Olbrzymi sukces Black Myth: Wukong stanowi dowód na to, że różnice kulturowe są „zaletą, a nie wadą”. Chińskie RPG akcji wreszcie zmierza na Xboxa
Tytuł newsa troche nietrafiony biorąc pod uwage ze 90%+ kopii sprzedało się w Chinach xD
Im mniej chińskich wpływów - także kulturowych - na Zachodzie tym lepiej. Wcale mnie nie cieszy ten sukces (a że w większości grę kupili Chińczycy to inna sprawa).
Jasne że są na plus. Inaczej byłoby nudno.
... Masz kompletną rację! W obu przypadkach. Bo wiadomo że zaraz (i ja pisze) się zleją komentarze XD
Myk cały polega na tym, że druga kultura ma odnosić się z szacunkiem do kultury drugiej osoby. Wolność kończy się tam gdzie się zaczyna wolność innego człowieka. Itp itd.. gdyby tylko inne kultury chciały tak samo pracować jak te kultury które goszczą tych co nie robią jednak :)
Wukong to mega gierka!
Tytuł newsa troche nietrafiony biorąc pod uwage ze 90%+ kopii sprzedało się w Chinach xD
Im mniej chińskich wpływów - także kulturowych - na Zachodzie tym lepiej. Wcale mnie nie cieszy ten sukces (a że w większości grę kupili Chińczycy to inna sprawa).
Wcale mnie nie cieszy ten sukces
Rozumiem, że bardzo to wpływa na twoje osobiste życie.
A jakie konkretnie "chińskie wpływy kulturowe" cię martwią? I nie, komunizm to nie jest kultura.
Ich cała filozofia też stawia grupę ponad jednostką. I faworyzuje podległość, służalczość i podporządkowanie.
Aczkolwiek mimo wszystko dobrze czasem zobaczyć dzieło osadzone w realiach kulturowych innej cywilizacji, choć chińska jest dla mnie wyjątkowo niestrawna
Oczywiście że to zaleta! Odkrywamy koło na nowo... Kultura "woke" chce by wszystko w prawdziwym życiu jak i fantastycznych światach wyglądało jak amerykańska ulica, ci sami ludzie i ta sama polityka w każdym dziele fikcyjnym i rzeczywistości, nuda na całego...
Coś ci się pomyliło, to właśnie anty-woke chce, żeby cała kultura składała się z białych heteroseksualnych mężczyzn. Reszta nie jest mile widziana.
Gadanie o tym że ludzie "anty-woke" chcą samych białych jest idiotyczne, a co jeżeli w grze o Japonii chcę ludzi z Azji? A w grze która dzieje się w Afryce chcę by większość bohaterów była czarnoskóra? Wiem, to szalone, trzeba politycznie ubić wszystkie kultury, Azja musi wyglądać jak amerykańska ulica, Afryka musi wyglądać jak amerykańska ulica, słowiańska Europa musi wyglądać jak amerykańska ulica, każdy fikcyjny świat z książki czy gry musi wyglądać jak amerykańska ulica.
A z czym problem ci anty-woke ludzie mają problem w nowym zwiastunie Subnautica 2 ? Bo jeden z bohaterów nie jest biały i co czarnoskórych po wodą być nie może?
Ubi świetnie pokazał że ludzie chcieli zagrać japończykiem w Japoni dostali wymuszoną czarnoskórą postać bo trzeba odchaczyć czek listę.
Ja rozumiem ze kazdy ma swoje poglądy, ale zaprzeczanie rzeczywistosci, w tym przypadku ze jedna słuszna narracja jest forsowana w mainstreamie, w tym przypadku, w grach, to juz są początki choroby psychicznej.
a co jeżeli w grze o Japonii chcę ludzi z Azji?
Nic, a co ma być?
A w grze która dzieje się w Afryce chcę by większość bohaterów była czarnoskóra?
I co w związku z tym?
trzeba politycznie ubić wszystkie kultury
Właśnie o to walczy ruch anty-woke. Kultura białego człowieka ma zajmować dominujące miejsce, a heteroseksualny facet ma być jej głównym odbiorcą i targetem, co zresztą ci ludzie sami otwarcie przyznają.
Azja musi wyglądać jak amerykańska ulica, Afryka musi wyglądać jak amerykańska ulica, słowiańska Europa musi wyglądać jak amerykańska ulica
Nie wiem według kogo ma to tak wyglądać i nigdy się z czymś takim nie spotkałem w praktyce, ale spoko, możesz sobie pofantazjować.
każdy fikcyjny świat z książki czy gry musi wyglądać jak amerykańska ulica.
Jeżeli przez "każdy" rozumiesz dwa seriale - Rings of Power i The Witcher, to tak.
jedna słuszna narracja jest forsowana w mainstreamie
Dokładnie, a przejawem tego są te wszystkie nagonki, hejt, review bombing, całe kanały, platformy i serwisy poświęcone tematyce "anty-woke", czy nawet grożenie twórcom, jeżeli dane dzieło nie jest odpowiednio (czytaj: skrajnie) konserwatywne i prawicowe.
Ja mam wrażenie, że cały ruch "anty-woke" przeszczepiony w sposób bezmyślny z USA, pragnie, by kultura wyglądała jak kino akcji z lat 80. Główny bohater ma być biały i wyróżniać się wszelakimi cnotami, kobiety mają wyłącznie ładnie wyglądać i służyć do zachwycania się głównym bohaterem, czarnoskóry mężczyzna może być w najlepszym przypadku kolegą głównego bohatera, latynosi mogą być wyłącznie kryminalstami, wszyscy azjaci są mistrzami sztuk walki.
Oj tak, dokładnie tak było. Nie ma w tym ani trochę kłamstwa i manipulacji! San Andreas, Ghost of Tsushima, Sleeping Dogs, The Walking Dead, seria Yakuza, Sekiro, Prey, tamten drugi Prey, Infamous: Second Son, seria Just Cause. Wszystkie zbojkotowane przez tych okropnych anty-woków, co to nie chcą nie-białych ludzi w grach! A jak RE5 zostało osadzone w Afryce, to jeszcze zrobili nagonkę na Capcom, że Murzyni są czarni! A co z takimi grami, jak bijatyki? Eddy z Tekkena, Scorpion z Mortal Kombat, Chun-Li ze Street Fightera - najbardziej znienawidzone postaci w historii gier! Co chwila słychać głosy, jak to złe anty-woki chcą, żeby oni wszyscy w rzeczywistości byli białymi facetami!
To wcale nie jest histeryczna odklejka kogoś, kto zapomniał wziąć leki. Ależ skąd!
Odklejka over 9000.
Nic, a co ma być?
No takie nic, że twoje projekcje w stylu "anty-woke chce, żeby cała kultura składała się z białych heteroseksualnych mężczyzn. Reszta nie jest mile widziana." zostały wyśmiane.
Nie wiem według kogo ma to tak wyglądać i nigdy się z czymś takim nie spotkałem w praktyce
Wg ruchu łołk.
Nigdy tego nie widziałeś =/= to nie istnieje. Wyjdź ze swojej postępowej bańki.
nagonki, hejt, review bombing, całe kanały, platformy i serwisy poświęcone tematyce "anty-woke", czy nawet grożenie twórcom, jeżeli dane dzieło nie jest odpowiednio (czytaj: skrajnie) konserwatywne i prawicowe.
A teraz wyobraź sobie to samo ale w drugą stronę, czyli skrajnie postępowe i lewicowe.
A, ty nie spotkałeś się z takim zjawiskiem? Daj se siana, tchórzliwie milczysz na ten temat, bo nie pasuje to do twojej narracji.
...że nie czujesz brzydkiego zapachu własnej hipokryzji.
Lata mijają, posty lecą a wiara ciągle się łapie na trolowanie kolegi na P i z nim gada. Po co z nim dyskutujecie? Przecież on jest w każdym temacie który ma szansę na jakiekolwiek tematy związane z woke tylko po to żeby znowu głupio pytał gdzie ludzie widzą woke.
Nawet Planeswalker nie miał takiego daru do trollowania.
Jasne, że zaletą, i wiadomo to co najmniej od czasów Wiedźmina 3, który zachwycił wszystkich (w tym nawet Polaków) swoją słowiańskością.
Ale to jest po prostu trucie.
Kultura nie ma nic do tego, to jest gra, gra ma być dobra, to czy w grze znajdą się wierzenia i baśnie jednego czy drugiego narodu nie ma znaczenia, ważne by było to dobre.
Gra jest w zmyślonym świecie, co prawda ten zmyślony świat zrodził się z jakiejś prawdziwej kultury, jednak to co w nim jest już jest często spoza rzeczywistej kultury, bo nie istnieje.
Nie do końca, bo nawet gra doskonała pod względem grafiki, muzyki, mechaniki i każdym innym, może być dla danych odbiorców zwyczajnie niestrawna ze względu na zbyt dużą abstrakcyjność lub obcość kulturową.
Ja np. widzę, że Wukong wygląda ładnie i zbiera dobre oceny, ale kompletnie nie interesuje mnie granie małpoludem w jakimś cieżkostrawnym dla mnie micie. Podobnie pewnie miałbym problem z tytułem osadzonym w mitologii hinduskiej czy subsaharyjskiej.
Oo, fajnie że pudełkowa wersja się pokaże to gra trafi na moją listę zainteresowania.
Oczywiście, że jest zaletą, przecież na tym wybił się CD Projekt przy Wiedźminie 3, który kipiał słowiańskim klimatem który byl dla zachodu egzotyczny. Dobrze pokazana odmienność kulturowa zawsze będzie zaletą
To woke jest kulturą czy ideologią? Pytam, bo już nie wiem jak mam szczuć w Internecie.
Jest takie angielskie słowo, które trafnie oddaje, czym naprawdę jest woke - tym angielskim słowem jest MADNESS :-)