Cyberpunk 2077 | PC
Kolejny hit.
W misjach z Jackiem, podczas skradania, ten włazi pod nogi przeciwników a ci nie reagują, tylko jak nas AI zobaczy jest jakaś reakcja.
Jazda motorem, Pełna prędkość, jedziemy wprost na ściane i nic sie nie dzieje. Zero systemu kolizji.
Kolejny hit.
W misjach z Jackiem, podczas skradania, ten włazi pod nogi przeciwników a ci nie reagują, tylko jak nas AI zobaczy jest jakaś reakcja.
Owszem, też to zauważyłem. Niestety, to problem, który dotyczy także najnowszego "Asasyna". W misjach, w których bierzemy udział z jakimś towarzyszem, skradanie się całkowicie niszczy imersję, ponieważ nasz kompan pozostaje niewidzialny dla przeciwników nawet wtedy, gdy staje im przed oczami.
Obawiam się, że tego nie sposób ot tak naprawić. Algorytmy dotyczące AI naszego kompana musiałyby być dość zaawansowane: Jackie musiałby reagować równocześnie na zachowanie innych AI i na zachowanie gracza.
Jak zero?Miałem sytuacje gdzie uderzył w moją postać samocód,auto w drzazgi ja się otrzepałem i ruszyłem dalej:))
To się wszystko da zrobić. Trzeba mieć kasę, ludzi i czas. A CD Projekt miał to wszystko, nawet jeśli nie działałoby to tak idealnie to przynajmniej nie kuło w oczy i wybijało z imersji. Może jeszcze poprawią.
Czasami myślę że to kilku sfrustrowanych pracowników wywinęło numer z uszkodzonym kodem gry, który poszedł w łatkach w okolicach premiery. Podobnie chyba było z Colonial Marines, gdzie po tylu latach jakiś moder niedawno poprawił literówkę w kodzie gry, która znacznie poprawiła AI obcego.
Może tutaj też wystarczy poprawić kod i NPC i policja będą zachowywać się bardziej sensownie.
Wiecie ile CDPR ma roboty przed sobą by ponaprawiać te problemy? Ja im współczuję. W kodzie/silniku gry będą mieć sporo do roboty. Jeśli oczywiście da sie gre uratować w wielu aspektach.
Na dzień dzisiejszy gre ratuje tylko fabuła no i całkiem ładnia grafika. Gejplejowo jest średnio. System hakowania całkiem ok ale męczy że jak ktoś nas hakuje to jedyne rozsądne wyjście to unieszkodliwienie danego osobnika, i wtedy nasz plan skradania daje w łeb. Nie da sie inaczej odeprzeć taki atak innym hakiem. I my jesteśmy słabi bo nie możemy hakować przez sciany a taki ktos tak i na duże odległości. System kraftingu czy kupowanie czegoś niezbalansowane dobrze, co z tego ze wywalimy 20k na cos jak za chwile cos zjandziemy lepszego. I tak naprawde nic nie kupujw tylko latam z czym bądź sie znalazło. Rozwój j postaci może być ale ciężko się zdecydować w jakie perki pójść by nie żałować. Da sie resetować umiejętności ale jakim kosztem :)
System hakowania całkiem ok ale męczy że jak ktoś nas hakuje to jedyne rozsądne wyjście to unieszkodliwienie danego osobnika, i wtedy nasz plan skradania daje w łeb. Nie da sie inaczej odeprzeć taki atak innym hakiem.
To mnie też straszliwie denerwuje, bo zazwyczaj się skradam. Myślałem, że zyskam jakąś możliwość kontrowania ataku hakera. Jeśli nie... słabo.
Może tutaj też wystarczy poprawić kod i NPC i policja będą zachowywać się bardziej sensownie.
Mnie się wydaje, że to nie kwestia jakiejś poprawki czy błędu. Po prostu zaimplementowali byle jaki system, żeby "szybko" wydać grę, która nie zarżnie konsol. Jestem przekonany, że kilka miesięcy temu mieli skonstruowane jakieś porządne systemy ruchu ulicznego czy policji, ale z nich zrezygnowali, bo nie byliby w stanie uruchomić na konsolach gry, która przejdzie choćby wstępną weryfikację. Dali nam rozwiązania tymczasowe jako finalne. Wątpię, żeby się zabrali za poprawienie tego bajzlu. Może w "Cyberpunku 2088"...
Co do hakowania naszej postaci przez wrogiego netrunerra to są trzy opcje.
1. Zabicie Netrunerra
2. Zhackowanie/rozwalenie kamer w pobliżu
3. Ucieczka z pola widzenia.
Gra tego oczywiście nie tłumaczy wprost i sam do punktu drugiego musiałem dość samodzielnie.
Co do samej gry widać, że masę pracy w to włożono, ale jednocześnie goniły ich terminy. Część rzeczy pewnie usprawnią i połatają, ale na jakiegoś większego patcha w tym roku nie ma już co liczyć. Mi CP2077 cholernie się podoba, ale czuć, że mogło być lepiej.
Nierealnego. Nawet w Wildlands przeciwnicy częściowo nie widzieli naszej drużyny
2. Zhackowanie/rozwalenie kamer w pobliżu
Dojście do tego tez mi trochę zajęło, ale faktycznie jak to odkryłem to zrozumiałem tez dlaczego hackowanie kamer jest tak istotne a nie ledwo przydatne.
W drzewku hackowania jest skill blokujący hackującego Cie netrunerra raz na 45 sek.
A hackowanie kamer jest o tyle istotne, ze z kamery też można zakładać demony na przeciwników, po czym hackować następną kamerę. Raz mi się udało w ten sposób oczyścić lokacje nawet do niej nie wchodząc :P
W sumie grając netrunerrrem stwierdzam, ze jest OP :D Pomijajac, ze większość wrogów jest na jedno "zwarcie" to jeszcze u ripperdoca Arisaki można kupić epicki deck, który o 45% zmniejsza czasy przeładowania demonów
Cześć wszystkim!
Graczem jestem od 20 lat. Zawsze starałem się w miarę śledzić nowinki oraz w granicach rozsądku być na bierząco, ale pozostając w cieniu obserwować i czytać opinie. W przypadku Cyberpunk 2077 postanowiłem zrobić wyjątek i napisać po raz pierwszy na forum od zawsze śledzonego GryOnline. Gry nie planowałem kupować, dostałem ją od żony. Jak już przyszła, mądrzejszy o opisane problemy z grą postanowiłem się odpowiednio przygotować. Zrobiłem to następująco:
1. Wyczyściłem dokładnie moją PS4 Slim (o dziwo nie była zakurzona, pewnie dlatego bo jest na w miarę otwartej przestrzeni)
2. Nowy dysk SSD
3. Podkładka chłodząca
4. Usunięcie zbędnych pożeraczy ramu (zmiana na czarne tło, brak dźwięku itp.)
Gra po ograniu wstępnie 4 godzin nie zacięła się ani razu. Nie zauważyłem żadnego spadku klatek. Przykładowy moment którym była walka z typami w furgonetce w deszczu ograna bez zająknięcia. Grafika jak na obecny stan jest naprawdę fajna. Grało mi się swietnie i chce więcej. Redzi za fabułę o której myśli się nawet poza graniem jak o dobrym serialu „co będzie dalej?” Powinni dostać pochwale mimo wszystko bo nie zawiedli. Wszystkie te narzekania nie wiem z czego wynikają. Wątpię żeby każdy był aż tak przyzwyczajony do „luxusowych” konsol najnowszej generacji oraz pctow do programowania rakiet aby narzekać, że gra jest niegrywalna. Chcecie to płaczcie i oddajcie grę. Za kilka miesięcy będzie się tylko mówiło jak odpicowani cyberpunka i jest sztos ;) jak to zwykle bywa. Już wiele razy podobne rzeczy miały miejsce :) wszystkim tym, którzy nie zniechęcili się przesadzonym narzekaniem życzę świetnej zabawy!
Z tego co zauważyłem to mozesz mieć dodatki do ubrań które dają niewrażliwość na przegrzanie itp
Ale ta gra jest nie dorobiona, wytwarzając amunicje nigdzie nie pokazuje ile jej mam do tego nie ma suwaka by na raz wytworzyć więcej niż jest to domyślnie ustawione,a samo wytwarzanie to naciąganie paska co troszkę trwa.Czemu w tej grze często jest pomijana rola myszki szczególnie w plecaku f i esc zamiast LMB I RMB zresztą w grze też.Guzik w windzie myszka ale co innego f.Misja coś tam wykraśc,wykradam po drodze ubijam paru strażników i statu się zmienia wyjdz z budynku,wychodzę misja znika ale jej nie zalicza bo caly czas trwa walka,wsiadam na motor jade 500 metrow nadal trwa walka,wracam do budynku po to by ubic 1 postac choc misja miała polegać na wyniesieniu czegoś a nie ubicu wszystkich.W jednym z zadań mam udać się garażu ,po dojściu misja zmienia statut by się spotkać jakimś facetem ale że już mnie zauważlyli to wszystkich wybiłem ide do gościa na spotkanie ten mi daje chyba pluskwę do podłożenia idę z powrotem do garażu a tu goście zrespieni,cali zdrowi jak by mnie tam nigdy nie było,a gość od pluskwy czeka po drugiej stronie ulicy na przeciw garażu. To strasznie wybija z rytmu gry,tu pare pathy nie pomoże to trzeba przebudować wiele takich zadań. A.L.E.X zapewniałeś że to arcydzieło jest?????Więc pomijając kwestie graficzne bo tu zapewne jest to gdzie jeszcze???To że świetnie się bawię to nie czyni arcydziełem.
To jest wielka przesada nazywać tę grę arcydziełem... Ogólnie bawię się w niej dobrze, ale tyle rzeczy jest zbugowanych, że nigdy w żadnej grze takiego czegoś nie widziałem ,choć uprzedzam od razu, że nie gram w każdy możliwy tytuł. I to nie tylko bugi, typu że NPC na ulicy wchodzą na siebie, tylko poważne bugi w misji przez które nie można do końca wykonać niektórych zadań.
Parę przykładów choćby z dzisiaj 2-3 godziny gry. Misja z CHIRURGIEM podjechałem motorem i wjechałem jakoś niefortunnie, że nie mogłem nim wyjechać, bo stanął w przejściu tylnym kołem do góry, przez co nie mogłem przejść z niesionym "czymś" na rękach. Na szczęście okazało się, że jest inne ciche przejście w tej misji...
Druga sprawa, byłem zapłacić Rogue te 15 000 wychodząc od niej (przed wejściem stoi ochroniarz) zaklinowałem się, bo ochroniarz stanął mi na drodze i nie mogłem go przeskoczyć ani nic zrobić, żeby go ominąć.
Nie będę tu opisywał wszystkich bugów, bo jest ich w chu* i ciut ciut.
Gra nie jest zła, ale na pewno nie jest arcydziełem, dla mnie max 8/10
Bo gra ma bugi ;) ale że się świetnie bawisz to właśnie znaczy że to jest arcydzieło. Pomyśl że za pół roku gra będzie cała połatana oraz że dojda dodatki
które jeszcze bardziej uatrakcyjnią grę. Każdy ku... narzeka ale jednocześnie nie widzi jak wysoko sobie cdp zawiesilo poprzeczkę. Na ten moment z płaskich gier poza Part II i RDR2 nie znam żadnej innej gry którą nawet do zbugowanego cyberpunka dało by się porównać.
No tak ale Wasteland3 tez swietnie sie bawiłem,nawet taki ATOM rpg dałem chyba 10 gdzie grafika przedpotopowa:))TAk to każdą grę można nazwać arcydziełem,mi nie chodzi o bugi tylko rzeczy któryvh nie ma bo nie zrobili.Lub zrobili zle.
A.l.e.X
że się świetnie bawisz to właśnie znaczy że to jest arcydzieło ---> On napisał że się "dobrze bawi" a ty od razu podkręciłeś na "świetnie". Te dwa słowa to nie są synonimy...Grze sporo brakuje do miana "arcydzieła". A co z osobami, które nie mogą grać przez błędy, albo nie widzi im się granie poniżej 20fps? Przestań już to wszystkim wmawiać. Jeszcze przed premierą na podstawie zapowiedzi i zwiastunów szło uwierzyć w te twoje przesadne zachwyty ale teraz to już za późno, zbugowane i niedopracowane gówno się rozlało i chusteczką tego nie powycierasz żeby się błyszczało, choćbyś nie wiem jak z nią zaiwaniał w te i z powrotem...
Pomyśl że za pół roku gra będzie cała połatana ---> No ja nie mam takiej pewności. Spodziewam się że na pewno nie będzie "cała" połatana. Na pewno nie w pół roku o ile w ogóle.
To prawda, ost jest bardzo dobre. Patrząc na stan gry, to z 70% budżetu przeznaczono na ten element ;)
To już kwestia gustu. Jak dla mnie to soundtrack jest ciut zbyt przeciętny (jak na CDPR). Trochę dobrych kawałków, mnóstwo takich sobie, kilka słabych. Za dużo muzyki ambient.
Miał być Hardbass... a tutaj w ogóle mało co ma jakiś dobry bass. Jak ten utwór:
https://www.youtube.com/watch?v=SFEYuCe5OI0&ab_channel=LakeshoreRecords
Żenada komentarz...
Tak swoją drogą, jeżeli ktoś nie wie to przytrzymując klawisz celowanie (PPM) da się przybliżać obraz rolką myszy.
30h gry nabiłem na ps4 i nadal czekam na te bugi i glitche...
Osiem godzin za mną. Wciąga strasznie, trudno odejść od konsoli. Wszyscy zaczynają tutaj od stanu technicznego, więc i ja się też nie wyłamie. Patch 1.04 połatał całkiem sporo - zwisów zero, nie mam też tego koszmarnego doczytywania się tekstur (a specjalnie zerknąłem na youtube i na recenzję IGN -"byłem tam, widziałem to, u mnie było dobrze"). Szczerze mówiąc nie wiem z czego to wynika - mam zwykłą slimkę, ze stockowym 500 GB dyskiem. Defragmentację robiłem przed zagraniem w TLOUS 2, czyli w czerwcu. Framerate też jest ok, ale podczas jazdy autem czuć, że spada. Grafika jest ok, znośna, czasem nawet jest na czym zawiesić oko. Oczywiście abberację chromatyczną, blur i "efekt głębi pola" trzeba od razu wyłączyć. Ten ostatni efekt bardzo lubię, CP 2077 jest jedyną grą, w której go wyłączyłem, jest fatalnie zaimplementowany. Sporo rzeczy da się naprawić jeszcze patchami, także moim zdaniem po tej gównoburzy doprowadzą grę do stanu używalności. To zresztą ich psi obowiązek, nie ma im za co dziękować.
Z minusów to na pewno AI NPC i policji, ruch miejski i bugi. Poprawione zostaną pewnie tylko te ostatnie. Miasto, to niestety makieta, w której marni aktorzy odgrywają swoje kiepsko napisane role :/ Tutaj CP 2077 mocno traci. O policji nie ma co wspominać - ostatnio byłem tak zszokowany prawie dwie dekady temu, grając w "Vice City" - tam policja prowadząc "pościg" potrafiła jeździć chodnikiem i rozjeżdżać cywili ;-). Ale przynajmniej nie respili się za plecami ;-).
Widać też gdzie cięto i wywalano zawartość :/ Gra jest ewidentnie niedokończona i wydana za szybko. Prolog nomada to żart, trwa z dwadzieścia minut. Potem jest film (IMO kompilacja wyciętych zadań z samouczka) i cyk "pół roku później". Sporo tu też niekonsekwencji, bo w tej kompilacji przewija się ta korpolaska (Meredith?), dla której później wykonujemy questa, a ona nas nie zna :). Amnezja albo nieudane cięcie ;-).
Cyberpunk 2077 błyszczy jeśli idzie o fabułę i questy. W tym te poboczne. Ja już głowy sobie nawet nie zawracam szwędaniem się po Night City , tylko od razu wybieram main quest albo jakiś poboczny i "jazda wózek". Tu czuję się jak w domu (Wiedźmin 3) i super, że nie silono się na wyważanie otwartych drzwi, kopiując system z przygód Geralta. IMO, to są najjaśniejsze punkty nowej gry CDP RED, sprawiające, że przymykam oczy na to, co nie zagrało i zapewne już nie zagra (wątpie czy poprawią AI, system ruchu, czy tą nieszczęsną policję) - spieprzono przystawki, są niesmaczne, wręcz niejadalne, ale danie główne - PALCE LIZAĆ. Trudno mi się oderwać.
^^Zgrzytem do powyższego są oczywiście bugi, takie jak np. "fachowa" implementacja "cudownego" silnika fizyki od Nvidii - w takiej sytuacji nawet przy poważnej scenie można się uśmiechnąć ;-). Przykład - zjeżdżam z rannym Jackiem windą, a w tym czasie zastrzelony przeze mnie w tej windzie korporacyjny strażnik fruwa na wszystkie strony, nie mogąc zaznać "wiecznego odpoczywania" :P. Są też (niestety) sypiące się skrypty i to w misjach wątku głównego! Raz, czy dwa musiałem ładować grę, bo Jackie ustawił się nie w tym miejscu, co trzeba. Gra uparcie kazała z nim porozmawiać, ale dostępu do niego bronił uzbrojony po zęby "korpo", który wciąż mnie odpychał. Pamiętacie zapewne te gadki o pełnej swobodzie, że questa da się przejść nawet kiedy się go spieprzy? No to w ramach "pełnej swobody" próbowałem "dziada" odstrzelić. Nie działał przycisk wyciągnięcia broni. No to dać w zęby - też nic z tego, gra takiej sytuacji nie przewidziała. Tylko "load".
Bawię się jednak znakomicie. A moment kiedy mogłem pograć
spoiler start
Silverhandem
spoiler stop
, no wielkie WOW! I ciekaw jestem co będzie dalej :D.
Osobom mniej cierpliwym (ja mam w sobie anielskie wręcz pokłady cierpliwości) na ten moment polecić nie mogę, ale nie omieszkam tego zrobić, kiedy gra zostanie już porządnie załatana. Na PS4, bo na PC to pewnie już można brać.
Te modele 2D pojazdów i policja rozłożyły mnie na łopatki.
https://www.youtube.com/watch?v=gGpu59kXAq4
Eeeech, ludzie... Jakby te modele w oddali były 3d to chciałbym wtedy zobaczyć kompa, który uciągnie CP :P biorąc pod uwagę że przy niektórych widokach na autostradę masz w zasięgu wzroku ok 40-50 pojazdów
Oj tam, w styczniu patch większy, potem w lutym i wszyscy będziemy grali, a z premiery będziemy wspominali te błędy i się śmiali z nich ^^
Kingdom Come Deliverance, RDR2 na pc, Fallout 76 Te wszystkie gry miały tak wielkie błędny na początku premiery że powstawały osobne filmy pokazujące ogromy glitchów,, i co , jajco, później połatali i jest git. Więc przestańcie sobie łechtać worki bo błędy nie dyskryminują gry. Liczy się fabuła i świat. Błędy można naprawić...
Nie ma to jak wsadzić do jednego wora, źle zoptymalizowany na PC RDR2 z grami które od podstaw mają skopana mechanikę.Po premierze konsolowej, ciężko było w RDR2 znaleźć małe glicze, a co dopiero błędy uniemożliwiające przejście misji.
sylwestreczek, tylko, że RDR2 był początkowo wydany jedynie na konsole. Mieli łatwiejsze zadanie ale to nie argument, bo akurat redzi mogli zrobić odwrotnie. Co się działo z PC po wydaniu na ten sprzęt RDR2 to osobna historia. Chyba wiesz, co tam się działo? Przede wszystkim, świat od Rockstar to inna bajka. Na ekranie RDR2 masz tego wszystkiego (tzn. elementów świata na raz wyświetlanych) ze 3 razy mniej niż w CP. Porównywanie nie ma naprawdę sensu.
Przepraszam, moja powyższa wypowiedź dotyczyła wpisu "romanzezlotoryji", mój błąd :)
Niektórzy to takie bajki opowiadają że hej. Np. Odnośnie systemu kolizji, którego niby nie ma. Albo o niezniszczalnych pojazdach.
Ja lekko zderzę się z innym autem i już rysy na karoserii a autobpotrafi się konkretnie wgnieść przy mocnym dzwonie. Na ścianie zostaje pajączek jak uderzymy.
Ludzie grają na ziemniakach, mają powyłączane różne opcje i póżniej płacz że pusto, że brak śladów po kulach i zniszczeń itd itp.
Większość to pewnie konsolowcy z ps4 i x one na stanie a to wątek Pc.
Daj se spokój. Strona techniczna tej gry to parodia. Klękają RTxy 3080, 3090, gdzie grafika tego w ogóle nie usprawiedliwia. I te wstrętne smużenie odbić, serio ? Tak odbicia w grach wyglądają ? O fizyce i porównaniu do RDR2 albo takiego GTA IV nawet nie będę mówił.
Gram na ultra(3060ti) w 1440p z pełnym RT(tylko 4 ustawienia!) I dlss na na jakość więc pls, milcz. Bez RT to co najmniej plus 40 fps więc optymalizacja jes dobra. Tak samo rtx 2080ti była za słaba do RDR2. Tak się napędza sprzedaż gpu.
Daj se spokój.
No jak dla ciebie 30 klatek jest ok, to równie dobrze możesz sobie kupić konsole. A z DLSS to ty nie grasz w 1440p. :D Na RTXach 3080, 3090 RDR2 śmiga w 4K 60 klatkach na high/ultra gdzie Cyberpunk nawet na średnich ma problem, więc o jakiej optymalizacji my tu mówimy. Pomijając oczywiście RT, gdzie w Cyberpunku zwykłe odbicia specjalnie chyba pogorszyli żeby go reklamować.
Synek 30 fps to mam bez DLSS. Na yt możesz sprawdzic osiągi tego gpu w CP2077. Przestań się ośmieszać.
Ja tu porównuje działanie Cyberpunka na najwydajniejszych karta na tle innych gier, które wyglądają podobnie a nawet lepiej, rozumiesz ? A ty mi tu jeszcze z jakimiś DLSSami wyjeżdżasz. Nawet Valhalla od Ubisoftu działa o niebo lepiej. Więc nie pitol, że tylko wersje konsolowe mają problemy.
Fabułą twórcy nie zawiedli, gra warta zagrania, choć zagrać drugi raz zamierzam dopiero najszybciej za pół roku, może za rok albo nawet dwa gdy dadzą już naprawdę porządne poprawki. Jako że łatwiej się narzeka, to dorzucę i od siebie bugi jakie napotkałam na swojej drodze oraz rzeczy które niezbyt mi się spodobały:
- znikające przedmioty lub takie które lubią żyć swoim życiem
- samochody które teksturami wjeżdżały na siebie
- ruszające się trupy
- często wylewająca się krew miała "zajawki" na to czy jest widoczna czy nie, migotała i w jednej chwili była widoczna a po ułamku sekundy znikała
- NPCe rozmawiały bez ruchu ust
- sztuczna inteligencja praktycznie nie istnieje w tej grze
- przeciwnicy są dość lekko mówiąc ułomni
- dla speedrunerów może to być plus ale dużą część misji można przejść bez męczenia się z wrogami, tzn pobiec szybko do celu, zrobić co trzeba a przeciwnicy w międzyczasie dostają zamrożenia mózgu i nic nie robią, po czym szybko wrócić do miejsca startowego tracąc może ze 20% HP, grałam na normalnym więc może na wyższych poziomach tak to nie wygląda
- animacje upadających trupów za każdym cholernym razem wyglądają tak samo, dostają śmiertelną kulkę i rozkładają ręce na boki po czym lecą na ziemię twarzą przed siebie
- w misji gdzie trzeba było spotkać się z kimś w knajpie bardziej skupiałam się na tym co się działo w tle, gościu jadł burgera tylko machając głową w przód i tył, a zadaniem kelnerki było podejść do tego typka że niby przyjmuje zamówienie, zrobić kółko i wrócić ponownie do niego i tak jakieś 4 czy 5 razy. Niby to nie jest jakiś nie wiadomo jaki błąd, ale jakoś tak kuło mnie to po oczach
- jak na taki otwarty świat niby tętniący życiem, w ogóle się nie wczułam, tzn widoki były bardzo ładne i lubiłam sobie pojeździć po mieście czy stanąć w miejscu i poprzyglądać się całej tej strukturze, ale NPCe, te całe gangi czy akcje policyjne, były bardzo sztywne, tak samo losowość modeli postaci czy pojazdów, zbyt często trafiałam na te same samochody koło siebie czy ludzi którzy wyglądali tak samo
- także system jazdy jest jak dla mnie okropny, sama nawet nie wiem jak go określić, jakby samochód był zbudowany z papieru ale jednocześnie miał z tyłu przyczepiony kamień i nie da się porządnie manewrować, na szczęście jazda motocyklami jest o wiele przyjemniejsza i gdyby nie one, mocno bym się męczyła w tej grze
- jeszcze co do jazdy jednośladem, fizyka spadania potrafi być nieco niezrozumiała, można przelecieć w powietrzu pół miasta zaliczając upadek i nadal siedzieć mocno trzymając się motocykla, ale wystarczy wjechać na wprost w ścianę, nawet nie z dużą prędkością, i V natychmiast spada z motoru
- wysiadka z pojazdu który jedzie sobie 200/h jest komiczne, po prostu wysiadasz i w sumie tyle. Stoisz w miejscu, żadnego turlania się po ziemi, jakbyś po prostu zaparkował samochód i z niego wyszedł a nie wyleciał z pędzącego pojazdu
- dwa razy dostałam telefon, raz od Judy i drugi raz od Wakako i zgubiły one swoje kwestie, nie było ani ruchu ust ani pokazanego tekstu, po prostu była cisza przez kilkanaście sekund a V nagle odpowiadał/a na to co one powiedziały
- w trakcie wykonywania misji, dwa razy przeciwnicy stwierdzili że mają wszystko gdzieś i w ogóle mnie nie atakowali, ani nie chodzili za mną, ani nie strzelali, ja również nie mogłam nic im zrobić
- raz jeden zmuszona byłam wczytać safe jakoś na początku gry gdzie musiałam zdobyć kartę dostępu żeby aktywować windę która znajdować się miała u jakiegoś komendanta, a nie miał on jej przy sobie, po wczytaniu zapisu gry i zabiciu go na nowo, można było ją od niego zabrać
- klasyczny wyrzut w powietrze, raz się zderzyłam z innym samochodem i po chwili składałam wizytę w kosmosie
- fizyka wody tutaj prawie nie istnieje
- fakt że w trakcie gry nie można w ogóle zmienić wyglądu postaci jest nieco smutny, żadnego tatuażysty, żadnego fryzjera, można sobie zmienić jedynie ubrania
- ogólnie fabuła mogłaby być nieco dłuższa. Większość graczy pewnie zdecyduje się na zagranie ponownie co wydłuży zabawę, ale jednak sam główny wątek leci zbyt szybko i takie dodatkowe 10h czy chociaż 5h, moim zdaniem dużo by zmieniły
- co do trybu pierwszoosobowego, jest on specyficzny i choć sama lubię go jedynie w strzelankach, to da się przejść Cyberpunka "nie męcząc się" przy tym. Nie mniej jakby istniała opcja włączenia trybu trzeciej osoby, skorzystałabym zapewne chętnie. Chodzi o to że swoją postać widzi się za mało, praktycznie tylko w lustrze a jak dla mnie fajnie byłoby móc ją zobaczyć częściej, chociażby w jakichś przerywnikach. Ale to już kwestia względna.
Ogólnie jak mówiłam, mam ochotę zagrać w to drugi raz ale dopiero w momencie jak już bugi będą załatwione i będzie to zupełnie nowa gra. Da się przejść rozgrywkę bez większych komplikacji czy zwracania uwagi na błędy, ale jak na grę za 200zł i 7 latach produkcji a szczególnie po tym całym hype jaki krążył wokół tego tytułu, czuję się nieco zawiedziona.
spoiler start
Ale jedna rzecz bardzo mnie ucieszyła, że końcówka fabularna klimatem przypominała najbardziej zwiastun ten pierwszy, który przyszło nam ujrzeć w 2013 roku. Smutny i przytłaczający. Wszystkie nowsze trailery (poza może "Official Launch Trailer — V"), sprawiały że byłam mniej chętna i bardziej sceptyczna do tej gry.
spoiler stop
Ja jak tylko skończyłem po 50 godzinach od razu zacząłem drugi raz. Mam to szczęście, że u mnie działa cacy a glitche i błędy są tak niewielkie, że mi nie przeszkadzają. A zagrać drugi raz to nawet wręcz konieczność. Większość misji ma kilka zakończeń. Jacki, Barry itd. Aż się zdziwiłem jak gigantyczne są to różnice.
Dobra, już mam pewność, że szybko nie kupię nawet jak naprawią 100% bugów. Nienawidzę nieinterakrywnych wydmuszek, w których poza misjami nie ma co robić. Zero jakiegoś fajnej interakcji ze światem jak w poczciwym GTA. Zero roleplayu. Nie można iść do baru czy na dyskotekę, nie ma restauracji, nie można się napić, nie można usiąść, pograć w minigry. NIC! Miasto to wielka wydmuszka, gdzie możesz tylko robić misję za misją. To już sobie wolę przejść po raz kolejny Fallouta 4. Tam przynajmniej czułem, że moja postać żyje z tym światem. To już we Wiedźminie byłem zdania, że za mało interakcji ze światem jest w grze. Maneater bardziej bawi między misjami niż Cyberpunk.
Ktoś coś wcześniej mówił i wrzucaniu swoich V. Ja jedynie tą kurtałe zostawiam i ulepszam a resztę zmieniam jak znajdę
Oceny na razie nie wystawiam, po 40h zostało kilka misji do końca.
edit. ss się nie wrzucił
Pytanko - chyba nie dostałem misji "Chippin' In" od Rogue, a jestem już przy końcu gry. A chce zrobić wszystkie questy Johnnego. To normalne? Musze coś zrobić czy jak?
edit. dobra, w końcu poszukałem, że dostane to misje po wykonaniu "Tapeworm", której chyba jeszcze nie robiłem.
Czyli jak zwykle, lepiej poczekać i kupić spatchowaną wersję GOTY z pełnym wsparciem modów i DLC, za rok w cenie 80zł. W sumie to nawet zabawne, jak bardzo co niektórzy muszą mieć beta podstawkę w dniu premiery za 220zł a później gra ląduje w kącie ;-)
Jeśli ktoś wacha się z zakupem Cyberpunka posiadając GTX 970 i sądząc, że będzie tragedia jeśli chodzi o wygląd i wydajność to wcale nie jest tak źle, jak to widać w filmikach na youtubie. Troszkę pokombinowałem i jest lepiej niż znośnie. Więc tak: Po pierwsze, wszystko na nisko, łącznie z ruchem ulicznym. Na wysoko dałem tylko tekstury, lustra i szczegóły. Po drugie trzeba zjechać do rozdzielczości 1600/900. Rozmycie jakie ona powoduje wyostrzyłem za pomocą pakietu "Reshade" i filtra "Luna Sharpen". Co prawda wyostrzyć można grę również za pomocą sterownika nvidia, jednak "Luna Sharpen" daje o niebo lepszy efekt. Do tego zastosowałem fix naprawiający alokację pamięci w grze, instrukcję macie tutaj: https://www.game-debate.com/news/29989/cyberpunk-2077-new-memory-pool-performance-fix-we-test-to-find-out-if-it-does-improve-fps
Efekt finalny macie na filmiku. Kto się boi Cyberpunka ze względu na słaby sprzęt już nie musi tego robić. Gra śmiga zacnie i wygląda dobrze :)
https://www.youtube.com/watch?v=7P-Gs6-9SIg&feature=youtu.be&ab_channel=omosquito
Kupiłem XXS w dniu premiery, gram w Cyberpunka na tej konsoli od tygodnia i bardzo mi się ta gra podoba. Jeżeli chodzi o grafikę to są lokacje, które potrafią zachwycić, jeden raz widziałem błędy w wyświetlanej grafice.
Jak dla mnie gra jest super.
Na bank dużo wycięli, ale mi się podoba tak jak jest. Większość misji pobocznych ma kilka zakończeń w zależności od wyborów. Przechodzę drugi raz i wybieram teraz alternatywnie do tego co wybrałem za pierwszym razem i jestem w szoku jak mocno mogą się różnić poszczególne zakończenia.
Napewno wycięli, ten cały filmik po wykroczeniu do Night City to lekkie nieporozumienie tym bardziej, że na nim widać jak np. wykonujemy robotę dla Padre, a potem w grze jest sytuacja, że musimy się mu przedstawiać. Ogólnie po tym filmiku z dupy pojawiają się postacie, z którymi niby się znamy, ale my jako gracze pierwszy raz na oczy ich widzimy. CP2077 to naprawdę niedokończona gra i to pod każdym względem. Może za jakieś 2 lata wyjdzie Edycja Rozszerzona i będzie tym czym miało być na początku.
Coś w tym chyba jest :( Bo wiele postaci nic mi nie mówi a postać jakby miała z nimi wspaniały kontakt wcześniej.
Do tego aż się prosiło by
spoiler start
misji z Jackim było tam więcej bo to fenomenalna postać
spoiler stop
Przeraża mnie ślepota niektórych ,albo bronicie gry bo poszła kasa na karty albo ze to wielki CDPR.Gra ewidentnie pisana na kolanie a przynajmniej częś gry.Mam zabić kobite,ta daje mi łapówkę by jej nie kilim,zgadzam sie pod warunkiem że fixer się nie dowie,wychodzę od kobietki i juz fon od fixera a ten wszystko wie,gdzie tu ład,skład???Otwarty świat???Nic bardziej mylnego,środek miasta chcę wejść na rury i bach prąd,śmierć bo opuściłem teren gry,przebic przez pole w środku dzielnicy by nadłożyć drogi to samo,trup na amen.Mogą połatać błędy,poprawić AI przeciwników,dodać budki z piwem ale tu trzeba misje popoprawiać ,Gra wciąga ale to żaden next gen,żadna rewolucja,tu nie ma praktycznie nic czego bym nie widział w innych grach.Tylko grafika na pewno no i szybkość wczytywania gry,gdy odpalamy i przy korzystaniu z teleportów tu jest mistrzostwo i pierwsza liga.
Właśnie opisałeś to o czym kiedyś wspominałem. Jesteś idealnym przykładem osoby, która szuka na siłę błędów. Jak Ci się nie podoba to po co grasz? Masz kanał na youtubie nabijający wyświetlenia glichami z Cyberpunka czy co? Nie kumam, nikomu się nie podoba a każdy gra i gra i gra. Taka trochę hipokryzja.
Mylisz pojęcia,to nie są błędy techniczne tylko zle napisanej gry.Nie szukam na siłę tylko gram i widze,opisuje co mi nie pasuje a co dobre wychwalam.Może sam nie graj jak tylko na grafikę lecisz i Szreka pooglądaj.Mi nie przeszkaza że ktoś przez sciane przechodzi,latające samochody.Są ewidentnie zle misje napisane.
My po prostu gramy w jakieś 2 różne gry. Chyba sobie jeszcze raz sprawdzę, czy aby moja na pewno nazywa się Cyberpunk. Są błędy, nie da się ukryć. Nie jest to gra 10/10 tego również nie da się ukryć. Grafika dla mnie ma drugorzędne znaczenie. Dla mnie gra jest bardzo dobra i tyle. A że są bugi, no cóż... Mam je gdzieś, nie przeszkadzają mi one w niczym, bawię się świetnie.
Mam zlecenie wykonać "PO CICHU" wybijam wszystkich z broni bez tłumika,a fixer mi gratuluje swietnie wykonanego zlecenia,bug czy zle napisana misja?
A co za różnica jak wykonasz. Możesz po cichu, możesz głośno. Wolna droga. Ot po prostu nazwa misji.
Różnica w budowie klimatu gry,to tak ciężko pojąc?Nie wczuwasz się w grę,robisz po łebkach?Nie mam nic przeciw by robić dowolnie zadań tylko jest różnica "po cichu" a "najlepiej po cichu" bo i takie są zlecenia.Gdybym chciał pojezdzić samochodem to bym kupuił jakies wyscigi,poglądać ładne widoczki to odpale film,od RPG wymagam.
Dzisiaj mialem zajebisty BUG :D mialem misje gdzie musialem wejsc do malego budynku przez okno zeby wlaczyc generator pradu no i gdy zaczelem wchodzic to mnie raptem wyjebalo w pizdu 400m od okna xD takiego speedruna do tylu dostal V ze nawet Defrag od Quake'a by sie powstydzil ze tak nie mozna xD a jezeli chodzi o ocene to poki co dam wymuszone "5" bo gra ma potencjal i zajebisty klimat, jak wszystko naprawia i bedzie hulac jak nalezy to bedzie wieksza ocena ;)
Po około 30h.
Klimatem i fabułą jest to bardzo dobra gra i właściwie tylko to jest w niej coś warte.
Muzyka ciężko powiedzieć z GTA była lepsza nie do końca tu są moje klimaty.
Polski dubbing jest ok no może poza samym męskim V którego głos nie do końca mi do gustu przypadł kojarzy mi się jak bym tego aktora już w 3 - 4 grach słyszał co nie jest dobre dla głównej postaci, za to Jony i inni ma świetny głos.
Natomiast mechanicznie dla mnie jest to słaba gra :
- wymuszane skradanie się i loot shooter w którym dmg zależy od lvlu broni to bardzo kiepskie połączenie by kogoś zabić po cichu trzeba mu pół magazynka w głowę wpakować ( z tłumikiem ulepszonym oczywiście ) co zwykle się nie udaje, a jak nawet się udaje to działa krótko bo po chwili broń jest już za słaba. Żebym nie musiał nigdy więcej w takie coś grać, w divisionie czy borderlandsie to przynajmniej nikt nie każe mi się skradać po prostu wchodzi się jak rambo i jest spoko. W FC New dawn ubi też jakoś z tego wybrnęli bo head shooty zabijały 1 kulą większość wrogów to się skradać dało w miarę normalnie.
- odzywki postaci towarzyszących w misjach są bez sensu i z czasem drażnią np. zaraz nas wykryją kilkukrotnie
- gierka robi początkowo średnie wrażenie pod względem questów pobocznych z czasem jak już się ich trochę uzbiera to solidnie one się prezentują tylko początkowo trochę niesmak taką lipą banalną oznaczoną do tego jako średnie przez co od początku tego nie robiłem a potem to zapychacz
- ten cały świat wydaje się strasznie sztuczny i byle jak wykonany od pieszych pojawiających się znikąd i nagle znikających po jeżdżące samochody i tak samo znikające i pojawiające się jak duchy, w oddali widzę masę samochodów korek niemal a na drodze pustki :D każde GTA nawet te klasyczne są od tego lepsze pod względem życia miasta
- w misjach gdy nie prowadzimy pojazdu tylko steruje nim NPC to wygląda nie naturalnie jak AI prowadzi te animacje skrętów czy parkowanie widać że to jest nie skończone
- cywile co przechodzą niemal przez postać gracza jakby był duchem
- policja co się respi niemal na graczu w nieskończoność ilu bym nie wybił to się zrespi za chwile 2x tyle partactwo!! ( tak miałem w jakiejś misji )
- hakowanie mnie nie leży już gierki z przewodami w watch dogs są postokroć lepsze niż te cyferki tutaj, psuje to klimat bo się człowiek od akcji odrywa
- sklepiki z bronią ciekawi mnie po co to jest, po 30h gry prócz komponentów/schematów nic tam nie kupiłem z gotowych broni bo albo było dziadowskie albo za drogie i ogólnie już skrafcić samemu się bardziej opłaca broń czy amunicję
- jednej misji pobocznej nie mogłem w ogóle ukończyć bo pani stanęła sobie na fotelu i nie było interakcji z nią nic nie pomogło nawet wczytanie
- w innej misji było śledztwo i trzeba było przejść do kolejnego braindancu i się klawisz nie pojawiał w podpowiedziach którym trzeba było to zrobić ( wszystkie inne były normalnie ) musiałem wczytać grę za drugim razem poszło że to X
- w kolejnej misji wszedłem do jakiegoś obozu wywiązała się ostra strzelanina po wyczyszczeniu większości wychodzę z za osłony i coś do mnie strzela po sporej chwili ( nie mogłem ich przez lunetę snajperską znaleźć ) okazało się że 2 wrogów strzelało jeden przez drzwi zamknięte drugi przez chyba jakiś kontener i co gorsze trafiali
- tu można wymieniać bugi non stop to jest wydane w wersji alfa niestety a ponoć na PC jest najlepiej dopracowane. Konsole zeszłej generacji to potraktowano jak port bez jakiejkolwiek optymalizacji czy dopracowania tam to nawet alfą tego nazwać nie można
- marketingowe kłamstwa dotyczące wspaniałości tej gry które się słyszy od 2 - 3 miesięcy tfu
Dla mnie dobra gra to nie tylko fabuła i dobrze pomyślane misje co na pewno ta gra posiada ale przede wszystkim tego wykonanie ! Nie może w dobrej grze tak być bym ja się zastanawiał czy za chwile mi się gra na jakimś queście nie zgliczuje.
Jak na tak ogromny budżet i tyle lat pracy wielu ludzi to to bardzo bardzo średnio im wyszło.
Ode mnie na tydzień po premierze więcej jak 6.0 nie dostanie bo te bugi/niedopracowanie chyba każdemu psują odbiór gry.
Da się grać tylko jak ja tą grę zapamiętam po takim ukończeniu a no tak jaka jest ode mnie ocena.
REDzi kopnijcie waszego prezesa oraz zarząd w żyć i zróbcie dodatki dobrze bym mógł spokojnie powiedzieć że jak twórcy NMS wyszliście z tego z twarzą.
- Gdzie tu masz wymuszone skradanie się? Nie wiem czy któraś misja zmuszała gracza do takiego podejścia, zwykle jest to opcjonalne. Ja przez wiele misji przechodziłem w rambo style. A dmg zależy od lvl broni i lvl postaci, bo to jest gra RPG, a nie gra akcji. Jak ktoś chce się bawić w ciche zabijanie, to musi iść w hakowanie i skradanie w rozwoju i nie będzie miał wtedy żadnych problemów.
- Tak, niestety GTA jest lepsze pod względem życia i symulacji miasta, ale to w Cyberpunku miasto na pierwszy rzut oka wydaje się żywsze, bo pałęta się po nim o wiele więcej NPC (na PC oczywiście). No i w GTA, przechodnie oraz pojazdy też znikają i się pojawiają, wystarczy obrócić kamerę i w GTA też funkcjonowało coś takiego, że z daleka wydawało się, że na ulicach jest masa samochodów, a jak się zbliżyło to już ich tak dużo nie było. Ja w Cyberpunku miewałem czasami całkiem spory ruch na drogach.
- Odnośnie animacji pojazdów kiedy prowadzi NPC, to tak, strasznie sztucznie to wygląda, jakby samochód jechał po szynach.
- Z policją też się zgadzam, niestety słabo to zrobili.
- hakowanie jest raczej proste i przyjemne, parę sekund i po sprawie, nie widzę tutaj nic strasznego.
- ze sklepami z bronią mam podobnie, bo też tam nic nie kupowałem, poza amunicją na początku gry.
- co do bugów to ja akurat miałem ich dosyć mało, a taki irytujących czy psujących rozgrywkę to nawet bardzo mało.
- co do marketingu czy nawet wywiadów, których kiedyś słuchałem, to niestety prawda, że w nich deweloperzy wypowiadali się w barwniejszy sposób na temat niektórych aspektów tej gry, przez co człowiek się trochę mocniej rozczarował.
Jak dla mnie Cyberpunk to dobra gra, taka co najmniej 7/10, ale do wybitności daleka droga.
"Gdzie tu masz wymuszone skradanie się?" - niestety dialogi w misjach mnie co chwile namawiają by nie zostać wykrytym :(
Sama gra do tego nie zmusza ale dialogi i owszem. Przecie nie wypada iść jak rambo gdy co chwile słyszę tylko uważaj by nie zostać zauważonym albo zróbmy to po cichu ( to nie są dosłowne cytaty bo ich już nie pamiętam ale coś w tym guście )
W GTA nigdy mi pojazdy czy przechodnie na oczach przede mną nie znikali i nie respili się na środku ekranu blisko nawet w klasycznych GTA za mną i owszem ale nigdy przede mną. W nowszych GTA to nawet można się wrócić i widać że pojazd nie zniknął i stoi w korku czy jedzie.
Hakowanie to kwestia gustu i owszem jest proste tylko dla mnie jest zbyt toporne do tej gry po prostu czuję że to zapychacz.
Gdyby nie marketing który reklamował tą grę jako 15/10 i ukończoną perełkę to masz rację 7/10 by było ale że rozczarowanie jest większe to więcej jak 6.0 nie mogłem dać.
Gdzie tu masz wymuszone skradanie się
sporo misji pobocznych nastawionych jest na brka wykrycia.
W misji z Panam również nas opieprza, gdy ktoś nas zauważy.
I nie zgodzę się, że jak się chce iść w stealth, to gra na to pozwala. Nie zawsze.
- wymuszane skradanie się i loot shooter w którym dmg zależy od lvlu broni to bardzo kiepskie połączenie by kogoś zabić po cichu trzeba mu pół magazynka w głowę wpakować ( z tłumikiem ulepszonym oczywiście ) co zwykle się nie udaje, a jak nawet się udaje to działa krótko bo po chwili broń jest już za słaba.
Też mam koło 30h - pistoletem z tłumikiem ściągam wszystko na strzał w głowę. U bossów ściągam 50-70% hp pierwszym strzałem z ukrycia. Gram na trudnym poziomie.
- odzywki postaci towarzyszących w misjach są bez sensu i z czasem drażnią np. zaraz nas wykryją kilkukrotnie
Dla mnie te odzywki dodają klimatu, nigdy nie spotkałem się aby ktoś powtarzał kwestię.
Sklepiki z bronią ciekawi mnie po co to jest, po 30h gry prócz komponentów/schematów nic tam nie kupiłem z gotowych broni bo albo było dziadowskie albo za drogie i ogólnie już skrafcić samemu się bardziej opłaca broń czy amunicję
Po to aby kupować legendarne bronie z dobrymi pasywkami i mody do broni. Teraz wiem czemu dalej masz gąbki na pociski jako przeciwników.
Z resztą twojego postu się zgadzam. Mi ta drętwość świata akurat nie przeszkadza, ale nie da się ukryć, że po dłuższym obcowaniu z grą widać, że świat to makieta.
A wy co krytykujecie grę, długo jeszcze będziecie to robić ? Bo to i tak nic nie da że ktoś tu swoje żale wylewa cały czas. Dałeś swoją opinie, swoje nie zadowolenie, miałeś do tego prawo, ale żeby wchodzić tu codziennie jeden z drugim i dalej jechać Cyberpunka ? Gra została wydana, a że w takiej formie a nie innej to co my mamy poradzić. Nikt tego nie zmieni, nic z tym nikt nie zrobi na te chwile, akceptujesz to albo nie i do widzenia. Trzeba tygodni, jak nie miesięcy żeby gra była doprowadzona do kultury. Pomimo wszystkich tych wad nie którzy jakoś mogą się świetnie bawić i czerpać przyjemność z tego tytułu. U mnie gra roku ! Do zobaczenia w Night City.
Chyba 2021 bo jeśli tak ma działać gra roku 2020 to boje się pomyśleć co będzie za rok.
Ale tu nikt nie mówi nikomu że ma przestać dobrze się bawić. Po prostu, są osoby którym gra się nie podoba (nie tylko ze względu na błędy) i są osoby którym się podoba. Każdy może wyrażać swoją opinię jak tylko chce.
"akceptujesz to albo nie i do widzenia"
No właśnie skoro nie akceptujesz opinii, innych graczy to ich nie czytaj i do widzenia:)
CYBERPUNK 2077 TO GRA TAK ZAJEFAJNA ŻE AŻ IDEALNA!!! TO REWOLUCJA!!! Żadne wasze wypociny krytykujące nic nie zmienią!!! wy trolejbusy!!! Gram w nią i jestem cały czas w szoku... jaka immersja!!! Ta gra wyznacza nowy poziom o standardzie nie zapominając...
/s
Nie rozumie, nie potrafią zrozumieć i nawet nie chce. Mam wrażenie że to jakiś sabotaż, zmowa jakaś na tą grę. Chyba że ja jestem w złotym czepku urodzony i mam takie szczęścia. Gram i nie wiem o co chodzi z tym hejtem. Żadnych tragicznych błędów nie doświadczyłem, owszem raz mi się gra zawiesiła, jak jackie umierał to podczas wyciągania chipu to pistolet mu przenikał przez głowę i już tam został, co wygladało dosyć komicznie podczas sceny jego zgonu. Reszta to jakieś sporadyczne pierdoły które nie mają wpływu na rozgrywkę. W takim np. Metro exodus czy władca pierścieni bitwa na północy miałem błędy które uniemożliwiły mi dalszą rozgrywkę i musiałem zaczynać od początku. Tu nic takiego nie ma miejsca. To jest chyba jakaś moda na hejtowanie tej gry, bo inaczej tego nie potrafią wytłumaczyć. Według mnie kawał konkretnego szpila i jedna z lepszych gier w jakie grałem w tym roku. Osobiście jestem dumny że mamy takie studio jak cd projekt red, także dziękuję i warto było czekać.
Kurde już się nieda. Sory, niepomyślałem.
Nad zabezpieczeniem też się nie napracowali, gra złamana po jednym dniu??
O jakich DRM mówisz co mieli łamać? ona nie ma ich wcale. Na steam mam grę a mogę zamknąć steam całkowicie proces i z exe grę odpalić bez włączania steam ( steam nie wystartuje a gra tak ).
Nie wymaga żadnego logowania choć można to zrobić dobrowolnie.
Tu muszę przyznać że wzór dla innych jak to powinno wyglądać.
No i super 28 godzin gry za mną, nie mogę wziąć żadnej misji, a powód jest taki, że dzwoni do mnie Panam za każdym razem kiedy próbuje zrobić jakąś misję. A co najlepsze dzwoni i nic nie mówi i chu* 30 godzin gry poszło się je***... Próbowałem wczytywać grę i nic to nie daje, zabijałem swoją postać celowo to samo, od razu połączenie od niej ,a ona nic nie mówi... tylko pokazany jest portret z nią przy połączeniu. Wstawiam wam 3 obrazki.
Niestety nie zamierzam od nowa przechodzić tej gry w tym momencie, choć dobrze ją poznałem i mógłbym to zrobić. Specjalnie nie robiłem misji z głównej fabuły, miałem dopiero 60%. No szlag by to trafił, bo naprawdę się wkręciłem w tą grę jak żadną inną od czasu premiery GTA 5 na PC...
Dla porównania AC: Odyssey mam od premiery, a mam zrobione w ciągu tych 2 lat 22 godziny, a tu w ciągu tygodnia prawie 30...
No oby to pomogło, bo naprawdę gra potrafi pochłonąć czas... Dziś niestety już starczy, bo pewnie musiałbym zrobić od nowa tą samą misję, a łeb mi dziś pęka. Kurde naprawdę jestem w szoku, że dzisiaj spędziłem przy tej grze z 6-7 godzin coś musi być na rzeczy.
Ja po każdej misji robię nowy zapis. A w czasie misji lub podczas swobodnej gry quick save. Polecam ten sposób.
Nawet jak coś się sknoci nie ma szans stracić całości no chyba że gra mnie czymś zaskoczy co w sumie nie jest wykluczone.
Tylko w tym wątku mogłem się dowiedzieć, że jestem płatnym trollem CDPR bo gra mi się nieziemsko podobai świetnie działa na moim pc.
Osoby, które nie grały i się udzielają tu są za to legitne. jajka :D
Każdy kto nie dał oceny 10\10 to hejter który nie grał, lub grał na tosterze. Ta gra jest tak cudowna, że z wrażenia NPC latają w powietrzu.
Mnie nie obchodzą oceny i zdanie innych. Mam swoje.
Nawet nie umiesz podbić z kontrargumentami bo ich nie masz.
Też bym nie wykluczał tego że nim jesteś :D Dużo czasu spędzasz na tym forum zamiast grać jak na "nieziemsko podoba"cą się grę.
https://www.reddit.com/r/cyberpunkgame/comments/keed1m/jumping_out_of_the_car_at_211_mph/
Zajebista gra 10/10 lol
https://www.reddit.com/r/cyberpunkgame/comments/keexg5/cyberpunk_the_musical/
10/10
o to jest też dobre: https://www.reddit.com/r/cyberpunkgame/comments/keqe66/the_most_insane_thing_that_happened_to_me_in_my/
generalnie fajnie wejść sobie codziennie na reddita cyberpunka, bo takiej beki to wątpię czy kiedykolwiek będzie można jeszcze doświadczyć przy innej grze
https://www.youtube.com/watch?v=zbc7--b3vsI
Uważam, że to jedna z najcenniejszych opinii w sieci na temat.
Nie oglądałem więc nie wiem czy pozytywna czy negatywna ale czy wy nie macie własnego zdania? Na codzień tez za was jutuberzy myślą? Technologia powinna była się zatrzymać na etapie kaset VHS i super nintendo.
Mam własne zdanie, ale gość serio dobrze prawi. Ogólnie coraz częściej go oglądam. Fajnie prowadzi ten kanał.
Dobrze gada, polać mu... zarząd powinien sam podać się do dymisji, co nie zmienia faktu że w tej grze prócz bugów (fatalnego stanu wersji konsolowej) kuleje w zasadzie tylko AI tłumów i system policji (plus ewentualnie odblokować interakcje w barach i klubach, które mamy dostępne w misjach) i to powinno zostać naprawione w najbliższym czasie, a mamy świetną grę.
Całkiem spoko. Pośmiałem się trochę to pora wracać do gry. Oby tylko się nie zbugowała za bardzo :)
WOW! Brawa dla Redów za:
(1) ambicję i nowe pomysły
(2) duży wyczyn, aby w kilka dni pogrzebać reputację budowaną latami
Z czym mi się kojarzy Cyberpunk 2077? Papka, lewitujące NPCe, samochody przejeżdżające przez ściany, sztuczne penisy (przepraszam). Jakość jednak ma znaczenie.
Na mieście wszędzie widzę reklamy: gra na PC PS4 XBOX One | podtytuł: można też uruchomić na PS5 i XBOX X. Naprawdę?
Wstyd Redzi. Oglądam zagraniczne serwisy po Waszym wyczynie i wstydzę się. Tak jak rozsławiliście Polskę Wiedźminem, tak teraz rozpowszechniliście wszędzie głupi stereotyp Polaczka Cwaniaczka. Niestety.
Dziękuję bardzo za Waszą produkcję. Nie będę dalej grał. Wartości i standardy mają jednak jakieś znaczenie. Jak się Wam wydaje, że napompujecie hype, zgarniecie moją kasę, zrobicie wynik finansowy, zapodacie bubla, potem "przeprosicie", załatacie i jakoś to będzie, to się grubo mylicie. Bye bye and good luck. Z oszustami nie pracujemy.
Dla braci gamingowej w Polsce polecam obok swoich mocnych maszyn nowej generacji postawić sobie niezawodne Nintendo. Tu robienie w konia swoich fanów, bugi / beta testy po premierze, prowizorka i łatanie gry na kolanie są nie do pomyślenia. Zawsze dostaję dopracowany produkt, wkładam grę i gram, i banan nie znika mi z ust.
Przesadzasz. Widać niecierpliwy jesteś jak diabli. Sam od dziecka uwielbiam Nintendo. Ale nie trzeba zaraz ostro obsmarowywać CP. Wiesz. tam też są ludzie, są tam też "nadludzie" i oni zawiedli, nie Ci pierwsi.
Szkoda że nie jestem z tych co mają taką silną wolę jak TY :)
Odpuściłem tak WD legiona czekając na optymalizację no ale Cyberpunk ma chociaż fabułę i klimat na poziomie to ciężko tak zrobić a też powinienem nie grać dla zasady niestety tak nie potrafię i będę się męczył z tymi gliczami/bugami aż ukończę.
Macie rację. Wiadomo, że za jakiś czas wrócę i zagram. Miejmy nadzieję, że będziemy to wspominać jako bóle rodzenia nowej jakości w gamingu. Pozdrowienia i szacun dla devów z CDPR. Nie mogę tego samego powiedzieć do execów (i QA?). Osoba, która zadecydowała, że puszczamy to na rynek doskonale znając stan musi się zastanowić nad swoim miejscem w branży. Wybacza się błędy, bugi, delaye, ale nie umyślne wprowadzanie w błąd. To jest ta granica.
Na Zeldę BotW (Nintendo, i wiem to inna bajka) też czekałem latami i jak w końcu wyszła to 10/10, rozwaliła horyzonty i wsiąkło 400 godzin życia bez jednego bugu. Czekam teraz na BotW2, staje Eiji Aonuma i mówi: drodzy przyjaciele, dajcie nam czas, musimy jeszcze trochę popracować, abyście byli w pełni zadowoleni, ale w międzyczasie, aby Wam się nie nudziło niespodzianka Hyrule Warriors: Age of Calamity. Jest WOW i 100h czystego funu bez błędu. I wiem, że jak dostanę BotW2 to włączę i znowu wsiąknę bez zgrzytania zębami. Stąd te przyzwyczajenia.
Jestem gdzieś w połowie 2 aktu i odpuszczam sobie tą grę.
Po końcowym Heiście z 1 aktu wszystko się rozlazło i fabuła kompletnie siadła. Jedyne co mi się podobało to ta genialna misja
spoiler start
z Judy związana z poszukiwaniem i odbiciem Evelyn
spoiler stop
, to było naprawdę świetnie zrobione. Cały ten motyw z Silverhandem w ogóle mnie nie wkręcił. Na początku było wiadomo WOW Keanu Reeves i te sprawy ale potem cały ten wątek całkiem gdzieś przepadł w morzu innych.
Miasto jest piękne, ale zbyt duże i zbyt martwe by na dłuższą metę nie zaczęło Cię to wkur... Nigdzie wejść, do nikogo zagadać, zero interakcji z kimkolwiek, tylko jedziesz pół mapy od punktu A do B by ruszyć fabułę. Czułem się tu momentami jak w Dragon Age Inkwizycji. I nawet znajdźki są takie same - tam było znajdź 10 kwiatków i 20 skór, a tutaj zeskanuj 20 obrazów i unieruchom 10 taksówek. Well done.
Ekran główny to jeden wielki syf. Ciągle jestem zasypywany jakimiś duperelami, że ktoś mi chce sprzedać jakiś samochód czy jakiś motor, co rusz jakiś fixer do mnie dzwoni oferując "zadania" które w 95% przypadków oznaczają idź zabij idź przynieś idź ukradnij. Do tego jakiś durny tekst Silverhanda o frajerach ciągle wisi na ekranie i nie chce zniknąć.
Walka ? Bierzcie cokolwiek tylko nie hakera. Po 25h grania przestaje już człowieka bawić stanie w miejscu i hakowanie wszystkiego i wszystkich, ładowanie demonów aż się wszystkich wybije a potem wchodzenie i zbieranie zabawek. AI nie istnieje i kolesie w ogóle nie reagują albo stoją i się czają krzycząc coś bezsensu.
Nie miałem jeszcze ani jednej walki w której musiałbym pomyśleć, zastosować jakąś taktykę obmyślić strategię cokolwiek jak przykładowo w Deus Ex HR gdzie grając Adamem Jensenem i skradając się musiałeś mieć oczy dookoła głowy bo jak będzie alarm to nie ma zmiłuj. Tutaj w którymś momencie z nudów przestałem hakować wparowałem centralnie do magazynu pełnego cyngli... i po 30 sekundach zbierałem loot. Jako haker. To jakaś kpina.
Nie mam pojęcia po co oni w ogóle zrobili kreator postaci z tyloma świetnymi opcjami. Nie mam w ogóle zielonego pojęcia po co dali setki różnych ładnych kolorów ciuszków do wyboru - okulary, czapeczki, sukienki, spodenki, bluzeczki itp itd. skoro nic nigdy z tego nie zobaczysz ? W scenach seksu Cię nie ma, w cutscenkach Cię nie ma - widzisz się jedynie w lustrze - do tego jak włączysz lustro. W sumie mógłbym stworzyć sobie Golluma i założyć mu worek na głowę - jaką różnicę by to zrobiło ? ŻADNEJ.
W demie z 2018. w cutscenkach kilkakrotnie można było zobaczyć swoją postać - tutaj totalnie wszystko wycięto. Zorientowani już na etapie zakończenia tych fatalnych prologów zorientują się że coś jest nie tak, że niektóre postacie rozmawiające z Tobą jak Jackie, T-Bug czy inni odnoszą się do jakichś miejsc i rzeczy o których Ty nic nie wiesz. To kolejna rozwiązana zagadka - prologi zostały poobcinane, ale niestety REDzi nie wycięli odpowiednich dialogów po prologu które by na to wskazywały. Wpadka nr ?.... Otóż oryginalnie mieliśmy znacznie bliżej poznać Jackiego, odwiedzić jego dom, poznać matkę, przejść razem kilka misji by wzmocnić więź co miało zaowocować znacznie większymi emocjami związanymi
spoiler start
ze śmiercią Jackiego
spoiler stop
. Niestety to też wycięto.
Nie mogę się w to wszystko wkręcić. Niby to jest Cyberpunk ale w ogóle nie gra mi to ani klimatem ani atmosferą. W Deus Ex (grałem we wszystkie) ten klimat aż bił z ekranu - miasto, mrok, świetna muza - może wszystko było mniejsze i upakowane ale wciągało na amen, tutaj zaś...
Nie będę się zmuszał do grania więc odpuszczam. Może wrócę do grania za ładnych parę miesięcy jak już to wszystko połatają, pozmieniają, usprawnią, naprawią itd. Liczę też bardzo na moderów którzy tylko czekają na narzędzia żeby zrobić z tą grą to co zrobili z takimi grami jak Wiesiek 3 czy seria Mass Effect - czyli z dobrych gier zrobić świetne, jeśli nie wręcz wybitne. Czas pokaże.
Stawiam że w ramach przeprosin pierwszy duży dodatek a może nawet i coś więcej będzie za darmo / i zmieni się narracja. Teraz ludzie nie widzą tego że:
- kapitalne miasto
- kapitalne postacie
- kapitalne bronie i model strzelania
- kapitalne questy i fabuła
- kapitalnie wykonane pojazdy
- kapitalna grafika i muzyka
Widzą tylko:
- BUGI
Moim zdaniem to że gra wyszła teraz to tylko dobrze bo już jest i ją połatają jakby nie wyszła teraz to może zamiast ją naprawić i szlifować ktoś wpadłby na pomysł a może dołóżmy coś do zawartości. Jestem gdzieś w połowie gry i BOŻE DROGI to jest ARCYDZIEŁO ! A że modne jest hejtowanie i jeszcze modne turbo w Polsce no cóż :)
Zgadzam się z Tobą, ale wiesz... nie mogę się cały czas pozbyć poczucia, że troszkę zostaliśmy przez nich oszukani.
Tyle się mówiło o tym żywym świecie. Tymczasem dopóki zajmujesz się fabułą, dopóty jest to MIAZGA w takiej formie jakiej nie widzieliśmy, ale z chwilą, w której chciałbyś sobie o tak "pobyć" w tym mieście nagle okazuje się, że tam nic nie ma. Aktywności typu mini gry itp. w zasadzie brak, bary nieinteraktywne, metra brak itd.
Wiesz :) ja nie wiem czemu, ale od pierwszych zapowiedzi z gameplayami byłem święcie przekonany, że w tej grze będzie można pojeździć metrem i juz widziałem misje z tym zwiazane. To mógłby być odlot. Hakowanie całych stacji metra itd.
Redzi dali nam de facto liniową grę zamiast tego, co obiecywali. Wybór historii jest w zasadzie pozorny i marginalny, miażdżaca niemal 100% pula wyborów jest tylko pozorna i wpływa TYLKO na linie dialogowe, ale nie na świat gry.
I to co napisałem nie jest hejtem. Ja tę grę po prostu uwielbiam :), ale czuję, że to NIE JEST spełnienie obietnic.
- naprawić AI NPC
- naprawić zachowanie policji
- naprawić bugi i glitche
- uruchomić metro
- uruchomić poboczne dodatkowe aktywności - bary, mini gry jakieś pogadanki z obcymi (niekoniecznie misje, ale marzy mi się czasem coś na wzór czytania dusz w Pillarsach)
- nie tyle naprawić, co dać możliwość wpływania na mechanikę jazdy
- dodać REALNE wybory mające wpływ na świat gry
I tak naprawdę najbardziej brakuje mi tej ostatniej opcji wiesz? :) mam nadzieję, że kiedyś powstanie RPG, które będzie to uwzględniało. Wyobraź to sobie. Masz jakiś budynek, w którym jest szereg misji. Tymczasem wykonujesz taką, która polega na podłożeniu tam bomby - dopinasz swego iiii... no cóż wysadziłeś budynek więc nie wykonasz misji, które dostałbyś od bohaterów z jego wnętrza.
Bardzo ale to bardzo bardzo brakuje mi też realnego systemu reputacji. W BG2 było to wprost genialnie rozwiązane jak drastycznie zmieniał się stosunek NPC do nas zależnie od naszych poczynań.
I powiem tak. Gra mi się cudownie. Sęk w tym, że nie mam w ogóle poczucia, że gram w RPG. Kumasz o co mi chodzi? Nie mma poczucia, że moje decyzje są ISTOTNE dla świata. Są istotne dla mnie, dla liniowej fabuły ale czeog bym nie zrobił i tak znajdę się w tym samym punkcie.
Pamiętasz Wiedźmina 3? Uratowałem demona w drzewie... nie masz pojecia jakiego miałem kaca jak się potem okazało że nieopodal wioska została spalona. Autentycznie czułem, że "zje****" sprawę.
Inaczej rzecz ujmując... ta gra jest TOTALNIE nieodporna na poczynania gracza, które wykraczają poza przewidziany scenariusz...
Zesrają się a nie poprawią.
Ta gra jest praktycznie do napisania od nowa od strony interakcji z otoczeniem, NPCami itd.
Ta gra jest pusta, wielka makieta z ładnymi teksturami. Bugi to najmniejszy problem tej gry.
Wybacz ale ja ani razu nie napisałem o gliczach czy bugach a o zleceniach ktore w większosci są zle napisane.A tak bawie śię świetnie.
Ta gra nie pozwala na swobodę.
W misji z Panam koleś bierze ziomka za zakładnika, ja strzelam mu w głowę, bo nie mam zablokowanego użycia broni, koleś dostaje headshota i nic, przeleciała kula przez jego łeb.
Takie dziadostwa oskryptowane to są w liniówkach typu Uncharted, a nie w RPG.
Coming when ready my ass.
Ogólnie skrypt na skrypcie skryptem pogania.
Jak nie zrobimy czegoś tak jak zaplanowali sobie programiści, to wszystko się zaczyna krzaczyć.
Zacznie ktoś do Ciebie mówić przez komunikator jak jedziecie razem na motorze i postanowisz zejść z motoru?
Wtedy NPC też zsiada z motoru i ciągle słychać jakby mówił przez komunikator.
Strasznie biednie to wygląda.
Niech się po prostu przyznają że od kwietnia wycinali co się dało żeby tylko to jakkolwiek działało.
Niestety, CDP jedną decyzją sprawił, że boję się, iż w Cyberpunku nie znajdę absolutnie niczego dla siebie ;/ Dlaczego? Bo miałem o wiele inne oczekiwania niż reszta graczy.
Bugi? Dzisiaj każda gra je ma. Mniejsze, większe ale są. Można je naprawić. Optymalizację też.
Grafika? Mnie tam wystarczy, żeby była na poziomie Wiedźmina 3 albo nawet Fallouta 4. Nie oczekuję 8k.
Co mnie zatem rozczarowało? Redzi z gry całkowicie usunęli elementy roleplayu. Wychodzi, że Cyberpunk to po prostu akcja jak dużo innych na rynku. Takie open-world Call of Duty albo kolejny Far Cry, tylko z rozdmuchanym hype'm mniej interaktywny i niedopracowany. Nie oczekiwałem, że będzie to gra idź po misję - zabij - idź po misję - zabij i tak w kółko. Fabuła podobno jest mocna, ale to wciąż gra gdzie poza misjami nie ma co robić. Równie dobrze mogli dać same misje bez swobody w mieście. Gra jest o tym, że ciało już nie jest świętością i modyfikuje się je technologiami. Fajnie ale co z tego, jak w grze nawet fryzury zmienić nie można? Co ma mnie przyciągnąć do tej gry? Że tworząc postać mogę zobaczyć jej waginę? To by mnie kręciło w wieku 16 lat a nie 30stu.
Wiecie jakiego gameplayu oczekiwałem? Że będę czuł się związany ze swoją postacią. Że będę czuć jakbym żył w jej skórze. Że będę rano wstawać z łóżka w mieszkaniu, zjem coś, obejrzę się w lustrze a potem telefon po zlecenie. Wsiadam w samochód i jadę wykonać robotę. Akcja, zlecenie wykonane, odbieram zapłatę. Potem idę kupić jakieś fajne ciuchy, zjeść w restauracji, wyskakuje do baru lub dyskoteki, żeby na nerwy wypić szklankę whiskey. Po pijaku sobie sobie tatuaż albo modyfikuje ciało. Wieczorem wracam do mieszkania, oglądam telewizję, z papierosem wyglądam przez okno na miasto nocą i idę spać, bo rano nowa robota i kolejny dzień życia. Oczekiwałem, że będę żył swoją postacią, a tu słyszę, że gameplay tak naprawdę wygląda jak w GTA 3. Tylko misje mają sens, a w gigantycznym, futurystycznym i zgniłym moralnie mieście nie da się nawet usiąść na ławce.
Romanse? Są w grze, ale oczywiście partner postaci służy wyłącznie do przelecenia i można olać.
Mówiąc najprościej - oczekiwałem gameplayu w stylu RDR 2 a nie GTA III. Bugi wybaczam, ale brak roleplayu nie.
Naprawdę chce dać szanse Cyberpunkowi. Ale skoro gra jest tak interaktywna ze światem jak przeciętny Call of Duty, to obawiam się, że gra po prostu nie jest dla mnie :/. No chyba, że się mylę ktoś mnie wyprowadzi z błędu. Po prostu oczekiwałem RPG a słyszę, że wyszła akcja i tylko akcja.
Przed chwilą Alexowi w odpowiedzi na jego ostatni komentarz napisałem coś bardzo podobnego...
Akurat możesz sobie spać w łóżku, czy oglądać tv siedząc na kanapie, przeglądaćnsię w lustrach chyba też, niestety interakcje ze światem poza misjami się praktycznie na tym kończą, co jest po prostu głupie, skoro animacje picia, siadania, jedzenia w grze istnieją...
Zapraszam do mojego komentarza kilka pozycji wyżej.
Sorry, ale wątek romantyczny to akurat Cyberpunk pozamiatał. To, jak wchodzimy w relację z jedną z kobiet w tej grze to ideał. Niepewność, rozmowy na komunikatorze i tak dalej. Coś pięknego, a nie przynieś kwiatki i przeleć. Jeden z lepszych wątków romantycznych w grach od lat, o ile nie najlepszy. Co najlepsze, jest to kilkugodzinny wątek poboczny.
spoiler start
Mowa o wątku z Panam
spoiler stop
Poza tym wątek z wyścigami z
spoiler start
Claire
spoiler stop
, również przyjemny. Kurczę misji rozwiniętych jest od groma, gram 30 godzin (co prawda na 3080), ale świat jak i misje poboczne to majstersztyk. To o czym piszesz świadczy o tym, że za bardzo się po świecie jeszcze nie rozejrzałeś albo opinie na których bazujesz to gracze po 5 godzinach gry :)
Newfolder - Taa, czekałem aż ktoś wyskoczy z Simsami jak "geniusz". Czytać umiesz, kolego? Napisałem jak byk czego oczekiwałem. RPG które możliwościami interakcji dorównuje RDR 2 a nie jest zacofany jak GTA III. W Red 2 można wyluzować i dobrze się bawić między misjami a w Cyberpunk co mi oferuje? Siła gier open-world tkwi w tych drobnych możliwościach interakcji ze światem między misjami. Czy tobie podobały by się takie gry jak Gothic, GTA V, Kingdom Come, Skyrim albo Wiedźmin, gdzie poza misjami nie można robić absolutnie nic? Wątpię.
A wspominane przez Ciebie Simsy z tego co widzę, to oferują większą różnorodność gry niż "arcydzieło 11/10 bo Polacy robili".
Podobały mi się te gry bo sednem tych gier jest przechodzenie misji właśnie. W GTAV czy IV (nie pamiętam) też się dało wyluzować -pójść z kimś na kręgle czy do baru. Ale zrobiłem to raz, uznałem, że nuda i dziękuję. Więc bardzo się cieszę, że w CP2077 nie ma takich trywialnych rzeczy bo dla mnie szkoda na nie czasu - wolę przechodzić misje główne, poboczne itp. Jakby ta gra była zapowiadana jako klon RDR2 to rzeczywiście można by mieć pretensje, że takich bajerów nie ma. No, ale zapowiadano RPG więc po co oczekiwać czegoś co nie jest typowe dla RPGów>??
Każdy ma swój ulubiony sposób grania. Ja akurat w grach rpg lubię się zachowywać jak żywa istota. Iść do karczmy, napić piwa przy stole, pograć w minigry, wczuwac się w rolę. Uważam, że Cyberpunkowi wcale by nie zaszkodziło, gdyby było więcej interaktywnych rzeczy w świecie gry, tym bardziej, że wcale nie byłyby zobowiązujące. I widzę, że nie jestem w tym sam, bo np. W takiej Mafii DE ogromnym zainteresowaniem graczy cieszy się mod dodający pierdółki typu możliwość zapalenia papierosa. Mała rzecz a cieszy.
Między misjami jest co robić, możesz np. pojechać sobie na szybki numerek, popatrzeć na komputerowe cycki. Możesz pomóc policji w wyczyszczeniu miejsca ze zbirów, ale po jakimś czasie robi się to nudne, chociaż na pewno jest to lepsze zajęcie niż pójść do baru z kumplami i oglądać w kółko ten sam filmowy przerywnik. Możesz pojechać do ripperdocka, kupić ciuchy, wziąć udział w wyścigach, nie będę wszystkiego wymieniał, ale trochę tego jest.
Polecam bawić się w różne wszczepy, modyfikacje, różne hacki to daje dużo frajdy jak dla mnie. Ogółem gra nie nudzi, jeżeli nie przeklikujesz dialogów fabularnych, robisz coś z pomyślunkiem (choć ja często od razu wszystko robię z grubej rury, żeby mi się odpalił ten zajebisty soundtrack podczas walki, misja z animalsami kozak) można się wkręcić.
Widziałem an Youtubie osłów właśnie grających w taki sposób, że przeklikują wszystkie dialogi i grają na pałę, to wtedy naprawdę nie można się wczuć w tą grę.
Ja szczerze dawno się nie wkręciłem w żadną grę tak bardzo jak w Cyberpunka, tylko zaznaczę, że nie grałem np w Wiedźmina, RDR2 a są to ponoć gry które warto zagrać, ale miałem przyjemność ogrywać wszystkie nowe AC, gdzie od czasu premiery (czyli jakieś 2 lata) mam zrobione w Odysei 22 godziny, a w Cyberpunku przez tydzień czasu prawie 30 godzin.
Dodam jeszcze, że w ogóle nie jarał mnie nigdy i nie wiedziałem nic wcześniej o tym całym świecie przedstawionym w tej grze, a wsiąknąłem w niego jak gąbka.
crystal1818 - Tobie pierwszemu udało się mnie trochę przekonać ;). Tak jak mówiłem, ja naprawdę chce dać tej grze szansę, tylko boję się, czy nie stwierdzę, że za mało czuje się zżyty z moją postacią. Oceny żadnej narazie nie wstawiłem, tylko dzielę się obawami. A dialogu nigdy nie przeklikuję, nawet jak trwa niemiłosiernie długo. Też uważam za głupotę, żeby przewijać dialogi, a potem marudzić, że nie rozumiem :p.
Odpaliłem sobie przed chwilą ten pierwszy 40 minutowy gameplay sprzed dwóch lat...O matko ile oni wycięli z tej gry pomysłów:
- chodzenie po ścianach
- bullet time (wiem że jest w finalnej wersji ale nie w takiej swobodnej formie w jakiej miał być)
- zaawansowana destrukcja otoczenia
- cutscenki z 3 osoby
- podłączanie się do pokonanych wrogów żeby poznać mapę pomieszczeń
- analizowanie zdobytych przedmiotów w menu
- zupełnie inny system broni Smart
- system uników dużo płynniejszy niż to co obecnie jest w grze
- dużo ładniejsze menu postaci (w ogóle CDP już drugi raz zepsuł coś co było dobre, pierwszy koncept inwentarza Wiedźmina 3 też był dużo ładniejszy niż ten z ostatecznej wersji).
- ubrania miały dawać street cred
- był dodatkowy współczynnik rozwoju (cool?)
Aż się przykro robi.
Jezu Chryste przecież te cutscenki z Twoją postacią wyglądają mega zaebiście. Na jaką cholerę oni to wycięli ????
Bo musieliby uwzględniać w każdej scence wszystkie zmiany implantów itd na całej postaci, a oni ledwo czas mieli żeby grę pociąć do stanu żeby móc ją odpalić i od czasu do czasu działała poprawnie.
A pan by chciał cutsecnki z 3 osoby, dobre.
No i pewnie tekstury ubrań przenikały przez postać tak jak w FPP
Przecież wszczepów w ogóle nie widać na postaci (oprócz ostrzy modliszkowych zdaje się bo widać ślady na rękach wtedy).
Z resztą myślę że akurat zmiany na postaci to najmniejszy problem, tam musiało chodzić o coś innego.
cutscenki z 3 osoby
- spotkałem się z paroma ale rzeczywiście mało tego
analizowanie zdobytych przedmiotów w menu
Było coś jak przeglądanie zawartości przedmiotów które się zdobyło dla npc i jakiś hacking, niektórych ale nie umiałem tego zrobić xD
Są drobne zmiany wynikające z zamontowanych wszczepów ale to bardziej drobna kosmetyka niż jakaś większa ingerencja w wizualia.
Z tego co widzę, to kreator postaci zmieniono na znacznie, znacznie gorszy. Wycięto wybór gotowych postaci, które były naprawdę ładne, sam myślałem, że będę mógł wybrać którąś z gotowych postaci. Sama T-Bug na w tej rozmowie wygląda po 100 kroć lepiej od tego co zostało teraz wrzucone. Tak jak wyżej, destrukcja otoczenia również wygląda lepiej. Sama pierwsza misja została mocno okrojona i odebrano jej ten efekt WOW. Ten nowy Bio-monitor wygląda lepiej, tu ukłony dla CDP. Pierwsza wizyta w mieszkaniu zmieniona na znacznie gorszą, bo nic postać tam nie robi. Wyrzucone okienko w oknie z temperaturą, itp. Co jest dziwnie, bo fajnie to wygląda. Widok z mieszkania teraz jest lepszy, miasto wygląda znacznie lepiej od tego z gampleya. Radio jest lepiej słyszalne, brakuje dźwięku zgiełku miasta. Może lepiej, może nie. Szczerze, wywaliłbym z menu opcje tworzenia przedmiotów czy modyfikacji i wrzuciłbym to do mieszkania, w końcu po coś ono jest. Interaktywne reklamy, które były ale je wywalono... Samo wyjście z bloku robi wielkie wow. Miasto żyje, mnóstwo ludzi, samochody, metro, latające, tam coś się dzieje. A teraz? Jedno wielkie meh. To śledztwo policji wyglądało bardzo fajnie, dziwne że wywalono. Instalacja wszczepów, widząc ten gampley myślałem, że każdy wszczep będzie instalowany na tym fotelu, no ale tak nie jest. Zostało, to potraktowane po macoszemu, byle te pierwsze, było wow. A reszta, to klik i tyle... Ogólnie, tej grze wycięto za dużo. Mogła stać się rewolucją w gamingu, a stała się kolejną grą tworzoną taśmowo. Wydana o ten rok za wcześnie, to da się naprawić ale wymagane jest przemyślenie całej gry na nowo. No bo jeżeli nawet wybory, decyzje jakie podejmujemy są złudne, to jest coś nie tak z grą RPG. Fabularnie jest świetna ale to nie zmienia faktu, że miał być mesjasz, a jest antychryst. Szkoda, mimo iż gra mi się podoba, to zawiodłem się na niej, bo potraktowano ją piłą i wycięto serce. Wracając, interfejs był lepszy a zostawili gorszy. Jak dla mnie, to co jest teraz. Powinni dojść do tego etapu i zacząć 10 grudnia reklamować grę na grudzień 2021 lub nawet 2022 by dodać kolejne 30- 40gb tej grze. Brakuje tam mnóstwa rzeczy. Może DLC, to doda. A może nie. Szkoda, naprawdę. No nic chaotycznie napisane ale odpisałem na szybko, tak przeglądając to co pokazali.
Ps przecież oni wycieli nawet genialny system hakowania, który tam pokazali. A i gra jest za często kolorowa, co mi z tego, że mogę mieć RTX jak te neony nie mają kiedy świecić, cyberpunk, to brudny świat a tu tego nie widać. Szkoda. Najgłupsze jest to jak w radiu gościu co chwilę zachwyca się czystym niebem, a te jest prawie zawsze czyste...
Gram na GTX 1080TI MSI 11g, proc i7 4790K 4.0ghz, 16gb ram. Zawsze na 1080p na 42 calach. Wszystko mam na WYSOKIE, jest pomiędzy 70-90fps, nie spadnie nigdy poniżej 60. Ustawienia wszystkie na Ultra jest pomiędzy 40-70fps. Mam wyłączoną tylko całkowicie opcję "Okluzja Otoczenia" która wyłączona znacznie przyspiesza grę. Optymalizacja dla mnie zarąbista. Grafika w grze jest przepiękna, prawie realna!!! Postacie, twarze, ciała, kobiety, tyłki, kształty odbicia najpiękniejsze jakie widziałem w życiu w grach. Tylko pozazdrościć tym którzy grają w 4k na przynajmniej Wysokich!. Gra CUDOWNA! 12/10
Cały komentarz o tym jak ci działa, co masz włączone itd. Nigdy tak się nie zgadzałem z czyjąś opinią na temat gry. I ta ocena, 10/10 za to jak ci chodzi ;)
Jk, jk.
go ku18 ale ty jesteś upośledzony,,,, masakra
A ja tam lubię takich jak go ku 18. Młody gracz, gorąca krew i jest z czego uśmiechnąć się szeroką japą :) Pozdro
Zibi widzę, że masz z nim styczność pierwszy raz ;) On tak od dwóch lat... Jak sobie coś nagra w bani to po 50 razy pod daną grą to samo w kółko powtarza.
Tej tej Goku nie odpowiedziałeś ni na poprzedni post. W tył zwrot i proszę naciskać w odpowiednie klawisze ;)
Syndrom goku.
Im częściej czytam jego komentarze, tym bardziej się z nich śmieję i mi nie przeszkadzają ;)
"Tak już kiedyś pisałem głupoty na forum miałem wtedy jeszcze słabszy sprzęt z kartą GTX 650 1 GB i 4 GB ramu"
I jak tu tego gościa nie lubieć :)
Ja cię bardzo lubię! Zawsze jesteś lepszy niż komedia, zawsze jesteś gwarantem dobrej zabawy. Przecież takich debili jak ty prawie nie ma.
Na jakim poziomie trudności przechodzicie grę? Ja podjąłem się gry na bardzo trudnym i miejscami było naprawdę ciężko... Ale to też ma swoje plusy, bo wymagało to większego wysiłku, kombinowania i nie raz farta. Nie wspomnę już o tym, że do niektórych potyczek podchodziłem po kilka razy.
Na każdym poziomie jesteś nieśmiertelny, bo ilość tych inhalatorów których można mieć przy sobie jest idiotycznie duża.
Well, i tyle z cyberpunka na konsolach...
Ciekawe czy to dotyczy tylko PS4, czy też PS5.
Wyobraźcie sobie co jutro z rana stanie się z akcjami CDP jak się giełda otworzy. Info o wycofaniu potwierdzone: https://www.playstation.com/pl-pl/cyberpunk-2077-refunds/
Ten degeneruch zaraz zbierze solidny oklep za samo patrzenie się nie tam gdzie trzeba
ale prymitywnie .... poziom 6 latka
Co do reshade to pobrałem ze stronki reshade.me i bawiłem się aby dostosować do siebie, najlepiej samemu to zrób albo pobierz z nexusa gotowy preset jaki tam ci podejdzie, coraz więcej tego.
Czytałem recenzje że najbardziej rozbudowane zadania poboczne to te które dostajemy na maila.czy ktoś to sprawdzał bo ja dopiero gram 20godz i głównie robię aktywności poboczne.
Była taka sytuacja w historii kiedyś?
Na gpw ponowne trzęsienie o 9.00
Wycofali na prośbę Redów.
Śmieszne i... smutne zarazem. Bo to rzeczywiście tak wygląda, jeśli tylko usunie się piękną otoczkę graficzną.
Ciekawe jakie by były komentarze gdyby grę wydała Bethesda a sam gra miała tytuł Fallout 2077-bo to co się dzieje w necie to ostatnio chyba było przy okazji wydania F76.Co z tego że my się będziemy zachwycać jak w świat poszła zła opinia oby tylko nie na długo.
Im dalej w grę tym lepiej, dla mnie pomimo bugów gra roku. Oczywiście wiele elementowa wymaga dopracowania, ale na każdym kroku gra poraża swoją ambicją. Porównałbym ją do Arcanum swego czasu albo
Vampire: The Masquerade - Bloodlines tylko z oprawa graficzną godna swoich czasów. Gra super ambitna, genialna ale wymagająca jeszcze dużo latania. Tyle, że w przeciwieństwie do gier Troiki tutaj mamy na to łatanie dużą szansę.
Korci, korci :) Ale jeśli Microsoft też wycofa wtedy kasa pójdzie w pissssdu ;)
Nie ma sensu jeszcze kupować. Te akcje jeszcze bardziej będą tracić na wartości - przynajmniej do momentu połatania gry. Może nawet do chwili wydania pierwszego dużego DLC, który naprawi część mechaniki...
Ja na miejscu Redów olałbym stare generacje. Szkoda czasu i pieniędzy. Niech łatają PC i Nowe konsole. No ale moje zdanie to ich gawno obchodzi ;) A gra jest chyba raczej nie do połatania, cały system kolizji fo naprawy. AI do naprawy... Interfejs do wywalenia i zrobienia na nowo. Drzewko rozwoju do wymiany. Można wymieniać w nieskończoność.
Kapitalna gra, mam 40 godzin i jestem pod koniec 1 aktu. Natomiast walka z Odą mnie mocno wyprowadziła wczoraj z równowagi. Ten sam przypadek co w Deus exie, robisz sobie postać pod hacki i skradanie, grasz tak 90 procent czasu i nagle Cię wrzucają do walki z bossem i się masz napieprzać na bronie... Gram na trudnym poziomie i ta walka była jakimś koszmarem. W teorii bardzo fajna walka z bossem na fajnej arenie. W praktyce dają Ci naprzeciwko szybkiego bossa na arenie, którą posiada dużo przeszkód i możesz się łatwo zblokować wycofując do tyłu. Najlepsze jest to, że inwestowałem pkt głównie w inteligencję i inżynierię, siłę i zręczność mam odpowiednio na 3 i 5. Więc robiłem mu zakłócenie motoryki i pakowałem w niego ołów, przy około 20 procent życia zabrakło mi naboi, do pistoletu i karabinów, i teraz hit, nie możesz sobie zmienić broni podczas walki ani skraftować naboi więc jesteś w dupie. Robiłem mu przepalenia synaps ale ciągnęło się to niemiłosiernie zanim sloty na decku się zregenerowały i w końcu zabrakło mi też inhalatorów, których też oczywiście nie mogłem sobie więcej wytworzyć... Nie wiem naprawdę kto wpadł na genialny pomysł żeby zablokować zmianę broni i wytwarzania podczas walki. Ma to oczywiście sens logicznie rzecz biorąc ale jest jak widać upierdliwe. W końcu za którymś razem Oda się zblokował na całą walkę i mogłem ładować cały czas headshoty więc udało się przejść z ilością naboi, które posiadałem. Ogólnie lubię trudne, wymagające gry ale ta walka się nie nadaje do postaci pod hacki i skradanie. Postać jest ślamazarna, za wolno biega więc Cię typ dochodzi z tymi mieczami co jakiś czas.
Co do rozwoju to rozwalają mnie te drzewka na łopatki. W sekcji Broń możemy rozwinąć karabiny i pistolety oraz broń białą. A strzelby uwaga jakiś debil wrzucił do drzewka siły pod nazwą Demolka. No ja pierd.... Jak można było wpaść na tak durny pomysł.