http://www.youtube.com/watch?v=KjT4HQJCpio&feature=g-vrec
Co o tym sądzicie ? Człowiek nigdy nie może zrobić tego co chce normalnie, tylko trzeba się nagłowić !
mnie najbardziej w toaletach wkurza jak są suszarki zamiast ręczników papierowych !
suszarki są do dupy, najśmieszniejsze jak sobie je ludzie w domu montują
Jeśli jest suszarka, a nie nawiew to korzystam z suszarki :) Wolę to od ręczników, których często brak albo śmierdzą okropnie :)
Edit:
Ostatnio w Fashion House (Sosnowiec) w jednej z toalet spotkałem coś takiego:
http://allegro.pl/elektryczna-suszarka-do-rak-jetflow-kieszeniowa-i2514101282.html
Po prostu bajer :)
Zgadzam się z Tobą.
Drugą, najbardziej wkurzającą rzeczą w toaletach publicznych jest umywalka umieszczona w otwartej przestrzeni. Celem zachowania pełnej higieny, wolę umyć sobie wacka po siku, a tu zonk - jedna umywalka na 7 kabin :P Dlatego z reguły odwiedzam toalety dla niepełnosprawnych, gdzie raz, że nikt nie nasłuchuje z sąsiedniej kabiny co robię, a dwa mogę sobie umyć co chcę i jak chcę - bez spojrzeń, że myję ręce za długo czy za krótko i ile mydła zużywam ;] No i inna sprawa, że w toaletach dla niepełnosprawnych zazwyczaj niczego nie brakuje - zawsze jest papier, mydło, ręczniki, a do tego jest czysto.
Dlatego robię co swje przed wyjściem.
[4] Jesteś niepełnosprawny ?
Gdyby był to raczej ciężko byłoby mu umyć wacka nad umywalką.
Wilczy -> a Ty wchodząc do budynku podjazdem zamiast schodami też jesteś niepełnosprawny?
Toaleta dla niepełnosprawnych jest po prostu przystosowana do użytku przez te osoby - nie oznacza to, że nie mogą z niej korzystać pełnosprawni. Dla mnie posiada funkcje, których nie posiada zwykła toaleta, a zapewniają mi pewien komfort. Tak samo jak jest w markecie kasa dla niepełnosprawnych - też nie oznacza to, że nie mogą stać w niej pełnosprawni ludzie. Z resztą, osoba niepełnosprawna to też człowiek. Czemu ma nie stać w kolejce, jak mu ktoś zajmie toaletę? Jak mi ktoś zajmie męską, to też muszę czekać :)
Celem zachowania pełnej higieny, wolę umyć sobie wacka po siku, a tu zonk - jedna umywalka na 7 kabin :P
Od tego jest dom.
[4]
ja pierdole nie wierze
Łysack daje Ci "dyspensę" bo jednak faktycznie możesz być niepełnosprawny, niekoniecznie fizycznie.
Ja w szkole najczęściej korzystałem z ubikacji właśnie dla niepełnosprawnych, bo była najnowsza, eleganckie kafelki, suszarka, pisuar aż się błyszczał no i spora kabina z kibelkiem, więc nie trzeba się było obijać o ściany. Aż dziw, że nikt tam żadnej sofy nie wniósł, byłby jeszcze większy komfort. Ten dla niepełnosprawnych to był istny Dubaj wśród kibli. I najchętniej odwiedzany, mimo że w szkole nie było żadnej niepełnosprawnej osoby.
ulatwie ci zycie jeszcze bardziej lysack - czasem istnieja tez kolejki dla kobiet w ciazy, tam tez sie pchaj
co sie dziwicie lysackowi - ja tam zazwyczaj po laniu wycieram wacka w papier toaletowy - dlatego zazwyczaj wybieram kabine z sedesem i papierem zamiast pisuaru.
tak, ja tez, ale tutaj selekcja jest chyba wyjatkowo ciekawa: czy lysack wchodzi do meskiego kibla, sprawdza po kolei stan wszystkich kabin i wychodzi szukajac lepszych warunkow czy od razu po prostu laduje sie do klopa dla niepelnosprawnych bo tak wygodniej
Wszystkich to wkurza, ale te bajery typu fotokomórki w kranach, czy jakieś inne ukryte otwieranie wody (jak to u Cejrowskiego) są po to, by taki Zbysiu z Krzysiem nie urwali sobie dla jaj tradycyjnego kurka, podobnie z mydłem skrytym gdzieś w ścianie czy półce, gdyby było na wierzchu, zaraz zostałoby zajumane albo wylane. Suszary też są dlatego, że papier często gęsto leży obok, bo ktoś sobie zażartował i wywalił wszystko z podajnika, o zapychaniu kibli nie mówię. O ile przecież taniej wychodzi taki właśnie papier niż kilku kilowatowa suszara.
Gdyby nie było buractwa, to by mogło być po staremu, bo wszystko może wyglądać ładnie i estetycznie.
Jedyne co mnie wkurza w publicznych kiblach to brak haczyka na kurtkę, brak zamykania drzwi, brak papieru i coś czego nigdy kur.. nie zrozumiem. Przewiercone na wylot dziurki do kabin obok...
Mutant - mnie się wydaje, że taki kran na fotokomórkę to raczej kwestia higieny. Nie musisz dotykać kurka, którego przed Tobą dotykało 150 osób (gdzie wszyscy dopiero co trzymali wacława w rekach)
Lysack - a przy galeriach parkuj na miejscach dla niepełnosprawnych, będziesz miał bliżej do wejścia.
Niestety niektórzy mają manię wyrzucania ręczników papierowych do klopa, stąd suszarki.
coś czego nigdy kur.. nie zrozumiem. Przewiercone na wylot dziurki do kabin obok...
http://www.youtube.com/watch?v=-SgqfJt1qwI
Przewiercone na wylot dziurki do kabin obok...
To sie nazywa glory hole.
Bulzzeye - cholera, już nigdy nei skorzystam z publicznej toalety :P
Wilczy - chyba Glizda hole.
no najgorsze sa kible z zepsutym zamknieciem. Srasz se srasz a tutaj zaraz ktos ci otwiera drzwi i zonk
jaki hate poszedł na Lysacka :D
również korzystam często z kibli dla niepełnosprawnych. Kibel to kibel, zakazu wejścia tam nie ma. A myślenie niektórych ociera się o średniowiecze :D
i tak BTW
http://www.youtube.com/watch?v=aW2esYwKxiU
od razu mi się skojarzyło:)
it's illegal!!
Fett [19]
Higiena swoją drogą, ale z drugiej strony, w kiblach nie ma spłuczek na fotokomórkę, czy wzorem toalet pociągowych - na pedał. Po zrobieniu swojego i tak trzeba wcisnąć przycisk spustu, czyli brudzisz łapska. Zresztą żeby się kurka brzydzić, przecież nie wkłada się go do ust i nie ssie aż do połamania zębów :)
[27] A co, jeżeli w czasie, kiedy ty lub inny, który myśli, że jest cwaniak, będzie srał w kiblu dla niepełnosprawnych, pod drzwiami narobi w gacie facet siedzący na wózku? Nie będzie ci głupio? W galerii Krakowskiej, w kiblu najbliżej wejścia z dworca, kolejki do kibla nieraz wystają na główny korytarz. Niepełnosprawny by dotrzeć do swojego sracza musi przeciskać się przez tłum oczekujących (najczęściej są to kobiety, które idą przypudrować nosek, do męskiego rzadko kiedy jest kolejka) a potem jeszcze będzie musiał czekać, aż mości pan Lysack czy Grabarz wysrają się w luksusie :)
Rozumiem, że gdyby nie było karane parkowanie na miejscach dla niepełnosprawnych, to byście tam parkowali? Przykro się robi na myśl, że jedynym powodem zostawiania tego miejsca jest obawa przed karą. Znieczulica totalna :(
Mutant -> pod hasłem niepełnosprawności z reguły kryje się utrudnienie w poruszaniu, stąd miejsca dla niepełnosprawnych umieszczone są blisko wejść, aby takiej osobie nie dostarczać dodatkowych problemów. Kible natomiast mają to do siebie, że są po prostu przystosowane - tak samo jak podjazdy przy schodach, czy windy obok ruchomych schodów. To, że ktoś sobie zechce wejśc podjazdem, lub wjechać windą nie oznacza, że niepełnosprawnemu stanie się krzywda.
Jakoś mną się nikt nie przejmuje, że się zesram w kolejce do kibla. Ułatwienia dla niepełnosprawnych nie mają czynić ich lepszymi, a po prostu nie dawać im poczucia bycia gorszym.
I nie chodzi o sranie w luksusie, a po prostu przy dostępie do kluczowych dla mnie potrzeb, takich jak papier, mydło, czy dostęp do umywalki celem zapewnienia pełnej higieny.
A poza tym i tak nie chodziło mi o galerię, tylko o pracę czy szkołę, gdzie mniej więcej znamy rewir i wiemy, że na przykład w danym przypadku niema nikogo niepełnosprawnego w całym obiekcie.
Lysack Ty chodzisz do kibla by załatwić szybko swoją potrzebę, czy na kawę i ciasteczka?
Schodząc podjazdem dla niepełnosprawnych, czy korzystając w windy, widzisz, że nikomu nie zawadzasz, w razie czego ustąpisz albo nawet pomożesz. Siedząc w ich kiblu nie wiesz, czy ktoś tam za drzwiami nie czeka i się nie wkurwia, jakby mało mu było drałowania na wózku i omijania innych utrudnień na mieście.
To, że tobie się srać chce w kolejce to twoja wina, w takich galeriach kibli jest od cholery, dla człowieka sprawnego fizycznie wejście na piętro i przejście kilkudziesięciu metrów to pryszcz w porównaniu dla niepełnosprawnego, nikt nie każe ci stać w kolejce do najbardziej obleganego kibla.
Poza tym niepełnosprawność to nie tylko ułomność fizyczna, lecz także umysłowa, kiedy opiekun będzie stał z Muminkiem pod drzwiami, który mu się zeszcza w spodnie to co mu powiesz, że chciałeś skorzystać z czystej umywalki i mydła? Wiem, że taki przypadek zdarzy się może raz na milion, ale zdarzyć się może, dla mnie samo to jest wystarczającym powodem, by nie korzystać z wc dla nich przystosowanego.
Mamy różne podejścia do tematu, mnie by na myśl nie przyszło by korzystać z toalety dla niepełnosprawnych, dla ciebie to norma. Jednak to ty nie masz się czym chwalić.
Co tam z rekoma. Zazwyczaj korzystam z ubikacji jak jestem na wyjazdach, restauracji itp. Wtedy chcac sie odswierzyc i nawykowo przemywam twarz woda. Po chwili sie orientuje, ze nie ma recznikow tylko suszarki skierowane w dol oczywiscie. W restauracji wychodzic z kibla ze zmoczona geba czy w papierze toaletowym? Bo wsyscy wiemy jak papier sie zachowuje na mokrej twarzy z zarostem.
Za takie wprowadanie nowosci powinno sie zamykac restauracje i inne punkty gdzie z kibla mozna korzystac.
Mutant -- Moim zdaniem masz zwichnięte pojęcie, czym jest tak oznaczona toaleta. Idąc twoim tokiem rozumowania, osoby niepełnosprawne mają często problemy z trzymaniem moczu i kału, a jest to tak absurdalna teoria, że włosy stają dęba. Nawet muminki nie mają z tym kłopotów, przestań pieprzyć głupoty.
Wiele osób niepełnosprawnych ma czasem pretensje, jeżeli zbyt się nad nimi rozczulać. Ja sam spotkałem się z takim zachowaniem nie raz, na przykład przytrzymywałem drzwi facetowi o kulach (może nosił je stale, może nie), który z wielkim żachnięciem powiedział, że sam sobie poradzi.
Dlaczego o tym piszę? Bo twoje założenie mogłoby wielu takich wyczulonych ludzi dotknąć. Jeżeli widzisz niepełnosprawnego czekającego w kolejce do kibla, to będziesz mu ustępował, ludzi przepychał, aby gość na wózku koniecznie postawił stolec pierwszy? Z jakiej racji on ma stawiać go pierwszy? Czy on nie ma ust, aby dać znać, że ma sraczkę i poprosić o przepuszczenie?
To nie jest wcale tak, że człowiek niepełnosprawny powinien być traktowany na specjalnych warunkach, bo jemu wcale nie jest ciężej poczekać w kolejce, potrzymać mocz tak, jak inni. Owszem, jest im ciężej wysiąść z samochodu i przejechać lub przejść cały parking, jest im ciężej wejść po schodach, jest im ciężej podjechać wózkiem pod krawężnik, dlatego te rzeczy się dla nich przystosowuje, wyrównuje szanse, a nie kogoś wynosi, bo spotkało go nieszczęście.
Oczywiście nikomu nie można zabronić stosować wywyższające względy wobec takich ludzi, ale oburzać się święcie za korzystanie z infrastruktury, która niepełnosprawnemu ma dać równą szansę na wypróżnienie, to jakiś absurd. Takie myślenie nie prowadzi do niczego dobrego. Czas zejść na ziemię.
Jeżeli dalej nie możesz tego pojąć, to odpowiedz mi, dlaczego niepełnosprawny ma mieć pierwszeństwo do toalety.
----
AAA, ktoś przypomniał najlepszy odcinek IT Crowd, gorąco polecał całość, bo akcja z [27] jest tylko dobrym początkiem :D
I coś jeszcze o glory hole: http://www.youtube.com/watch?v=kngEZzJlQog
http://www.youtube.com/watch?v=aW2esYwKxiU
Widziałem ten odcinek z 8 razy. Prawdopodobnie jest to najśmieszniejsza rzecz jaką kiedykolwiek oglądałem :)
Najgorsze jest jak w kiblu papieru nie ma... Wiele galerii, centrum handlowych takich nie ma. Byłem nie dawno w "zaufanej" w tej kwestii galerii. Wchodzę, siadam. Załatwiłem swoją potrzebę, patrzę, a papieru kufa mać nie ma!
spoiler start
Dzwoniłem po kumpla, który blisko mieszka, aby podskoczył mi kupił rolkę papieru. Kupił, wsadził przez lukę pod drzwiami, wytarłem i wyszedłem. W podzięce 10zł mu dałem...
spoiler stop
>>> dvk.
Nie wiem jak Ty, ale ja zawsze sprawdzam czy jest papier w kabinie. Zeby pozniej problemu nie bylo :)
Nie wiem jak wy ale ja zawsze papierem obkladam deske. W zyciu na deske bym nie usiad w publicznym.
Od razu wiem czy jest papier.
Również obkładam papierem deskę w miejscach publicznych. Za nic nie usiądę na desce na której siedział lub masturbował się jakiś ćwok. Nie robię tak tylko u siebie w domu i u babci ;)
Również obkładam papierem deskę w miejscach publicznych. Za nic nie usiądę na desce na której siedział lub masturbował się jakiś ćwok. Nie robię tak tylko u siebie w domu i u babci ;)
Raz na niemieckim cepeenie widziałem całą, calusieńką kabinę w fekaliach. Klamka (na szczęście po wewnętrznej stronie), sedes, ściany, podłoga, podajnik na papier - dosłownie wszystko było obsmarowane gównem, i to na gęsto. Poczułem się jak Choosen One po wysadzeniu wychodka w falloutowym Modoc.
Dzieło czyjegoś życia, nie ma co.
Mnie to w kiblach też najbardziej wkurzają te suszarki, ale oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, takie ręczniki papierowe zapewne muszą być wymieniane ze 3 razy na dzień, załóżmy że jedna paczka kosztuje 3 zł to już mamy 10 zł dziennie, a tak kupują taką suszarkę za 200 zł i mają spokój, choć w rzeczywistości to raczej słabo one działają. Choć moim zdaniem Cejrowski jak zwykle przesadza, jak sobie chcą to niech projektują te kraniki, dla mnie wsio adno jaki ten kranik będzie, rozkminienie go zajmie mi 3 sekundy, ale oczywiście Cejrowski pokrytykować musi, jak to on :)
[41] A czego tu się spodziewać po niemcach?
O tych kranikach zasranych juz nie wspominalem. Kilka dni temu w restauracji mialem przyjemnosc korzystac znow z popieprzoego pomyslu na mydlo i kranik z czujnikiem. musialem do 3 podchodzic zeby wybrac mydlo bo nie wiedzialem czy nie dziala czy mydla nie ma. Do kolejnych 2 zeby woda laskawie zaczela leciec. No woda w pierwszym chyba byla.
Najfajniejsze jest to ,ze nigdy z kiblu sie samemu nie jest i fajnie wygladaja faceci latajacy z mydlem na rekach w kiblu. Do tego jak sie jes w stanach i sa kolorowi ...
Lookash --> Absurdalną to ty masz zdolność wyciągania dziwacznych wniosków z cudzych wypowiedzi. Napisałem, że taka sytuacja może się zdarzyć raz na milion, ty już wywnioskowałeś, że uważam iż każdy Muminek nie trzyma moczu.
Normalnemu człowiekowi może się zdarzyć niespodzianka, kiedy go przyciśnie, dlaczego miałoby się nie zdarzyć niepełnosprawnemu? Nie twierdzę, że jest to norma, tak samo jak nie twierdzę, że za każdym razem gdy zdrowy fizycznie człowiek korzysta z toalety dla niepełnosprawnych za drzwiami już będzie czekał facio na wózku lub o kulach.
Jeżeli niepełnosprawny stoi w kolejce do normalnego kibla, to niech tam stoi, nie będę się wtrącał i nie będę go na plecach wbrew jego woli przenosił. Ale jeżeli ma swoją toaletę obok mojej, i widzę że ciężko mu się przetoczyć obok kolejki do zwykłego kibla, to mu ustąpię. Napraszać się z pomocą nie będę, tak samo jak nie mam zamiaru zajmować mu kibla przeznaczonego dla niego.
Kolejnym absurdalnym wnioskiem z twojego posta jest to, jakobym uważał że niepełnosprawnych należy traktować specjalnie, jak nadludzi wręcz. Ja po prostu nie wtrącam się w ich sprawy i miejsca przeznaczone dla nich. Nie parkuję na kopertach, nie korzystam z ich toalet, jeżeli widzę że się ktoś męczy z drzwiami to pomogę, jak mnie ochrzani to trudno, korona mi z głowy nie spadnie.
Jeżeli dalej nie możesz tego pojąć, to odpowiedz mi, dlaczego niepełnosprawny ma mieć pierwszeństwo do toalety.
Napisz mi proszę gdzie ja tak napisałem. Moim zdaniem do toalety przystosowanej dla niepełnosprawnych powinni wchodzić tylko oni (ewentualnie kobiety w zaawansowanej ciąży) więc o pierwszeństwie nie ma mowy.
Normalnemu człowiekowi może się zdarzyć niespodzianka, kiedy go przyciśnie, dlaczego miałoby się nie zdarzyć niepełnosprawnemu?
yyy czyli mowisz ze doroslemu czlowiekowi moze sie zdarzyc ze go przycisnie i popusci? no bez jaj...
jako dziecko moze i tak, ale DOROSLEMU?
niepelnosprawny moze miec wieksze problemy, bo np z wozka zejsc nie jest latwo i prostata moze juz tak nie trzymac...
ale normalny zdrowy czlowiek nie ma szans sie zlac w gacie... po prostu wstrzymuje sie i tyle.
[45] Nigdy nie zdarzyło ci się struć żarciem na mieście i dostać sraki? Jeżeli potrafisz trzymać tak mocno zwieracze to gratuluję :)
jak widzę jacy ludzie są tutaj czuli, sprawiedliwi i współczujący to, aż się rzygać chce. Byle by tylko nikomu krzywda się nie stała. Dostajac policzek nadstawiają drugi.
A co powiecie na to, że posiadam kartę parkingową osoby niepełnosprawnej mimo, że nie mam najmniejszych problemów z poruszaniem? Do tego powiem, że używam jej praktycznie codziennie.
Zależy kiedy :D
normalny zdrowy czlowiek nie ma szans sie zlac w gacie... po prostu wstrzymuje sie i tyle.
To tylko kwestia czasu ;). Ale ogólnie rzecz biorąc to zdrowemu (i nie pijanemu :P) człowiekowi zawsze uda się znaleźć ubikację na czas.
Lysack tęsknimy!
O przepraszam, czokoszoki to źródło wszystkich niezbędnych witamin i składników mineralnych, pozdrawiam
Wpisuje sie ku pamieci, bo chwile tego szukalem, a tak sie sklada, ze opowiadalem wlasnie anegdotke o gosciu myjacym siusiaka w publicznych toaletach.