Darmowa aplikacja ma sama przyspieszyć komputer. Sprawdzamy, jak działa
W overclocking bawilem sie za młodu, teraz? Szkoda mi żyłować i psuc sprzęt. Jak jest za slaby to go wymieniam na nowy, lepszy, lub dokupuje konsole jak pozwoli to ominąć upgrade kompa. Dzieki temu mialem przerwę w posiadaniu stacjonarnego PC chyba z 9 lat.
Teraz jeszcze dojdzie chmura w przyszłości, wiec jeszcze mniej człowiek sie bedzie bawil w hardware.
Dla mnie pojedyncze klatki wiecej to za malo. Jak zmieniam to minimum na 2x lepszy sprzęt j nie bawie sie w kilka fps.
Skoro sprzet nie trzyma 30 fps na srednich detalach to overclocking nic nie da. Nie zrobi ci 60 fps i hight itak musisz sprzet wymienic.
W tej chwili lepiej juz dokupic GF now niz wymieniać karte graficzną. Zly czas na jakiekolwiek inwestycje w hardware.
Lepiej obnizyc wymagania i detale niz przeplacac x2 na wszystkim.
Poza tym podkręcony sprzet szybciej sie zuzywa, wole miec nizsze zegary, ale sprawny sprzet na 5-10 lat niz 10% wydajnosci i miec zwiechy, awarie czy przegrzenie po 2-3 latach.
Do podkrecania tez trzeba kupić droższy procesor, drozsza płytę główną i zasilacz z wiekszym zapasem. Wyda sie wiwcej niz przyrost mocy z tego podkrecania.
Zdecydowanie lepiej by bylo jakby twórcy gier lepiej wykorzystywali zasoby i optymalizowali swoje gry pod slabsze sprzęty.
Teraz w czasach drozyzny i braku sprzetu tym bardziej.
Do zalecanych w 1080p 4 rdzenie, 16 GB RAm i GF 1060, pod to pisac gry, a bedzie dobrze.
Skorzystaja wszyscy, Ci z super sprzetem zagraja sobie w 4K i wlacza raytracing, Ci ze slabszgm zagraja normalnie, a Tworca gier sprzeda kilka x wiecej kopii swojej gry. Wszyscy zadowoleni.
Nawet Nvidia/AMD bo itak wszystko co wyprodukują sprzedadza kopaczom kryptowalut, wiec nikt stratny nie bedzie, wszyscy wygrają.
Czyli jakies 3% wiecej FPSow, de facto wartosc niedostrzegalna w praktyce.
Skorka niewarta wyprawki.
Jeśli komuś brakuje tych 3% (lub mniej) do 60 fps, lub ma spadki od czasu do czasu, to chyba warto? Inna sprawa że manualne OC daje lepsze efekty niż omawiana aplikacja.
Naprawde poczujesz na ekranie roznice pomiedzy pomiedzy 100 a 97 klatkami? Albo 58-59 i 60?
Podziwiam!
Przy wyłączonym vsyncu na ekranie 60 Hz bez freesyncu spadek nawet do 59 fps jest odczuwalny.
Oczywiście, że róznica między 56 a 60 klatkami jest dostrzegalna. Robi to dość wyraźną róznicę, żeby nie zdecydowac się wykorzystać potencjału OC. Jeśli ktoś nie widzi tej róznicy to może jakieś badania potrzebne?
"Jako użytkownik mający kontakt z przeróżnymi aplikacjami do OC " .Taki doswiadczony, a nie slyszal o MSI Afterburner najbardziej popularnej aplikacji. Nie slyszal o funkcji OC Scanner i o Msi Kombustor. Gdzie Ty sie chowales?
Taki doswiadczony, a nie slyszal o MSI Afterburner najbardziej popularnej aplikacji
Zerknij chociaż na tabelkę, jeśli nie na tekst "Liczba FPS po OC z MSI Afterburner"
Ja zwykle i tak blokuje fps albo gdy gra ma taką możliwość, albo w riva tuner, albo w vsynciem. Troszkę większe opóźnienie ale do gier single jest w pytę. Więc 80 czy 83 fps to mi tak średnio robi robotę. A czasami jak się nieumiejętnie podkręci to wychodzą babole w postaci stutteringu lub losowych dropów. No i jak sprzęt nie działa na 100% to się mniej "poci".
Już mi się nie chcę robić OC, kiedyś tak, oj kręciło się Celerony, Athlony XP, Core 2 Duo, Phenoma II. Teraz po prostu robię upgrade sprzętu no i jestem mniej wymagający niż kiedyś, wystarcza mi 1080p do grania, zaczynałem od 200p więc widzę różnicę.
Ja od bodaj 60p :) a do tego ogrywalem wiekszosc Wiedzmina 2 na 20-35 klatkach i zyc sie dalo (acz nie twierdze, ze to bylo bardzo komfortowe...) - a dzis jest placz, ze 60 klatek to za malo, 120 powinno byc, by grac komforowo (oczywiscie w 4K, nizej sie nie da, gorzej jak na C64!)
Ja mówię o pierwszym PC myśląc o 200p, pierwszy był Atari 2600 potem C64, a potem dopiero PC, w Atari 2600 było 102p.
Otóż to, z wiekiem człowiek jest bardziej doswiadczony i sklonny chodzic na kompromisy.
Nastepny etap to juz dziadkowanie, czyli zupełna obojętność i wowczas albo nie chce sie juz grac, albo oglada sie gameplaye na YouTube i to wystarczy.
Ja juz to czuje, obejrzalem sobie w tej sposob Demon Souls remake (nie trzeba sie meczyc z tą grą no i skad wziac PS5 bez przepłacania) czy Mafia Remake (nagralem sie w oryginal i chciałem tylko zobaczyc jak to usprawnili).
Człowiekowi sie juz nie chce męczyć czy tracic czas na cos co nie bawi.
Ale Cyberpunka 2077 ogrywam jak glupi wiec to nie jest tak, ze nei chce sie grać.
Nie bawię sie w OC bo ja mam takiego farta ze coś sie spier . . .przy, mam klatki z góry zablokowane na 90fps w aplikacji od NV i styka.
Teraz podkrecanie jest nie opłacalne raptem kilka FPS swego czasu pamiętam jak miałem procesor 2rdzeniowy z traktowaniem 1.6 Ghz i podkręciłem go do 3.0Ghz oczywiście to było nic bo gdybym miał lepsze chłodzenie i zasilacz nie z czarnej lity to bym jeszcze coś wyciągnął
a po forach czytałem że niektórzy mieli wykręconego do 3,7 Ghz
Podkręcanie procka to nie problem, naprawdę ciężko je popsuć :) jak się przesadzi po prostu komputer się nie odpali, lub będzie mega niestabilnie chodził. Niestety jak się przesadzi z OC grafiki, a czasem to naprawdę małe wartości są, to najczęściej można ją wywalić do śmieci lub próbować reklamować. Grafiki od jakiegoś czasu są tak wyżyłowane, że czasem opłaca się zrobić lekko obniżyć taktowania i napięcia i stracić te 5% wydajności, ale dzięki temu można przedłużyć życie karty o lata :)
Podkręcanie kart graficznych nie jest wcale jakoś bardziej ryzykowne od procesorów. Nie wiem czemu miałbyś wywalać kartę do śmieci skoro producenci od dawna nawet przy manualnym OC nakładają limity napięć i poboru mocy więc jak ktoś przesadza na taktowaniami, to karta i tak je zrzuci do niższych wartości lub najwyżej wysypią mu się sterowniki.
Pomijam osobników, którzy wgrywają przerobione BIOSy znoszące właśnie takie limity bo to inna historia.
Zgoda zaś co do tego, że w ostatnich latach wielu modelom bardziej przydaje się delikatny undervolting niż podkręcanie zegarów. Chociaż tutaj też bardziej chodzi po prostu o kulturę pracy i może żywotność wentylatorów niż samego GPU.
Ja u siebie obniżyłem napięcia, by komp był chłodniejszy.
Przy GPU dodatkowo jeszcze podkręciłem, przez co komp jest jakieś 15% szybszy, a pobiera tyle samo prądu.
Kręcenie dzisiejszych grafik to w zasadzie kosmetyka, ale OC CPU pozwala działać cuda (zależy oczywiście od sposobu użytkowania). Dla przykładu test w Assetto Corsa Competizione na procesorze R7 3700X (GPU - RTX 2070 Super). Porównanie ustawień domyślnych i OC na 4,4 GHz (gdzie znaleźć pełny test widać na obrazku, polecam ten i inne, bo są dopracowane i rzetelne - nie jestem autorem, żeby nie było).
O ile średnie klatki wzrosły symbolicznie, to 0,1% i 1% low strzelają w kosmos, a właśnie te parametry decydują o odczuciu płynności rozgrywki.
Osobiście dawno nie bawiłem się w OC, ale teraz czekam na nowe części i na pewno będę ustawiał manualnie. Przynajmniej CPU i RAM.
Ktoś napisał autorowi, że te funkcje są w programie, to autor artykułu odpisał, że przeczytał tylko pierwsze zdanie XD
Chłopie, funkcja wyszukiwania OC nie dotyczy programu palita, tylko została wprowadzona do kart nvidii od architektury turing. Afterburner potrafi to od dawna, artykuł to jeden wielki słup ogłoszeniowy albo autor się nie zna.
A automatu do OC pamięci raczej długo nie będzie, na działanie pamięci wpływa chociażby temperatura pomieszczenia. Przy upale potrafią stracić stabilność, druga kwestia, że OC pamięci nie musi oznaczać błędu, wyrzucania gry a np. artefakty.
Jakoś mam tak, że nie ma co się bawić dla tych kilku FPS jeżeli zmniejszymy żywność sprzętu.
Kiedyś OC dawał wiele. Teraz to w większości przypadków szkoda zachodu. Ktoś chce więcej FPS czy wyższych detali to pierwsze co powinien się zastanowić to czy nie wymienić czegoś na lepsze? Można na skróty, ale ja sensu nie widzę w tych czasach przy takim sprzęcie. Kiedyś ta sucha moc miała większe znaczenie niż te puste gigaherce :P Tutaj liczy się w większości architektura i instrukcje. Chociaż wiadomo. Pewnie głupoty pisze, ale dzisiejsze 2 rdzeniowe i pokonało by 16 rdzeniowe starsze jednostki. Nie same GHz sie liczą, o nie nie
Do OLDGAMER1910 - "Teraz jeszcze dojdzie chmura w przyszłości, wiec jeszcze mniej człowiek sie bedzie bawil w hardware."
... no i tu bym wątpił... wg mnie będzie jak w smartfonach. Na starym brak wsparcia i dziękuję. Goodle Stadia która do używania wymaga Chrome, którego najnowsza wersja działa na sprzęcie np do 5 lat wstecz, albo gdzie najnowszy aplet Stadia działa z Chrome powyżej wersji 111..111 rozumiesz? :D Nie ma tak łatwo, a to tylko jeden z przykładów ;)
Ta technologia dopiero raczkuje, czego się spodziewasz. Za parę lat będzie to podstawa i wtedy się zdziwisz. Już z tego korzystam na co dzień i powiem szczerze, finansowo to przepaść ile zaoszczędzisz. Mini PC zostaje do neta i ogień... Kiedyś tak ludzie bali się TV :)
Zamiast bawić się w OC wolę kupić lepszy procesor albo grafikę. Nie ma sensu podbijać temperatur w budzie do absurdalnych wartości dla kilku fps. Zastanawiam się czy nie zrezygnować z K przy nowym procku jak będzie większa różnica w cenie.