Cyberpunk 2077 | PC
Cyberpunkowa husaria zaciekle atakująca każdego, kto ośmieli się dać niższą ocenę niż 9.
A Alex to ma chyba rozdwojenie jaźni, bo najpierw ma rage za negatywną opinię, a potem pisze dokładnie to samo, co ja 2 tygodnie temu.
Cyberpunkowa husaria zaciekle atakująca każdego, kto ośmieli się dać niższą ocenę niż 9.
No trochę kula w płot, bo jestem członkiem tego oddziału husarii, a dla mnie CP to, jak pisałem, gra na 8.5-9. ;)
Nie chodzi o to, jaką ktoś daje ocenę, tylko jak ją uzasadnia. Można słusznie krytykować CP2077 za wiele błędów i niedoróbek czy złych rozwiązań (jak np. Jaarvs), ale można też gadać głupoty, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością (mój ulubiony zarzut: "CP2077 ma za wąskie ulice").
Dokładnie, jak to Bukary mówi.
Dodać jeszcze można, że te porównania do innych gier też już są po prostu nudne.
A Aleks, no po prostu kolega z każdym rokiem jest co raz starszy i trudniej mu już ogarnąć te jego inne konta, a także co raz trudniej mu idzie zachowanie spójności w tych jego ściemach. Dlatego to właśnie wygląda jak jakieś rozdwojenie jaźni.
O to to xD
Jak ktoś wstawia porównanie do GTA V to już się rzygać chce. To teraz proszę o porównanie GTA V z GTA IV jaki regres był. Do tego jak wyszedł CP to GTA stało się nagle arcydziełem, jak by samo w dniu premiery było diamentem bez skazy. Ale i tak w tym wątku jest spokój. Gówno burza zawsze się dzieje głównie w newsach. Ale to też GOL'a wina trochę bo za dużo tych newsów, czasem 4 w ciągu dnia i to z głupotami. Druga sprawa jest taka ze jak czegoś nie lubię, cos mnie nie interesuje to po prostu w to nie wchodzę. Tak ze nie zrozumiem tych, co im się cos nie podoba, ale wchodzą dla samego wejścia i skrytykowania, no ale widać tak musi być xd (ale w sumie sami napędzają machinę popularności o grze dając łapki i wyświetlenia, a czy w dół czy w górę nie ważne, ważne ze jest temat omawiany)
ale można też gadać głupoty, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością
tia
- Ścieżki SI rysowane chyba &^$%# w paincie. Zarówno samochodów jak i przechodniów
- Walka poza strzelaniem i hakowaniem jest kiepska
- Krótki główny wątek fabularny
- Czuć że gra jest oporowo pocięta w porównaniu do dema z 2018
- Kłamstwa CDPR na temat gotowości produktu
odp
Myślałem że będzie GTA 5 w przyszłości
I wszystko jasne. :P
Nie wspomnę już o zarzucaniu kłamstw co do faktycznego przejścia gry.
Myślałem że będzie GTA 5 w przyszłości
I wszystko jasne. :P
No ale co akurat w tym dziwnego? Przecież jak ktoś oczekuje od CP2077, że będzie "GTA w przyszłości", to nie ma sensu dyskutować, bo to kompletnie chybione oczekiwania. Nie ten rodzaj gry.
A w ogóle po co bawić się w obronę jakiejś gry co to w ogóle da niech nawet CP 2077 na stronie ma ocenę 1/10 i co to zmieni, że ktoś kto w to grał i dobrze się bawił to nagle stwierdzi, że jednak mu się przewidziało i gra faktycznie jest kupą, bo inni ludzie tak ocenili? Każdy oczekuje od gry co innego dla jednego wystarczy, że fabuła jest zajebista i już da grze 10/10 reszta może być średnia, inna osoba będzie oczekiwała przełomu w gameplayu, a na fabułę ma wywalone. I tak potem robią się dwie strony konfliktu, bo każdy oczekuje od gry co innego i potem ci ludzie spamują na forum, toczą zaciekły bój na argumenty myśląc, że mają rację i w ten sposób zmienią postrzeganie innej osoby.
No ale co akurat w tym dziwnego?
To, że facet napisał konkretne argumenty przemawiające na niekorzyść gry a wy skupiacie się na odniesieniu do gta. A co lepsi jeszcze twierdzą, że narzekacze przeszli grę na yt albo poradnikiem. Przecież to jest komiczne. Bronicie gry jak najman jasnej góry.
Zarzuty odnośnie ilości spędzonego czasu w grze i kierowanie osoby do psychiatry wykraczają już poza wszelkie ramy. Szczególnie, że są to zarzuty od osób, które potrafią odpisać na komentarz 5 minut po jego publikacji. Więc kto ma problemy?
Nasza husaria nie twierdzi, że Cyberpunk to arcydzieło. Bardzo dobrze widzimy problemy i braki, które ta gra ma i o tym też mówimy w swoich wypowiedziach. Pomimo tego, świetnie się bawimy grając.
Tak, wkurzają nas wasze porównania Cyberpunka do tych waszych cudnych "arcydzieł". Bo to w ogóle inne gatunki.
Tak, wkurzają nas wasze porównania fabuły Cyberpunka do innych gier, bo to głupota. Jest tak dlatego, że my rozumiemy, że każdy ma inny gust i każdy lubi coś innego. Nieważne ile razy będziecie nam wmawiać, że fabuła waszego jakiegoś tam "arcydzieła" jest super duper, a w Cyberpunku jest lipa, to i tak zdania swojego nie zmienimy. BO TO KWESTIA GUSTU, CO KTO LUBI. Dotarło? ;)
A to, co kto ile spędza czasu na granie, to jego osobista sprawa według mnie. Też czasami się zdarzało, że potrafię grać jak wariat nawet 300 lub więcej godzin w różne gry w jeden miesiąc.
A to nasze marudzenie na to, że kolega wyżej spędził ponad 400 godzin jest spowodowane tym, że mu się gra nie podobała, ale pomimo tego spędził w niej tyle czasu. Po prostu jedno wielkie WTF. Naszej husarii, jak się coś nie podoba, to po prostu w to nie gramy i tyle. ;)
BO TO KWESTIA GUSTU, CO KTO LUBI. Dotarło?
I dlatego ścieramy się z każdym, kto neguje wielkość tej gry.
NewGravedigger - wyobrażasz sobie grać 15h na dobę przez dwa tygodnie co dziennie w grę, która ci się nie podoba?
No jak to nie jest naciągane to ja nie wiem co jest.
Ale co was to obchodzi? Kto ustala granicę przyzwoitości? Gdyby miał na liczniku 300h, to byłoby już dobrze? 200?
Ja osobiście mam 90 a wystawiłem notę 5. Zapłaciłem i chciałem mieć pewność, co gra oferuje.
I wracam do pojawiających się przeciwstawnych twierdzeń - czyli nie grałeś albo grałeś krótko, nie masz prawa oceniać.
Wychodzi na to, że oceny mogą wystawiać tylko ci, którym gra się podoba.
Widać czytanie ze zrozumieniem boli.
Ja tam rozumiem krytykę konstruktywną, choć tej jest niewiele (poza bugami głównie AI) i większość uwag dotyczy tego, ze gra miała być GTA a nie jest (tylko, nie wiem skąd takie założenie, skoro od początku twórcy i dziennikarze mówili, że to jest RPG). Ale tutaj mamy przypadek bezsensowny, bo albo jawne oszukiwanie albo kogoś kto ma poważny problem i powinien skorzystać z pomocy póki jeszcze jest czas.
Tak, wkurzają nas wasze porównania Cyberpunka do tych waszych cudnych "arcydzieł". Bo to w ogóle inne gatunki.
GTA 5 i Cyberpunk 2077 to inne gatunki? Jak dla mnie poza drzewkiem rozwoju w CP, nieistotnym wyborem linii dialogowych i innym otoczeniem nie różnią się od siebie wcale.
Tak, wkurzają nas wasze porównania fabuły Cyberpunka do innych gier, bo to głupota. Jest tak dlatego, że my rozumiemy, że każdy ma inny gust i każdy lubi coś innego. Nieważne ile razy będziecie nam wmawiać, że fabuła waszego jakiegoś tam "arcydzieła" jest super duper, a w Cyberpunku jest lipa, to i tak zdania swojego nie zmienimy. BO TO KWESTIA GUSTU, CO KTO LUBI. Dotarło? ;)
Fabuła w CP2077 jest lepsza niż w GTA 5, niemniej minusem jest to że jest krótka. Toć główny wątek to jakieś 10% takiego Wiedźmina 3 czy GTA V
A to nasze marudzenie na to, że kolega wyżej spędził ponad 400 godzin jest spowodowane tym, że mu się gra nie podobała, ale pomimo tego spędził w niej tyle czasu.
Jak wyżej. Podoba mi się fabuła główna i postacie, co opisałem. To wystarczy żeby do gry wciągnąć. Ocena niska ze względu na wycięty kontent, nieprzemyślane rozwiązania (tj. gra zachęca nas do prowadzenia rozgrywki w FP, niestety wieloma samochodami po prostu się nie da jeździć w tym trybie) oraz martwe AI.
Ludzie zatracili umiejętność czytania ze zrozumieniem - Karol Wojtyła
Wstawienie emotki ;) oznacza że jestem królem sarkazmu - Adolf Hitler
Widać czytanie ze zrozumieniem boli.
No boli najwidoczniej, czytaj główną recenzje jeszcze 50 razy, może zauważysz że wątek GTA dorzuciłem w jednym zdaniu jako podsumowanie.
Ale tutaj mamy przypadek bezsensowny, bo albo jawne oszukiwanie albo kogoś kto ma poważny problem i powinien skorzystać z pomocy póki jeszcze jest czas.[\i]
To się nazywa być graczem :P
Panie czytający ze zrozumieniem, raz na 5 lat trafiają się produkcje dla których bierze się urlop. CP miał taki właśnie być.
Rozczarowanie grą nie równa się z uznaniem gry za szajs. Widzę że większość z was ma problem z zakumaniem tego.
- Ścieżki SI rysowane chyba &^$%# w paincie. Zarówno samochodów jak i przechodniów
- Walka poza strzelaniem i hakowaniem jest kiepska
- Krótki główny wątek fabularny
- Czuć że gra jest oporowo pocięta w porównaniu do dema z 2018
- Kłamstwa CDPR na temat gotowości produktu
większość uwag dotyczy tego, ze gra miała być GTA a nie jest
i kto tu ma problem z czytaniem ze zrozumieniem :D
Mnie hejtuja bo bronie tlou2, a sami jak stado baranów bronią cyberpunka
Sami hipokryci
Różnica między tobą, a Bukarym, Elathirem i resztą jest taka, że oni widzą wady gry, są w stanie je przedstawić, podyskutować o tym w cywilizowany sposób, rzeczowo opisać za i przeciw.
ty natomiast robisz z siebie pajaca, zachowujesz się jakby opinie na temat tej gry były związane z twoją samooceną, co zajeżdża jakąś formą choroby psychicznej.
Nie potrafisz argumentować w żaden sposób, poza jakimiś obrazkami i zarzucaniem że komuś gra się nie podoba bo homo, bo nie grał, sam jakiegoś sensownego posta nie potrafisz napisać żeby uzasadnić co dokładnie jest tak wybitnego, a na jakąkolwiek krytykę reagujesz jak wściekły pies na łańcuchu.
Ot taka różnica, jakbyś jeszcze do tej pory nie zauważył.
Tak, według mnie GTA to zwykły akcyjniak z widokiem tpp, a Cyberpunk to RPG akcji z widokiem fpp. Dla mnie to kompletnie dwa różne gatunki gier.
Tak, wkurzają nas wasze porównania fabuły Cyberpunka do innych gier, bo to głupota...
To było skierowane ogólnie do wszystkich tych marud na forum Cyberpunka, co non stop próbują innym wmówić, jakie to np. RDR2 i TLOU1-2 są "arcydzieła", a Cyberpunk to kupa. Przez ich niski iloraz inteligencji nie są w stanie pojąć tego, że każdy ma inny gust. I jedyne, co potrafią robić, to spamować wątek fanatycznym pierdzeniem o innych "arcydziełach".
No ok, fabuła ci się podobała. No, ale szczerze gdyby podliczyć robienie na spokojnie wszystkie misje fabularne, żółte kontrakty itp., to może wyjdzie przejście gry w jakieś 70-80 godzin. 70-80 grałeś w coś, co ci się podoba, a ponad 300 godzin w coś, co ci się nie podoba. Dla mnie to trochę takie jedno wielkie WTF. Nie próbuję ci dowalić, ani nic takiego. Ot po prostu, ja to tak widzę.
Także się zgodzę, że wycięli sporo rzeczy i parę rzeczy zrobili na odwal. Dlatego obecnie Cyberpunk to dla mnie takie 7/10, a nawet i 8/10, bo pomimo tego, ja się po prostu świetnie bawię grając w tę grę. Mam nadzieję, że do końca roku Redzi ogarną to wszystko i gra będzie kompletna + fabularne dodatki. Wtedy z czystym sumieniem ocenię tutaj Cyberpunka na 10/10. ;)
Różnica między tobą, a Bukarym, Elathirem i resztą jest taka, że oni widzą wady gry, są w stanie je przedstawić, podyskutować o tym w cywilizowany sposób, rzeczowo opisać za i przeciw.
Ależ oczywiście, sam przyznam, że gra ma masę wad i sporo niezrealizowanego potencjału, jednak dotyczą one dla mnie kwestii drugorzędnych a w tych najważniejszych dla mnie gra błyszczy.
W wypadku TLOU2 gra posiadała dla mnie dużo mniej problemów, ale te które miała dotyczyły kwestii dla niej kluczowych, jak miejscami naprawdę skopany pacing gry, który w liniowej produkcji jest podstawą.
I tak, pomimo że Cyberpunk ma dużo więcej wad i niedociągnięć to on jest dla mnie grą najlepszą w ubiegłym roku. Osobiście z problemów bolą mnie tylko problemy z AI, słaby balans rozgrywki i miejscami skopany interfejs (zwłaszcza ekran craftingu woła o pomstę z nieba, najgorszy ekran craftingu od czasów Skyrima chyba). Z niezrealizowanego potencjału przeszkadza mi jednak za proste skradanie się. Co do modelu jazdy to bardzo zależy od pojazdu, ogólnie motocyklami jeździ mi się przyjemnie, samochodami to zależy. Wydaje mi się, że po to by podkreślić różnice pomiędzy dobrymi brykami a tymi słabymi uznano, że najłatwiej będzie sprawić by te słabe prowadziły się tragicznie.
A czy przeszkadza mi skopany system policji? Nie bo nie gram w tą grę jak w GTA tylko jak w RPG więc nie mam z policja w zasadzie do czynienia. Ta mechanika dla mnie służy tylko do hamowania gracza a nie do zabawy z nią jak w GTA. A model zniszczeń przy zderzeniach? Też nie przeszkadza mi jego ograniczenie bo to w sumie nie jest gra o pościgach i pojazdy służą raczej do przemieszczania się.
Nie bo nie gram w tą grę jak w GTA tylko jak w RPG
oj już skończ z tym gta. Przypominam, że w skyrimie też jest policja. Chyba, że to też nie rpg.
Też nie przeszkadza mi jego ograniczenie bo to w sumie nie jest gra o pościgach i pojazdy służą raczej do przemieszczania się.
Ty ale to npc w sumie też nie są potrzebni, bo nie ma z nimi żadnej relacji i są tylko tłem. Tak samo w sumie jak połowa mapy, na której nie ma żadnej misji dodatkowej. Po co ona w ogóle jest..
oj już skończ z tym gta. Przypominam, że w skyrimie też jest policja. Chyba, że to też nie rpg.
I działa dokładnie tak samo, poniekąd z znikąd bierze się masa strażników.
Ty ale to npc w sumie też nie są potrzebni, bo nie ma z nimi żadnej relacji i są tylko tłem.
To akurat służy budowaniu klimatu i autentyczności świata.
Tylko wiesz tlou2 to nie cyberpunk, ktory ma masę elementów rodem z gier budżetowych
Tam dopracowano każdy najdrobniejszy element to i czepiać się za bardzo nie ma czego
Fabuła jest dla jednych świetna, albo i wybitna, a są tacy co uparcie przekonują że jest słaba, że to pokaz lbgt (więcej elementów seksualnych masz w cyberpunku) co jest bzdura tak samo jak czepianie się złych decyzji postaci, kiedy inne postacie otwarcie komentują te decyzje jako złe..
To akurat służy budowaniu klimatu i autentyczności świata.
Tak jak fizyka :D
i policja
a skyrim jest z którego? 2012?
"Tylko wiesz tlou2 to nie cyberpunk, ktory ma masę elementów rodem z gier budżetowych
Tam dopracowano każdy najdrobniejszy element to i czepiać się za bardzo nie ma czego"
No i właśnie dlatego z tobą nie ma sensu dyskutować i każdy się nabija z twoich usilnych prób bronienia tlou2 oraz spamowania jednym screenem. Ty w żaden sposób nie dostrzegasz wad i dla ciebie nie ma nic pomiędzy uwielbianiem a nienawidzeniem tej gry.
Bukary, V, elathir często się wypowiadają w tym wątku i tak, odpowiadają na negatywne komentarze, jednak dyskutują sensownie, widzą wady produkcji i wśród nich nie ma głupich odzywek rodem z twoich komentarzy.
"Fabuła jest dla jednych świetna, albo i wybitna, a są tacy co uparcie przekonują że jest słaba, że to pokaz lbgt (więcej elementów seksualnych masz w cyberpunku) co jest bzdura tak samo jak czepianie się złych decyzji postaci, kiedy inne postacie otwarcie komentują te decyzje jako złe.."
I po raz kolejny, fabuła jest świetna/wybitna albo ujowa, nie ma nic pomiędzy.
Ty w żaden sposób nie dostrzegasz wad i
a tak z ciekawości, bez spoilerowania bo jeszcze nie grałem\
oprócz fabuły jakie są tam wady?
Wady w tlou2?
To według mnie jest ona przede wszystkim za długa, średnio 25 godzin na grę liniową jest to trochę zbyt dużo, co powoduje, że schemat znany z pierwszej części zaczyna bardziej nużyć, przez całą grę skaczemy między eksploracją a arenkami z przeciwnikami. Tempo gry jest również dosyć dziwne, ponieważ początek oraz rozdziały Ellie są dosyć powolne, tak rozdziały Abby wydają się dosyć pośpieszone, ma się to dziwne wrażenie jakby na ich produkcję zostało mniej czasu. Nowości wprowadzone w tej grze są pokazane trochę zbyt szybko przez co rozgrywka nie ma nam nic nowego do pokazania i staje się przede wszystkim smutnym obowiązkiem.
W fabule przede wszystkim znalazło się parę dziur fabularnych, Abby według mnie została trochę za słabo napisana, w porównaniu do takiej Ellie, że nie wspomnę już o jej grupie. Oczywiście wytłumaczyli dlaczego zrobiła to co zrobiła, ale tak to reszta wygląda słabo. W jej rozdziałach wątek pewnych dzieci wydaje się być wciśnięty trochę na siłę, aby tylko pokazać graczowi dlaczego nie było jej w pewnym miejscu w konkretnym czasie.
Oczywiście nie twierdzę, że tlou2 to zła gra, to bardzo dobra gra, którą oceniam na 8+/10, jednak ma ona swoje wady, które dla kogoś mogą być one mniej lub bardziej istotne, ale fakt, że wady posiada.
TLOU2?
Dla mnie największa jej wadą jest skopany pacing, w jednym momencie się wręcz nudziłem i dlużyła mi się trochę bezsensowna eksploracja by w dalszej cześci gry gra leciała na łeb na szyję stosując tanie emocjonalne sztuczki by nadrobić coś co wymagało więcej czasu.
Fabuły nie nazwalbym wadą. Ot po recenzjach i zachwytach nastawiałem się na wybitną i spójna historię a dostałem dobrą hisotorię z świetną narracją ale niestety rzucającymi się w oczy momentami WTF i sporym dysonansem w finale. Dalej to naprawdę dobra historia, ale niestety tylko dobra.
Problem miałem tutaj taki, że TLOU to liniowa gra oparta na historii gdzie gameplay jest dodatkiem. W pierwszej cześci oba te elementy zagraly super, w drugiej widac zgrzyty moim zdaniem. Choć to dalej gra godna polecenia, to jednak wady w kluczowych elementach gry duzo bardziej mnie rażą niż w tych uzupełniających.
Oceniłem grę na 8/10 i była to dla mnie 4 najlepsza gre 2020. Wygrał CP2077 (10), dalej CK3 (9), Hades (9-), TLOU2 (8), Nowy doom (8-), w Alyxa nie grałem więc nie oceniam.
--edit--
Widac pisałem rowno z McPatryk1995v2, tylko chciałem tak bez spoilerów.
NG - wy naprawdę nie umiecie czytać ze zrozumieniem, albo po prostu czytacie od tak co drugie słowo. Przeczytaj to co napisałem w ostatnich postach dokładnie to stwierdzisz że nic się nie zmieniło. Gra jest ARCYDZIEŁEM i oceniam ją na 10/10 bo po prostu tak jak największe gry nawet w obecnym stanie po nożycach dalej odskoczyła mocno od konkurencji. Niemniej nie będę też pisał o grze że jest inna niż faktycznie jest. Najsłabiej dla mnie osobiście przedstawia się relacja i przedstawienie postaci oraz fabuła. Tylko Panam i SH są świetnie wykreowani dla innych po prostu zabrakło czasu (moim zdaniem 4-5 dodatkowych długich misji po godzinie dla każdej rozwiązało by to uczucie że zostali wrzuceni jako wyrywki). Brakuje prologu z Jackiem abyśmy się naprawdę z nim zżyli. Jeśli chodzi o samą fabułę to nie chodzi o to jak się kończy bo tutaj moim zdaniem zakończenie zostało dobrze wykonane tylko o brak spójności : nagle wszystko idzie wolno a potem szybki finał. Brakuje co najmniej 10-15 innych misji po godzinie aby wyrównać ten chaos.
Poza tym najładniejsza gra na rynku jeśli chodzi o PCty, jedna z najlepszych ścieżek dźwiękowych jakie dane było mi usłyszeć w grach, świetny model strzelania i ogólnie zabawy środowiskiem gry.
Cały mój zarzut do cyberpunka dotyczy tylko i wyłącznie okrojonej zawartości fabularnej.
Apoca - nigdy nie miałem na żadnym forum dwóch kont bo po co niby to robić ? gol mi tylko uświadomił że tak ludzie robią. Po drugie nigdy nie minąłem się w życiu z prawdą a już na pewno po okresie szkoły podstawowej. Wynika to po prostu z tego że kiedyś ludzi wychowywano na takich że wstydzili się robić złe społecznie rzeczy.
Ja jedyne co NAPRAWDĘ, to nie umiem dojść do tego jak można pisać o arcydziele i jednocześnie wytykać masę błędów, w tym brak 10-15 misji fabularnych. No ale to już nie brak umiejętności czytania ze zrozumieniem a brak umiejętności pojmowania zwichrowanej logiki.
Bawi jednak to, że jak wymieniałem dokładnie te same wady to nazwałeś mnie jakimś marudą i mazgajem.
Cały mój zarzut do cyberpunka dotyczy tylko i wyłącznie okrojonej zawartości fabularnej.
no chyba nie, bo wcześniej pisałeś jeszcze co najmniej o braku replayability i słabych ścieżkach decyzyjnych
NewGravedigger - zgoda, masz rację rozkładając grę na czynniki pierwsze ok. 350 godzin w cyberpunku, podtrzymuje to co napisałem oczywiście gra ma zerowe replayability głównie dlatego że wybory w grze są iluzją a jedyne jakie są to wybór finałowy jak chcemy rozegrać finał. Padł wtedy zarzut że wybierając coś odcinamy się od pewnej zawartości ale to są wybory raczej bym powiedział nie rpgowe. Większość osób które poświęca czas na rpg to ludzie którzy "liżą ściany" te osoby zawsze wybiorą właściwą drogę tj. zrobią misje poboczne, a przynajmniej sprawdzą czy coś wykonali źle czy dobrze. Oczywiście grając na szybko można stracić z oczu towarzyszy i skończyć grę w Arasace, ale jeśli gramy metodycznie to w jednym przejściu robimy calaka który też wymaga różnych ścieżek rozwoju. Niemniej mając 71 punktów cech możemy tak rozdysponować punkty że jesteśmy w stanie grać w jednym podejściu jako postać wieloklasowego specjalisty mając dostęp do wszystkich mechanik specjalistycznych, to sprawia także że granie drugi raz aby poznać inny sposób gry mija się całkowicie z celem.
Odnośnie wyciętej zawartości.
Mam wrażenie, że widzimy ją w pierwszym trailerze
https://www.youtube.com/watch?v=UjxS9ciNlII
Nie, nie mija sie z celem, trzeci raz Ci napisze że przy drugim podejściu odkryłem np. pogrzeb Jackiego. Widze ze monopol na długie granie masz tylko ty, bo ty chcesz poznać gre. A jak ktos rozpoczyna gre drugi raz bo jest możliwosc ze cos pominął to robi to niepotrzebnie. To ze ty grales z poradnikiem na kolanach i cofałes gre przy każdym wyborze to nie znaczy że każdy ma takie zboczenie. Jeśli zrobisz typowego netrunnera(inteligencja i cool) to nie zrobisz później z niego solosa(refleks i budowa ciała) żeby powbijać osiągnięcia.
Dixon_White - oczywiście że zrobisz. Masz 71 punktów, zręczność 14, cool 14, technika, inteligencja 16 = 44 / pozostałe 27 zostawiasz tak aby można było je przesunąć tj. siłę ustawiasz na 9 a tech na 10. Jak robisz aczka wbijasz tech na 18 robisz legendarne 3 przedmioty, potem cofasz i wbijasz siłę na 16 aby wrzucić drugie serce i mieć aczka V jak Vendetta. Generalnie siła w tej grze jest zbędna poza aczkiek bo i perki są mało istotne można potem grę skończyć w takim nawet układzie :
zręczność 14, cool 14, tech 18, int. 16, siła 9 co gwarantuje ci dostęp do haków unikalnych, tech do zabawy z tech weapon + craftem legendarnym i ikonicznym, cool 14 na pełny stealth, zręczność 14 na wszystkie ważne perki do one hit kill na najtrudniejszy z snajperki czy rewolweru z łumikiem, a że od Panam dostajesz sniperkę z tłumkiem to masz gwarancje na jedna kula jeden trup. Jeśli chodzi o pogrzeb Jackiego to jeśli wyślesz ciało do rodziny lub zostawisz w samochodzie to będziesz miał tę misje z pogrzebem a jak nie to zobaczysz nową kwestie dialogową z Takamurą.
Jeśli chodzi o cofanie się to myślę że każdy rpgowiec chce sprawdzić co dał jego wybór albo co nie dał.
Raczej nikt nie będzie przechodził pierwszy raz gry z poradnikiem, oczywiście że jest to możliwe co Ty napisałeś, ale to jest przechodzenie gry z informacjami pod osiągnięcia. Przy pierwszym podejściu ładowałem wszystko w inteligencje, cool i technike do 20 bo nie miałem wiedzy odnosnie wymagan do achivmentów. Przy drugim podejsciu juz wiedzialem co mi
umknęło (pogrzeb Jackiego, śmierć Takemury). Dziwie się że Ty przy takim przechodzeniu wyciągnąłeś jakąkolwiek przyjemność z gry.
Ale to są wasze mocno subiektywne odczucia
Mnie gra nie nudziła ani przez chwilę, ma wiele fantastycznych momentów których nie zapomnę do końca życia
Są momenty spokojniejsze i szybsze, jedynka też tak miała i był to celowy zabieg (rewelacyjny z resztą, bo gdyby cały czas była akcja to by było nudno)
Nie mam bladego pojęcia jak ktoś może narzekać na tempo gry, eksploracja jest mega
W żadnej innej grze zbieranie amunicji czy innych pierdol nie daje takiej frajdy, bo w Part II nie ma tego za dużo, jest w sam raz
Skradanie, walka wręcz czy bronią palną jest mega i tutaj trudno polemizować
Za to w Cyberpunku te elementy wypadly średnio lub slabo
Jeżeli chodzi o fabule w c2077 to poszczególne postacie dostały za mało czasu, o ile np zabicie J w tlou2 to jedna z lepszych growych scen ever i wzbudza potężne emocje, tak zabicie Jackiego nie wzbudza właściwie żadnych emocji
Wiele rzeczy w c2077 musiało zostać usuniętych, bo pewnie brakło czasu, dlatego widać w tej historii sporo brakow
Dlatego mamy nowy rok, nowe postanowienia i tak już jest ciężko przez te pandemie, trzeba się miłować i szanować i jakoś dochodzić do porozumienia :P
Podoba się to się podoba, nie to nie. Nie trzeba zaraz naskakiwać ze wina tych co grę kupili lub zamawiają pre-ordery i gra przez to wygląda jak wygląda.
Żeby nie było offtopa:
Wklejone z pewnej strony opinia o Evelyn i mam podobne odczucie:
Wątek Evelyn Parker to chyba jeden z najsmutniejszych w całej grze:
spoiler start
Z twardej (choć na pokaz) laski we wrak człowieka który ostatecznie woli popełnić samobójstwo, niż żyć pamiętając o męczarniach. Gdy najpierw znajdujesz ją kompletnie złamaną w fabryce tylko po to aby następnie wyciągać jej zakrwawione ciało z wanny... Gdy słyszysz o tym co jej robili... Aż musiałem za pauzować i się chwile przejść.
spoiler stop
Ja dałem niską ocenę ze względu na ich niezrealizowane obietnice. Gdyby nie pokazywali zapowiedzi i obietnic. Powiedzieli że to FPS z wątkiem fabularnym to bym dał 9/10 bo fabuła mimo tego że krótka, jest mocna. Tak jak mówisz, przy tym wątku też się zawiesiłem na chwilę gdy wszedłem do łazienki z takim "WTF, coś ty dziewczyno odjebała!?"
Jest fajny myk w misji
spoiler start
gdzie ścigasz się razem z barmanka po rożnych dzielnicach
spoiler stop
. Warto przed wyścigami porwać kilka samochodów i zablokować samochody z przodu. Wtedy spokojnie jedziesz do mety bo AI nie potrafi ominąć samochodów tylko jedzie do przodu :P Pewnie naprawia to później. A tutaj jak mieć Panam i Judy razem żeby walczyły dla ciebie https://www.youtube.com/watch?v=GuA-wlgjkRA
Mi się wydaje, że te auta po prostu ciągle się za nami teleportują i nie ma możliwości ich zablokowania. Wielokrotnie odwracałem kamerę, auta rozbijały się na zakrętach i magicznie pojawiały bezpośrednio za nami.
widać to tutaj
https://www.youtube.com/watch?v=I-KZJurw324
To nie tylko pojazdy się teleportują, ale towarzysze podczas misji również.
I to akurat nic nie zwykłego w grach (aczkolwiek ta mechanika w grach wyścigowych jest po prostu chamska), tylko twórcy za bardzo nie próbują ukryć tej sztuczki.
Akurat wyścigi są fatalnie zrealizowane, bo nie sposób ich jakoś szczególnie przegrać. Jeśli zostaniesz zbyt daleko w tyle, wówczas pozostałe pojazdy również zwalniają.
Nie widzę kompletnie sensu takiego rozwiązania. Tym bardziej że np. w misjach bokserskich jest cholernie trudno zwyciężyć z najlepszymi. W przypadku wyścigów gra prowadzi mnie za rączkę (kierownicę), a w przypadku boksowania - daje mocno w twarz.
W ogóle wyścigi to przekleństwo open worldów. Ten sam problem miało GTA. Otóż jeżeli wyścigi odbywają się na odciętym od świata gry torze, jak jest choćby w Forzie Horizont to bez problemu można śledzić pozycje każdego auta na torze i sam tor jest załadowany w pełni. W wypadku gier otwartym światem i torem umiejscowionym bezpośrednio w nim gdzie można po prostu z niego wyjechać to już sprawa jest trudniejsza, bo obiekty śledzone są na stosunkowo niewielkim obszarze, stąd teleportacje rywali gdy są za daleko lub zwalnianie w ich wypadku gdy my zostaliśmy w tyle.
Z tego samego powodu wyścigi zarówno w CP2077 czy takim GTAV zależą tylko i wyłącznie od ostatniego odcinka bo ani nie wypracujemy sobie przewagi ani nie będziemy mieli straty, która pozbawi nas szans wcześniej.
Najlepszym rozwiązaniem jest to z Forzy, gdzie wyścig odbywa się na czym w rodzaju osobnej mapy stworzonej z wycinka tej z otwartego świata ale całkowicie od niego niezależnej. Z drugiej strony to rozwiązanie wymusza stosowanie niewidzialnych ścian.
NIE PORÓWNUJ CYBERPUNKA DO GTA !!!1
Nie no bekam się. Wyścigi w CP to jakaś farsa.
Btw. Zauważyliście jakiegoś NPC jeżdżącego na motorze? Bo ja nie.
Ja w sumie nie wiem po co oni dawali te wyścigi.
Zwłaszcza jak jechalło się wozem Claire po pustkowiach, to ten samochód odbijał się jak balon, zero kontroli nad pojazdem, bo dłużej był w powietrzu niż jechał.
tw. Zauważyliście jakiegoś NPC jeżdżącego na motorze? Bo ja nie.
W pacifice 2 typków odjeżdża w trakcie misji.
Po 150 godzinach i 2 postaciach wydaje mi się, że jestem w stanie ocenić Cyberpunka. Gra bardzo nierówna, miesza wiele gatunków i w żadnym z nich nie jest wybitna, ale po połączeniu tych elementów wychodzi naprawdę solidny tytuł do zagrania. Jednakże chciałbym zacząć od najgorętszego tematu wielu graczy czyli błędów, możliwej wyciętej zawartości i marketingu.
Gdy w 2018 oglądałem transmisje z zapisu rozgrywki, przysłowiowo szczęka mi opadła. To ile tam było różnych pomysłów wprawiało w osłupienie. Jednocześnie zadałem sobie ważne pytanie, ile z tych pomysłów zostanie w finalnej wersji. I wiele z nich zostało wycięte, ale nie widzę w tym czegoś złego. Po pierwsze te wszystkie realistyczne animacje i wolne tempo gry netrunnera, po prostu mogłyby zacząć irytować po wielu godzinach z grą (tak jak to się stało w RDR2, grze bardzo dobrej , która po w okolicach rozdziału 5 zaczyna męczyć). Po drugie to nadal jest bardzo wczesny build, który miał pozostać za zamkniętymi drzwiami na E3 2018 (jeśli produkcja naprawdę zaczęła się w 2016 roku to jestem zdziwiony, kto był na tyle głupi by ruszyć marketing, ale o tym za chwilę). A po trzecie przez całe 48 minut na środku ekranu widnieje wielki napis WORK IN PROGRESS, czyli zapewnienie, że gra może jeszcze przejść wielkie zmiany.
Błędy, ach błędy. Przez te 150 godzin ich trochę było, ale muszę być naprawdę szczęśliwy. Ani jeden z nich nie sprawił, abym nie mógł ukończyć jakiegoś zadania. Ponadto (w mojej opinii) Fallout 4 na premierę, był o wiele bardziej zabugowany niż Cyberpunk na premierę. Wymienię kilka, które akurat pamiętam i przy okazji napiszę jak wiele razy je zobaczyłem:
-wyginające się palmy (ok.5 razy),
-problemy z cieniami i odbiciami RT- tzn. postacie fabularne, które nosiły jakiś płaszcz (River, Takemura), w swoich cieniach i odbiciach nie posiadali rąk, ani płaszcza na sobie,
-używając ostrzy modliszkowych paznokieć postaci unosił się w powietrzu pod palcem (całe 1 przejście)
-przyzywanie samochodów kończyło się ich spawnem pod innymi pojazdami (wiele razy, poza tym polecam w zadaniu Killing In The Name spróbować przyzwać auto będąc przy routerze na polach Biotechniki i doświadczyć jak samochody potrafią jeździć w pionie)
-efekt "rozmazania" Johnny'ego potrafił pozostać w jednym miejscu na ekranie i poruszał się razem z ruchem głowy postaci (druga połowa drugiego przejścia)
-miejsca, w których samochody potrafiły spadać z nieba (zawsze te same na obu postaciach, ok. 4 takich sytuacji na całej mapie)
-pozostawanie na ekranie efektu "glitchowania" się świata związany z Biochipem (2 razy)
-niektóre przedmioty, do których można się wpiąć dla pieniędzy nie powinny oferować takiej interakcji, przez co potrafią wyrzucić na inną część mapy (2 razy)
-t-pose (kilka razy)
Pora na marketing. Nie wiem co za cepy przy nim pracowały, ale jeżeli prawdą jest, że właściwa produkcja Cyberpunka ruszyła w 2016, to gameplay i w 2018 i podanie premiery w 2019 było po prostu głupie. CDPR chciał zrobić grę ambitną i niezwykłą, nad światem widać to napracowanie bo rozumiem, że koncepty powstawały od momentu pierwszego teasera, ale sam kod produkcji jest daleki od ukończenia. 4 lata przy takiej ekipie to nie jest wystarczający czas i widać to w samej grze gdzie widać jak wiele razy koncept musiał się zmieniać. Najlepsze przykłady zmian to poukrywane Punkty Dostępu w niektórych pomieszczeniach, gdzie trzeba pierwsze wykonać animację czyszczenia pudełek, które przed nimi stoją (zgaduję, że wymagane było ich hackowanie, aby móc wykonywać quickhacki na przeciwnikach). Drugim przykładem jest dialog Panam w jednym z zadań, gdzie jadąc autem mówi nam, że jest tu nawet radio i możemy się nim pobawić (z góry przepraszam jeśli źle zrozumiałem wypowiedź, grałem w pełni po angielsku dla dalszego szlifowania języka), jeśli nie widzicie problemu w tym dialogu to wyjaśnijcie mi czemu po 20 godzinach rozgrywki i wielu przejażdżkach postać mówi nam o RADIU. Ale to tylko domysły i mając tę część za sobą przejdę do właściwej gry.
Ciężko powiedzieć do jakiego gatunku zaliczyć Cyberpunka. Jest połączeniem gry akcji, open world, RPG, immersive sim i looter shootera. Chcąc skupić się na jednym widać jakie to są szkielety bez głębi, ale łącząc je w jedno wychodzi gra bardzo dobra (przynajmniej na obecne standardy gier). Główna oś rozgrywki polega na wykonywaniu zadań, które mają otwarte struktury. Chcesz wszystkich wystrzelać proszę bardzo, chcesz hackować też jest możliwe, a może zakradać się do swoich przeciwników i bez zabijania dojść do celu, to też jest możliwe. Z mojego doświadczenia wynika, że style gry bardzo zmieniają rozgrywkę.
Pierwsza postać jaką grałem była męskim V specjalizującym się w pistoletach i ostrzach modliszkowych jednocześnie używając drzewka zimnej krwi zapewniającego pasywne bonusy po zabójstwach wrogów. Większość starć kończyła się szybką akcją i strzelania do wszystkiego co się rusza. Druga postać była żeńską V netrunnerką, w dodatku specjalizującą się craftingiem. Tym razem mogłem stać poza lokacją docelową i z odległości wybić wszystkich wrogów w sekundę, a dzięki wysokiemu atrybutowi zdolności technicznych, mogłem otworzyć wiele ukrytych przejść. Sposobów na przejście misji jest multum. Ale balans gry leży przez to, że przeciwnicy mają ustawione poziomy. Ciężkie potrafi być tylko pierwsze 15 godzin gry, później dostaje się tak mocarny sprzęt i hacki, że samemu trzeba sobie utrudniać grę, ale to nie jest wielki problem, bo samo strzelanie i hackowanie sprawia tak wiele frajdy, że chce się tego więcej (ponadto jest to gra single player i balans nie jest tu najważniejszy, tak chcę wyzwanie, ale nie aż takie jak w Skyrimie na legendarnym).
Fabuła i misje to najlepszy i największy aspekt Cyberpunka. Zadania dzielą się na główne, ważne poboczne, mniej ważne poboczne, od fixerów i policyjne. Te ostatnie to po prostu kopiuj/wklej, ale mają swój urok dzięki krótkim konwersacjom, które można przeczytać i poznać sytuacje. Zadania od fixerów pokazują jak otwarta jest gra, mimo tego, że polegają w wielu przypadkach na tym samym. To na ile sposobów można do nich podejść przypomina mi Preya z 2017. I nawet te zadania mają swoje konsekwencje lub odblokowują pewne opcje dialogowe w innych zadaniach (np. zastraszenie Woodmana po zabiciu Jotaro Shobo, lub odblokowanie się sklepu w miejscu, gdzie wykonało się zadanie), małe ale cieszy.
Szkoda, że reszta gry nie jest tak otwarta na różne podejścia. Różne style gry inaczej rozegrają misję (strzały, skradanie,hackowanie), ale droga do celu jest ta sama (brak innych ścieżek np. przez skill checki). Jest to podyktowane przez bardzo liniową fabułę, która pozostaje bardzo ciekawa od początku do końca, nie jest wybitna, ale nadal bardzo dobra. Wybory są bardzo skromne - ale nie wiem czego się można było spodziewać biorąc pod uwagę, że Wiedźmin 3 również był liniowy do bólu i mało co wpływało na zakończenie. Długość głównej fabuły to minus, który często widziałem na forach, ale jak mam być szczery wolę fabułę, gdzie mamy spakowane to co najważniejsze, niż rozwleczoną grę na 100 godzin. Bardzo fajne jest to, że wykonanie zadań pobocznych w jakiś sposób oddziałuje na główną linię fabularną, pierwszy raz to widzę i jest to naprawdę fajny bajer. Poboczniaki to z resztą najlepsza rzecz w tych 150 godzinach. Misje są oryginalne a ponadto zapadają w pamięć - automat Brendan, medytacje z mnichem, koncert z Kerrym, nurkowanie z Judy, krzyż czy sprawa Piotrusia Pana u Rivera, są boskie. Zakończenia gry uważam za idealne - nie ma tutaj czegoś takiego jak dobre zakończenie, są tylko mniejsze zła i świetnie to pasuje do charakteru głównego bohatera jak i Johnny'ego.
Postacie są świetnie zagrane, są naturalne i mają świetne animacje. Jednak nie wszystkie są sobie równe. O ile są znajomości poprowadzone bardzo dobrze - Kerry, Judy, Johnny, z drugiej strony dostajemy postacie, które mamy polubić bo gra tak chciała - Panam, River, Jackie. Dużym plusem są również romanse, otóż nie jestem wielkim fanem zagranicznych bojówek SJW, które chcą cenzury i bojkotów przy wielu premierach (gardzę wpychaniem poprawności politycznej), ale w Cyberpunku te związki wychodzą naturalnie. I cieszę się, że CDPR zastosował blokady płci, bo już bym nie zniósł kolejnej gry, w której zostaję największym ruchaczem świata (tak Fallout na ciebie patrzę).
Rozwój postaci jest prosty i wykonany poprawnie. Najpierw system Street Cred, który ma znaczenie w przeciwieństwie do popularnych wypowiedzi w internecie. Dzięki niemu nowe zadania poboczne stają się dostępne, w sklepach pojawiają się nowe przedmioty i można zakupić nowe samochody. Można to było rozwinąć bardziej, ale działa dobrze. System poziomów postaci działa jak w każdym innym RPG, dostajemy punkty, które wydajemy na perki dosyć standardowe jak na gry tego typu czyli wzmocnienia procentowe. Jest również poziom doświadczenia związany z danym elementem np. hackowaniem, ostrzami, skradaniem - działa jak w Skyrimie im więcej używamy tym większy mamy poziom danej umiejętności co daje pasywne bonusy. System wszczepów jest świetny. Sprawia, że chce się podróżować po Night City w poszukiwaniu nowych ripperdoców z nowymi wszczepami. Nie mogę tego powiedzieć o ubraniach, które nie mają się tobie podobać a służyć jako pancerz. Jednak gra jest tak prosta, że po 20 godzinach po prostu używałem tego co mi się podobało i nie czułem wzrostu trudności.
Ważnym punktem gry jest również Night City, miasto, które jest pięknie wykonane i to by było na tyle. Brak aktywności pobocznej (od początku myślałem, że będzie coś na styl minigier z Yakuzy, ale jak widać się myliłem), bardzo głupie AI zawracające co pare metrów czy brak policji i pościgów. Nie wiem jak będzie w przyszłości, ale na chwilę obecną są tylko zapewnienia, że da się to poprawić (w co nie bardzo wierzę, ale pożyjemy zobaczymy). Nawet nie ma głupich animacji jedzenia. Ale nie zmienia to faktu, że jeżdżąc samochodem czujemy się jak taki mały gnojek w gigantycznym świecie. Sam model jazdy wydaje mi się dobry (na pewno lepszy niż Watch Dogs), nie wiem czemu ale trochę przypomina mi GTA 4, z tym, że brak tutaj ciężkości pojazdu przez co pojazdy wydają się lekkie jak piórko. Ale to, że minimapa się nie oddala to karygodne.
Graficznie jest to prawdopodobnie najładniejsza gra obecnie na rynku. Z RT gra prezentuje się po prostu jak milion dolarów. Soundtrack to również arcydzieło. Każdy utwór do walki, muzyka w menu, muzyka podczas finałowej rozmowy z Alt i z Johnnym tego po prostu chce się słuchać. A i z radiem CDPR miał rozmach i wyszło to lepiej niż, w którejkolwiek grze.
Trochę za bardzo się rozpisałem i już nie chce mi się sprawdzać mojego tekstu, także tak to jest MOJA opinia na temat Cyberpunka. Gry świetnej, która potrzebuje jeszcze aktualizacji, aby stać się wybitną. Do Night City wrócę ale dopiero po aktualizacjach i sesji. Jeżeli o czymś zapomniałem albo ktoś się ze mną nie zgadza w danym aspekcie, postaram się odpowiedzieć.
No i kolejna bardzo fajna recenzja, z którą trudno się nie zgodzić.
Jestem tylko trochę mniej entuzjastycznie nastawiony do wszczepów. IMHO lepiej by było, gdyby wszczepów było nieco mniej, a mocniej zmieniały rozgrywkę (jak pięści, łącze Smart itp.). A jakby ich było mniej, to przy pierwszej instalacji każdego poprosiłbym o fajną animację u ripperdocka (jak za pierwszym razem). To by było coś.
Jeszcze parę dni i minie miesiąc a ja dalej nie skończyłem. Teraz moim ulubionym zajęciem jest kasowanie gangusów na różne sposoby. Np włączam slowmo, podczepiam im przylepne granaty i obserwuję reakcję łańcuchową.
Jeszcze misje Kerrego, aktywności i sekrety i wchodzę do windy. Muszę jeszcze wszystkie bronie i ciuchy skompletować.
Najlepiej wydane 199pln (oprócz W3) na grę sp ever.
Jak gra daje fun to najważniejsze :D
Również uważam ze to najlepiej wydane 199PLN
No ja gram 3 raz inna ścieżka, teraz bardziej dokładnie i robiąc wszystko na 100 %
No ja też się świetnie bawię, zwłaszcza lubię eksplorować i sprawdzać jak mogę wykorzystać środowisko do pomocy w wykonaniu zadania. Ja wiem, że zamiast poświęcać 20minut móglbym ten sam kontrakt zrealizować w pięc wpadając na rambo i wszystkich wybijając, ale to nie ta frajda.
Zgadza się. Ja również się samoograniczałem w trakcie rozgrywki. Wolałbym jednak, żebyśmy się tak łatwo nie stawali chodzącym czołgiem. Przydałby się jakiś lepszy balans w rozgrywce (może więcej unikalnych, silnych przeciwników w misjach kontraktowych czy na mieście?).
No jakakolwiek forma poprawy balansu by się przydała.
Zbyt wiele rzeczy w tej grze jest OP jak się człowiek nauczy z nich korzystać.
U mnie to samo. Najlepiej wydane 2 stówki w poprzednim roku.
1 ogranie 80 godzin. 2 jakieś 75 godzin, ale przejście nieukończone, bo wiedziałem, że nową kartę będę miał za parę dni i wolałem poczekać i zacząć od nowa z rtx 3070. No i jadę teraz 3 granie od nowa i nadal świetnie się bawię.
Gram teraz znowu jako Punk. Punk to chyba najlepiej pasuje według mnie do tej gry. Nomada tak sobie. A Korpo jakoś zmusić się nie mogę, aby wybrać, bo przecież Korpo to zło. Bycie korposem kompletnie nie pasuje mi w tej gierce. ;)
Jeszcze liczę na fabularne dlc jak w W3 a może i kiedyś multi dadzą. Ta gra będzie z czasem tylko lepsza. W podstawce spędzę jeszcze wiele godzin bo zacznę inną postacią, jeszcze zakończenia, wybory etc.
Ja w misji z Blue Moon spędziłem z godzinę bawiąc się na różne sposoby i poznając wszystkie warianty.
Haha niech hejterzy jak trzynaście płaczą nawet bardziej bo i ja się przyłączam do najlepiej wydanych 2 stówek;). On porównuje cp do last of us 2 wytykając braki realne i wyimaginowane gry redów. Ale o jednym najważniejszym nie pomyśli, że z całym szacunkiem do niegrzecznego pieska ale ich gra to kalka kalki a wszystkie flagowe gry od studiów Sony to w zasadzie ciągle to samo "cinematic tpp experience" w nowych skórkach. Serio można już nie mieć przesytu ciągle tego samego?. A gra redów chociaż ma swoje problemy i jest oczywiście mixem różnych gier to jednak jako całość biorąc od uwagę jej skalę jest czymś na rynku wyjątkowym. Taka grafika większości pomieszczeń oraz kluczowych npc przebija choćby grafikę takiego detroit become human, który to dzieje się na maluteńkich zamkniętych obszarach. W grze redów starano się połączyć elementy dość jak na aaa niszowe rodem z gier arkane ze skalą znaną z gta i imho się to udało. No i wreszcie dla mnie ten świat z gry redów przynajmniej wizualnie żyje w przeciwieństwie do gier bethesdy gdzie albo npc jest maks 20 w największych miastach albo wypowiadają dziecinne, groteskowo nienaturalne kwestie rażące sztucznością. O loadingach, burej grafice i pomysłach właściwie nie wiem dla kogo typu budowanie bazy ze śmieci albo wykonywanie zadań dla wielkich organizacji w której jest całych 2 (dwóch) członków jak w F4 ci z ruchu kolejowego czy jak się tam to zwało nie wspomnę.
ja dostałem za darmo więc nie mogę stwierdzić czy najlepiej wydane ale na pewno świetnie spędzony czas przy graniu :)
A gra redów chociaż ma swoje problemy i jest oczywiście mixem różnych gier to jednak jako całość biorąc od uwagę jej skalę jest czymś na rynku wyjątkowym
W Cyberpunku nie ma ani krzty oryginalnosci, wszystko juz gdzies bylo, to taki sam mix jak i np. Horizon ZD, kazdy element zaczerpniety z jakiejs gry
Jaką skale masz w Cyberpunku i co masz konkretnie na myśli ? Martwe miasto? Skopane ai? Skopane skradanie? Czy nieudolnie zerznięte strzelanie z Borderlands?
Ta gra ma mase wad widocznych golym okiem i ciezko ich istnienie podwazyc, mi ogolnie mimo sporych wad bardzo sie podobala, glownie ze wzgledu na klimat
Cały stył arystyczny tej gry strasznie mi sie podobał, fabuła szybko okazała się banalna, ale mimo wszystko ta gra cos w sobie ma, sam do konca nie potrafie stwierdzic co
No i trzeba przyznac, ze fabula mimo ze nie porywa to i tak w porównaniu do gier Bethesdy jest lepsza, albo po prostu jest, bo w grach Beci z tym aspektem juz jest totalna nedza
Czy gra jest warta 200 zł? Wg. mnie nie, wolałbym za taka kwote juz kupic produkt o wiele krótszy, a po prostu ciekawszy jak np. Mafia, zawsze przekładałem jakosc nad ilosc
Cyberpunk chociaż by niszczy całą konkurencje odnośnie postaci drugoplanowych które przewijają się wokół protagonisty. Panam, Mitch, Cassidy a to zaledwie tylko kilka osób z obozu Aldecaldos.
Trzynaście;
Już ci wyjaśniam jaką skalę. Nie wiem na czym grasz ale w mojej grze na gtx 1080 ti w 1440p na ultra (mniej więcej stałe 38 fps) każda dzielnica wygląda inaczej. W centrum spaceruje mi naraz po ulicy jakieś 50 osób, do tego jeździ na ulicy z 15 samochodów . Nawet jak npc znikają po chwili patrzenia na nich to ich modeli jest od cholery oraz widać, że praktycznie wyglądowi każdemu poświęcono masę pracy. Mają przedziwne futurystyczne ubrania, niektórzy dziwne ustrojstwa na twarzy czy nogach ale sprawiają wrażenie naturalnego tłumu. Gra zawiera milion niezwykłych detali jak na jej ogrom. Przy śmietnikach latają muchy a obok nich chodzą robaki. Woda w kałużach po deszczu świetnie imituje naturalne odbicia, z szybów kanalizacyjnych unosi się para. W dzielnicy centralnej dominują wysokie budynki i mnóstwo ludzi a taka pacifica jest zupełnie inna - nie ma nawet ruchu samochodowego bo jest dzielnicą zamkniętą. W ogóle każda dzielnica miasta wygląda inaczej. Na ścianach, budynkach, windach, przejściach podziemnych są reklamy, często interaktywne i sama ich treść oraz forma wskazuje na to, że redzi mają chyba najlepszych grafików w branży. W godzinach wieczornych czy deszczu gra w ruchliwych dzielnicach potrafi wyglądać fotorealistycznie jednocześnie cały czas generując tłum, ruch uliczny, światła samochodów i neonów itp. Wnętrza budynków wyglądają świetnie i całkiem od siebie odmiennie - chłodne eleganckie hotele, przeludnione megabloki, syfiaste meliny. Wszędzie!!! jest nadal mnóstwo szczegółów. W melinach walają (nawet fruwają) jakieś śmieci. Pokaż mi drugą grę o takiej skali na rynku? Animacje postaci głównych, ich kwestie dialogowe są na bardzo wysokim poziomie, zresztą tego tłumu ulicznego też biorąc pod uwagę ile tych npc się tam szwęda. Co do ich ai się nie wypowiadam bo jest filmików mnóstwo ale też rozumiem założenia projektantów, że nie chcieli żeby atakować "nie wrogów" bo w grze są przecież i dzieci i mogło by to być kłopotliwe. Mnie też osobiście mniej np, podobają się badlands bo są troszkę zbyt monotonne ale na prawdę można grze pewne rzeczy zarzucać ale chyba nie to że jest ogromna. To mam na myśli mówiąc o skali.
W Cyberpunku nie ma ani krzty oryginalnosci, wszystko juz gdzies bylo
No dobra. A możesz napisać, co jest oryginalnego (czego nigdzie wcześniej w podobnej postaci nie było) w jakiejś grze, którą uważasz za bardzo dobrą (z wyjątkiem TLOU, żeby uniknąć kolejnej niepotrzebnej wojenki)?
Jeśli chodzi o czas gry to mi steam pokazuje 8 godzin, bo odpalam go przez GOGa, więc nie sugerował bym się za bardzo tymi liczbami. W grze pokazuje 100 i już go praktycznie koncze.
Moderacja: Nie obrażaj innych użytkowników.
Jeśli grasz na GOGu to masz dostęp do komiksu "Twój Głos"?
GTA IV destroys Cyberpunk 2077 (PART2)
wrzucam bo tego jeszcze nie było
youtube.com/watch?v=WmqQ_Q1wHM4&ab_channel=ENXGMA
Czy ty potrafisz coś innego niż wrzucanie filmików jak to inne gry "niszczą" cyberpunka?
A masz porównanie Cyberpunk vs Tetris, Cyberpunk vs Mario albo Cyberpunk vs Heros III?
"Far Cry 2 niszczy GTA V" już wyszło z mody? To może "tetris niszczy AC: Valhalla", albo "Mario Bros. niszczy God of War"?
A masz porównanie Cyberpunk vs Mario
Proszę
youtube.com/watch?v=ywfQQxvyLZc&ab_channel=M113
Ogrywane na bazowym PS4 i na kilkuletnim PC z GTX1060 z Intel Core i7 16 GB RAM i... wersja na PS4 jest może i mniej imponująca wizualnie ale mimo ograniczenia do średnio stabilnych 30 FPS (przypomnę że na PS4 nawet ex'y gubiły klatki - Bloodborne) BARDZIEJ STABILNA. Albo to zasługa wyjątkowego szczęścia i że gra postanowiła mi się na 'peesczwórce' nie wykrzaczać specjalnie. Bugi też nie były jakieś totalnie nagminne ale gra była regularnie aktualizowana więc może to zasługa starań RED'ów.
Także zaczynam odnosić wrażenie iż hejt jest wręcz sztucznie pompowany przez jakichś tzw. "onych".
Zaś moje odczucia wobec obu wersji są zaskakująco pozytywne.
Przede wszystkim to co widać po CP2077 to to że to dzieło bardzo ambitne i czuć w nim coś czego brakuje większości produkcji AAA - pasję twórcy i mityczne "coś więcej".
Mimo iż nie wszystkie elementy gameplay'u nie są innowacyjne i są powtórką z tego co częste w innych produkcjach to tu rozwiązane są one "po swojemu" i sprawnie splecione z innymi. Gram ma specyficzny vibe takich stareńkich tytułów jak m.in Vampire: Bloodlines (co zdaje się być irracjonalne ale kto zagrał pewnie przyzna mi rację, choć dla mnie też jest to niezrozumiałe).
Na plus:
- fabuła, zakończenia, dialogi/wybory w formie "pól minowych" (nie wiesz kiedy coś jest istotne... a kiedy nie do końca... lub to zapychacz zrobiony by brzmiał "cool"), splecenie losów bohaterów tak by miały wpływ na to jak to się zakończy dla bohatera i jak skończą oni sami. Gra nie stroni od dylematów, choc mogłoby być "mocniej". Dodatkowo mamy do czynienia z osobista historią, a nie kolejnym nadętym RPG w którym ratujemy świat/ludzkość/uniwersum.
Tu ratujemy "własną duszę". Czasem jest bardzo osobiście i intymnie w pewnym sensie (nie tylko w romansach).
- erpegowość - zarazem plus jak i minus. Plus bo daje więcej możliwości i swobody niż Wiesiek 3 jeśli chodzi o rozwój V - skrajne buildy sprawdzają się równie dobrze jak te bardziej zrównoważone. Także jeśli postawisz np. na hackowanie to pomijając kilka momentów możesz wrogów "zahackować na śmierć" i być przy tym naprawdę OP. Jednocześnie bohater/ka jest na tyle nieokreślona by każdy mógł wejść w jego buty - a także na tyle określony by być ciekawą postacią. Fajnego smaczku nadają też linie związane z pochodzeniem V... choć zdają się nie mieć sporego znaczenia dla fabuły... za to pogłębiają immersję. Fakt nie jest to Neverwinter czy inne Pillarsy... ale na tle Wiedźmina czy innych mainstreamowych RPG jest bardzo dobrze i... naturalnie.
- postacie. Ciekawe, żywe, nie jednowymiarowe. Ich losy splatają się z historią V w ciekawy sposób na ogół.
- System walki. Duży plus za dany nam wachlarz możliwości jak sobie radzimy ze starciami choć broń miała wypada mniej elegancko niż palna. Świetne też jest to że
CP2077 to bardzo kompetentna skradanka z dopracowanymi mechanikami skradania które w połączeniu z odpowiednim buildem pogłębia to odczucie (pomijając fakt że niektórych przeciwników nie powalimy mając zbyt mało tężyzny fizycznej etc. Ale czy to minus?).
- Wizualia. Jako że ogrywane na średniej świeżości sprzęcie to gra nie miała okazji w pełni rozwinąć skrzydeł jednakże kierunek artystyczny i design to coś w czym można się zakochać. Widać pomysłowość, dbałość o detale i szacunek do pierwowzoru. Mocno wpływa na budowanie klimatu.
NIE MA innej gry która sprawiłaby wrażenie miasta które może w praktyce pomieścić masę ludzi i tak monumentalnymi drapaczami chmur. Ale screeny same za siebie raczej mówią.
- Udźwiękowienie. Wszystko gra! Z*jebiście gra! Zarówno OST jak i utwory radiowe są klimatyczne (tak dobre by część z nic zasiliły moją playlistę poza grą ), pukawki mają "moc", efekty toczenia stosowne etc.
- KLIIIIIIIMAT!!! (tak rzadki dziś... trzeba coś dodawać)
- IMMEEEERSJA!!! (choć niszczona przez technikalia)
- wehikuły, model jazdy (raczej osobiste wrażenie, a i tak preferuje motocykle)
Na minus:
- Totalnie głupi system policji. Na tyle "pro" by potrafić się zespawnić za twoimi plecami i w kilka sekund zabić jeśli jesteś gapą. Na tyle głupi by nie móc ruszyć za tobą w pościg. Ucieczka udają się gdy tylko znajdziesz się wi przecznice dalej i sprawy jakby nie było. Słabo.
- system leczenia. Powinno się ograniczyć posiadane przez V inhalatorki. Sprawia to że gra jest dziecinnie łatwa nawet popsutą (Powtórka z Wiedźmina 3 w pewnym sensie).
- ruch uliczny. Pozostawiając wózek/motor na ulicy tworzymy korek który będzie czekał aż łaskawie przeparkujesz pojazd by komunikacja wróciła do normy. Wystrzelenie choćby jednego pocisku powoduje że cały ruch ustaje... a "manekiny" w samochodach wysiadają z aut i kucając przy ich kołach niemal synchronicznie. Zaś gdy patrzysz przez karabin snajperski na przemieszczające się po mieście samochody ze sporej odległości widzisz iż to jedynie atrapy niskiej rozdzielczości (jednym słowem - bieda).
- BUUUUUUGI... choć osobiście u mnie jakieś rzadkie i niepsujące rozgrywki. (ale widok zapadniętego po kolana w ziemi Srebrnołapkiego z butami na tychże, tylko dlatego że ty kucałeś przed dialogiem... niezapomniany)
- Manekiny na ulicach. Cóż przechodnie to w zasadzie jedynie dekoracja która możesz sponiewierać (mi to osobiście nie przeszkadzało specjalnie).
- "W Night City styl to wszystko." Ale ty drogi bohaterze skończysz ubierając się jak menel bo statystyki tego t-shirtu i tamtej śmieciowej bluzeczki są lepsze niż twoja stylowa kurteczka... don't fight it. Nie zapomnij włożyć jeszcze obskurnych okularów bo mają dobre staty i cybersamurajskiego hełmu...
(Przypomina mi to pokazy mody z tymi źle dobranymi ciuchami w które nikt się nie ubiera... albo nie nosi ich w ten sposób)
- Prywatnie - ilość podobnego, śmieciowego lootu. Ale to zależy od gustu... ja nie lubię looter-shooterów.
- Mapa to niezły bajzel.
- Ustawianie tego samego przycisku pod kucanie, pomijanie dialogów to grzech przeciw ludzkości i bestialstwo w czystej postaci.
- Minimapa podczas kierowania samochodem... nie oddala się gdy nabierasz prędkości... CDPR dlaczego...? To jest dziecinnie proste przecież do zrobienia...
Więcej nie pamiętam... Ale CP2077 ale zakochałem się w tym kawałku kodu. To mega-ambitna gra... za ambitna. To co mi przychodzi do głowy, to przypowieść o Ikarze. Chłopaku który chcąc wzlecieć zbyt wysoko, zbyt blisko słońca zniszczył -swe skrzydła zlepione woskiem i zobaczywszy ten piękny widok z góry... równie pięknie walnął o glebę xD Ale cóż to był za lot, cóż za upadek. Cytując jeden z utworów zawartych w grze.
"a thing of beauty - i know
will never fade away
what you did to me - i know
said what you had to say
but a thing of beauty"
8/10
(choć pewnie na lepszym sprzęcie i 9 byłoby uzasadnione)
Ja już się nie mogę doczekać stworzenia nowej postaci jako street kid. Teraz jako Nomada mam odjechaną pankówę a co ja odwalę przy tej ścieżce :> Ciekawe, czy są takie oczy w kreatorze bo nie pamiętam.
Nie połatali gry, nie wydali płatnych DLC a Ty zastanawiasz się gdzię będzie kolejna część? Spokojnie. Poza tym najpierw tryb sieciowy 2022(stawiam że się na tym wyłożą) a potem wydadzą wiedzmina 4 w okolicach 2025-2026
Te panie mogły by być głównymi protagonistkami kolejnej części.(Obrazek ukradziony ze steama)
Spokojnie.
Chodziło mi bardziej o to, jakie plany długofalowe ma CDPR w związku z wykupioną marką: czy zamierzają w ewentualnych kolejnych odsłonach wprowadzać nowe miasta czy też znowu wykorzystają NC w jakiejś zmienionej/rozbudowanej postaci. Bo, o ile dobrze pamiętam wypowiedzi deweloperów, strategia wydawnicza CDPR ma się teraz kręcić wokół dwóch pozycji - W i CP - które ukazują się naprzemiennie.
Biorąc pod uwagę, że kolejnego CP możemy się spodziewać pewnie za jakieś 12 lat, Night City w nowej odsłonie byłoby nie do poznania.
Swoją drogą to miasto jest tak wielkie, że nawet jeśli miałbym do niego wrócić w niezmienionej formie po kilku latach, pewnie dostrzegłbym mnóstwo smaczków których nie widziałem przechodząc grę po raz pierwszy.
Biorąc pod uwagę, że kolejnego CP możemy się spodziewać pewnie za jakieś 12 lat
CDPR zarobiło i może zarobić na CP tyle mamony, że rozsądnym działaniem byłoby stworzenie dwóch zespołów deweloperskich - jednego dla W4 i jednego dla CP2088. Podwaliny obu gier już powstały, więc cykl produkcyjny mógłby wtedy wynosić 3-4 lata. Zespoły mogłyby też naprzemiennie tworzyć kolejne gry z obu serii, co pozwoliłoby uniknąć tego efektu wypalenia, na który deweloperzy narzekali po W3.
Ale po tym numerze z premierą CP trudno powiedzieć, czy rozsądek jest tam w cenie.
Starczy że przyłożą się z łataniem gry, wypuszczą z 4 bardzo rozbudowane DLC w tym jeden udostępnią za darmo w ramach przeprosin i udobruchania graczy którzy jeszcze będą się nosili z żalem za premiere.
Przy wypuszczeniu następnej gry, po spełnieniu powyższych wymagań będzie wystarczyło jedno: pełna transparentność. Media będą mogły na rok przed premierą ogrywać i dzielić się gamepleyami z graczami. Nie wierze że CDP drugi raz taki numer odwali.
Starczy że przyłożą się z łataniem gry, wypuszczą z 4 bardzo rozbudowane DLC
Gdybym się miał zabawić we wróżkę, to bym rzekł:
Połatają podstawowe błędy, ale tego, co nas najbardziej boli, pewnie nie ruszą. (Ode mnie będzie karny jeżyk za takie olanie sprawy). Najpierw udostępnią kilka darmowych pierdółek (pewnie nowe pojazdy, może jakaś broń), a następnie wydadzą 2 duże dodatki, które nieco zmienią stare mechanizmy, ale jakiejś rewolucji nie wprowadzą. Mogą być za to dobre pod względem fabularnym. Ciekawy też jestem, czy w dodatkach otrzymamy wyłącznie nowe wnętrza w NC czy też otworzy się jakiś nowy sektor miasta (kosmodrom, kanały). Mam nadzieję, że nie przeniesiemy się w kosmos czy na pustkowia.
Czytałem ploty(!) że niby będą chcieli wypuszczać duże DLC co 6 miesięcy żeby podtrzymać hype do multiplayera.
O ile przestrzeń kosmiczna to całkowicie nie moje klimaty przy takiej produkcji, to pustkowia przy Aldecaldos brał bym jak dzik szyszki. Obecne jazdy po pustkowiach po zmroku z muzyką w radiu, a w tle mieniące się NC... Coś przeklimatycznego.
Możliwe, że pytanie już padło, więc jeśli tak, to proszę o skierowanie mnie do odpowiedniego posta, ale chciałbym się zapytać o sterowanie samochodem grając na klawiaturze. Nie wiem, jak było przed patchem 1.06, bo od niego zacząłem swoją przygodę, ale strasznie ciężko utrzymać go na drodze, na razie miałem problem w prologu Nomada i na początku głównego wątku(pierwszy samochód).
Nawet znalazłem moda na Nexusmods, tylko pliku vehiclehandling.ini, który tam dodają nie mam w ogóle w katalogach gry. Wkleiłem go w odpowiednie miejsce i jest jakby lepiej. Tylko pojawia się pytanie w mojej głowie: czy to naprawdę pomogło, czy to po prostu efekt placebo? W Wiedzminie 3 po prostu edytowało się pliki, a tu jakby nic nie było(mam włączone pokazywanie plików ukrytych i systemowych) i trzeba dodawać nowe pliki, które nawet nie wiadomo, czy gra ładuje.
To nie efekt placebo. Ten plik zmienia nieco sterowanie. Chyba na lepsze.
witam
gram w cyberpank2077 na ps4 przeszedłem wszystkie główne misje i tyle koniec gry nie pozwala mi grać dalej może ktoś co wie co jest nie tak proszę o jakieś info
Wczytaj save przed ostatnią misją i graj dalej.
po skonczeniu prologu cofnie cie do momentu przed odwiedzeniem hanako w embers
Szkoda, że V, oprócz starego i nowego apartamentu w centrum, nie zakupił też posiadłości w North Oak. Bardzo lubię tę dzielnicę i jak tam wjeżdżam, to zawsze staram się udawać, że nie jestem zwykłym cynglem, tylko jakąś gwiazdą rocka. ;)
Nvidia wydała sterowniki wspierające Cyberpunka jak coś.
FoliageDensity - Już nikogo nie sprowokujesz tymi filmikami porównującymi, przynajmniej nie mnie, wrzucaj sobie co chcesz :P
O, to może pojawi się dziś jednak jakiś news o "Cyberpunku" na GOL-u. Już myślałem, że coś się stało w redakcji... ;)
Lepiej napisać o tym, że główny scenarzysta DL2 opuścił Techland, ale ta informacja pojawi się w poniedziałek pewnie.
Super dzięki za info.
Jesus widzę że strona opanowana przez 3 osobników którzy słodzą sobie nawzajem
Oświeć nas: dlaczego mamy na forum o grach nie rozmawiać o grze, w którą gramy?
Możecie sobie napierdzielać nawet po 100 fotek dziennie, ale róbcie to w jednym poście a nie co 10 minut nowy post z fotką. W tym całym bajzlu ciężko znaleźć coś sensownego do poczytania, powtórka z tego co się dzieje na Nexusie Cyberpunka w temacie Reshade - tyle że tam można to przefiltrować a tu się nie da.
Aha, to może nam powiedz, w jaki sposób w jednym poście umieszczać na naszym forum kilka fotek.
Czekam z niecierpliwością.
Hmm niech pomyślę...
Niech pomyślę raz jeszcze...
Przecież Bukary jak i V wrzucali zdjęcia pod swoimi wiadomościami xd
Dlaczego sobie nie słodzić, jak gra dla nas jest dobra to się i o niej rozmawia, od tego jest ten wątek chyba :P
No lepiej się obrzucać błotem, przynajmniej jest ciekawiej i popcorn można zjeść hehe. Tyle juz sie szamba wylało na CDP ze wystarczy chyba ;)
Ok wrzuciłem Was wszystkich na listę ignorowanych. Sprawa załatwiona, nie było tematu.
Ale o co ci chodzi? Słodzimy, bo to forum Cyberpunka, którego bardzo lubimy (pomimo wad w tej grze). Zresztą gościu, o co ci chodzi? Wiem, że Cyberpunk dla ciebie to gówno. Kojarzę cię z serwisu naekranie kropka pl. Tam to jechałeś jak wariat po tej grze. Tam to tyle nagadałeś, że ta gra to gówno i że ją usunąłeś pierdyliard razy. A tu jak wbijam, to widzę twoje posty, że cały czas naparzasz jak w transie w tę gierkę. Weź się zdecyduj.
Nie ma to jak usunąć konto dlatego, że ktoś śmie dyskutować o grze którą lubi
A to jak jest jako teraz "zanonimizowany", to znaczy, że gościu usunął konto? ;)
Ogólnie czytelnikiem jestem na gry-online od dobrych 15-16 lat, ale nigdy jakoś specjalnie się nie udzielałem tu na forach i nie za bardzo wiem, jak to wszystko działa, stąd moje pytanie. ;)
Zapomniałem dodać że tryb foto jest mega kozacki. Takiej beki jak z nim to jeszcze nie miałem. :D
Ja gram na GOG-u i mam dostęp do tego komiksu. Jeszcze nie zdążyłem przeczytać, ale już po kilku stronach widać, że metro ma jednak ogromny potencjał i szkoda, że z niego zrezygnowali.
Możesz go jakośc udostępnić?? Bo nie można go nawet nigdzie kupić.
On jest na stronie internetowej, nie sposób go pobrać. Można się do niego zalogować z 3 kont: GOG, Steam i Epic. Jeśli więc masz grę, na którejś z tych platform, będziesz mógł komiks obejrzeć:
https://www.cyberpunk.net/comicbook/pl/
Wydawało mi sie że dostęp do niego mają tylko osoby posiadające CP na GOGu, dzięki wielkie!
Na GOG-u jest jeszcze drugi komiks. "Big City Dreams" (po angielsku). Nie wiem, czy dostępny dla wszystkich.
No i jest jeszcze artbook:
https://www.cyberpunk.net/artbook/pl/
Jest taka fajna podświetlana podłoga w Japantown co zmienia kolory...
Ten sam kolor - RT off vs on ale i tak ładnie bez RT wygląda tylko nie tak jak powinno.
Ostatnio oprócz Ponpon shit słucham tylko tego, mój ulubiony kawałek:
https://www.youtube.com/watch?v=UUaroS9-ea8&ab_channel=Suyu
Te nowe sterowniki od Nvidii to chyba pod Fortnite.
W CBP minus 4-6 fps na 3060Ti, innych nie patrzyłem, ale warto przed instalacją obczaic na YouTube. Ja odpuszczam.
Witam Samuraje. Więc tak. Wersja na Pc dostaję odemnie 8/10. Mam też konsole xbox one s. I ta dostaje odemnie 3/10 ponieważ nie lubię jak ktoś kłamie komuś w twarz i go oszukuję (w tym konsolowym przypadku-wszystko pięknie śmiga) zwlaszcza jak robi tak jakis prezes pod krawatem. Skąd ja to znam (z pracy-jestem z was dumny moi drodzy pracownicy-na drugi dzień wywalił ludzi na bruk, na szczęście nie mnie) Wiedzmin jest super, Cyberpunk na pc bardzo dobry, ale nie okłamuj pan ludzi ze na konsole wszystko śmiga bo oni za to płacą i na to pracują.
Fixerka legendarna w alternatywnej wersji, nawet lepiej mi się podobywuje
Ciekawe, czy jakieś dziewczyny z forum GOLa grają i mogłyby się wypowiedzieć o kobiecych kreacjach?
Alex dałbyś klapsa, co? :p
Nie no tym razem bez winogron, 100 pro kobieta.
Gliniarz tzw. krawężnik. Bez szału, wolałbym tą wersję jak z questa o żółwiu.
No to netrunnerka, jest leszcze druga opcja ze złotym kapeluszem ale ta mi się lepiej widzi.
podchodzisz u nomadów do riperdoca i pytasz się co kupić odpowiada "najlepiej na pustyniach sprawdza się kamuflaż optyczny oraz inne opcje maskowania" linia dialogowa w grze została ale przedmioty już nie :D
Ukończyłem wątek główny. Na początku byłem zachwycony ale pod koniec już troche zachwyt opadł. Grafiki nie oceniam jak dla mnie ok. Tylko dwa razy mnie wywaliło do menu PS4 i raz musiałem powtarzać walkę ze Smasherem przez bug ale ogólnie bylo ok. Jednak czegoś w tej grze brakuje. Nie ma tego błysku co Wiedzmin 3. Jest świetnie ale nie genialnie. Nie bylem napalony na Cyberpunka więc sie nie zawiodłem ale mam znajomych którzy mieli preorder od roku i pograli kilka godzin i odpadli z zawodu.. za duży hajpik był...
Na Xbox-one ta gra sprawi że każdy okulista będzie musiał pracować nadgodziny. Gabinety będą pełne. Róbcie coś z tym Cd Projekt. Bo wydajność ładna już na xbox one ale grafika to dramat.chociarz to 900p zrubcie nawet już minimum 720 ale stałe, nie że w walce leci do 640, bo serio okulisci będą milionerami przez waszą wersje na x-one. Podziwiam tego testera który stwierdził wypuszczamy to na stare konsole za 2i pól stówy. Serio koleś jest bezcenny poprostu. Nawet pani na obrazku niema słów na to.
Pewnie:) To też zależy od gracza dużo ile wymaga. Mój kolega naprzyklad uwarza 4k że to lipa i pixeloza, ze musi 8k byc, z koleji mam znajomych co się cieszą z ps3 i grają normalnie. Gieszmy się że mamy xboxy one s, są super. Grałeś w Batman arkham knight na xbox one? Tak Cyber wygląda.
Rozczarowanie dekady, brak słów na to barachło.Na plus soundtrack i fabuła ale i tu bez rewelacji.Szumnie zapowiadany ROZBUDOWANY kreator postaci to żart(ale patrzcie możemy ustawić rozmiar kangi!)
Tak wyśmiewany przez tvgry Żebrowski odwalił lepszą robotę przy dubbingu od wielkiego pana Reeves'a.Ogólnie dubbing trzyma poziom.
Fabułę i większość zadań pobocznych można ukończyć w 30h.
Decyzje podejmowane w grze mają marginalny wpływ na przebieg fabuły.
zapomniałem jeszcze dopisać co mi się też strasznie nie podoba to nachalna cenzura :
- włączysz tryb fotomode znikają dzieci / które tak naprawdę są zmniejszonymi npcami
- nie można włączyć np. trybu fotomode przy zadaniu pasja bo ukrzyżowanie i zesrają się w Polsce :) TVP będzie miał temat na najbliższe 2 wydania wiadomości.
Właśnie ukończyłem grę ze wszystkimi misjami pobocznymi, kontraktami, napadami.
Powiem tak, dla mnie jest to obok RDR2 najlepsza gra ostatniej dekady. Gra, gdzie po ukończeniu zbierałem szczękę z podłogi.
Przegenialny scenariusz, fabuła, muzyka postacie to najwyższy poziom, który chyba tylko Rockstar może przebić. Jestem bardzo usatysfakcjonowany moim zakończeniem takie słodko gorzkie można powiedzieć.
spoiler start
Gra jest strasznie depresyjna, przynajmniej tak na mnie podziałała. V przychodzi do Night City poszukując szczęścia, sławy, przyjaciół. Miasto zniszczyło mu życie chipem, a jedynie kogo mógł uznać za przyjaciela to Victor oraz Misty. Chociaż Viktor to bardziej znajomy niż przyjaciel, a Misty trochę dziwna. Wszyscy inni albo odeszli jak Jackie albo wyjechali jak Judy. Reszta tylko go wykorzystywała do zleceń i kontraktów. Nikomu nie mógł tak na prawdę w 100% zaufać. Jedyne szczęście znalazł poza miastem u boku Panam. Zawsze jak musiałem wracać do Night City to tylko wzdychałem. Dlatego żałuję że nie było więcej misji w obozie Nomadów.
Zakończenie słodko gorzkie ponieważ niby się wszystko dobrze skończyło zostawił miasto w tyle i wyjechał z ekipą do Arizony. Ale zostało mu pół roku życia. I pewnie nigdy nie doczekamy się kontynuacji i nie dowiemy się czy znaleźli sposób na uporanie się z tym, biorąc pod uwagę to ile gra ma zakończeń. Dlatego zawsze jestem zwolennikiem gdy gra ma jedno max 2 zakończenia, by można było zrobić kontynuację
spoiler stop
Grafika to miód na oczy jak się ma mocny komputer i włączy ray tracing - miód malina. Gra chodzi płynnie, nie miałem żadnych spadków klatek. Zdarzyło się jedynie kilka gliczy, szczególnie drażniący to glicz ze zbugowanym celownikiem na środku ekranu. Tak ogólnie to więcej gliczy miałem grając w Valhalle gdzie gry mi wywaliło chyba z 20 razy. W Cyberpunku nie zdarzyło się to ani razu.
Z minusów to zdecydowanie za krótki wątek główny. Trochę, żal że mając taki świat, tak wykreowane postaci, CDPR tak naprawdę tylko liznął to wszystko zamiast wyeksponować w całości. Może dodatki coś zmienią w tym aspekcie.
Żałuje że nie było więcej misji z Panam. Jest to zdecydowanie najlepsza żeńska postać w grach z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia. Totalnie do mnie trafiła, oczywiście każdy ma inny gust w tym aspekcie :D Wątek romansu z nią to coś co tak naprawdę wysunęło się na pierwszy plan w mojej rozgrywce. Oczywiście, jak wszystko w Cyberpunku również ten wątek jest strasznie krótki. Raptem 2-3 misje poboczne, straszna szkoda. Mimo wszystko zrealizowany wzorowo.
Misje dotyczące wątku Evelyn Parker to coś co mogłoby dorównywać wątkowi Krwawego Barona z W3. Ale oczywiście również i go skrócono gdzieś o połowę.
Straszny mam ból dupy o długość gry. Bo gra jest prześwietna, jedna z najlepszych w jakie kiedykolwiek grałem. Dlatego boli mnie że tak strasznie wszystko pocięto. Gdyby nie misje kontraktów, to robiąc tylko wątek główny oraz te ważniejsze misje poboczne, grę na prawde można by było skończyć bardzo, bardzo szybko.
Niech naprawią szybko te wersje na konsole i robią dodatki. Bo już nie mogę się doczekać żeby wrócić do tego świata. Chociaż biorąc pod uwagę długość podstawki te dodatki będą trwać z 2 godziny.. Mam nadzieję że chociaż powrócą bohaterowie z podstawki.
Grę oceniam na 9,5. Ode mnie dostaje się im tylko i wyłącznie za tragiczną długość gry jak na RPG. Tak byłaby dyszka. Żadnych technicznych problemów nie uświadczyłem, jedynie kilka drobnych nic nie znaczących gliczy, co jest normalne przy tak wielkiej produkcji. Ale jestem świadom stanu gry na konsolach i słusznie się dostaje REDom za to.
Sprawdź sobie pozostałe ;)
spoiler start
wg poradnika kanoniczny jest samobój, aczkolwiek traktuje to jako błąd drukarski
spoiler stop
Przegenialny scenariusz, fabuła, muzyka postacie to najwyższy poziom
Akurat Rockstar w tym aspektach nigdy nie błyszczał, a przynajmniej w ich grach duża większość graczy na to nie zwraca uwagi bo ich gry są monotonne. Nawet ścieżki dźwiękowe w ich grach nie urywają 4 liter nie mylić z radiami które są na licencji.
Nowy Rok już dawno przeskoczył z kołyski do łóżeczka, a mimo to nadal nic nie "wyjechało" na cyberpunkową scenę... Obecanki-cacanki? Jakieś problemy w CDPR? ;)
Oni od 4 stycznia wrócili dopiero do biura, nie liczyłbym na żadną zawartość szybciej niż 15.01, a stawiałbym na 22.01. Tą dodatkową mikro-zawartość wrzucą z całą pewnością po styczniowym patchu, żeby nikt im nie zarzucał że zajmują się DLCekami a nie łataniem gry. Mogli by tylko dać informacje czego można się spodziewać w tej darmowej aktualizacji, ale od momentu jak CDP spadł z rowerka to nabrał bardzo mocno wody w usta.
Wcale mnie to nie dziwi. Święta, nowy rok, 3 króli. Więcej ludzi wzięło pewnie urlop. Pełną parą ruszą pewnie dopiero od poniedziałku.
Od września do grudnia wycinali a Ty byś teraz chciał by w dwa tygodnie z powrotem powklejali?:)))Kasa zarobiona to chyba jakieś ferie się należą:))
Zakończeń jest cała masa. Głównych 7 ale wariantów chyba z 30 zależnych od wyborów w grze. Jedno z ciekawszych to:
spoiler start
To z Kerrym. Chłop z chłopem się najlepiej dogaduje. Panam jak typowa baba zjebie człowieka, a Kerry: Dobra stary ino wróć, bo nie będę miał z kim piwa wypić :D https://www.youtube.com/watch?v=lhSeETEWjXw&ab_channel=Huntersouls
spoiler stop
Mialem identyczny final,
spoiler start
tzn, koncowke, choc doprowadzilem do niego w inny sposob, bez Kerry'ego czy Panam.
spoiler stop
No to nie miałeś identycznego. Są cztery wersje: Z Panam, Z Judy, Z Kerrym i samemu. Nie wiem, czy jest opcja z Riverem, jeśli tak to mamy 5 wersji jednego zakończenia.
Najbardziej nienawidzę gangu Maelstrom. Odczuwam ogromną satysfakcję podczas ubijania tych brzydali. ;)
Wygląda jak Deadpool.
[link] ZACNA GRA
Zakończeń jest 7 które faktycznie dają inny obraz co dalej z V, wszystko inne to nie istotne detale. W sumie dobrze to zostało opisane też na golu.
https://www.gry-online.pl/poradniki/cyberpunk-2077/&PART=37
A co do osób twierdzących, że przez problemy techniczne CP nie może być uznawany za grę wybitną to chciałbym przypomnieć takie gry jak Arcanum czy Vampire: The Masquerade - Bloodlines.
Gry też były w opłakanym stanie na premierę, dodatkowo Troika nawet nie miała specjalnie jak ich łatać a są to jedna z najlepszych rpgów w historii.
Vampire: The Masquerade - Bloodlines przez modderów zostało uratowane. Łatane od 2005 do 2020. Gdzieś w okolicach 2013 roku i wersji v8.7 nie było już dużych błędów, a przy v9.7 nie miałem żadnych, ale też nie sprawdziłem wszystkich 7 klanów. Dalsze łatki od 9.8 do 10.8 to głównie wyciąganie wyciętej zawartości.
A gdyby gra została zostawiona w takim stanie jak pozostawiła ją Troika w 2004 ?
Błędów irytujących było bardzo dużo i sporo krytycznych w zadaniach oraz takich, które nie pozwalały nawet ukończyć gry daną ścieżką. To mocno rzutowałoby na odbiór i miałaby gra słabszy status i gorsze legacy :)
Całe szczęście, że naprawili ją fani.
Tyle że wymieniłeś gry które są mocnymi RPG a Cyber jesli chodzi o warstwę RPG jest mierny.Grałem od 10.12 i praktycznie błędów nie uświadczyłem ale gry nie uważam za wybitną, gra się bardzo dobrze ale właśnie zbrakło mi RPG w tym rpg.
Nier: Automata jest uznawana za gre wybitną, a do dzisiaj nie dostała patcha, została połatana i usprawniona przez społecznośćć.
Do NieR Automata wgrałem FAR, tekstury HD, Reshade, spolszczenie, wybrałem też japoński dubbing. I z tym wszystkim było super. Te przejścia z 3d do 2d kapitalne :)
Natomiast wiem, że bez FAR wersja na blaszaki ma kłopoty z wydajnością oraz nie renderowała często obrazu w rozdzielczości monitora/TV tylko skalowała grafikę rozmazując obraz.
Słyszałem, że NieR Automata jest nazywane przez niektórych nawet japońskim Planescape Torment. Może treść jest 10 razy uboższa od PT, ale łączy je z pewnością pewna doza filozofii.
Jedyne co trzeba wgrać to patch na spolszczenie ;) dziekujemy grajpopolsku. Wszystko inne jest już połatana i to już od dawna.
New Vegas czy Bloodlines to były świetne RPG-i. CP stoi w rozkroku i ani to bardzo dobry RPG, ani dobra gra z otwartym światem.
Błędy tej gry to tylko wierzchołek góry lodowej (imo).
Guntor
Zarówno Cyberpunk 2077 i Wiedźmin 3 mają bolączki jako cRPG.
W3 np: brak kreatora postaci, jedna ścieżka, 99% wszystko identycznie za drugim razem, brak interakcji z ponad 90% NPC w Novigradzie, brak systemu złodziejstwa, znaczniki chyba, że wyłączysz HUD itp.
Dlatego jako rpg więcej oferują przykładowo BG 2, Fallout 2, Vampire The Masquerade-Bloodlines, System Shock 2, Deus Ex 1, Morrowind, mocno zmodowany G2NK z Returning 2.0 i Alternative Balance, a najmocniej obnażają wady W3 ostatnie dwie wymienione pozycje, bo są najbliższe mu.
Oszem W3 jest kapitalną grą i daje masę radochy, ale już przy pierwszej rozgrywce czuć, że idzie wycisnąć wszystko z gry w jednym podejściu, a przy powrocie do niej to się tylko potwierdza. To już w W2 mamy więcej pod względem cRPG, bo w zależności od naszego wyboru w 1 akcie mamy zupełnie inny akt 2 i 3 co sprawia, że trzeba grę przejść minimum dwa razy, by ją poznać.
Coś podobnego odczuwa się przy Bioshock 1, gdy porównamy go z System Shock 2, gdzie w Bioshock 1 starcza nam jedno przejście, by wszystko wycisnąć z gry, gdy SS2 oferuje trzy warianty gameplayu.
Dajmy na warsztat BG2. Ktoś kto gra pierwszy raz i czyni tylko dobro lub zło dozna niezłego zaskoczenia, gdy opuszczą drużynę obrażeni kompani w zależności od skrajnych czynów złych lub dobrych nie pasujących do dobrej lub złej postaci. Balansowanie między dobrymi lub złymi wyborami przeważnie jest optymalne, a kto o tym wiedział grając pierwszy raz :)
Pozostałe wymienione cRPG pozwalają natomiast grać na różne sposoby więc dopiero przejście ich po ok 3 razy daje nam szersze spektrum ile mają do zaoferowania.
Przy Vampire-Bloodlines nawet więcej niż trzy.
Gdy z gry cRPG można wycisnąć wszystko w pierwszym podejściu to jednak ma przewagę akcji, a nie rpg.
Zawsze słabiej sprzeda się jednak rasowe cRPG niż action rpg z przewagą akcji.
System Shock 2 był na granicy opłacalności.
Vampire-Bloodlines doprowadził do bankructwa Troikę
Pillars of Eternity 2 tak słabo się sprzedał, że Black Isle/Obsidian, które rozkochały nas Fallout 1 i 2, PT, NN2+MZ, Pillarsami 1 i 2 stwierdziło, że rezygnują z prac nad PoE 3 i raczej szanse są pogrzebane.
Więcej akcji, rozmach, prostota lepiej się sprzedaje.
W końcu przy 3 przechodzeniu gierki zrobiłem tak, aby była Meredith.
Z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie z nią.
Panam chyba się nie obrazi, bo przecież puknę Meredith zanim poznam Panam. ;)
Ja jak grałem pierwszy raz to od razu odezwał się u mnie wewnętrzny cwaniak. Wykorzystałem wirusa, a później poszedłem po ten chip i złamałem zabezpieczenia. 10k za free :D
Meredith nie jest w moim typie, no ale trzeba się zabawić zanim poznam Panam. :)
Nie rozumiem. Chyba jak dasz im tego chipa z wirusem, to już do niego nie masz dostępu. Czy masz? ;)
a mnie osobiście wkurza fakt zmowy milczenia ze strony RED'ów. Zarzuciłem pauzę na cyberpunka jakieś trzy dni po premierze, ba! nawet wywaliłem w/w produkt z dysku i postanowiłem poczekać na dalszy obrót sprawy. Dziwi mnie zasadniczo fakt, że nie jesteśmy na bieżąco informowani o planach, podjętych działaniach dot. m.in. powrotu wyciętej zawartości, łatkach, poprawie AI. Nakarmili nas lakonicznie "dwoma większymi patchami w niedalekiej przyszłości" - taka forma absolutnie mi nie odpowiada. Bez jaj, ale wsparcia po prostu brak.
Nic takiego nie nastąpi, jedynie łatki jakie dostaniemy to drobne poprawki i optymalizacja. AI nie stworzyli nigdy i nie będzie tego w C2077, nie będzie losowo generowanych wydarzeń ani fajnego systemu policji. Nie będzie dłuższej kampanii oraz nowych aktywności pobocznych.
Szkoda, że nie ma opcji romansu z tą laską. :(
W nocy wbiłem do tej knajpy Malestormu.
Tam to jest wylęgarnia ciekawych npc. Te wszystkie wszczepy w twarzy i świecące lampki robią wrażenie.
Jeden kolo nie miał żuchwy, znalazłem też Judy w wersji Malestorm. Muszę tam jeszcze wpaść i zrobić parę fotek. Sam koncert i lasery to miazga tylko ta metalowa muzyka :/
Sie dziwie że są osoby co bronią tych niebieskich questów - że tam są drzazgi i jakieś mini story w każdym.. Serio ktoś sie wciągnął w to? Każda wymiana zdań w tych drzazgach wygląda jakby dwóch sebixów pod klatką schodową z Kustoszem w ręku rozmawiało (ja rozumiem że taki był zamysł, ale bez przesady też nie każdy gangus to kompletny debil). Dla mnie to wyglądało jakby dano te zadanie jakiemuś stażyście który siedział za środki z unii i parzył kawe to mógł sie na coś przydać, i to dodatkowo jakby te drzazgi dla 100+ zadań napisał na szybko w jakieś dwa dni. A przy okazji nie będzie można sie przyczepić że owe zadania nie były całkowicie typu zabij - zlooć - sprzedaj tylko niby coś tam można było coś z tego wywnioskować jaki deal w danym miejscu robili. Tylko że to było ultra nieciekawe i przestałem osobiście to czytać po którymś razie. Silna konkurencja dla tablic z zadaniami Ubisoftu w nowych Assassinach
Jest tego ze 3 razy więcej niż powinno, wolałbym 2 dobrze napisane side questy zamiast tych aktywności. Ale czymś tą mapę jednak musieli zapełnić, inaczej świeciłaby pustkami.
Wiecie, nikt ich wam nie każe robić. To są po prostu takie mini-eventy dziejące się na mieście. Gdy się lata jak wariat od znacznika do znacznika, to wiadomo, że one przynudzą. Ale jak je robisz ot tak przy okazji, bo widzisz na mini mapce, że kawałek dalej coś tam się dzieje, to te niebieskie znaczniki w ogóle nie przynudzają. I nie trzeba ich robić wszystkich, nikt wam nie każe wyczyścić mapy ze wszystkiego. ;)
Więc, sorry, ale według mnie, narzekanie na te niebieski znaczniki jest po prostu głupie.
Postanowiłem dziś sprawdzić, jak bardzo jest skopany system ruchu ulicznego. Wskoczyłem na przypadkowy samochód i jeździłem na dachu przez jakieś 15 minut. Obserwacje:
1) Samochód nie poruszał się po ścieżce tworzącej błędne koło. Jeździł po całym mieście (różnych dzielnicach), nie powtarzając trasy. (W ogóle polecam tego rodzaju "wycieczkę", zwłaszcza wieczorem lub nad ranem, bo można na spokojnie poobserwować miasto - bardzo ciekawe doświadczenie, bo wbrew pozorom można dostrzec ciekawe scenki rodzajowe).
2) Samochód zatrzymywał się na czerwonym świetle i ruszał na zielonym.
3) Jeśli samochód ruszył, ale przejeżdżał przez pasy, na których znajdowali się przechodnie (na czerwonym), wówczas stawał i trąbił, a przechodnie zaczynali biec po pasach.
4) Jeśli samochód dojeżdżał do innego samochodu, który stał przed nim na zielonym, wówczas trąbił. Nie zawsze tak było, ale bardzo często.
5) Samochód zmieniał prędkość. W centrum (dużo skrzyżowań) jechał wolno, a na dwupasmówkach przyśpieszał.
6) Ruch uliczny (inne samochody) nie przyklejał się do "mojego" samochodu. Inne pojazdy (przede mną i za mną) jeździły swoimi trasami.
7) Zdarzało się, że samochody, które znajdowały się bezpośrednio za "moim" samochodem, znikały, gdy odwracałem wzrok, lub były "zastępowane" przez inne pojazdy. Nie wiem, od czego to zależy, ponieważ nie zawsze tak było - czasem jakiś pojazd dość długo mi towarzyszył, póki nie ruszył na jakimś skrzyżowaniu w inną stronę.
8) Samochód na prostych nigdy nie zmieniał pasa ruchu. Zmiany następowały jedynie na skrzyżowaniach (np. wjeżdżałem na skrzyżowanie lewym pasem, a wyjeżdżałem prawym).
9) Nie widziałem żadnych motocykli na drodze w czasie całej "wycieczki".
10) Czasami auta korkowały się na skrzyżowaniach. "Mój" pojazd trąbił, ale dość długo nic się nie działo (korek stał w miejscu). Odwracałem wzrok i wtedy korek znikał.
Jak widać, jakieś tam szczątkowe skrypty działają, a pojazdy nie poruszają się po prostu po wyznaczonej trasie bez żadnego "pomyślunku". Nie mam pojęcia, dlaczego nie wprowadzono manewru wyprzedzania czy omijania. Pewnie z braku czasu (skomplikowane skryptowanie?). To właściwe jedyny brakujący element, który uczyniłby cały ruch drogowy w CP2077 znacznie bardziej wiarygodnym, ponieważ wyeliminowałby problem "korków".
Obok zdjęcie z mojej "wycieczki".
Dziena sprawa, że można ukraść motocykle gangusom i pełno ich na mieście ale jako jedyni na nich się przemieszczamy. Nie wierzę, że o tym zapomnieli.
Ten zielony Nazare jest fajny i za darmo. Jest jeszcze żółty. Ja wczoraj znalazłem jeszcze 2 inne modele. Wrzucę jak nie zapomnę.
Skrypt dla jazdy motocyklem jest, obstawiam że chodzi o to że nie ma takiego do wyprzedzania, przez co motocykle zamiast przemykać między pojazdami, jeździłyby po sznurku, a to zapewne wyglądałoby dziwnie.
Swoją drogą pojazdy nie wchodzą w interakcje z NPCami, co jest dziwne, skoro fizyka zniszczeń na nie działa (potrafią zniszczyć barierki), ale w przypadku wjechania na kogoś po prostu przez niego przenikają.
Takie oto wynalazki podczas eksploracji znalazłem.
Najbrzydszy i tak jest biało różowy Kusanagi.
Swoją drogą pojazdy nie wchodzą w interakcje z NPCami, co jest dziwne, skoro fizyka zniszczeń na nie działa (potrafią zniszczyć barierki), ale w przypadku wjechania na kogoś po prostu przez niego przenikają.
Podejrzewam, że programistom zabrakło wielu roboczogodzin, żeby to wszystko sensownie dopracować.
Dostałem się na kolejkę na stacji przy Afterlife. Ale spadam z niej po kilku sekundach jazdy, ponieważ kolejka niejako wjeżdża w jeden z budynków (dosłownie - w ścianę). Obok znalazłem inną stację kolejki. Można do niej normalnie wjechać windą z poziomu ulicy. Są tam ludzie, jest ukończona itd. Tylko do kolejki nie da się wsiąść.
Oj, mocno tutaj wycinali zawartość. Tak mocno i tak pośpiesznie, że zapomnieli usunąć śladów wycinania.
Dla zainteresowanych poradnik, jak się tam dostać:
1) W tym miejscu na mapie znajduje się winda...
Czytałem gdzieś o zawodowym fotografie, który jest zafascynowany robieniem zdjęć w CP. No a ludziska się dziwią, że my wrzucamy tyle obrazków :p
taki kontent mogę oglądać, muza też się zgadza
To tylko garstka ale robi wrażenie, szczególnie 0:45 - zapomniałem o niej. Przy następnym przejściu nawalę jej naście fotek i będzie zdobić mój pulpit
https://www.youtube.com/watch?v=xrlvEQa_s9w&ab_channel=Seldwin