Ta formacja nadaje się do likwidacji.Nie ma chyba nawet w innych krajach takiego czegoś jak Straż Miejska.Uprawnień policji nie mają,zatrzymać nie mogą,wylegitymować teoretycznie mogą ale praktycznie ja mam prawo odmówić okazania dokumentu tożsamośći więc tak jakby nie mogli.Czy tak czy siak w razie jakichś sytuacji muszą prosić o pomoc policje-dopiero ta może podjąć konkretne działania.Więc po co oni są bo nie wiem?Bezdomnymi też niechętnie się zajmują bo za bardzo śmierdzą-zimą tylko trochę udają że im pomagają.
Ani nic nie strzegą jak to sugeruje nazwa,ani w niczym nie pomagają,jeżdżą tym swoim samochodem bez celu albo gdzieś przystaną i śpią w czasie służby.Ewentualnie jedzą drugie śniadanie bo to też dobrze robią w godzinach pracy.A podatników kosztują.Jestem jednak za likwidacją tej formacji darmozjadów.
Nie będę oceniał czy straż miejska ma sens, ale istnieje też w innych krajach—między innymi w Czechach, Francji i Hiszpanii.
Jeśli nawet istnieje są to jak gdyby bogatsze nieco kraje od Polski szczególnie z naciskiem na Francje i Hiszpanie bo te Czechy to tak różnie.I może ich stać na marnotrawienie pieniędzy na tak bezużyteczną formacje jaką jest Straż Miejska,na ich samochody,ich siedziby oraz pensje dla nich.Polski na to nie stać żeby ich utrzymywać więc uważam że strażnicy miejscy którzy nic nie strzegą i żadnych praw w zasadzie też nie mają powinni po prostu zdjąć mundury i iść do pracy.Nawet jako kasjer w portugalskim dyskoncie Biedronka-już by był z nich jakiś pożytek.A tak to co?
Skoro maja sie dobrze, znaczy, ze zarabiaja na siebie. Mandatow nawystawiaja za zle parkowanie albo psie kupy i juz kasa leci do budzetu panstwa. A i sądy tez zarobia na tym ;) Kury znoszacej jaja sie nie zabija...
Z tą strażą to różnie jest. Gdy wszedła ustawa zakazująca kontroli SM nad fotoradarami kilka miast wogóle rozwiązało formacje. Parę razy widziałem jak łapali ludzi przechodzących nie po pasach na jednej tylko ulicy: jednokierunkowa, jeden góra dwa samochody co kilka minut a przejścia od siebie w odległości jakichś 100m. Nie wiem czy sypią mandaty czy tak się chłopakom nudzi po prostu. Pijaczków z dworca zawsze zgarnia policja a wydaje mi się że to bardziej dla nich robota. Nie pamiętam w jakim mieście ale zaprzęgli SM do pomocy w zimie przy odpalaniu samochodów co jest genialnym pomysłem.
Bo so mniej kosztowni od Policji.
Normalnie by miasto musialo zatrudniac policjantow zeby lazili i wlepiali mandaty za zle parkowanie, a wyszkolenie policjanta jest duzo kosztowniejsze od jakiego ciecia ze strazy miejskiej ktoremu wystarczy dac czapke i buty zeby dymal po miescie i sprawdzal parkometry.
Co liczysz, ze jak zlikwiduja straz miejska to bedziesz mogl parkowac gdzie chcesz?
Jak napisalem, policja moze przejac wlepianie ci mandatow, ale jak napisalem sa duzo kosztowniejsi i tez troche do bardziej wymagajacych zadan. Wiec trzymanie strazy miejskiej jest jak najbardziej logiczne.
Służy to do zarabiania pieniędzy - oczywiście poprzez wlepianie mandatów, łatwiej zatrudnić strażnika miejskiego niż policjanta ^^