WordPad znika z Windowsa 11. Microsoft zaleca używanie Worda i Notatnika
A kto dzisiaj korzysta z RTF?
Prawda jest taka, ze chyba nikt. Dla złożonych dokumentów i tak potrzeba Worda, dla prostych rozwiązania opensorcowe i tak są lepsze od WordPada bo wspierają Docx i inne życiowe formaty.
WordPad wspiera Docx, możesz otwierać i zapisywać pliki w tym formacie.
Ze strony M$
You can use WordPad to open and save text files (.txt), rich text files (.rtf), Word documents (.docx), and OpenDocument text files (.odt).
Jako człowiek na codzień obserwujący pracę urzędników w Wordzie muszę stwierdzić, że Word dla wielu osób jest zbyt rozbudowany i skomplikowany. Wordpad sprawdza się tu o wiele lepiej. Można tekst wyrównać do lewej, prawej, pogubić... Wiele więcej urzędnik nie potrzebuje. Widziałem już dokenty bez jednego enter mimo wielu akapitów, a nawet jak ludzie, żeby wstawić pusta stronę, wstawiają milion spacji bo nie ogarniają działania enter, nie wspominając o enterze z controlem, więc im więcej przycisków na ekranie i w ogóle w programie, tym gorzej. A do wstawienia tabelki i tak zawołają informatyka albo Zośkę, bo jej syn studiował informatykę. A potem i tak wpiszą w CV "dobra znajomość pakietu MS Office".
W urzędzie i tak kupią Worda, bo wszyscy go mają, choć nikt nie wie po co. A w większości przypadków właśnie Wordpad by im wystarczył.
Dlaczego bronisz MS? Co ci WP przeszkadzał? Tak ci ku* przeszkadza te kilkaset kilobajtów, że musisz innym bruździć?
Do wielu rzeczy RTF świetnie się sprawdzał -- sama aplikacja jest super lekka do tego funkcjonalnie można traktować ją niczym prosty edytor tekstu oferujący alternatywny kierunek rozwoju niż ten który obrała cała reszta aplikacji tego typu które pocisły jak jeden mąż w deweloperke. Format też fajny (płaski) zawsze to ekstra opcja.
Z klasycznymi programami biurowymi trzeba się najpierw przemęczyć żeby raczyły traktować dokument jako jeden wielki cyfrowy arkusz papieru, potem powywalać menusy, powyłączać masę opcji (a i tak zawsze jakiś h* gdzieś "pomocnie" wyskoczy) a potem to odkręcać przy klasycznych dokumentach albo mieć dwa różne zestawy office (które też czasem się gryzą)
Koniec świata. Co tu robić. W sumie raz na 5 lat jak go odpaliłem i to często przez pomyłkę to było dobrze ale i tak mi żal że go usuwają.
Mała strata. Od tylu lat w ogóle nie używałem WordPad. Od tego jest Libre Office lub płatny Word.
Tak samo było z Paint. Po co mi Paint z bardzo ubogie narzędzi, skoro mam Adobe Photoshop i CorelDraw, albo darmowy GIMP czy PhotoScape X?
Jeśli ktoś kocha Paint i WordPad, to nadal można pobrać z Internetu i zainstalować na dysku. Tak jak klasyczne gry Windows - Spider, FreeCell itd.