Cyberpunk 2077 | PC
Przy drugim podejściu, na PC, stuknęło mi, na steamowym liczniku 50 godzin, pora więc na małe podsumowanie.
Choć już ten tytuł znam i przeszedłem wcześniej, na PS4, to i tak bawię się znakomicie. Nawet nie wiem, kiedy mi te 50 godzin minęło, nawet tego nie zauważyłem i to jest chyba najlepsza rekomendacja, jaką CyberPunk może dostać ode mnie.
Tym razem, pozbawiony "ograniczeń sprzętowych" wgłębiłem się w grę porządnie: kontrakty dla fixerów, karty tarota, cyberpsychole, wyścigi (na PS4, przy dość nędznym "klatkarzu" sobie to po prostu darowałem). Postawiłem tym razem na totalną hakerkę i TO JEST TO! Owszem, nadal mam tu zastrzeżenia do mechaniki - część perków/umiejętności bym po prostu wywalił, inne zbalansował inaczej, ale nosz... kurcze JAK ŚWIETNIE MI SIĘ TAK GRA! To jest po prostu czysta radocha, choć na początku, jak ktoś mnie zauważył, to zgon następował szybko. Ale czyż nie tak powinno być w porządnym rolpleju? Trudne początki, ale później "zbieramy" owoce :). Teraz praktycznie WSZYSTKO załatwiam umiejętnościami hakerskimi (smartgun Skippy jest wprawdzie przy mnie, jako ewentualne zabezpieczenie, ale nic ponad to) - tu przejęcie kamery, tutaj wieżyczek, atak wirusowy, przegrzanie albo zwarcie i nie ma co zbierać, wjeżdżam "cały na biało" już na praktycznie wyczyszczony teren i to bez jednego wystrzału :). Chyba nigdy mi się to nie znudzi.
Zastrzeżenia mam jedynie, co do błędów - trochę ich jeszcze zostało :/. Jasne, że włożono mrówczą pracę, w naprawę gry i (po tak długim czasie) od mojego pierwszego przejścia, to jest "niebo a ziemia". Jednak niedosyt jest - ot, wiem już że nie załatwię wszystkich cyberpsycholi, bo w jednym z questów tego typu, gra NOTORYCZNIE, w dokładnie tym samym miejscu zawiesza mi laptopa :/ Próbowałem już zmiany ustawień (do nawet minimalnych), sprawdzałem spójność plików i NIC - ekran "zamraża się", pomaga tylko twardy reset. Co jak co, ale po prawie dwóch latach od premiery, to takie rzeczy powinny być już bezwzględnie wyeliminowane, a wciąż nie są. O "duperelach" typu przenikanie się postaci to nawet nie chce pisać, ale jak były, tak wciąż są.
Niemniej, teraz już w końcu, da się grać, bez zgrzytania zębami. Nie mogło tak być od razu?
Mój post z 15.12.2020 czyli 5 dni po premierze. Cóż to był za piękny czas.
Dziś po 2 latach nadal potrafię się zachwycać choć na premierę bardziej, wiadomix.
Ciekawe, czy Phantom Liberty da mi tyle frajdy. Znając redów - bezapelacyjnie.
muzyka rozwala mi system
teraz V buja się do tego ale ogólnie uwielbiam hip hop w każdym języku w tej grze, po hiszpańsku i francusku też sztos
jak jadę autem i wlatuje ulubiony kawałek to od razu uwalnia mi się wszystko na raz: dopamina, serotonina, oksytocyna i endorfiny
https://www.youtube.com/watch?v=7C6--gWThIg&ab_channel=diamondmm
Adrenalina nie? Zapomniałeś.
NIE POLECAM!
Fabuła świetna ale przewidywalna i stanowczo za krótka.
Postacie super napisane oraz ich animacje bardzo dobrze zrobione. Jak na CD RED przystało.
Grafika na maksymalnych jak się tylko da czy ja wiem jak na dzisiejsze czasy to taka średnia o ile otoczenie / świat wygląda dobrze a modele aut genialnie no to już postacie takie 7/10 widziałem gry z lepszymi modelami.
Misji pobocznych jest stanowczo zbyt mało całą grę przechodziłem dwa razy i zajęło mi to ok 60godzin na najtrudniejszym poziomie trudności nie wiem na co poświęcili tyle lat produkcji. Dodam iż nie robiłem znaczników NCPD dla niewtajemniczonych to takie gniazda potworów lub osady z wiedźmina 3 za co zresztą byli krytykowani jak widać nie uczą się na błędach...
Misja poboczna automania no ręce opadają kup auto takich misji jest chyba kilkanaście to tylko zapychacz a i tak jak mówiłem misji pobocznych jest bardzo bardzo mało.
RPG nie istnieje coś wymaga siły żaden problem dodajesz i wchodzisz albo obok jest otwarte wejście , crafting niby jest ale na zasadzie po co pierwszy lepszy NPC ma lepszą broń niż tą która wytworzysz. Model jazdy autami mieszany z jednej strony czuć że auto nie wchodzi w zakręt 90 stopni przy 30-50 km/h jak w realu ale z drugiej strony to FPS a nie Symulator i to też zależy jakim autem się poruszasz polecam do końca galene także model jazdy tragedia.
Strzelanie do pewnego etapu gry (na najtrudniejszym) wspaniałe naprawde model strzelania super aż do mocnego bosa lub netrunnera póxniej gra wymusza tryb SMART gdzie broń sama celuje za to daje duży minus bez smarta niby da się ale to wczytywanie zapisu po 30x.
Maksymalny lvl postaci czy jak najlepsze eq wam nic nie daje bo snajper lub lepszy NPC i tak ma was praktycznie na 1 strzał trzeba mocno kombinować.
80% gry to skradanka za co również daje ogromny minus to nie mój styl gry.
Błędy dużo ich było ale nie były mocno rażące w oczy czasem NPC stał na środku drogi albo latał w powietrzu z animacją siedzenia za kierownicą. Blokujący się domofon zapisz grę i wczytaj. Raz postać nagle leżała twarzą do ziemi i blokując dialog wczytaj gre. No o kilka razy postać wchodziła w ścianę lub schodziła w dół przez podłogę :D. Irytujący błąd to częsty brak dźwięku postaci szczególnie misja peralezów kiedy mamy dwóch NPC w rozmowie to tylko jednego słychać.
Samo miasto fantastyczne ogromne piękne i pod koniec gry masz ochotę z niego jak najszybciej sp.... uciec :) ci co skończyli grę wiedzą o co chodzi. Ale no właśnie ale miasto duże ale tylko w puste budynki , długie drogi , uliczki 90% lokacji zablokowanych mieszkanie bez mieszkania tak naprawdę do zwiedzania mamy może kilkadziesiąt lokalizacji i nic poza tym. ktoś kto spodziewa się fallouta mocno się rozczaruje. Gre kupiłem w promocji za 100zł a i tak żałuje. Ten produkt nie jest wart więcej jak 40 może 50zł ze względu na misje z Judy , Panam i do pewnego czasu główny wątek fabularny. CD RED poleciało na kase i nic więcej a już szykują DLC do tej gry gdzie jego zawartość powinna być w podstawce. Mocno się rozczarowałem i od razu mówię że grą zacząłem się interesować dopiero miesiąc temu także nie byłem fanboyem który czeka na premierkę i o boże co to za gra będzie. Nie miałem w co grać to pomyślałem kupię. Wiedźmin 1 , 2, 3 był genialny z CP2077 chcieli zrobić trochę wiedźmina , gta , fallouta bo z każdej tej gry mają jakąś mechanikę i to okrojoną i nie pykło... Do tej gry powinien powstać darmowy ogromny DLC bo po samej podstawce bylem mega rozczarowany że tak szybko ukończyłem wszystkie misje i skończyłem całą grę i to gra która kosztowała powyżej 80zł a ci bardziej zaznajomieni wiedzą że gry o wartości 60zł + są z reguły dłuższe starczające nawet na 100 godzin +.
Grę jednak mogę polecić ale jeżeli jej wartość nie przekroczy 50zł i dla osób które nie oczekują długiej fabuły i masę misji pobocznych. Coś na zasadzie kup przejdź w jeden dzień i odinstaluj zapomnij. CD RED zapowiada już 2 cześć CP2077 i po 1wszej części nie mam zamiaru kupować 2giej części.
NIE POLECAM!
W sensie komu nie polecasz?
80% gry to skradanka za co również daje ogromny minus to nie mój styl gry.
Można grać w innym stylu np co mi się osobiście spodobało to miecze samurajskie, ostatnio grałem na młoty obuchowe, a jeszcze wcześniej na skradanie i hakowanie. Można też iść w totalną rozwałkę używając ciężkich broni i karabinów.
Grę jednak mogę polecić ale jeżeli jej wartość nie przekroczy 50zł
Czyli polecasz.
Czego tu nie rozumiesz? za 100zł w promocji czy bez 200zł tej gry wgl nie polecam i to całkowicie ogromne rozczarowanie jak za taką wartość (pln) to gra jest mocno za krótka fabuła jak i misje poboczne.
Za wartość do 50zł polecam ale komuś kto nie ma w co grać i na co wydać pieniądze taki produkt zapchajdziura na dzień czy dwa w oczekiwaniu na jakaś premierę innego tytułu.
No i co z tego że można grać mieczami toporami itp ja opisuje strzelankę że pod tym względem jest beznadziejna bez jakiegoś kombinowania to tylko wkurzanie i wczytywanie zapisu po 30x prędzej czy później musisz i tak hakować co jest fajne i dobrze zrobione. Ale dużo wymaganej jest skradanki. Ciężkiej broni?... proszę cię w grze dostępny jest tylko zwykły karabin i snajperka jeżeli mówimy o lepszej broni niż pistolet. Masz na myśli ciężki karabin maszynowy którego nie da się schować do eq i który występuje tylko w paru lokacjach.
Fajnych / ciekawych misji mogę wyliczyć na palcach. Delamain , Judy , Panam , i to które traktuje dla każdego z nich jako 1 misja bo ciągnie się z nimi wątek na kolejne pseudo misje poboczne żeby gracz myślał że właśnie wykonał ich kilka.
Zdecydowanie brakuję tutaj czegoś w rodzaju wykrzykników z W3 i dużo więcej misji pobocznych np zależnych od naszego poziomu postaci czy wyposażenia zależnych kiedy mają się one pojawić. A co dostajemy na start? telefon za telefonem kup auto. Jedna schowana misja z Automatem i pistoletem SI nie na to wydałem 100zł. Myślałem że CP2077 wciągnie mnie na dłużej że eksploracja świata zajmie mi przynajmniej okolice 150h za pierwszym podejściem. Popatrz recenzje i zapowiedzi gry jak przedstawiają grę i jak ludzie się nią podniecają a następnie zobacz opinie nawet tutaj na gry-online od strony 20 do 50 prawie każdy posty jest podobny do mojego.
Już nawet nie chcę mówić o Autach w formacie 2d które widać często w misjach na wzniesieniach.
prawda jest taka ze redzi skupili się na architekturze miasta żeby ono ładnie wyglądało i na RTX. Wydajesz pieniądze żeby zobaczyć jak Logo sklepu w postaci NEONU świeci i odbija się. Zdecydowanie wole gry ze słabszą grafiką idącą na kompromis i kombinowaniem jak oszukać gracze tworząc pseudo oświetlenie cienie itp a oferujące znacznie więcej w sobie niż ten twór. CP2077 w mojej recenzji to gra znakomita piękna oferująca coś nowego ale to taka która mocno straciła na możliwości całego projektu krótko mówiąc straciła potencjał i to bardzo duży który mógł być wykorzystany i stać się grą roku z prawdziwego zdarzenia na kilka lat jak W3. A prawda jest taka że grą roku stała się tylko z powodu reklam i głównego znanego aktora i nic poza tym. W moich oczach redzi mocno stracili u mnie i szczerze mówiąc wole zagrać po raz któryś w fallouta 4 ze słabą fabułą i grafiką zbugowanego ale oferujący dużo dużo więcej lokacji ukrytych przedmiotów. San andreas , gothic 1,2,3 oferuję więcej niż CP2077.
Mnie by było stać nawet na dwie karty RTX 3090 tylko że jestem sknera
Wreszcie ukończyłem C2077 i zrobiłem to z chyba najlepszym zakończeniem, czyli jako V z Panam. Przejście pozycji zabrało mi mnóstwo czasu ale głównie ze wzglądu na napięty kalendarz. Co ciekawe, od początku należałem do tych, którzy błędy raczej. Pewnie dla tego, że wcześniej grałem w Horizon Zero Dawn, i nie robiły na mnie one wrażenia. Podobnie jak jęki posiadaczy starych szrotów z pod marki PS4.
Wrażenia? Kosmos. Fantastyczna opowieść, fantastyczna grafika, fantastyczne zakończenie (przynajmniej to, które wybrałem). To jest siła Redów. W porównaniu do tego, Dying Light i jego zakończenie były marne, płaskie i puste. Nie grałem w RDR2 ale mam wrażenie, że REDzi zwyczajnie liderują branży właśnie pod względem fantastycznych historii. Tak bylo z wiedźmakiem tak jest z C2077 i mam nadzieję, że przez prowadzenie kilku projektów jednocześnie nie zejdą na poziom Techlandu, Blizzarda czy innych płaskich guerilli.
Czeka mnie teraz kilka tygodni odwyku i czekanie na Oriona.
Ciekawe czy ktoś z grających zastanowił się nad faktem że V to w gruncie rzeczy zwykły bandyta? Świat gry jest paskudny i wszyscy wokół są kanaliami, ale nasza postać w niczym nie jest lepsza od najgorszych psycholi jakich spotykamy w grze.
Hmm... No nie do końca. To, czy będziesz się wcielał w rolę czarnego charakteru, czy antybohatera, zależy częściowo od tego, jak grasz i jakie decyzje podejmujesz w kluczowych momentach.
Ale i tak wszystko sprowadza się ciągle do tych samych zakończeń. Bez względu na to jak styl gry obierzesz. Miasto nie zmienia się z powodu twoich decyzji. Słyszysz tylko w telewizji i radiu dalsze konsekwencje "twoich czynów", wymuszone przez prowadzenia postępów w grze . Ale w samej grze. Świat jest taki sam jak od początku gry. Cała gra polega na zabijaniu wszystko i wszystkich i to graczom podoba się najbardziej.
Trudno sobie wyobrazić, żebyś w ogóle nie zabijał innych ludzi w tego rodzaju produkcji. W końcu jesteś kryminalistą do wynajęcia. To nie przygodówka czy "Thief". Niemniej jednak możesz w wielu miejscach grać w CP2077 jak w skradankę i zabijać tylko nielicznych bandziorów. Możesz postępować jak antybohater, a nie czarny charakter.
Dlatego zwiedziony wcześniejszymi zapowiedziami o większej swobodzie i że każde konsekwencje mają znaczenie. Które wpływają w większym znaczeniu na miasto. Poczułem się oszukany. Ale to nie jest bolączką, tylko tej firmy.
Trudno sobie wyobrazić, żebyś w ogóle nie zabijał innych ludzi w tego rodzaju produkcji.
De facto, w CyberPunku nie musisz tego robić - akurat kończę drugie przejście (100% haker) i choćby haki masz podzielone na śmiercionośne (np. wypalenie synaps) i nieśmiercionośne (atak wirusowy, zwarcie, przegrzanie, itd.). Te drugie pozbawiają przeciwnika przytomności. Choćby Regina dziękuję tutaj każdorazowo, za potraktowanie cyberpsychopaty w sposób nieśmiercionośny.
Inna sprawa, że deweloperzy powiedzieli tutaj "A", a nie powiedzieli "B" :/ Adwersarz, kiedy natknie się na kompana potraktowanego na przykład "atakiem wirusowym", to nic z tym nie robi, a Ty (V) dostajesz komunikat, że "przeciwnik znalazł zwłoki i zaczyna przeszukiwać teren". Jest tutaj więc sporo niekonsekwencji (nie przeszkadza to jakoś mocno, ale ciut wybija z immersji). Idealnie rozwiązano to w produkcji konkurencji, starszej od CyberPunk'a, o kilka lat: Deus Ex: Mankind Divided - mogłeś użyć na wrogach amunicji usypiającej, a jeśli znaleźli takich delikwentów ich koledzy, to nie tylko wszczynali alarm, ale też budzili uśpionych kompanów :).
Oczywiście można starać się nie zabijać. Można nawet większość questów przejść bez zabijania - nawet takich gdzie cel misji ewidentnie zasługuje na kulkę (korpo sucz która potrąciła dziewczynę samochodem, czy "prezent" od Sergieja dla tajgerów). Zamiast zabić można ogłuszyć i zanieść nieprzytomnego do auta - wtedy nie interesujemy się co fixer z nim/nią zrobi, a przecież V na własnej skórze przekonał się że fixerzy to chu**. Są też takie które nie pozostawiają wyboru i trup będzie się słał czy to z naszej ręki czy w wyniku naszych wyborów. Jedno z działań V to grube miliony strat miasta - w domyśle na pewno coś więcej niż niepodgrzane żarcie "dziennikarki".
Jako, że już prawie koniec drugiego przejścia, pora napisać o tym, co w CyberPunku zachwyca mnie najbardziej: świat przedstawiony, fabuła, postacie, questy "mniejsze i większe". Pod tym względem jest to tytuł absolutnie bezkompromisowy, CDP nie bierze tutaj jeńców. W CyberPunku, przy pierwszym lepszym queście pobocznym, miałem więcej "życiowych rozkmin", niż przy całym (dajmy na to) "Planescape Torment". Chylę czoła, bo to w końcu tytuł mainstreamowy, skrojony pod rozrywkę, pod dobrą zabawę, robiony pod masowego odbiorcę (dodam - nie jest to żadna ujma i dla mnie, nigdy nie była), a jednak wymagający (żeby wyciągnąć z niego DUŻO, to trzeba być nieźle oblatanym i w kulturze i przede wszystkim, w popkulturze).
To retro - futurystyczne (istnieje tutaj ZSRR), podlane kiczem uniwersum jest całkiem bliskie naszemu. A przynajmniej problemy te same. A czegóż tu nie ma! Sam wyścig z czasem V, to tylko pretekst, do odpowiedzi na pytania: Co po sobie zostawimy, na tym łez padole? Jak ludzie nas zapamiętają? Czy zostanie żal, po naszym odejściu, czy psa z kulawą nogą, to nie obejdzie?
A ile jest tu problemów, takich zwyczajnych, przyziemnych - brak akceptacji ze strony "niedoszłej teściowej", dramat, bo oto wujek, glina z zasadami, nie zajął się w porę siostrzeńcem, który po śmierci ojca (pijaka i "bijaka", ale kochanego przez żonę, do końca - jakież to typowe!) wpakował się w nałogi i kłopoty. Kwestia zaufania, w związku. Żerowanie mediów, na ludzkim nieszczęściu i robienie na tym "grubego hajsu" (braindance'y jak patostreamy). Kolejny, nawrócony (a może "nawrócony"? CP stawia mnóstwo trudnych pytań, ale nie daje i nie sugeruje odpowiedzi) morderca, godzien wybaczenia, czy jednak nie? Jest tutaj też trochę autoironii - Kerry Eurodyne vs Us Cracks (no, dla mnie, jako żywo Sapkowski i "gry narobiły mi mnóstwo smrodu i gówna", hahaha - raczej nie, wręcz przeciwne - "nowe i inne, może wypromować stare" :). Absolutnie fantastyczne zadanie "Czerwony Wieszcz" punktujące bezlitośnie ludzką łatwowierność :). A to tylko rzeczy poboczne. Świetnie napisane i elegancko, perfekcyjnie zagrane. Kiedy Kerry Eurodyne spytał (nie wprost!), na szczycie wieżowca - czy nie przegrał swojego życia, nie sprzedał swoich ideałów, to mnie boomerowi, łezka w oku się zakręciła :P.
Świetny tytuł, widzę, że dałem 8, teraz spokojnie dałbym oczko wyżej :).
Gram w gry od 15 lat i z bólem serca to piszę, gra jest słaba. Zanosiło się na mega gierkę, hakowanie, strzelanie, modyfikowanie, wszczepy itd. Pomysł bardzo fajny, ale wykonanie złe. Nad Wiedźminem 3 się zachwycam do tej pory, a tutaj jest duży krok w tył a nawet dwa. Zacznę od tego że gra na xbox series x wyglada źle, nawet po next gen patch, policja zrobiona na pozbycie, bałagan w każdym menu, trudno się połapać, kampania i zadania poboczne więcej gadaniny, jeżdżenia niż akcji. Po całym mieście nawalone rozbojów, które już po 5 się nudzą. Wszczepy, mało co dają. Na plus mogę pochwalić dialogi, i nawet dosyć fajną fabułę, oraz drzewka umiejętności. Gdyby zostawili mechanikę z Wieśka wyszła by fajna gierka, bez bałaganu, a tak to były źle wydane pieniądze.
Wszczepy dają bardzo dużo. W zależności od stylu gry niektóre są kluczem do sukcesu. Dla hakera system operacyjny to podstawa - najlepsze pozwalają na użycie 6 demonów i niektóre mocno je podkręcają. Osobisty LOD przyda się każdemu - netrunerzy nie będą upierdliwi. Dla skradaczy przyda się kamuflaż optyczny, a dla boksera pięści goryla. Mieć je czy nie mieć to olbrzymia różnica, zwłaszcza kiedy jeszcze często trafiamy na przeciwników na wyższym poziomie. Znalazłem też jedno zadanie NCPD którego raczej nie da się wykonać bez tych sprężynujących nóg.
Nie zgadzam się też co do dialogów, niektóre są fajne, ale poza główną linią fabularną bardzo ubogie. Z npcami nie pogadasz za wiele, trzy zdania i koniec - a piszę o tych z imionami. Z bezimiennymi nie pogadasz wcale.
Profil czytelnika GRY-Online.pl
założony dnia 24 października 2022
Ale jedno muszę przyznać, próba zrobienia z cyberpunka gierki akcji to niezły poziom :D
kampania i zadania poboczne więcej gadaniny, jeżdżenia niż akcji.
zabawne ponieważ Wiedzmin 3 ma 2x więcej dialogów niż Cyberpunk
Po całym mieście nawalone rozbojów, które już po 5 się nudzą.
a to w wiedzminie było inaczej? przecież cała mapa była zasypana gniazdami potworów i obozami bandytów
Cyberpunk też miał byś świetną grą Tak Samo jak Wiesiek 3 był świetny i nadal jest
Ta gra ma mega krotki watek glowny. Naprawde tego sie nie spodziewalem w trakcie grania, ze to juz koniec, myslalem, ze nie jestem nawet w polowie…
To fakt, miałem podobne odczucia. Wydawało mi się że jestem w połowie a tu już punkt bez odwrotu. Wydaje mi się że mogli jeszcze troszkę rozbudować ten wątek główny, który w mojej ocenie był bardzo ciekawy. Mogli to zrobić np. kosztem tych NPCD których było bardzo dużo, widać że poświęcili na to sporo czasu a można było to ten czas poświęcić na rozbudowę wątku głównego. Nie zawsze ilość = jakość.
Szczera recenzja Cybernetyczny Gangster 2077
Fabuła (pamiętajmy że to dla beki i jest trochę mojej opinii)
W grze wcielamy się w nie jakiegoś V który jest jebanym przegrywem nieważne jaką przeszłość wybierzesz, po przejebaniu praktycznie życia, wziął sobie cel bycia numer 1 w liście największych złodziei czy coś tam, a pół roku później jak oczywiście zjebał najważniejszą akcję, obudził się na wysypisku i jego schizofremia uświadomiła mu ze się najebał wbił na szczyt arasaki podjebal czip który go zabije
Ogólnie słynny stan techniczny na starych konsolach nadal jest ciulowy xD (wersja 1.6)
Mamy tutaj, samochody pojawiające się w budynkach, nie załadowanie npc, itp. ale jest grywalna
Gameplay
Gameplay naprawdę mnie dziwił bo myślałem że będzie tak samo słaby jak wiedźminie (cry about it), a tu jednak się dziwiłem
Bronie mógłby mieć trochę lepsze czucie, ale nie jest źle
Lecz ulepszenia, UPRAGDE, PEOPLE, UPRAGDE,
Jak chciałeś się poczuć jak w matrixie, lub szukasz coś ala watch dogs to coś dla ciebie
Auta też git, da się wyjebać na motorze
Soundtrack
No powiedzmy, w grach jak akcja jest nie skupiam się bardzo na nim, ale menu główne, radio, napisy końcowe są zajebiste w szczególności kawałki Janusza Żelazna-Łapa
No powiedzmy, gdyby gra wyszła tylko na next-geny (czy tam current-geny, jestem zbyt biedny na nową konsole) było by lepiej
Gra zasługuje na porządne 9/10 (w wersji na PS4, jak na np. pc to może 9,5/10)
pomyliłem sekcję tak wiem
Przedwczoraj skończyłem modować Cyberpunka. Trzy dni nad tym siedziałem, bo kompatybilność modów, bo zapisanie niektórych danych w sejwach powodowało błędy, bo niektóre skrypty się gryzły. Jednak udało się, ponad 100 modów wgranych, chodziło elegancko, wyglądało pięknie, masa nowych funkcji.
Siadam dzisiaj do grania, a tu aktualizacja. Wszystko się znowu pochrzaniło + pojawił się u mnie błąd, którego wcześniej nigdy nie widziałem i jest związany z tym ich launcherem modów. Super, że Steam wymusza aktualizacje i nie można tego niegdzie wyłączyć. Super, że Redzi kolejny raz "naprawili" grę komplikując życie ludziom, co ograli tytuł wiele razy i bawią się modami. Nosz kur....
Główny mod, bez którego nie mogę patrzeć na CP nie działa i dzieją się cuda niewidy. Fakt, że niektóre informacje są zapisywane w sejwach jedynie pogarsza sprawę. Tak się napaliłem na granie w to, tak odpicowałem gierkę, a tu lipa.
Mod o którym mowa, to "Eye Adaptation Auto Exposure Fix" od Dravic1.
Jak mogę to zrobić? W necie znalazłem tylko sposób, że: prawym na grę > właściwości > beta. Jednak nie każdy tytuł takie coś ma ponoć, w tym wypadku nie mam żadnej opcji do wyboru.
Masz w ustawieniach stema odpaloną opcję Beta Participation?
https://thegeekpage.com/how-to-rollback-a-game-in-steam-to-the-previous-version/
Tam gdzie pokazujesz wersje do wyboru pojawią sie dopiero jak odpalisz to globalnie.
Niektórzy potrafią zrobić to na STEAM, ja jednak nie wiem jak.
Korzystam z GOGa, a tam mam możliwość wycofania się do jednej z wcześniejszych wersji. Wczoraj na przykład posypały mi się ulubione ustawienia w Plague Tale Requiem po najnowszej aktualizacji. Na GOGu miałem możliwość cofnięcia się o 2 aktualizacje, skorzystałem z tego i wszystko działa jak należy.
Sprawdź, czy przypadkiem w Windows nie tworzą Ci się punkty przywracania systemu. Jeśli nie to warto to ustawić na przyszłość, dla dysku systemowego i dysku z grami, żeby móc wycofać zmiany w takich sytuacjach.
Hej, ostatnio odpaliłem sobie sejwa z wyścigów samochodowych. I niespodzianka w finale: Claire wysłuchała V a na koniec powiedziała
spoiler start
może masz rację ale mam to w dupie i zastrzeliła tego korposa
spoiler stop
Wcześniej dawała się przekonać. Miał ktoś tak?
Cześć, wczoraj przechodziłem tą misję i właśnie tak się potoczyła. Myślałem że już ją przekonałem a tu Bang Bang Bang. Padł właśnie ten tekst.
Postanowiłem oświeżyć CBP i przejść sobie jeszcze raz. Ostatnio grałem bodaj jeszcze na wersji 1.5. Teraz na nowej wersji 1.61 mam dziwną akcję bo po włączeniu gry mam powiedzmy około 90 fps w danej lokacji (1080p, DLSS) a po kilku minutach grania frame rate spada do 58-65 fps w tym samym miejscu. Świeży install, nowe sterowniki. Ktoś coś?
Cieniawka.
Pomysł na gre był słaby, więc tym samym gra musi być słaba.
Nawet wylizywanie odbytu producentom przez redaktorów tego forum nic nie zmieni.
Ludzie grają i sami wiedzą, czy gra im się podoba czy nie.
Lizanie odbytu twórcom niczego tu nie zmieni, możecie sobie nawet wpisać ocene 10/10 i że to najlepsza gra stulecia.
To niczego nie zmieni.
Ta gra zmieniła mój światopogląd, gdy zaczynałem cyberpunka nie posiadałem przyjaciół, chęci do życia, pieniędzy... lecz po ukończeniu tej gry...
spoiler start
zupełnie nic się nie zmieniło,
spoiler stop
aczkolwiek bardzo polecam
Ja tu nie widzę żadnego Vibera. Widzę Vibeqa.
Ta gra to szalone arcydzieło.
Dubbing dojrzały, historia jest mam wrażenie dla odbiorców dorosłych.
Modyfikacje ciała, broni, itp. Trzeba przyznać że gra jest fantastyczna.
Modyfikacje ciała, broni
przecież modyfikacji broni to tyle co kot napłakał
Zakupiłem tą grę miesiąc max 2 po premierze .Dzisiaj ponownie zainstalowałem .Gra do tej pory sie zawiesza przy pierwszej misji jadąc autem. Wywalone w błoto ponad 3 stówki.
Niemożliwe ta gra nie ma błędów, jest idealna. Jak mówił cesarz Klaudiusz: Hoc ludum est Bible temporis nostrae
Zośka nie rób multikont żeby sobie odpowiadać, tylko powiedz ty mi gdzie ponad 300 zł za grę się płaciło? Bo to nie lada biznes przepłacić ponad 50 zł nawet na konsolach...
Cyberpunk 2077 wiele obiecywał i niestety wielu z tych obietnic nie dotrzymał. Misje główne są dobre, nawet bardzo dobre, ale niestety misje poboczne już w większości są przegadane i nie wciągają tak samo jak to miało miejsce w Wiedźminie 3 i nie ma tu znaczenia, że to zupełnie inny świat. Warto ograć, bo jest to na pewno ciekawsza gra niż taśmowe asasyny czy far cry.
Kompletnie przehyjpowana gra... oczywiście ma też mnóstwo plusów, dla których warto zagrać, graficznie gra powala, ale niestety optymalizacja już nie koniecznie... największym plusem jest chyba zdecydowanie walka, szatkowanie i walenie headshotow z broni snajperskiej daje sporo satysfakcji, skradanie i wycinanie wrogów po cichu jest bardzo przyjemne. Wątek główny jest dobry ale znowu bardzo krótki, idzie go ogarnąć w 10-12h, czuć że grę gdzieś jakby ucięto. Lecz niestety gra-miasto pomimo ogromu i ładnej wręcz pięknej grafiki to taka zwykła niestety makieta, interakcja z otoczeniem leży po całości, brak metra, kasyn, latania samochodem czy samolotem, inwestowanie na giełdzie, pubów z przypadkowymi questami, gier podobnych do gwinta ( tak wiem jest już ponoć gra płotka w patchach ale słabo to wygląda) to niestety w tej grze leży i do GTA się nawet nie umywa ... ludzie- tłum choć poprawiono im zachowania- rutyny jak do nich strzelamy itp są niestety, jak bezmozgie yeti z którymi nie idzie pogadać przez co miasto wydaje się kompletnie martwe, w W3 zdecydowanie lepiej to wygląda. Na plus główne postacie i dialogi, ale nie jest to gra jak W3 że wrócę co jakiś czas.
Takie komentarze są tutaj zabronione.
A w W3, czy GTA (jakimkolwiek), dało się pogadać z randomowymi NPCami?
michaiJ--- nie w tym rzecz... zobacz sobie jak npc zachowują się np w takim RDR 2 .... zobacz sobie jakie jest kadrowanie, jak npc reagują np na zmiany pogody, jak pracują, wykonują jakieś prace, zobacz jaka jest fizyka w grze, co się dzieje jak zaczniesz strzelać do trupa z karabinu, i widać wloty i bebechy po kulach...możesz typa sprowokować lub pochwalić- przywitać się, w takim Wiedzminie jak zaczepisz typa, to ma zawsze kilka jakichś kwestii dialogowych, a w takim Gothicu 20 letnim możesz zapytać się npc- no name-a, o to jak minął dzień, jaka jest sytuacja, spytać o drogę itp, jaka jest sytuacja polityczna po naszych czynach po rozdziale, i odpowie inaczej itp, jak wejdziesz mu do chałupy to najpierw cię opierdoli, potem ostrzeże, a na końcu wyciągnie broń, i będzie krzyczeć STRAŻ! ... i strażnik nie wyskoczy-doczyta się się jak Filip z Konopi zza pleców... W Cyberze to wszystko leży.... możesz rozpierdolić połowę miasta z Kałacha :D pojawi się 5 gwiazdek, a potem uciekniesz i nikt o tym nie będzie pamiętał... w W takim Gothicu z zabranie sztoki wieśniakowi z chaty do podłogi dostaniesz grzywnę...
w takim Wiedzminie jak zaczepisz typa, to ma zawsze kilka jakichś kwestii dialogowych
no faktycznie 2 kwestie dialogowe to sporo
no faktycznie 2 kwestie dialogowe to sporo
To i tak więcej niż w Cyberpunku
w takim Wiedzminie jak zaczepisz typa, to ma zawsze kilka jakichś kwestii dialogowych
Troche łatwiej jest dać kwestie dialogowe NPCom w takim Wiedźminie gdzie w wiosce masz z 30 ludzi na krzyż, niż w Cyberpunku gdzie masz zatłoczone miasto i praktycznie wszędzie tłumy ludzi.
zobacz sobie jak npc zachowują się np w takim RDR 2 .... zobacz sobie jakie jest kadrowanie, jak npc reagują np na zmiany pogody, jak pracują, wykonują jakieś prace
Pokaż mi grę dziejącą się w wielkim mieście gdzie ludzie mają swój cykl dnia. Jest to obecnie niewykonalne, nawet w GTA tego nie ma.
Jest to możliwe w sandboxach dziejących się na otwartej przestrzeni gdzie ludzi jest mało, jak właśnie RDR2 czy też W3.
Troche łatwiej jest dać kwestie dialogowe NPCom w takim Wiedźminie gdzie w wiosce masz z 30 ludzi na krzyż, niż w Cyberpunku gdzie masz zatłoczone miasto i praktycznie wszędzie tłumy ludzi.
Okej, w prawdziwym mieście tłum jest anonimowy i też nie zaczepiasz każdego przechodnia. Ale! Są jeszcze sklepikarze, a także miejsca gdzie V zna kilka osób jak obozowisko nomadów. I co? I gunwo. Tam też sobie nie pogada.
Pokaż mi grę dziejącą się w wielkim mieście gdzie ludzie mają swój cykl dnia. Jest to obecnie niewykonalne, nawet w GTA tego nie ma.
Jest to możliwe w sandboxach dziejących się na otwartej przestrzeni gdzie ludzi jest mało, jak właśnie RDR2 czy też W3.
Ale można by chociaż zmienić nieco opcje dialogowe w kolejnych rozdziałach, a nie że ci przyspawani npc'e przez cały czas powtarzają te same teksty.
Kiedy będzie można składać pre order na DLC, bo już się doczekać nie mogę.
Cyberpunk 2077 to najlepsza gra świata? Ma wybitną fabułę, dobrze odwzorowaną fizykę różności, świat tej gry żyję. Dobrze odwzorowane są budynki miasta. Za to kupiłem tydzień temu grę komputerową Cyberpunk 2077.
Eh... nie dawno skończyłem serial, jakoś nie miałem ochoty się za niego zabierać, a teraz już nic nie będzie takie same.
Jak się w grze teraz słyszy Really Want to Stay at Your House to aż smutno się robi, kto wie ten wie.
https://www.youtube.com/watch?v=-otKJPfOcSE
Gniot jakich wiele w ostatnich latach.
Grafika i nic więcej, bez klimatu i miodności. Pograłem 2h i powiedziałem dość.
Pokolenie gimbazy lubi takie gierki, bo nie skosztowało gier z lat 90, które były wybitne pod każdym względem.
Od czasu wydania Crysisa "gracze" cenią bardziej grafikę nad innymi elementami gry, stąd takie wysokie oceny.
W sumie wróciłem do Netflixa ostatnio po roku przerwy (nie chciało mi sie płacić, za coś z czego nie korzystałem) i nadrobiłem Anime. Nie tylko liczba odniesień poraża i jego odbiór jest o niebo lepszy jak się spędziło w grze prawie 200h, ale działa to i w drugą stronę bo odbiór gry też mi się paradoksalnie poprawił, pomimo że to od początku była dla mnie gra na dychę.
No cóż, cieszę się, że dzięki anime ludzie dali się wyrwać z nagonki i przekonania, ze ta grę cały czas i na każdej platformie wygląda i działa jak na Ps4 na premierę.
Widać zresztą to po ocenach na steam.
W sumie świetna strategia marketingowa, rozdajmy ludziom depresję to wrócą do gry byleby się zemścić.
Masakra jakaś , zaraz 3 lata patchowania tego i jest niewiele lepiej. Nie wiem jak CD Projekt RED po wybitnym Wiedźminie 3 mogli popełnić takie faux pas. Najbardziej rozwala mnie fakt że ta abominacja dostała tytuł "Gra Roku 2020". Tak dokładnie , to nie jest żart. Nie świetne Ghost of Tsushima tylko ten pól gotowy "produkt". Chociaż rozumiem ten wybór redakcji ponieważ w innym wypadku wielu by sie instant zesrało , a tak jest jak jest. Bardziej szczegółowe miasto to widzieliśmy wszyscy w 2008 roku podczas premiery GTA IV na Xbox''a 360 który miał uwaga ..... 512 MB PAMIĘCI OPERACYJNEJ !!!! No toż to ręce opadają. Redzi stracili bardzo dużo w moich oczach , takiego rozcarowania to dawno nie widziałem. Nawet za 100 na Steamie na wyprzedaży nie warto tego paźdzdzierza kupować. Nie mogę dać 0 ponieważ momentami (tylko w niektórych ujęciach ale jednak) gra wygląda bardzo ładnie , choć ogólnie i tak bardzo daleko jej do Red Dead Redemption 2 czy The Last of Us 2. Nie polecam , czekajmy na W4
Porównywanie rgp akcji z otwartym światem do korytarzowego oskryptowanego tlou2 XD jak to brać na poważnie
Drogi Panie , sądze że struktura rozgrywki i typ gry nie ma znaczenia podczas porównywania Grafiki. RPG akcji z otwartym światem ? jak ten świat tak ma wyglądać to może lepiej gdyby świat ten przypominał liniowe etapy 1szego Maxa Payne'a albo Dooma. Może wtedy CDPR uniknęliby takich kwiatków jak granaty wybuchające w wodzie , palaki w wodzie , popsute "pościgi" z NCPD , nieistniejące AI mieszkańców tego świata , brak jakichkolwiek zwierząt i stworzeń oprócz karaluchów ? , czy absolutnie wybitna fizyka obiektów w tym otwartym świecie . 15 letnie GTA IV i wiele innych gier masakruje cybercrapa pod względem tego "otwartego świata rpg akcji" . A boli mnie to wszystko tym bardziej że Redzi udowodnili że potrafią robić świetne spójne otwarte światy w których toniesz Wiedźminem 3. Mogło być kolejne polskie dobro eksportowe a wyszedł jakiś paździerz
Gra ma swoje bolączki i niedopracowania, ale dawanie jej ocenę 1,5 jest chore... a jak znam życie to po prostu nawet w nią nie grałeś...
Najbardziej irytująca gra w jaka kiedykolwiek grałem jednocześnie fabuła wciąga. Ale model jazdy pojazdami, błędy napotkane w grze, oraz najbardziej irytujący ze wszystkich system punktów zapisu który karze oglądać te same wprowadzenia przed misja gdy.tylki się zginie, skutecznie mnie zniechęca. Nigdy wcześniej nie byłem tak zirytowany gra jak przy cyberpunku.
Słuchaj kozaczku jeden z drugim. Zaraz ci zrobię wjazd na TLoU2 i dam jej 1 bo mi się nie podoba. Taką opinię możesz zachować dla siebie i swojej mamy. Możesz napisać swoje wypierdy ale gra nigdy nie zasługiwała na ocenę 1,5 nawet kiedy wyszła i była momentami w kiepskiej kondycji bo była dalej solidną grą i taką jest nadal.
Słuchaj kozaczku, nie podskakuj tak bo twój Cyberpunk ssie po całości.
Każdy ma prawo wystawić ocene jaką sobie chce dawać 10 to też irytujące bo gra nie jest aż tak Wybitna jak Wiesiek 3.
Od jakiegoś tygodnia gram w C2077. Na początku, po premierze, jak widziałem filmiki z bugami nie miałem zamiaru tracić czasu nie niedorobiony produkt. Teraz, kiedy minęło ponad 1,5 roku i gra doczekała się mnóstwa patchy postanowiłem wreszcie zagrać, dokładnie w wersję 1.61. Gdzieś wyczytałem ze da się już grać :P Od razu powiem że gram normalnie i nie szukam bugów na silę, więc z tej perspektywy będą moje spostrzeżenia. Po pierwsze; co najmniej raz dziennie gra lubi się "wypłaszczyć", co po takim czasie od premiery jest nie do przyjęcia. Przy tworzeniu postaci, klikając w losowy generator wyglądu gra tworzyła takie dziwadła, ze nie powstydziliby się takich na wszelkich poradach równości. Następnie leciałem z fabułą do śmierci Jackiego i pojawienia się Johnego Silverhanda, potem zabrałem się za rozwój postaci i robienie kontraktów. Wiele z nich polega na uratowaniu kogoś i odprowadzeniu do czekającego samochodu. I podchodzi taka osoba do auta, lekko się pochyla, a drzwi się same otwierają. No, przy tak dopieszczonej graficznie grze żeby nie zrobili animacji otwierania drzwi przez postać to lipa jest. A najlepiej w jednej z takich misji, gdzie odwiozłem gostka, którego mieli przejąć Nomadzi. Otóż wysiadł od z auta i zanim zdążył wsiąść do drugiego tamci zdążyli ruszyć. Jemu to jednak nie przeszkadzało, bo usiadł w powietrzu i nagle teleportował się do tego jadącego auta :D. Najbardziej wkurza jednak wzywanie motorka (ogólnie pojazdu). Czasem przyjedzie tuż pod nos, jak trzeba, czasem zatrzyma się kilkadziesiąt metrów dalej, czasem w ogóle nie przyjedzie, a czasem przyjedzie i nie zatrzymując się pojedzie dalej, uj go wie gdzie... Sterowanie z pada jest niedopracowane, czasem znacznik jest na ikonce po wejściu w menu i normalnie da się poruszać krzyżakiem po opcjach, czasem znacznika nie ma i trzeba gałką go "wyciągnąć" spoza ekranu.
Także po takim czasie i tylu patchach gra wciąż jest zabugowana, niestety...
Gra to typowy sandboksowy średniak. Ładna grafika i nie najgorsza fabuła giną w morzu błędów i średniego gameplayu, który niczym się nie różni od ubisoftowych sandboksów.
Nie przejmuj się napisałeś własna opinie o grze bez pozwolenie redaktorów portalu tutaj czy im się to podoba. Dlatego zostałeś zminusowany.
No musze przyznać warto było czekać na patche itp. Właśnie skończyłem grać, stan techniczny naprawiony na ps5, a gra sama w sobie genialna - szczególnie jeśli chodzi o historie. Misję poboczne wykonywałem, ale tylko te z jakąś lepsza historia, więc przejście zajęło 32h. Żałuję tylko że NPCty, policja i ogólnie miasto nie dają takiej frajdy jak w gta
Z 3 miesiące temu na patchu 1.6 gra działała stabilnie w 60-80 fps na max detalach. Dziś włączyłem grę, ściągnęło jakąś aktualizację 1,2gb i gra działa w 44fps prawie stale. Nawet zmiana ustawień na niskie nic nie zmienia jakby był cap na 44. MASAKRA
Wow! Jestem pod wrażeniem. Czekałem prawie rok na modernizację komputera i nie zawiodłem się. Gra wciąga jak odkurzacz krasnoludki!
DLSS 3 jednak robi cuda w tej grze wcześniej to było nie osiągalne nawet na takim sprzęcie:
Przeszedłem dzisiaj grę nie robiąc wielu zadań pobocznych zrobiłem wątek Panam bo bardzo spodobała mi się ta postać i Judy grę przeszedłem w 26 godzin na ps4 jest trochę bugów ale da się przejść gra fajna oceniam na 8 gorsza od Wiedźmina ale lepsza od wielu gier np Deus Exa którego też bardzo lubię zakończenie trochę mnie rozczarowało znów to nie jest poziom Wiedźmina ale jest o niebo lepiej niż w grach od Piranhi jednym słowem kto nie grał polecam ale raczej drugi raz nie będę przechodził może za kilka lat wrócę jak nie będę miał w co grać
Grę ograłem w 2023, czyli ponad 2 lata po premierze. Fabuła tej gry leży na zupełnie innym poziomie niż innych gier FPS. To gra z bardzo wysoką imersją. Główni NPC wydają się o kilka rzędów bardziej realni niż ich odpowiedniki z innych gier. Fabuła jest wciągająca i ciekawa. John Silverhand stanowi duży plus tej gry. Fun ze strzelania i czyszczenia obozów przeciwników stoi na wysokim poziomie. Model prowadzenia pojazdów jest dobry. Dużym plusem jest też możliwość zapisywania gry w każdym momencie poza walką, więc nie trzeba martwić się o poleganiu na autosave, który w niektórych grach zmusza nas do marnowania kilku minut, by powtórzyć dany etap.
Na minus, to jedynie niewielkie bugi typu niedziałający prędkościomierz w samochodach, po włączeniu mapy świata, przeciwnicy przybierający dziwne pozy po zabiciu. Raz też zacięła mi się winda, w związku z czym musiałem zrestartować grę (ale stało się to tylko raz na 70h grania).
Gdyby C2077 był grą od początku bez większych bugów, to dziś nikt nie miałby wątpliwości, że to jedna z najlepszych gier wszechczasów, w której zarówno gameplay, jak i fabuła leżą na najwyższym poziomie.
Mimo że W Cyberpunku jest troche tego Bełkotu to klimat jest naprawde bardzo świetny i muzyka pasującą świetnie do klimatu a zakończenie wybrałem tylko jedno korporacyjne bo uważam że jest najlepsze a nie jakieś tam z Panam. Do panam to można tylko dzazwonić ze stacji Orbitalnej. Moja Ocena to 8.0. przeszedłem to nawet kilka razy. klatki 60 fps. miejscami było więcej.
Gram na Series X w lutym 2023.
Muszę przyznać, że w tak dziwną grę nie grałem. Po pierwszym dniu chciałem dać 4/10, ale coś mnie trzymało przy tej grze i po kilku dniach gra mnie zassała totalnie. Daję ostatecznie 9/10, bo mam obawy czy nie skuszę się dać 10/10 po skończeniu gry (jestem gdzieś w połowie fabuły).
Gra dalej ma błędy. Zdarzyło się, że mi auto wyleciało przez jezdnię w dół poza mapę, masa debilnych ragdoll''i z postaciami wiszącymi na klamkach, ścianach. Po wezwaniu auta to potrafi zajechać przez ścianę doszczętnie zniszczone. Kretyńskie AI NPC, policji. Dalej część lokacji wygląda na niedokończone. Są momenty że ta gra to looter shooter i nic więcej (za mało prawdziwych pobocznych nie-generycznych questów). W innych momentach (szczególnie na początku gry), poza głównym wątkiem nie ma co robić albo gra słabo tłumaczy co w zasadzie masz robić poza głównym wątkiem fabularnym.
Kilka elementów interfejsu jest bardzo przekombinowanych, co zniechęca do zabawy. Najgorzej działa przeszukiwanie notatników i notatek. Przez tą wadę śledzenie pobocznych wątków i niuansów świata, wypada tutaj dużo gorzej niż w Wiedźminie.
To co działa to imersja. Po przyzwyczajeniu się do problemów ten świat wciąga okrutnie. Przyjemnie działają też podstawowe mechaniki jak strzelanie, hakowanie i skradanie. Główny wątek fabularny podoba mi się nawet bardziej niż w Wiedźminie 3. Są też momenty kiedy nie mogę się nadziwić jak ta gra wygląda. Nie chodzi o technikalia, a ilość pracy włożony w takie pierdoły jak tekstura tapicerki samochodu, modele broni, czy architekturę. Widać że nie ma w tej grze kopuj-wklej jak np w grach Ubisoftu. Wszystko stworzone praktycznie od sera.
CDPR wprowadził też kilka mechanik unikalnych które działają i widziałbym w innych grach. Są genialne braindance (pomysł na tą minigrę banalny, ale świetnie buduję atmosferę i napięcie). Mieszanka skradania, hakowania bojowego daje świetne efekty i radochę. Zdarzało mi się, że przez godzinę głowiłem się jak rozwiązać problem z dojściem do jakiegoś pomieszczenia, pomimo że mogłem użyć siły, bo świetnie się bawiłem się mieszając hakami. Pewnie nawet dzisiaj odpalę grę żeby sprawdzić nową kombinację.
Sumarycznie CP to genialna gra, która dalej jest zepsuta. Dziwnie to brzmi. Dziwię się, że gra daje aż tyle frajdy pomimo tego jak wiele ma popsutych elementów. Cholernie warto spróbować. Warto na starcie zrezygnować z oczekiwań na następcę Wieśka. CP To looter shooter z dużą ilością dialogów i świetna linią fabularną.
No niestety ale gry ARPG z pierwszej osoby to jednak nie są stworzone dla mnie, do gry zmuszałem się kilkakrotnie i nie mogłem się wciągnąć, szkoda wielka bo stworzony świat i fabuła wydaję się całkiem nieźle zaprojektowane. To samo miałem po Kingdom Come Deliverance świat całkiem niezły, ale widok z pierwszej osoby odpycha mnie strasznie.
Dodam na koniec, że gra ma jeszcze dużo błędów tych komicznych i tych co psują rozgrywkę.
8/10
Plusy:
- fabuła
- misje poboczne
- grafika
- NPC
- Panam
- klimat
Minusy:
- optymalizacja
- prolog
- model jazdy (gorszego nie znam)
- pełno znajdziek na mapie i to zupełnie niepotrzebnych
Przeszedłem Cyberpunk 2077? Czas gry 109 godzin. Fabuła super ale tylko na jeden raz, po ukończeniu tej gry są wątpliwości. Zdecydowanie Wiedźmin 3 lepiej wychodzi i niech producent stworzy następcę Wiedźmina bo lepiej wypada niż Cyberpunk.
Ja skończyłem w 17h.
Za howlongtobeat
Main Story - 24 Hours
Main + Sides - 60 Hours
Completionist - 103 Hours
Widac nieźle rushowałeś grę (pewnie skipowałeś dialogi). Mi pierwsze porzejście zajęło jakieś 140h, w drugim będzie wiecej bo się bawię rozgrywką bardziej.
bo lepiej wypada niż Cyberpunk.
Cyberpunk wypada lepiej tylko jest to tytuł niedorobiony i u cięty.
Przeszedłem grę w 80 godzin wszystkie znajdźki i zakończenia + poboczne Q.
Patrzcie na zapis gry z zapisu/wczytywania gry, a nie z GOG/Steam, bo GOG pokazuje mi 114.3H ale GOG liczył mi AFK w menu wyjście do sklepu, obiad itp.
Wróciłem z powrotem do Cyberpunka 2077, bo Wiedźmin 3 znudził. Następca Cyberpunk niech zrobią na poziomie GTA to będzie dobrze.
Cyberpunk niech zrobią na poziomie GTA to będzie dobrze.
Czyli słaba fabuła, liniowa gra, liniowy i drętwy gameplay, zero wolności?
Bugów niby trochę mniej i model jazdy lepszy, ale suma summarum cyberbpunk bija GTA V na głowę dla mnie.
Ale porównanie Cyberpunka do GTA Przecież nawet GTA 4 Jest lepsze bo to zawsze jest GTA A nie jakieś tam farmazony jakie są w Cyberpunku.
A Kto wie może nawet GTA San Andreas ha ha ha
Cyberpunk 2077 znudził mi się i wydaje mi się że klimaty Wiedźmina 3 i te światy przyrodnicze, lepiej odkrywa świat Wiedźmina.
Wracam do Cyberpunk 2077 i nie chcę wracać do Wiedźmina 3? Żyjemy do przodu, nie cofamy do średniowiecza.
Gra ma sporo baboli, ale mimo wszystko bardzo fajnie się grało, największy plus to zdecydowanie oprawa graficzna i walka która jest widowiskowa, hakowanie przeciwników, strzelanie ze snajperki, lub styl skradankowy i wycinanie oponentów rzucając nożem daje sporo zabawy i satysfakcji z gry ( mój ulubiony :P). Wątek główny i główne postacie to moim zdaniem najwyższa półka, postać Silverhenda- moja ulubiona jest genialnie napisana. Rozwój postaci po patchach daje radę. No i niestety czas na babole... Npc-e tło/ otoczenie to kompletni idioci, zero dialogów, tylko spierdalać potrafią i nic poza tym, w dodatku zero jakiejkolwiek interakcji z nimi/rozmów/gróźb/spytania o drogę/ czegokolwiek ( póki co RDR2 jest pod tym względem niedoścignione), przez co świat wydaje się kompletnie martwy... system policji to ponury żart, możemy w opór wyrzynać całe miasto, dostaniemy 5 gwiazdek, uciekniemy i tyle... zero konsekwencji, a wyścigi samochodowe gdzie przeciwnicy z automatu się doczytują za plecami kompletnie zabija frajdę i rywalizacje, I takj już tak ode mnie, moim zdaniem kompletnie zwalono gangi w grze/stronnictwa/ rywalizacje itp gdzie moglibyśmy się do jakiegoś stronnictwa przyłączyć ( na przyklad przyłączyć się do Melstromu i grac sukinkotem :P walcząc o wpływy z Valentinosami) wykonywać dla nich misje, rywalizować z innymi... kompletnie tego nie czuć, po prostu strzelamy/ wyrzynamy mapy i wszystko co się rusza, kolejna rzecz widzimy jak dwóch typów, katuje gościa, wparowywyjemy z ganem rozwalamy ich ratujemy gościa ( npc-ta) , tylko pytanie i co z tego .... żadnego dziękuje nic, dialogu, gościu sobie stoi i tyle... pod tym względem, pod względem immersji gra leży i kwiczy.
Gra ma niedociągnięcia takie jak mimika npc''tów [mówią z zamkniętymi ustami]
i inne co chwieję immersją gry np. npc''ty kierujący samochodami jeżdżą jak mydło na mydelniczce gdy siedzimy w środku itp. a sami przechodnie to kukły co nie mają większego sensu bytu po prostu są i wypełniają sztucznie grę o interakcji z nimi nie wspomnę...
Warto w nią zagrać ponieważ uważam że to najlepsza gra w ogóle i rozstawia konkurencję po kontach, nawet RDR2 gdzie też uważam jest grą rewelacyjną i taka gra wychodzi z pewnością raz na dekadę ale nie dorównuje dla Cyberpunka pod względem fabuły, gdzie w rdr2 jest baaardzo prosta aczkolwiek z zakończeniem filmowym, ale w grze chcemy bardzo się dobrze bawić cały czas, a nie nurzące rabunki, napady mi tak średnio to podeszło, no i po za tym wszystkim muzyka w CP to 100/10 radio w aucie/dwukołowcu to istny koncert różnych gatunków muzycznych GTA... uczcie się jak robić radia w autach.
Samo miasto jest bardzo piękne i klimatyczne.
Szczerze nie lubię sci-fi Cyberpunk zmienił mój pogląd o 180 stopni, liczę że gra wyjdzie w przyszłości czekam teraz na dodatek, a i jeszcze książka przede mną oraz serial.
Polecam serdecznie tą grę można kupić za spoko cenę na promocji a warto, gra zmiksowała mój mózg i teraz o niej sporo myślę.
Oj Panie Szanowny, może warto przerzucić się na jakieś MMO. Tam przynajmniej porandkujesz z kimś żywym, nawet jeśli okaże się, że to 200 kilowy Hawajczyk. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=urNyg1ftMIU
Kupiłem sobie ostatnio tego Cyberpunka 2077, z wielkiej sympatii do CD Projekt RED. No bugów jest masa, a jeśli dobrze liczę, to grę wydano 27 miesięcy temu... Pograłem póki co kilka godzin i trochę się nudzę. Fakt faktem, strzelanki FPP to nie do końca mój klimat. Ale przy takim Deus Ex: Human Revolution bawiłem się chyba jednak lepiej.
Tym niemniej spróbuję przejść grę, bo projekt świata jest niesamowity, genialne są też dialogi i bohaterowie poboczni.
Używaj modów. Nie gra na czystej wersji, bo to nadal jest wersja beta. Dialogi to jedyna rzecz, którego nie udało się zepsuć.
Gram na PS5, ale tez umowmy się, ze jak mam sobie sam grę naprawiać modami, to już wole pograć w coś innego ;)
Jak nie lubisz strzelanek to proponuje build hackerski wraz z Cool. Większość gry da radę przejść składankowo. Gra się wtedy bardzo podobnie do Deusa.
Ogólnie wolałbym poczekać rok lub dwa na doszlifowania. Mam nadzieję że to obie strony czegoś nauczyło. Gra jak najbardziej grywalna warta uwagi. Fabuła dla mnie majstersztyk mikoszi i cała reszta soulkillera. Po dużej styczności z gatunkiem cyberpunk. Filma anime czy też grach stwierdzam że kto nie zagrał nie po prostu żałuje historii.
Jedna z najlepszych gier RPG wszechczasów. Wątek fabularny po prostu świetny. Super otwarty świat. Super wątki miłosne. Trochę seksu dodaje pikanterii tej grze i wciąga. Cała gama ubiorów i broni i ich modyfikacji itd itp. Samochody i motory do wyboru. Masa postaci bardzo ciekawych kolorowych niespotykanych. Brawo, brawo graficy. Mechanika oczywiście gorsza niż GTA Online ale nie o to tu chodzi. Świetny polski dubbing. Trzeba wspierać polskie firmy i polską produkcję tak jak to robią inne kraje na przykład Amerykanie czy Niemcy. Polacy od lat nauczyli się srać we własne gniazdo tak się nie godzi i tak się nie robi. A kto ma coś więcej lub zrobi coś dobrego to zwykle złodziej. Mam nadzieję że to się zmieni. Trzeba doceniać polskie firmy które tyle serca włożyły i uzyskały tak wielki sukces na świecie. Popieram CD Red Projekt całym sercem. Brawo REDzi czekam na kolejną odsłonę tego magicznego świata i może w przyszłości liczę na multiplayera ????
Rpg? Wszechczasów?
Przecież drzewka i rozwój postaci jest tak ubogi, banalny i (jak dla mnie) niesatysfakcjonujący, nie zmieniający jakoś drastycznie rozgrywki, powiedział bym nawet, że zmiany gameplayowe są tak ubogie przy rozwoju, aż trudno znaleźć coś bardziej nijakiego pośród tytułów AAA z tego okresu, ba, nawet indyków.
Owszwem gra ma swoje mocne plusy chociażby w postaci fabuły, ale nie oszukujmy się, tyle potężnych błędów powielonych wręcz z Wiedzmina kompletnie dyskwalifikuje tytuł do nawet nominacji Goty.
Ponadto, wsperanie BO POLSKIE, no tak przecież CDP to malutkie niezależne studio które bez wsparcia Polaków upadnie.
Witam mam takie pytanko co zrobic gdy mam misję o nazwie do krwi pierwsze dwie walki zrobiłem ,a gdy idę już walczyć na ringu w glen ,to oczywiście rozmowa przemija dobrze ale jak wchodzę na boisko by się bić akceptuje walkę i nagle nie mogę wyjąć rąk by atakowac mogę biegać i tylko widok przybliżać oraz robić poślizgi ale bić się nie mogę i nie wiem co mam zrobić ,dodam tylko ze z głównych zadań mam misję o nazwie koty w ciemności i zastanawiam się czy nie muszę pierw tego zrobic ,by móc zrobic normalnie te walkę w glen pomoże ktoś?
Nope, to jest niezależne. Postać w sumie powinna sama ręce wyciągnąć do walki. Może kwestia nietypowych wczepów na rękach? Spróbuj może usunąć wszczepy z łap i zobaczyć czy zadziała.
To jest stary i bardzo rzadki błąd. Nadal od wersji 1.02 nienaprawiony. Użyj szybkiej podróży. Gdziekolwiek i wróć na ring. Tutaj też mieli podobny problem: https://www.reddit.com/r/cyberpunkgame/comments/t0qrv9/beat_on_the_brat_glen_glitch/
Fabuła mi się nie podoba. Zlepek filmów Partyka Vegi. Wszyscy patologia. Przeklinają są chamscy i wulgarni. Jedynie Takemura był bardzo spoko i go zapamiętałem. Misty oraz Jackie i Viktor też. Potem się zaczyna. Kurwowanie i patos. Misje typu odbij jakąś laske z burdelu która w ogóle mnie nie obchodzi. Mowa tu o tej kumpeli Judy nawet jej nie pamiętam. Misja gdzie muszę wysłuchiwać że ktoś jej ściąga buty i ma fetysza stóp doprowadziła mnie do takiej żenady że filmy Vegi to jeszcze są ok przy tym. A na końcu mega dramatyczna scena w której niby gracz ma płakać jak ona umiera. Scena niczym
spoiler start
śmierć Vesemira z Wiedżmina. Tylko ze tam naprawdę płakałem.
spoiler stop
A tutaj starali się zrobić też taką scenę. Że ma być epicko bo ginie jakaś dziwka patolka z burdelu która robiła wszystko za pieniądze. I ma być smutno. Mam jej żałować. Nawet nie mam komentarza do fabuły tej gry. grałem kobietą i niby biorę pigułki żeby.....stać się facetem????? Chodzi mi o Silverhanda. Że co? Mam przykładowo przelizać się ze swoją byłą jako kobieta V, ale jako od teraz Silverhand facet bo zarzyłem jakąś tabletke? Co tu się dzieje. Fabuła to jeden wielki patos i oprócz pana Takemura na nikim innym mi nie zależało. Po już się robiło poważnie jak Panam mi mówi o swojej rodzinie nomadów, smutna muzyczka i jest fajnie.....i nagle bum. Patologia wchodzi do akcji i znowu przekleństwa i jakieś fochy do mnie. Fabuła to straszny patos. Ale świat tej gry jest idealny i to rekompensuje. Po 80 godzinach zwiedzania go, zbierania samochodów i oczyszczania ulic z gangów nie miałem dosyć. Łapanie cyber-psycholi i oczyszczanie ulic z gangsterów jest idealne. Oraz sam rozwój postaci. Pod tym względem 9/10. Fabuła ma momenty ale jest patos ogólnie i oceniam ją na takie 4. Nawet w takim świecie mroku jak Vampire: The Masquerade - Bloodlines były fajne postacie które po latach pamiętam i niebyło aż takiej patologii jak tu.
Chłopie, jesteś spluwą do wynajęcia (ewentualnie hakerem), robisz dla podejrzanych ludzi i czego oczekiwałeś? Klimatu jak na herbatce u królowej?
Gra dobiera środki do sytuacji. To jest dystopia, wiadomo, że ludzie tam będą ostro "zdenerwowani" sytuacją w jakiej się znajdują.
Oczywiście że nie spodziewałem się fabuły rodem z bajek o księciach i księżniczkach. Ale również nie spodziewałem się brania pigułek grając kobietą i zmieniania się w faceta. Nawet jeśli nie fizycznie tylko pod względem zachowania to i tak jest za mocno odjechane.
To graj facetem jak ci to przeszkadza.
Gra porusza wątek utraty władzy nad własnym ciałem, co to jest życie (choćby dyskusje o tym czy konstrukt jest żywy z mnichami), granice własnej tożsamości a ty to sprowadziłeś to łykania tabletek by baba została facetem.
NA pewno spełniasz wymagania wiekowe dla tej gry?
Te tabletki z założenia były po to by chronić V. Misty je dała, by w przypadku ataków tłumić wejście Johnny'ego do jego ciała. Dodatkowy walor ich stosowania odkrywamy w grze. Postać nie zmienia wyglądu, ale dostajemy pewne elementy podkreślające że w tamtej chwili gramy Johnnym, który dostaje kontrolę nad ciałem.
Ja Grałem też Kobietą bo uwielbiam Dubbing Lidii Sadowej Ten Sam Dubbing Kobiecy co W Cyberpunku jest też w NFS Unbound.
Akurat w Cyberpunk 2077 postać kobieca mi tylko podeszła:) Masz rację, ma super dubbing.
Nie tylko ze wzgledu Na Dubbing moim zdaniem Kobietą sie super gra jeśłi gra już jest taka że jest możliwość grania Kobietą. Ale w takich Grach jak GTA to raczej nie pasuje. Chyba że w takich grach dziwacznych jak Saints Row. Może w GTA 6 Będzie Kobieta Wśród Gangsterów Oby.
Znaczy oczywiście że nie tylko dla głosu:). Cała relacja kobiety V z Silverhandem i ogólnie cały charakter kobiety V wypada dużo lepiej w tej grze kobietą. Ja gram w 80% w grach rpg facetem. W Cyberpunku akurat nie potrafie. W Skyrim też wolałem kobietę. Mimo że tam bohater nic nie mówił:).
Kurde faja, to jest absolutnie "cyberbug", bo po tylu miesiącach rzeczy, które dzieją się z samochodami to jakaś masakra. Blokowanie się na workach po śmieciach, przeciwnicy wchodzący w samochody, kiepskie podjeżdżanie pod bohatera, zamieranie w powietrzu, bugów jest od zatrzęsienia, system generujący ruch naprawdę wymaga poprawy, o modelu jazdy to nawet nie wspomnę, a oni 12 gb patcha po to, żeby ludzie z wyje..ba..nymi kartami graficznymi jeszcze mocniej się mogli spuszczać nad czymś, co i tak już było świetne. To bardzo wkurza.
Ale przy tym wszystkim nie sposób ukryć, że Cyberpunk to niezwykle ambitna gra. Death Stranding i RDRD2 mają fabularnie uzasadnione, czemu tak mało życia tam jest i czemu te światy skromniejsze nieco bywają, a Cyberpunk pojechał ostro, z definicji musiał znacznie więcej npców i samochodów wstawić, zapełnić świat nie tylko horyzontalnie, ale też wertykalnie, no i w pewnym stopniu się to nie udało, ale też masą rzeczy zrobiono dobrze. Jak ktoś bardzo nie próbuje rozwalić tej immersji i się wczuwa w rolę, no to fajnie to wypada. Oczywiście lubię powiedzieć "dzień dobry" do każdego przechodnia, ale i bez tego jakoś przeżyję. Ci co mają gadać, to dobrze gadają, a i sklepów nie brakuje, czuć życie na ulicach, chociaż jak dla mnie to strasznie dziwnie zamiera w godzinach nocnych. Questów i aktwności pobocznych jest od zatrzęsienia, absolutnie żadnej dzielnicy w całości nie oczyściłem i jakimś cudem są krótkie, intensywne i skondensowane w jednym miejscu, że o wiele przyjemniej się je odhacza niż chociażby aktywności poboczne w Mad Maxie.
Do tego super historia, strasznie defetystyczna, gdzie bohater tak czy inaczej jest skazany na porażkę i nie ma szans wobec SI i korporacji, a i nie ma ani Lou (Death Stranding) czy Johna (RDR2), których można uratować, dla których jest jeszcze nadzieja. Mimo że to otwarty świat poszczególne sekwencje są tak dobrze i dokładnie rozpisane jak w liniowej grze. Do tego świetnie napisana Panam dochodzi, gdzie romans wypada niezwykle naturalnie i oczywiście problemem jest jego długość, ale to co wstawiono, no to elegancko napisano i zaprogramowano. Johnny jest strasznym bucem, po momencie przełomowym nad jego grobem myślałem, że otrzeźwieje, ale ten dalej prymitywnie patrzy na świat, ale tak czy inaczej fajnie dostosowano motyw choroby do świata SF i to jak można z nią w interakcję wchodzić.
W ogóle przyziemny strasznie ten świat, kojarzy mi się z Dreddem i prezentuje coś zupełnie innego niż chociażby Ascent i na pewno się to sprawdza, łatwiej z poszczególnymi postaciami można sympatyzować. Przede wszystkim bardzo można w swoim stylu też grać, ja sobie chciałem być kowbojem no i kowbojem byłem, z rewolwerem jeździłem i zaprowadzałem sprawiedliwość kijem bejsbolowym. Gra naprawdę fajne opcje przechodzenia questów po cichu lub głośno daje. Po wszczepach naprawdę fajnie można wskoczyć, swoje na kompie zrobić i wyskoczyć bez żadnych problemów. No i jeszcze hakowanie zmienia postać rzeczy, pozwala dodatkowe info zdobyć. Do tego system strzelania o dziwo wykonano pierwsza klasa. Różnie się z broni technicznych a klasycznych strzela i jest mega feeling headshotów i poważnych obrażeń. Można odcinać kończyny, a nawet w pół rozwalać przeciwników granatami, szkoda że zaraz po śmierci to przestaje działać, ale i tak masakra wychodzi satysfakcjonująca.
Problemem totalnie jest to, co się dzieje gdy się siada za kółkiem. Samochody wyglądają przekozacko, no ale to jak się je prowadzi to istna parodia. Czuje się jakby ważyły ze 100 kilo maks i wszystkie miały napęd tylko na przednie koła. Na drodze obrkęcają się jak jakiś chędożony rezus, a zderzenia nie mają żadnego sensu, Caliburn przepycha nawet tiry. I oni w tym studiu wiedzieli, jakie to beznadziejne jest, na całe szczęście wyścigów jest mało, a pościgi po ulicach za przestępcami się nie zdarzają praktycznie prócz prologu.
Naprawdę wielka gra i jakimś problem jest chyba, że za dużo zlecono zewnętrznym podmiotom. Patrząc po napisach końcowych, które są gdzieś z 5 razy dłuższe niż te w Death Stranding, no to przez pół godziny lecą firmy zewnętrzne, które kto wie, co tam w ogóle robiły. Więcej roboty zeszło na łączenie później tego contentu od zewnętrznych wykonawców niż faktyczne robienie samych systemów gry. Jak przez te milion miesięcy od premiery tak to jeszcze rozgrzebane jest, no to nigdy tego nie naprawią i CDPred jako firma to spier...dala powierzone zaufanie raz za razem, jak chociażby obecnie, no ale grę to odstawili mega. Mega ambitną, mega wciągającą, mega zabugowaną, ale i to wciąż sztos. Moja ocena jest 9.5/10, a wszelka niższa no to sprzed dwóch lat jak się wkurzyłem i szybko wyłączyłem. Chyba nie za wiele zmienili przez te 2 lata, ale się przebiłem przez próg bólu, no i doświadczenie miałem fantastyczne.
overdrive miażdży!!!
najładniejszą grę 2023 już znamy a Phantom Liberty postawi tylko kropkę nad i
wiekowo chłop ma z 30 wygląda na 40 a zachowuje się na 5 ;) więc to zależy o co go pytasz :)
a zachowuje się na 5
I kto to mówi.
To chyba jest tak ze mną.
Cyberpunk 2077 to dobra gra gdy by nie te wszystkie błędy raz mogłem zwiedzić limbo of the lost później ludzie których mordowałem udawali jezusa w jednej misji wywalało mi błąd 3 razy i wywalało z gry grałem na ps 4 fat ale da się grać jestem cierpliwym chłopakiem ale wiedźmin 3 najlepszy jest Cyberpunk 2077 dostaję ode mnie solidne 7/10 wiedźmin 3 dziki gon 10/10 na dodatek do cyberpunka nie czekam ponoć ma w tym roku wyjść ale wiadomo że grą roku będzie The legend of zelda tears of the kingdom 10/10 game of the year edition nie mogę się już doczekać premiery tej gry a dodatku do cyberpunka niech nie robią bo i tak nie będę w niego grał bo drugi raz tej gry na pewno nie kupię na pc wiedźmina wystarczy że kupiłem 2 razy na switcha i ps 4 dobra kończę bo się trochę rozpisałem naura.
Świetna gra. Szkoda że CD Project wypuścił ją z tak licznymi błędami na początku, co wkurzyło wielu graczy bo gra miała by szanse zostać wręcz kultową tak jak Wiedźmin.
Gra pod wieloma względami innowacyjna.
Podobało mi się te opcje z hakowaniem, zwłaszcza bojowym. Cyberpsychoza na przeciwnikach bardzo zabawna, zwłaszcza ich teksty. Podobnie jak w Wiedźminie możemy dokonywać różnych wyborów, co też bardzo mi się podoba. Świetna fabuła, gra potrafi grać na emocjach gracza (w tym CD Project są doskonali i niech tak pozostanie)
Misje zróżnicowane i ciekawe, nawet te dodatkowe (kontrakty) Być może trochę za dużo tych punktów NPCD, ale rozumiem że to dla ludzi którzy lubią sobie postrzelać.
Trochę słaby tryb wyścigów, wydawał się wstawiony na siłę i niedopracowany. Zakończenie zaskakujące, grające na emocjach. Bardzo podobały mi się również postacie występujące w grze, każda miała inną osobowość, także duży plus za ludzi odpowiedzialnych za to, zrobili świetną robotę. Podróżowanie wspólnie z Johnnym w głowie który ciągle się odpala, też ciekawe i innowacyjne rozwiązanie. Zatrudnienie Reevesa do gry to dla mnie strzał w dziesiątkę, bardzo pasował do tej postaci. Podsumowując, gra jak najbardziej godna polecenia, zwłaszcza teraz jak większość błędów z czasów premiery została naprawiona.
Far Cry 4 Jest Lepsze Od Cyberpunka
Muszę przyznań, że jak na początku bardzo odbiłem się od gry, ponieważ przez ilości błędów na konsolę była nie grywalna tak wracając teraz. Jestem mega zaskoczony jak wciągająca jest gra. Jest mega grywalna i potrafi wciągnąć. Plus do tego mega urozmaicony świat jak i gra, wszystko tylko zależy od Nas jak zamierzamy go przemierzać.
Ciekawa fabuła, urozmaicony system walki do tego dobrze dobrany soundtrack i cała otoczka świata.
Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć gameplay z gry zapraszam na kanał YouTube Około Kulturowo. Rozgrywka przedstawiona jest na Xbox Serie
Witam,
W końcu postanowiłem zakupić i zagrać w Cyberpunka.
Mam tylko jedną zagwozdkę, i nie wiem czy ktoś już miał z tym problem i być może ma rozwiązanie - mianowicie mam problem z czcionką na komputerach w samej grze - tzn. maile jestem w stanie odczytać normalnie, ale przeglądanie stron itp. jest praktycznie niemożliwe z powodu tragicznej czcionki. Być może wystarczy w ustawieniach zmienić jakąś opcję? Cała reszta jest ok. Wszystko śmiga na ultra. Miał ktoś podobny problem?
Nawiązując do poprzedniego posta. Chodzi dokładnie o to (załączam zdjęcie) ->
Mam tak samo. Ale ratuje się modem https://www.nexusmods.com/cyberpunk2077/mods/3967 Jak chcesz własną wielkość czcionki https://forums.nexusmods.com/index.php?/topic/11138028-smaller-menu-text/page-2#entry114564878 . Sam Sasko stwierdził, cytując: nie licząc metra. Czcionkę nie naprawią i nie będą ruszali. Większości nie przeszkadza, a mało kto czyta jakiekolwiek wiadomości na komputerze. Cała reszta jest bez zarzutu.
Ile czasu trzeba żeby wykluła się jaszczurka?
Czy może to nie czas, a jakieś zdarzenie z gry, może poziom, albo coś innego ją uaktywnia?
Bo przesunąłem czas o trzy tygodnie, dodatkowo zaszedłem już bardzo daleko w głównej linii fabularnej, od fixerów nie zrobiłem tylko jednego questu i ciągle nic.
Gra ma elementy wizjonerskie i moim zdaniem to wyróżnia ją. Kto wie czy tak przyszłość nie będzie wyglądać. Wątek głowny bardzo mi się podobał, poboczne średnio. Na ps5 grafa spoko. Niedociągnięcia fizyki. Ale tych kompromitujących błedów noe doświadczyłem poza jednym na krześle u victora że nie mogłem z niego zejść. Ale dzięki supportowi ze strony producenta udało mi się kontynuować. Ogólnie to nie mój klimat ale nie dziwie się że Elon Musk mógł być zafascynowany grą. Szoda że wypuszczenie gry tak słabo wypadło ale myślę że studio nauczyło się na błedach. Gra zmieniła mój punkt widzenia. Tak początek gry jest trudny. Mogą być osoby którym mogą ją przez to porzucić. Jak miałem 25 poziom to zaczęla się dopiero płynna gra. A i tak pewnie nie wykorzystywałem wszulystkich możliwości.
a dla mnie gra 10/10. Przeszedłem na ps4 teraz na ps5 próbuję lepsze zakończenie wybrać
Totalne drewno pod względem mechaniki rozgrywki i fabuły. Odinstalowałem po 2h grania. Postacie totalnie nijakie , interakcja ze światem na poziomie gier z przed 10 lat. szit opakowany w ładne menu ,ładną grafike i pierdyliard opcji do wyboru. Jedyne co mnie utrzymało przez te 2h przy tej grze to dialogi i aktorzy - to wyszło całkiem dobrze. o bugach które już po tak któtkim czasie grania były widoczne nawet nie chce mi się rozpisywać. mocne 3/10
Wróćmy teraz na boisko podstawówki, siedziałem na murku i jarałem lupą mrówki, myślałem o czymś patrząc jak Panam przez wakacje bufet skoczył i ładnie błyszczą oczy
mam rtx 3080 i procka ryzen 7 2700x gram w 2k i ustawienia na ultra bez raytraciungu z odpalonym dlss mam czasami 40fps. Wina procka czy czego,karta chodzi na 50% w mieście :V
Wina gry, bo to dziurawe barachło. I tak już zostanie. Też mam 3080 i gram w 1440p, mam spadki takie same w mieście.
Na premierę gry miałem rtx2070 super i mam wrażenie że na starszym modelu miałem tyle samo fps co teraz xD
Ja nie długo może będe miał RTX 3600 ale cyberpunk to dla mnie nadal średniak
I Tak pozostanie Są lepsze gry chociażby GTA Czy Skyrim czy nawet Fallout 4.
Przeszedłem na zwykłym poziomie trudności już dawno temu, gra była świetna i oceniłem na 10. Teraz zacząłem grać na trudnym i spodziewałem się wyzwania. Myślałem, że na wyższym poziomie trudności przeciwnicy stosują bardziej zaawansowane taktyki, są mądrzejsi i samemu trzeba bardziej kombinować by ich pokonać. Gdzie tam... Twórcy poszli na łatwiznę i na wyższym poziomie trudności zachowanie przeciwników się nie zmienia, tylko stają się oni prawie niezniszczalni, a postać staje się wiotka i słaba jak mimoza. Żeby zabić przeciwnika, nawet najgorszego patałacha, trzeba w niego władować kilka magazynków i to bez znaczenia czy trafiasz w głowę czy w tułów. Dwa razy ze strzelby prosto w łeb, z bliskiej odległości i stracił zaledwie 1/4 życia. Żenua. Z kolei postać ginie od 2-3 strzałów z jakiejkolwiek broni. Wyższy poziom trudności powinien być wyzwaniem, a tu jest po prostu frustrujący i czyni grę niegrywalną. Tutaj twórcy się nie popisali.
Akurat to nie do końca prawda.
W sensie, część o tym, ze poszli na łatwiznę i poziomy trudności to po prostu boost do statystyk dla wrogów to prawda. Ale wcale nie trzeba wywalać w wroga pół magazynka. Po prostu na najwyższym poziomie trudności trzeba optymalizować build by tego nie robić, na normalnym można grać losowo skleconą postacią i nie mieć problemów. Na najwyższym trzeba już łapać synergie pomiędzy zdolnościami a używanym orężem, ulepszać bronie z głową, korzystać z skradania się by łapać premie do headshotów itd.
To prawda, pierwsze przejście jak grałem build pod karabiny to poziom bardzo trudny był jakimś wyzwaniem, co nie zmienia faktu, że wystrzeliwanie całego magazynka karabinu, żeby zabić losowego przeciwnika nie jest specjalnie ciekawe.
Z kolei jak zagrałem drugi raz, netrunnerem to gra się wręcz sama przechodziła, ot rzucanie hacków będąc poza wizja przeciwnika = skradanie bez potrzeby zbliżania się i ryzyka wykrycia.
To samo bronie w zwarciu/monostruna, na bardzo trudnym poziomie cyberpsycholi pokonujesz spamując jeden przycisk, bo nie są oni w stanie wyjść ze stanu ogłuszenia.
Gra jest na tyle prosta, że grając za drugim razem net runnerem wiele razy wolałem sobie oszczędzić używania hacków i po prostu postrzelać z broni, żeby było jakiekolwiek wyzwanie.
gra mega dobra ale poświęciłem jej tylko 30h (przeszedłem tylko 1raz jeszcze w 2020).
Mój sposób przejścia gry wydaje mi się najlepszy i najbardziej "filmowy" ale może ktoś mnie oświeci i napisze jak lepiej można było przejść cp77
moja gra wygladala tak:
-mężczyzna
-wychowała mnie ulica
-z początku nie lubiłem silverhanda ale potem sie zakumplowaliśmy
-bylem z panam i pomogłem tym nomadą
-nomadzi pomagają mi dostać sie do tej dziewczyny silverhanda
-silverhand odchodzi ze swoja dziewczyną do tej "cyberprzestrzeni"
-odjeżdżam z panam w stronę zachodzącego słońca ale zostaje mi niewiele czasu
Ja przeszedłem grę jako korpo, nomad i punk. Zgadzam się że V jako punk wypada najlepiej. Ale grając pozostałymi mamy szansę dowiedzieć się czasem ciekawych rzeczy dzięki wybieraniu opcji dialogowych związanych z pochodzeniem. Np. tylko korpos dowie się że netruner z Afetrlife sam był kiedyś korposem, a tylko punk wie od razu że Dexter to kawał siusiaka.
Wybrane zakończenie to kwestia gustu. Ale moim zdaniem do korposa najbardziej pasuje korporacyjne w myśl zasady "możesz wyrzucić człowieka z korporacji, ale nie wyrzucić korporacji z człowieka". Do punka pasuje każde. Za to z nomadem mam problem. Niby narzuca się nomadzkie. Tylko trochę to się kłóci z tym że przecież odszedł od nomadów z jakiegoś niezbyt konkretnego powodu.
Nie wiem dlaczego tyle Osób się zachwyca tym Cyberpunkem przecież gra jest Mega Słaba i jeszcze jest błąd w zadaniu z Takamurą że Takamura nie dzwoni i może wcale nie dzadzwonić i można utknąć w wątku Fabularnym ale są na to metody żeby dzadzwonił ale nie będe podawał szczegółów. i tu nie chodzi jaki się ma sprzęt gra jest słaba I tyle a ja ostatnio poluję na RTX 3060.
Kupiłem ta grę przed wczoraj ( 17.06.23)
Gra już trochę po premierze w 1440p ultra z ray tracingiem wygląda to pięknie.
Ale co z tego że wygląda pięknie.
Kiedy jest zepsuta.
Patrzysz na drzewa migają tekstury, lewitujace przedmioty w barach jak szklanki albo pizza 10cm nad talerzem kelnerka staje przed stolikiem w którym jakiś mężczyzna je burgera czołem i nic z tego burgera nie ubywa i tak stoi nawet 20minut.
Przeciwnicy ach ci tryglodyci skradzasz się za typa po cichu otwierasz drzwi za jego plecami.
On się odwraca patrzy na ciebie i jak się nie ruszysz to on nie zareaguje.
Albo przeciwnicy patrzący się w ścianę, misia z jakimś ziomkiem skradamy się i ja się chowam bo idą wrogowie ten mój npc nawet nie stara się chować staje na środku wrogowie przechodzą obok i tyle nie widzą go a on ciągle gada do cb.
Wiadasz w auto lecisz 200kmh na godzinę i wpadasz w przechodnia i co on wstaje idzie dalej wrzucasz wsteczny przejeżdżasz patrzysz wstaje może za 3razem krew się poleje, ale nie zawsze.
Idziesz piechota i walisz proste i ludzie padają po 1 prostej druga zabijasz już.
Stoi policja na chodniku coś robią przy radiowozie ty wpadasz na chodnik demolujesz słupy ludzie uciekają przejeżdżasz przechodnia spokojnie wycofujesz samochód i Odjeżdżasz.
Błędy są nawet w odbiciach ray tracing nie odbija npc ani gracza.
Błędy są wszędzie nie ma miejsca bez błędów mógł bym długo pisać a nie jestem osobą co wyszukuje bugów.
Kupiłem ta grę przed wczoraj ( 17.06.23)
Gra już trochę po premierze w 1440p ultra z ray tracingiem wygląda to pięknie.
Ale co z tego że wygląda pięknie.
Kiedy jest zepsuta.
Patrzysz na drzewa migają tekstury, lewitujace przedmioty w barach jak szklanki albo pizza 10cm nad talerzem kelnerka staje przed stolikiem w którym jakiś mężczyzna je burgera czołem i nic z tego burgera nie ubywa i tak stoi nawet 20minut.
Przeciwnicy ach ci tryglodyci skradzasz się za typa po cichu otwierasz drzwi za jego plecami.
On się odwraca patrzy na ciebie i jak się nie ruszysz to on nie zareaguje.
Albo przeciwnicy patrzący się w ścianę, misia z jakimś ziomkiem skradamy się i ja się chowam bo idą wrogowie ten mój npc nawet nie stara się chować staje na środku wrogowie przechodzą obok i tyle nie widzą go a on ciągle gada do cb.
Wiadasz w auto lecisz 200kmh na godzinę i wpadasz w przechodnia i co on wstaje idzie dalej wrzucasz wsteczny przejeżdżasz patrzysz wstaje może za 3razem krew się poleje, ale nie zawsze.
Idziesz piechota i walisz proste i ludzie padają po 1 prostej druga zabijasz już.
Stoi policja na chodniku coś robią przy radiowozie ty wpadasz na chodnik demolujesz słupy ludzie uciekają przejeżdżasz przechodnia spokojnie wycofujesz samochód i Odjeżdżasz.
Błędy są nawet w odbiciach ray tracing nie odbija npc ani gracza.
Błędy są wszędzie nie ma miejsca bez błędów mógł bym długo pisać a nie jestem osobą co wyszukuje bugów.
Jeden post do usunięcia wstawiłeć dwa takie same.
Mówiąc wprost na dzień dzisiejszy, ta gra jest ogromnym sukcesem pod kątem budowania klimatu,lokacji i ogólnie przyjętego pojęcia realizmu. Jednak jest klęską pod kątem fabularnym, w którym osadzono gwiazdę Hollywood, z którą powinniśmy mieć wielką styczność po same końcówki wszelkich elementów tej gry. Tymczasem okazuje się iż Keanu trwa w tej grze przez około 20h, Kupiłem tą grę za 20h. Żenada, liczyłem na multum rozwiązań problemów z Johnym, a otrzymałem w gruncie rzeczy jeden płytki wątek, w którym ani ja ani on nie wyjaśniliśmy sobie nic, ani nawet nie stworzyliśmy niczego namacalnego. Można powiedzień że Keanu to w tej grze tylko fikcja.
9/10 - miasto; krajobraz; detale cyberpunku ALE im bardziej się przyglądamy tym więcej widzimy "klonów", pustki i czujemy się samotni w wielkim mieście. 7/10 - Wątki miłosne już nie na takim poziomie jak kiedyś ale fragmentami czuć echo dawnej wielkości rynku gier i redów . Kolejna ocena - 5/10 misja główna - do połowy super ale później jak dla mnie nijaka. I te super jest za krótkie. Generalnie czuję się wręcz oszukany (zapowiedzi, trailery a później stan faktyczny w grze) ALE 8/10 misje poboczne bo niektóre są naprawdę świetne 3/10 bronie i śmieci w plecaku - w zasadzie wszystko to śmieci - redzi nie umią planować tego typu rzeczy. Pokazali swoje braki w wiedźminach a w cyberpunku tylko bardziej pokazali swoje braki. Dość szybo w grze osiągnąłem etap że mi nie zależy co mam na sobie i czym walczę. Słabo, słabo... 5/10 - mechaniki jazdy - motor super a auto słabo. Podsumowując : gra dobra, kilka fajerwerków ale też kilka niewypałów. Ps: dosłownie CAŁY wątek z "kijanu" mnie wkurzał. Wszystkie przerywniki i wymiany zdań mnie irytowały. Totalne rozczarowanie pod tym względem.
Robiłem testy na forum guru3d z moją kartą w różnych ustawieniach to się podzielę.
Sapphire GPRO X080 *Rx 6700 10GB edycja górnicza obraz przez HDMI na płycie głównej
1080P Ultra
https://i.postimg.cc/DyvJQqkv/Cyberpunk-UV-77.jpg
https://i.postimg.cc/MpXnNqpg/Cyberpunk-UV-FSR.jpg
https://i.postimg.cc/MK9c9vqy/Cyberpunk-UV-FSR-RT-lighthing.jpg
https://i.postimg.cc/JzgsWvy0/Cyberpunk-UV-FSR-RT-local-shadows.jpg
https://i.postimg.cc/439m4Pt5/Cyberpunk-UV-FSR-RT-Reflection.jpg
https://i.postimg.cc/7PMJTKRt/Cyberpunk-UV-FSR-RT-sun-shadows.jpg
Pamiętam tą długą kampanię reklamową, która nastawiała nas na to, że CP2k77 będzie produkcją, która nie tylko da nam piękne wizualia i storyline, ale również wprowadzi wiele rewolucyjnych mechanik i rozwiązań. Pominę kwestię tego, w jak opłakanym stanie technicznym była ta gra, bo można to usprawiedliwić inwestorami, którzy zmusili deweloperów do wydania gry, kiedy nie była na to gotowa.
Nie jestem jednak w stanie wybaczyć, że te wszystkie obiecanki i zapewnienia, były kłamstwem. Nic rewolucyjnego nam nie zaoferowała. Miasto niby ładne, ale po czasie orientujesz się, że wali nijakością, spotykasz klony i odczuwasz tak naprawdę pustkę w Night City.
Wątek główny dobry do pewnego momentu, gdzieś w połowie zaczyna już walić nudą i chciałem jak najszybciej skończyć.
Zarządzanie ekwipunkiem i ogólnie przedmioty w grze... To już była bolączka znana z Wiedźmina i nie poprawili tego do premiery Cybera. Chaos...
AI przeciwników i NPC'ów... Niewiele się zmieniło, dalej reakcje na nasze czyny są słabe, przeciwnikom niewiele brakuje do bycia typowymi tarczami na strzelnicy
No i sama optymalizacja gry. Minęły ponad dwa lata i dalej są dość poważne błędy, a CD Projekt zamiast ogarnąć większość, to zajęli się w zasadzie tymi najbardziej wyśmiewanymi (kupę jeszcze zostało) i reklamuje teraz DLC do kupienia. Moim zdaniem, totalna bezczelność z ich strony...
Rozwój questów. Również pamiętam zapewnienia, że przebieg misji, może się drastycznie zmienić w zależności od tego, jakich decyzji dokonamy i może się to stać nie tylko raz, tylko w różnych etapach, będziemy mogli obracać wszystko nawet do góry nogami.. No nie wiem, gdzie tak było. Kilka razy mogliśmy w zasadzie na coś się zgodzić, albo zastosować inne rozwiązanie, ale drzewko się z tego raczej nie tworzyło... Ogólnie jest bardzo liniowo, wszystko jest tam czarne, albo białe.
5/10 - średniak z wieloma błędami i fabułą ciekawą do pewnego momentu.
Gra pod względem ogólnej oprawy audiowizualnej jest chyba jedną z najpiękniejszych jaka kiedykolwiek powstała, (no może jeszcze RdR2). Główny wątek jest bardzo dobry, mnie wciągnął bez mała, Największy plus to postacie pierwszoplanowe, pod tym względem CP-Red nigdy nie zawodzi. Lecz świat- tłum to zwykła makieta przez co miasto wydaje się kompletnie martwe, Npc są jak bezmózgie yeti, czynności poboczne czyli w 90% znaki zapytania to masakra... w żadnej grze tyle tego nie ma.. przypomina mi się Skelige z W3
zle odpowiedziałem,a chyba nie da się usuwac komentarzy
Nobody cares and life goes on.