J.W, jest sierpień a ja nic nie mam z wakacji, an jakiś tygopdniowy wypad nad morze nie moge sobie pozwolić, to wpadłem że coś takiego bym zobaczył. Najchętniej to pooglądał niemieckie messerschmity, Tygrysy, Panthery itd można wiele wymieniać. Zdaję sobie sprawę ze to ultra trudne do zrobienia.
Fajne są pozostałości fortyfikacji wybrzeża na półwyspie helskim.
Jest ogromne działo, bunkier z muzeum i kilka eksponatów na powietrzu. Samo muzeum w bunkrze było super ciekawe. Eksponatów jest cała masa, w każdym pomieszczeniu inna tematyka, filmy, interaktywne reportaże muzyczka. No miodzio. :)
Tygrysów i Panther u nas nie zobaczysz.
Messerschmittów zresztą też...
Najbliżej w Niemczech są do zobaczenia.
Muzeum oręża polskiego w Kołobrzegu. Są tam czołgi, stroje niemieckie jak i radzieckie, uzbrojenie, helikoptery, samoloty. Jest co oglądać.
meryphillia: Tygrysów i Panther u nas nie zobaczysz
Tygrysów niestety nie ma, ale Pantera i owszem jest. Co prawda to replika z drobnymi dodatkami oryginału, ale dobre i to. Tyle tylko że tak na co dzień to wystawiona z tego co mi wiadomo nie jest, trzeba jeździć na jakieś reko, wystawy itp. bo tam się pojawia. Zresztą miesiąc temu sam ją widziałem (foto w załączeniu, Pantera po prawej stronie, na pierwszym planie Hetzer, a po lewej stronie Shermany) w Gostyniu na Strefie Militarnej 2011.
Hetzer z tego co się dowiedziałem nie był "nasz" tylko został sprowadzony z zagranicy specjalnie na pokaz podobnie jak i Shermany. Jednak w Polsce Hetzer też się znajduje (kilka lat temu został wyciągnięty z morza), ale chyba jeszcze nie został doprowadzony do odpowiedniego stanu.
Poza tym w Poznaniu jest StuG IV, który też jest rarytasem na skalę światową. Niemieckiego sprzętu jednak u nas jest niewiele, większość poszła swego czasu na żyletki :( A jak to było ze słynną Panterą z Czarnej Nidy to chyba każdy słyszał.
Z rzeczy ciekawszych to w Krakowie jest jeszcze myśliwiec Spitfire.
EDIT: zdjęcie okazało się zbyt duże i musiałem je pomniejszyć :|
W Polsce z większych to chyba jedynie Warszawa i Muzeum Wojska Polskiego oraz Fort Czerniakowski.
Pantera jest zwykłą 'wydmuszką'.
To jest tylko rekonstrukcja nie mająca, poza wyglądem zewnętrznym, niewiele wspólnego z oryginałem.
Zresztą w żadnym muzeum jej się nie zobaczy.
Potrzaskany Hetzer niszczeje na powietrzu w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie przy Al. Jerozolimskich.
Ostatnio z Holandii bodajże trafił jeden Firefly do polski. Nie pamiętam tylko gdzie będzie wystawiany, jak już go zmontują.
W Poznaniu na Cytadeli mozesz cos takiego poogladac
http://www.muzeumniepodleglosci.poznan.pl/index.php?module=htmlpages&func=display&pid=9
W muzeum w Kołobrzegu też jest trochę sprzętu.
A najlepiej pojechać do moskwy, a dokładniej do kubliki - chyba największe muzeum broni pancernej na świecie.
Wydmuszka to to nie jest bo jeździ.
A takich np. sprawnych i jeżdżących Tygrysów na świecie są 2 może 3. Te cyfry doskonale pokazują jaką rzadkością jest oryginalny i w pełni sprawny sprzęt niemiecki.
Co do Hetzera to wydaje mi się że już jakiś czas temu widziałem jego zdjęcia i wyglądał już całkiem przyzwoicie. A na powietrzu to niszczeją na pewno szczęki Pantery w muzeum w Skarżysku Kamiennej.
Pantera to "wydmuszka", bo nie zawiera nic co pochodziłoby z oryginału. Nic to, że jeździ; mogłaby równie dobrze fruwać.
A Hetzer wygląda tak:
Szkoda tylko, że z drugiej mańki już tak zacnie nie jest:
meryphillia --> Firefly będzie można zobaczyć w Poznaniu, ale dopiero w okolicach 2014 roku jak go wyremontują.
Tygrysów i Panther u nas nie zobaczysz.
Messerschmittów zresztą też...
Najbliżej w Niemczech są do zobaczenia.
Jest podwozie panthery w Muzeum Orła Białego w Skarżysku kamiennej ale jak mówię,to tylko podwozie,reszta poszła na złom >>http://www.youtube.com/watch?v=v62WFFseneg
Jedną jakiś amerykaniec nam zaje....ał.
Z tego co jmi wiadomo mamy jednego Messerschmitta me-109 g-2 ale nie wiem gdzie dokładnie można go zobaczyć.Bodajże co roku jest wystawiany na pokazach Air show w Radomiu.Jest w pełni sprawny ale nie "lata" bo zbyt cenny.
A takich np. sprawnych i jeżdżących Tygrysów na świecie są 2 może 3.
Oryginalnych tygrysów na świecie zachowało się 5, z czego na chodzie są tylko 3,jeden stoi jako pomnik,a jeden stoi gdzieś w krzakach u ruskich.
Polecam muzeum w Poznaniu,chłopaki tak odpierdzieliły Stuga IV z rzeki że aż miło :D > http://www.youtube.com/watch?v=N1WQTkTfruk&feature=related
Ma bad
Przypomniał mi się Mieczysław G6, który jest w krakowskim muzeum.
Ale to nielot.
Te które pojawiają się na pokazach, są albo z UK albo z Niemiec.
meryphillia: Pantera to "wydmuszka", bo nie zawiera nic co pochodziłoby z oryginału.
Jesteś w błędzie, bo pewne elementy są oryginalne. Są to drobiazgi, ale zawsze coś. Trzeba cieszyć z tego co jest, zwłaszcza że ta replika jest dość wierna i nam jej zazdroszczą.
A Hetzer wygląda tak:
Prawdopodobnie to nie jest ten Hetzer który został wyciągnięty z morza. Ten tu jakby przyjął trafienie w kadłub, a ten z Helu oberwał w gąsienice, puszka była w zasadzie nietknięta. Widziałem też zdjęcia które to potwierdzały. Poza tym on rzekomo jest w Gdańsku a nie w Warszawie.
No no bez zartow. Pewnie mozna to poogladac bo na zywo taki model to zawsze wiecej niz tylko zdjecia. Ale nazywac to cos Pantera? Jakis zart?
Dla zobrazowania. Wezmiemy naszego miejscowego staruszka marki Polonez a na nim postawimy makiete w ksztalcie czolgu Pantera. W ramach budowania "oryginalu" wrzucimy do srodka drazek kierowcy i moze jeszcze sluchawce z radia z Pantery. Bedzie nawet jezdzilo. I nazwiemy to wszystko czolgiem?
To jest nic mniej i wiecej niz makieta Pantery. Chociaz powtarzam, zawsze fajniej sie oglada taka realistyczna makiete niz tylko obrazki.
Bo to jest Pantera. Chyba nawet nie masz pojęcia ile wysiłku i pieniędzy potrzeba żeby taką replikę zrobić. Na całym świecie zbyt wiele tego typu sprzętu nie ma a to chyba o czymś też świadczy.
Pewnie ze mogliśmy mieć lepszą z Czarnej Nidy, ale tamta już przepadła bezpowrotnie i dobrze się stało, że po wielu latach mamy chociaż taką.
A w kwietniu tego roku odnaleziono w Kluczewie całkiem nieźle zachowane pozostałości po PzKpfw IV. Może za jakiś czas coś konkretnego z tego będzie.
Ostatnio jak wracałem od dziewczyny to wyprzedzałem motor z koszem. W środku jechali Niemcy. Skąd wiem? Mieli na sobie drugowojenne niemieckie umundurowanie, ten na koszu miał rozstawiony CKM a sam motor nosił symbole niemieckich sił zbrojnych. Przez chwilę myślałem, że wpadłem w jakiś korytarz czasoprzestrzenny i mnie na front II Wojny Światowej przeniosło. ;]
Rick24 >>> To nie jest żadna Pantera.
Sklepać kopię nie jest wcale trudno, gdy bazuje się na podwoziu innego pojazdu i jedyne co nawiązuje do Pantery to wygląd zewnętrzny.
Nie popadaj w zbytni zachwyt, bo nie ma nad czym...
REPLIKA Pantery, nawet znakomita, nie jest Pantera, choc oczywiscie walor edukacyjny toto ma.
Choc troszke daleko, to polecam Imperial War Museum w Londynie - stoi tam Tygrys, z tego co pamietam, Hetzer sie trafil, pare samolotow, w tym odrzutowy Henschel i bodaj Latajaca Forteca tez jest. Bylem dawno temu, wiec nie recze czy moja pamiec czegos nie dospiewala, ale tak czy siak warto, dwa dni tam spedzilem a i tak obok wielu ekspozycji to raczej przebieglem niz przeszedlem, z braku czasu.
sam motor nosił symbole niemieckich sił zbrojnych.
Jaki symbol ?
Ale nazywac to cos Pantera? Jakis zart?
PODPISUJE się pod tym obiema rękami,oglądanie atrapy "która"nazywa się Pantherą to jakiś sick joke.
To ma być ciekawe ?> http://www.youtube.com/watch?v=LSqDE9rBH-k&NR=1to jest żenujące ;/
Jak już oglądać to tylko oryginały,choćby w kawałkach.
>>http://www.youtube.com/watch?v=n7lqDAjp9uc&NR=1
[27] Jednymi zabytkami w Skarżysku są tylko te 2 stugi ,resztki panthery,tygrysa królewskiego i wanna od pz IV,reszta to ruski złom.
Anglicy mają nawet gdzieś sprawnego Tygrysa. nie pamiętam czy jest akurat w Londynie, ale na pewno mają
Muzeum czołgów w Bovington (mają najlepiej zachowanego Tygrysa).
Jakby nie było trudno takową sklepać to byłoby ich wszędzie pełno a tak nie jest. I nie mówię tylko o Polsce, ale i na świecie. Koszty są gigantyczne. Dlaczego wywieziono z Polski Panterę z Czarnej Nidy, która zachowała się w świetnym stanie? Bo u nas pewnie by zgniła pod chmurką jak te wszystkie inne zabytki w Skarżysku.
A w nie wiadomo jaki zachwyt nie popadam, ale skoro na oryginalną nie ma praktycznie szans to dobre i to.
smuggler:REPLIKA Pantery, nawet znakomita, nie jest Pantera, choc oczywiscie walor edukacyjny toto ma.
No właśnie. Ale oryginału jak sobie sami go u nas gdzieś nie znajdziemy to już nie będziemy mieli nigdy więc dobre i to
Choc troszke daleko, to polecam Imperial War Museum w Londynie - stoi tam Tygrys
Anglicy mają nawet gdzieś sprawnego Tygrysa. nie pamiętam czy jest akurat w Londynie, ale na pewno mają
"drógowojenne"
smuggler >>> Z tego co pamiętam, to Tygrysa w IWM nie ma. Była na pewno JagdPanthera.
Latającej fortecy też nie było, bo zwyczajnie by się nie zmieściła.
Jest za to śliczniutka "Big Beautiful Doll", czyli P-51D oraz Foczka Fw-190
IWM w Duxford za to jest pełne wspaniałości.
Jest tam i B-17, a także B-52 czy jedyny w Europe SR-71.
Jeśli chodzi o sprzęt pancerny, to oczywiści Bovington, gdzie mają na chodzie Tygrysa, Panterę i King Tigera, wszystkie po renowacji, a nie "wydmuszki".
Jeśli chodzi o sprzęt pancerny, to oczywiści Bovington, gdzie mają na chodzie Tygrysa, Panterę i King Tigera, wszystkie po renowacji, a nie "wydmuszki".
Tygrys królewski nie jest na chodzie,czytałem że miał zniszczony silnik;(
http://byczyblog.pl/da14d2/muzeum-czolgow-w-bovington
Jagdtiger :D miałuuu
[29] Jagdpantera, mowisz? No mozliwe, jesli ma ryse na nasadzie lufy po pocisku, to to bedzie to. No patrz pan, ja Tygrysa pamietam... Moze to dlatego, ze zawsze chcialem go zobaczyc? :)
Pamietam tez, ze byl jakis taki "przekroj" bombowca, choc faktycznie moze to byc cos mniejszego niz FF,,, ale i tak bylo duze
Predi2222
My też mogliśmy mieć podobny sprzęt w Polsce, ale niestety większość z tego co było poszło na żyletki albo wyjechała z kraju :( Teraz pozostają nam tylko zagraniczne wycieczki. Mądry Polak po szkodzie.
smuggler >>> Jp miała kilka dziurek nawet w paru miejscach kadłuba.
Z tego co kojarzę to chyba służyła swego czasu jako cel ćwiczebny nim ktoś ją uratował.
A "kadłubek" faktycznie był.
Chyba Lancastera, ale może też i Wellingtona.
[1] - U nas w naszym wieku nazywa się to Muzeum :). Można tam wiele rzeczy zobaczyć sprzed wieków/lat.
Predi2222: Jedną jakiś amerykaniec nam zaje....ał.
To chyba za mocne słowa. On ją sobie po prostu kupił. To że ta Pantera wyjechała z kraju to zasługa naszego chorego prawa i naszych decydentów. A ów chyba Amerykanin jakiś czas temu zmarł i ciekawe co się stało z tą jego pokaźną kolekcją, zapisał ją komuś w spadku czy nie.