Jakis czas temu kupilem GOTY Total War( Empire+ Napoleon) w wersji DVD. Zainstalowalem, polaczylo mnie ze Steam, zagralem raz i odinstalowalem. Co sie stanie jak to teraz sprzedam? Ktos kto kupi bedzie mogl to normalnie zainstalowac czy bede musial cos zrobic ze swojej strony?
musisz mu dać dane do twojego konta steam inaczej nie pogra, a sprzedaż kont steam jest nie zgodna z regulaminem steama ztcw, gry nie odrejestrujesz też od konta
Nic nie zrobisz. Kupiec też. Gry dodanej do konta, nie można usunąć (odsprzedać).
Jedynym wyjściem jest przekazanie nabywcy, wraz z pudełkiem, danych do konta Steam gdzie gra jest zainstalowana.
Zabawny ten Steam...
Dla mnie też to jest nie do przyjęcia, że nie można sobie sprzedać gry... ale wszystko na pewno jest zawarte w umowie przy kupowaniu czy rejestrowaniu konta, których oczywiście nikt nie czyta :P
To nie Steam jest "zabawny" tylko wydawcy dążący do likwidacji rynku wtórnego...
Po prostu dni gier "używanych" są już policzone i sami gracze jak widać nie mają nic przeciwko temu.
Czym jest steam jak nie wydawca?
Jest wydawcą, ale swoich produktów, a nie innych wydawców.
Dla nich jest tylko dystrybutorem i to nie on narzuca politykę dystrybucji wymagającej połączenia z Steamem.
Po prostu dni gier "używanych" są już policzone i sami gracze jak widać nie mają nic przeciwko temu.
+1, sam nie mam nic przeciwko, bo po co sprzedawać gierki? po za tym kiedyś czytałem, że rynek wtórny szkodzi tak samo jak piractwo twórcą gier, więc się raczej nie ma co dziwić ;), ale z drugiej strony takie DRM free GOG.COM nadal się trzyma dobrze, więc nie ma co narzekać, a ostatnio wspominali, że mają być też nowsze gierki tam (bo ich własny Witcher i Witcher 2 to już dawno jest)
+1, sam nie mam nic przeciwko, bo po co sprzedawać gierki?
Poniewaz juz w nie nie gram/znudzila mi sie/ wlasne widzimisie. Mozna bezsensownie kwestionowac istnienie rynkow wtornych wszystkich produktow: muzyki, filmow czy tez samochodow. Jestem jednym z ludzi ktorzy nie lubia pakowac pieniedzy w cos czego nie mozna uplynnic/sprzedac bo dla mnie to jest strata pieniedzy. Teraz dwa razy zastanowie sie przed kupnem gry i sprawdze czy aby na pewno nie jest trzeba laczyc ze steamem.
twoja sprawa, właśnie straciłeś dużą częśc całkiem fajnych tytułów na PC, ale OK :)
aha kolejną dużą część stracisz jak dołączysz do tego gry które używają Origina, bo jest ich coraz więcej i sytuacja podobna jak na steamie :)
^ Twórcy chcą się zabezpieczyć, ponieważ robią od groma gier, które nawet już po jednym przejściu nic więcej nie mogą zaoferować, a nie są aż tak dobre, żeby ktoś chciał je zatrzymać... lub po prostu nudzą się komuś albo ktoś sprzedaje, żeby trochę dołożyć i kupić inną grę...
Według mnie sprawa jest jasna: po zakupie gry mogę sobie z nią robić co mi się podoba, zagrać a potem sprzedać. W każdym razie taka zasada ma obowiązywać w przypadku wydań pudełkowych, a niestety coraz więcej tak kupionych gier wymaga aktywacji itp. itd.
Po wprowadzeniu jakiegoś darmowego systemu wymiany gier na steamie sądzę, że spadłaby sprzedaż widocznie, tym bardziej że w przypadku dystrybucji elektronicznej nie ma problemu z opłatami i przesyłką oraz stanem towaru... Nowa gra sprzedałaby się do pewnego poziomu nasycenia "rynku", a potem przeszła na rynek wtórny. Przypuszczam, że nawet z jakimiś opłatami za "transakcję" nie opłaca się takie coś(choć nie wiem ile z ceny steamowej idzie do samego steama, a ile dalej..)
Na szczęście sklepy sieci torrent nie wymagają steama dla żadnej gry i z odsprzedażą też nie ma większych problemów.
Niestety żyjemy w takich czasach gdzie sprzedają niepełny prodkut, który wymaga stałego połączenia się z nasa, oddania materiału genetycznego i wszystkich swoich dóbr oraz zrzeczenia się praw na rzecz twórcy, bo ludzie jak pecet007, których jest na pęczki dadzą sobie nawet rękę uciąć aby móc zagrać w jakąś grę, a producentowi takie zachowanie jest 'na rękę' i tworzą coraz to bardziej wymyślne sposoby 'ratowania rynku gier'.
To, że nie można odsprzedać tego, za co się zapłaciło - jest absurdem. To co się dzieje w zakresie prawa autorskiego w stosunku do uczciwego klienta jest wręcz skandalem.
Każdą kupioną grę na Steam instaluję na nowe konto z nowym adresem mail, by na innym komputerze można było zweryfikować. Sprzedaję, oddaje i robię co chce,
Dobrze robisz, gdyby mi sie chcialo robilbym tak samo. Jednak jak kupie jakas drozsza gre ktora jest tylko dla singla zrobie tak samo. Raz tak zreszta zrobilem z Portalem 2.
[16] Portal 2 nie jest tylko na singla.
Chyba ze z ta gra jest jak NP z Warhammerem moza sciagnac gre ona zapyta cie po wejsciu do gry o konto Live podajesz tam klucz i gre masz oryginalna ale musi sciagnac gre a nie zainstalowac z plyty bo wtedy bedzie go pytało o steama non stopa. Ale nie powiem zbyt wiele bo nie wiem jak to jest w Total War czy pyta o LIVE po wejsciu
Moim zdaniem nie powinno tak być - powinna być możliwość deaktywacji klucza gry z danego konta Steam, ale cóż - wszystko właśnie po to żeby ukrucić rynek używanych gier ... Poł biedy jak ktoś kupi przez neta sam klucz do gry za 1/3 ceny, w momencie jak ktoś się decyduje na wersje pudełkową w pełnym wydaniu, powinien mieć prawo do sprzedaży. Widze tylko jedno wyjście - każdą nową gierkę rejestrować na nowym koncie steam - w tedy mamy wszystkie gry co chcemy, możemy wszystko niezależnie sprzedać, a różnica tylko taka, że nie jest wszystko w jednym miejscu.
Każdą kupioną grę na Steam instaluję na nowe konto z nowym adresem mail, by na innym komputerze można było zweryfikować. Sprzedaję, oddaje i robię co chce,
Z tego co wyczytalem nie jest to dozwolone, rownie dobrze mozna grac w piraty.
pecet007 - Taaa, dzięki. Zainstalowałem Dead Island. Gra okazała się największą porażką w jaką grałem. Chętnie bym się jej pozbył bo wiem, że ludziom bardzo się podoba, ale cóż. Będzie do usranej śmierci zapychać mi miejsce na półce i przypominać mi jak straciłem 60zł... Nawet nie mam jak jej komu dać bo musiałbym oddać swoje konto na, którym mam też inne gry...
Fett -- trzeba było sprawdzić demo, a skoro dema nie ma to nie grać, robię tak i polecam, bardzo rzadko kupuję grę do której dem nie ma
^ gra, do której nie ma wersji demo? heh tak właściwie to każda gra jest "shareware" dzisiaj :P Bo niby dlaczego mam kupować coś w ciemno(albo nie kupować bo nie ma dema - absurd), bo producentowi się dema nie chce robić? A potem jak kupię to i tak nie mogę sprzedać? No coś jest tu nie halo
Pecet - egzemplarz gry dostałem, nie był to zamierzony zakup. Ale jednak wkurza mnie fakt, że nie jestem teraz tej gry nawet nikomu oddać. Chociażby kumplowi, który wiem że tą grę chciałby mieć.
Twórcy chcą się zabezpieczyć, ponieważ robią od groma gier, które nawet już po jednym przejściu nic więcej nie mogą zaoferować, a nie są aż tak dobre, żeby ktoś chciał je zatrzymać... lub po prostu nudzą się komuś albo ktoś sprzedaje, żeby trochę dołożyć i kupić inną grę..."
Zgadza sie.
Ale tak prawdę ówiać przy promocjach an hity po 30-50zł w rok a nawet mniej do premiery i przy ostrożności co kupuję, niemal mi to nei doskwiera - tylko gdy boje sie, ze gra mi sie nie spodoba, ale chciałbym spróbować, staram sie znaleźć pudełko... o ile rzecz jasna gra i tak nei jest steamworksowa...