Po 86h gry w Sekiro udało mi dotrwać do końca. Gra budziła we mnie wiele skrajnych emocji. Od chęci rzucania peryferiami w pokoju po upragnioną euforie zadając cios kończący w trudniejszej walce. Na moim celowniku widnieje zachwalany przez internet Bloodborne. Chciałbym poznać waszą opinie. Co sądzicie o nim oraz jak wypada w porównaniu do Sekiro. Czego wam brakowało między jednym a drugim tytułem. Czy Bloodborne bedzie odpowiedni dla osoby, która nie polubila specjalnie Dark Souls a jednak wkrecila sie bez opamiętania w Sekiro? Czekam na wasze komenty ;)