Cyberpunk 2077 | PC
Oj, wieje jak cholera w Night City...
Mam go - kreatywność i humor Redów :p
spoiler start
jeszcze skubany melodię z Godfathera nuci i dziękuje za zmiane magazynka
spoiler stop
Jeszcze trochę a można będzie grać bez ... jeszcze tylko te glicze i bugi
Poza tym problem z powyginanymi ciałami i czasem jakimś przenikaniem u przecwiników, ale o jakieś pojedyncze przypadki.
Widziałem glicze na filmiku GOLa, ale raz, że o z PS4, dwa że jeszcze bez patchy. Gram, gram i nie ma tych bugów a na pewno nie takie, które by psuły grę.
Mam wbite grubo ponad 60h i też nie miałem ciężkich bugów ale kwiatki zaczęły już pomału wychodzić np doznałem uszkodzenia chipu i nie chciał się skończyć, a wczytywanie gry dalej problem utrzymywały. Dopiero zaskoczyło za 10 razem.
Nie znikające opcje dialogowe, npc blokujący się przed zaskoczeniem skryptu albo przeciwnik w teksturach, ciała robotów zostające w powietrzu z legendarnym lootem, świecące oczy npc w samochodzie itd.
Na chwilę obecną momentami mam ochotę wywalić grę z dysku dlatego olałem zadania poboczne bo nie chce psuć odbioru i skończę główny wątek. Poczekam na więcej patchy i zainstalują grę na czysto.
Mam mieszane uczucie co do zadań bo spotykamy kogokolwiek gdzie zamieniamy 2 słowa i jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi gdzie dodatkowo podejmujemy decyzje o życiu lub śmierci jak jakiś guru. Mam wrażenie, że nad zadaniami siedziało kilkadziesiąt osób ale możliwe, że tylko 5 osób napisało fajnie swoje zadania, a reszta to jakaś masówka.
W W3 jak robiliśmy nawet jakieś głupie zlecenie na potwora to była tam dodatkowo ukryta głębia tego zadania czyli motyw zazdrości, miłości dlaczego potwór zabijał itd. Wszystko było fajnie wyreżyserowane. W CP2077 wątek główny trzyma poziom (ale jest zbyt rozwleczony bo niby
spoiler start
umieramy
spoiler stop
, a mamy czas na wszystko), zadania poboczne zrobiłem ich sporo, a tylko kilka mi utkwiło w pamięci. Kontrakty i automania to takie zapchaj dziura w mieście gdzie mocno daje się we znaki brak tuningu czy nawet zmiana koloru samochodu.
Wywaliłbym 1/4 miasta, a zamiast tego dałbym większe połacie pozamiejskie oraz dla tych pozostałych budynków rozbudowa pozioma oraz możliwość zaglądania do każdego mieszkania jak w Deus Ex MD, wywaliłbym cały ten szrot z ubraniami i pod kilka legend zrobiłbym odbicia postaci w szybach. Bardziej pasowałoby mi do tego klimatu wyścigi w stylu carmagedon, a nie takie lipne strzelanie przez pasażera co nie ma kompletnie sensu.
Dla tej gry jak i graczy lepiej by było gdyby budowa świata przypominała np. F3 czy FNV czyli więcej mniejszych lokacji ale z pełną dostępnością budynków.Plus takiego rozwiązania to zamiast masy nijakich NPC dać mniej ale konkretniej.W 100% wykorzystania mapy gry.Jazda samochodami miała by sens między lokacjami po bezdrożach a punkty szybkiego przemieszczania się tylko w jakiś większych osadach.Ja biegając od znacznika do znacznika z pojazdów skorzystałem parę razy na całą grę,bo gra po za paroma zadaniami nie wymusza korzystania.Co do zadań to prawda,tu chyba parę osób naprawdę się przyłożyła reszta pisała na kolanie byle zapchaj dziura była.Pamiętam w W3 gdzie przebiegając koło strażików slyszało się teksty "te siwy ale masz brzydki ryj"itp. tu praktycznie brak reakcji NPC,taki "wielki świat" a wydmuszka.Za bardzo się skupiono na pięknych teksturach,wielkości miasta a pominięto to co powinnoi być sercem tej gry.
Chociaż te całe kontrakty dla fixerów czyli coś ala tablica ogłoszeń z Wiedźmina to jest moim zdaniem lepsze niż polowanie na potwory i ma jakiś sens z ekonomicznego punktu widzenia, bo jednak kasa za kontrakty w CP2077 zwłaszcza te, które są dostępne od wysokiego lvl reputacji dają dość dużo gotówki natomiast w Wiedźminie 3 kasa za polowanie na potwory to była bieda i w sumie nie było co z nią robić. Tutaj natomiast niektóre ulepszenia czy to pancerza, broni lub wszczepy kosztują całkiem dużo i jest sens robienia tych zadań.
Polowania na potwory w W3 były bardzo dobre. Miały fajne historie, często zworty akcji. Ogólnie to zadania w Dzikim Gonie bardziej mi "siadły" niż w CP.
Coś tak czuję w kościach, że w niedziele kwiść znowu uraczy nas felietonem o Cyberpunku...
Wydaje mi się, że były tu już podobne screeny, ale... muszę przyznać, że Panam robi bardzo dobre pierwsze wrażenie!
Ktoś tutaj narzekał, że modele przechodniów przypominają postacie z gier sprzed 10 lat... No cóż, zupełnie się z tym nie zgadzam.
Gram komfortowo na GTX 1080 (prawie wszystkie ustawienia na WYSOKIE). U mnie przechodnie wyglądają tak, jak na załączonym obrazku (którego jakość i tak musiałem zmniejszyć ze względu na ograniczenia forum, co oznacza, że kompresja mocno daje się we znaki).
Najlepsza gra w jaką grałem, gdybym miał opisywać co mi się podoba to niezły referat z tego by był.
Grałem na one x ! Przeszlem bez pobocznych po 20 h ! Gra jest bardzo dobra ! Ciagle są patche i poprawiaja ! Polecam !
Cieszę się, że tworząc postać zrobiłem najmniejszego siurka bo mi to podpasowało pod zakończenie.
Prezent od Rough czyli buty do Retrokinetyki (takie coś ala buty odrzutowe)
Szkoda że przez głupie błędy i niedoróbki, które wyszły w praniu tak wielu graczy zrezygnowało z gry, zraziło się do niej, nie pozna świetnej fabuły, nie dotrwa do końca, do zakończenia, trochę żal i przykro bo gra mogła się sprzedać 2 czy 3 krotnie w większej ilości, gra z której mogliśmy być bardziej dumni. Dobrze że Redzi przekładali premierę bo było by to największe rozczarowanie 2020, gdyż były ogromne oczekiwania, a tak jeżeli się uda połatać, coś dodać, udoskonalić to może będzie gra roku 2021, będzie miała duże szanse być grą roku i zatkać gęby wszystkim, którzy dawali jej ocenę 0, lub poniżej 5.
Nie będzie grą roku 2021, zapomnij.
W tym roku CP nie brało udziału i lepiej nawet, że tak wyszło, bo jedyne, co mogliby wygrać to Złotego Bubla. W przyszłym roku konkurencja szykuje się lepsza niż w tym: Elden Ring, FF XVI, Village, Senua 2, Breath of the Wild 2, Horizon 2, GoW Ragnarok, Returnal, Yakuza, Medium.
Ależ niesamowity jest klimat w mrocznych zaułkach Night City w nocy...
A teraz wracam do odpierania ataku jaszczoroludzi z Alfa Centauri razem z prorokiem Garym. ;)
Panam to spokojna rybka. Diablica to ta z Milletechu Meredith Stout. Ostra milfa ze straponem.
coś czuje pietrus że ostro cię na giełdzie wywaliło że tak umierasz nad cyberpunkiem, jak pisze sprzedawaj to rozważ sprzedawaj, a jak pisze kupuj to rozważ kupuj / a tak dałeś się pewnie kolejny raz załatwić marchewką :) Granie na giełdzie jest tak banalnie proste że Cywilizacja od Sida czy xcom wydaje się jak programowanie komputerów do lotów międzygwiezdnych :)
Musisz się z tym pogodzić że Cyberpunk to Arcydzieło, a grafika szokująca w HDR z Cinematic RTX, czy muzyka z Dolny Atmos to tylko małe wisienki na torcie jakim jest grywalność w tym rpgu :)
Czyli drugi Crysis, tylko grafika się broni :D
Oczywiście, że nie. Gra jest znakomita. Świetne zadania, ciekawe postacie, sporo czarnego humoru (Johnny!). Bardzo dobry system hakowania i strzelania. Zarąbista broń. Odlotowe motory. Interesujące teksty (drzazgi). Nieprawdopodobnie dobrze zaprojektowane miasto. W każdym większym zadaniu (głównym i pobocznym) mamy różne możliwości wyboru. Poziomy (obszary misji) są ponadto znakomicie zaprojektowane do skradania (odpowiednio wyznaczone ścieżki AI).
Cały czas odkrywam coś nowego. Np. zacząłem ostatnio inwestować w umiejętności wytwarzania i modyfikowania broni. Uznałem, że to jakiś słaby i niepotrzebny element, bo sugerowałem się recenzjami. Błąd. Ulepszanie i modyfikowanie broni pozwala nam stworzyć niesamowite wręcz narzędzia zbrodni. I tak jest ze wszystkim w "Cyberpunku" - z hakowaniem, ze skradaniem się, z bronią białą. Wysoki próg wejścia. Chyba jeszcze nigdy w życiu nie doświadczyłem na własnej skórze tak ogromnych rozbieżności między recenzjami a tym, co widzę na ekranie. Kiedy czytam (lub słucham na YT) narzekań niektórych recenzentów na pewne elementy rozgrywki, to jestem w stanie dość szybko wychwycić, że nie mają pojęcia, o czym gadają, ponieważ po prostu do końca nie zgłębili mechanik gry.
A zrozumienie wszystkich mechanik (ulepszenia, modyfikacja broni, wytwarzanie, hakowanie) zajmuje sporo czasu, ale kiedy już opanuje się podstawy, przed graczem otwiera się morze możliwości. Tutaj naprawdę możesz zrobić z siebie śmiercionośnego netrunnera (odpowiedni cyberdeck i haki), wieżę oblężniczą (goryle pięści, ostrza modliszki, katana), człowieka-demolkę albo niezauważalnego złodzieja. Inwestowanie punktów umiejętności w odpowiednie drzewka rozwoju ma ogromne znaczenie, a nie jest tylko metodą na skuteczną walkę z silniejszymi przeciwnikami. To "Deus Ex" na sterydach i w otwartym świecie. GTA jest przy "Cyberpunku" prostą gierką dla każuali. ;)
Cała afera dotyczy błędów (system kolizji obiektów), fatalnego systemu ruchu ulicznego (samochody, przechodnie) oraz policji. (I skopanej wersji na konsole). Gdyby naprawić te elementy, mielibyśmy chyba najlepszą grę ostatniej dekady. Ale na razie wstrzymuję się z ostateczną oceną, ponieważ nie dotarłem jeszcze do końca.
Grafika to jest wisienka na torcie - jeśli grałeś w W3 i podobał się to domyśl się, że fabuła i sidequesty to sztos. Same wejścia Silverhanda i jego komentarze robią robotę a to wierzchołek góry lodowej. Fun z gry jest na najwyższym poziomie. Moje skromne zdanie.
spoiler start
Nie pracuję dla CDPR :D
spoiler stop
No ja po 50 godzinach gry odkrywam dużo nowych rzeczy właśnie w tych atutach, bo jest ogrom tego i wiem, że następnym razem skupię się na innym stylu gry. Ale pewnie drugi raz będę ogrywał dopiero gdzieś minimum za pół roku. Nie mam takiego czegoś jak w Assasynie, że "o kur*a znowu ta warownia", tutaj natomiast z chęcią i zaciekawieniem robi się takie misje.
Na przykład robie sobie rozeznanie w terenie, a później chwila namysłu czy pierdo*ić się z hakowaniem i ukrywaniem, czy wbijać na pełnej jak to się mówi "kur*ie".
Zazwyczaj wybieram to drugie, bo jak wjeżdża ta muzyka podczas walki, dużej rozpierduchy, tu ci chłop leci z nożem, stamtąd w ciebie ładują z karabinów, a jeszcze dalej jakiś lamus próbuję cie zhakować i wszystko w jednym czasie to jest dosłownie petarda, bo możesz ich porobić na różne sposoby. Ja polecam tą wyrzutnie rakiet, ale to jest moc.
Siedzę w bankach od połowy roku i odrabiam starty... Powoli.
Ale nie z CDPR tam miałem zysk - niestety bardzo mizerny - w zeszłym roku. Potem wolałem nie dotykać.
Tak, znam takich samych magików jak ty z innych portali, zawszę wchodzą na dołku i wychodzą na górce :D
Zaraz zaraz, Bukary, akurat cały internet zgodnie mówi że skradanie kompletnie nie ma sensu z obecnym AI, hacking jest nudny i OP s wyborów praktycznie nie ma (tę same konsekwencje tylko po innym dialogu)
Jak to łatwo złapać kogoś na koloryzowaniu.
Ale przecież ja cię nie zmuszę, żebyś mi uwierzył. Tez czytam "całe internety" i oczom nie wierzę. Skradanie jest znakomicie przygotowane (razem z umiejętnościami hakera). I mówi to osoba, która tworzyła misje do "Thiefa" i jest wielkim miłośnikiem skradanek. Czasem nie mogę wyjść z podziwu, że coś takiego udało się stworzyć w otwartym świecie. Już samo testowanie skradankowego trybu w tej grze to tysiące roboczogodzin.
Co do wyborów: internety również się mylą. Sam myślałem, że to tylko pic na wodę... póki nie zobaczyłem oficjalnego poradnika do gry i nie poczytałem o kilku zadaniach, które wykonałem. :) Co więcej, wybory w "Cyberpunku" nie wiążą się tylko z momentami, kiedy decydujesz o kliknięciu tej czy innej opcji dialogowej - one wynikają również z tego, w jaki sposób rozegrasz misję (brutalny lub skradankowy) i jakie masz atrybuty (bo do niektórych miejsc nie wejdziesz lub niektóre miejsca przeoczysz) oraz jakie decyzje podejmiesz w ogniu walki (np. niektóre postacie uratujesz i będą w grze nadal, a niektóre zginą). Do tego dochodzi jeszcze kwestia przeplatania się zadań: jeśli np. jedno z zadań rozwiążesz brutalnie, to inne (w innym momencie) może np. zniknąć. Tego wszystkiego nie widać na pierwszy rzut oka, nie widać nawet, jeśli ponownie wczyta się na chwilę zapis gry, bo konsekwencje mogą być długofalowe.
No ładna kobitka, ale ten jej naszyjnik, to wygląda jakby wisiał w powietrzu, nienaturalnie leży, szczególnie przednia część. Nie czuć, że leży on na jej ciele. ;)
Na mojej GTX 1080, mix jedno na ultra, cienie i chmurki wolumetryczne na średnich (bo to zwykły pożeracz klatek, nic więcej, i nikt tak naprawdę nie zwraca na te rzeczy uwagi, gdy gra, no chyba tylko jacyś masochiści, co stoją i się gapią przez godzinę na cienie na chodniku czy te na przechodniach w wyższej rozdzielczości), a cała reszta na wysokie i te opcje rozmycia, ziarna itp. też wszystkie włączone i w rozdziałce 1080p i też NPCs ładnie wyglądają. Nie narzekam. ;)
Ja tam wolę to cacko. ;) Co ciekawe: dostępne za darmo i na stałe. Niesamowity dizajn. A jazda tym moto w nocy... WOW.
Gdzie można ten moto wyhaczyć za friko?
Musisz rozpocząć i ukończyć zadanie
Co wcale nie jest prostym zadaniem wbrew pozorom.
To zadanie nie pojawia się na automatycznie na mapie.
https://www.reddit.com/r/cyberpunkgame/comments/kc0imo/anyone_found_the_highwayman_quest_yet/gfofl5r/
Ktoś tu coś pisał, że randomowe NPC są płaskie/brzydkie...?
Może to tak mają na PS4? :P
Jeszcze trzeba pochwalić Redów za świetną jakość tekstur ubrań nawet na tych zwykłych przygłupich NPCs chodzących po mieście.
1. Kawałek, któy często leci w Afterlife. Kozacki, pasuje do klimatu klubu...
https://www.youtube.com/watch?v=5OQQyXF8ieM&ab_channel=LakeshoreRecords
2. Ten wpadł w ucho strasznie.
https://www.youtube.com/watch?v=SfDxpP2iGvU&ab_channel=LakeshoreRecords
Ten 2 nawet był chyba w którymś z trailerów.
Czas od siebie coś napisać. Mam na liczniku na GOGu prawie 119 godzin w Cyberpunku. Krótko plusy i minusy, rozprawki nie będę pisać, bo już wielu z was na forum dokładnie opisało tutaj plusy i minusy.
Plusy:
- Piękna grafika.
- Wciągająca fabuła, która potrafi zaskoczyć. Nawet te niebieskie znaczniki potrafią być ciekawe, wystarczy przeczytać znalezione tam drzazgi.
- Niesamowita grywalność, aż ciężko przerywać granie.
- Chyba najlepszy projekt miasta, jaki w życiu widziałem.
- Bardzo realistyczni główni NPC, np. Panam, Silverhand itd.
- Romans z Panam to mistrzostwo świata. ;)
- Keanu odwalił dobrą robotę.
- Ta kobitka od angielskiego dubbingu Panam - Emily Woo Zeller. Odwaliła również dobrą robotę. ;)
Minusy:
- System policji to po prostu kpina. ;)
- Oskryptowani NPC prowadzący ze sobą rozmowę. Większość z nich stoją/siedzą w tym samym miejscu od początku do końca gry i gdy się obok nich przechodzi, to ciągle się włącza ta sama rozmowa.
- System prostytucji to też kpina. Jedna baba i jeden chłop na Jig Jig Street na całe miasto? ;)
- Brak autobusów, motorów, taksówek/delamainów jeżdżących po mieście.
- Brak garażu itd., aby można było chociaż zmienić kolor swojego samochodu.
- Brak fryzjera, salonu tatuażu itd.
- Powinno być więcej misji z Panam. ;)
O bugach i glitchach graficznych nie będę się rozpisywał. O tym, to już tyle w necie jest, że nie ma sensu ponownie o tym pisać.
Rzeczywiście Emily Woo Zeller zrobiła robotę, przesłuchując rodzimą wersję można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z inną Panam.
Pokazuję to jak ważne są umiejętności aktora/aktorki.
Mi tam Polska wersja się podoba. Żeńska V zajebista, męska lipa. Ale w angielskiej opcji podobnie.
System prostytucji to też kpina. Jedna baba i jeden chłop na Jig Jig Street na całe miasto? ;)
Już po raz kolejny spotykam się z tym zarzutem. Prostytutek jest wiele (w różnych miejscach), nawet można od nich usłyszeć jakieś kwestie dialogowe. (I pomijam już nawet fakt, że w ramach misji gracz trafia do co najmniej kilku burdeli, w tym związanych z porno braindansowym). Mam rozumieć, że na każdym rogu powinna stać jakaś kurtyzana, z którą można pójść w ciemny zaułek i zobaczyć rozbieraną scenkę?
BTW, gdyby cię docisnęło, możesz zadzwonić do Meredith. :P
Z resztą zarzutów się zgadzam.
Co do Meredith: Przy drugim przejściu gierki teraz ponownie jej nie ma. Na końcu misji pojawia się ten gościu, którego woziła w bagażniku. Coś chyba źle robię w tej misji. Próbowałem zapłacić, ale ten Royce to olał i zaczęła się rozpierducha. Nie wiem, może zły dialog dobieram przy próbie zapłaty kasą od Meredith. ;)
A poza tym, mi wystarcza w zupełności Panam. Prostytutki użyłem dosłownie raz po ponad 100 godzinach grania, bo chciałem obejrzeć cutscenkę z nią. ;)
Jest chyba tylko jeden sposób żeby otrzymać Meredith na końcu misji.
spoiler start
Spotkać się z nią przed wejściem na teren Maelstromu. Wziąć od niej chip z kasą.
Następnie jedziesz do Maelstromu i prowadzisz tak dialog, żeby im zapłacić tym chipem. Ważne - nie możesz go wcześniej hackować. Musi być zawirusowany i Maelstromi muszą tego wirusa wpuścić w swoją sieć.
spoiler stop
Przy trzecim przejściu gierki tam kiedyś za parę miechów, to mam nadzieję, że zrobię tak, aby ta Meredith była.
A przecież wystarczyło
spoiler start
poczekać i nic nie robić :)
spoiler stop
Mam za sobą misję "Czerwony wieszcz". Jedna z najzabawniejszych, jeśli chodzi o komentarze Johnny'ego. Poezja. Polecam. ;)
Swoją drogą, chciałbym w jakichś dodatkach zgłębić tematykę związaną z farmami Biotechniki.
Popatrzcie, jakiego sobie można śmiercionośnego hakera stworzyć z odpowiednim cyberdeckiem i sensownymi hakami oraz atrybutami. Wow.
TYLKO, że gram hakerem i u głównych bossów nie wyświetlały mi się opcje hakowania bojowego. Musiałem w nich napieprzać strzelbą.
Że co?
Ja miałem tylko kilka mocniejszych haków rozwiniętych, a resztę ładowałem w bronie i mogłem atakować
spoiler start
Adama Smashera
spoiler stop
A hakowanie mechów i robotów z użyciem zwarcia było już mega przyjemne.
No co mogę powiedzieć? oOstatnia walka z
spoiler start
Odą
spoiler stop
wyglądała właśnie w ten sposób. Nie wyświetlała mi się żadna możliwość hakowania bojowego.
NewGravedigger, przeciwnika, o którym piszesz, można załatwić samym hakowaniem (uszkodzenie broni, awaria wszczepów, detonacja granatu) przy użyciu kamer lub nawet skradając się (bez użycia broni).
Pewnie nie masz rozwiniętych odpowiednich umiejętności i atrybutów.
Nie wiem, imo to byl blad gry bo nie wyskakiwalo mi doslownie nic.
A hakowanie mam rozwiniete najbardziej ze wszystkich drzew, 20 punktow, prawie cale hakowanie bojowe odblokowane.
Jeśliz kolei jest tak, że nie wiem jak z tego korzystac, to czy przypadkiem nie swiadczy to o tym, ze cos jest zle zaprojektowane? Widziałem w necie walke z całym obozem jednocześnie. Nie mam pojecia jak można cos takiego zrobic.
Build hackera z opcją dostrzegania przeciwników przez ściany.
Drugie moje przejście gry będzie hackerem.
https://www.youtube.com/watch?v=vsHoPRxCo88&ab_channel=KhrazeGaming
Zaraz zaraz, Bukary, akurat cały internet zgodnie mówi że skradanie kompletnie nie ma sensu z obecnym AI, hacking jest nudny i OP s wyborów praktycznie nie ma (tę same konsekwencje tylko po innym dialogu)
Jak to łatwo złapać kogoś na koloryzowaniu.
Ale przecież ja cię nie zmuszę, żebyś mi uwierzył. Tez czytam "całe internety" i oczom nie wierzę. Skradanie jest znakomicie przygotowane (razem z umiejętnościami hakera). I mówi to osoba, która tworzyła misje do "Thiefa" i jest wielkim miłośnikiem skradanek. Czasem nie mogę wyjść z podziwu, że coś takiego udało się stworzyć w otwartym świecie. Już samo testowanie skradankowego trybu w tej grze to tysiące roboczogodzin.
Co do wyborów: internety również się mylą. Sam myślałem, że to tylko pic na wodę... póki nie zobaczyłem oficjalnego poradnika do gry i nie poczytałem o kilku zadaniach, które wykonałem. :) Co więcej, wybory w "Cyberpunku" nie wiążą się tylko z momentami, kiedy decydujesz o kliknięciu tej czy innej opcji dialogowej - one wynikają również z tego, w jaki sposób rozegrasz misję (brutalny lub skradankowy) i jakie masz atrybuty (bo do niektórych miejsc nie wejdziesz lub niektóre miejsca przeoczysz) oraz jakie decyzje podejmiesz w ogniu walki (np. niektóre postacie uratujesz i będą w grze nadal, a niektóre zginą). Do tego dochodzi jeszcze kwestia przeplatania się zadań: jeśli np. jedno z zadań rozwiążesz brutalnie, to inne (w innym momencie) może np. zniknąć. Tego wszystkiego nie widać na pierwszy rzut oka, nie widać nawet, jeśli ponownie wczyta się na chwilę zapis gry, bo konsekwencje mogą być długofalowe. W związku z tym będzie to pierwsza (od wielu, wielu lat) gra, którą przejdę jeszcze raz, a potem pewnie jeszcze raz.
Z tego powodu chociażby nie ufałbym za bardzo recenzjom takiej gry. Powstawały na kolanie, szybko, żeby "wyrobić się" przed premierą. Nie ma możliwości, żeby ktoś naprawdę przetestował wszystkie mechaniki. Po tylu dniach od premiery wciąż odkrywamy coś nowego. Niestety, nawet recenzenci, którym zazwyczaj ufam (np. ACG), pierniczą o tej grze głupoty.
Nie trzeba być netrunnerem, żeby kosić przeciwników, ja grając na skradaniu i wymaksowanym rewolwerze ładowałem takie headshoty, że czasami cryt dmg wchodził po 100k + na najtrudniejszym poziomie trudności ??. Tylko problem może pojawić się jak zaczynasz walczyć finałową walkę w turnieju bokserskim wtedy nasze buildy gówno dadzą, a na poziomie którym grałem zdychałem od 2 strzałów i nie mogłem nawet parować czy kontrę robić, bo też traciłem HP. Walkę wygrałem unikając, ale trochę to trwało.
Do tego dochodzi jeszcze kwestia przeplatania się zadań: jeśli np. jedno z zadań rozwiążesz brutalnie, to inne (w innym momencie) może np. zniknąć.
Bardzo chciałbym zobaczyć jakie są to misje.
Ja na przykład nie gram w ten sposób, że jak coś zje*ie to wczytuje save (no chyba, że jakaś misja mi się zbugowała to co innego, ale to może były ze 3-4 misje na 55 godzin gry).
Ostatnio robiłem misję u Delamaina i była misja, gdzie ścigałem tą jego taksówkę i wjechaliśmy pod jakiś most. Patrze, że coś zaczyna we mnie strzelać, więc wysiadłem szybko z samochodu i zacząłem napierniczać z wyrzutni rakiet i przez przypadek zniszczyłem taksówkę Delamaina, przez co wkurzył się na mnie i wszystkie zlecenia na odnajdywanie tych taksówek przepadły.
Ja grę przeszedłem za pierwszym razem kierując się tym jak mi podpowiada rozum i serce. Grając drugi raz gram dokładnie i widać ile rzeczy się pominęło, ile misji się nie zrobiło, easter egg i smaczki. To najlepiej widać w drugim podejściu. Ta gra to coś pięknego po prostu (zadania główne, poboczne, historia, świat, fabuła, postacie, walka) Te plusy dla mnie przyćmiewają wszystkie niedociągnięcia Bugi i błędy. Żadna gra nie wywoływała takiego uczucia podczas grania i po skończeniu jej. Odpalając teraz premierowy trailer z podkładem muzycznym 'never fade away' są ciary na całym ciele. RDR 2 tez chwytał za serce ale nie w ten sposób. W większości wszystko zostało tu już przez graczy napisane. Trzymam kciuki za CDPR żeby wszystko co się da naprawili i później przez DLC rozbudowali dalszą cześć gry i przywrócili wycięte sceny. Powodzenia i miłej gry wszystkim :D (szkoda jedynie wersji konsolowych w tym wszystkim a raczej graczy którzy się rozczarowali).
Wczoraj skonczylem, zakonczenie mi sie bardzo podobalo (zrobilem dwa i chyba lepsze to z Arasaka, drugie jakie widzialem to z Panam), generalnie sam nie wiem do konca jak ta gre ocenic
Skradanie kompletnie mi sie nie podoba, sam feeling broni jest ok, ale znowu w przeciwnikow trzeba wladowac mase naboi (pod koniec mialem wiecej ulepszen dotyczacych obrazen, wiec bylo lepiej), walki z bossami to zart, ai wrogow zenada, swiat to makieta
Z drugiej strony klimat tej gry jest fantastyczny, projekty poziomow czy postaci sa mega, na dodatek sciezka audio totalnie wymiata i ten klimat poteguje jeszcze bardziej
Fabuła jakas rewelacyjna to nie jest, Deus Ex był lepszy, ale ogolnie jest ok, plus za to, ze przy kazdym podejsciu gra moze wygladac troche inaczej, ale to standard w rpg
W sumie gralo mi sie bardzo dobrze, chociaz taka Valhalla mnie bardziej wciagnela, ale dam troche na wyrost 8,5
No racja co do fabuły się zgodzę. Nie jest to jakieś wybitne dzieło, ale samo wykonanie tych misji jest po prostu zajebiście zrobione. Mnie na przykład bardziej ruszyły poboczne misje, oczywiście nie wszystkie, ale było ich dosyć sporo. Może z jeden dialog przeklikałem.
Skradanie jest do poprawy, bo czasami przeciwnik tak o z dupy się odwraca, niby się do niego skradasz, stoisz blisko niego i nie pokazuje się czynność, żeby go złapać. Tak mnie to wqrwiało, że podziękowałem ze skradaniem, wiem że są jakieś umiejętności co do skradania, ale ja nie lubię akurat tak grać.
Wow mówisz, że Valhalla Ciebie bardziej wciągnęła, to musi się sporo różnić od Odyssey w takim razie, bo to taki średniak był.
w przeciwnikow trzeba wladowac mase naboi (pod koniec mialem wiecej ulepszen dotyczacych obrazen, wiec bylo lepiej)
Kolejny zarzut, który jest całkowicie nieprawdziwy.
Na początku jest problem z przeciwnikami, ale jeśli zainwestujesz w inżynierię i zaczniesz ulepszać broń (nie tylko modyfikować, ale - powtarzam - ulepszać), walka staje się bardzo prosta. Moja ulubiona kombinacja to w tej chwili ulepszony przeze mnie Shingen Mark V (do znalezienia w czasie misji z Takemurą, kiedy rozwiążesz zagadkę tajemniczego kontenera) + dobra snajperka. Wrogowie padają właściwie po jednym strzale (włącznie z bossami).
Przecież to nie jest typowa strzelanka. Trzeba się rozwijać, żeby walka stawała się łatwiejsza.
Wrogowie padają właściwie po jednym strzale (włącznie z bossami).
Żaden boss nie padnie od jednego strzału, nawet nie od pięciu. Chyba że się gra na easy.
Jeden strzał w przypadku takiego smarta, jak Shingen = jedno naciśnięcie spustu, które wypuszcza ciąg naprowadzanych pocisków. A jeśli wykorzystasz np. Skippy'ego, który ustawiony jest na krytyczne strzały w głowę, wtedy.... :) Próbowałem na przykład różnych sposobów z
spoiler start
Odą.
spoiler stop
Gdy wykorzystałem swoją broń, padł po kilkusekundowej walce. Może to nie było jednorazowe naciśnięcie spustu, ale 3-4 wystarczyły. Trudność: normalny. Na wyższych poziomach pewnie się pomęczysz z 10 sekund dłużej. :P
Po prostu gra może być trudna, jeśli w siebie nie inwestujesz i nie wykonujesz zadań pobocznych, tylko jedziesz bez trzymanki z wątkiem głównym. Jeśli rozwijasz postać i zdobywasz ciekawe przedmioty (atrybuty, komponenty do ulepszeń, modyfikacje), wtedy walki z trudnymi przeciwnikami są dosyć przyjemne (i można sobie je umilić, narzucając np. zasadę: "nie zabijam").
Nie wiem, ja każdego bossa w grze zaspamowałem legendarnymi ostrzami modliszkowymi, całą grę inwestowałem w ostrza. Wydaje mi się że ostrza modliszkowe są zepsute (albo może tak ma być) bo przy odpowiednim zainwestowaniu perków każdy boss dostawał ogłuszenie po każdym uderzeniu ostrzami. W efekcie wystarczyło podejść do bossa i klikać LPM. No damage kill.
Walki z bossami są słabe, bo są kompletnie bez pomysłu, pamietam jak ludzie narzekali na walki z bossami w Deus Ex.. Tyle, ze tam były sto razy lepsze, mozna sie bylo kryc w jakichs wentylacjach, ogolnie bardziej kombinowac (az tak dobrze nie pamietam jakie tam sposoby były, pamietam ze byly spoko)
W Cyberpunku pojawia sie boss i po prostu w niego nawalasz czym chcesz, taktyki to ja tam zadnej nie widzialem
No i były banalnie proste, dla mnie, osoby, ktora gre skonczyla w 30h (32h z drugim zakonczeniem), zrobilem misje dla Panam, Judy, Silverhanda i parę jakichs randomowych, ktore byly slabe, czyli nie mialem ani duzego levela ani jakichs super ulepszen
Smashera pokonalem za pierwszym razem w obu zakonczeniach
Ten moment, kiedy Max-Tac wpada na dzielnię, żeby zneutralizować cybepsychopatę, i blokuje cały ruch uliczny...
spoiler start
Misja nawiązująca do pierwszego trailera. Można nawet porozmawiać z jego bohaterką.
spoiler stop
Uwaga dla fanów Samuraja. Kiedy ukończyłem ciąg zadań pobocznych z Johnnym i
spoiler start
reaktywacją zespołu,
spoiler stop
w radiach zaczęło się pojawiać więcej piosenek Samuraja. Zwłaszcza w tej stacji rockowej. Nie wiem, czy to tylko moje odczucie, ale takie mam wrażenie.
Poza tym: gra jest OLBRZYMIA. Wątek Johnny'ego (i Rogue oraz Samuraja) był spory, ale po jego ukończeniu pojawiają się nowe, długie ścieżki zadań pobocznych (związane np. z
spoiler start
Kerrym).
spoiler stop
Trzeba też pamiętać o tym, że w tego rodzaju ścieżkach zadań kolejne misje pojawiają się po dłuższym upływie czasu (1 lub 2 dni) i gra nas o tym nie informacje, póki nie otrzymamy kolejnego telefonu lub kolejnej wiadomości tekstowej.
Już w tym momencie gotów byłbym iść o zakład, że gra jest większa od "Wiedźmina 3".
Hmm, czy więcej to nie wiem.
Jak jeździłem po mieście/chodziłem po klubach to często słyszałem ich utwory przed tą misją.
Chociaż bardzo możliwe, jeszcze sam sprawdzę.
Pamiętacie strzelnicę i wilsona jak wypierd0lil gościa ze strzelbą a na końcu stwierdził że ten konkurs strzelnictwa jest gówno warty bo nic nie zarobił?/ Ta gra to Ultra HIT, miasto PRZEOGROMNE!!! tu są różne cuda!~!!
yy no tak i co w związku z tym ? bo albo nie dopisales albo ja czegos nie rozumiem hehe
Ta misja to jajca są. Ja tu skupiam się z celowaniem, a tu nagle Wilson wali z dupy do gościa z shotgunem. ;)
Na dodatek wygrałem ten konkurs!
Z okazji Świąt dzięki Wam przyjaciele PC za czyszczenie CP do postaci grywalnej dla ogółu i przy okazji pokazywanie najlepszych stron gry, naprawdę. Ale zapamiętajmy może tą małą historyjkę:
Hotfix 1.06 usuwa ograniczenie save'a 8MB.
Mocarne maszyny, kosmiczne karty graficzne, mega konfiguracje, zaawansowane ustawienia i mechanizmy, gaming nowej generacji, trochę uwag do konsolowców, że szkoda, ale aby może nie opóźniali rozwoju nowej jakości.... i wielkość save file'a 8MB, którego przekroczenie mogło powodować nieodwracalną korupcję pliku i cofnięcie do początku gry. I to występowało u tych, którzy naprawdę chcieli się pobawić na całego w stylu RPG, ale dostali zalecenie od CDPR, aby nie używać zbyt dużo przedmiotów i craftingu, nie grać za długo tylko kończyć grę jak przewidziano i zaczynać od początku.
Aby rozwiązać ten 8MB problem trzeba sobie po raz kolejny zainstalować patcha ~16GB.
Naprawdę podziwiam Waszą wyrozumiałość, to chyba część całego doświadczenia, dziękuję i obserwuję dalej, aż CP spełni kryteria ponownego wejścia dla zwyklejszego gracza.
P.S. Sprzedaż 13 mln (część zwrotów jeszcze w kolejce) vs 16,4 mln oczekiwań rynkowych na ten moment, ale dobrze widzieć po pierwszej fali emocji jak pojawiają się przychylne wrażenia na świecie bliższe Waszym.
Czyli sztuka dla sztuki, bo większość graczy przejdzie grę razi lub dwa, a nie dwadzieścia.
Tu jest właśnie problem fetyszyzowania nieliniowości oraz, nawet jeśli uda się taki ideał osiągnąć, konsekwencji niewidocznych dla gracza.
Co do skradania... Czyli wszyscy kłamią mówiąc, że AI widzi cię przez ściany, że po wznieceniu alarmu wszyscy znają twoją pozycję, ale czasem AI się buguje i NPC biegają jak kurczaki bez głów, gdy ty rozwalasz ich hackami?
Zbiorowe halucynacje, zbiorowy brak skilla i spisek przeciwko CDPR?
No i jakiej odpowiedzi oczekujesz?
Powiem to, co jest zgodne z prawdą (czyli tym, czego doświadczam w czasie gry): absolutnie żadnych tego rodzaju problemów nie napotkałem. To najlepsza skradanka od dawien dawna. Naprawdę nie mam powodu, żeby kłamać. Sam po doniesieniach prasowych i tych wszystkich filmikach na YouTube podchodziłem do "Cyberpunka" jak do jeża. Okazało się, że to jedna z 3 najlepszych gier, jakie w życiu kupiłem.
Uwaga: mówię o wersji PC. Nie mam pojęcia, co się dzieje na konsolach.
A co do sztuki dla sztuki... Nie o to chodzi: każdy z nas będzie miał dość różne doświadczenia growe (zwłaszcza w wątkach pobocznych, ale również w wątku głównym), choć trzymające się pewnych ogólnikowych ram. Co w tym złego? Nikt cię nie zmusza do ponownego przechodzenia gry. W tym tkwi siła "Cyberpunka". Naprawdę możesz przejść grę tak, jak chcesz. Cyberpsychol z giwerą? Proszę bardzo. Netrunner? Jazda. Ninja. Bez problemu. Złodziej? Zapraszam. Itd. Chcesz ją ukończyć, idąc jak po sznurku i zobaczyć napisy po 30 godzinach? To pewnie możliwe. Ale chcesz się cieszyć rozbudowaną fabułą, poznawać zakamarki miasta i czerpać bardzo długą przyjemność z gry? Przed tobą pewnie 150-200 godzin zabawy. Gra jest pod tym względem znacznie bardziej RPG-owa niż "Wiedźmin".
że AI widzi cię przez ściany, że po wznieceniu alarmu wszyscy znają twoją pozycję
A czy Ci wszyscy piszący o tym wspominali może o perkach które pozwalają przeciwdziałać tej detekcji?
O perku na wskazanie wrogiego netrunnera który próbuje atakować V (w tym zapewne też skanować pozycję)?
O perku na wydłużenie okresu czasu potrzebnego na wykrycie V?
W końcu o tym, że wykryciu można przeciwdziałać poprzez neutralizację wrogiego netrunnera?
Pytam, nauczony bardzo prostym doświadczeniem związanym z CP.
Jak się wylała pierwsza fala hejtu i narzekań, widziałem też jęczenie że nawet w tak drobnej sprawie jak puste półeczki na broń w mieszkaniu V gracze zostali oszukani, bo nie da się ich wypełnić.
Dziś wiadomo że to bzdura i że jak znajdziesz właściwe przedmioty to masz piękną wystawkę w mieszkaniu.
Ale przeprosin i wycofania z dupy wziętych zarzutów (w tym temacie) jakoś już na necie nie widziałem :)
P.S.
Nie dalej jak dziś w w gol-owym wątku dotyczącym poradnika, wpadła mi w oko dyskusja nt Panam i opcji romansów.
Jeden z graczy zarzucał autorowi że podaje niewłaściwe informacje bo gdy podążał tym tropem, trafił na "friend listę" zamiast do łóżka z Panam. Autor odpisywał że jemu to pozwalało wylądować w łóżku.
Obaj bez najmniejszej refleksji względem ogólnie chyba już znanego faktu, że Panam romansuje tylko
spoiler start
z męskim
spoiler stop
V,
spoiler start
, a damska wersja
spoiler stop
V trafia zawsze na "friend list".
Po prostu ciężko wiarygodnie traktować sporo zarzutów względem rozgrywki od ludzi którzy albo w tą grę w ogóle nie grali - więc nie mają praktycznie pojęcia o czym piszą, albo od ludzi którzy pobieżnie przelecieli główny wątek i z 5 zadań pobocznych. Nie zdążyli odpowiednio dobrze poznać i zdetektować istnienia pewnych mechanik które gra oferuje.
Otóż to. Wiele narzekań wzięło się po prostu stąd, że dziennikarze nie zdążyli się tak naprawdę zapoznać z mechanikami tej gry. A to nie jest ani prosta strzelanka, ani GTA. Jak słucham niektórych recenzji na YouTube, to się za głowę łapie. Same bzdury.
Niektórzy tak się przyzwyczaili do np. "Asasynów", że nie rozumieją konceptu statystyk w tej grze. Nie da się tu ot tak zmieniać nagle całego profilu postaci.
AI widzi cię przez ściany
Widzi, jeśli zostaniesz wykryty (i też nie zawsze). Pomaga w tym wrogi netrunner (wraz z systemem kamer). Taka jego profesja. A wszyscy ochroniarze są przecież podpięci do wspólnego interfejsu (kamery, inne postacie itp.), więc automatycznie się komunikują z netrunnerem, który cię wykrywa, lub z systemem ochrony, który cię zobaczył. Dzięki tej wspólnocie ochronnej możesz też świetne haki bojowe stosować (wirusy), które się rozprzestrzeniają na wiele osób. Narzekać na to? To tak jakbyś powiedział, że cały koncept cyberpunkowy jest bez sensu. Zresztą możesz z tym walczyć za pomocą odpowiednich atrybutów i haków (jak napisał przedmówca).
O tej grze ogólnie wyrosła masa mitów powielanych przez ludzi co albo przelecieli ją po łebkach, albo nawet w nią nie grali, tylko coś zobaczyli, coś przeczytali i sobie dopowiedzieli.
Przykładem niech będą gąbczaści przeciwnicy... gdzie odpowiedni build daje możliwość masakrowania wszystkiego jednym strzałem i grania w grę jak w DOOMa...
To samo w przypadku nudnego netruningu, ta klasa przy odpowiednich deckach daje niesamowitą satysfakcję z rozgrywki, na co dowodem są filmiki ludzi którzy poświęcili chwilę czasu by to sprawdzić.
Mam wrażenie że RED zbyt bardzo skupił się na marketingu skierowanym do graczy GTA i odbiło się to negatywnie na grze, bo wielu z tych ludzi oczekiwało GTA w przyszłości i tak próbowało w to grać, a gdy okazało się że to coś zupełnie innego, wylało się wiadro pomyj i widać to pod tymi wszystkimi filmikami "GTA is better", gdzie ktoś pod filmem pisze że CP to kupa, bo nie da się przestrzelić opony, za co ma kilka tysięcy łapek w górę, w odpowiedzi dostaje wyliczankę rzeczy które to CP robi lepiej co zawsze kwitowane jest "wait for GTA6"...
Ed o widzę że już mnie ubiegliście...
Tak, o netrunnerach wspominali, ale pisali też o sytuacjach bez nich albo o sytuacjach gdy hskujesz wszystko jak leci i nikt nie próbuje nawet cię szukać. I nie były to raczej opinie osób grających po łebkach
Cóż może prawda jak zawsze leży po środku.
Kiedyś się przekonam ale pewnie nieprędko. Mam w co grać a 200 zł za grę to nie mój poziom desperacji/inwestowania w rozrywkę :). Za stówkę może wyrwę, oby już po wielu kolejnych poprawkach...
Tobie niby wypadałoby wierzyć, czasem to jednostki piszą te prawdziwe opinie w sieci...
Pozostanę jednak na razie bardzo mocno sceptyczny
Co do fabuły to jak pisałem, jeśli wybory i nieliniowość są praktycznie niewidoczne dla gracza poza jakimiś wyjątkami, niewidoczne zanim nie zajrzy do poradnika, to mogłyby nie istnieć wcale...
Mnie najbardziej śmieszy to, że wystarczy dosłownie 0,1 sekundy żeby wszyscy zostali zaalarmowani (gdy ktoś nas zobaczy) ale jak złapiemy typka od tyłu, to nikt o tym nie jest zorientowany. Wiem, że to mechanika skradankowa ale mając na względzie wzajemne połączenie przeciwników jest to lekka niekonsekwencja.
Co do AI przeciwników to sam mam wiele zastrzeżeń. Imho są zbyt pasywni w wielu momentach, poza tym ich ścieżki poruszania w momencie alarmu i poszukiwania zagrożenia też pozostawiają bardzo wiele do życzenia.
Jest parę innych problemów, jak choćby ta nieszczęsna spawnująca się policja.
Ale o detekcję czepiać się osobiście nie zamierzam. Nie w sytuacji gdy są perki i wszczepy pozwalające negować to zjawisko - imho to kwestia zrozumienia i opanowania mechaniki, chociaż nie wykluczam że jakieś błędy z tym związane są.
Ale że 99% błędów tej gry widziałem głównie na youtube, to sam rozumiesz ... :)
Sęk jednak w tym, że CP to po prostu kawał solidnego doświadczenia gamingowego. Niezależnie od klasyfikacji growej, dla mnie top 3 to w tej chwili - Mass Effect (1-3, bo za androbiedę to dałbym dożywotni zakaz pracy w branży tym którzy maczali swoje paluchy w produkcji), Wiedźmin 3 i właśnie CP.
Tak, gra ma swoje błędy i problemy. Tak, nie powinna wyjść na stare konsole - one nigdy nie zaoferują tego, co twórcy chcieli przygotować i podarować graczom. Ale nie żałuję ani grosza na nią wydanego, jak również ani minuty spędzonej na graniu.
Mam gdzieś, czy można CP sklasyfikować jako crpg, czy action rpg, czy open world fps - nie kupowałem gry dla ślęczenia nad cyferkami, perkami etc - chciałem pograć, poznać fajną historię, fajne postacie i mieć przyjemną odskocznię od problemów dnia codziennego. CP dał mi więcej nawet niż oczekiwałem kupując go :)
Dlatego warto żebyś ograł to sam, prędzej czy później.
No bo masz de facto dwie skrajności.
Albo zostawiasz jak teraz, i granie "po cichu" ma wciąż jakiś sens.
Albo robisz "realistycznie" - czyli złapanie gościa od tyłu (ale również jego ciche wyeliminowanie porażeniem na przykład) skutkuje tym, że wszyscy od razu wiedzą iż jesteś na terenie i trzeba Cię wyeliminować. Dochodzimy wtedy do problemu " AI wszystko widzi i od razu Cię identyfikuje".
Well ... :)
Llordus - podpowiem że jest więcej na rynku gier niż tylko seria Mass Effect z durnowatą częścią 3 oraz Wiedźminem 3 :)
Pewnie że jest więcej. Tylko co z tego, skoro żadna inna nawet nie pretenduje do top 3 w moim prywatnym rankingu :)
Ale jeżeli raczysz twierdzić, że grałem tylko w te 3 gry, well .... chyba nie ma o czym gadać.
Dzisiejsza panoramka. Widok z hotelowego balkonu. Misja "Fixer, najemnik, żołnierz, szpieg" (aluzja do znanej powieści i znanego filmu).
Chciałem zobaczyć jak z wydajnością itd. I zobaczyć twoje ustawienia w praktyce.
Gra ma bugi? No ma. A która nie ma bugów?
Ja się o tyle cieszę, że nie oglądałem przed graniem żadnego trailera, nie czytałem nic o tej grze (tylko tyle, że jest to rpg umieszczony w przyszłości), więc jakoś się nie zawiodłem, bo nie miałem jak.
Nie ma co już mówić o tych bugach, to się zgadzam, dlatego daję pozytywny spin. Warto tylko dla potomności zapamiętać te, dające filozoficznie do myślenia, że można się zapatrzeć w niebo i neony Night City, a potknąć o małe 8MB.
Która gra nie ma bugów? Kilka przykładów poniżej, tylko wybrane tytuły AAA, na które czasem czekałem kilka lat, ograłem na launch'u, spędziłem co najmniej 150h i nie przypominam sobie jakichś błędów. To arcydzieła, ale to znowu małe Nintendo, więc nie chcę tu się wychylać zanim mnie usuną ;-) Zelda BotW 10/10 (Nintendo), Xenoblade Chronicles 1 & 2 (Monolith Soft), Astral Chain (PlatinumGames), Octopath Traveler (Silicon Studio / Square-Enix) i parę innych.
Jasne że każda gra ma błędy.
Ale żadna nie ma ich tyle co Cyberpunk.
No właśnie, jest rekomendacja, siara i wszystko jasne,
dajcie już tej grze spokój...
A tutaj Ghost Rider ... nie przesadzajcie z pakowaniem perków w drzewko Cold Blood
Nie widzę palącej się czaszki (w ogóle żadnej nie widzę), więc prędzej Sleepy Hollow;)
Czy jest jeszcze jakiś quest, który dorównuje złożonością "Bilet wstępu/The Pickup"?
Czy bez czytania poradników i diagramów gracze są świadomi złożoności?
Fajne, tylko szkoda że szlifując takie cuda zawalono premierę i masę prostych technicznych aspektów. Policja może być najmniej istotna w tej grze ale żeby pojawiała się za plecami a nie choćby dwie przecznice dalej?
Fabułę pisali geniusze w całą resztę projektowała banda stażystów?
Skoro rzuca się w oczy, że ten quest odstaje od innych to chyba są świadomi. Szkoda, że (chyba) tylko ten jeden jest taki.
A ten przykład z policją to jest nudny już. Czy o to w tej grze chodzi, żeby strzelać do przechodniów i patrzeć jak przyjeżdża policja?? NIE. Czy to jest symulacja żyjącego miasta? NIE. Czy to jest klon GTA? NIE... aha no i nie ma fryzjera, a Geraltowi rosła broda - tak nudnej krytyki to chyba żadna gra jeszcze nie miała.
Z tą genialnością fabuły też bym uważał.
Dialogi i postacie są świetnie zrobione, owszem, jednak w ostatecznym rozrachunku brakuje tutaj sporo do bycia czymś przełomowym, czy też genialnym.
największy zarzut z mojej strony do Cyberpunka jest taki że : o ile można grać bez zabijania i tak gram, o tyle jest tylko kilka misji pobocznych dosłownie kilka w których możesz coś załatwić rozmową. Z punktu widzenia nawet takiego W3 to jest to totalna degradacja / nie mówiąc już o grach rpg jak DE. Do wyboru praktycznie masz albo sieka w stylu solo, albo atak netrunerski albo ciche obezwładnianie, a gdzie polubowne załatwienie : przekupywanie itc. ?
Nie, nie o to, ale możesz w tej grze potracić przechodnia, są w tej grze jakieś pościgi na ulicach czy walki z gangami.
Trzeba było zaprojektować grę jak Deus Ex-a i nikt by nie narzekał, ze scenografia jest scenografią i tylko scenografią.
Tak samo jak wśród masy baboli Fallouta mało żywi NPC są pewnie tym ostatnim wspominanym.
A o questy i wybory pytam, bo w sieci jest masa opinii ludzi, którzy już ukończyli grę i mówią, ze wyborów tam właściwie nie ma, ledwie kilka questów ma konsekwencje w dalszej rozgrywce, cała reszta... może jest tak samo genialna, ale skoro nikt tego nie widzi, to coś chyba poszło nie tak.
Plus to, o czym wspomina o dziwo zachwycony Alex - jak na RPG to ponoć absolutnie nie ma w CP swobody WYKONYWANIA ZADAŃ, czyli tej klasycznej wolności w RPG, z czasów kiedy to fabuła była prowadzona po sznurku - tzn. miałeś kiedyś zadanie np. zdobyć coś, to miałeś to zdobyć i już, ale mogłeś albo to ukraść, albo zabić strażników, albo przekupić...
Tutaj jest ponoć faktycznie super filmowo i na super poziomie narracyjnym, tylko że to takie bardziej action-adventure jak GTA ( w którym też mamy niezłą i świetnie odegraną historię).
I ja takie gry bardzo cenię, tylko wtedy zaczynają wyłazić te porównania do wspomnianego GTA...
Skoro rzuca się w oczy, że ten quest odstaje od innych to chyba są świadomi. Szkoda, że (chyba) tylko ten jeden jest taki.
Nie, nie tylko ten quest jest taki. Po prostu tylko z tego questa masz schemat. Oto np. schemat innego zadania (a właściwie tylko jego fragmentu). Nawet takie drobniutkie poboczne zadania, jak to z Sandrą, mają kilka możliwych rozwiązań.
Dodam tylko, że rozwiązanie questu z obrazka (relacje z Woodmanem) ma wpływ na chyba co najmniej 2 inne questy, które pojawiają się znacznie, znacznie później.
ale skoro nikt tego nie widzi, to coś chyba poszło nie tak
Herr Pietrus, w "Wiedźminie" też byś nie widział, gdyby nie odpowiednie filmiki. Tu nie ma filmików, ale poszczególne misje bardzo wpływają na inne misje/zadania/opcje/rozwiązania fabularne itp. Kompletnie do mnie nie przemawia ten niby-zarzut. Gdyby w "Cyberpunku 2077" też pojawiały się takie filmiki, jak w "Wiedźminie", wówczas byłoby ich chyba kilkadziesiąt.
jak na RPG to ponoć absolutnie nie ma w CP swobody WYKONYWANIA ZADAŃ, czyli tej klasycznej wolności w RPG, z czasów kiedy to fabuła była prowadzona po sznurku - tzn. miałeś kiedyś zadanie np. zdobyć coś, to miałeś to zdobyć i już, ale mogłeś albo to ukraść, albo zabić strażników, albo przekupić...
No jak nie ma, jak jest. Nie chcesz, nie musisz wierzyć. Ale swoboda jest na tyle duża, że możesz się właściwie nawet w każdym momencie wypiąć na ważne questy (np. z Panam, Judy, Johnnym) i ich nie wykonywać, a mimo to jakoś dalej popychać fabułę do przodu. W wielu questach masz też możliwość zabicia postaci, dogadania się z nimi za kasę lub po prostu pozostawienia ich przy życiu (np. w sekwencji zadań związanych z przejęciem Chmur), co wpływa potem na relacje z innymi postaciami. Itd. Itp.
Trzeba było zaprojektować grę jak Deus Ex-a
Nie, nie i jeszcze raz nie. "Cyberpunk" jest sto razy lepszy od korytarzowej skradanki. Bo masz otwarte miasto plus czasami korytarzową skradankę (np. w budynkach). :P
Sporo miałem questów gdzie rozmową załatwilem sprawę albo przekupilem. Nawet się nad tym nie zastanawiałem wcześniej a ja i tak poszedłem w demolkę.
Może po obsuwie o kolejne pół roku faktycznie mogła to być gra generacji... Chociaż nawet o fabule i questach opinie są mieszane. Ale przyznaję, tutaj od początku bardziej ufam jednak tym, którzy chwalą, a nawet są zachwyceni. Co do gameplay'u i strony technicznej... jeden rabin, drugi rabin... :)
Oto np. schemat innego zadania (a właściwie tylko jego fragmentu).
Brakuje w tym imponującym schemacie tylko zakończenia. A jest jedno - dowiadujemy się, że Evelyn Parker jest w innym miejscu.
spoiler start
A Evelyn Parker nie da się uratować choćby nie wiem co
spoiler stop
No i jeszcze mówisz o jakichś dalekosiężnych skutkach w innych zadaniach. Nie mówię, że ich nie ma bo nie znam gry na wylot, ale mógłbyś zdradzić na jakie questy ma to wpływ?
Mnie się Cyberpunk podoba - jak na współczesną grę z takim rozmachem to tych różnych możliwości przejścia misji jest sporo, ale takich schematów jak z New Vegas nie uzyskasz no niestety :).
V jak sporo ? Jeśli mówisz o głównej linii czy pobocznych to parę razy mogłeś / nie liczyłem ale może to stanowi 10%, jeśli chodzi o żółte i niebieskie których jest ponad 400 to mogłeś 3 razy :) - o czym my tutaj w ogóle mówimy. To nie jest RPG tylko gra akcji z elementami RPG i to by się zgadzało.
To nie jest RPG tylko gra akcji z elementami RPG i to by się zgadzało.
Znowu to samo... to czym jest Wiedźmin3, który tych 'elementów RPG' ma mniej? Grą akcji z krztyną RPG????
a co znowu to samo ? W3 wiele questów mogłeś rozwiązać nie siłowo, a nawet było to premiowane pomijam już to że wiele zakończeń questów zależało od ciebie, co więcej nie były to tylko trzy inne zdania na krzyż. W Cyberpunk 2077 różnice zaczynają się dopiero po misji głównej 26 czyli przed finałem, wcześniej są wybory w questach głównych ale nieistotne tak samo w pobocznych. Jeśli chodzi o rpg to właśnie porównaj sobie Cyberpunka do Fallout New Vegas to zobaczysz co znaczą wybory w grach czy możliwość zaliczenia danego questa w tej czy w inny sposób. Pomijam już W2 które było jednym wielkim arcydziełem jeśli chodzi o sposób przestawienia narracji. Cyberpunk to gra liniowa i wcale nie byłaby gorsza a może i nawet 100x lepsza gdyby każdy z questów 400 które polegają na radosnym tratatata były wykonane na poziomie ratowania sandry palmer, a jedynie na mapie byś zaznaczał cel podróży i zaczynał byś od tego miejsca. Tak masz pełne miasto ok. 100 wartościowych questów (33 główne i 67 poboczne) z 40 z 60 żółtych typu psychoza czy sabotaż, ratunek są ciekawe też oraz ok. 400 niebieskich śmieci. Czy to właściwa proporcja to sam oceń bo moim zdaniem wręcz 3@#@#@!@3 tylko musieli zapchać czymś mapę aby był sens poruszania się po mieście.
A można było zrobić tak że na mapie są tylko wartościowe questy wybierasz gdzie się chcesz dostać i masz filmik jazdy (oczywiście skrócony, albo przelotu) bardziej nastawić się na filmowość. Zostałby wszystkie te rzeczy związane z megablokami, mieszkaniem, telefonem, cyklem dnia i nocy. Same questy też mogłyby być też oparte na czymś innym niż tylko tratatata.
Żeby nie było uważam całościowo Cyberpunka za Arcydzieło, ale mógłby być lepszy, w głowie mam obraz że po 3-5 dodatkach jak mapa będzie sensowniej oznaczona wartościową zawartością zrobi się lepszy obraz całości a tak jak wyżej. Sam układ mapy to typowe śmieć questy z MMO nawet w Valhalli ograniczyli tą śmieciową zawartość. Tutaj niebieskie aktywności to relikt przeszłości.
Chcesz rpga to zagraj w BG3 w wczesnym dostępie, to będziesz miał rpga. Nie wiem czemu też tutaj ciągle poruszany jest temat W3. W3 to b. dobra gra całościowo ale mierna gra fabularnie przy W2, ratują ją głownie da świetne dodatki i kilka niezłych misji pobocznych szczególnie tych z różnymi zakończeniami.
Układ przemieszczania się z Deux Ex czy Mass Effect 2 to idealny wybór dla takich pozycji gdzie narracja jest kluczowym elementem. Można było wzorować się na najlepszych jak RDR2 jeśli chcieli mieć sandboxa i całe miasto, a wzorowali się na najgorszych czyli wczesnych grach ubisoftu.
Można było wzorować się na najlepszych jak RDR2 jeśli chcieli mieć sandboxa
A możesz napisać, w czym "sandboksowo" lepsze jest RDR2? Bo grałem i jakoś różnic pod tym względem nie widzę.
Bukary - ty tak na poważnie ? bo wybacz już mi się nie chce, jak chcesz wiedzieć czym jest lepszy sandboxowo rdr2 od cyberpunka to wpisz w google lub youtube. Mogę tylko w jednym zdaniu świat w RDR2 żyje, a ty w nim. Cyberpunk 2077 o wiele lepiej sprawdziłby się w linii questów rodem z ME2 lub Deux Ex, ewentualnie jeśli miał być sandboxem jak RDR2 to powinien mieć zawartość odpowiednią do Night City. Brakuje questów które by rozbudowały całość jak i aktywności więc liczę że to uzupełnią dodatki, dodatkowo brak możliwości przechodzenia questów na "przegadanie" deklasuje cyberpunka mianem gry RPG, jest to gra akcji z elementami rpg, ewentualnie shooter z elementami rpg, bo nawet grając netrunnerem całość sprowadza się najczęściej do zapuszczania demonów prowadzących do zgonu. Ciekawej wygląda sprawa skaradankowa (bo tak gram) ogłuszanie, chowanie ciał, restart optyki, hakowanie kamer (to wykonano super). Jak pisałem na 400+ misji żółto/niebieskich w 3 możesz przejść zadanie używając rozmowy. Większość zapewne wpada i robi tratatata i misje które mają narracyjną głębie (szczególnie żółte) przebiega w 1 minutę wciskając F szybko aby przeleciał tekst drzazgi. Jestem wręcz pewny że 95% ludzi nie czyta tych drzazg bo i po co.
Tutaj faktycznie ludzie narzekają na to, że co prawda można wejść na szczyt tym czy innym szlakiem, ale efekt jest z grubsza taki sam...
Chociaż IMHO to właśnie na wyborze tych szlaków przez lata opierały się gry... tyle, że ludzie narzekają, że w CP nawet wybór tych szlaków jest iluzoryczny (tzn niby możesz gadać z kimś tak albo inaczej, wkurzyć go albo nie, ale w finale i tak musisz wystrzelać pół dzielnicy :P)
Pytam o to, bo gra po premierze była chwalona głównie za styl, grafikę i fabułę, a nagle ten ostatni punkt zaczyna w opiniach przegrywać z Wiedźminem, coś tam ludzie mówią, że lepiej jak by serial nakręcili... ;) (cicho, rebe....)
Aczkolwiek ten argument jest dla mnie nieco naciągany, bo action RPG typu Mass Effect czy Wieśmin też nie były przesadnie swobodne, RPG to było bardziej wczuwanie siew klimat, statystyki, owszem, czasem decyzje jak rozwiązać daną sprawę albo jak ma się skończyć dana historia, ale nie zawsze...
Może jest tak, że ludzie totalnie zszokowani miernym poziomem elementów open world i action zaczynaną czepiać się też warstwy RPG, "bo skoro to nie Watch Dogs ani tym bardziej GTA, to gdzie moje New Vegas/ Deus Ex"...
No wiem, ty Bukary twierdzisz, że one tu są :)
Cóż, kiedyś się przekonam, jak dyskusje już ucichną... :P
zdradzić na jakie questy ma to wpływ
Akurat wybory z tej misji mają wpływ na inne misje związane z Chmurami (wątek Judy).
niewielkie ja mister woodmana zasiekałem rękami mimo że mocno nawszczepowany a jak już go załatwiłem, to jeszcze rozchlapałem jego głowę po dywanie :) wybory są w sumie żadne tylko tyle że albo go potem spotkasz albo już nie, albo coś powie albo już nic nie powie.
Ta japońska dzielnica powala ;)
Jeszcze jedna generacja gier i dostaniemy dosłownie fotorealistyczną oprawę zapewne już w 2030.
Fabuła gry jest bardzo dobra, gra wciąga jak bagno ... problem jest taki, że jest jej tak mało. Mamy wątek główny, 4-5 wątków postaci pobocznych i 3-4 questy, które zapadają w pamięć. Mam nadzieję, że w dlc dostaniemy solidną porcję questów, które nie będą się ograniczały do podjechania do X, wybicia Y wrogów i zgarnięcia skrzynki z lootem.
Perki związane z regeneracją zdrowia + blokowanie to nieporozumienie. Po co mam inwestować punkty w blokowanie, jeśli przydają się one tylko w walce w zwarciu ?
Jestem ciekawy czy w dodatkach zostaną dodane nowe mechaniki, które sprawią, że ten problem zostanie rozwiązany. Czas pokaże.
Berserk trwa znacznie dłużej niż powinien - w pewnych scenach fabularnych może spowodować że będzie on zawsze aktywny. Jeśli ktoś korzysta z tego wszczepu poniżej zamieszczam o jaki fragment mi chodzi ...
spoiler start
Włamanie do sieci z Voodoo Boys, kiedy obserwujemy akcję z perspektywy Silverhanda
spoiler stop
Byłem zdziwiony, że perki skrajne nie zależą wcale od wydanych punktów w pozostałe umiejętności z drzewka, a są oddzielnymi perkami, w które możemy inwestować punkty.
System ekwipunku i wytwarzania przedmiotów to też ciekawa kwestia. Z tego co widziałem to większość ludzi ogranicza się do przypadkowych dropów i ich ulepszania ... w rezultacie ich postacie wyglądają jakby były żywcem wzięte z jakiegoś mmo.
Moja postać wygląda tak -->
Zbierałem WSZYSTKO, złożyłem ten zestaw pod koniec gry, a i tak wydałem z 200-300 tysięcy na części. ( 20 tech + wszystkie perki )
Brak możliwości wytwarzania wielu przedmiotów jednocześnie przy takim modelu ekwipunku to już zbrodnia.
Czy gra mi się podoba ? Bardzo. Czy ma niedoróbki, mechaniki, które wymagają naprawy lub doszlifowania ? Owszem. Czy jest pole do rozwoju ? Ogromne. Wszystko zależy od załogi CDP i czy po trzepaniu tylu nadgodzin nie są jeszcze wypaleni.
Postaci nie widać, wiec większość ludzi ma w nosie, czy ekwipunek pasuje do siebie, czy nie.
Ubolewam nad tym że nie ma tutaj kamery z trzeciej osoby podczas normalnej rozgrywki ... mimo wszystko losowe łachy mnie denerwują i wolę, żeby moja postać miała jakiś konkretny zestaw. W Outer Worlds miałem podobny problem z tym, że system ekwipunku nie jest tak looter-shooterowy jak w CP
No bo powinna być na zewnątrz poza walką. Do tego starczyłaby prosta animacja biegania i chodzenia. Skoro jest kamera TPP na zewnątrz dla motocykli i samochodów, to wystarczyło dodać TPP do spacerów po mieście.
Nie robiło by to problemu z walką ani z pomieszczeniami.
Ot, nikt nie pomyślał. Może w wersji GOTY?
Przecież wszystkie interfejsy (i powiązane z nimi animacje) w grze są dostosowane do widoku pierwszoosobowego. Nie ma możliwości sensownego wprowadzenia trybu trzecioosobowego. Dobrze to widać w trybie fotograficznym, który jest w pewnych momentach zablokowany.
Wy tak gracie z cały czas włączonym licznikiem fps? Mnie by chyba szlag trafił. ;)
Ja poza licznikiem FPS mam temperatury CPU i GPU, obroty wentylatorów na GPU i CPU, wykres klatek i szczytowe użycie oraz napięcie procesora.
Ale czasem wyłączam, gdy dane zasłaniają HUD albo już wiem, że gra zawsze dobrze działa.
Zabawne że mamy tak ogromną gre robioną przez 7 lat a nie można zrobić czegoś tak oczywistego jak przebijanie opon w samochodzie (co może bym przełknął, ale 15 lat temu i to nie w triple A), ogólnie wszystko związane z samochodami to lekka fuszerka i wygląda troche to jakby sie tym zajmowali na samym końcu i przyszedł CEO i powiedział stop wydajemy gre bo święta ;)
Cyberpunk 2077 to wspaniała gra. A na głowie kwietny ma wianek, a za nią bieży baranek, a nad nią lata motylek. Świat nie był na nią gotowy i nie umie jej docenić. Wesołych świąt bożego narodzenia!
Cyberpunk 2077 to ARCYDZIEŁO, ale zabrakło co najmniej roku aby doszlifować pewne aspekty w grze, zapewne dopiero po 5 dodatku będzie pozycją kompletną.
Dostalam CP77 pod choinke (wersja na PS4). Wiem, wiem....czytalam i ogladalam recenzje. Po ściągnieciu patcha 1.05 odpaliłam gre w pierwszy dzien świat liczac na fabule i godząc sie na niedostatki grafiki. I? O moj boże....po 1'wszej scenje z Dexterem w aucie (gdzie na tak malej przestrzeni dach auta "wczytywal" sie 3x a mechaniczy łokieć okrąglaczka zmieniał 4x kolor i ostrość), wyłaczam gre i ide ogladać Gambit Królowej
Będzie jakaś kontynuacja wątku z tą panią? Wystarczy tak lub nie (bo mnie zaintrygowała rozmowa)
To lipa
spoiler start
po cholerę pytała się czy do nich dołączę...
spoiler stop
Swoją droga obszukałem się tego sklepu bo nie był zaznaczony na mapie z wiadomych względów a kiedyś przypadkiem tam trafiłem. Teraz mam już 17/17 :)
To fakt.
Ten wątek powinien być bardziej rozwinięty. Sama bohaterka zdjęcia robi wrażenie :)
Juz godzinę siedzę w edytorze postaci i kasuję postać bo powstaje frankenstein...
Czy da się w jakiś sposób wybrać wygląd V z trailerów? Jak z tego obrazka
No najbliżej jest ten gotowiec do wybrania drugi od góry ? Najbardziej chyba przypominał te wersje z trailera. Widziałem na Youtube gdzieś filmik, co gość starał się jak najdokładniej odtworzyć postać z trailera.
Raczej nie CDPR nie wrzucił do gry tych lepszych modeli żeby móc grać czymś co wygląda profesjonalnie a nie jak ziemniak z kreatora.
Do tego w kreatorze jest obecne zielone oświetlenie które sprawia, że kolory wyglądają inaczej niż będą wyglądać w grze.
No to tragedia....Nienawidzę kreatorów postaci i za to uwielbiam też Mass Effect gdzie dostaje domyślnego bohatera z trailerów. No to przyszło mi wybrać tą drugą postać z predefioniowanych.
Tu kolesiowi całkiem spoko wyszedł
https://www.youtube.com/watch?v=1YroWecQTnY&ab_channel=Blue
Na nexusmods masz sporo gotowych presetów, poszukaj.
Wybraliście furę czy dobro noworodka?
kasę dostał furę zabrałem bo złota i mi pasowała a laski nie chciałem mimo że mówił abym Karinę zabrał z samochodem :)
O co kaman z tym że broń pozwala eliminować wrogów bez ich zabijania? W sensie po co to? Widziałem raz czy dwa że prosili żeby nie zabijać cyberpsychola ale jest z tego jakiś profit?
Jak grasz jako pacyfista, to ta opcja jest jak znalazł :)
Bardziej wymiernych korzyści specjalnie chyba nie ma - w głównym wątku jest z raz czy dwa prośba, by kogoś z przeciwników oszczędzić.
spoiler start
Takemura prosi o oszczędzenie Ody z tego co pamiętam w tej chwili.
spoiler stop
W paru kontraktach za ciche i sprawne załatwienie sprawy też dają jakiś dodatkowy bonusik na zakończenie. I to chyba tyle.
Jest jedna duża zaleta wszczepu, który sprawia, że pokonujemy wrogów non-lethal. Jeśli masz ostrza modliszki, to w walce nie odpala ci się trwająca 4 sekundy animacja egzekucji, dzięki czemu możesz zabić kilku wrogów tak szybko, że nie zorientują się, że zostali zaatakowani i nie zaalarmują innych.
szkoda że od patcha 1.05 idzie cięcie w dół grafiki obniżyli zasięgi rysowania teraz modele niektórych samochodów uszczegółowia dosłownie 20m przed tobą, optymalizacja rodem z CDP jak zawsze ;(
Odpaliłem po 2 dniach po tym patchu 1.06 i się pojawiło jakieś gówniane doczytywanie tekstur pojazdów jak na podstawowej PS4. Na dodatek tekstury niektórych obiektów wydają mi się mniej ostre.
20m przed Tobą? Hehe. Wyjdź na ulicę, szybko się obróć i zobaczysz jak ładnie doczytuje się zderzak i maska stojącego tuż za Tobą samochodu :)
Odpaliłem pierwszy lepszy kontrakt i miałem w nim znowu tyle błędów AI/spawnujący się do góry kołami pojazd/blokujący się przeciwnicy, że miałem ochotę obniżyć swoją ocenę, ale strona się jeszcze nie dorobiła takiej funkcjonalności.
Jak tam Wam udało się załatwić misję z sąsiadem z dołu bo u mnie
spoiler start
popełnił samobójstwo i misja niepowodzenie..
spoiler stop
Ja też zapomniałem jakoś i w sumie nie pamiętam czy to był koniec, czy jeszcze coś powinno być dalej.
Skończyłem na tym, że
spoiler start
znalazłem ten jego pomnik dla zmarłego żółwia i powiedziałem o tym policjantowi
spoiler stop
Nie wiem co dalej (czy w ogóle jest coś dalej).
To w sumie dość prosta misja jest.
spoiler start
1. gadasz z sąsiadem
2. jedziesz na cmentarz obejrzeć grób jego przyjaciela
3. wracasz i gadasz z gliniarzami
4. job done, otwierasz popcorn i patrzysz jak ich wpuszcza do mieszkania
spoiler stop
spoiler start
Ja poszedłem z nim porozmawiać (otworzył dopiero za drugim razem), potem pojechałem na cmentarz, do jego zmarłego kolegi, a potem wróciłem powiedzieć o tym tym policjantom pod jego mieszkaniem. Skończyło się bez samobójstwa
spoiler stop
możesz go uratować jego najlepszym kumplem był : poza tym możesz sobie tam pogadać też z johnym :) oczywiście sąsiada uratujesz
Misje od Delamaina też są zabawnie zrealizowane, a mimo to dają trochę do myślenia.
W każdym razie niby 7 bryczek do namierzenia na mieście, a co jedna to inna przygoda :)
spoiler start
Ot, ten konkretny Delamain chciał popełnić samobójstwo.
spoiler stop
jasonxxx - nie pamiętam czy to na pewno byłeś ty ale coś kojarzę że był szeryf który nie lubi opalonych :) jakaż zmiana :]
Ale trafiła mi się snajperka, kosztowała prawie 450 000, ale trzeba było odżałować :)
Ogólnie chyba to był jakiś bug bo jak patrzyłem się u sprzedawcy była inna z 1200 damage, zrobiłem zapis i load, patrzę się jeszcze raz i w takiej same cenie pojawiło się to cudo. I z tego co widzę, to często przy zapisie i wczytaniu pojawia się lepsza broń tak na zmianę.
Szczerze? To wyczyściłem całą mapę i przydało by się już jakieś DLC bo nie mam jak zdobywać siana :) I
NEKOMATA to broń tech jak rozwiniesz umiejętności w drzewku tech to będziesz mógł strzelać bez ładowania z pełnym strzałem, snajperki normalne to są takie jak np. Grad czy o'five / Grad dodatkowo ma naboje penetrujące co sprawia że jak się ustawi kilka postaci na linii strzału to padają wszyscy przebija też niewielkie osłony. Wyłącznie w grze z gry cyferki to od razu +100 do klimatu i nie patrzcie na te DURNOWATE obrażenia ala Borderlands.
Spaniała gra boża, huragan Katrina chyba nawiedził badlandy