Jest to wątek dla pasjonatów czerpiących największą satysfakcję z gier umiejscowionych w realiach II Wojny Światowej (choć nie tylko).
Gatunek owych gier ulega przeobrażeniom w zależności od naszych upodobań ;-)
BEZWZGLĘDNIE WYMAGAMY KULTURY OSOBISTEJ I KULTURY WYPOWIEDZI!
Cenimy biegłość w posługiwaniu się językiem polskim ;-)
Obecnie na tapecie mamy:
- MASS EFFECT 3
- RED ORCHESTRA 2: HEROES OF STALINGRAD
- WORLD OF TANKS
Czekamy niecierpliwie na:
Gry:
- UFO2 EXTRATERRESTRIALS: SHADOWS OVER EARTH [Data premiery: 27 III 2012]
- ALAN WAKE [Data premiery PL: 30 III 2012]
- DIABLO III [Data premiery PL: 15 V 2012]
- IRON FRONT: LIBERATION 1944 [Data premiery: V 2012]
- RED ORCHESTRA: HEROES OF STALINGRAD - RISING STORM [Data premiery PL: VII 2012]
- MECHWARRIOR ONLINE [Data premiery: VIII 2012]
- XCOM: ENEMY UNKNOWN [Data premiery: 2012 (IV KW.)]
- WASTELAND 2 [Data premiery PL: X 2013]
- XCOM [Data premiery: 2013]
Film(y):
- GAME OF THRONES, Sezon 2 [Data premiery: 01 IV 2012 - świat, 02 IV 2012 - Polska]
- PROMETHEUS [Data premiery: 30 V 2012 - świat, 20 VII 2012 - Polska]
Słówko wyjaśnienia na temat genezy wątku :-)
Wątek "Frontline" jest jednym ze starszych watków "cyklicznych" na forum GOLa.
Dokłada data utworzenia to 04.07.2002 roku.
Pierwsza część nosiła numer [71], gdyż wątek powstał z połączenia wątków "Europe in Flames" (60 części), oraz "Close Combat (i okolice...)" (10 części).
Momentem przełomowym w naszej historii było pojawienie się gry Medal of Honor.
(ale to już historia starożytna, choć lubimy do niej czasami wracać ;-)
"Frontline" tworzy grupa osób, które uczestniczą w naszych rozmowach :-)
Nasza strona w internecie:
http://www.frontline.prv.pl (Sturmgrenadierzy)
http://www.luftflotte.prv.pl (Lotnicy)
Nasza ferajna w Clan Base:
(kiedy to było...)
http://www.clanbase.com/claninfo.php?cid=214147
Namiary na serwery Team Speak'a, na których można nas spotkać:
- srv2.multigaming.pl:9521 (hasło do pokoju [FrL] via Steam, GG, mail, etc.)
- 157.158.40.232:9987 i hasło po staremu
(ew. rezerwowy - namiary u Yacy)
Link do poprzedniej [531] części ------>
(this is link to our previous part)
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=11568744&N=1
Wybaczcie, że nie ma mnie na linii frontu, ale raz, że mam trochę pracy (wspominałem o tym), a dwa - przyznaje się bez bicia, że odrobinę pogrywam w Herołsów 6 :)
P.S. Ubi --> Zazwyczaj pomaga uruchomienie czegokolwiek w trybie administratora - prawy myszy na ikonie danego programu i wybierasz "uruchom w trybie administratora". Wiem, że to głupie - w końcu jesteś adminem, ale... działa :)
U-boot --> zerknij w rejestrze: HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Office\Excel\Addins
i ew. ustaw odpowiedni wpis na 0
Mati, diuk --> wylaczylem ta funkcje w inny sposob, troche musialem poszperac w necie i poczytac ale dziala :-) dziekuje za pomoc !
Pozdrawiam
hello again
jako, ze mam troche wolnego czasu, laze po necie, to tu, to tam :-))
i znalazlem cosik takiego
http://xtragicfever.deviantart.com/gallery/
ma chlopakch zaciecie i talent :-)
jest cos dla:
- Yacy ( Fallschirmjager_2) ,
- Mackay'a (Deutsches_Afrikakorps_DAK),
- Matiego (LSSAH),
- i kazdego dobrego zolnierza :-))
a na screenie kolo jeszcze sobie dorobil ikonki :), no bajka !
Pozdrawiam
p.s.
a tutaj sa wszystkie wspomniane ikony (cztery czesci)
http://hashem37927.deviantart.com/art/Nazi-Icons-189189129
hello
juz kiedy pewnikiem zalaczalem taki screen, jednak stronka zyje i caly czas przybywa na niej detali.
Polecam
p.s.
wiem, ze ciezko sie przeglada tak dlugi plik :-)
o matko, jednak call-centre to koszmar
czacha nap#$@, nic myśleć nie da rady, zero skupienia, produktywność zero, szukanie sensu pod stołem i ogólny dramat
i pomyśleć, że to tylko 4h i 6 słuchawkowych było (drobne 300 połączeń w tym czasie)
jak to musi działać na psychę na takich prawdziwszych farmach CC na duże kilkadziesiąt stanowisk jakie już widziałem (żadne tam hinduskie molochy)
Nadal nie moge grać w RO2. PunkBuster wywala mnie przy każdym wejsciu (dzieki diuk za podpowiedź-niestety nie działa). Chyba RO2 jest juz dla mnie stracone, bo ponowana instalacja Windowsa nie uśmiecha mi się wcale :(
Gram w Fife12, ale troche to juz nudne. Chciałem kupic Battlefielda 3 ale nie działa na XP. Skyrim tez chyba mi nie pójdzie.
Cały czas zastanawiam sie nad Hirołsami 6, wiec matchaus , jak masz jakies uwagi to pisz. Chetnie poczytam co o tym sadzisz, chętnie nabęde.
Hans ---> mózg ma zadziwiające zdolności adaptacyjne. Daj sobie czas :)
Jadąc rowerkiem na basen mijam takie CC na - na oko - 200-300 stanowisk, patrzę przez okno, i twarze są dość uśmiechnięte.
Sław ---> Jeśli grałeś w którąś z poprzednich części, to będziesz czuł się jak ryba w wodzie.
Powiem więcej - jeśli nie grałeś, to też będzie podobnie :D
Gra jest stosunkowo prosta, ale wciąga dość mocno. Graficzka + muzyczka prezentują się nad wyraz dobrze (oczywiście jak przystało na serię).
Mogę spokojnie polecić.
(jakbyś miał jakieś konkretne pytania, to wal śmiało).
Matchaus ---> No to ja mam konkretne pytania.
Najpierw pytanie psychologiczne o 'wciąganie': czy wciągnęła Cię piątka?
Pytam, bo sam miałem podejść do tego tytułu, i za kazdym razem niestety szybko sie nudziłem. Kampanie były je ledwie cieniem świetnosci w poprzednich częściach. (przynajmniej początkowe mapy, niestty nie dotarłem do dalszych).
Jak wygląda obrona zamku? Czy możlwie sa wieloturowe długie oblężenia jak w 3jce?
Czy przegląd mapy jest bardziej czytelny niz w 5tce, gdzie trzeba było kręcic kamerą na wszystkie sstrony żeby nie przoczyć artefaktu w krzakach, a w podziemiach to po prostu doznawało się pernamentnej dezorientacji?
Czy heroes może sam walczyć i ginać jak w 4ce? (wspaniała sprawa!!)
Czy wyeleiminowano wreszcie nieszczęsne czary typu latanie całej armii, klonowanie czy wrota miasta, które psuły grę?
Slawekk --> spróbuj jeszcze tak:
1. odinstaluj PunkBuster (i nie instaluj go sam!)
2. Sprawdź integralnośc plików RO2
Może prawidłowo dociągnie co trzeba.
Woyciechu ---> Hehe, w piątkę nie grałem :)
(cała moja przygoda z herołsami, to lekkie pogrywki w trójkę)
Co do kampanii... cóż - nie ukrywam, że gram z doskoku - w końcu nie ma mnie wogóle na RO2.
Niemniej, udało mi się ukończyć kampanię nekromantką [trochę zdradzę ku*ewsko zawikłaną, choć nieco infantylną (jak dla mnie) fabułę] i grało się nad wyraz przyjemnie.
Generalnie - każda frakcja ma 4-y misje. Niby mało, ale zapewniam, że jeśli ktoś ma naturę badacza i zbieracza (jak ja :), to przejście tych czterech misji zajmie sporo czasu.
Teraz jestem na ostatniej misji kampanii przystani (księstwo gryfa) i nie mam za bardzo jak jej skończyć, gdyż trzeba się nieźle napocić... Atakują zewsząd, trzeba się skupić, a mi brakuje czasu :/
Co do wspomnianych frakcji - jest ich 5 (+ "dwumisyjna" kampania instruktażowa oraz coś tajemniczego na końcu :), a więc mamy trochę do grania.
Zapodam Ci sreena z wyszczególnionymi frakcjami (na górze).
(od lewej):
1. Kampania instruktażowa (ludzkie siły)
2. Kampania nekromancji
3. Kampania przystani (ludzkie siły)
4. Kampania świątyni (nowość)
5. Kampania inferno (piekło :P)
6. Kampania orków (wiadomo :)
7. Coś tajemniczego :)
Co do obrony/ ataku zamku, to naturalnie, że oblężenie/atak trwa wiele tur!
Tylko słabo bronione forty będzie można rozpykać w 2-3 tury, reszta to mozolne (i koniecznie - dobrze zaplanowane!) podchody.
Podgląd mapy jest jak dla mnie super, gdyż mapy... nie można obracać :)
Na pierwszy rzut oka może się to wydać powrotem do przeszłości, ale zapewniam, że tak nie jest.
Zdaje się, że postąpiono tak na wyraźne życzenie graczy. Jest czytelnie i przejrzyście :)
I nie ma problemu z lokalizacją wszelakich precjozów i świecidełek. Wystarczy wprawne oko, a nie lupa + pivot ;))
Heroes nie może sam walczyć, to znaczy - może, ale zostanie z punktu pokonany. Jednak może sam eksplorować. Aha - nie można przemieszczać wojska bez herosa (to zostało uznane za + przez społeczność graczy).
Czary o jakich wspominasz zostały wyeliminowane, choć w miastach możemy budować portale do przemieszczenia się między miastami (portal podstawowy) i portale do powrotu z terenu (portal zaawansowany). Z tym, że ten zaawansowany działa tak, że wracamy do najbliższego miasta z takowym, wiec trzeba uważać gdzie się akurat przebywa :)
Aha - naturalnie w trakcie walki nie można z nich korzystać.
Najlepsze czary (z tego co czytałem) ma nekromancja (wskrzeszanie w standardzie "rasowym" + czary do robienia "kuku" wrogom).
Czekam na dalsze pytania :)
(czytałeś reckę na golu?)
Nie , nie czytalem recki. Zalezy mi bardziej na subiektywnych wrazeniach osoby ktora grala w wiele czesci niz na opisie gry ktory jest wszedzie dostepny.
Troszke mnie niepokoi gdy mowisz ze grasz z doskoku... ciekawym czy jeszcze istnieja gry od ktorych nie mozna sie oderwac, ktore nie pozwalaja o niczym inym myslec jak tylko o kolejnej turze... ;)
Portale zawsze psuly gre, cala zabawe ze strategia, logistyka, priorytetowaniem celow, obrona pogranicza.
Zalezy mi bardziej na subiektywnych wrazeniach osoby ktora grala w wiele czesci niz na opisie gry ktory jest wszedzie dostepny.
A to przepraszam - ja nie pomogę.
Natomiast co do relacji z pierwszej ręki, to polecam wątek (wątki) dot. tej części Heroesów.
Znajdziesz tam osoby, które spełniają Twoje kryteria.
A recenzję na GOLu mimo wszystko polecam przeczytać. Wiele wyjaśni.
Co do gier "just one more turn" (Tak się określa sporo gier. Zalicza się do nich np. nowa Cywilizacja), to nowi herołsi spełniają (jak dla mnie) ten warunek. Ba! moja gra z doskoku właśnie z tego wynika! Jeśli już usiądę do rozgrywki, to muszę się ZMUSZAĆ do odejścia.
Więc wolę wogóle nie zaczynać :)
P.S. Dzięki portalom przeniesiesz się w dane miejsce najszybciej w przeciągu jednej - dwóch tur (oczywiście pod warunkiem, że działasz w terenie, masz wybudowane portale i jeśli została Ci mana, której potrzeba na taką eskapadę). To często nie wystarcza, by zatrzymać zdobycie danego fortu.
"ciekawym czy jeszcze istnieja gry od ktorych nie mozna sie oderwac, ktore nie pozwalaja o niczym inym myslec jak tylko o kolejnej turze... ;)" ---> chyba istnieją, ale dla nieco młodszych graczy :P
Pamiętam nasze partyjki w Herosów...
Od wczoraj gram w Hirołsów 6. Po pierwsze i najważniejsze to bitwy sa fajne. Troche za duzo fabuły, wolałbym zbierać armie, rozbudowywac miasta (widok ich to porażka :/) i zdobywac kopalnie,a a tu trzeba kogoś zabić, wykonac jakieś zadanie itp. Denerwujące są też te "słowiańskie" imiona bohaterów (ksiąze SŁAWOJ !! WTF), Ale ogólnie to gra się fajnie. TO tak na pierwszy rzut okiem.
Mat -----> oo wątek to sobie przejrzę. Dzięki.
A widzisz dokładna analiza Twych słów ujawnia że jednak to nie to.
Jeśli już usiądę do rozgrywki, to muszę się ZMUSZAĆ do odejścia.
Więc wolę wogóle nie zaczynać :)
Skoro masz władzę nad tym czy zaczynać czy nie, to juz nie jest ten stopień wtajemniczenia :D
Chrees -----> no jako żywo pamiętam. :D I właśnie toż samo pyatnie sobie zadaję czy to kwestia gier czy.... wieku.
Wiecie ze skany MRI pokazują że mózg 35 latka jest chłodny jak wygasła gwiazda w porównaniu do mózgu 16 latka, który wręcz cały jest aktywny? Niektorzy mówią że się głupieje, inni że mózg sie kształtuje jak rzeźba - odrzucone są niepotrzebne połączenia... Jak zwał tak zwał, chyba jednak wyłączają sie jakies obwody szaleństwa gierczanego...
na szczęście nie wszystkim ;)
hejka
troche moze nie w temacie gier, ale pochale sie co na mnie czeka w pracy, jesli kiedys wroce z wygnania :-)
kumpel z pracy ma hobby - otoz sam wyrabia paski do zegarkow, rozne, rozniaste, dowolne kolory i kroje a wszystko ze skory.
i wykonal dla mnie takieo oto cudo -->
calkiem przyjemne :-)
Pozdrawiam
Uboot --> Bardzo ładny pasek tylko materiał non-eco ;)
Wojtek --> niestety to wiek. Porównanie z wygasłą gwiazdą bardzo do mnie przemawia :)
Shame on You, "players". Po wielu przygodach z zakupioną już we wrześniu nową grafiką wracam na pola RO2. Oczywiście jedynie w towarzystwie Mackaya. To pewnie kwestia wieku.
P.S. Jak Twoje słuchawki Sławekk?
Chrees--> słuchawki nadal czekają...na zakup. Niestety nie moge rozwiązać problemu z PunkBusterem i nie idzie grac w RO2 :(. Może wszystko odinstaluje:gre i PB, ale jak odinstalować PB, nigdzie go nie widze w zainstalowanych programach ?????
Gram w Hirołsów6, pomimo wieku (hehe) nadal występuje ciekawość napędzająca rozgrywke "Co jest na tej nieodkrytej części mapy, więc może jeszcze jedna runka i koniec...." :)
Sławek (odbijam pytanie) : a grałes w piątke? Jesli tak to jak wypada porównanie?
A Ty dalej z tą piątką... Zassaj sobie to https://www.gry-online.pl/download/might-magic-heroes-vi-eng-demo/ze898e
i sam się w końcu przekonaj. Proste, łatwe i przyjemne (zakładam :) rozwiązanie.
P.S. A kod do pełnej wersji kupisz już za 4-y dychy.
Ubi ---> Pasek, istotnie, niczego sobie :)
A znajomy wykonuje takie cudeńka odpłatnie? Myślę o jakimś nowym "sikorze" (coś a'la Twój) i z takim paskiem prezentowałby się wręcz... urokliwie :)
(pozdrawiam z U-107 :)
Obejrzałem właśnie nową wersję niezapomnianego "The Thing".
To taki prequel filmu Carpentera, przynajmniej jeśli chodzi o związek z fabułą.
Film... cóż... słaby. Klimatu jak na lekarstwo, zero aktorstwa i brak pomysłu na finał (poza oczywistym nawiązaniem do poprzednika/następcy). Efekty mogą się podobać, ale bez przesady.
Więcej chyba nie ma co się rozpisywać, bo i nie ma o czym.
Niemniej, znalazłem pewien szczegół który pozwala cieplej spojrzeć na film ;D
(screen)
Więcej w lince (ja dałem naciąganie 4/10):
http://www.filmweb.pl/film/Co%C5%9B-2011-401773
Na razie wieczorami robię moje ostatnie podejscie do.... 5tki. Tak sobie pomyślałem że winienem to tej serri by dokładnie przestudiować każdą część. Dlatego z uporem maniaka pytam o Wasze wrażenia, choc pytania nieco spóźnione, o jakie 3-5 lat.
A jesli chodzi o filmy obejrzałem ostatnio doomsady http://www.imdb.com/title/tt0483607/.
Ma bardzo słabe recenzje ale moim zdaniem niezasłużenie. Oczywiscie, mnóstwo zapozyczeń ale twórcy sa swiadomi tego i nie udają greka. Mieszanka ucieczki z nowego yorku, obcego 2, mad maxa i bóg wie czego jeszcze. Taki fajny pastiż.
No i poza tym: Glasgow w centrum wydarzeń. :D
Matchaus ---> Właśnie wczorajszym wieczorem usnąłem w trakcie trego remaku. Nie dotrwałem nawet do połowy. "Coś" mi nie dawało skupić się na obrazie, któremu "czegoś" wyraźnie zabrakło... Ale Masz oko do szczegółów :-)
Pogrywam w "Skyrim" - miodzio :-)
Hello
Mati --> http://www.uboat.net/men/krech.htm - nie tego pana miales kiedys jako avatar ?
numer 107 by Ci pasowal ? :-)
wrocimy do tematu po powrocie do kraju, na kompie w domu mam wiecej dotychczasowej tworczosci mego kolegi, nie chodzi o jakies wyszyte znaki ale o kolory i kroje paskow.
p.s.
przyjaciele z polnocy nie obawiaja sie znaku slonca :-)
inne tabliczki, upamietniajce udzial wojsk tego malego kraju w walkach na frontach drugiej wojny swiatowej
i na koniec cos dla Marka
- moze go to natchnie do stowrzenia dziala w skali 1:1 :-))
Pozdrawiam
p.s.
wczoarj, pomimo mrozu mialem slonce !! i widzialem je :-), poprostu bajka !!
Dobry! :)
Gdybyście nie mieli przypadkiem czego słuchać , to podrzucam odrobinę świeżej elektroniki:
Junkie XL - Today
http://www.youtube.com/watch?v=nkHDAa5L_ds
http://www.youtube.com/watch?v=HcYD0HorUtM&ob=av2e
http://www.youtube.com/watch?v=8MHBdN0zZFw
Junkie XL - Radio JXL: A Broadcast from the Computer Hell Cabin
http://www.youtube.com/watch?v=bDyezkfi_yo
http://www.youtube.com/watch?v=21sqYES7lik
Huragan nad Glasgow, siedzę w moim bunkrze i ani myślę wychynąć.
Zapasy kaszy, bigosu i kawy poczynione, byle do wiosny przetrwać.
Otto ---> I jak wrażenia ze Skyrima? Świat pieje z zachwytu. Ja też spróbuję swoich sił, tylko jeszcze nie wiem kiedy :)
Woytek ---> Dwie sprawy.
1. Okazało się, że... grałem w piątkę :D
Po prostu zapomniałem... Mam instalkę nawet na kompie w pracy (Collectors Edition). Grałem jakiś czas temu i mi z głowy wyleciało. A dociągnąłem do (przynajmniej w pracy)... co ja Ci będę tłumaczył - masz screena :)
Anyway - odpaliłem teraz, żeby sobie choć deczko intrygę przypomnieć i powiem Ci, że graficznie wygląda to to tak cienko (w stos. do VI-ki), że aż żal zaczynać :))
A więc (teraz już jako weteran HoM&M ;)) mogę Ci SPOKOJNIE polecić szósteczkę :))
2. Odnośnie Doomsday'a, to mam takie samo zdanie jak Ty! Film mi się naprawdę podobał i również zwróciłem uwagę na (moim zdaniem) niesprawiedliwie oceny. Moja nota - lekko naciągane 7/10.
P.S. Nie uważam obejrzenia tego obrazu za stratę czasu :)
Yaca ---> Sympatyczna mieszanka, dzięki!
To ja zrobię taki off-topic:
czy ktoś jeszcze w RO2 grał będzie, czy mam się nie kłopotać włączeniem steama?
Matchaus
To ja sobie pozwolę trochę odpowiedzieć co do Skyrim'a.
Dla mnie jest to swoisty fenomen ostatnich lat. Nie pamiętam czy kiedyś cokolwiek mnie tak wciągnęło. Gram ponad 60h i w ogóle nie ma mowy o nudzie plus być może przez ten czas poznałem 50% tego co gra oferuje, na pewno nie więcej.
Dla kogoś dla kogo eksploracja jest najfajnieszą rzeczą w cRPG, kompletnie wolna ręka a nie prowadzenie po sznurku, poznawanie przeogromnego świata we własny sposób i we własnym tempie, i oczywiście badanie wszelkiej maści lochów, jaskiń, grobowców w poszukiwaniu skarbów, to ta gra jest spełnieniem marzeń.
Dodać do tego może nie jakąś rewelacyjną grafikę ale za to bardzo klimatyczną (koniecznie instalować mody, których jest już tona a będzie jeszcze więcej) i przepiękną muzyką, i masz grania na długie miesiące. Ja od siebie bardzo gorąco polecam!
Z tymże lojalnie też ostrzegam. Jest to tak ogromny tytuł, że może przytłaczać i jak się człowiek wciągnie to uzależnia jak cholera. Ja np. potrafię godzinę czasu nie ruszać się z jakiejś nowo odkrytej wioski, miasta i rozmawiać ze wszystkimi, poznawać ich historię, kłopoty, słuchać komentarzy. Na prawdę coś pięknego.
Screen na zachętę:)
Hans -->> ja jestem zazwyczaj w piątek lub sobotę + czasem wpadam w środku tygodnia :-) czasem można też zobaczyć jeszcze chrees'a. Martins przepadł i zaczął grywać w single :P A pozostali? hmm.... chyba orkiestra nie spełniła ich oczekiwań :/
Mat ---- > grafika jest raczej ostatnim powodem który decyduje o tym, czy dany strateg jest dobry.
A przynajmniej dla mnie Heroes zawsze był i pozostanie strategiem. Strategiem w którym trzeba pomysleć, który często stawia przed dylematami, a który nie wymaga spędzania godzin na administracji, (jak w przypadku cywilizacji).
Ja zakupiłem Skyrim wczoraj i .... zassało mnie na maxa. Jest naprawde ciekawie, świat wygląda rewelacyjnie, rozwój postaci, zbroje, bronie, alchemia, magia...., że o garbowaniu skór nie wspomne same ochy i achy. Zaprawde warto odpalić Skyrim i przeszukać jakiś labirynt czy zagubioną wsród gór wieże.
Jestem na 6 lvl, moja postać (Cesarski) to takie dziwne połączenie łucznika, lubiącego dwuręczną broń (topory !!!) nie używającego magii, ale coraz częściej jest w użyciu zamrażąjący miecz, który pozwolił pokonac 2 Gigantów. Ostatnio kupiłem sobie konia :)
Jane's--> gdzie sa te mody ? I może jakieś sugestie co zassać zeby było jeszcze ładniej ????
up
Mody są tutaj:
W rubryce "hot files" są w zasadzie mody "must have". Ja obecnie korzystam z:
- realistic water textues,
- skyrim HD,
- enhanced night,
- vurts skyrim flora,
- serious hd landscape,
- enhanced blood,
- KONIECZNIE FXAA post proces,
- KONIECZNIE skyrim enhanced shaders,
- weapon retexture,
- enhanced distant terrain,
- better females
+ jakieś pomniejsze na lepsze tekstury np. mebli, buteleczek z eliksirami czy ubrań NPC'ów oraz fantastyczne dźwieki grzmotów podczas burzy (również gorąco polecam). Gra naprawdę zmnienia się nie do poznania z teksturami HD ale przede wszystkim po zaaplikowaniu nowych shaderów oraz tego FXAA post proces. Mody bardzo łatwo się instaluje. Nie mam z nimi żadnego problemu. Dodatowo spadek FPS jest u mnie znikomy a jakość poszybowała ostro w górę. Szczerze nie wyobrażam sobie już powrotu do "gołego" Skyrima. Warto tam regularnie zaglądać ponieważ codziennie coś nowego się pojawia.
Parę fotek dla podglądu:
[2]
Oświetlenie w pomieszczeniach bardzo zyskuje po modach. Jaskinie wyglądają również dużo lepiej i mroczniej.
Koniec spamu:)
Mackay - w piątki i soboty wieczór Tytus trzaska w Shoguna i innych Settlersów, a że oba komputery ustawione są obok siebie, to krwawa jatka ekranowa (której staram się mu jak najdłużej oszczędzać) jest wpuszczana na ekran w okolicach 23...
Wtedy to już chrees idzie spać, Ty kończysz, a Martins i tak śpi :D
PS
Z innej beczki - ciekawe co powoduje rodzicami kolegów młodego (dla ustalenia uwagi trzecioklasistów), że pozwalają im grać w shootery i inne GTA... - szczegółowych nazw nie znam, ale już słyszałem 'dlaczego ja nie mogę, skoro koledzy mogą'
Hans ---> Co powoduje? Ależ to proste! Dupa. De u pe a.
A konkretnie - mają to w dupie i tyle.
Karac ---> Dzięki za obszerny materiał :)
Ech... no i boję się zaczynać, bo z czasem kiepsko, a jak już wsiąknę... ech :)
Hans ---> Hamerykańscy naukowcy pewnie już dawno udowodnili, że proporcja rozkłada się fifti fifti, albo jest mieszanką wyżej wymienionych o bliżej nieokreślonej proporcji ;)
Nie żebym bronił praw do grania, są na pewno duzo lepsze i bardziej rozwijające sposoby spędzania wolnego czasu
ale
w psychologii ostatnio jest generalny odwrót od teoriii sugerujących że dzieci oglądające przemoc na ekranie czy grające w okrutne gry są bardziej agresywne.
Okazuje się że nie jest to takie proste przełożenie.
Całe szczęście zresztą. Ktos obliczył, że nastolatek oglądający po 3 godz. dziennie telewizję zobaczy ok. 40 000 morderstw zanim bedzie pełnoletni.
Woyciechu ---> Ja również jestem daleki od tego by twierdzić, że przemoc (jako taka) wywołuje z punktu agresję.
Nie dość na tym - jeśli mam dobry kontakt z dzieckiem, to (o)dopuszczam wiele różności w stylu "filmy dla dorosłych".
Niemniej, świadomość rodziców w temacie "w co gra", lub "w co ogląda" twoje dziecko (i jak to się ma do rozwoju jego psychiki) jest zatrważająca...
Mat - raczej nieświadomość rodziców
zgadzam się że oglądanie przemocy na ekranie (czy to monitora, czy telewizora) nie przesądza "o wdrukowaniu skłonności do przemocy", jednakże uważam że może wygenerować znieczulicę u dzieciaka
po prostu uważam że w życiu człowieka (w tym dziecka) jest etap klocków, etap roweru, etap gier planszowych, etap łamigłówek (w tym komputerowych), etap łagodnych gier o budowaniu, ewentualnie gier strategicznych.
dobrze odmóżdżające fps-y na odmóżdżenie są rewelacyjne, ale dla mnie a nie dla 10latka
Jeden z czterech jeźdźców wojującego ateizmu zmarł wczoraj w USA.
Chrostopher Hitchens był postacią niezwykle barwną i niezrównanym polemistą. Trudno sie było z nim we wszystkim zgadzać, ale dyskusje które prowadził to sztuka sama w sobie. Przypomnijmy jego słynna polemikę z Blairem na temat religii:
http://www.youtube.com/watch?v=ddsz9XBhrYA
a także niezwykły dokument - rozmowe na temat śmierci z Paxmanem
http://www.youtube.com/watch?v=Y-s9AyNQyCw
Witam
ciekawe zegarki, choc troszke drogie
http://www.uboatwatch.it/home.php
tutaj juz ciut lepiej
http://www.watchtime24.sisco.pl/catalog/automaty-vodolaz-c-134_90.html
Pozdrawiam
p.s.
Mati --> na skrznce masz info :-)
Cześć,
jeśli ktoś z miłych kolegów jest zaznajomiony z tematem zasilania awaryjnego, to uprzejmie proszę o wypowiedź w poniższym wątku:
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=11788824&N=1
Yaca ---> Miałem kontakt z UPSem lat temu... naście, więc raczej nie będę zabierał głosu...
Ubi ---> Torpeda przyjęta i odesłana ;)
P.S. W temacie U-boatów (zegarków oczywiście), to można mieć tańszą, gustowną "replikę" ;)
(przynajmniej tak to się oficjalnie nazywa)
http://unikatowezegarki.com/?u-boat,32
http://www.zegarki24h.com/producent/u-boat/
hejka
Mati --> jutro zostanie zlozone zamowie w stoczni. Wydaje sie, ze pochylnia jest wolna :-)
Mam pytanie z innej beczki - kupiles tego Della o ktorym kiedys rozmwialismy ?
Pozdrawiam
p.s.
komorka, jaka Panowie polecacie, ktora warto kupic ?
Witam z rana
O telefon pytam powaznie, nie potrzebuje go co prawda jako lacznika ze swiatem ale jako nadajnika. Endomondo sie klania :-)
Woytek --> Twoja propozycje mam traktowac powaznie ? Firma mi calkowicie nie znana.
p.s.
za oknem - 4 stopnie, bez opadow :-)
Uboot ---> bo to nie ford czy opel tylko zonda czy Koenigsegg. Mało znane ale jakie osiągi!
Firma od lat specjalizuje sie w telefonach które maja wszystko wytrzymać. Ten model powyzej był testowany pod kołami ciężarówki.
Za oknem... 14 stopni. Jestem na szerokości Skandynawii.
Woytek ---> A może warto by było jeszcze wspomnieć o klimacie morskim? ;)
Coś mi się zdaje, że to on, a nie szerokość geograficzna odpowiada za Twoje 14-cie stopni :)
W Hónoratce mamy teraz -2, ale żadnych szans na śnieg + odrobinę chłodu w najbliższym czasie (już jutro "plusy").
P.S. Ubi ---> Jak masz dużo sianka (dla baranka), to bierz Galaxy II, albo jakiegoś Appla.
Ta aplikacja z endomondo będzie chodzić, spoko :)
matchaus ---> Nowa Funlandia i Labrador mają ostrą zimę, mimo klimatu atlantyckiego. :)
Tu winowajcą (albo darczyńcą, zalezy od punktu widzenia) jest Gulf Stream, wieeeeelka rzeka gorącej tropikalnej wody płynącej morzem od Karaibów i odbijająca się od UK. :)
To takie coś jak Wy tam macie w elektrowniach zimą. Pamiętam że jako dzieciak w środku zimy przy -20 pojechałem na ryby do Konina, woda miała chyba z 15 stopni, można było rece grzać. Chmury takie takie mgliste wstawały nad tymi elektrownianymi rzekami. I takie własnie mgły są cały czas nad Glasgow.
Chociaż, w zeszłym roku elektrownia na chwilę wysiadła. I mieliśmy białe święta. Ale w tym roku na Karaibach już porządnie dorzucaja do kotła. Można prawie chodzic w koszulku.
Uboot ---> jak jestes ubotem to pamiętaj, że Apple położony obok szklanki z woda juz podobno jest zalany. To typowy szczur lądowy, do tego delykates. ;)
hello
i jak co roku nadszedl czas na zyczenia,
Frohe Weihnacht und gute wünsche zum Neuen Jahr 2012
Pozdrawiam !
Ano... Święta!
Czy wszystkie choinki już przystrojone? ;))
Życzę Wam Wszystkiego Najpyszniejszego Panowie! ;)
I jak najwięcej wytchnienia w tej codziennej gonitwie...
(Wczesną wiosną musimy się wspólnie napić wódeczki. KONIECZNIE i KATEGORYCZNIE ;)
Wszystkiego najlepszego, zdrowych, pogodnych i rodzinnych Świąt für alle.
Szczęśliwego Nowego Roku!
Oby nadchodzący, nowy 2012 był jeszcze lepszy niż mijający 2011! (a przynajmniej nie gorszy ;)
Wszystkiego najlepszego dla Was i Waszych rodzin!
Do zobaczonka i usłyszonka już niebawem!
P.S. A ja przystępuję do intensywnego szykowania się na "ziobawę" ;)
W chronologicznym porządku kilka ostatnich newsów na temat oczekiwanej przeze mnie (a wiem to na pewno, że nie tylko przeze mnie) kolejnej... odsłony (?) gry z serii traktującej o eliminacji "szarej szarańczy" ;)
https://www.gry-online.pl/newsroom/xcom-enemy-unknown-pierwsze-materialy-graficzne-i-nowe-informacje/z4fe4e
https://www.gry-online.pl/newsroom/duzo-nowego-o-xcom-enemy-unknown/z3fe7a
https://www.gry-online.pl/newsroom/o-zdolnosciach-interfejsie-i-braku-punktow-akcji-w-grze-xcom-enemy-unknown/zdfe99
P.S. Gra wygląda lepiej niż w początkowych doniesieniach, co wcale nie oznacza, że wygląda świetnie. Cóż - obaczymy...
P.S. WAŻNE - nie mylić tytułu z XCOM :)
Hans --> a coz tu pisac ?
za oknami mam - 26 stopni, sniegu po kolana, zycie dookola zamarlo
zatem i watek zapadl w sen zimowy - noma dla grubego zwierza :-)
Pozdrawiam
Hans ---> Tja... nie ma w zasadzie o czym pisać - letarg zimowy.
Może coś się odmieni jak pojawi się jakaś (???) nowa, wspólna gra.
Cóż - RO2 mnie rozczarowało, więc pogrywam w jakieś starocie ------>
Byle do wiosny...
Chciałem zauważyć, że niezależnie od pory roku pogrywamy regularnie z mackayem (niekiedy z hansem) w RO2 czyniąc to ot tak, dla towarzystwa... i niezłej rozrywki ;>
Na przykład umówiliśmy się na dziś... ;P
Chrees...uprzejmie donoszę iż pomimo złych/tragicznych recenzji gry jednak zakupiłem RO2 (przyszła wczoraj). Obecnie jestem na antypodach i będę gotów dołączyć do sławnego teamu killerów dopiero w kwietniu :D
Krwawy ---> myślę, że ze spokojem będziemy pogrywać również i w kwietniu. W RO2 trzeba się na początku dłuższy czas przyzwyczajać, gra jest jeszcze mniej pokemońska niż RO1, o ile to możliwe. Gramy ze średnią częstotliwością raz tygodniowo. Poza wszystkim już dawno wyrosłem z grania; wpadam z uwagi na towarzystwo hansa i mackaya, z którymi po prostu lubię sobie pobiegać :> Oprócz RO2 nie gram w nic innego.
Płyń spokojnie i wracaj szczęśliwie :)))
A ja wczoraj w aucie słyszałem bbsowska listę przebojów. I powaliła mnie jedna jedna pani. Myślę że szybko wespnie (wespnie?) wkradnie, czy wbije się na szczyty. I to na stałe, bo głos ma wyraźnie inny niż te blond-gwiazdeczki jednego sezonu.
Dla grających i tych co grali: video games : http://www.youtube.com/watch?v=vocQcRscAbI
No ja bym z chęcią znowu postrzelał do szaraków, bo już dawno w tej materii nic nowego się nie pojawiło. Nawet Czesi, którzy ostatnimi czasy wiedli w tym prym coś odpuścili. Na screenach wygląda to nawet nawet, zobaczymy co w praniu wyjdzie.
bo głos ma wyraźnie inny niż te blond-gwiazdeczki jednego sezonu
Hehehe ... a widziałeś jakie ona ma usta? Te "blond-gwiazdeczki" aż tak daleko w stosowaniu inżynierii estetycznej się nie posuwają. ;)
Muzyczka całkiem szybko wpada w ucho. Na "trójce" 12 miejsce.
Mat --> trening przed D3?
No ja bym z chęcią znowu postrzelał do szaraków
To chyba musisz poczekać na inwazję :)
Niech se tam przyprawia co chce.
Grunt że kawał głosu dziewczę ma. Uwielbiam takie niskie kobiece głosy, są niesamowice seksowne!
Przeleciałem reszte jej albumu - pop-śmieci. Mam cichą nadzieję że ktos mądry jej doradzi czy napisze cały następny album w konwencji tego jedego kawałka. Jest zapotrzebowanie na coś takiego!
Yaca ---> Tja... choć jak znam życie, to D3 ukaże się w okolicach gwiazdki...
P.S. To chyba musisz poczekać na inwazję :)
Niekoniecznie.
Polecam w tym temacie świeży artykulik: https://www.gry-online.pl/newsroom/xcom-enemy-unknown-o-rozgrywce-zolnierzach-obcych-i-misjach/z510130
Wiecie że nakręcili film o nazistach w kosmosie? tego jeszcze nie było :)
Grupka SS schoniła sie po wojnie na księzycu i teraz planuja inwazję.
Tytuł: Iron Sky, czyli Niebo z żelaza. Premiera właśnie odbyła się w ... Berlinie.
http://www.bbc.co.uk/news/entertainment-arts-17046477
po tym co ostatnio robię to jeszcze nie przekroczyło granicy absurdu :O
natomiast szacun że naród zrzucił się 7M jurasków na produkcję filmu
Woytek ---> Widziałem kilka dni temu zwiastun tej... hmmm... produkcji.
Jest to komedia. A przynajmniej do takiej aspiruje. Czy jednak humor zaserwowany w IS przypadnie mi do gustu? Ciężko powiedzieć...
P.S. A jak już jesteśmy przy Iron Sky, to mam tutaj coś w... hmmm... podobnym stylu.
Nowy projekt chłopaków z And One:
http://www.youtube.com/watch?v=9JOp_VmuxmA
(Kobiety w mundurach... czy można oczekiwać więcej? ;)
Komandor Matchaus Shepard wraca w wielkim stylu* ;)
Cel - to co zwykle.
Metody - wszystkie chwyty dozwolone.
Środki - co akurat będzie pod ręką.
Drżyjcie Żniwiarze! ;)
* - już niebawem, na razie to tylko demo.
matchaus ---> pancerze mierzy się na wypukłość.
Chodzi oczywiscie o to jaka jest szansa odbicia pocisku.
a tu ciekawy njus dla naszych elektro-palaczy:
http://news.techeye.net/hardware/exploding-e-cigarette-creates-nightmare-juxtaposition
Hans ---> Czy aby na pewno tylko dla e-palaczy?
Wszak wybuchające baterie mogą dotyczyć nas wszystkich...
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/eksplodujaca-bateria-nokii-poparzyla-kobiete#
http://pl.engadget.com/2009/11/12/eksplodujaca-bateria-macbooka-pro-galeria/
powiem szczerze że nie wczytywałem się w analizę przyczyn zdarzenia
z drugiej strony: chyba mniej groźne jest mieć osmaloną d@#ę (od telefonu) niż twarz (od papieroska)
Hans ---> chyba mniej groźne jest mieć osmaloną d@#ę (od telefonu) niż twarz (od papieroska)
A otworzyłeś "mojego" pierwszego linka? :)
P.S. Zdaje się, że w tych całych rozważaniach pod roboczym tytułem "czy pyłek ma tyłek", najlepiej mieć na uwadze fakt, że (zapewne) baterie eksplodują rzadziej niż np. spadają samoloty (tfu! tfu! za lewe ramię!).
Samoloty zawsze spadają. Są cięższe od powietrza. Ino czasem szybciej czasem wolniej.
To tak w kwestii czy pyłek ma tyłek ;D
A czemu tutaj nikt nie pisze? Pisać, choćby bzdurki. ;)
https://www.gry-online.pl/newsroom/rozdajemy-100-kluczy-do-bety-diablo-iii-dzien-1/z810304
Klucze do Bety D III dla wysokich rankingów, powyżej setki jest szansa.
Dopisałem się, obaczymy...
(dzięki Yaca!)
P.S. Dzięki w dwójnasób! - klucz dostałem, wieczorem mam nadzieję rozpocząć testy :)
Graty Mati :)
Napisz swoje wrażenia, bo inni piszą że będzie ciekawa gra a inni znowu że tam psują wszystko ;) I bądź tu mądry :) Także czekamy na relacje z pewnej ręki .
Mat --> najwcześniej w czwartek wieczorem dam radę potestować ... i może poteesować.
I muzyczka, o właściwościach delikatnie wygładzających fałdy :)
http://www.youtube.com/watch?v=A2zoheVesoo&list=FLzeAx5fxLrm-Op1XJlUBLLw&index=1&feature=plpp_video
Yaca ---> Dzięki za info, spoko - zaczekam.
I dzięki za linkę! Rzeczywiście jest klimat ;)
A mi się przypomniało, że w aucie Cię okłamałem. Ale dopiero jak zacząłem teraz analizować.
Otóż znam Junkie XL :)
http://www.youtube.com/watch?v=HcYD0HorUtM
P.S. Instalować? :)
U mnie już 25%.
Nie zostawiaj klienta "samopas", zawiesił mi się na 24% i blisko godzinę się opier&@$@ł.
Liczymy na obszerne relacje od naszych wysokich rangą korespondentów.
Od kiedy to to do kupienia?
p.s. jak tam idą testy heroesa 6? Ja ściągnąłem i jakoś mnie nie urzekł. Za to w koncu przekonałem się do 5tki ;)
Od kiedy to to do kupienia?
Bóg raczy wiedzieć :)
(może w maju? może później?)
Co do testów Herołsów 6, to ja ich skończyłem :) Polecam i zdania nie zmienię ;)
Choć nota końcowa... hmmm... zważywszy na wszystko... coś w okolicach 6/10.
Co do bety, to ja mam 55%, ale idzie jak krew z nosa - nie chce się bujnąć powyżej 400Kb/s, tylko skacze w przedziale 200-300 Kb/s.
P.S. Jeśli koledzy jeszcze nie oglądali, to szczerze polecam, tym bardziej, że "sizon" drugi już za pasem.
http://www.filmweb.pl/serial/Gra+o+tron-2011-476848
A i truposze znów łażą ;)
http://www.filmweb.pl/serial/Gra+o+tron-2011-476848
(może się w końcu coś rozkręci - serial zaczyna niebezpiecznie... pełzać ;)
No jak to polecasz coś co ma 6/10??? Co to za "rozdarta sosna", że tak kogoś zacytuję :D
A tymczasem z cyklu plotki: pewien kelner wylał na panią kanclerz pięć piw na raz. Zachodze w głowę jak długo trenował tą sztukę: http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-17185942
eee liiiipa ...
http://diablo3.net.pl/portal/d3/1/895/Powazny_blad_315300__co_zrobic_gdy_wystapi_przy_probie_logowania.html
Ciekawe ile będę musiał poczekać.
Napięcie rośnie. Może to celowy efekt?
Widzę już te legijony beta - testerów nerwowo gryzących paznokcie przed monitorem i zaklinających serwerowych speców z blizzarda ;)
Woytek ---> Na litość boską, 6/10 to raz, że wysoko, a dwa - mam bodajże 2, 3 gry, którym mogę wystawić 10/10 (i kolejnych kilka z notą 9/10).
Czegoś Ty się spodziewał po (sic!) szóstej części kotleta?! :)
Albo inaczej - spodziewałeś się, że ktoś Cię czymś zaskoczy? Zwróci młodzieńczy zachwyt? Ej...
Powiem tak - jeśli wychodzi teraz nowa gra, którą jestem w stanie ocenić na 8/10, to jest to dla mnie i tak szczyt marzeń.
Obawiam się, co ja mówię - jestem pewien!, że np. Mass Effect (na którego czekam i w którego zagram) dostanie najwyżej 7/10.
Zagram, trochę wsiąknę w to uniwersum i koniec. Kropka.
P.S. Jedyną grą do której wracam z regularnością raz na rok jest stare, poczciwe UFO. Reszta jest milczeniem.
Yaca ---> Na razie jest tak, że wogóle zablokowali logowanie do 12:30 p.m. (tylko nie wiem jakiego czasu :P)
Także nie martwmy się na zapas :)
Heh, 6 na 10 to ledwo pass. To trójka w skali szkolnej. No to chyba raczej nisko. ;)
Gra przeciez nie musi zaskakiwać czymś nowym, by była dobra. Wystarczy że wyeliminuje się błedy poprzednich części.
Powiem tak - jeśli wychodzi teraz nowa gra, którą jestem w stanie ocenić na 8/10, to jest to dla mnie i tak szczyt marzeń.
To się stało? Gier już takich nie robią czy... my się zmieniliśmy (dopiero co o tym było)?
Zapytam nieco naiwnie - a w ile tytułów pograłeś miły Woyciechu w ubiegłym roku?
Z ilu gier, które "przeszedłeś" w ciągu ostatnich kilku lat napisałeś nam choć zdanko recenzji w stylu "warto w to to zagrać Panowie"?
Ja rozumiem, że wątek przestał być miejscem na wymianę choć tak prostych spostrzeżeń, ale ile tych gier było w istocie?
Wiek produkcyjny? Dorabianie się? "Dziadzienie"? Wszystkiego po trochu?
Taaa... Ja np. przestałem praktycznie grać.
Kupiłem Wiedźmina2 i leży na półce nie dlatego, że gra jest słaba, ale dlatego, że moja ochota osłabła.
Wiem np., że spodobałyby mi się "czołgi" (World of Tanks), ale nawet nie spróbowałem.
Czy jakość gier spadła? Wydaje mi się, że nie do końca. Oczekiwania się zwiększyły? Gust wyostrzył? Sam nie wiem czy istnieje prosta odpowiedź na pytanie "dlaczego dziś mniej gram niż kiedyś?"...
Zaraz zaraz, niech policzę...
była taka dosyć stara gra... a tak, szachy. W to troche pogrywałem. Całkiem dobra produkcja. Chińska!! WIęc raz.
Potem heroes 3,4,5,6. :D Nie, w czwórke już chyba nie. W trójkę chyba raz mi się zdarzyło. Cywilizacja się chyba raz pojawiła w jakims przypływie sentymentu. Hmmm...A może to nie było w zeszłym roku, tylko dwa lata temu? Mnożą sie te wspomnienia, głowa pełna, ale podobno w jakims wieku zaczyna ich ubywać i nastaje znowu spokój...
*
A więc jednak ogólna to przypadłość. WSzystkich dopada.
Eee... przysnąłem i ani nie pograłem (szkoda), ani nie obejrzałem meczu (nie szkoda).
Woytek ---> Nie chce mi się klawiatury strzępić w wątku o Dawkinsie. Niemniej - w pełni się zgadzam z Twoją wypowiedzią. Sądzę jednak, że wiele osób jej zwyczajnie nie zrozumie...
Matchaus ----> No zawsze warto mówic do tych, którzy chca coś zrozumieć. Wiadomo że ze strony takich ludków jak atyla czy ten jego kolega nie mozna sie spodziewać wypowiedzi typu:... "hmmmm....
może rzeczywiście coś w tym jest, pomyślę nad tym, może nie we wszystkim mam rację"...
Bardzo lubiłem książki Dawkinsa o ewolucji, chociaż jakoś nie wiem po co wojuje on tak ostro przeciw religii. Tych co wierzą nie przekona, tych co nie wierzą nie musi. Chyba że walczy o rząd dusz tych, którzy się wahają.
Hitchens czy Dawkins uzasadniają swoją walkę tym, że religia jakieś straszne zło przynosiła i teraz znowu nadchodzi jakaś fala ciemności grożącej bliżej nie sprecyzowanym nieszczęściem. Ja tam sam nie wiem...
Woytek ---> U podstaw naszej (i nie tylko) religii leży walka o rząd dusz. Stąd misyjny charakter, że o pierwszym przykazaniu nie wspomnę.
Dlatego Dawkins traktuje dość poważnie "walkę o naukę", bądź inaczej - walkę o naukowe metody poznania (czegokolwiek).
A strach przed odwrotem od nauki (naukowych metod) najkrócej oddaje powiedzenie R.D., parafrazujące słowa Churchilla: "jeszcze nigdy tak wielu nie wiedziało tak niewiele o tak wielu rzeczach".
Matchaus ----> Prawda jest taka, że zarówno w naukowym jak i w codziennym życiu niezwykle rzadko mamy naukowe spojrzenie na świat. Jesteśmy ludźmi wierzącymi raczej niż naukowo spoglądającymi na świat, bo inaczej sie po prostu nie da. ;)
Argument który podał swego czasu ś.p. Hitchens (na pytanie dlaczego trzeba walczyc z religią) jest taki: gdyby człowiek religijny zatrzymał swoja wiarę w domu to wszystko ok. Ale człwoiek religijny nie może zatrzymać swojej wiary w domu, musi ja szerzyć, musi przekonywać, nawracać, oświecać.
Dlaczego? Dlatego że to nakazuje mu święta księga (obojetnie jak by ona nie była).
Ale tak mi sie wydaje że tak dawniej bywało, ja dzis nie czuję się na siłę nawracany.
Krótka notatka z podróży dookoła Nowego Tristram.
Z przykrością stwierdzam, że gra straciła klimat... Ech... od czego by tutaj?
- Wszystko to jakieś kolorowe, krzykliwe, natarczywe. Wpadasz "w ciżbę", sieczesz na prawo i lewo, a tu komunikat na środku ekranu "14 monsters kills! massacre!" itp. Bleeee...
(Nie grałem w WoW'a, ale widziałem screeny. Obawiam się, że Blizz zmałpował wygląd gry właśnie z tamtego świata).
- Boszzz... nie wiem jak to inaczej powiedzieć, ale gra (pomimo tego, że jest kolorowa), to jest najzwyczajniej w świecie brzydka :) Nie mam pojęcia jak te tekstury wyglądają na "wchuj hd", ale w 1280x1024 (tak, tak, tak - wybaczcie, znów poskąpiłem i zamiast monitora kupiłem sobie telewizor :P) wygląda to to nieciekawie :/
Do tego klawiszem "z" można sobie nieco przybliżyć kamerę. Pokażę jak to się prezentuje.
- Uproszczenia, podpowiedzi, komunikaty. Co i rusz jakieś okienko, jakiś tekścik... rzygać się chce (na słodko), a nie skupić na otaczającym świecie.
- Nie ma statystyk! To znaczy widać coś takiego jak "atrybuty" (na screenie po lewo od obrazu postaci), ale nie można ich rozwijać! Mamy do wyboru same skille (będzie kolejny screen), które rozwijamy, a owszem, ale... jak po sznurku.
- A'propos "po sznurku" - gra jest LINIOWA jak kolej transsyberyjska, do tego losowości nie ma WOGÓLE - same skrypty!
- (związane z poprzednim) Interakcja z otoczeniem jest praktycznie żadna.
- Klamra do kilki poprzednich uwag - prostota, prostota i jeszcze raz prostata ;)
- GRA JEST KU*EWSKO ŁATWA!!!!
- Kolejny "gorący" minus - miałem grę spuszczoną na pasek, wracam, a tam error i close :/
Plusy?
Kierwa... No jest kilka...
- Muzyka. Nie! MUZYKA!!! Taaaaak! Muzyka ratuje ten tytuł przed wygibaniem z dysku. Jest klimatyczna, oj jest.
Można stanąć jak zaczarowany i słuchać, słuchać... słuchać. Oj... muzyka jest naprawdę nie z tej ziemi...
Do tego odgłosy w tle... jakieś jęki, szepty, szeleszczenia... ambient to to ma ;))
(wspominałem, że jest też deczko zmieniona muza z "jedynki"? To jest duuuży plus!)
- Dźwięki z poprzednich części!
- Fizyka przeciwników (w zasadzie "ciał" przeciwników :) jest niezła - jak zaczniemy rezać (barbarzyńca!), to leci mięcho na prawo i lewo :)
- Gra chodzi szybko. Szybko się wczytuje i się nie tnie nawet wśród dużej liczny wrogów.
- Pomimo tej całej lipy, to (było nie było) nadal Diablo. Nie ma rady... Cóż ja zresztą mogę powiedzieć - dla mnie już "dwójka" nie miała tego klimatu co "jedynka", więc może jestem jakiś "lewy"? ;)
P.S. Według mnie to mało prawdopodobne, żeby gra wyszła w maju. Stawiam na grudzień. Jeśli dobrze pójdzie 2012 :P
OK, trochę pohandluję (sprzedam złom :) i pomyszkuję jeszcze troszki po okolicy :)
P.S. Mówiłem już, że nie ma sejwów tylko checkpointy? Taaa...
No co zrobić. Chyba juz nie ma dla nas tytułów. Legendy upadają... duke, diablo, heroes, RO... sparszywiały lub nam się znudziło.
Pora zamykać wątek chyba. Albo musimy się na jaką karczmę przebranżowić ? Może zaczniemy jakiegos bloga zbiorowego pisać? To by było w sumie ciekawe...
Woyciech ---> Co do Diablo, to ja bym (tak - pomimo tego co napisałem) tytułu nie skreślał. Widać wyraźnie, że singiel będzie tylko tutorialem do multi (wszak to było jasne od początku).
Jak Yaca będzie miał czas, to pobiegamy razem i zapodamy wspólną relację - liczę, że im dalej w las, tym klimat może się wyklarować (oby!).
Co do wspólnego blogu, to nie powiem, nie powiem - pomysł ze wszech miar ciekawy.
Choć jak znam życie - gorzej z realizacją ;)
Zobacz sam jak to wygląda - poza kilkoma z nas (ja się ostatnio do tej grupy nie zaliczam) nikt nie ma ochoty dzielić się własnym życiem z innymi.
Uważasz, że miejsce jest nieodpowiednie? Być może. Ale ja jestem pełen wątpliwości...
Krwawy, Uboot, Ty - sądzę, że z Wami może się to udać. Reszta? Cóż.. nie ma grania - nie ma o czym pisać.
Ja sobie "dałem siana", bo to zaczęło głupio wyglądać (klepanie na okrągło o sobie).
P.S. "[...]zarówno w naukowym jak i w codziennym życiu niezwykle rzadko mamy naukowe spojrzenie na świat."
Proszę rozwiń, bo już czuję jakąś głębszą, psychologiczną sentencję ;)
(chodzi o relacje międzyludzkie? uczucia etc.?)
Co do RO2 - startowa słabość tytułu to jedno, ale większa i ważniejsza rzecz - nie ma z kim grać (tak naprawdę tylko chrees i mackay zapodają co weekend). Przyznaję dla mnie największą frajdą było granie (mniej lub bardziej :D) zespołowe. Nigdy nie byłem żadnym wymiataczem, ale radochę miałem ze wspólnej gry.
Rośnie góra tytułów do przejścia/zagrania: jakieś ME (choćby dla obejrzenia samej historii), Batmany, Shoguny, Prince'e. A koniec końców wieczorem zamiast ambitniejszych tytułów, pogrążam się w odmóżdżanjącym i niezobowiązującym jeżdżeniu czołgiem (o rozwalili mnie, eh, exit battle, następny czołg, start battle) - i jeszcze ten wbudowany mechanizm kolekcjonerski (grr).
Doszedłem do tego, że kupuję tylko gry elektronicznie i na wyprzedaży po cenach << 10EUR.
On the hardware side: poszedłem po bandzie i zanabyłem we wtorek SSD Zamzunga.
witam
Mati --> raz juz kiedyś kupiłem bilet na koncert będąc pewnym swego w nim uczestnictwa a wyszło jak zawsze :-)
w czasie koncertu bylem na innej półkuli, a jak sie potem okazało sam koncert się nie odbył - ot życie.
teraz tez siedze gdzies daleko na szczescie mam saune w mieszakniu (wlasnie sie grzeje) i zaraz zloze swe stare cialo na gorace deski :-))
Pozdrawiam
Ubi ---> Lisa i Brendan nie dość, że się ponownie "zeszli" (pod szyldem DCD), to wydają nową płytę i z tej okazji trasa koncertowa.
Grzech nie spróbować :)
(biletów zostało jak na lekarstwo, ale ceny to niezłe zdzierstwo! porównując np. z Niemcami u nas jest drożej...)
P.S. U kowala możemy wyrabiać nowe bronie/pancerze i rozbijać gówno na atomy :P
[edit] Yaca ---> Komunikat na GG (jakby co)
[edit2] Targo ---> garść nowości:
https://www.gry-online.pl/newsroom/xcom-enemy-unknown-o-rozgrywce-zolnierzach-obcych-i-misjach/z510130
Maciek ----> odpowiedź jest prosta. W naukowej metodzie, tak jak by ją chcieli widzieć naukowcy i filozofowie jest RYGOR. Eliminujemy błędy do paranoicznej wręcz skrupulatności, formułujemy teorie a potem ją tysiac lat testujemy, kazdy DOBRY naukowiec dąży NIE do potweirdzenia teorii, LECZ do jej obalenia,
gdyż
potwierdzić i tak nie może ( nie ma weryfikacji tezy ogólnej poza matematyką)
a obalic może (wystarczy jedna obserwacja)
Tak to wygląda w podręcznikach w skrócie.
Jak wygląda w rzeczywistości?
Wolna amerykanka. Ci, którzy tworza rzeczy wybitne nie spędzają czasu na testowanie konswekwencji które obalały by ich teorie. Z róznych powodów: pewnie im sie nie chce, nie uważają tego za stosowne bo i tak SĄ PRZEKONANI o słuszności swojej teorii (czyli wierzą) a poza tym jest to nieekonomiczne - obalac swoją teorię zamiast szukac czegoś nowego.
Życie codzienne. Temat rzeka. Począwszy od tego jak oceniamy codzienne informacje, przez to jak oceniamy człowieka na ulicy, aktora, kolege w pracy, jak kupujemy, co jemy, kto się nam podoba, na kogo głosujemy, co oglądamy, W CO GRAMY, :D, co piszemy, do kogo sie usmiechniemy, z kim piwo wypijemy, z kim do łóżka pójdziemy (upssss)
o tym wszystkim (i o wielu innych rzeczach)
rządzą tzw. heurystyki oceniania, czyli sztywne szablony które na podstawie tego co juz zobaczylismy, w milisekuncach dokonują decyzji TAK/NIE. Cyk/cyk, wejście/wyjscie, bramka, przeszło/nie przeszło --->decyzja, PLUM!
Musi tak być, bo gdybysmy nad każdą dezycją pochylali się godzinami z rynsztunkiem okreslonym przez 'metodę naukową' to daleko bysmy nie ujechali.
Wracając do punktu wyjścia: co by się stało gdyby nastapił odwrót od metody naukowej? Powiem szczerze, wydaje mi sie to równoważne pytaniu: co by się stało gdyby nastąpił odwrót od ... piwnych oczu?
Ci, którzy mają myśleć, będą mysleć.
tych, którzy nie chcą mysleć,
wołami do tego nie zaciąniesz :D
Co ciekawe, sam dawkins był autorem niezwyke ciekawej nienaukowej koncepcji: koncepcji memów, czyli takich jednostek które żyja w kulturze ale podlegają prawom doboru naturalnego.
KOncepcja w najwyższym stpopniu nienaukowa i spekulatywna.
Gdy ja opublikował, cała rzesza dogmatyków nauki rzuciła się na biednego Rysia po pierwszym wydaniu samolubnego genu i pod naporem tej rzeszy ( a nie własnego ruzumu) Rysiu odszczejał swoje tezy przed trybunałem inkwizycji racjonalizmu czy scjentyzmu. Uniknął stosu.
A tymczasem...
mysl raz rzycona zyła własnym zyciem. W tej chwili (wbrew jej twórcy) jest szeroko stosowana w naukach społecznych a MEM jedno z podstawocyh pojęc w dyskusjach akademickich.
No i bądź tu mądry.. racjonalny... NAUKOWY :D
Woytek ---> Dyskusja zaprowadzi nas w takie miejsca, gdzie jedynym punktem podparcia zostanie "zdrowy rozsądek" :)
P.S. O! Będzie mała utarczka z bossem :)
I to ma być koniec bety?! Jezusie nazarejski... jak się uprę, to przejdę ją jeszcze raz w 10 minut (a może i krócej)...
Beta... dobre sobie... OKROJONE DEMO BETY, a nie Beta! No teraz to już wiem na pewno, że gra się prędko nie ukaże...
P.S. Przez całą ekhm... betę nie wypiłem jednej mikstury leczniczej. Ani razu nie było ku temu potrzeby, że o konieczności nawet nie wspomnę.
''Dyskusja zaprowadzi nas w takie miejsca, gdzie jedynym punktem podparcia zostanie "zdrowy rozsądek" :) ''
toś Matchaus zgrabnie wybrnął , od czasów sYsyavora nie czytałem lepszego wywodu na temat nauki od tego woytka ;->
a wąteczek niżej widzisz jeszcze?
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=11941401&N=1
no jak tak można?!
Ward ---> A mamy wogóle inne wyjście niż salwowanie się w zdrowy rozsądek?
Wszystko dookoła to marność nad marnościami, więc cóż począć? ;)
Eeee.. idę spać. Żeby Blizzard dał takie coś do "publicznej wiadomości"... pięknie :/ Do tego czytałem, że ludzie kupują tę betę po 160-200 PLN! Drożej niż preorder pełnej gry! :D
Kierwa... jakby mnie teraz podkusiło i bym ten klucz za tyle sprzedał, to w te dyrdy bym poleciał się wyspowiadać (a od podstawówki nie byłem) :))
A co do ME3, to istotnie - jajca :P
Mat --> niestety, trafiłem do grona "przegranych" ...
http://us.battle.net/d3/en/forum/topic/4079845931?page=1
Holly mother, marsjanie zaatakuja na granicy Gdańska i Sopotu. Trzeba bedzie sięgnąć do kieszeni !!!
http://www.youtube.com/watch?v=KtWEGCUW51M&feature=related
Ehem...dużo krzyku nad jakąś tam betą, tymczasem finalną wersję już można dostać, oczywiście nieoficjalnymi - wręcz nieziemskimi bym powiedział - kanałami.
Rzeczywiście w obrębie interfejsu, charakterystyk, talentów, craftingu, itp. gra (beta) wygląda jak krewniak WoWa, ale ubogi.
Yaca --> Przegranych? Phi! Możesz żyć dalej w nieświadomości - to prezent, ej! to szczodry dar od blizzard entertajment! :)))
P.S. Dla tych wszystkich, którzy jeszcze (?) nie zetknęli się z twórczością DCD - mały prezent ode mnie :)
http://www.youtube.com/watch?v=RJRsWErKCxA
(do tego dość ciekawy... teledysk :)
BTW - oczywiście nie zalecam tego słuchać inaczej niż na full ;)
Mati --> a Ty bilet już kupiłeś ?
z innej "beczki" - Panowie, pamiętajcie !!! nie mamy już nastu lat !! Szanujcie swe ciało !!
zaraz serce mi wyskoczy - własnie wyczołgałem sie z sauny, chyba sie uzależniłem ale z drugiej strony za oknem mam -11 a jutro ma byc tylko gorzej, wiec co tu robić.
sauna, w temp okolo 100 stopni, po jakims czasie skora pokrywa sie potem, wlosy sa gorace jak i wszystko dookolo, oddycha sie ciezko, serce wali jak oszale - i na dobra sprawe przy pierwszych takich oznakach powinienem wyjsc i schłodzić sie zimnym prysznicem (niestety nie mam w mieszkaniu beczki z zimna woda) jednak ja za kazdym razem staram sie byc w saunie dluzej, zawsze sobie powtarzam, jeszcze minutke, jeszcze dwie i w efekcie wychodze w ostatniej chwili, gdy juz mi plamy przed oczami fruwaja a serce nie wie co ze soba zrobic :-)) lodowaty prysznic wynagradza mi te męki
a potem raz jeszcze :-)
Pozdrawiam
p.s.
pisze post zaraz po akcji, mocząc klawiaturę aby relacja była prawdziwa.
Ubi ---> Korzystałem z sauny klika razy i za każdym razem miałem sporo frajdy. Największą w zasadzie przy wychodzeniu :))
W Twoim przypadku nie jest to już takie oczywiste...
Cóż - jeśli TV poda news o zagadkowej śmierci Polaka w Finlandii, to wybacz jeśli zadzwonię do Gdyni. Tak... na wszelki wypadek ;))
Bilety - owszem, kupione :)
(kolejne podejście do monitora poszło w diabły, to jest - na bilety. Jedna sztuka, bagatela, 300 PLN... więc kupiłem 3 :)
Jak już zapewne wiecie (post [100]) - na kolejny sezon "Gry o Tron" musimy poczekać okrągły miesiąc (prawie).
W międzyczasie toczy się (niemrawo) akcja kolejnego sezonu "The Walking Dead" (zostały jeszcze 2 odcinki).
http://www.filmweb.pl/serial/Walking+Dead%2C+The-2010-547035
Cóż - oglądam niejako siłą rozpędu, licząc, że coś się w końcu zacznie dziać...
Uboot ----> ja tez jestem uzalezniony choc nie ukrywam ze wole temp. ok. 75-80 stopni. Taka w ktorej mozna posiedziec ze 20 minut i porozprawiac na rozne tematy.
Mamy tutaj cale takie kolko milosnikow sauny i niczym starozytni spotykamy sie i rozprawiamy o losach swiata.
Natomiast na wlasne oczy widzialem juz omdlenie jednego z bywalcow, wiec skoro takie eksperymenta na sobie prowadzisz to rekomenduje kompana (lub kompanke) ktora w sytuacji awaryjnej wytaszczy Twoj korpus w bezpieczna temperature tudziez wezwie paru krzepkich.
hejka
- 19 za oknem, jak ja mam dość tej zimy !!
Woytek --> saune mam w mieszkaniu, mieszkam sam, wiec ciężko znaleźć partnera/partnerkę do towarzystwa ale dzięki za rade :-) poza tym korzystam wtedy, gdy mam ochotę - tak jest wygodniej dla mnie samego.
Przyznam Ci jednak racje, ze dysputy w saunie zabijają czas, a mile kobiece towarzystwo dodatkowo wpływa na ukrwienie wszystkich części naszego ciała :-)
Pozdrawiam
Hans ---> Jedziemy całą rodziną (+ mój brat). Jeśli już mamy robić jakieś zbiorowe randez-vous, to proponuję neutralny grunt - jakaś knajpa or something like this. W każdym razie - jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie do czasu koncertu, a i może się pod drodze gdzieś spotkamy, wtedy obgadamy szczegóły.
Hmmm... koncert jest w kongresowej, a ja mam świetne połączenie PKP - możemy się nawet piwa napić (na spółę)! ;))
P.S. Yaca -> Tak z nudów przejrzałem forum blizzarda (było nie było - trochę głupio "ustrzelić" klucz i choć przez chwilę nie potestować :P)
Próbowałeś tego?
http://us.battle.net/d3/en/forum/topic/4079845931?page=46
Guys i got a solution but for this u need 3 E-Mail accounts:
1 Has to be yours with D3 Beta on it ( obviously the one who doesnt work )
1 Has to an old never e-mail changed battle.net account which had a game on it ( like wow but frozen account)
and 1 E-mail to drop the no-D3 Beta Account. Kinda hard to understand but hear me out:
1.) U try to login with the Battle.net Account which has NOT D3 Beta on it, u should get an "Error 12", if this shows up u got a right account.
2.) U change the E-Mail of the Non-D3 Account to the "Drop-Email" so obviously the E-Mail address will be free for ur Main Account.
3.) Change the E-Mail from ur D3-Beta Account to the one which had the "Error 12" before.
4.) Try to log in with the changed E-Mail --> Profit. it worked for me :)
A ja pogrywam sobie w squosha. Kurcze, co za gra!!
45 minut i jestes na granicy zawalu! A ile endorfin sie wydziela. Po wyjsciu czulem sie jak nadczlowiek. Hu hu.
woytek --> gratuluje !!
I ja odkryłem squasha, własnie tutaj na północy - moi koledzy z pracy mnie wyciągnęli i tak mi już zostało.
Mało tego, po powrocie w grudniu do Polski, okazało się, ze naprzeciw mojego biura właśnie otworzyli squash center, zaraziłem bakcylem kumpla z pracy i jest bajecznie ;-)
Niestety zaraz zacznę sezon rowerowy - jak tylko stad wrócę - i nie wiem jak uda się pogodzić te dwie dziedziny. Pomyślimy.
Pozdrawiam
a tak z innej beczki:
jest w ogóle szansa cobyśmy się jeszcze w realu spotkali?
Przyznaję że z mojej strony łatwo nie będzie (wielkie zmiany nadchodzą :O), ale będę się starał
PS
Pozdro z Zagrzebia, bo już mi obrzydło słuchanie tego dziwenego języka na przemian z Czeskim :P
Uboot ----> tak jest. Trzeba tylko technike ostro szlifowac. Gdy wyszedlem pierwszy raz do kortu to chcialem mojego kolege najechac, zajechac, zabic, ogluszyc metoda "na barbariana".
W rezultacie tak mnie po scianach porozprowadzal, ze mozna bylo studiowac odbicia mojego ciala na scianach w roznych katach.
Wiec teraz sie szlifuje korzystajac z licznych filmwow na you tubie. Dzisiaj juz bylem bliski odebrania seta!
A jesli chodzi o rower to spoko. Im wiecej tym lepiej! Ja chodze sobie na silke, squasha, plywalnie i rowerem staram sie wszedzie jezdzic.
Nie wazne co sie robi. Wazne ZE sie robi. I trzeba omijac nude!
Witam wszystkich:)
Oj coś widzę, że wątek świeci pustkami. Cóż to się stało, że 4 miesiące jeden wątek się ciągnie? Wprost nie mogę w to uwierzyć. Może jakąś gorącą dyskusję trzeba by wprowadzić dla ożywienia atmosfery:P
Pozdrawiam,
Lipton
Mat --> chyba aż tak mi na tym Diable nie zależy, żeby bawić się z trzema mailami :D Poczekam, jak zrobią to zagram, a jak nie zrobią .. to po Twojej recenzji jakoś nie będzie mi żal, że nie uczestniczę w tej becie. Zwyczajnie szkoda mi czasu na takie pierdoły, wolę wsiąść do czołgu i postrzelać :)
Przyznaję że z mojej strony łatwo nie będzie (wielkie zmiany nadchodzą :O), ale będę się starał
Hans --> trafiłeś w totka, czy może trafiłeś? ;)
matchaus--> Jaki trening:) Na razie to ja nawet nie wiem w co się w ogóle gra i gdzie to znaleźć:D W grach o tematyce wojennej zatrzymałem się na Call of duty:P
Yaca ---> To klucz podaj dalej (ew. dostęp do konta na battle.net).
Ja tak zrobię, jak tylko mój brat skończy "bawić się" tą betą. Sądzę, że to się stanie szybciej niż natychmiast ;)
No właśnie - kto chętny na przetestowanie?
P.S. Lipton ---> To mniej więcej tak jak my ;))
(nie no... gramy, gramy - ja np. grałem ostatnio w betę D3 :D)
matchaus--> Mam rozumieć, że "zorganizowane" granie poszło już w totalne zapomnienie?
Właśnie poczytałem też ostatni wątek o close combat i widzę, że jakieś odświeżone wersje starych poczciwych cc się pojawiły:)
Lipton ---> Mniej więcej tak jak mówisz, choć np. kilku z nas gra w "czołgi", a kilku w RO2 (wstępniak).
Mi brakuje motywacji do wspólnej gry... i jakoś tak mi głupio wpaść na TS i zwyczajnie pogadać :/
matchaus--> No ja właśnie ostatnio po wizycie Mackay'a i wspominaniu starych czasów zatęskniłem za CC i w sumie dzięki temu "przypomniałem" sobie o forum. W sumie pamiętam czasy jak to zazdrościłem Wam, że siedzicie w pracy i macie możliwość od czasu do czasu tutaj zajrzeć w ciągu dnia i popisać, a ja w szkole czy na uczelni nie miałem takiej możliwości. Od dłuższego czasu jednak jestem w takiej samej sytuacji, a jednak zajęło mi kupę czasu nim tutaj zajrzałem. Może też było mi głupio wpaść i pogadać po tylu latach:)
Lipton -----> Może jakąś gorącą dyskusję trzeba by wprowadzić dla ożywienia atmosfery:P
Nie ma najmniejszego problemu! Musimy dorzucić do ognia żeby się w izbie gorąco zrobiło, bo nam zastygli rycerze w nieruchomych pozach.
BTW, Nadal jesteś zwolennikiem kary śmierci?
Mam jeszcze parę innych niezłych podpałek w razie czego:
- co powiesz na prawo do eutanazji Miluszku?
- albo na legalizację zwiazków homoseksualnych?
Lip ---> Epoka smartphonów przyszła dla Ciebie zbyt późno :)
Teraz miałbyś więcej postów od nas razem wziętych ;)
Wątek o CC leży i kwiczy - czyli mniej więcej standard...
woytek--> Myślę, że taka dyskusja mogłaby rozwalić tę budę:>
A tak w ogóle to ten wątek tak umiera śmiercią naturalną już dłużej czy to świeższa sprawa?
matchaus--> Ciebie to i tak byłoby mi trudno przegonić, jak ja się tu pojawiłem to miałeś już sporą przewagę postów:> Ale jedno jest pewne, teraz to nawet w autobusach dzieciaki surfują po sieci...My mogliśmy o tym tylko pomarzyć:)
No tak, z wątkiem o cc było już słabo nawet wtedy kiedy jeszcze tutaj bywałem regularnie. Ostatnio wpadła mi w ręce, podczas robienia porządku w szafce, wydrukowana wersja naszej "książki" o kampanii w CC5:) Łezka w oku się zakręciła, bo to były chyba ostatnie chwile kiedy w cc grało więcej osób i kiedy tamten wątek żył swoim życiem.
Jeśli jest możliwość sprawdzenia Diabolo3 to ja bym był chętny. Ja klucza nie dostałem, a gdzieś tam ziostawiałem swoje namiary :(.
Jest juz dostepny ME3 po 129 zł w empiku. Miałem kupić (napewno kupie), ale męcze sie z ostatnimi questami w Skyrim i jak skończe (mam nadzieje) to kupie nowe przygody Sheparda.
Skyrim wielką grą jest, ale ile można tłuc te biedne, piękne smoki. Staram sie juz tylko iść wątkiem głownym, ale i tak więcej jak godzine dziennie nie wytrzymuje. Potrzebna juz jakaś odmiana.
Nikt nie zna płyty War of the worlds Jeffa Weyna ? Widowisko może być niezłe. Muzyke zawsze uwielbiałem, a styczeń to miesiąc mojej/naszej rocznicy ślubu wiec może sie wybierzemy. Boje sie tylko o śpiewaków, bo głosy na płycie są takie charakterystyczne, że jak wyskoczy ktoś inny to może byc niefajnie :/
No pewnie że znamy!!! Swego czasu z Chrisem naboznie tego słuchalismy!
I ten magnetyczny, chropawy głos Richarda Burtona!
http://www.youtube.com/watch?v=tFfZFvvuXWc
No one would have believed that
in the last years of the 19th century
that human affairs where being watched
from the timeless worlds of space
No one could have dreamed we were being scrutinized
as someone with a microscope studies creatures
that swarm and multiply in a drop of water
W nowej wersji tekst czyta Liam Nesson, który przyjedzie do Gdańska w formie ...hologramu. Niestety to juz nie ten bas i ekspresja w głosie :(
http://www.youtube.com/watch?v=cK5TXwOThEA
niestety nagranie wykonane żelazkiem z ekranu tv, odbicie kamerzysty w ekranie bezcenne :)
Sław ---> Płyty nie znam, ale pomyszkowałem po YT jak dałeś linka i trochę się zapoznałem. Widowisko musi niesamowite, choć z moją znajomością angielskiego pewnie miałbym kłopot :/
Optimum (jak dla mnie), to lektor + napisy, a tego raczej w musicalu nie uświadczysz ;))
W każdym razie życzę miłej zabawy i kilku fotek po imprezie (jak znam życie to i tak nic nie wkleisz :P)
Dostęp do mojego konta na battle.net dostaniesz jak najszybciej - dam znać tu i na priva.
P.S. Nadrabiam właśnie filmowe zaległości i oglądam "Trzeciego Człowieka", a więc klasykę filmu "noir" ---------->
Co tu dużo gadać - film z gatunku "must see"!
http://www.filmweb.pl/film/Trzeci+cz%C5%82owiek-1949-31351
(jestem ogromnym fanem amerykańskiego stylu noir (H. Bogart!!!), więc przyznaję się do tej "brytyjskiej zaległości" z lekkim rumieńcem na twarzy ;)
matchaus--> jakie zdjęcia? zdjęć robić nie wolno ;)
A co do napisów to mam nadzieje że jakoś będą, , a poza tym historia jest tak dobrze znana, że wszystko jest jasne
.
A z ostatnich moich odkryć filmowych to polecam gorąco "Dom zły" Smarzowskiego i obejrzany wczoraj w TV7 "To nie jest kraj dla starych ludzi" braci Coenów.
Tak tak, nie tylko amerykanie robili filmy noir.
Z naklejka noir made in Britain: Gorąco polecam "Niepotrzebni moga odejść" (Odd Man Out) opowieść o rannym bojowniku który nocą tuła sie po ludziach. Wielkie kino!
A z naklejką "made in POland" : "Pętla" Hasa.
Slawekk--> "To nie jest kraj dla starych ludzi" - dobry film. Ja z kolei polecam stosunkowo nowy film: "Tinker, Tailor, Soldier, Spy" (Szpieg). Film jak sam polski tytuł wskazuje typowo "szpiegowski".
Hehe - "To nie jest kraj dla starych ludzi" oglądałem dokładnie przedwczoraj.
"Tinker, Tailor, Soldier, Spy" oglądałem jakiś czas temu. Dobry obraz, choć wkurzyło mnie, że rozwiązałem zagadkę już w połowie filmu :/
A "Trzeci człowiek" znakomity!
matchaus--> No to niestety fakt. Generalnie jednak trudno w ostatnich latach o film, który by trzymał w napięciu do końca i w którym nie udałoby się przewidzieć zakończenia...Nie mogę sobie przypomnieć żebym oglądał w ostatnim czasie coś takiego...
Mam jeszcze parę innych niezłych podpałek w razie czego:
- co powiesz na prawo do eutanazji Miluszku?
- albo na legalizację zwiazków homoseksualnych?
może po prostu podystkutujmy o pijaństwie na rubieżach cywilizacji...
rakija miodowa, miodowa z cytryną, łiśniowa, gruszkołaaa
gulp
Hans --> ciężko dyskutować, o czymś co kosztuje tak wiele :-)
Niestety Skandynawia chcąc ochronić swych obywateli popełniła straszna zbrodnie i wywindowała ceny na niebotyczny poziom.
- ot życie.
Pozdrawiam
Happy hour: 6 kun za kieliszek... (dla ułatwienia 1 kuna to ok. 60 groszy)
półlitrowe piwe własnej produkcji 9 kun
nikt o mnie nie dba, nawet VAT 25% mnie nie ratuje
PS
aaaa i wifi w cenie
no cóż, w knajpie piwo 6 euro i więcej
w sklepie około 2 do 3 euro i oczywiście więcej,
widziałem nawet takie za 1,5 euro ale tego nie da się pic
mocniejszy alkohol, to już rząd kilkunastu euro i więcej (znowu) za 0,5 l
takze mozna sie odzwyczaic :)
Pozdrawiam
p.s.
Ile kosztuje 1 eurokazdy wie
rozumiem że "życie" ogranicza się do przemy... przepraszatam własnego importu :D
rzeczywiście takie ceny mogą leczyć, ale z 2 strony przychody inne więc może?
siedząc tutaj 8 tygodni (takie mam ostatnio turnusy) nie mogę opierać się na własnych zapasach, bo bym usechł :)
inwestuje w piwo, choć w kraju nie jestem jego wielbicielem
a przychody - no cóż, nie jest tak pięknie jakby się mogło zdawać, oddział polski wypożyczył mnie do oddziału macierzystego na północy lub został o to poproszony - resztę sobie dopowiedz :-)
Pozdrawiam
Jasne, pozostaje klasyczny wybór: obiad czy piwo.
Prawdę mówiąc, po napisaniu tego zdałem sobie sprawę że sam sobie zalatuje menelstwem.
Chyba czas do AA się zgłosić.
PS
mam nadzieję że chociaż Twoja organizacja wypluwa z siebie na diety zagramaniczne
U-boot--> Podejrzewam, że te ceny dla miejscowych i ich zarobków nie są wcale tak porażające?
Szkocja jest niesamowita pod względem walki z alkoholizmem.
Alkohol kupic mozna tylko do 22 i przyznam szczerze, że wiele razy uratowało to niejeden (nastepny) dzień mojego życia.
Ale, idąc do sklepu widzimy nastepujące promocje: 4 guinessy kosztują 5,80. Ale zaraz obok stoi karton, w którym jest 10 guinessów za 10 funtów. No jakżesz tego nie wykorzystać??? Taka okazja!
Ale, ale, patrzysz dalej... jesli kupisz dwa kartony, to trzeci otrzymujesz za darmo! No i tak wybierajac się po cztery piwa wracasz z zapasem 30stu, po świetnie zrobionym interesie i zapasach zrobioncyh na rok... które to zapasy obalasz przy pierwszej okazji :D
woytek--> To ja ze 3 miesiące temu poszedłem do Lidla z zamiarem kupna kilku piwek na wieczór i wróciłem do domu z 3 kartonami Budweisera bo mi się promocja spodobała:D
o ile alkohol jest drogi, to już wszystko co związane z rekreacja, sportem jest w przystępnych lub nawet atrakcyjnych cenach, dla kogoś z naszego kraju również,
np, wynajęcie kortu na squasha kosztuje w Polsce 60 PLN za godzinę, tutaj natomiast 5,5 euro - fajnie, prawda ?
to samo tyczy sie basenu (basen 50m, za trzy godziny tylko 5,30) czy boiska do babingtona (jedna godzina tylko 8 euro) - wiedza nabyta empirycznie.
paliwo --> akceptowalny poziom ? u nas pewnie zaraz taki będzie :-)
Pozdrawiam
p.s.
niech ta zima już idzie !!
Sław ---> Maila wysłałem właśnie na Twój służbowy, bo okazało się, że Twój prywatny nie odpowiada (miałem jakiś taki - s.krzeminski [małpa] chello.pl
Daj znać czy wszystko OK.
D3 Beta instaluje sie strasznie wolno, mija 2 h a na liczniku niecałe 50%. Nic to, poczekamy :)
Wrzucilem senatorom ale wrzuce i tutaj bo bardzo mi sie podoba. Szkocka wariacja na temat gwoezdnych wojen.
http://www.youtube.com/watch?v=m8rzkCkFIus
Sław ---> I jak znajdujesz betę D3? Czy ze mnie jest już tak źle, czy może jednak szykuje się spektakularny gniot? ;)
Ubi ---> Paliwo jest raptem złotówkę droższe niż u nas. I na 100% jest lepsze jakościowo.
Wiecie co? Może to oznaka jakieś depresji, ale jak czytam:
- o paliwie właśnie (cała otoczka związana z ropą)
- o emeryturze w wieku 67 (już podobno to nie wystarczy i trza by gibać do 70)
- cenach walut (Frank! Brrrrrr!)
- permanentnym stanie niepewności ekonomicznej (Grecja, Hiszpania, Włochy, itd. itd.),
to zwyczajnie zaczynam się bać.
Co się dzieje z tym światem? Rośnie jakiś wielki wrzód i nie jestem pewny, czy sprowadza się on tylko do wirtualnej kasy...
P.S. Dobrze, że mam kawałek ziemi, to posadzę jakieś warzywa (już o tym gadałem z Ottonem :), zacznę gromadzić chrust z pobliskiego lasu i przede wszystkim - kupię sobie broń ;)
Tak jest, ceny paliwa w POlsce i reszcie Europy za bardzo się nie różnią.
Jest rzeczywiście jakas niepewność u wszystkich. Świat nigy nie przechodził przez cos podobnego. Bankrutowały masowo firmy, ale nie państwa.
I wszystko wskazuje że politycy nie za bardzo wiedzą co tu począć. Spotykaja się oczywiście, cos tam uchwalają, radzą... ale żadnej strategii nie widać. Czuje sie podskórnie, że to udawanie i świat po prostu czeka na coś nieuchronnego. Pompowane są gigantyczne pieniądze w żywego trupa, który i tak musi umrzeć, a tutaj kolejni pacjenci już na OIOMie, z perspektywą zejścia.
W UK bezrobocie w ciagu ostatnich 3 miesięcy wzrosło o 28tys. do 2,67 mln. W tym młodych (między 16 a 24 r.ż) o 16 tys.
Na pocieszenie powiem, że moja kumpela wróciła właśnie z Kuwejtu. Tam 30 litrów paliwa kosztuje ... 20 zł. Ludzie sie zastanawiają jaki jest w ogóle sens utrzymywania obsługi na stacjach i utrzymywania płatności. Czy nie taniej by było po prostu zostawic dystrybutory by każdy zatankował ile musi i pojechał w swoja stronę.
Wczoraj BBC przypomniała dyskusje jaka toczyła sie kilkadziesiat lat temu po premierze "Żywotu Briana". W studiu spotkali się Cleese i Palin z jednej, oraz dziennikarz i satyryk Mervyn Stockwood i biskup-gej Christian Malcolm Muggeridge z drugiej strony.
Dyskusja była zażarta, kąśliwa, bezpardonowa, ale oczywiście z prowadzona z iście angielską powściągliwościa i kurtuazją.
Gorąco polecam, ponieważ to zderzenie dwóch światów. Ten stary, juz praktycznie nie istniejący, świat purytańskiej Anglii (chociaż Muggeridge walczący o liberalizacje praw homoseksualistów to ciekawy osobnik) i nowy, wyzwolony, wolnomyslący. Sama rozmowa jest jednym wielkim improwizowanym skeczem Pythona, i najlepszą ilustracja tego, po co kręcony był "Żywot".
Stockwood parę razy przewidywał: zobaczycie, za kilkadziesiąt lat nikt tego waszego miernego plugawego filmiku nie będzie oglądał. No i my z perspektywy lat kilkudziesięciu możemy to ocenić. :)
http://www.youtube.com/watch?v=1ni559bHXDg
"Żywot" jest jednym z kilkunastu (?) filmów, jakie oceniam na 10/10.
Nie będę uzasadniał, nie o to mi chodzi.
Uważam jednak, że film jest wyjątkowy z uwagi na pierwsze, niepowtarzalne i oryginalne przełamanie kolejnej granicy/bariery.
Na przeciwnej szali "wyjątkowości" stawiam "Salo, czyli 120 dni Sodomy", choć w jego przypadku określenie "podobał się" jest całkowitym nieporozumieniem.
najlepszy jest koniec.
Biskup cały czas trzymał fason i formował gurnolotne świątobliwe frazesy, ale na końcu wypalił: "i skasowalicie swoje 30 srebrników" :D
woytek - jestem w połowie, ale dyskusja pierwsza klasa.
nie wyobrażam sobie takiej rozmowy w polskiej telewizji, co pokazuje jak daleko w średniowieczu jesteśmy
matchaus---> przepraszam, za brak nawej krótkiej informacji o D3. Juz sie poprawiam :)
Demko odpaliłem zaraz po otrzymaniu klucza. Zrobiłem tylko dwie dłuższe sesje, ale zamierzam jeszcze troche pograc i je skończyć. Pierwsza ocena to mocne 4+. Chyba wspomniałeś o muzyce? Jak dla mnie Super pomysł, żeby powrócić do niezapomnianej gitary z D1 - robi klimat !!! To samo z wypowiadanymi tekstami. Szkocki akcent -rewelacja :) Graficznie - tez trzyma poziom. Zmian nie oczekiwałem i jest po staremu tylko AD 2012. Wystarczy, żeby sie dobrze bawić. Zadania jak zadania, zrobiłem kilka początkowych i rewolucji nie ma, ale czy chcemy rewolucji ? To ma być kolejne Diablo i to dostajemy. Z pewnością kupie gre i jak się gdzies nie zakopie to pewnie ją przejdę :)
W temacie recenzji D3:
http://www.youtube.com/watch?v=vH6QQMjgnzQ&feature=player_embedded
W tej chwili zaczynam grac w WarGame Zimna Wojna. Strategia osadzona w latach 70tych XXw. W tej chwili gram solo broniąc RFN przed atakiem NRD, przechodze właśnie do kontrataku. Zagrałem też raz w multi 3v3. I udało nam sie wygrać, pomimo mojej całkowitej nieznajomości zasad gry i jednostek. Uczyłem sie wszystkiego w biegu :)
Gra kosztuje 69 zł, a oferuje całkiem miła rozrywke.Duzy wybór jednostek od łazika poprzez Leopardy do helikopterów Cobra. Polecam !
https://www.gry-online.pl/gry/wargame-european-escalation/zf2ad8#pc
Sław ---> W temacie WarGame Zimna Wojna odsyłam Cię do zaprzyjaźnionych "Armowców" (nie mylić z Ormowcami ;)
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=11920021&N=1
Czytuję Ich regularnie i wiem, że chłopaki trochę w to pociskają. Załapiesz się na fajne multi :)
Witam.
Gra tu ktoś w BF3 na PS3? :)
P.S. Muszę powiedzieć, że z wyjątkiem Starcrafta 2 nie gram w nic na PC, a jedynie byczę się na sofie z padem do PS3. Xboxowi zawsze zazdrościłem Alana Wakea, z racji tej, że lubię horrory itd. Dla jednej gry nie kupowałbym konsoli, więc wiadomośc, że pisarz zawiata też na kompa strasznie mnie ucieszyła. Jakiś tydzień temu skończyłem i mimo, że to dobra gra, to jestem wilece rozczarowany.. Bardzo schematyczna jeżeli chodzi o rozgrywkę, na duży plus klimat oraz fabuła.
Ufff/// właśnie przejechałem 1700 km.... chciałem zawsze zobaczyć jak to jest zrobić taką trasę na raz.
Teraz już wiem i nie chcę tego powtarzać. Czuje się jak wymięta ściera.
Ale - miły jest fakt że od Glasgow do Poznania jechałem autostradą!!
Tuż przed granicą byla kontrola słynnej polsko mówiącej polizei. Chciałem usłyszeć ten ich polski, więc na wszelkie pytania w obcych językach kiwałem bezradnie głową.
- "BYsza... boszapszzszsz..."
- nie rozumiem....
"szrawie żabarbie poszakazda"
- <kiwanie głową>
- "prwa azda" ....LICENCJONE!!!
- aaaaa... prawo jazdy.
- JA! prwa azda!
Na odchodnem mu rzuciłem po że jego polski jest bardzo dobry, żeby się chop nie zniechęcał. Ale jakoś go to nie pocieszyło...
Dav ---> Tja, klimat jest największą siłą Alana. Zobaczymy jak wyjdzie lokalizacja.
Woytek ---> Ja robię jakoś tak raz na rok trasę 1050 km i już to jest (jak dla mnie) wyzwanie (ok. 10-12 godzin w zależności od korków i pory roku). Ja po prostu nie przepadam za jeżdżeniem :) A w szczególności - za monotonią niemieckich autobanów :)
Aha - w podróż zawsze zabieram ręczniczek do wycierania rąk - w końcu trzyma się łapy na fajerce prawie przez cały czas (diabelnie mi się przydaje), ale i staram się robić 2-3 postoje na przemycie rąk i twarzy (+ odpoczynek).
BTW - mam rodzinę koło Nottingham i oni także czasami przyjeżdżają autem. Zawsze im szczerze współczuję ;)
A sąsiadka zza płotu przyjeżdża do rodziców z okolic Madrytu - to jest dopiero jazda bez trzymanki! :o
P.S. Nie miałem pojęcia, że są jakieś patrole niemieckiej policji mówiące po polsku! Żadnych do tej pory nie spotkałem.
Są, w landach wschodnich! Musisz po prostu nie odzywać sie w żadnym innym języku prócz rodzimego.
I zobaczysz - przemówią po polsku, a przynajmniej będą się starali. Mi sie cały czas śmiać chciało, bo przypominała mi sie sie nieśmiertelna scena miedzy Kociniakiem a Karewiczem... bszczprszcz... czasz...czysz... . łękołowy,
No to Gla jest jeszcze tyle co Nottingham (zwane shootingam) plus 500 km. Tak mi sie dało we znaki że podjąłem decyzję że wracam samolotem. Zostawaim wagena tutaj.
Przynajmniej będzie doping by budować forme na rowerze.
Kurcze, tu miało być lato!! Składam reklamację!