Zapomniany maluch od Nintendo, który wciąż ma potencjał. Game Boy Micro to najlepsza konsola przenośna w historii
Bardzo lubiłem tego malucha i jak się tak zastanowić to miałem w swojej karierze chyba kilkanaście sztuk. Świetny ekran, bardzo poręczny mieszczący się w każdej kieszeni i metalowa obudowa. Natomiast jego największe wady to brak kompatybilności z poprzednikami GB/GBC i akumulator. Z punktu kolekcjonerskiego urządzenia z akumulatorami to przekleństwo, bo dostanie do tego dobrego akumulatora tak samo jak GBA SP to wręcz rzecz niemożliwa. Oczywiście można kupić, ale większość jest zdegradowana lub tak fatalnej jakości że po tygodniu nadaje się na śmietnik.
choć jest to najlepszy Game Boy w historii
Najlepsze konsole z serii GameBoy to klasyczny Advance bardzo wygodny i na baterie, minus fatalny niepodświetlony ekran. Drugi to SP niestety mniej wygodny, ale za to z podświetleniem. I niestety przekleństwo akumulatora, sytuacja taka sama jak przy Micro.
Gry i możliwości jak najbardziej. Ale mimo, że wzrok miałem wtedy lepszy to ekran już był dla mnie za mały do komfortowego grania. Dlatego po Advance grałem od razu w DSa, Micro gdzieś miałem w ręku i był za bardzo "micro" :)
BTW: fajny artykuł, miło się go czytało. + na książki SW :P
Wielki (choć mały) niewypał. Przyzwyczajony byłem do małych ekranów GBA/C/A itd ale Micro to już była przesada. Może i piksele się lepiej zbijały w takim rozmiarze ale gry na których jest wiele tekstu i informacji(np Fire Emblem) na tym były mało czytelne.
Najlepszy GameBoy to był SP w wersji AGS-101, który miał podświetlenie pod ekranem a nie z przodu jak standardowe wersje. Przez to kolory nabierały barw.
Dziś to już przeżytek bo zwykłe podróbki chińskie mają IPSy ale jeśli mowa o oryginale od Nintendo to najlepszą konsolą jest w sumie NDS Lite. Który potrafi uruchomić gry z GameBoy(przez specjalny slot) i DS. Dalej to N3DS ale już gier z gameboy nie uruchamiał.