Zobacz dwie minuty czystej rozgrywki z Escape from Tarkov w wersji alfa
Podoba mi się sposób w jaki pociski odbijają się od różnych powierzchni. Goście co to robią naprawdę dbają o szczegóły.
Prezentuje się całkiem fajnie. Utrzymana w konwencji i stylistyce STALKERa, żywo z niej czerpiąca. Co mi się jednak nie podoba, to idea zrobienia z gry quasi MMO. Nie przepadam za tego typu eksperymentami, a wydany niedawno The Division tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu. Sztywny sposób poruszania się i surowa mechanika strzelania, z dużym odrzutem i trudnością - realistyczna, to fakt, jednak z pewnością nie komfortowa i przystępna.
Biorąc pod uwagę niedawne doniesienia, zgodnie z którymi kampania singlowa pożera aż 75% budżetu gry, trudno się dziwić decyzji producentów EFT, by postawić na gatunek MMO (czy też quasi MMO), który jest zdecydowanie mniej "zasobożerny" od strony developerskiej.
Tylko czy jako "sieciówka" gra ma jakiekolwiek szanse na sukces? Śmiem wątpić. Moim zdaniem nawet najlepszy klimat ZAWSZE zostanie pogrążony przez mechanizmy "masowej gry wieloosobowej". Przez pierwsze 2-3 godziny może i będzie w tym jakiś klimat walki o przetrwanie i wczuwanie się w rolę. Później jednak (gdy gracze już trochę okrzepną w tym brutalnym świecie) na 100% na pierwszy plan wyjdzie współzawodnictwo (w sensie wirtualnym) i tradycyjna dla MMO walka o loot (bo przecież to on zawsze jest nadrzędnym i ostatecznym celem każdej masowej "sieciówki"). Dodajmy do tego jeszcze grupy znudzonych całą formułą ludzi, którzy osiągnęli już "endgame" (a więc mają wszystko co chcieli, zdobyli szczyt potęgi) i ich "niestandardowe zabawy" (czytaj: napady głupawki pokroju napastowania świeżaków czy po prostu bezcelowego uprzykrzania życia innym) w celu zapewnienia sobie jakiejś bardziej emocjonującej i różnorodnej rozrywki...
Takie Survarium też ocieka klimatem i kusi fanów Stalkera czy Metra, ale wszyscy wiemy, że to zupełnie nie to samo. Gdybym nie zajrzał przed napisaniem tego posta do encyklopedii, nawet bym nie wiedział, że ta gra jeszcze nie miała premiery... Hype wokół niej praktycznie nie istnieje i chyba nie bez przyczyny.
EFT na kolejnych materiałach wygląda coraz lepiej i coraz bardziej pobudza wyobraźnie. Klimat, realizm, dbałość o detale (realistyczny odrzut, dym z lufy, udźwiękowienie broni, rykoszetujące pociski, animacje otwierania drzwi i podnoszenia przedmiotów itp). Tak przecież powinien wyglądać Stalker 2!
Nadzieja w tym, że może EFT dobrze się sprzeda (w co mocno wątpię), a ludzie za niego odpowiedzialni, zdobędą środki na produkcję prawdziwego, duchowego następcy Stalkera z trybem dla jednego gracza. Pomarzyć można.
PS. Aż trudno uwierzyć, że całość śmiga na Unity.
Pięknie, zapowiada się świetnie, wygląda świetnie, ale... mam wrażenie że wszystko polegnie prędzej czy później jak większość tak bardzo ambitnych dzieł :|
Escape from of Tarkov ma ten surowy klimat z S.T.A.L.K.E.R.A. Mam nikłą nadzieję i chcę w to wierzyć, że jednak któreś studio deweloperskie reanimuje drugą część S.T.A.L.K.E.R.A. Czekam z niecierpliwością na EFOT'a.
Tylko, że to będzie raczej single player - MMO. Tzn duży obszar po którym poruszamy się sami, zbieramy eq, strzelamy z AI i instancji w której w coopie strzelamy się z graczami. Nikt nikogo nie będzie zmuszał do grania w multi.
Ja się jaram jako wielki fan Stalkera.