Sims postapo - po co komu budowanie w Fallout 4?
To całe simsowanie jest pewnie wliczone w te mityczne 400h rozgrywki. Kolejna forma zapychacza.
Niemniej jednak, jako że ten tryb jest fakultatywny, to nie zaliczam go do wad gry. Gdyby był obowiązkowy, to byłby to kolejny element, za który zjechałbym Fallouta 4/Bethesdę, ale w takiej postaci mnie on ni ziębi ni grzeje - nie zaliczam go ani do plusów ani do minusów tej gry.
W takiej grze jak Fallout nie bardzo pasuje mi ten tryb. Wydaję mi się być zbędny... Natomiast muzyka w tle świetna! To z gry? :)
Tryb budowania osad nie zostal wymyslony przez Bethesde a byl modem do Fallout New Vegas. Wielu ludzi chwali tryb budowania, zwlaszcza ,ze daje on ogromne mozliwosci na przyszle mody. Gra jest swietna w mojej opini. Latwo sie w niej zatracic na dlugo a opcja budowania jest zupelnie opcjonalna. Nie trzeba tez budowac kilku osad mozna miec jedna. Nikt nie kaze Ci o nie dbac jesli nie chcesz. Trzeba pamietac ,ze gry od Bethesdy zyja dlugo po premierze glownie przez mody i dodatki wiec gre trzeba traktowac jako podstawe szkielet tego co z czasem bedzie rosnac.
Questy poboczne też są nieobowiązkowe - czy w takim razie ich też nie bierzesz ich pod uwage oceniajac gre?
Rzecz w tym ze jest to czesc gry i jako taka wplywa na ocene calosci. A jest to element dosc zalosny.
Bethesda powinna przyjąć zespól tvgry bo oni wiedzą najlepiej jak gra powinna wyglądać jak powiano się robić gry i co w nich powiano być a co nie bez dwóch zdań !
poltar [6]
Zadania poboczne oczywiście biorę pod uwagę, bo po prostu chcę je wykonywać. Simsowania pod uwagę nie biorę, bo nie chcę (i nie muszę?) się w to bawić, więc traktuję to tak, jakby tego elementu nie było. A że gra jest przez to uboższa... Cóż, bywa.
Inaczej jednak będzie, gdy się okaże, że wykonując jakieś zadanie albo wątek*, w którymś momencie muszę posimsować - wtedy oka nie przymknę. Jednakże z tego, co wiem simsowanie jest całkowicie opcjonalne. Jest?
I nie każ mi brać tego elementu pod uwagę, bo dojdę do wniosku, że ta gra nie jest warta nawet 9,99 euro, które zamierzam wydać za parę lat na jej zpatchowaną i zDeeLCekowaną edycję complete na steamowej wyprzedaży. ;)
*Arasz wspomina w materiale o jakimś wątku minutemanów. Nie wiem tylko czy ten wątek wynika z simsowania, pojawia się, gdy zacznie się simsować czy może odwrotnie - simsowanie pojawia się w trakcie wykonywania tego wątku.
krakuus [10]
Ale że niby ja jestem fanem Bethesdy i jej gier? [turla się ze śmiechu]
matko, ale to jest brzydactwo!
@poltar Fani "nowych" Falloutów i TESów jedyne co biorą pod uwagę przy ocenianiu tych gier to nazwa producenta...
Ten materiał był nudny, nie chodzi mi o to, że Arasz opowiada nudnie, bo tak nie jest, ale temat, jakiego się podjął nie jest za ciekawy, ale to dość charakterystyczny aspekt tej gry, więc dobrze by było to pokazać, więc to trochę rozumiem.
Nędza. A Skyrim był fajny nawet bez modów. No nic, trzeba poczekać na kolejnego Fallouta od Obsidianu.
A jak zrobić by społecznośc miała 100% zadowolenia? u mnie wszystkie potrzeby są zaspokojone, a zatrzymało się 80% i stoi ;/
@Irek22
Ja się z takim podejściem nie zgadzam. Uważam, że każdy typ zawartości podlega ocenie, nie ważne czy jest on opcjonalny czy nie... Zwłaszcza w takiej grze jak Fallout od Bethesdy (czytaj: Single Player Sandbox MMO).
Generalnie rozumiem o co Ci chodzi. W Wiedźminie 2 strasznie mnie wkurzał kościany poker (całość ewidentnie była oskryptowana tak, by przeciwnik dostawał lepsze figury niż Geralt. No a że gra była całkowicie losowa, to wpływ gracza na przebieg meczu był właściwie żaden, przez co frustracja potrafiła wychodzić poza skalę...). Mimo tego, nie odważyłbym się odjąć za to Wieśkowi puntów od oceny, bo poker (choć w kilku miejscach powiązany z questami) był niemal całkowicie oderwany od reszty gry i sam w sobie nie stanowił większej atrakcji (przynajmniej nie jako pełnoprawny element całości).
No ale Fallout od Beth, to jednak bardziej piaskownica, a każda piaskownica stoi "zabawkami". Cechą charakterystyczną tych zabawek jest to, że tak z 80% (czasem więcej) z nich, to elementy całkowicie dobrowolne, którymi gracz się zajmować nie musi. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie one stanowią treść gry i moim zdaniem powinny podlegać normalnej ocenie.
Mnie się podoba nowy Fallout może dlatego że go nie porównuje do innych odsłon, może i dlatego nie psuje mi to zabawy... a budowanie fajna sprawa taka odskocznia od reszty i poczucie ze jest coś swojego :) pozdrawiam
Nie znam serii Fallout, znam natomiast serię Elder Scrolls i przypuszczam, że chodzi o doświadczenia Bethesdy w fanowskim świecie moddingu. Z NexusMod.com widać jak duże znaczenie dla "wiernych" graczy ma "immersive" czyli odzwierciedlenie świata gry i poruszania się w nim aż do bólu - przykład - mod Hypotermia (1,859,854 downloads'ów). Myślę, że budowanie w Fallout 4 to furtka dla modderów i o to w tym głównie chodzi.
Tak jak PC rozwaliło Amigi itp. strukturą otwartą, tak Bethesda wymiata Contruction Kit'em.
Pytanie do ciebie arasz czy to budowanie jest potrzebne by przejść grę znaczy głowny wątek.
Mam nadzieję, że budowanie nie jest potrzebne by odblokować jakieś achievementy ;)
Arasz wytrzymał ironizować do 4 minuty :D
Jeden z utworów jest z F3, czyli to prawda, że skopiowali też muzykę do tej części :/
W kilku recenzjach sugerowano, że jakieś zadania w trybie budowania są obowiązkowe.
A considerably less successful experiment is the new base management mechanic. Players can now occupy certain locations and - using the clunkiest interface imaginable - build structures, plant food, manage resources, and keep the inhabitants safe and happy. Thankfully, barring one late-game quest in which an important item must be constructed using this system, it's an easy mechanic to ignore, but it's so out-of-place and poorly implemented that I have to wonder why Bethesda sought to include it in the first place.
Mnie najbardziej w tym budowaniu denerwuje kolizja obiektów i spore ograniczenia w stawianiu elementów. Dużo lepiej sprawdzałaby się możliwość nakładania na siebie np płotów ze złomu (takie możliwości mieli przecież twórcy - umiejscowienie wszystkiego, gdzie tylko chcieli). Do tego trochę bez sensu są ograniczenia wielkości osady. Zanim się skapnąłem o co chodzi zdążyłem wybudować wokół całego kina samochodowego mur. No i jak skończyłem to się okazało, że nie mogę już stawiać domków, bo osada za duża :P Do tego masa bugów, a najgorszy chyba z postawionymi sklepikami, które bardzo często nie działają - sprzedawca gada bzdury zamiast oferować przedmioty. Gdyby nie te rzeczy to nawet można się tym bawić.
@claudespeed18 - to chyba Arasz puścił muzykę w tle, nie leci to z gry. Btw. radio raczej słabo wypada - przez pewien czas słuchałem radia diamond city - kilka piosenek na krzyż, a koleś ciągle gada to samo. Wiem, że są też inne radia i przyznaję, że ich nie sprawdzałem, ale w porównaniu z F3 wygląda to gorzej.
OMG co za nuda. Lepiej było by jak by w PIP-boju dali endomondo i można by wybiegać penisy na mapie - przynajmniej coś ciekawego.
Persecuted [15]
No ale Fallout od Beth, to jednak bardziej piaskownica, a każda piaskownica stoi "zabawkami".
Jeśli spojrzeć na to z tej perspektywy, to w sumie się zgadzam.
A jeżeli prawdą jest to, że - wbrew temu, co przed premierą mówił Hines czy tam Howard (jeden pies) - w pewnych momentach simsowanie jest obligatoryjne, to Fallout 4 dostaje ode mnie kolejny duży minus. Zwłaszcza, że nie dość, iż byłoby obowiązkowe, to jeszcze zrobione na po łebkach.
Niby fajne to budowanie i niby nie. Najbardziej irytują nierówności terenu i postawienie czegoś na takim sprawia że obiekt wisi w powietrzu.
Mam już kilka osad wybudowanych ale zastanawiam się nad sensem tego. Już bardziej bym preferował zbudowanie jakieś kryjówki gdzie tylko moja postać miałaby wstęp.
Bi... Bethesda PLEASE!
Wygląda to żałośnie. Nie ma to jak pozbawić RPG jego elementów i skupić się na popierdółce.
Arash z tego co słyszałem to twórcy z tym aspektem oraz chociażby obecnym power armorem wzorowali się na popularnych modach z poprzednich odsłon. No to w przypadku F4 jednym z bardziej rozchwytywanych modów stanie się coś a'la "no sims".
@mastarops
hahaha zrób moda. Na pewno będzie miał wzięcie a Beti go doda w F5.
PS dzięki, że w materiałach kolejno rozkładacie nowego Fallouta na czynniki.
Jakos niespecjalnie mi to budowanie przypadlo do gustu, wiec nie buduje. Tak jak i nie gram w Minecrafta. Ale chetnie zobacze na YT co tam jacys kreatywni ludzie potrafili wymyslic. Gra i bez tego jest swietna.
Hejtowanie na opcjonalny element- tylko jesli chodzi o Fallouta, no bo przeciez gdzie indziej durnych misji pobocznych albo na sile dodanych pierdółek sie nie czepiamy. A tu redaktor az caly 10 minutowy material o tym nakrecil, a gawiedz hejterow sie zleciala zeby jeszcze poszczekac.
[21]
LLoki - wszystkie elementy zabudowy własnej można przenieść lub znowu rozebrać ;) ..zwłaszcza przyszli studenci architektury, powinni być zachwyceni ;) Zresztą nie sposób wybudować coś porządnego bez odpowiednich umiejętności, perków oraz materiałów. Budowanie to gra w grze - lecz wystarczy minimalny poziom budowania aby kontynuować ciekawą ścieżkę questów..
radekplug >> możesz olać budowanie chyba że zależy ci na osiągnięciach. Jest to tylko sztuczne przedłużanie rozgrywki.
Myślałem czy nie zagrać w Fallouta skoro o nim tak głośno, ale po tym materiale widzę, że ta gra jest dla mnie tak odpychająca, że się do niej nie przemogę. Rozumiem, że stylistyka jest utrzymana w stylu retro bo jest to część całego uniwersum, ale interfejs, który jest po prostu obrzydliwy i muzyka, która by sprawiła, że po krótkim czasie dostałbym szału sprawia, że jednak nie zbliżę się do tej gry. Mimo wszystko wolę science-fiction, ewentualnie fantasy.
Co to za pierwsza piosenka w materiale??
Potwierdzam, w pierwszej lokacji jeszcze chciało mi się budować i naprawdę poświęciłem kilka dobrych godzin na to, ale jak zobaczyłem że w następnej lokacji muszę robić to samo od nowa... to całkowicie olałem ten element gry. Już nie wspominając o tym, że samo budowanie czasem jest mega irytujące.
Arasz nienawidzi Fallout-ów !!! (ale tak jak tylko usłyszałem, że można coś tam budować to pomyślałem, że niezła kpina i na kiego wała to komu - no ale cóż gimby wychowane na simsach muszą mieć coś w co by potrafili zrobić w grze).
Cała Bethesda. Miliard questów a całe dwa ciekawe.
Miliard rzeczy do roboty, każda nudna.
Bioware z Inkiwzycją poleciało taką samą trasą. Ilość a nie jakość.
Ale oczywiście oceny 9/10
Nic dziwnego. Po godzinie też bym taką wystawił DAI. Problem w tym, że spędziłem z nią niecałe 70 godzin i dla mnie to absolutnie zasłużone 4/10
Robotę zrobi fallout nexus, a dokładniej fani za friko dopracują/stworzą questy, modele, textury, problemy z osadami i resztę składowych. Od zapowiedzi miałem dziwne wrażenie, że co by nie stworzyli w F4 to z ich polityką mod-friendly społeczność szybko zacznie "uzupełniać" gotową bazę co przełoży się na długowieczność produktu. Nie wiem jak z silnikiem czy juz wypuścili narzędzia itd. Grafika wypada trochę blado, ale to pewnie kwestia czasu zanim wyjdą modziwa poprawiające grafikę.
Edit: Co do tematu budowania osady to dobrze, że jest taka opcja, naturalnie jeśli jest w dużym stopniu opcjonalna i najważniejsze czy daje fun :)
@Persecuted
Fallout 4 jest piaskownicą, gdzie łapiesz za zabawkę, którą chcesz się bawić. Jeżeli gra jest na tyle obszerna w inne czynności, że budowanie baz jest małym żołnierzykiem w porównaniu do masy łopatek, wiaderek czy foremek, to nie widzę powodu, aby wcielanie się w Boba miałoby zniechęcić do zakupu gry. Oczywiście - cały mechanizm i pomysł ów trybu budowniczego jest skopany, i należy go wycenić w końcowym podsumowaniu samej produkcji.
A odnośnie Wiedźmina 2. Osoby chcące mięć 100% ukończonego Wiedźmina - tak jak ja - musieli użerać się z tą pomyłką nazywaną "kościanym pokerem", więc ciężko tego nie wspomnieć w ostatecznej ocenie.
Heh taki hype był na tą grę, wszyscy po nogach sikali bo Fallout 4, a tytuł okazał się zwykłym średniakiem. Kiedy w końcu twórcy się nauczą stawiać na jakość, a nie na ilość. Otwarte światy to nie są gwaranty sukcesu, powiedziałbym wręcz, że z cudownego dziecka naszych czasów stają się powoli przekleństwem...
"Problem w tym, że spędziłem z nią niecałe 70 godzin i dla mnie to absolutnie zasłużone 4/10"
Walnij sie w głowę nikt normalny w crapa z ocena 4/10 by nie gral 70h xd
Racja, to cale budowanie jest niedopracowane. Najbardziej irytuje mnie to, gdy buduje ogrodzenie i ciezko wszystko dopasowac do siebie lub przez gdy krzywy grunt elementy stoja w powietrzu. Te assety powinny miec punkty zaczepienia do podloza w zupelnie innych miejscach.
Jeszcze raz napiszę - "tryb budowniczego" nie jest "skopany" ;)
Skoro Gjakowicz (36) wspomniał o "piaskownicy", to przypomnijcie ją sobie. ;) Tam też trzeba było umieć się bawić. Jedni stawiali "super babki", inni woleli je burzyć ;)
Te narzekania na "krzywizny" terenu i inne takie, wcale nie wskazują na to że gra jest "niedorobiona" - wskazują że nie umiecie się bawić ;) Macie w "budowaniu" opcje "dla każdego coś miłego" czyli składanie z drobniejszych elementów lub gotowe domy z drewna czy metalu..
Mnie osobiście najwięcej trudności sprawiało podłączanie elektryczności (są tutaj elektrotechnicy?) i wciąż nie do końca to opanowałem ;)
Nie podoba mi się realizacja budowania osady w Fallout 4. Mogliby to zrobić zdecydowanie lepiej.
Wygląda bardzo słabo, od razu czułem, że to będzie marny i kompletnie zbędny element rozgrywki. Bethesda dała ciała po całości, Fallout wygląda na jakiegoś bezpłciowego płytkiego potworka z zaciętą płytą. Skyrim 2.0
Moim zdaniem tryb budowania nie jest niczym zlym jezeli jest traktowany jako dodatkowa tresc.
Jezeli ktos lubi to prosze bardzo. Jezeli ktos nie przepada to nie musi.
Nie rozumiem na co tu narzekac.
Jezeli chodzi o krzywizny terenu to moim zdaniem i tak bethesda daje rade(nie jest najlepiej ale do przyjecia). Wiele gier przy malej roznicy juz nie pozwala wstawic jakiegokolwiek elementu co moze zburzyc cala koncepcje.
Ja spedzilem pare godzin i nabilem pare levelow. Skupilem sie tylko na jednej osadzie, reszta mnie narazie nie obchodzi. Fajnie jest po kilku misjach wrocic do ''swojej'' osady zeby przepakowac inwentarz i zrobic zakupy.
Co do zbierania materialow to nie wiem czego tu oczekiwac... Ze to juz tam wszystko bedzie w ekwipunku??
Jezeli same elementy wymagalyby jeszcze mniej materialow do budowli to juz na 5 levelu mielibysmy nowy jork. Mysle ze fajnie jest gdy wraz z rozwojem postaci rozwija sie nasza osada. Level 50 postaci - wieksza i lepsza osada.
Powtarzam tryb jest dodatkowy wiec mozna sie tylko cieszy z dodatkowej zawartosci.
Gdyby byla opcja druzyny, rozwijania innych postaci i wspolnej walki tez by nie przeszkadzalo. Kto wie moze w piatej czesci bedzie to mozliwe a sama fabula zostanie wzbogacona poprzez ukazanie relacji miedzy nimi (patrz mass effect).
Pomysl z furtka dla moderow tez mi sie podoba zwlaszcza ze gram na konsoli.
Nic tylko sie cieszyc
Polacy mają największy chyba ból dupy jeżeli chodzi o Fallouta. Gra jest bardzo dobra i wciąga, ale trzeba lubić jej specyficzny klimat. Lepsze są niby inne crapy? Wszyscy się spuszczali nad Wiedźminem ale mnie osobiście się nie podobał. Ludzie wszystko rzecz gustu. Mnie nie zachwycił świat Wiedźmina, odrzucił słaby system walki i poziom trudności. Ale nie chodzę i nie szerzę bólu dupy jaka to słaba gra. Zadajcie sobie pytanie: jaka gra w dzisiejszych czasach wzbudza zachwyt, jest idealna? ... No właśnie, żadna.
Tu bym polemizował, większa część Europy narzeka na Fallouta 4. Nie jest to gra zła, ale daleko jej do gry bardzo dobrej czy tez wyjątkowej. Ot wszyscy spodziewali się jednego z najlepszych tytułów w tym roku a dostali niezły, choć bardzo wtórny, tytuł. Więc nie ma się co dziwić, że ludzie są zawiedzeni.