AC: Valhalla z rapowymi bitwami w stylu Monkey Island
Śmieszne są te komentarze o "zamiast dodawać pierdoły, lepiej dopracować rozgrywkę". Ale wiecie o tym, że różne osoby są odpowiedzialne za różne elementy gry, i z całej kilkuset osobowej ekipy produkującej tą grę, może kilka osób jest za to odpowiedzialnych?
Zamiast dodawać kolejną pomniejszą mechanikę/aktywność, których gry tego typu są pełne i gracze je zlewają mogliby skupić czas i potencjał produkcyjny na fabule i questach, bo te kuleją w asasynach, a powinny być najważniejsze i dopieszczane.
Bezsens. Trzon rozgrywki dopracowywać, a nie jakieś bzdury dodawać!
Mam nadzieję, że to będzie całkowicie opcjonalne i że żadne zadanie (zwłaszcza głównego wątku fabularnego) nie będzie z tym związane.
A jaki jest trzon rozgrywki w Valhalli i dlaczego sugerujesz, że nie jest dopracowany?
Taki sam jak w Origins i Odyssey- strasznie nudny.
odnośnie serii AC zastanawiałem się co miała takiego, że przyciągała. Sadziłem, że najlepsza rzeczą w tej serii jest skradanie, ale przecież nie było tak ciekawe jak w hitman'ie czy thief'ie, a inni lubią za coś innego, więc co takiego przyciągała.
Przypomniałem sobie o AC 1, który był krytykowany za powtarzalne zadania, a najlepszą częścią gry stanowiące niestety mniejszość były zabójstwa.
To jest najważniejsze.
Ja lubiłem robić je po cichu, ale można było wykonywać te zadania po swojemu. Część osób wolała walkę, która stała się bardziej istotna w następnych AC, ale właśnie dowolność pomagała serii dotrzeć do różnych grup osób.
Niestety z czasem dorzucali coraz więcej rzeczy do serii jak np. rozwijanie osady w AC 3, które nic dawały niż więcej pieniędzy nie mające wartość, a zabójstwa stawały się co raz mniej istotne.
Trzon rozgrywki jest bardzo dobry, nie ma co tutaj zmieniać, po co zmieniać coś co działa bardzo dobrze :v
Niby spoko, nietuzinkowa pierdółka by komuś pocisnąć "Twoja matka była chomikiem, a twój ojciec śmierdział skisłymi jagodami!". Tylko nie potrzebna, ten czas na te pierdoły i aktywności poboczne lepiej przeznaczyć na dopracowanie gry, main questów i fabuły. Ale Ubi jak zawsze, w robieniu zapychaczy jest dobre.
Ubi nie jest studiem które ma dwie osoby do pracy nad wszystkim. Stać ich na oddelegowanie z jakiegoś innego studia paru osób do zrobienia takich rzeczy. Jedyne co im to zabiera to pieniądze a nie sądzę żeby ci ludzie pracowali nad fabułą i gejmplejem
Mi się pomysł podoba, w końcu coś innego.
Czyli twoim zdaniem w grze nie powinno być aktywności pobocznych? Tylko fabuła i pusta mapa?
Walka na dialogi z jakimś losowym npc po uju fest wypełni pustą mapę. Nikt tu nie mówi o tym, że aktywności pobocznych nie powinno być, przeciwnie fani serii proszą się o nie, ale też sprawdza się tu powiedzenie, że nie ilość a jakość.
Nikt tu nie mówi o tym, że aktywności pobocznych nie powinno być
Tymczasem
ten czas na te pierdoły i aktywności poboczne lepiej przeznaczyć na dopracowanie gry, main questów i fabuły
Czyli tak, on tak twierdzi.
Mi sie podoba, zawsze to jakieś urozmaicenie gameplayu, oby to tylko nie było ograniczone do zadań głównych i nie pojawiało sie w grze maksymalnie 3 razy.
I żeby krowa nie zasłaniała listy tak jak potrafi w ac 4 zasłonić planszę do gry
#pocododajecienowycontent...
Swoją drogą, jeśli dobrze to zrobią może być to fajna odskocznia, tak jak w Krwi i winie. https://youtu.be/pboh8cvchvM
Szkoda, że raczej już nie powstanie kolejna część przygód Guybrusha Threepwooda. Uwielbiałem klimat serii Monkey Island.
"A pirate I was meant to be"
https://www.youtube.com/watch?v=y9bXjttMxKY
W Monkey Islandach uwielbiałem szermierkę na obelgi, ale do Assassina pasuje mi to jak pięść do nosa.
Bardzo mi sie ten pomysl podoba. Ciekawe tylko czy obelgi beda dopasowane do plci ktora wybierzemy.
Walka na obelgi w wersji soft bo zapewne będzie cenzura ;) Ah, Ty mały głupiutki wikingu" , "Ja głupiutki, Ty bardziej glupsieszy niż ja". 1:0 ;)
Irytuje mnie już to, że sypie się ostry hejt na ubi. Wszystko co przedstawią będzie traktowane jako nic niewarta rzecz. Z drugiej strony gdyby CD RED przedstawiało taką rzecz to byłyby ochy i achy. Po prostu przechodzimy z jednej skrajności w drugą.
Po prostu jedno studio znane jest z jakości, a drugie z bylejakości. Tyle.
To się irytuj skoro nie widzisz różnicy między jednym a drugim. w wiedźminie masz questy typu: "mIsTiOsIe muJ kONar jUsz NiE płOooNiE, pRzyNIeś Mi JOndRA nIeDZWieDzia bY zNOwu ZaPłoNoł!"? aspiracje ubisoftu to poziom cringe contentu pisanego przez 12-latka dla swoich rówieśników, a jakieś vikin rap betyl na przekleństwa iks dedede to dalej ten sam ściek i pokazuje, że ubisoft dalej za target bierze osoby z mentalnością tiktokera i nie wiele ponadto.
Tylko że Ubi już robi sandboxy 13 lat, a CDPR zrobił jedną grę z otwartym światem która jakościowo zmiotła wszystkie gry Ubi w historii. Wiedźmin 3 ma swoje wady, jak każda gra, ale to i tak razem z RDR 2 i BOTW najlepszy open world tej generacji. W Odyssey wymiękłem po 18 godzinach, w Dziki Gon wraz z dodatkami mam z 1k godzin w przeciągu ponad 5 lat, i za każdym razem odkrywałem co innego.
Dokładnie, po co ta krytyka, cieszmy się ze średniaków. Pokażmy twórcom, że nie muszą się starać, żeby spełnić nasze niewygórowane wymagania.
Dołączam sie do rozmowy bo już nie wytrzymam.
Wiedźmin 3 to gówno, męczyłem sie 2 pieprzone lata z przejściem podstawki wmawiając sobie że ta gra jest fajna (w końcu wszyscy tak mówią) mimo iż nie czerpałem z niej żadnej satysfakcji czy przyjemności.
Ac origins przeszedłem w miesiąc i odchaczając ostatni pytajnik po wykonaniu wszystkich zadań głównych i pobocznych posmutniałem że to już koniec.
Tak więc każdy gra w to co mu sie podoba i gadanie na ubisoft że robi średniaki i pokazywaniem wiedźmina 3 jako przykład dobrej gry udowadnia że samemu się ma mentalność tiktokera. Tym bardziej że hejt leci na ubisoft za wzorowanie się na wiedźminie. Oczywiście że w wiedźminie nie ma wspomnianego questa, za to są inne "machnij pentagram to przywołamy ducha który nas pozabija"+ dodatkowo 20 przekleństw w dialogach tego zadania, no świetny content na poziomie dorosłej osoby, każdy w nasa to robi.
Może to dla tego, że Redzi nie pieprzą farmazonów, że robią grę quasi historyczną? Nawet w tym krótkim filmiku typ pokazuje, że nie wie o czym mówi i oprócz rapów są brednie jak "MeadHall", który wytrzasną chyba z Setlersów.
Z REDami jest tak że nazwali Zadania Poboczne i wprowadzili tam questy które miały trochę wpływu na fabułę, a inne fetch questy nazwali "polowanie", albo "poszukiwanie" (także pierdzielenie głupot że tego nie ma- jest śmieszne)... Z drugiej strony Odyssey było testem pod grunt, w Valhalli mają skupić się na aktywnościach pobocznych związanych z wikingiem- bo to gra o wikingach ma być (używam "wiking" bo już przeszło do popkultury i oznacza wojowników z północy Europy). Także jak historycznie udokumentowane jest że takie "bitwy się toczyły" dlatego wpadli na pomysł zrobić z tego element gry (definiuje to wikingów jakoś)...
Jestem ostatni który broni Wiedźmina 3, ale nawet "głupie" zlecenia wiedźmińskie miały zawsze jakiś fajny dialog, unikalne postacie, swój własny klimat i bardzo często, twist fabularny. Nawet poszukiwania miały fajne listy, narrację przez otoczenie. To że latałeś od pytajnika do pytajnika bez zastanowienia to już twoja sprawa. Nawet to dlaczego jacyś bandyci znajdują się w danym rejonie jest wytłumaczone w grze. Trzeba tylko zwracać na to uwagę, a nie pędzić przed siebie. W nowych AC tego nie ma, płytka gra i tyle. Ubi zobaczyło że Dziki Gon się sprzedał to w 2 lata skleili kopię tejże gry, biorąc jej szkielet, nie próbując odwzorowć esencji, która robi z Wiedźmina 3 tak dobrą grę. I jeszcze ten system walki w Odyssey...
No i dobrze, wiedźmin 3 ma fajną historię, fajne opowieści no i tu się mogę zgodzić ale tu się cała fajność wiedźmina 3 kończy, system walki jest dużo lepszy w ac, postacią lepiej się porusza w ac, koniem sie nawet lepiej w ac jeździ, w ac lepiej strzela sie z kuszy, w ac lepiej się eksploruje świat, w ac chętniej się czyści obozy z bandytów. Praktycznie jedyne co wiedźmin 3 robi lepiej od ac to historie postaci, samą fabułe i fabułę questów i tyle, rozumiem że dla fanów czytania ton tekstu jak w morrowindzie to jest lepsza gra, ale ja nie lubie czytania tony tekstu i mi wiedźmin 3 nie podpadł bo tylko tekst w tej grze jest dobrze napisany a reszta jest skopana poza graniem w karty, a w assassynach nie ma dużo tekstu a ten co jest jest wystarczająco ciekawy i pasujący do realiów w jakich gra sie dzieje a to co mnie interesuje najbardziej czyli gameplay jest cudowny i przyjemny.
AC jest dobrą grą a wiedźmin 3 lipną.
Dla mnie Wiedźmin 3 ma o wiele lepszy system walki. Nic wybitnego, ale się sprawdza, walka w AC jest tragiczna.
AC jest dobrą grą a wiedźmin 3 lipną.
Litości. Nowe AC przy Wiedźminie III wyglądają jak średnio budżetowe gry z kosza, wyglądają jak Sniper Ghost Warrior 3 przy Far Cry 3/5. Nie ma w AC nic lepiej zrobione niż w WIII. System walki w Wiedźminie był przeciętny co najwyżej ale ten w nowych AC jest po prostu tragicznie słaby i ledwo funkcjonalny. Takie wielkie studio z takim budżetem powinno być w stanie stworzyć coś lepszego niż najgorsze drewno. Ogólnie gameplay w nowych AC leży i kwiczy, jest nie tyle daleko w tyle za WIII ale daleko w tyle także za starymi AC.
Ty też próbujesz mi narzucić że wiedźmin 3 jest lepszy od ac mimo iż z podstawką wiedźmina męczyłem sie 2 lata grając maksymalnie jeden dzień na miesiąc i wmawiając sobie że to dobra gra bo ludzie tacy jak ty tak mówią i szczerze to żałuje że w ogóle grałem w wiedźmina, to nie jest gra dla mnie, w niej podpadł mi troche gwint, postać geralta i misja poboczna z patelnią.
A ac origins przeszedłem w miesiąc z dodatkami i ciągle mi mało tej gry tak samo ac odyssey.
Będę taki jak ty. Nowe Ac jest dużo lepsze od wieśka. Ale argumentów czemu nie chce mi sie pisać po raz drugi.
Ps. Tak szczerze to sie nie dziwie że tobie sie podoba walka w w3 skoro mówisz że ciągłe trzymanie przycisku bloku i kliknięcie przycisku odpowiadającego za kontratak gdy nad przeciwnikiem zaświeci sie wielki czerwony trójkąt jest lepsze od tego co teraz wymaga od gracza umiejętności, refleksu i patrzenia co robi przeciwnik a nie trójkąt nad jego głową.
Śmieszne są te komentarze o "zamiast dodawać pierdoły, lepiej dopracować rozgrywkę". Ale wiecie o tym, że różne osoby są odpowiedzialne za różne elementy gry, i z całej kilkuset osobowej ekipy produkującej tą grę, może kilka osób jest za to odpowiedzialnych?
Doklasnie. Ci sami ludzie piszą , że asasyny są słabe bo powtarzalne. Dają nowe mechaniki to im też nie pasuje a i sami grają w bardziej powtarzalne gry. ??
Może nie tyle śmieszne, ale bardzo przykre jest to co napisałeś - kilkaset osób tworzy takiego AC, a potem wychodzi gra na 6/10. Może powinni jednak delegować więcej z tych setek osób do mniejszej ilości zajęć, wtedy faktycznie nikt by się nie śmiał, że to marna karykatura Wieśka.
Gracze ocenili 5.9/10 na metacritic, jednak ich oceny są na zasadzie zero lub dziesięć. Po prostu system ocen jest tak wypaczony, że ciężko ocenić. Tak samo jest z recenzjami: Zgadzasz się z recenzją to jest ok, ale jak się nie zgadzasz to od razu, że kupiona recenzja, fanboy itp. Dlatego mamy jak mamy.
Edit: Nie wszyscy tak robią, ale powtarza się ten schemat. Nie tylko recenzenci są winni, ale również gracze.
No, naprawdę, mechanika, która odmieni oblicze serii!
Faktycznie, macie rację, krytycy, bezpodstawny hejt się sypie na genialne pomysły Ubisoftu!
Widzę powrót do formy dla marki.
https://www.youtube.com/watch?v=RjQ6ZtyXoA0
Ogłoszono już przepustkę sezonową z bonusem dla preorderów- skórką Robocopa?
W przepustce sezonowej nie ma nic złego, to normalna praktyka w branży.
Jednym z większych problemów tej serii jest to, że próbują jej nadać wydźwięk quasi historyczny, ale przy każdej części wygląda to na zasadzie "kiedyś coś tam słyszałem albo widziałem w internecie...".
Wikingowie nie wyglądają jak wikingowie, "rapują" (tzn. tak tylko to nazwali, ale chcieli żeby się tak kojarzyło)... ale czymże jest "MeadHall" o którym ten człowiek mówi? To chyba jakieś cuda z Setlersów, bo nie z historii. Aż dziw bierze, że jednak nie założyli im rogatych hełmów...
Hmm, serio jest to taka bujda? Pytam z ciekawości, nie że się nie zgadzam, bo wszakże łatwo znaleźć info o takich salach na wikipedii na przykład: https://en.wikipedia.org/wiki/Mead_hall
Czy to jeden z tych przykładów, gdzie lepiej się wiki nie sugerować?
W total war atilla się pojawiły. W bajce "Byli sobie podróżnicy" również. expeditions viking również to otrzymał. Jest to właśnie nasza główna siedziba, która może być zamieniona na warownie lub właśnie "sale biesiadną", więc jest to teraz ciekawa sytuacja.
https://expeditions-viking.fandom.com/wiki/Homestead
Ta nazwa zagnieździła się w popkulturze z miksu podobnie brzmiącego słowa oznaczającego jakimś języku tawernę (choć nie jestem pewien) i mocno naciąganego przekonania jakoby wikingowie upijali się głównie miodem (mead), a ten tak naprawdę był towarem górnopółkowym dla wikingów burżujów. W rzeczywistości pili głównie ciemne piwo, a sala biesiadna o ile pamiętam miała w nazwie tyle, że jest duża.
Wikingowie nie wyglądają jak wikingowie
Wygląda tak jak Ubi artyści i twórcy chcą by wikingowie wyglądali, to ich artystyczna wizja, nie ma żadnego sensu by ograniczać się pseudo realizmem.
"Wygląda tak jak Ubi artyści i twórcy chcą by wikingowie wyglądali, to ich artystyczna wizja, nie ma żadnego sensu by ograniczać się pseudo realizmem."
Nie ma sensu? To po kiego przypisywanie grze fałszywych cech historycznych?
To jest właśnie dysonans logiczny odczuwany przez tak wielu graczy, zwłaszcza tych, którzy mają trochę pojęcia o danych realiach.
Z tego co pamiętam, nikt grze nie przypisuje cech historycznych tylko opiera ją o motywy i wydarzenia historyczne, a to coś zupełnie innego.
Co do sali miodowej, z tego co pamiętam to określenie wsywodzi się z Sag, choć jakimś wielkim specjalistom nie jestem.
Lepsza taka pierdółka niż nic. Jakby dodali jeszcze kilka mini gierek, które by miały jakieś podłoże historyczne to czemu nie ?
Brzmi bardzo dobrze :) Fajnie, że w każdej z części dodają coś nowego od siebie, eksperymentują z materiałem źródłowym.