Umiera FIFA, rodzi się EA Sports FC. To już oficjalne
Może to tylko ja tak sądzę, ale ta nowa nazwa Fify jakoś nie jest aż tak chwytliwa. Bardziej brzmi jak studio, które tworzy grę niż sama gra. Podobnie z PES teraz eFootball.
Nazwa pewnie dużo nie zmieni, ale zobaczymy.
jeszcze to EA Sports jest spoko, oznaczanie swoich gier sportowych w takim sposób jak to było np. z Tom Clancy, czy Sid Meier, ale ta nazwa - FC, coś mi się zdaje że to nie będzie po prostu Football Club tylko wymyślili jakąś mega głupią nazwę rozwinięcia
A nie lepiej EA Football 2023, i co roku zmiana numerka
Bo że sport to każdy wie a FC nie wiadomo co oznacza
Nie może być Football w nazwie. To jest globalna marka a w USA Football to nie jest piłka nożna.
W takim razie FC czyli skrót od Football Club też nie ma sensu w USA. Zresztą, dawny PES też ma Football w nazwie i nikt go nie myli z Maddenem. Zawsze też można dać inną nazwę na konkretny rynek, tak jak bywało w poprzednich latach.
Ja także jestem zdania, że wybrana nazwa brzmi głupio.
eFootball to już przeżytek, oni o rynek USA już nie rywalizują bo sami ledwo trzymają się powierzchni a FIFA jednak jest globalną marką.
A zmiennych nazw na różne rynki już się nie stosuje, wymagałoby to z resztą dużo większych nakładów na marketing żeby promować dwa brandy jednej gry.
No i jest jeszcze seria Madden też od EA
Nie grałem w FIFĘ już dłuższy czas, ostatnio nadarzyła się okazja bo gra pojawiła się w PS+ i mogłem zagrać w FIFĘ 22 i powiem szczerze, że albo ja lepiej zapamiętałem tą serię, bo kiedyś mi się zdecydowanie fajniej grało a ostatnią FIFĘ jaką grałem to była ta w której debiutował ten tryb fabularny z Hunterem, albo ta FIFA 22 jest jakaś skopana pod względem gameplaya.
Zależy, w którą wersję grałeś, jak oldgenową (PS4) to masz rację, jest skopana pod względem gameplaya. Ale jeśli nextgenową (PS5) no to nie wiem, bo ta wersja jest jak niebo a ziemia. Jestem ciekaw, co wykrzeszą już w kolejnej częśći, pełnoprawnej nextgenjowej FIFIE.
Jak EA zapowiada poważne zmiany, to już wiadomo, że będzie z tego tylko wielka beka.
Ależ to bardzo byłby piękny zwrot akcji i jednocześnie chichot losu, gdyby Konami zaczęło robić gry dla FIFY (bo ta jakiegoś dewelopera z doświadczeniem w sportówkach musi zatrudnić). Inna sprawa, że ludzie mają gdzieś, kto robi jaką grę. Zobaczą nazwę FIFA na okładce i kupią. Marka, co by o niej nie mówić, mocno wryła się w świadomość konsumentów. EA Sports FC stałby się outsiderem. Zobaczymy, ale niezły bałagan się szykuje w tym segmencie.
Nie stać ich na to a i FIFA by się raczej nie zgodziła na markę, która nie ma praw do większości drużyn na świecie.
Mi chodziło o to, że Konami za kasę od FIFY (bądź co bądź kasiasta organizacja) porzuca eFootball i zaczyna klepać kolejne edycje FIFY. No po prostu piękny scenariusz, nawet jeśli mało realny. Ale nie taki bajzel ta branża widziała. Bo sama organizacja FIFA może sobie rzucać sloganami o licencjach i jakości, ale ktoś te gry im musi przecież zrobić. Na to potrzeba czasu, o kupie siana nie wspominając. A devów z doświadczeniem w grach sportowych aż tak dużo na rynku nie ma.
Umowa z FIFA nie daje praw do drużyn.
Poza tym umowa z nimi jest mocnym ograniczeniem, nie można wprowadzać nowości do rozgrywki bo wszystko musi być zaaprobowane przez FIFA i np. zmiana w której tylko jeden zawodnik jest potrzeby do zaczęcia gry od środka weszła do gry po prawie 2 latach od wprowadzenia tego przepisu, bo obwiązywał w UEFA a w FIFA jeszcze nie bo nie było rozgrywek na tym poziomie.
EA miało też problem z wprowadzeniem trybu dla mniej niż 22 piłkarzy właśnie przez FIFA która robiła im problemy a i przez licencje FIFA EA nie mogło podpisać licencji z dużą ilością innych firm bo np. głównym partnerem FIFA jest Adidas więc mieli problem z licencją Nike.
Dla Konami nie ma absolutnie żadnego interesu w tym, żeby brać tą licencję, szczególnie że mają mało kasy a i wątpliwe, że mieliby prawo do nazwy i mogli wydawać swoją grę pod tą samą nazwą co EA.
Zależy jak taka umowa między - przypuśćmy - Konami a FIFą byłaby skonstruowana. Bo nie jestem pewien kto kogo bardziej w tym momencie potrzebuje. Z jednej strony mamy Konami po fatalnej premierze eFootball, a z drugiej organizację FIFA bez studia deweloperskiego z doświadczeniem w grach piłkarskich. No ale tak czy siak nic tak naprawdę nie wiadomo. Zabawę i gdybologię tu uprawiamy :)
I popularności nie zyska, bo nie ma licencji na kluby, to EA je dzierży a Konami najwięcej co potrafiło przez dekadę ugrać to wyłączność na Juventus i Barcelonę z wyłącznością na stadion.
Sama FIFA zapowiada, ze gry z nazwa FIFA 24 itd nadal beda powstawac i bedą najlepsze na rynku.
XD
Ciekawe kto im je zrobi, Koonami sie kopie po czole, a oprócz EA Sports nikt nie umie w gry piłkarskie
Fajnie, ze coś się dzieje
Tragiczna ta nazwa, nie wyobrażam sobie komuś mówić że gram w EA Sport FC, chyba będę nadal to nazywał fifą.
Chyba jednak cię interesuje skoro wpadasz i zostawiasz komentarz...
i znow jak co roku koleczko sie zatacza xD znow obiecuja gory a jelopy beda kupowac :) otworzcie ludzie oczy ja otworzylem jak wyszla fifa 2019 od tamtej pory nie gram w ten zbugowany syf
Gdzieś Ty widział obiecywanie gór? Nowe kluby, tryb WC to są "góry"? Zrozumcie wreszcie, że EA obiecuje TO SAMO i dlatego właśnie jest tak popularna. Nawet tryb Ultimate Team nie był rewolucją (czyli można powiedzieć tą Twoją "górą") bo tam chyba w tej Fifie10 czy kiedy to było nie chce mi się sprawdzać to był właściwie taki tam testowy tryb i nie mam w pamięci, żeby był na piedestale (finalnie wyszła z tego totalna rewolucja).
Zrozumcie, że ludzie mają prawo lubić pokopać piłę na ekranie mając aktualne składy, a nie stare czy jakiegoś Runaldo czy Real Damryt i w dodatku te dwie stówy czy tam ile na rok to śmieszny pieniądz w przeliczeniu na godziny jakie spędzają z tytułem (jedna z tańszych ich gier pewnie).
Dla mnie Fifa nadaję się tylko do kanapowego grania, można się też przy tym wzmocnić alkoholem.
No właśnie sęk w tym, że licencja FIFA to nie jest prawo do graczy. Tak jak wspomniał ktoś powyżej/wcześniej - ta licencja przydawała się im w sumie tylko raz na 4 lata przy okazji robienia dawniej osobnej gry, a obecnie już tylko dlc o tematyce World Cup.
Prawa do graczy zazwyczaj trzymają kluby - wyjątki stanowią najgłośniejsze nazwiska (wówczas developer musi się dogadywać z managerem zawodnika). A zarówno te, jak i prawa do lig zostają w rękach EA, więc za 1,5 roku może się okazać, że nie "EA Sports FC" (nadal zakładam, że ta nazwa to tylko placeholder), tylko właśnie FIFA 24 (o ile faktycznie taka powstanie) będzie miała problem z brakiem prawdziwych graczy, klubów i lig...
Powiem szczerze, że nie wiem, ja kto działa, pamiętam tylko sytuację, gdzie stracili prawa do polskiej ligi i stworzyli fałszywą ligę z sztucznymi klubami, ale nazwiska piłkarzy były prawdziwe.
"Jeszcze więcej autentyczności i realizmu"... Co za bzdury. FIFA z piłką nożną to nie ma za wiele wspólnego. To jest gra zręcznościowa piłko-nożno-podobna :)
No poczekajcie z tymi osądami. Jeśli są tam tak samo mądre głowy w IT jak i w Marketingu to może spróbują podbić rynek żeby już na start zdetronizować nadchodzącą konkurencję. Wiecie, ich myśleniem żeby już na start zaskarbić sobie serca graczy to wydadzą piekielnie dobrą grę, z rzeczami które od zawsze były pożądane ale świadomie odkładane na różne edycję Fify. To może być ten sztos właśnie, a dopiero potem zaczną znowu wydawać słabsze odsłony jak już fani będą kupieni. Ja bym tak do tego biznesowo podszedł.
Jestem bardzo ciekawy kto na tym lepiej wyjdzie. EA, które od lat nie zrobiło dobrej gry czy FIFA, która w ogóle nie ma doświadczenia, ale będzie zdeterminowana żeby dobrze wypaść od początku i zatrudni ogarniętych ludzi, a gracze w końcu dostaną turniejową piłkę z prawdziwego zdarzenia, ze wszystkimi reprezentacjami, kwalifikacjami, itd.
Tak swoją drogą... Ciekawe kto przejmie serię FIFA, ale dla mnie jest jeden, i w sumie jedyny kandytat... ale...
Swego czasu pamiętam, jak mniej więcej w okolicach premiery NBA 2k12 od 2K Sports mówiłem, że to było by coś pięknego gdyby stworzyli oni grę piłkarską. NBA 2k12 wtedy było grą, o jakiej każdy fan piłki kopanej tylko mógł pomarzyć, a samo 2K Sports wydawało się wtedy mesjaszem gier sportowych. Jaką ironią losu było by, gdyby okazało się, że ten świetny w tamtym czasie deweloper, który spadł na samo dno mikrotransakcyjnego syfu, przejął markę FIFA. No uśmiałbym się do rozpuku gdyby tak się stało.
Nie wiem jak to komentować ale jeśli EA Sports rzetelnie informuje to coś jest być może na rzeczy, jeśli mam być szczery to FIFA 24 była by lepszą nazwą ale EA Sports FC trochę wydaje mi się jakby była bardziej nazwą jakiejś funkcji społecznościowej w grze niż nazwą gry! Zobaczymy, poczekamy może się sprawa wyjaśni w 2023 roku(tj. przyszłym roku ;) )
EA w nazwie gry to od razu - 100 do respektu.
Mogli sobie odpuścić megalomaństwo.