Uniknięcie błędów w grze z otwartym światem pokroju GTA 6 to „zupełnie inna sprawa” niż w przypadku Wiedźmina 3, weteran Rockstara nie ma złudzeń
Byleby dało się rozjeżdżać pieski i grubasów bez wywalania gry i będę szczęsliwy :D
Na szczęście Rockstar jest na tyle utalentowanym studiem który pracuje nad grą od bardzo długiego czasu (i nie wiadomo ile jeszcze), że spokojnie możemy oczekiwać na samą premierę bardzo dopracowanej gry, najwyższej jakości, stworzonej przez samych specjalistów w swoim fachu. Cena oczywiście będzie potwierdzać nieskazitelność i innowacyjność tego produktu.
No spoko, ale czemu ziomek porównuje gta 6 do Wiedźmina 3, a nie do Cyberpunka 2077? Temu drugiemu chyba jednak trochę bliżej do ich gry?
Tak porównał do wieśka 3, bo tam nie było zbyt wiele błędów, a w cp2077 to jest skarbnica błędów, gra jeden wielki błąd to nie chciał z crapem porównywać :)
Może dlatego, że właśnie Wiedźmin jest gatunkowo inny? Po co miałby porównać GTA do gry, która miała dawać to samo, ale wykonali to obrzydliwie źle?
Wiesiek 3 miał trudniejsze zadanie. Wiesiek 2 nie był otwartym światem. W dodatku wszelkie kwestie dialogowe są bardzo rozbudowane, a nie same cutscenki. Rozumiem, że tworzą realistyczny symulator miasta i przestępczości, czyli to w czym CDP próbuje nadganiać Rockstar w Cp77 i dla mnie przegonili przez brakującą swobodę wyborów fabularnych w GTA czy RdR, nawet już na premierę Cp77
A czy w inne gry z otwartym swiatem to nie symulacja prawdziwego ludzkiego miasta (lub miast) ? :v
Oczywiście, że to zupełnie inne gry.
Wiedźmin 3 oferuje złożoną, wielowątkową, dobrze napisaną i w dużej mierze interaktywną fabułę.
Dlatego to do Wiedźmina 3 po niemal dekadzie wciąż powstają filmy w rodzaju "co powie postać x jeśli najpierw wykonamy quest y", gdzie okazuje się, że twórcy przygotowali dodatkowe ścieżki dialogowe a nawet dodatkowe wybory czy inne zakończenia questów pojawiające się przy okazji bardzo niszowych wyborów. Wystarczy zerknąć na kanał xLetails żeby zobaczyć jak kuriozalnie szczegółowa jest ta gra.
Tymczasem w GTAV mamy szczególiki na poziomie tego, że jak strzelimy w puszkę farby to zacznie się z niej ulatniać farba...
A ja tego nie lubię jak są wybory. Przejście gry zajmuje kilkanaście godzin i jak coś źle wybierzemy to pozostaje zaczynanie gry od nowa. Dużo gier ma autozapis wiec nawet nie da się wczytać starego sejwa. W niektórych grach musiałem kopiować cały folder z zapisem gry aby móc cofnąć zapis co jest wkurzające. A też nie lubię przechodzić kilka razy jednej gry z braku czasu. Najlepiej jak gra nie ma wyborów. No chyba ze wybory dotyczą jakichś pierdół, a nie uśmiercają postacie.
W GTA 5 jest tak samo - gracze sprawdzają, co zrobi dana postać, gdy odwalisz coś niestandardowego i okazuje się że czasem też są przygotowane niestandardowe scenariusze na takie okazje.