Specjalnie wybrałem tak skrajnie różniące się od siebie gry, żeby sprawdzić jakiego typu tu jest społeczeństwo. Wybierajcie tylko te dwa tytuly. Później napiszę, czemu tak.
Siedem. Planuję jeszcze jedną
A tak serio - nowych nie lubię, ale stare były świetne, z Black Flag i Unity włącznie.
No i tych nowych nie lubię z powodu gameplay"u, mechanik i fabuły, nie wielkości.
Ogólnie tu akurat zgadzam się z kęsikiem.
To teraz pochwal się, ile czesci przeszedłeś do filmiku koncowego
A czemu nie Syndicate? I wszystkie to rozumiem też trylogię w 2D?
Bo Syndicate był najgorszym AC jaki Ubi wyprodukował. Trylogię 2D nie traktuję jako główną serię więc nie przywiązuję do niej wagi. Pograłem w China i Russia ale nie skończyłem bo nie jestem fanem platformówek.
Oho, Hydro przeprowadza eksperyment społeczny na forum.
Odpowiadam: zależy jaki Assassin's Creed. Jak te 3 nowe to Stray, jak stare AC to stare AC.
To jest głupie porównanie bo akurat dla niektórych nowe AC to najgorsze "współczesne gry" więc nigdy ich nie wybiorą nawet jeżeli preferują współczesne gry z otwartym światem. Trzeba było dać do wyboru Stray lub RDR2.
Ja bardzo lubię współczesne gry z otwartym światem i uważam, ze jest ich zbyt mało. Ale nowymi AC to się już rzygać chce. Stare przeszedłem wszystkie pomijąc te w 2D i te których nie było na PC, większość z nich kilkukrotnie.
Nie licząc części platformowych oraz tych wydanych na urządzenia mobilne, za które się w ogóle nie zabierałem to przeszedłem każdą odsłonę asasynka, łącznie z czyszczeniem mapek z wszystkich aktywności, znaczników, skrzynek i innych.
Odysseya tak się mi podobała, że nawet pokusiłem się o wbicie wszystkich osiągnięć.
Stray to sztucznie nadmuchany hajpem indyk.
Aż dreszczy dostałem czytając tą wypowiedź, ale szanuję. Dopisalbym do tematu "PRZY OKAZJI ILE MASZ LAT", ale zaraz by mnie szkalowano i zgłaszano, że nie szanuje młodego pokolenia i wzięto by mnie za rasistę wiekowego.
Powiem jednak, że te indyki mają więcej duszy niż współczesne gnioty AAA, które tej duszy w ogóle nie mają. Ale muszę poczekać jeszcze na kilka(naście) wypowiedzi, by móc powiedzieć więcej w tym temacie.
assasin. przeszedem w całości pierwsze trzy części i black flaga, w późniejszych gram dopóki mi się nie znudzi - ale to jest generalnie motyw całej mojej historii grania, ukończenie lub nie gry nie ma dla mnie większego znaczenia, gram dopóki mnie bawi a potem przestaję.
Origins PC maks
Odyssey Platyna PS4
Valhalla XBOX ukończona bez dodatków ....ale nie maksowałem już
Ponownie ogrywam sobie Origins z racji tego , że jest w game passie.
Także Assassyn jest świetny .
Nie rozumiem tego porownania. Uwazam, ze zadane pytanie jest z dupy i juz tu pewne osobniki staraja sie udowodnic czemu ich wizja jest lepsza od innych. To tylko gry i tyle. Maja dawac rozrywke jak sie nudzisz. Tak samo jak ksiazki,filmy,seriale,teatry,opery etc etc. Ostatnio ludzie daja za duze znaczenie do tych rzeczy. Jakby mialy zmienic ich zycie. Duzo firm to wykorzystuje i non stop czytam/slysze jak nie obejrzysz, nie zagarasz stracisz cos. Zwlaszcza jak jest jakis nowy film od Marvela to ich reklamy sa jakbys mial stracic nie ogladajac cos epokowego. Juz zyg mnie bral jak byl Endgame.
Te porównanie jest celowe. Potraktuj to jak eksperyment. Chcę coś tylko sprawdzić. Nie bierz wszystkiego do siebie panie kolego :)
Nie wiem, nie gralem w Stray choc mam go dostepnego w plusie. Nie ciekawi mnie ta gra. Assassiny te nowe weszly mi jak noz w maslo i to zdecydowanie najwieksze zaskoczenie ostatnich lat dla mnie. Najpierw pod koniec zeszlego roku zupelnie z czapy kupilem Origins i skonczylo sie na platynie po 70h, a teraz to samo robie z Odyseja. Jak wczesniej ogladalem jakies gameplaye czy screeny to kompletnie mnie to nie jaralo. Ba, pamietam jak x lat temu zobaczylem Origins u kumpla to go wysmialem, ze gra w takie gowno. To bylo jakos na premiere, bo ja pamietam dalej bylem oczarowany ukonczonym wczesniej Wiedzminem. A po latach przewrotnie sam w to maniacze, ale jak to sie mowi tylko krowa nie zmienia zdania. Nie interesuje mnie opinia innych, bo to sa naprawde swietne gry i jedyne w swoim rodzaju.
Z wczesniejszych czesci skonczylem jedynke jak byla premiera i ostatnio drugi raz oraz staram sie nadrobic dwojke tzn mam juz wlasciwie platyne tylko musze skonczyc gre. A mi sie nie chce, bo dretwe to i nudne troche ;) Takze raczej nie dolacze do tych co wychwalaja sequel. Juz w 2008(9?) roku zreszta szybko ja porzucilem bo gdzies mi nie zagral ten klimat italiano
Nie wiem, nie gralem w Stray choc mam go dostepnego w plusie. Nie ciekawi mnie ta gra
Też tak mialem. Ani mnie ziebila, ani grzała. Wczoraj jednak zagrałem (mialem grać szybkie 5 minut u kumpla, skończyło się na 2h) i stwierdziłem, że to największa niespodzianka gamingowa od czasów pierwszego Far Cry'a, który w przeciwieństwie do wszystkich innych części w ogóle nie był zapowiedziany, wyszedł niecaly miesiąc [2-3 tygodnie?] po pierwszych głośnych zapowiedziach i szturmem przejął scenę będąc w top 3 najlepszych gier 2004 (zaraz po HL2 i Doome 3 - w sumie mieszcząc się pomiedzy). Mówiąc krótko - dwa lata (po HL Alyx i po "BLIZNACH") musiały minąć, by pojawiła się szansa na grę, którą przejdę w całości (druga taka gra to The Quarry). Stray mnie tak zaciekawił, ze może nawet wbiję platynę (pierwsza od czasów serii Tomb Raiderów by CORE DESIGN)
Gdybym miał chęci na to nudne Rogue i trójkę to bym przeszedł wszystkie, nie licząc 2D. Origins I Odyseję przeszedłem dwukrotnie, Odyseję platynując przy okazji. Powoli też się zabieram za drugie podejście do Unity, mojej ulubionej części (:
A Stray to przyjemna gra na jeden wieczór. Nie ma co tam robić po 4-5 godzinach.
Tylko po co grać w grę jak się przeszło fabułę? Rozumiem wbijanie platyn, ale to się robi najczęściej w czasie grania, a nie po ukończeniu fabuły. I ważne - czemu pominąłeś najlepsze części serii, jakimi są spin offy 2D?
Tylko po co grać w grę jak się przeszło fabułę?
Bo sprawia to po prostu przyjemność.
ale to się robi najczęściej w czasie grania, a nie po ukończeniu fabuły.
Nie, to się robi wedle własnego uznania.
czemu pominąłeś
Bo nie interesowały mnie one. Co tu dużo mówić.
czemu pominąłeś najlepsze części serii, jakimi są spin offy 2D?
One są tak dobre? Bo mam na uplay ale nigdy je nie odpalalem
Ja jakoś mimo wielu prób nigdy nie byłem w stanie asasynów naprawdę polubić. Jedynka mnie kupiła settingiem, ale ostatecznie pokonała powtarzalnością. Black Flag był nawet w porządku, ale w tej grze generalnie pływałem sobie statkiem, a o wątkach asasyńskich starałem si,ę nawet nie pamiętać. Potem przeszedłem Origins, trochę z ciekawości, żeby zobaczyć jak się zmieniła formuła i nawet z przyjemnością zrobiłem wszystko, co było do zrobienia, ale do kolejnych mnie już nawet nie ciągnęło.
Natomiast jeśli chodzi o Straya, to jednak zdecydowanie stawiam na niego, mimo że generalnie jestem raczej psiarzem, niż kociarzem.
Ogólnie rzecz biorąc, wolę raczej poznać jakąś ciekawą historię, albo coś fajnego przeżyć, więc takie krótkie, mniej typowe gry są dla mnie bardziej atrakcyjne od otwartych światów na setki godzin.
Podpisuję się pod 99,99% tego komentarza. To 0.01 to fakt, że jestem bardziej kociarzem, ale pieski też kocham. Zresztą wszystkie zwierzaki kocham. Zwierzaki to największa radość tego świata. Cala reszta Twojej wypowiedzi normalnie zywcem wyjęta z moich ust. Nawet każdą jedną część Asasyna podsumowuję identycznie :D Natomiast ostatnie Twoje zdanie to wręcz moje motto gejmingowe :P :D
Wszystkie 2 razy a Brotherhood, Black Flag i Origins po 4. Od deski do deski. Będę grać w AC do ostatniej części i żadne twoje antyubisoftowe krucjaty mi tego nie zabronią
Stray mnie raczej nie kreci.. W sumie tak samo jak AC
O ile te nowe czesci (z Valhalla na czele) są bardzo spoko, to te stare AC z czasów PS3/360, dzisiaj to niegrywalny sredniak
Gameplay to drewno w czystej postaci, walka i skradanie jest tragiczna, fabularnie jest ciekawie do brotherhooda wlacznie (ale i tak dosc umiarkowanie), dalsze czesci fabuły równie dobrze mogły by nie miec
Grałem niedawno w Black Flag i szczerze mowiac dawno w takie guffno nie gralem, strasznie się to zestarzało
Akurat stare AC są dużo mniej drewniane niż nowe AC. Gameplay w nich jest dużo płynniejszy i przyjemniejszy. Grałem w 2020 w pierwszego AC i mogę powiedzieć, że zestarzał się bardzo godnie. Dalej czuć od niego prawdziwego "next-gena".
Chyba sobie zartujesz
Stare Asassiny to klasa sama w sobie
Mają lepszy system walki niż ten pożal się system walki w nowych AC
O ile pierwszy AC jest trochę monotonny i powtarzalny tak reszta jest bardzo dobra (nie licząc unity i syndicate)
Gameplay w starych AC płynny xD
Polecam zdjąć te nostaligiczne okulary, sam kiedys myslalem ze te stare byly lepsze, ale dzisiaj nie da się w nie grać, bez odruchów wymiotnych xD
Nowe asasyny sa duzo plynniejsze i dynamiczniejsze,w Odyseje gra sie 100 razy przyjemniej niz w dwojke z ezio collection
Oczywiście Assassin's Creed. W Stray trzeba grać kotem, a koty to głupie, bezużyteczne stworzenia, kto by chciał się w nie wcielać?
Assassin's Creed. Ja szczerze tylko pierwszą część przeszedłem a dwójkę tylko lekko większą połowę i początek trójki. I w sumie tyle. Ale ja ostatnio długo nie grałem w gry. Ostatnio w coś grałem na jesień w 2017 roku i od tamtej pory nic.
Czeka mnie masa gier do ogrania. Wszystkie gry, które mnie interesują mam zapisane. AC chcę przejść wszystkie części.
Chciałem to umieścić pod piątą odpowiedzią w tym wątku, ale tak się rozpisałem, że uznałem, iż lepszym wyjściem będzie nowy post.
Absolutnie się zgodzę, że pośród indyków można znaleźć naprawdę świetne perełki z innowacyjnymi mechanikami, jednak do tej plejady gier nie mogę zaliczyć Stray, gdyż w moim odczuciu jest to zwykła wydymuszka, której popularność nabijają kociary.
Ładna gra z fajnym settingiem i nietypowym głównym bohaterem, czy naprawdę tak mało wystarczy, by wpadać w zachwyty?
Na domiar złego wybrałeś do debaty akurat moją ulubioną serię gier, więc oczywiście, że będę stronniczy w mojej wypowiedzi, jednak nie mogę się zgodzić z wnioskiem, który próbujesz tu wykreować.
Wiadomo, że teraz gry AAA są bardziej zachowawcze i bezpieczne, bo podczas produkcji pompowane są w nie grube miliony zielonych i nie ma w tym wszystkim miejsca na pomyłki, a mimo to wciąż wychodzą duże produkcje, które potrafią oczarować graczy, żeby nie szukać daleko- Elden Ring. Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że to odgrzewany kotlet, kolejna typowa gra dla FromSoftware, a chyba nie powiesz mi, że ta gra nie ma duszy? Nawet spod rąk włodarzy z Activision potrafi wyjść gra z duszą - Modern Warfare z 2019 był bardzo ciepło przyjęty, a tegoroczna kontynuacja jest bardzo wyczekiwana.
To że tobie się coś nie podoba nie oznacza od razu, że jest to bezduszne. Każda gra jest robiona przez ludzi, a patrząc po warunkach pracy jakie mają deweloperzy i tych wszystkich crunchach... mogę śmiało powiedzieć, że nawet w grach wydawanych przez największe korpo znajdą się kawałki duszy pasjonatów wszelakich, którzy pomimo tych wszystkich trudności dostarczają nam, graczom elektroniczną rozgrywkę i to w takich ilościach, że każdy może znaleźć coś dla siebie- dla ciebie koty, dla mnie cofanie się w czasie do różnych epok historycznych.
"Ładna gra z fajnym settingiem i nietypowym głównym bohaterem, czy naprawdę tak mało wystarczy, by wpadać w zachwyty?"
Ciekawa kwestia prawda? Jeśli ktoś uważa, że to słaba gra, to najwyraźniej wybiła się dzięki temu, że inne gry są jeszcze gorsze. Warto się poważne zastanowić, jaki musi być stan branży w segmencie AAA, ale również częściowo i AA, czy indyków, żeby obiektywnie rzecz biorąc krótka i bardzo nieskomplikowana gra zbierała takie zachwyty. Jak bardzo na jedno kopyto, skoro jakikolwiek przejaw kreatywności i nietypowości wzbudza taki entuzjazm.
Oczywiście że Assassin's Creed, nie ma nawet pola do porównań. Od dechy do dechy ukończyłem 8 odsłon, setki godzin zabawy.
Ja w tym roku złapałem się za Origins, bo żona chciała to ogarnąć trochę i ku mojemu zaskoczeniu wbiło mnie to ostro na 100 godzin.
Ale, że zupełnie nie kleiłem wątku z teraźniejszości to uznałem, że sprawdzę co tam się działo i odpaliłem poprzednie części. Teraz jestem w Black Flag. Rouge sobie pominę, bo przechodziłem jakieś 2-3 lata temu i Unity chyba też, bo w połowie mnie zaczęło nudzić.
Wciąż fajne gry to są w sumie.
Ja chciałem zagrać w AC Origins ale boję się że mnie znudzi jak DA Inkwizycja :(
Zdecydowanie Assassin's Creed. Ostatnia część, Valhalla, 100% mapy i cała fabuła ukończona. Straya może kupię jak spadnie cena do 40 złotych.