Wojna wietnamska w grach... a raczej jej brak
Wszystko się zgadza, tylko jak napisałem w tekście - większość tych gier ma już swoje lata na karku ;)
Line of sight Vietnam
Gra od twórców gier Deadly Dozen
Sama gra w sobie może nie jest za dobra albo nie jest tak rozbudowana jak Sniper Elite. Ale w tej grze wcielali się w rolę snajpera i jego kompana.
Elite Warriors
Jak powyżej ale gra powróciła do dowodzenia 4 komandosami i możliwością doboru uzbrojenia przed każdą misją. Dodatkowo opcja planowania ruchów do miejsca misji.
Bo jeśli będziemy błądzić bez celu za długo helikopter który miał nas zabrać do bazy odleci bez nas.
Kojarzy mnie się ten okres z dżungla. Ilez można takich etapów w grze . Nie ma manewru jak z 2 wojną
Cobrasss
Dzięki za kolejne tytuły do listy! Jednakże jest z nimi ten sam problem, jak z grami, o których pisze Radzik - mają już ponad 15 lat i po prostu przyjemnie by było zobaczyć coś świeżego. Oczywiście nie twierdzę, że stare gry są złe, a wręcz przeciwnie! Nadal jednak dziwi mnie brak zainteresowania Wietnamem w ostatnich latach.
Kamilowy
Właśnie w tym rzecz, że Wietnam, to nie tylko dżungla! Sądzę, że w tych realiach mogłoby powstać naprawdę wiele ciekawych czy to FPSów (oprócz wspomnianych przez Ciebie walk w dżungli, które mimo wszystko mogłyby wnieść niesamowity klimat i stałe poczucie zagrożenia, występowałyby etapy w miastach, w tunelach, na Mekongu etc.), czy to strategii (dlatego tak ubolewam nad Men of War).
Osobiście marzy mi się na przykład DOBRY remake Shellshocka albo coś na kształt survival horroru, którego akcja toczy się w tunelach Vietcongu (takie Metro, tylko w Wietnamie). Świetne też mogłoby się okazać Company of Heroes osadzone w tych czasach, gdzie na przykład dużą rolę odgrywałoby wsparcie z powietrza (zwiad lotniczy, bomby z napalmem i helikoptery) i organizowanie zasadzek (słabiej uzbrojeni Północni Wietnamczycy + ich pułapki przeciwko dobrze zorganizowanym Marines - wynik wcale nie jest taki pewny).
Moje ulubione realia wojenne, a tak pomijane w mojej ukochanej dziedzinie rozrywki. Szkoda, że twórcy mają jakąś blokadę. Jeśli chodzi o gry to brakuje mi wspomnienia o Black Opsie, który co prawda nie rozgrywa się całościowo tylko w Wietnamie, ale ma tam fragment, który klimatem jak dla mnie bije wszystko co tutaj zostało przedstawione (to były jeszcze te czasy, gdy CoD miał klimat). W filmach w sumie też jest olbrzymia luka, bo nie kojarzę żadnych większych filmów w Wietnamie w ostatnich latach. Brakuje mi dzieł na miarę Plutonu, Full Metal Jacket czy Łowcy Jeleni.