The Legend - Slender postraszy na CryEngine 3
Slender to świetna gierka, jednak zamiast kopiowania dobrych pomysłu radził bym samemu coś takiego wykombinować. To jest właśnie największy problem branży gier, brak kreatywności... Brawo Parsec Productions!
A wg mnie Slender to gniot. Nie wiem skąd ten zachwyt ludzi nad tym. W ogóle nie jest straszny.
Może chociaż w tej produkcji pójdzie im lepiej, to pogram chętnie.
[1] Dlatego w przypadku dobrych pomysłów trzeba zrobić to samo co Apple - opatentować je i później sądzić z każdym za kopiowanie pomysłów!11jeden.. :)
Zastanówmy się - Parsec Productions wydaje grę która jest za darmo z o wiele lepszą grafiką i przyjaznymi postaciami. Darmowa wersja wygląda dobrze, a przyjazne postacie to dziwny pomysł. Mają jedynie dwie nowe rzeczy do zaoferowania i mamy to kupić. Po co?
Jest już inna wersja w sanatorium, mają być inne. Zero pomysłowości, żerują na popularności Slendermana.
[5] Popieram, strachu to tam jest tyle ile mięsa w parówkach. Zajawka dla gimbusów i nic więcej.
czyli jestem gimbusem? Gra jest darmowa do ściągnięcia w 5-10 min, idealna na wspólną zabawę z dziewczyną albo młodszym rodzeństwem późnym wieczorkiem:)
A ja uważam że to dobry pomysł. Kopia? Może. Ale popatrzcie na trailer. Zupełnie inny klimat. W Slenderze jedyne co się działo to pojawiał się ów Slenderman a tutaj jakieś cienie przelatują, jakaś straszna muzyczka. Ja jestem za. Zwłaszcza, że to uciągnie mój komputer. O dziwo w Slenderze mam tak mało fpsów, że nie da się grać mimo beznadziejnej grafiki, a CryEngine 3 to dobry silnik, więc myślę, że problemów nie powinno być.
Ten, kto wymyślił Slendera powinien opatentować swój pomysł na grę, bo tak ktoś mu podpierdzielił pomysł i sobie robią grę. To chamstwo normalnie.
luki251 - W starym Slenderze masz wszystko to o czym piszesz. No, może poza grafiką, ale w końcu nie każdemu chodzi o grafikę, a o to, żeby gra działała na wyobraźnie, a na wyobraźnie działają gry z klimatem, takie jak Slender. Gry nastawione na wczujkę, takimi grami są kultowe Residenty i Silent hille. Grafiką jedne powalały, inne nie, ale na pewno różnica klimatu robiła wielkie znaczenie. Co do Slendera, to gra na pewno wiedzie przez klimat. Grafika jest tam po prostu po to, "żeby mieć na czym zawiesić spojrzenie". Grafika nie jest taka ważna, jeżeli pozwala na pracę wyobraźni. I co najciekawsze, co odkryłem, to to, że drobne niedociągnięcia w grafice, mniejszy realizm i odrobina pixeli bardziej niejednokrotnie podoba się ludziom, niż super realistyczne gry, gdzie widać plamki w tęczówkach oka.