Fallout 76 wyszedł na prostą? Oceny na Steam są pozytywne
A może mało kto już się na tego crapa nabiera i zostają głównie najwięksi fani w różowych okularach? ; p
Nie, Bethesda po prostu naprawiła swoją grę, w tej chwili F76 to naprawdę niezła gra w stylu Bethesdy, jakby dodali Creation Kit i dedykowane serwery to byłby to dla mnie najlepszy Fallout stworzony przez Bethesdę.
Nie jest niezła. Podobały mi się wszystkie wcześniejsze Fallouty od Bethesdy, a mimo to Fallout 76 totalnie mnie odpycha. Próbowałem go polubić, testowałem na wszystkich otwartych weekendach i stwierdzam że to gra której nie da się odratować, bo już w swoich fundamentalnych założeniach jest porażką. Problemy z rozłączaniem sesji i wywalaniem z gry, miałka fabuła, czytanie mnóstwa nieciekawych ścian tekstu, nudny, patetyczny retrofuturyzm z amerykańskim patriotyzmem w tle... na samą myśl aż mnie skręca. Mnóstwo nudnych mechanik z obozami, na siłę dodanymi potrzebami postaci którą gramy itp... Bardzo słabiutki tytuł i niestety zgadzam się że jego dość wysoka ocena wynika z tego, że grają w niego tylko najbardziej wkręceni fani. Cała reszta nie musiała kupować tytułu ze względu na to że często był w otwartym weekendzie i mogła go za darmo przetestować. Ja osobiście odradzam, strata czasu. Nie umywa się do poprzednich pełnoprawnych odsłon Fallouta, a co dopiero do jego klasyki.
multiplayerowa gra z serii swietnych singlowych gier, jest zazwyczaj slaba. a no dlatego, ze gry single byly swietne bo byly swietnymi grami, ktore mocno opieraja sie na grze single. a multi jest zupelnie inna gra, wiec takie multi nie moze byc choc w czesci tak dobre jak single jezeli gra single jest bardzo dobra i jest mocno powiazana z single. multi jest po prostu w tej sytuacji zrobione na sile. zalozenia typowe dla swietnej gry single nie pasowaly do multi.
Zgadzam się z tytułem artykułu. Początkowo sceptycznie do tego podchodziłem, kiedy dostałem grę od kogoś jakiś nieco ponad rok po premierze, ale jak przegrałem kilkanaście godzin w parę dni to z zaskoczeniem stwierdziłem, że nie taka zła jest jak myślałem.
Obecnie mam na liczniku 502 godziny i jakoś nie nudzi. Może to przez system daily/weekly zadań oraz sezonowych nagród z tych zadań (czy atomki, gdzie mogę kupować kosmetyczne przedmioty ze sklepu bez wydawania kasy).
Przyjemny odmóżdżacz dla mnie po prostu :)
Gdyby ta gra w dniu premiery trafiłaby na Steama to nawet by nie wyszła z przedziału "Większości negatywne".
Na Steam często oceny są bardziej pozytywne. Gra okazuje się lepsza niż oczekiwania i nastroje internetowe, które lubią skrajne emocje.
Gra jest ok i fajnie, że za aktualizacje nie trzeba dodatkowo płacić.
Mógłbym podpisać się pod tym co napisał Xsaroth, przy czym gram od 3 miesięcy. Wcześniej omijałem tą grę szerokim łukiem, kompletnie zniechęcony wszystkim tym co się działo wokół premiery i ówczesnego stanu technicznego. Ale z czasem pojawiło się coraz więcej pozytywnych opinii i głosów, więc jak pojawiła się okazja we wrześniu kupić za ~30zł, postanowiłem zaryzykować - po ponad 200h absolutnie nie żałuję. Nadal nie jest to gra idealna, nadal zdarzają się mniejsze lub większe błędy, lub okazyjne crashe, ale na pewno nie jest to ten sam chłam jak na premierę.
Sam wystawiłem tej grze pozytywną ocenę, mimo że przy premierze grę zjechałem (i słusznie) całkowicie. To co było na początku, a to co jest teraz dzieli dosłownie przepaść.
Oczywiście nadal jest w tej grze pełno bugów, niedoróbek itd. (sklepik za atomy też czasem potrafi nieźle pofikać) ale teraz przynajmniej całkiem przyjemnie można sobie ograć, choćby dość długi wątek fabularny. Sezony też są nawet nieźle przemyślane. Chociaż nagrody za kolejne etapy bywają czasem dyskusyjne, to jednak te stanowiące "kamienie milowe" i końcowe są zwykle bardzo fajne.
Cały czas coś tam dodają, teraz nadchodzi jakiś większy dodatek związany z miejscówką The Pit, o którym za wiele nie wiadomo.
Jeśli nie spinać się za bardzo przy grze, to serio, teraz po latach można fajnie sobie pograć i o dziwo, ludzie grający wcale sobie nie uprzykrzają życia, a wręcz przeciwnie. I tak, jest z kim grać, nawet w późnych czy wczesnych godzinach.
Chyba większość grifferów po prostu tę grę opuściła i mimo jakiegoś spadku populacji, wszyło to wszystkim na dobre.
Pograłem jakiś czas temu, gdy był darmowy weekend i dla mnie to wciąż jest gra, która nie potrafi się zdecydować czy chce być MMORPG, czy tytułem dla jednego gracza. Szkoda, bo ma to potencjał. Ja póki co czekam na Fallouta 5.
Teraz wszystkie MMO tak mają. Zobacz chociażby na FF14, to się po prostu sprzedaje.
Na chwile obecną Fallout 76 ma poziom Fallout 4, ze wszystkimi jego błędami i zaletami, czyli stał się grą w całkiem przyjemną, w której można spędzić sporo czasu. Co prawda - taki powinien być od razu - dotarcie do tego stanu zajęło jej 3 lata :) Ale na chwile obecną spojojnie mozna ją polecić wszystki, co zagrywali się w Fallout 4
Ciekawe, więc jak skończę F4 GOTY, to kupię F76 bo warto jak tu czytam......
Kupuj teraz, jest w zimowej wyprzedaży za 42 zł. Niech czeka, jeść nie wola :)
Obawiam się tylko że F4 to poezja przy tym, czym jest F76 :) No ale to sam się już przekonasz jeśli planujesz zakup ;)
Przekonam się, myślę że tragedii nie będzie. Świat Fallouta zawsze mnie fascynował na tyle, że wybaczę tych kilka błędów czy niedoróbek. W F3 FNV F4 spędziłem setki godzin, nawet jak w F76 nie będzie poezji to i tak chcę zagrać. Najlepszego w Nowym Roku Panowie!!!!!!!!!
Grałem we wszystkie Fallouty, tego przegralem dosc sporo, ale te wszystkie wydarzenia nie siedzą mi, coraz mniej postapo w całej grze. Dodają jakieś dziwne wydarzenia, wyzwania... to po prostu nie pasuje. A sama gra działa świetnie juz od dawna.
Wcale mnie to nie dziwi biorac pod uwage jakiego rodzaju zawartoscia od kilku lat Bethesda szprycuje swoich graczy w tej grze. No ale takie mamy teraz realia.