Produkcję PS5 blokuje brak części za kilka złotych
Ciekawa sprawa, to jak to jest takie tanie (czyli pewnie nieskomplikowane) to nie ma kilku dostawców/producentów/fabryk - że jak nie stąd to skądś?
Może dobrze by było nie lokować całej produkcji w Chinach tylko mieć inne źródła.
batek456, nie. W szczepionkacj naprawdę są chipy :D
Trochę to zabawne, ale jednak pokazuje jak martwiąca dla niektórych może być sytuacja na świecie i do czego to doszło...
No cóż,zawsze mnie zastanawiało,co będzie,gdy skończy się wiele rzeczy. Nie będzie jak ich produkować. Np taki piasek pod budowę się kończy. I co dalej? Wszystko z metalu będzie?;D
W teorii pewnie dla większości rzeczy dałoby się znaleźć zamienniki. Mnie z kolei zawsze zastanawiało to, że krzem jest już na granicy swoich możliwości, a technologia dalej się rozwija. Kiedyś były informacje na temat grafenu i jego cudownych możliwościach co do przewodnictwa prądu i magazynowaniu energii. Miały być baterie ładujące się w kilka minut i trzymające kilka dni. Miały być super procesory i grafiki na jego bazie, a tu cisza.
No właśnie nie mam wiedzy na temat wielu rzeczy,interesuje mnie tyle rzeczy,że żadnej z nich, nie mogę poświęcić pełni czasu:/ Za dużo fajnego na świecie jest. O ile wiem że takie Baterie są już zacofane ,i ograniczają technologię, i to bardzo,to krzem też juz powinien dawno odejść, i znaleźć coś lepszego, szybszego. Coś tam wwłaśnie czytałem że grafen.Węgla nie brakuje, więc jakaś opcja jest.Tyle że Węgiel też jest ograniczony, przez głębokość wydobycia.Technologia pewnie powstanie do sporej liczny rzeczy,bo zawsze tak było.Ale mam wrażenie,że jednak pod wieloma względami,będziemy mocno ograniczeni. Istnieje prawdopodobieństwo, że w naszym świecie,jesteśmy w sumie na granicy pod wieloma względami.Wszystko co miało zostać znalezione na ziemi,już zostało chyba znalezione, i wiadomo jak wykorzystać. Z przyszłych rzeczy,wiem że napęd fuzyjny jest ciekawy, grafen,może coś z księżyca /marsa? Może fizycy ogarną ciemną materię? Antymaterię? Najgorsze,że do wielu rzeczy,używamy słodkiej wody.I to jest problem. Słona woda się nie nadaje, a filtrowanie jej, i przewóz, jest cholernie drogi. W sumie budowa domów, może to nie jest wielki problem.Będzie się budować z drewna,które jest odnawialne,albo ostatnio widzę że z plastiku robią.
Jak się piasek pod budowę skończy. To najmniejszym problemem będzie ten piasek pod budowę. Bo piasku jest dośc dużo. Chociażby gigantyczna Sahara, na której piasku jest taka masa, że prędzej innych surowców braknie.
Co do Grafenu, to na razie jest więcej powodów by go nie używać, niż by go używać.
Tzn. pierwsza rzecz. Wydobycie przemysłowe grafenu nie wygląda tak jak w przypadku krzemu, że przetapiasz piasek na krzem i następnie w kolejnych procesach czyścisz go i metodą Czochralskiego (czy jakąś inną) tworzysz z niego monokryształowy walec, który tniesz na odpowiednią długość (teraz oczywiście ten proces to nie takie hop siup, bo czystość wymagana przy dzisiejszych standardach jest gigantyczna).
Wydobycie przemysłowe grafenu to rozwinięcie polskiej metody "na taśmę klejącą", która może jest skuteczna w labolatorium, ale na skalę przemysłową wychodzą z niej bardzo małe fragmenty grafenu i nie są to równej kontrolowanej wielkości zestandaryzowane fragmenty.
Wydobycie to pikuś. Trzeba to jeszcze przetworzyć. Krzem przetwarza się bardzo łatwo ( o ile można tak powiedzieć, bo to jest kilkadziesiąt kolejnych procesów produkcyjnych przeprowadzonych z jakimiś niemożliwymi do ogarnięcia precyzjami, żeby uzyskać rzeczywiście taki). Wytwarza się maskę, przez którą w kolejnych procesach wytwarza się kolejne warstwy- czy to napyla domieszkę, czy to elektrody, czy wytrawia inne rzeczy, wszystko jest w bardzo małej skali, ale do osiągnięcia przy pomocy światła, odczynników chemicznych, precyzji, wysokiej czystości i kilku innych warunków.
W grafenie powstało kilka tranzystorów i pewnie już kilka układów scalonych(IBM chwaliło się takowym). Znana jest jedynie metoda produkcji polegająca na składaniu tego metodami labolatoryjnymi. Przemysłowa metoda jest oczywiście opracowywana, ale sądze, że zanim to dogoni krzem, który w jednym waflu krzemowym jest w stanie posiadać kilka bilionów (tak w Polskim tego słowa znaczeniu bilionów) elementów (tranzystorów), to trochę wody upłynie. W RTX 3090 w samym chipie graficznym jest 28,3 miliardów tranzystorow. Ten chip od IBM nawet z grafenu nie ma podjazdu.
Ostatnim problemem z grafenem jest to, że on sam z siebie nie nadaje się do zastosowania we współczesnej technice mikroprocesorowej. Można na nim osiągać gigantyczne częstotliwości, wydzielać duże w stosunku do krzemu moce, ale nie ma on sam w sobie złącza, przez co tranzystor z samego grafenu cały czas przewodzi prąd (albo więcej, albo mniej, ale cały czas przewodzi). przez co trzeba by mu dopiąć jakiś inny półprzewodnik, bo jak się nie dopnie, to on cały czas pobiera prąd. Przy krzemowych tranzystorach oczywiście występują takie sytuacje, że sa wykorzystywane w ten sposób(np. we wszystkich starych wzmacniaczach), ale tak można robić, gdy się ma 10 tranzystorów w układzie, a nie 28 miliardów, bo przy 28 miliardach, nawet mały prąd płynący przez 1 tranzystor daje gigantyczną moc całego układu.
Baterie się rozwijają cały czas, wystarczy porównać baterię w telefonie sprzed 10 lat do współczesnej, jaki jest przeskok pojemności w stosunku do wagi i wielkości. Nie będę się tu rozpisywął, bo to nie wykład.
No tak, ale piasek z Sahary,nie nadaje się do budownictwa. Może ten ,co jest bardzo głęboko,ale to jest kompletnie nie opłacalne. Piasek z Sahary, to się nadaje chyba tylko do szkła. No i w sumie do Krzemu..o czym nie wiedziałem ;D Szkoda że szkoła mnie tego nie nauczyła...Co jest z czego, jak się wszystko zazębia :/
No czyli trzeba siedzieć na krzemie. W sumie,ciekawe czy kiedyś powstaną takie procesory,które ogarną naprawdę wiele rzeczy w grach. Nie wiem,czy jest szansa na zmniejszenie zapotrzebowania na Ram, czy karty graficzne będą mieć 50 gb w przyszłości? To jedyna droga, czy istnieje sposób,żeby po prostu gry wyglądały świetnie,ale nie potrzebowały takich liczb.
A co do baterii.No nie wiem.Baterie są słabe.Kiedyś baterie trzymały,teraz baterie w smartphonach to żart. Oczywiście wiem,że to dlatego, bo to przenośne komputery,a wtedy to były tylko cegły do dzwonienia, i tak jest lepiej,niż na początku. Bardziej chodzi mi o baterie, to czegoś większego niż telefony :) Do wielu rzeczy,baterie musiałyby być olbrzymie. A i tak straciłyby by moc bardzo szybko.
Z tymi bateriami to zawsze mi się wydawało że jeśli samochód który sporo waży może przejechać sporo km na jednym ładowaniu to bateria w tel która potrzebuje o wiele mniej mocy powinna wytrzymać parę lat na jednym ładowaniu tak dla porównania . Coś mi się wydaje że są takie baterie tylko nie w sprzedaży bo po prostu to byłoby nie opłacalne dla tych którzy mogą zarobić na tym że tel czy baterie czy wszystko inne się psuje i trzeba wymieniać na nowe , z żywotnością sprowadzoną do minimum . To taka moja teoria nie do końca przemyślana ; ]
Z bateriami to nie rozumiem jednej rzeczy, dlaczego używamy baterii litowo jonowych w zamian litowo polimerowych. Jonowe nie lubią się z innymi temperaturami, posiadają tzw. efekt pamięci, nie można ich przeładowywać i ładować za dużą mocą, ładują się dłużej, i grzeją się podczas ładowania, dodatkowo są większe od polimerowych.
Jedyną wadą baterii Polimerowych jest to że nie można ich rozładowywać poniżej jakiegoś tam poziomu ale to łatwo ogarnąć przez oprogramowanie że np. telefon zbliża się do niebezpiecznej granicy to się wyłącza mówiąc że niby bateria się rozładowała.
Przeniesc produkcje ważnych elementów z chin na zachód (Rosja, Ukraina, Polska) gdzie są nizsze koszty produkcji i zabezpiecyc sie.
Dzisiaj fabryke stawia sie w rok, wiec jakby Unia zamiast na pandemie i ruchy lgbt czy gnojenie sie nawzajem jakimis prawozadnosciami wydly pieniadze na stawianie fabryk (np nieoprocentowane kredyty) w kluczowych dla stabilnosci Unii obszarach, to bysmy w 20 lat mogli sie pozbyc Chin na stałe.
Co mozna zrobic dzisiaj? Jak brakuje Ci istotnego sprzetu to go kupic, a PlayStation 5 olać itak nie ma gier.
Chiny jednak są bardziej pewnym partnerem dla Zachodu niż Rosja czy Ukraina.
jakby Unia zamiast na pandemie i ruchy lgbt czy gnojenie sie nawzajem jakimis prawozadnosciami wydly pieniadze na stawianie fabryk
w kluczowych dla stabilnosci Unii obszarach
Praworządność właśnie stanowi o stabilności. Jeżeli inwestor widzi, że dany kraj nie przestrzega wiążących go traktatów, a sytuacja prawna nie jest stabilna to raczej w takim kraju nie zainwestuje.
(Rosja, Ukraina, Polska) gdzie są nizsze koszty produkcji i zabezpiecyc sie.
No nie wiem czy w tych krajach produkcja jest tańsza niż w Chinach. Mało prawdopodobne :)
To gdzie są umiejscowione fabryki nie ma większego znaczenia. Przez różne nakładające się wydarzenia na świecie popyt zdecydowanie przerósł podaż. Nawet gdyby fabryki były rozrzucone po całym świece to gdy popyt wrośnie powiedzmy dwukrotnie to choćby skały srały to te fabryki nie będą go w stanie zaspokoić. I teraz pozostają dwie najważniejsze drogi. Albo poczekać aż rynek się nasyci i popyt spadnie albo dobudować fabryki. A na jedno i drugie potrzeba czasu.
dwa tygodnie temu kupiłem Xboxa series X, czasu już mam dużo, jakieś 3-4 lata komfortowego grania w najnowsze produkcje, może w tym czasie wszystko wróci do normy i będę mógł wrócić do PC
Ja komputer na części kupiłem w październiku i listopadzie, więc też mam spokój na przynajmniej 4-5 lat i ceny były jeszcze w miarę normalne. Teraz za cenę praktycznie całego komputera bez obudowy wystarczyłoby mi na kartę graficzną...
Xboxa, jak zauważył autor newsa można dużo łatwiej kupić. Nie trzeba czekać i polować na oferty. No ale ludzie się uparli na to PS5, to mają. Tym bardziej, że XSX się naprawdę udał i nie ma już tej przepaści, jak w przypadku PS4 i XOne. U nas w Polsce, konsola to PS a reszta to jest jak margines.
No tak jakoś się utarło. Sam miałem same konsole Sony od dzieciństwa. Mimo to, nie ma dla mnie różnicy, ale inni utrzymują się przy plejkach. U mnie było podobnie tylko wcześniej. Z czego to wynika- nie wiem. Pewnie exy ich obchodzą najbardziej, czy innowacyjność pada. U mnie akurat był to PS2 i gry na tę konsole były po prostu fajniejsze niż te na XBOXa. W tym przypadku może być podobnie.