3. sezon, nowe pancerze Nilfgaardu, więcej brzydszych potworów. Czego dowiedzieliśmy się z konferencji o Wiedźminie ...
Będzie jak w pierwszym sezonie - tandetnie. Trzeba mieć nadzieję, że tym razem oglądalność jednak nie zostanie whypowana przy pomocy gal i innych pokazów "premierowych" i zarząd cofnie zielone swiatlo na kontynuację tej szmiry
Pierwszy cytat dokładnie pokazuje co jest nie tak z tym serialem. Zamiast fascynacji materiałem źródłowym oraz chęci przeniesienia go na ekrany, mamy ciągłe dążenie do wymyślania wszystkiego na nowo, wprowadzaniu na wyższy poziom itd.
Skoro są tacy kreatywni i oryginalni to po choinkę im Wiedźmin?
No taka prawda, ta feministka zrobiła sobie z tego świetnego uniwersum jakieś pole do popisu i uzewnętrzniania swoich chorych ideologii, zamiast przenieś istotę i klimat książki na ekran.
Niewiem czy dobrze myślę,ale drugi sezon,będzie miał jakieś opowiadania w sobie,plus krew elfów? A 3 sezon,skupi się wyłącznie na głównej fabule więc czas pogardy.
A co do serialu.Mnie się tam podoba,i swojego zdania nie zmienię.Nie jest to serial,który chciałem dostać,ale jest dobrym serialem fantasy. I bawiłem się mimo mankamentów dobrze.
Ale widać że problemem są scenarzyści,jak zwykle zresztą.Mają książki,to muszą pokazać,że oni też potrafią,i zmieniają połowe rzeczy.Po co? Ja wiem,adaptacja a ekranizacja.Ale to bez sensu jest.Dobrze, są rzeczy,które w języku serialu nie mogą być takie same.Ale bez przesady.Wiedźmin jest prosty do przełożenia na serial.Główną siłą napędową były opisy i dialogi. I całe te rozterki Geralta ,i ukazanie nędznego świata rasizmu.
Nie ma nic złego w zmienianiu jako takim, po prostu jeżeli ktoś posiadając materiał źródłowy (dobry) decyduje się zastąpić go jakąś głupotą to musi się liczyć ze słuszną krytyką. Prequele Lucasa wielkim dziełem nie są, ale to przynajmniej jego wizja i można mu co najwyżej zarzucić, że nie miał lepszych pomysłów. W przypadku serialu Netfliksa scenarzyści mieli proste rozwiązania w ręku a zdecydowali się na jakieś dziwactwa.
I tak, Wiedźmin jest bardzo prosty do przełożenia. Przede wszystkim ze względu na strukturę opowiadań, gdzie wystarczy przełożyć to po kolei na zasadzie opowiadanie->odcinek serialu.
Z tym, że w przypadku Gry o Tron twórcom serialu po prostu skończyła się na pewnym etapie książka. Twórcy netfliksowego Wiedźmina mieli do dyspozycji skończoną historię od opowiadań do końca sagi i już w pierwszym sezonie stwierdzili, że wiedzą lepiej. D&D od Gry o Tron przynajmniej mieli w sobie na tyle skromności aby zaufać książce tak długo jak mogli.
Pierwszy sezon był strasznie słaby zobaczymy co dalej tylko nie wiem czy mi się chce po pierwszym...
Zamiast większej ilości potworów to będzie więcej paskudnych pancerzy hehe