S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl | PC
Żadne wymagania bo najmocniejsza karta nie zabiera nawet tyle pamięci co Rtx 4070
Pograłem dłużej, podoba mi się i poza średnim FPS nawet nie mam za dużo problemów technicznych (bugi są, ale głównie to śmieszne rzeczy, typu ragdoll który wystrzela ciała w kosmos itp).
Natomiast jest daleko do ideału:
- pasek staminy mógłby być dosłownie 3-4x dłuższy i gra by nie ucierpiała w żaden sposób, przy tak gigantycznej mapie już mnie nuży latanie tam i z powrotem, a grałem ledwo 5-6h,
- gra jest najładniejsza i najlepiej się eksploruje w dzień. Tyle że ten dzień jest bardzo krótki, wybiegam z osady porankiem, docieram do miejsca związanego z questem, coś tam pomyszkuję, już się robi zmrok. A noc się dłuuuuży, eksploracja bardzo cierpi, o walkach na odległość nawet nie wspominam, bo gówno widać. Łóżko, no jest, akurat oddalone 3km od miejsca w którym robię właśnie questa,
- bloodsucker to najbardziej upierdliwy wróg z jakim było mi dane walczyć od dawna (a przeszedłem momentami upierdliwe DLC do Elden Ring :) ), HP to dziadostwo ma od groma, skill za bardzo nie ma nic do rzeczy (bo biega jak szalony z niewidzialnością, w grze nie ma uników), procedura apteczka -> strzały z shotguna -> apteczka -> strzały z shotguna w kółko. Ogólnie nie jestem fanem walk z mutantami, albo są upierdliwe (jak zmutowane szczury) albo mają kupę HP,
- gunplay jest całkiem fajny, lubię walki z ludźmi, ale AI jest skretyniałe (można dosłownie zabić 2 wrogów po cichu a 3 siedzi sobie obok i drapie się w zadek) i czasem robi nieracjonalne rzeczy. Ale i tak mam frajdę, jak wejdzie headshot z daleka to morda się cieszy, miałem kilka akcji gdzie skosiłem bandytów a'la John Wick i była satysfakcja,
- frame pacing jest do dupy, mimo utrzymania 60FPS+ jakieś 99% czasu (mówimy poza osadą, w niej jest gorzej), gra sprawia wrażenie "rwącej",
- muzyka (ambient) jest dobra ale mam wrażenie że przegięli z jej ilością, przydałaby się odrobina ciszy,
To co się wyróżnia to:
- kliiiiiiiimat, od premiery CoP nie wyszła inna gra która tak dobrze symulowała postapo (Fallout 4 miewał pojedyncze momenty),
- chociaż miejscówki nie są wybitnie zróżnicowane to często warto w nich myszkować, można znaleźć sporo rzeczy które są na wagę złota na początku gry (amunicja, apteczki),
- jest kilka landmarków które powodowały że myślałem "kurde, ale tu projektant dał czadu",
- wydaje mi się że znowu jest tu uczucie "RPG light", nie ma rozwoju postaci w kontekście statystyk/umiejętności, ale postać ewidentnie rośnie w siłę co kilka godzin, sprzęt robi sporą różnicę,
Jako fan serii na tę chwilę daję 7,5/10. Gdyby poprawić balans, mógłbym dać 8/10. Gdyby poprawić warstwę techniczną, mógłbym dać 8,5/10. Mam frajdę, podoba mi się, ale nie jestem jakoś wybitnie zachwycony - zobaczymy jak dalej kiedy rozpędzi się fabuła.
Taki mały tip na pijawki. Gdy atakują najlepiej pobiec do ściany, drzewa, muru, czegokolwiek by nie mogła cię zajść od tyłu i masz tylko 180 stopni możliwości ataku zamiast 360. Najlepiej na pijawki sprawdza się obrzyn lub TOZ z ulepszeniem na amunicję przebijającą, 2,3 celne strzały i po niej
Kurcze ta gra jest straszna. Poszedlem sobie domki pozwiedzac w czasie poszukiwan NPCa do questa a tu mi sie psy spawnuja non-stop w wiosce. W końcu sie zdenerwowalem i wczytalem sejwa i co? Grupa bandytow mi sie pojawila znikad za plecami :0 Nie musze dodawac ze dostajac od 3ch w plecy padlem na glebe :/
ALive 2.0, devi mają się skupić na jego poprawie bo spawnuje w bezsensowny sposób wrogów
uuuuu przez pół gry oglądanie krzaków i krzaków XD czasem budynek do którego możesz wejść żeby nie podnieść nic sensownego. No na prawdę, świetna gra XDDDDDDD. Troszkę mnie to bawi bo przy DA:V płakałeś nad każdą pierdołą a tutaj nawet nie wspomnisz o tym że nie ma życia w NPCach... zero mimiki, wyższych emocji itd. Rozmowa z nimi przypomina rozmowę z robotem.
Ta gra nie powinna jeszcze wyjść... wątpię że studio wykonało rzetelne testy tytułu.
Tutaj nic nie jest dopracowane. Już pomijając optymalizacje to leży grafika, npc, fabuła, lokacje, respienie przeciwników oraz dramatycznie drętwy filing broni.
Jak dla mnie ta gra zasługuje na okrągłe ZERO. Jedyne przez co ludzie się tym jarają to klimat.
Twórcy napluli nam bardziej w twarz niż ubisoft kiedykolwiek. ALE ALEX SIĘ BĘDZIE JARAŁ BO MOŻE BYĆ BETA TESTEREM ZA WŁASNE PIENIĄDZE XDDDD
"Mutanty AI w sumie nic do poprawy bo ich agresja działa jak atak zwierzęcia." XDDDD w senie zobacz jak np pies atakuje (na YT np). Wątpię że biega jak po szynach w randomowym kierunku, tylko po to żeby pobiec nagle 90 stopni w drugą stronę XD.
A AI ludzi jest do wyrzucenia i postawienia na nowo NPC się gubią idąc od krzesła do ogniska nie wspomnę już o walce.
"S2 vs Veilgaurd to niebo a ziemia" no co ci powiem, DA:V można lubić albo nie ale tam przynajmniej dostaliśmy skończony i dopracowany technicznie tytuł, do którego podchodziłeś 180 stopni inaczej niż do Stalkera.
PanDaneX daj mu spokój. On ma swój świat. Dla niego nawet kółko i krzyżyk będzie fenomenalny jak dodadzą RT.
Po ponad 4 godzinach gry mogę coś napisać.
Kwestie techniczne.
Dla potomnych gram na:
I5 12400F
64GB DDR4 fury 3600MHz
Gigabyte b660
Asus RX6750XT (gram na 1920x1080)
NVMe Samsung 980 pro (sama gra, system jest na bliźniaczym dysku).
Tu info dla nerdów jakie mam ustawienia:
spoiler start
Ustawienia gry: Jakość tekstur: Epickie, Włosy: Wysokie, Szczegóły obiektów: Epickie, Jakość efektów: Epickie, Materiały: Wysokie, Postprocessing: Wysokie, Anty-aliasing: Epickie, Jakość rozmycia ruchu: Wysokie, Głębia ostrości: Wysokie, Widoczne promienie: Włączone, Metoda skalowania: TSR, Jakość skalowania: UltraQuality, Skala rozdzielczości: 100, FSR 3: Włączone, Jakość cieni: Wysokie, Globalne oświetlenie: Epickie, Odbicia: Epickie, Jakość cieni: Wysokie, Chmury: Epickie, Mgła: Epickie, Niebo: Epickie, Jakość roślinności: Epickie, Odległość generowania otoczenia: Dalekie
spoiler stop
Nie mam najnowszego sprzętu ale narzekać nie mogę. Na domyślnych ustawieniach a było nim wysokie i TSR przy skalowaniu 66 osiągałem 50-60 kl/s, po ukończeniu prologu zacząłem testować ustawienia graficzne. Testowanie opcji graficznych zajęło mi lekko godzinę i po kilkudziesięciu testach wyszło że najlepiej sprawuje się u mnie TSR 100 + generowanie klatek. Dzięki temu mam we wiosce 70-85kl/s a na mapie buja się między 70 a 100kl./s. Spadki fps do 45kl./s są zaraz przy wejściu do wioski (nie zauważyłem mulenia, tylko FPS na wejściu do pda spada do 45kl./s). W trybie skalowania FSR miałem dziwne zakrzywienia na płytkach chodnikowych a i straszne były opóźnienia, jakby celownik pływał, przy TSR tego nie ma. A i jeszcze jedno, w karczmie kiedy to rozmawia się z barmanem a zaraz wpada kilku innych gości spadło do 35kl./s, jak tylko to się zakończyło wróciło do 80. (procesor wtedy pracował na 40% a grafika 96% i 170W gdzie w np . RDR2 potrafiła ciągnąć 250W).
Co do gry. Myślę że nowy stalker spodoba się grupie 30+ bo owy rocznik doskonale pamięta poprzednie odsłony i szanuje za możliwość powrotu do stalkera. Na tę chwilę mocno mnie wciągnęło. Jak się skrupulatnie szuka to amunicji, apteczek, bandaży czy żarcia starczy aż za dużo (poziom trudności stalker). W takim Metro exodus mocno musiałem oszczędzać. Stalker ma wiele błędów graficznych czy dialogowych ale w żaden sposób nie utrudniało to rozgrywki. Naprawią to, tylko trzeba czasu. Sama gra, fabuła, strzelanie przypomina mi to co było 16-17 lat temu w shadow of chernobyl.
Prywata:
spoiler start
W tamtych latach było bardzo ciężko zdobyć jakąkolwiek grę na PC. Padło na giełdę komputerową w warszawie ale tam brak więc pojechaliśmy na stadion dziesięciolecia (obecnie narodowy), tam był ogromny rynek wszystkiego. Znalazłem ale oczywiście płyta zawierała co innego... Kilka miesięcy później jak już w gazetkach było ruszyliśmy do saturna (obecny mediamarkt) tam było ale mega drogo, dopiero wujo pracujący w optimusie załatwił mi grę. Finalnie zagrałem dopiero rok później bo PC trochę niedomagał -_-
spoiler stop
Obecny stalker to masa błędów graficznych czy dialogowych ale nie przeszkadza to w grze. Optymalizacja nie jest najlepsza ale przy normalnym średnim (dobrze złożonym a nie że rtx4070 połączony z ddr3 i procesorem serwerowym xeon) PC działa bez żadnych skoków. Raz mi się gościu dwa razy odrodził jak go z komina zabijałem, inny lewitował. Podejście obecnych producentów gier do graczy jest karygodne. Przykład Cyberpunk chyba nie dał innym do myślenia.
Dzieki za ten wpis,ustawilem wszystko tak samo tylko na troche innym sprzecie ale dziala.Zobacze jak pogram troche dluzej ale juz jest roznica.Jescze raz dzieki.
W tamtych latach było bardzo ciężko zdobyć jakąkolwiek grę na PC.
No to widać, że 30+ nie jesteś jednak ;) spróbowałbyś załatwić grę w 1998-2000, to dopiero była jazda... 2007 to już luzik w sklepach wszystko było. Media Markt królował już wtedy.
Jak ktos chce wiecej gratow nosic to jest modzik na wyzerowanie wagi-amunicji-medykamentow i jedzenia
modujcie modujcie a po najbliższej aktualizacji będzie płacz że ojojoj mój save nie działa i wyrzuca do pulpitu!
Ale co tu psuc,nie musze co chwila robic kilometrow by wrocic do skrzyni,dzieki temu modowi oklo 15kg moge wiecej uniesc wiec to chyba nie jakas kolosalna roznica.
LOL
misja na wysypisku gdzie trzeba było po koparce wejść na dach budynku. Miło że twórcy są na tyle perfidni że zamiast dać wejść na koparkę po drabince która na niej jest każą nam biegać i szukać dziur w kontenerach żeby z nich skoczyć na koparkę XD. Gra nas nie tylko zabiera do Czarnobyla ale także o 15 lat wstecz XD
Dokładnie. Ta koparka co trzyma łyche na dachu... Już zrobiliby widok pourywanych drabinek ale po pc. Niech się wszyscy zastanawiają czemu nie można wejść...
Nawet się wciągnąłem, w poprzednie części nie grałem wiec dla mnie to nowość. Niemniej czasem wywala mnie do pulpitu (a raczej do czarnego ekranu).
Jak idziesz drogą to nic dziwnego.
Wypadałoby schować się w roślinności lub ewentualnie trzymać blisko budynków.
Trochę taktycznego podejścia i będzie dobrze.
Nie ma lipy.
To snajperzy z lepszą bronią. Jedyna opcja to obejście tego miejsca z daleka
Kupiłem grę.
Na sprzęcie
i5-12400F
RTX 4060Ti
32 GB RAM
Dysk SSD (M2)
Ustawienia:
rozdziałka 2K (2560x1440)
DLSS on - Quality
Wszystkie ustawienia na Epickie oprócz 2 poniższych:
*Cienie - Wysokie
*Roślinność - Wysokie
Gra nie schodzi mi poniżej 85 FPS
Klatki wahają się w przedziale 85-110 i przeważnie są powyżej 90 FPS.
Jak miałem wszystko na epickie (cienie i roślinność też) to miałem cały czas powyżej 60 FPS i gra śmigała ładnie ale w jakiś losowych momentach np. w prologu w bunkrze gra dostawała pier###lca i nagle FPSy zaczęły spadać do 20.
Nie wiem czemu. Grasz 20 minut i jest min. 60 fps a nagle jebut i spadek do 20 fps.
Jak zmieniłem cienie i roślinność z Epickich na Wysokie to problem całkowicie zniknął. Gra hula cały czas powyżej 85 FPS.
Myślę że jeszcze wyjdzie parę łatek i rozwiążą te problemy i zoptymalizują grę. Na razie gra się nieźle. Jest klimat, grafika. Gameplay przyjemny. Grafika wygląda dużo lepiej niż na gameplayach na YT. Niepotrzebnie się sugerowałem filmikami i recenzjami. Już któryś raz z kolei się sprawdza że nie warto jednak patrzeć na czyjeś opinie i lepiej samemu sprawdzić grę.
Dalsze kilka godzin grania i kolejne wnioski.
- mod na spowolnienie cyklu dobowego to konieczność. Wychodzisz rano z bazy, po przejściu niecałego kilometra zapada noc - no co to ma być :|
- BARDZO mi brakuje systemu rozwoju z GAMMY/Anomaly gdzie biegając jakiś czas z obciążeniem zwiększał się odrobinę udźwig albo długość sprintu. To miało ogromny sens bo zwiększało się to co powinno bez naruszania podstawy rozgrywki (celność strzelania nadal zależała od gracza, a obrażenia od użytej przezeń broni i amunicji).
- BARDZO mi brakuje systemu plecaków zwiększających udźwig.
- lepsze kombinezony ważą coraz więcej, ale nie dają żadnego bonusu do udźwigu. Już teraz z podstawowym wyposażeniem jestem mocno obciążony - a co będzie dalej? A zapas amunicji trzeba ze sobą nosić, bo wrogowie upuszczają minimalne ilości. Targanie ze sobą lekko uszkodzonej broni zdobytej na wrogach jest niezbędne, inaczej szybko pójdziesz z torbami;
- ależ mnie wpieniają te dwa przyciski do czterech przedmiotów :/ Nie mogli zrobić przełącznika "sterowanie pecetowe" i "sterowane konsolowe"?!
- broń wymaga rebalansu. USP strzelający amunicją .45 zadaje mniejsze obrażenia niż Makarow na nabojach 9x18 mm - to są chyba jakieś JAJCA. Podobnie w przypadku amunicji 5,56 mm i 5,45 mm - NATOwska powinna być ciut mocniejsza (ma większy kaliber, energię i prędkość wylotową) a nie na odwrót!
- wiele zadań pobocznych nie zachęca do ich wykonywania. Przykład: odszukaj zaginionego stalkera w zamian za 700 papierów. Wyskakuje na mnie pijawka i stado psów - i to jeszcze w trakcie potężnej burzy, w wysokiej trawie, w szczerym polu bez szansy na ucieczkę. Pierrrrrdzielę, wczytuję grę i idę stamtąd, w rzyć se wsadźcie takie zadania :/
- AI przeciwników jest całkowicie do chrzanu.
- PDA jest zasadniczo bezużyteczny - nie znajdziesz w nim bazy danych frakcji, opisów broni, danych o potworach, historii dialogów. Nie dowiesz się kto cię lubi a kto nie. Na razie nie mam problemów z frakcjami, ale kto wie jak to będzie dalej? To tylko mapa i spis zadań.
- A-Life nie działa. Przeciwnicy i stalkerzy wyskakują w zasadzie losowo. Zabijam bandytów w lokacji naftowej, odchodzę 300 metrów i wracam próbując dobrać się do skrytki na rurach - zonk, w ich miejscu już się pojawili kolejni. Czasem tworzą się ciekawe sytuacje, np. potyczka dwóch frakcji w ruderze nad rzeką po której został tylko jeden osobnik i mogłem się trochę obłowić.
- po jakimś czasie znajdujemy całe tony apteczek, bandaży i żywności. Po każdej wyprawie muszę sporo tego zrzucać do skrzynki lub sprzedawać żeby zmniejszyć obciążenie;
- co to za durna waluta: "kupony"?! Nie mogli dać po ludzku: rubli, hrywien albo dolarów? Przecież stalkerzy nie łażą do Zony dla bezwartościowych papierków tylko właśnie dla twardej waluty!
Podtrzymuję to, co pisałem wcześniej. Gra ma gigantyczny potencjał, ale wymaga ogromnej ilości pracy.
Po 16h gry mogę stwierdzić do cienia czarnobyla mu daleko takie mmo im wyszło bez ładu bez składu.
- wiele zadań pobocznych nie zachęca do ich wykonywania. Przykład: odszukaj zaginionego stalkera w zamian za 700 papierów. Wyskakuje na mnie pijawka i stado psów - i to jeszcze w trakcie potężnej burzy, w wysokiej trawie, w szczerym polu bez szansy na ucieczkę. Pierrrrrdzielę, wczytuję grę i idę stamtąd, w rzyć se wsadźcie takie zadania :/
Nie rozumiem tego narzekania ;). Wlasnie skonczylem taka misje, mialo byc prosty odbior przesylki, ale oczywcie byloby zbyt latwo bez stada psow.
Przegrałem już kilkanaście godzin i czuć klimat Zony.
Gra jest naprawdę dobra. Nie miałem żadnego problemu natury technicznej. Gra działa bardzo płynnie, wygląda naprawdę świetnie.
Zarządzanie zasobami mocno mi przypomina mod Misery do poprzedniej części.
Znajdujemy masę rzeczy, ale praktycznie zawsze w śmiesznych ilościach.
Przez godzinę uzbierałem 25 apteczek, mówię, że trochę dużo tego znajduję. Potem idę odwiedzić jakieś miejsce niedaleko i po drodze wpadam na stado psów, potem jakieś niewidzialny mutant z krzaków na mnie skacze, w opuszczonym magazynie natrafiam na grupę bandytów, a w drodze powrotnej spotykają się dwie grupy, które zaczynają wojnę i ja trafiam w ogień krzyżowy i muszę walczyć ze wszystkimi. Do osady docieram z 1 apteczką z 25 które miałem jeszcze 30 minut temu :)
Możesz iść na misję mając po 150-200 naboi do broni, a po powrocie zastanawiać się do, której broni uzupełnić amunicję bo pieniędzy jak na lekarstwo, a wszystko mega drogie.
I tu taki tip dla osób, które dopiero zaczynają. Miejcie zawsze w schowku po kilka sprawnych broni. Broń psuje się bardzo szybko, a jej naprawa kosztuje majątek. Na początku z kasą bardzo krucho, a handlarze nie skupują byle czego i broń skrajnie uszkodzona nie nadaje się do sprzedaży, a oczywiście większość broni jakie znajdujemy jest zniszczona:)
Do czego mógłbym się doczepić to do kilku spraw.
1. Dzień i noc trwają strasznie krótko. Miałem kilka razy tak, że wracałem obładowany towarem i zanim dobiegłem do osady to z dnia zrobiła się noc i znów dzień xd
2. Walka z mutantami nie ma najmniejszego sensu, strata czasu i zasobów. Lepiej wziąć nogi za pas, niż marnować amunicję i apteczki na te walki. Przydały by się jakieś trofea etc, jakieś ogony, uszy czy inne serca za które coś się dostaje.
Bo w obecnej chwili to tylko irytuje.
Tak, czy inaczej polecam.
Gra ma swój klimat, chce się iść cały czas dalej.
Na wysypisku jest mudżin stalkier XD teraz nie wiem czy to anomalia, inkluzywność czy twórcy zapomnieli na tego NPC tekstur nałożyć. Trzeba sprawdzić czy jak wleci już 150 gigabajt patchy to czy ten koleś dalej tam bedzie patrząc się bez życia w przestrzeń XD
Tatko w pierwszej osadzie mówi wprost, że ostatnimi czasy naroiło się Stalkerów i to spoza kontynentu
Ten stalker nie dorasta do piet modyfikacji Stalker Anomaly... puste lokacje, biegasz tylko od questa do questa po 10 minut i jak trafisz na jakieś zagrożenie po drodze to masz szczęście, reputacja do niczego nie jest przydatna możesz równie dobrze wybić wszystkich, fabuła jest tak średnia że skipujesz cały czas. Względem poprzednich stalkerów czuje się zawiedziony
Pod wieloma względami ustępuje Anomaly/GAMMA - pełna zgoda. Np. w tych modach samych pistoletów (modeli podstawowych, bez mod-kitów ani specjalnych wersji) jest więcej niż wszystkich broni w "dwójce". Nie mówiąc już o amunicji, systemach obrażeń, pancerza, żywności, snu czy craftingu (broń składa się z kilku elementów i to naprawdę ma znaczenie, nie tylko w fabularnej cut-scence). Sam jeden addon - MagRedux - całkowicie wywrócił moje podejście do grania i FPSów w ogóle.
Ale też "dwójka" ma znacznie większy potencjał. Zona nie jest już brutalnie pociachana na oddzielne, małe mapki między którymi można przechodzić tylko w ściśle określonych miejscach i gdzie co rusz natykasz się na niewidzialne ściany - masz otwarty świat i wielką swobodę. Przeciwnicy nie strafe'ują jak w CS 1.6, nie przelatują między obiektami jakby mieli Sandevistana wszczepionego w zadek (w międzyczasie oddając celną serię w gracza), ale zachowują bezwładność. Gra już na starcie zawiera rozbudowany system montowania dodatków do broni. UE5 pomimo swoich wad jest znacznie lepiej dopracowany niż X-Ray i jeśli twórcy dotrzymają słowa z implementacją obsługi modów - to będzie dobrze.
BTW: na pewno doczekamy się moda pokroju Anomaly do dwójki - a pewnie nawet większego. Z tym że to niestety zajmie lata.
Jakby ktoś miał problem z gamepadem w grze, że nie działa to wystarczy w windowsie w uruchomionym services.msc (usługi) znaleźć i odpalić usługę GameInputSvc.
Umnie jest tak ze gdy wlacze pada przy juz odpalonej grze to go nie widzi.Musze miec wlaczonego i dopiero uruchomic,do dzis myslaslem ze gra nie obsluguje padow choc na stem pokazuje ze tak.
Do starych stalkerow-Na polu maku jest oznaczaone pole anomali,czy artefakty mozna znalesc tylko w takich miejscach?Bo czesto latam z tym skanerem ale nic mi nie wykrywa oprócz tych z zadan.
Artefaktów należy szukać na polach anomalii, tj tam gdzie jest ich wiele skupionych na małym obszarze. Ale i to nie wszędzie się trafi. Artefakty powinny się tam 'respić' po każdej Emisji, aczkolwiek licho jedno wie jak to zrealizowali, dopiero co wlazłem na Wysypisko;
Ten stalker nie dorasta do piet modyfikacji Stalker Anomaly... puste lokacje, biegasz tylko od questa do questa po 10 minut i jak trafisz na jakieś zagrożenie po drodze to masz szczęście, reputacja do niczego nie jest przydatna możesz równie dobrze wybić wszystkich, fabuła jest tak średnia że skipujesz cały czas. Względem poprzednich stalkerów czuje się zawiedziony
Stalker 1 na sterydach ale.. Fajnie jest wrócić do Zony po tylu latach, sprawia mi mnóstwo radości bieganie i przeczesywanie okolic w poszukiwaniu ekwipunku i czegoś co można by opylić :) Ogrywam na rtx 4060, wysokie/średnie ( chmury, niebo ), nie uświadczyłem ani jednego crasha ( zacząłem grać dzień po premierze ).
Npc - plastik, dialogi - plastik, voice cover -mega plastik jak dla mnie. Mimo wszystko dla tych co się bawili dobrze w poprzednich częściach, tutaj jest jak już przegryziecie przez poczucie, że to chłam, to będzie dobrze. Na razie najbardziej irytuje mnie to, że w trakcie biegania między osłonami, nawet jeżeli przeciwnik mnie w teorii nie widzi, to i tak rzuca we mnie granatami na auto aimie i wall hacku.
7 na szynach, z takim przeświadczeniem w głowie, że to z sentymentu raczej aniżeli dobrze wykonanej pracy. Gdybym był w zonie, dałbym maks 6, w zonie nie ma miejsca na sentymenty ??
P.S
Polacy by zrobili tą grę lepiej
Proszę...co raz niższe oceny? Jak to? Przecież ALEKS pisał, że GOTY...
Ja się zastanawiam czy jest sens dalej grać czy lepiej poczekać z rok czasu aż naprawia grę.
Na chwilę obecna to takie bardzo mocno naciągane 6.0.
Aleś sobie porównanie zrobił xD dwie upośledzony gry tylko na inny sposób. To tak jak by głupiec dowartościowywal się że są jeszcze od niego głupsi bo mają np: dodatkowy chromosom
Przypomnisz nam ile godzin spędziłeś w tym pony veilguardzie?
Tobie to już niezłe się pod maska poprzestawiało ;)
Pony Vielguard to dla Alexa kolejne goty przecież. W słabych grach nie spędza się prawie stu godzin i nie robi wszystkich osiągnięć...
Chyba że się mylę?
Pykam w oczekiwaniu na PoE2. Nigdy jakoś strasznym fanem Stalkera nie byłem (w sumie to w ogóle nim nie byłem ;) ) - nie wkręciła mnie jedynka, więc chciałem sprawdzić "o co tyle hałasu", tym bardziej, że można wypróbować w gamepass'ie.
Jestem na początku, przeszedłem prolog i zrobiłem parę misji pobocznych. Pierwsze odczucia - eksploracja i klimat wyśmienity, jest syndrom "jeszcze jednej stodoły" do przejrzenia ;) Co do walki, no to ja niestety jestem trochę manualnym debilem (albo sama gra ma jednak ten poziom trudności zbyt przegięty) i na najłatwiejszym poziomie bardzo często ginę. W samym prologu, jak mnie przyatakował ten "znikający" mutant, to chyba z 5 czy 6 razy musiałem wczytywać save'a :). Trochę mnie to martwi szczerze mówiąc, bo jakoś nawet z misji pobocznych super rzeczy się nie dostaje, a bronie znalezione przy ubitych bandytach w 95% są "na czerwono", mam nadzieję, że im dalej, to jednak będzie ten progres jakoś bardziej odczuwalny i samo przetrwanie w Zonie będzie łatwiejsze, bo aktualnie to co grupa "złoli" to trzeba kombinacje alpejskie odprawiać co by mnie nie ubili i jakoś traci się ten flow bo akurat ja tego w grze nie szukam (może to mój błąd i to gra nie dla mnie?). Ja rozumiem, że to taki "symulator" życia w niebezpiecznym otoczeniu, no ale na najłatwiejszym to powinienem bardziej skupiać się na fabule a nie na strategii starcia z bandytami. No ale to takie moje marudzenie, bo w grach soulsowych też poziomu łatwego nie ma i nikt specjalnie dla mnie, czy mi podobnych, nie będzie go tworzył - taki typ gry, nie chcesz, to nie graj :)
Co do fabuły, no to na razie jakoś szału nie ma, mam nadzieję, że się "rozkręci".
Ogólnie - jak na razie to taki przeciętniaczek jednak (ostatnie Metro zrobiło na mnie o wiele bardziej pozytywniejsze wrażenie), takie 6+/10, aczkolwiek ze sporym potencjałem na poprawę.
Pozdrawiam!
PS. Co do technikaliów, to gram na 6 letnim lapku z gfx1060 na pokładzie, I7 i 16GB RAM'u. Gram na niskich oczywiście. Gra się bardzo przyjemnie, nie mam dropów fps'ów. Jedyny minus, to to, że za każdym razem jak uruchomię grę, to muszę z 2min poczekać aż się shadery skompilują :)
Ja właśnie w sobotę miałem ruszać ze Stalkerem, ale sledze wątek i widzę co piszecie i rzeczywiście lepiej jeszcze poczekać na jakieś patche.
Też macie niektóre przedmioty jak np pistolet skifa czy niektóre PDA, których nie da się wyrzucić z ekwipunku?
Tak ale nie musisz się tym martwić te itemki nie zmniejszają udźwigu
Niech no jeszcze ktoś napisze że Dragon Age to dobra gra a słabe recenzje to wynik toksycznych graczy to się uśmieje
Jeszcze nie tak dawno odradzałeś wszystkim mody... A teraz proponujesz? Masz chorobe dwubiegunową?
Spoko. Nie musiałeś odpowiedzieć i tak nie zamierzałem się tego nauczyć. Kolejna kwestia to fakt, że piszesz ludziom, że mają zerowe wymagania. TY MASZ ZEROWE! Byłe grę wypuszcza a ty już slinisz się jak po psychotropach i cieszysz sie niczym głupek do sera. Sorry ale z tego co widzę to nie tylko moje zdanie.
Uważam że ALEX ma zaburzenia społeczne i jak coś jest stworzone w taki sposób że może się uzewnętrznić bierze to jako atak na jego intymność.
Może być też tak że jest piwnicznym femboyem XD i dla zmyłki ciśnie wszystko gdzie jest 1% woke, a gry gdzie jest 100% męskości ocenia na 10/10 XD
Pomijając bugi, jakbym włączył tą grę nie wiedząc w co gram i miałbyś określić w jakim roku została wyprodukowana to bym strzelał, że 2014.
Bo to jest remaster jedynki a nie pełnoprawna kontynuacja niestety. Świat powiększony ale nie dający nic w zamian do bolu wydluzona rozrywka przez udzwig i okrutnie monotona. Uboga ilość broni, uboga ilość fantów do zbierania, ubogi rozwoj ekwipunku i drewniany gameplay Gra jest ogromna i szybko robi się monotonna i powtarzalna. To tytul który zapewnie za 10 lat usprawnia moderzy o prawidłowy kontent bo twórcy poszli po najmniejszej lini oporu mimo ze mieli wiele wzorów do naśladowania jak np : Anomaly.
Pytanko dla tych co są na wysypisku, ujmę to tak żeby nie jebnąć spoilerem:
Czy opłaca się zostawiać wódkę stalkerom w tych ich 3 skrytkach czy ograbić je XD?
Wspaniała gra, cudowna grafika, wszystko dopracowane z szczegółami fizyki, jeżeli chodzi o fabułe to kwestia indywidualna chodzi mi oczywiście o gre Red Dead Redemption 2. Natomiast Stalker 2 z 2024 roku wygląda jakby został stworzony w 2014. Inteligencja NPC wykracza poza Alberta Einsteina, bo potrafią nas dostrzec z kilometra. Grafika żywcem wyciągnięta z jakiegoś kiepskiego horroru, tekstury opuszczonych samochodów słabe, dużo błędów oraz słaba optymalizacja (gra była zrobiona na Unreal Engine 5, silniku, który miał być prosty w tworzeniu gier). Fabularnie natomiast nawet podobna do pierwszej części. Ludzie i tak kupią Stalkera, bo to w końcu ikona. W tej grze sporo mi sie nie podoba, aczkolwiek zobaczymy czy twórcy gry ją naprawią czy raczej zostawią na pastwe losu. Jest to moja indywidualna opinia, jak komuś się ta gra podoba, to w to nie wnikam
Nowe konto to pisze za kasę komentarz.
Do stalkera pasuje jak nic tryb skradania... Spieprzyliście to po całości dając AI z pierwszych części.
No i racja. Wizualne wrażenie robi tylko intro. Potem to już 2015 rok. Animacja wody, pioruny, animacje twarzy, oczy... Słabo to wygląda. Klimat ratuje udźwiękowienie. Poza tym leży balans. Na potwora idzie średnio jeden magazynek. Stalkerzy spamują granatami jakby te rosły na drzewach. Skąd ich tyle mają? Gdy ich przeszukujemy wpada tylko karabin, parę naboi i chleb. Cykl dnia i nocy zmienia się komicznie szybko.
Jak dla mnie całość ma klimat, ale nie powiedziałbym, że to premiera roku ani gra zrobiona na Unrealu. Gram na Ultra w 4K i mam wrażenie, że to remaster czegoś sprzed 15 lat.
A jak gra będzie chodzić na moim RTX 3070 oraz i5 13400f z 32 gb ram ddr5 czy będzie stałe 60 klatek na epickie-wysokie ustawienia ? Rozdzielczość 1440p
Sprawdź na Technical City :P może tam coś znajdziesz. Ja gram na średnich przy kompie
CPU: AMD Ryzen 5 5600 6-Core
GPU: NVIDIA GeForce RTX 4060 Ti
RAM: 16GB
i czuję spadki FPSów ale na upartego da się grać. Optymalizacja leży bo np w takiego DA:V ( przykład ostatnie gry) grałem na wysokich/ultra z wyłączeniem kilku pierdół.
Chodzi ci o Dragon Age ten nowy. Warty jest kupna i na mojej karcie będzie chodzić w ultra na 1440p bo chce kupić sobie jakąś grę na święta a przy moim komputerze są kompromisy :)
weekend można uważać za rozpoczęty a łatek dalej nie ma :p słabo ze strony twórców.
Po wczorajszym pograniu dodam dwie kwestie:
1) podoba mi się, że za każdym razem po zgonie praktycznie idziemy inną drogą i trafiamy na coś zupełnie innego. Żaden Sandbox mi tego nie oferował wcześniej i poczucie zaszczucia w tym świecie jest obłędnie dobre :D
2) Natomiast ta kwestia jest juz sporna. Chodzi o AI. Z jednej strony jest klimat, ponieważ przeciwnicy naprawdę potrafią zaskoczyć i się schować, po czym właśnie w tej drugiej kwestii raz mi się tak schowali, że pojawili się nie wiadomo skąd i zaczęli strzelać, tyle tylko że zamiast do mnie, to strzelali w linii prostej biegnąc stadami ale zamiast mnie atakować to... wybiegli w budynku i dalej strzelali biegnąc prosto w krzaki :D Nieważne że to już jest koniec drogi, oni dalej sobie wbiegają w te krzaki i strzelają do siebie aż jeden sam siebie zabił :D :D Takiego cyrku nie miałem nawet w pierwszych wersjach Cyberpunka :D
Ale nie oszukujmy się: gra jest mega i twórcy włożyli dużo serca w ten świat i naprawdę grając czuję się jego częścią i za każdym razem chce iść inną drogą i sprawdzać wszystko co tylko się da czego nigdy nie miało miejsca w żadnej grze, ponieważ nie przepadam za sandboxami, a tu jest jakiś ewenement. Chcę lizać wszystko, co istnieje :)
Ukraińcy nie lubią czarnych umieścili go na dachu żeby go nikt nie widział jpr. co on tam komin czyśći haha
Świetna gra , mam już ładnych parę godzin rozegrane i jakoś nie trafiłem na żaden błąd w dodatku gra wygląda i działa bardzo dobrze .
Jeśli ktoś się zastanawia czy zagrać to warto ale trzeba sprawdzić samemu a nie czytać bzdury jakie są często powielane na forach.
Czyli jak ty napiszesz to jest mega... Ale jak inni mają swoje zdanie to pisza bzdury? Gratuluję toku rozumowania.
Chodzi o to że właśnie wiele osób niema własnego zdania tylko sugeruje się wypowiedziami ludzi którzy w to nie grali nawet. A co do mnie to tak jak powiedziałem zachęcam do sprawdzenia samemu gry nikt nie musi mi wierzyć że gra jest super .
Napisałem jak to wygląda u mnie i tyle.
A skąd wiesz że nie grali i nie mają pojęcia o grze? Bo ty tak uważasz? Zadziwia mnie logika niektórych ludzi na tym forum... Nie zgadzasz się z czyjąś negatywną opinia? Na pewno nie grał, nie wie o czym mówi i wgl powinien się zamknąć.
nieeee, tam gdzie na mapie jestem.
Jakoś tak to wygląda -->
1708
No to dokładnie taki sam czytnik kodów masz przy kracie w piwnicach jakiegoś budynku...
Pograłem 2 godziny, nie śpieszyłem się eksplorowałem wszystkie ruiny i chaty przed dotarciem do Zalisia, gram na razie na łatwym aby podelektować się grą, gra wygląda całkiem dobrze, na błędy na razie też nie natrafiłem, czasami dropnie klatki odczuwalnie, gdy wchodziłem do Zalisia i parę razy w dziczy, kilka było drobnych ścinek przy zapisywaniu gdy wyświetlała się ikona mimo że gra zainstalowana na ssd, klimat jest srogi i gra wciąga, nawet nie wiem kiedy te 2 godziny minęły, gram na i5-10600k, 16gb ram i Rtx 3070, rozdzielczość 2560x1440, detale wszystkie wysokie oprócz cieni na średnim i dlss na performance, myślę że parę patchy i powinni wyeliminować dropy i czasami występujące przycięcia
A tak na marginesie, fajne wydanie w standardowej cenie 219 zł, wielka szkoda że twórcy gier szczególnie na PC od tego odchodzą i zazwyczaj są tylko cyfrowe klucze a pudełek jest już jak kot napłakał, zawsze chętnie takie wydania kupuję, co prawda w pudełkach też są klucze do aktywacji ale ja lubię postawić sobie takie coś na półce
Mam zaliczone 12 godzin... W końcu trafiłem na misję "Ad Astra Per Aspera" gdzie w okolicy bagna muszę wylaczyc przekaźniki. Nie mogę udać się w 4 miejsce bo za każdym razem zaatakuje mnie coś jak połączenie goryla z dzikiem i ciężko to ubić... Ale zawsze jak się pojawi to pojawi się też emisja. Jestem na bagnach i nie ma gdzie się ukryć. Drewniane domy nie chronią przed nią. Cofnąłem Save prawie 20 minut wczesniej i próbowałem jeszcze raz. To samo. Kiedy zamiast iść do 4 ostatniego punktu czekam (30 minut?) to żadnej emisji nie ma. Ale kiedy tylko dojdę w okolice 4 przejaznika pojawi się zwierz i emisja! Ktoś przeszedl ta misję na bagnach?
Jeśli chodzi o przetrwanie emisji to musisz pamiętać o tym, żeby schować się w miejscu gdzie jesteś całkowicie osłonięty. Miejsce to ma mieć dach i ściany, nie schowasz się w chacie zbitej z kilku dech z dziurami. Musi być całkowita osłona
Jak jest możliwość żebyś się ustawił w takim miejscu żebyś był jak najbardziej osłonięty to spróbuj, jeśli ta chata ma jakieś inne pomieszczenia to wejdź tam i przytul się do ściany. Zobacz czy zadziała bo tak generalnie się emisje zawsze w tej serii przeżywało
Czytam recenzje, komentarze, opinie i nie wierzę. Ten świat oszalał. Zachwyty nad tym przeciętniakiem przypominają mi bajkę o nowych szatach króla. Jest nagi ale trzeba chwalić bo wszyscy chwalą. To już się napędza jak kula śnieżna, a ja siedzę i nie wiem czy się śmiać czy płakać. Gdyby taką grę wydał Ubisoft albo Bethesda to by lal się hejt dzień i noc... Paskudna grafika (XboxX), marna fabuła i jeszcze gorsze zadania poboczne, działanie gry jakby była sprzed 10 lat. Pieją z zachwytu ci sami co opluli Starfielda czy AC Mirage, gdzie postacie ruszają się płynnie a nie jak kontenerowce na wzburzonym morzu. Ci sami co rzygają w komentarzach na COD, gdzie strzelasz tam gdzie celujesz, a nie tam gdzie ci się kontenerowiec obróci. Te biegające po wyznaczonej ścieżce psy, te mutanty-bobasy skaczące bez sensu na na głowę, te bronie gdzie trzeba wystrzelać 3 karabinki w korpus człowieka a on jeszcze żyje. To zachwyca :) Ostatnio coś takiego zobaczyłem w recenzjach TD Solar Crown. Dla pewności odpalałem równolegle FH i Motorfest i miałem wrażenie że zwariowałem. Tutaj jest podobnie. Nie płaczcie że nowe gry są jakie są, mogą być byle jakie, wystarczy wmówić wszystkim że jest arcydzieło i wszyscy to powtarzają. Kwestią czasu jest wydanie czarnego ekranu i podejrzewam że sporo ludzi będzie mu dawało 10/10 (jak GTA VI)
Od spuszczania się nad tym "arcydzielem" to jest A.l.e.X. W tej kwestii nigdy nie zawiedzie. Z ciekawości odpaliłem starego pierwszego Stalkera z Anomaly i powiem szczerze, że jest tak samo dobry jak nie lepszy od tego czegoś. Stalker 2 jest niedopracowany i to w wielu aspektach. Inteligencja chyba nawet w Anomaly jest lepsza. Gra nie jest do końca zła ale dupy nie urwało. Miał być graficzny fotorealizm i zapierająca dech rozgrywka a wyszło jedynie zatwardzenie... Ta gra aż się prosi o skradanie... A tu kupa na resorach czyli fenomen Alexa.
Nie wierzysz bo to naprawde nieoszlifowany diament, który jak uporają się z niektórymi babolami i poprawią Alife oraz optymalizacje będzie mógł startować do GOTy 2025. Sam klimat tej gry pozwala wiele wybaczyć.
Sam klimat tej gry pozwala wiele wybaczyć.
Też tak myślałem na początku. Ale każda godzina gry sprawiała, że takiego chłamu nawet pomimo klimatu i mojej nostalgii do starych Stalkerów nie jestem w stanie tego zaakceptować. Samo sterowaniem postaci i oddanie celnego strzału do psa przyprawia mnie o zgrzytanie zębów i jak tak dalej pójdzie to przez te niedoróbki techniczne i niedziałające A-life, a raczej jego brak wyląduje na oddziale Choroszczy za ścianą z Aleksem.
Optymalizacja tej gry jest tragiczna. RTX 4070ti Super potrzebuje DLSS i Frame Generation żeby mieć powyżej 100 FPS. Ale nawet ponad 100 FPS w tej grze ma feeling jak maksymalnie 60. Input lag jest ogromny, ciągle jakieś mikro przycinki np. przy wyciąganiu PDA. Ogólnie gra się w to straszliwie topornie.
Podobno Frame Generator powoduje tragiczny frame pacing i lepiej grać bez niego, bo odczucia są jeszcze gorsze na włączonym.
Ja sobie na razie dałem spokój z tą grą, bo grając w to czułem się jakbym grał na karcie graficznej kilka generacji wstecz i na dysku HDD. Tragicznie to działa.
Wrócę jak się skończy rozwój tej gry za rok czy dwa. Może wtedy będzie lepiej.
Bardzo dobrze GSC, kosic naiwnych graczy, za darmo testerów mają :D
16 godzin gry za mną. Jestem w Zatonie. Wydarzenia nabrały tempa do tego stopnia, że nie mam kiedy i gdzie zwalić niepotrzebnych klamotów. Chodzę w wiecznym przeciążeniu gdzie przejście 100 metrów to prawdziwe wyzwanie. Szybkość chodzenia jak u ślimaka. Świetna gra, ale ta niedogodność doprowadza mnie do rozpaczy.
Paranoja także z cenami napraw pancerzy i broni. Wysysa to całą kasę jaką się uda uciułać. Nie starcza na potrzebne apgrejdy sprzętu, dramat. Jeśli masz pancerz za powiedzmy 50 k kuponów i zniszczysz go w 50%, to naprawa wyniesie cię 25 k. Obłęd.
Mam wrażenie że za kilka misji pobocznych nie dostałem pieniędzy, bug?
Jest ciężko, jedna sfora psów albo szczurów może zaorać w szybkim tempie. Nawet jeśli przeżyjesz, to pancerz masz w strzępach (drogie naprawy), amunicję na wyczerpaniu. Niby jest jej dużo, ale brakuje często.
Pijawki są mordercze, bardzo szybkie, niewidzialne, biją mocno i są bardzo wytrzymałe na ołów.
Zainstalowałem kilka modów z Nexusa, w tym na tańsze naprawy, ale zdaje się nie działać.
Na 16 godzin gry, raz mi się wysypała podczas wczytywania sejwa. Może to przez mody, nie wiadomo. Uważam jednak że jest bardzo stabilna.
Licznik zgonów ~50.
Tak jak napisałem, nie mam kiedy i gdzie zwalić złomu do skrzynki. Natomiast nie będę wyrzucał amunicji.
20 k to ja mam cały czas, a przemieliłem już pewnie ze 100 k, więc wiem o czym mówisz:)
Kiedy masz broń zmodowaną z lunetą, powiększonym magazynkiem i kilkoma apgrejdami, to zmiana jej na standardową to kilka kroków wstecz. A naprawa takiej broni kosztuje krocie.
Mój pancerz Monolitu waży 9 kg.
Cieszy mnie że fabuła ruszyła z kopyta... "Przyjaźnię się" z Richterem i organizacją Iskra (kolega Gwiazda). Trochę bieg wypadków tak pokierował, nie do końca to była moja decyzja. Współpracowałem też z Włóczęgą z "Południa". W kilku momentach mogłem podjąć decyzję o wyjawieniu pewnych informacji albo zatrzymaniu ich dla siebie, więc jest jakiś wybór, nie wiadomo jak wielką rolę pełni. Podejrzewam że jakbym te informacje wyjawił wcześniej komu innemu, to bieg wypadków potoczyłby się zupełnie inaczej (wyjawiłem je Gwieździe) i odwiedziłbym inne rejony, nie poznałbym Włóczęgi.
Mapa jest wielka, niemożliwością jest zwiedzenie wszelkich miejscówek. Idziesz gdzieś, kiedy masz interes. Odległości są duże, bywa że do następnego celu musisz przedreptać ~800 metrów, co jest bardzo dużo przy obciążeniu.
RTX 3080, Ryzen 5700X3D, 32GB RAM i gra działa i wygląda jak gunwo. Zero jakiejkolwiek optymalizacji.
Za mną 5 godzin gry, system i-life nie istnieje , unreal ze wszystkimi zaletami i wadami niestety , gdyby nie ładniejsze twarze to mógłbym pomylić z anomaly :)) nowa fabuła to jedyne co mnie trzyma przy tej grze jeszcze , broni nie zdemontujesz z mutantów nic nie zbierasz a respawn za respawnem powoduje gigantyczne straty w amunicji i kompletnie nic w zamian , cała nadzieja w modach bo po tylu latach czekania -porażka
Kolejny wieczór w zonie zaliczony, ale po tym jak poltergeist zabił mnie 3 razy pod rząd bo w nocy nie widać dziada mam już chwilowo dość - w sumie timing dobry bo zaraz czas do wyra.
To co zrobiłem dziś to zainstalowałem moda na nieograniczoną staminę - realnie rzecz ujmując NIC się nie traci (poza odrobiną realizmu - who cares), mapa jest zdecydowanie zbyt gigantyczna żeby biegać tempem ślimaka i doić energy drinki co 15 sekund. Może to oszukiwanie ale bawię się lepiej i polecam każdemu, od przejścia STALKERa "na czysto" nie wydłuża się siurek, niestety.
Gra podoba mi się trochę bardziej niż na początku. Zaczynają wskakiwać lepsze pukawki (a przede wszystkim upgrade'y do istniejących), zaczynają się pojawiać "organiczne" side questy, świat chociaż ma mnóstwo fillera (realnie warto patrzeć w PDA i skanować czy są jakieś nietypowe punkty na mapie, w "chaszczach" nic nie ma) miewa naprawdę ciekawe zakamarki czy mini-eventy (np. znalazłem opustoszałe ruiny na końcu których siedział oszalały stalker-sniper).
Nadal czekam na moda ze śpiworem, fakt jak w grze jest ekstremalnie mało łóżek (i handlarzy, swoją drogą) bardzo mnie denerwuje, często robię sobie segment: przygotowanie, wyjście w danym kierunku, wyeksplorowanie rejonu, powrót, i efekt tego jest taki że prawie połowę czasu spędzam w ciemności.
Myślę że w grze drzemie spory potencjał, szkoda że spierniczono niektóre fundamentalne kwestie. Ale na tę chwilę obstawiam że raz przejdę wersję GamePassową i kupię Ultimate na Steamie za rok/dwa, kiedy gra będzie "gotowa".
Czasami mam flashbacki z 2007 (tyle że teraz nie muszę symulować choroby żeby nie iść do szkoły i łoić w stalkera :D) ale w tym pozytywnym słowa znaczeniu - gra ma sporo wad, ale i magiczne momenty, a atmosfera jest czasem absolutnie nie do podrobienia.
Byłoby dobrze, jeśli można byłoby znajdować miejscówki ze skrzynkami na znaleziony szajs. Skrzynki przy handlarzach to za mało.
Jak się przymknie oko na "drewno" mechanik i animacji żywcem wyjętych z pierwszego "Stalkera", to gra zdecydowanie wciąga. Klimat rzeczywiście nieziemski. A burze to arcydzielne doświadczenie. Chyba w żadnej innej grze nie były tak świetnie odzwierciedlone.
Za mną pierwsze spotkanie z pułkownikiem. Ale chyba pora na sen. :)
16 godzin gry za mną czas więc na pierwsze wrażenia.
Na plus:
* Klimat - miażdży
* Świat gry - przepiękny
* Gunplay - cudo
* Eksploracja - miód
* Fabuła - póki co jest ok, bez rewelacji ale tak po prawdzie zaliczyłem tylko Zalisje, połowę Wysypiska teraz bawie się w Kordonie u Sidora
* Umiejętne zarządzanie zasobami na które gra pozwala (ss)
* Lepsze warunki pogodowe widziałem tylko w RDR2
Na minus:
* Optymalizacja - gry potrzebuje solidnej optymalizacji, poprawy oraz wyostrzenia tekstur bo choć świat jest piękny to niektóre tekstury wyglądają jakby były celowo downgradowane
* ALife 2.0 - jeśli on istnieje to jest do przebudowy i nie tyle chodzi mi o pojawiające się czasami ataki potworów czy bandytów ale o ich częstotliwość nawet kiedy przed chwilą wyczyściliśmy zasadzkę to za chwile może pojawić się nowa...
* Cykl dnia i nocy - dzień za krótki, noc jest ok. Wydłużyć dzień 2 razy i będzie git
* Glicze, bugi - nie ma tego dużo ale wytrącają z immersji
* Boli brak możliwości samodzielnego naprawiania swojego sprzętu jak w Gamma czy Anomaly
Ogółem jestem oczarowany, gra mnie pochłonęła, wiele jej wybaczyłem bo wiem że albo devi albo moderzy ją ogarną, kwestia czasu.
Dlaczego w tej części nie ma czegoś takiego jak dynamiczne cienie rzucane przez światło latarki, w poprzednich częściach fajnie to budowało klimat....
Alex owszem S2 wygląda pięknie ale jeśli chcesz zobaczyć naprawdę piękną grę na UE5 z otwartym światem zobacz sobie Grayzone Warfare bo obecnie nie ma ładniejszej
Nie no woda fajna ale trochę wyolbrzymiasz. Szkoda że przechodząc przez kałuże jest efekt "Jezusa", czyli żaden efekt, nawet grama ruchu od stóp. Dziwnie i komicznie to wygląda. Jak patche mają ratować grę to gruby kutacz w każdy otwór wydawcom. Plują graczom prosto w ryj a gracze jeszcze mówią że mmm jak fajnie, deszcz! Trochę się lepi ale to nie szkodzi, plujcie więcej!
Akurat woda (odbicia, interakcja z graczem) jest nieco gorszej jakości niż otoczenie. Jeśli więc coś wykombinujesz z odbiciami w plikach systemowych, daj znać. Chętnie skorzystam.
Lumen + woda = problemy. Pokazuje to DF ok. 8:50:
BTW, próbowałeś już ReShade? U mnie wywala grę do pulpitu.
No tak bo Zona to pełna życia, ludzi wszędzie tylko supermarketów brakuje
Mam Laptop Gamingowy Lenovo Legion Y530 i5 8300h Gtx 1050i ale stalker 2 to już wogóle nie odpali
Dekstopowy GTX 1050 ti to musiałby chyba na 540p odpalać a co dopiero laptopowy.
Pojęcia "laptop" i "gamingowy" są wzajemnie sprzeczne..
Jeśli ktoś kupuje tak nazwane urządzenie, dał się oszukać.
I nie piszę tego żartobliwie,
Ja od jakiegos czasu mam zainstalowany TRUE STALKER choc jescze nie gralem bo nie chcialem przed dwojka zaczynac to teraz jest dobra okazja,podobno bardzo dobry mod fabularny.Anomaly z tego co kojarze byl raczej luzna gra w swiecie stalkera do tego mocno rozbudowany,dla mnie az za bardzo.
Gra wyebana z dysku.W pierwszym regionie bylo ok,gra sie czasem przycinala ale dzialal dobrze,dzis wlazlem do strefy drugiej i sie czaelo spadki z 90 do 10 fps 3 razy w ciagu jedej godziny wywalilo do pulipitu.Ogolnie wszystkie bledy,przycinki wywalanie do puliputy sa gdy mam w poblizu paru NPC,nic takiego sie nie dzieje gdy mnie napadna pieski czy tam co innego.W drugiej strefie pomagam strazy oczyscic miejscowke z bandtyow-misja fabularna,bandyci wybici zbieram zlom i nagle wpada inna ekipa i do mnie wali a straznicy ktorym pomagalem chodza sobie wsrod ekipy ktora do mnie strzela i nie robia nic by mi pomoc. Inna sytuacja,pusta wiocha nikogo jak okiem siegnac wchodze do ostatniej chaty by pszeszperac nagle uj wie skad naparzaja sie dwie ekipy tak po 5-7 osob,jakas anomalia z teleportem chyba.Kur.... wiekszego bubla to nie widzialem.CP2077 gralem i skonczylem tuz po premierze gdzie niby byla w tragicznym stanie ale takich bledow i baboli to tam nie bylo a gre dalo sie spokojnie skończyć,tej sie nie da albo da z k.... na ustach i zacisnietymi zebami.Dobrze ze gralem w gamepassie bo wkurw byl by jeszcze wiekszy.Do gry wroce gdy naprawia jesli naprawia.Jesli jeszcze do wczoraj ocene mogl bym dac miedzy 7 a 8 to dzis jest to 3 za to ze wogole dziala.Gra mi sie podobala bo poprzednie stalkery chcialem ograc ze 3 lata temu ale sie odbilem ze wzgledow graficznych,wiec ten stalker wyglada poprostu jak bardzo podrasowane poprzednie czesci i w koncu myslalem ze zanurze sie w ten swiat a tu kupa i kamieni kupa.Do tego zamiast isc z duchem czasu i rozbudowac o gre o lepszy crafting,jakies gotowanie,ogolnie zwiekszyc mozliwosci zabawy jak to bylo w anomaly to zrobiono kopiuj wklej z poprzednich czesci.Na razie to skok na kase w fazie beta.Teraz czekac az naprawia i pojawia sie jakies mody urozmaicajace rozgrywke.No i jescze jedno,gra robiona pod pada ewidentnie i gra sie naprawde dobrze ale nie wszystko mozna padem zrobic bo nie dziala.
Kurka wodna, ludzie narzekają na to A.I a ja mam chyba szczęście, bo żadnych takich "anomalii" nie doświadczyłem. Nikt mi się nie zrespił przed oczami, przez mur do mnie nie strzelają. Jedynie czasem głupio pod lufę wchodzą, kiedy się czaję za węgłem. Ale to dobrze, bo gdyby przeciwnicy mieli ludzką inteligencję, to bohater nie pożyłby pięciu minut.
Narzekają na strzelanie, że mało precyzyjne, ciężko trafić. Nic bardziej błędnego. Mam zmodowaną giwerkę z celownikiem, która ma celność na max (w statystykach broni), strzelam seriami tak precyzynie, że mógłbym muchę zestrzelić z głowy wroga. Wyskakuje kilku klientów w odległości kilkudziesięciu metrów, po chwili wszyscy gryzą glebę jeśli nie mają się za co schować.
Strzelanie jest czystą przyjemnością w Stalkerze 2, o ile masz dobrą i zmodowaną broń. Zwyczajnie czujesz różnicę w porównaniu do tych początkowych paździerzy.
Zwykłe kałachy mają jeden "pasek" przebijalności, ta broń ma dwa. Na dodatek kiedy załaduję amunicją penetrującą, to z wroga nie ma co zbierać. Jeden strzał w głowę, bądź dwa, trzy w korpus i pozamiatane.
Na bliski dystans mam dziesięciostrzałową strzelbę z magazynkiem i celownikiem kolimatorowym. Mocy jej nie brakuje. Na gości w zwyczajnym pancerzu jeden strzał. Na gości w pancerzu wspomaganym - jeden strzał w łeb.
Strzelanie jest czystą przyjemnością w Stalkerze 2, o ile masz dobrą i zmodowaną broń.
Otóż to. Myślę, że kilka pierwszych godzin może doprowadzić wielu graczy do wniosku, że strzelanie jest fatalne. Ale niektóre karabiny naprawdę wymagają ulepszeń, żeby "zabłysnąć". I wtedy strzelanie staje się wyjątkowo "realistyczne" ( w dobrym tego słowa znaczeniu) i przyjemne.
Szkoda tylko, że za cholerę nie mogę gdzieś na Wysypisku znaleźć czy dokupić nabojów do mojej snajperki. A został mi tylko jeden strzał. ;)
Dla mnie główny problem w grze to skradanie. AI jest pod tym względem źle zaprojektowane ("nierealistycznie" czułe, nawet w ciemności), a chciałbym się zabawić w cichego ("tłumikowego") zabójcę. No i z zanurzenia w świecie wytrącają animacje przeciwników. Drewno niemiłosierne. Szkoda, że nie zajmował się tym aspektem jakiś bardziej utalentowany zespół ludzi.
Bukary, na Wysypisku to na luzie sobie poradzisz bez snajperki (ale fajnie że masz już tak prędko).
Mnie do krwawej piany na ustach doprowadzają pijawki i poltergeisty.
Ze skradaniem nie jest jeszcze tak źle. Jak wiesz gdzie mniej więcej są goście i możesz się od tyłu podkraść, to zazwyczaj jest to wykonalne. Jednego, dwóch zdejmiesz. Niezły jest motyw kiedy cię zaatakują na otwartej przestrzeni nie wiadomo skąd. Przekichane. Ostatnio w nocy szedłem i z jakichś krzaczorów padły strzały. Nim ogarnąłem w którą stronę muszę uciekać to byłem martwy.
W tej chwili używam Fara 221- karabin szturmowy, dość zmodowany
M860 Cracker- strzelba automatyczna z magazynkiem na 10 nabojów.
Jakiś pistolet z tłumikiem, lekko zmodowany
Stwierdzam że na poltergeisty i pijawki jest to zestaw niewystarczający. Z ludźmi radzi sobie wyśmienicie;)
Jestem teraz na bagnach i muszę załatwić delikwenta poltergeista w asyście kilkunastu zombiaków. Jak na złość nie wziąłem snajperki, więc zaliczyłem już kilka zgonów.
He, dotarłem do Skadowska (tego statku bazy stalkerów z Clear Skya). Wreszcie odpocznę.
14 godzin gry. Spodziewałem się nowej mechaniki walki czyli rozwinietego trybu skradania. Lepszej AI przeciwnikow. Przynajmniej tych "zywych". Większej interakcji z otoczeniem. Model zniszczen czy uszkodzeń oslon za którymi chowają się przeciwnicy. A tu nic... wyjałowiony stalker. Poprawili trochę grafikę. Trochę... Bo poprzednie części nie wyglądały dużo gorzej z modami. Już to wcześniej napisałem... odgrzewany kotlet gdzie ukraincy poszli na łatwiznę i już nie pierwsza rzecz jaka znalazłem to kopiuj wklej z poprzednich części. Nawet twarze są te same u połowy postaci.
Żeby nie było, że tylko marudzę... Gra ma potencjał i jeśli SGC zoptymalizuje i naprawi błędy a moderzy zrobią swoją robotę to być może będzie tym na co wszyscy czekają.
No ile można słuchać tych jęków.
Nie podoba się to nie graj, poczekaj aż modderzy zrobią dla ciebie grę idealną. A nigdy nie zrobią bo będziesz zawsze szukał dziury w całym. Wymyśliłeś sobie grę idealną ze swoich wyobrażeń i pragnień a teraz masz żal że ta gra taka nie jest.
Owszem, nie jest idealna, ale jest bardzo dobra. A będzie jeszcze lepsza tylko trzeba być cierpliwym.
To nie czytaj negatywnych lub neutralnych komentarzy... Chcesz się pozachwycać to napisz do A.l.e.Xa. Tu każdy wyraża opinie subiektywne czy ci się to podoba czy też nie.
Ponadto, jeżeli zauważyłeś oceniłem grę drugi raz. Za pierwszym razem jako pierwsze wrażenie a teraz po kilkunastu godzinach spędzonych w zonie. Nie. Nie jestem wniebowzięty i zachwycony więc swojej oceny nie zmienię. Ciesze sie, ze podoba ci się tak bardzo, ze ci juz czyjes zdanie sie nie podoba, ktore jest odmienne od twojego... Wlasnie dlatego producenci maja coraz bardziej wywalone na jakosc... 75%ukonczone i do ludzi. A czy sie ją poprawi to nie ma znaczenia... i tak kupili. Wyda sie łatke na otarcie lez i niech spadają... Grasz? To graj. Nie czekaj na mody czy patche.
Jeżeli brak działającego A-life przez co NPC spawni się parenaście metrów od ciebie jak w grach sprzed 20 lat, przeciwnicy, którzy nie dość, że widzą Ciebie z kilometra to walą do ciebie z precyzją aimbota (nawet przez ściany), tragiczna optymalizacja, bug na bugu, crashe ... to jest szukanie "dziury w całym" to sorry ale właśnie przez takie nastawienie producenci gier będą nas ciągle nabijać w butelkę i sprzedawać finalne wersję swoich gier w technicznym stanie jak we wczesnej becie.
Przeurocze jest to, że niektórzy myśleli że Stalker 2 będzie kontynuacją Anomaly lub Gammy jak to były tylko fanowskie paczki modów robiące ze starej trylogii open world z dużo większymi i bardziej rozbudowanymi mechanikami a devi im kontynuacje trylogii zrobili XD Ludzie serio, jak ktoś chce widzieć w S2 Anomaly 2 lub Gamma 2 rękę dam sobie uciąć, że jakiś moder zrobi ale nie oczekujcie czegoś co nie miało nigdy powstać od samej zapowiedzi
Nikt tak nie myslal,ale w zwyczaju jest ze kolejne czesci gry sa w jakis sposob ulepszane nie tylko graficznie ale i gejmplejowo.A tu jest kopiuj wklej z ulepszona grafika.
To wspaniale, że (prawie) wszyscy grają i zachwycają się klimatem i atmosferą pomimo tyłu błędów i niedociągnięć w kluczowych aspektach produkcji.
Wydawcy i deweloperzy lubią to - jak widać jeśli tematycznie gra chwyci, gracz zniesie wszystko.
W tym kontekście naprawdę dziwi porażka SWO - widocznie jest to niezbity dowód, że marka Star Wars nic już nie znaczy albo że z lepszą fabułą Ubisoft nie musiałby naprawiać żadnego skradania, zbierania broni, animacji itp.
Nie do końca masz rację.
Owszem, są liczne problemy (i trzeba za to potępiać deweloperów), ale gra mimo wszystko jest cholernie miodna. Tego nie można powiedzieć o SW:O.
W "Stalkera 2" się po prostu bardzo dobrze gra, choć czasem rozgrywka czy warstwa techniczna (zwłaszcza animacje) trąci myszką. Jeśli o mnie chodzi, w tym roku tylko "Shadow of the Erdtree", H:FW i "Ghost of Tsushima" dostarczały zbliżonej (lub - w przypadku dwóch pierwszych tytułów - nieco większej) przyjemności.
Doradzam jednak wstrzymanie się z zakupem do momentu, gdy zostaną wydane poważne łatki i ewentualnie pojawi się sprzętowy RT (bo Lumen jest do bani).
Serio dziwisz się, w tym i poprzednim roku a nawet trzy lata temu dostawaliśmy tyle propagandowych gówien z poprawnością, że teraz taka gra jest jak ZŁOTO. No jeszcze był SPACE MARINE 2 który również był NORMALNY.
Stalker 2 ma wady wiadomo, twórcy ją łatają i przyszłym tygodniu ma pojawić się kolejna aktualizacja. A Porażka SWO to na swoje życzenie, do tego dziwie się że ty się dziwisz, skoro SWO to takie Assassins Creed po raz czterdziesty tylko w kosmosie. A ile miałeś podobnych gier do Stalkera ?? . A teraz ile miałeś klonów Assasyna od samego UBI nie wspominając już od innych developerów. I nie, LEPSZA FABUŁA by nie uratowało SWO, bo tak jak piszę, to AC w kosmosie, coś co znamy/graliśmy już wiele wiele razy. Ubisoft myśli że sama marka SW coś tutaj da, jak widać NIE NIE DA. Bo jakby z tego zrobili coś na wzór SW 1313 bez dziwactw ,to wtedy inna gadka.
UBISOFT robiąc już kolejny raz taką samą grę, powinno wydać SWO z minimalna liczbą gliczy, o BAGACH które przeszkadzają w przejściu nie powinno być tu ani mowy (nie powinny istnieć ). To tylko pokazuję jakimi partaczami jest UBISOFT siedząc w biurze i smyrając się po spoconych jajach, wydają taki paszkwil. No i popatrz na STALKERA 2 że gra wyszła też w takim nie innym stanie, bo jednak WOJNA/Przeprowadzka studia itd: ludzie nie biorą tego pod uwagę, że w takim Ukraińskim studiu mają 300 ludzi i to na przestrzeni tych lat się rozrośli, zaś twórcy SWO - 750 pracowników i sknucili grę.
Sam UE5 tez do najlepszych nie należy i jest to pierwsza gra tego studia na tym silniku, po przejściu po wielu latach ze swojego autorskiego silnika X-Ray Engine.
Nie mam racji?
Wybacz, ale jeśli doniesienia jakie do tej pory pojawiły się w sieci nie są kłamstwem - doniesienia o instant respawn, o AI które się wyłącza albo widzi przez ściany, o niedziałającej symulacji życia w Zonie - to pisząc, że gra jest w takich warunkach miodna zachowujesz się trochę (a z tobą inni gracze) jak zwykły gównojad.
Co gorsza, wielu zachwyconych z pewnością jednocześnie hejtuje Ubisoft za SWO. I tak, jeśli krytykują SWO i wytykają mu liczne techniczne i mechaniczne błędy, a jednocześnie nadal siedzą w Zonie, bo czują klimat, to można ich nazwać hejterami Ubisoftu i hipokrytami.
Jeśli internet nie kłamie, to TAKIE chwalenie Stalkera obecnie brzmi mniej więcej jak mówienie: Ten nowy symulator wyścigów nie jest zły. Co prawda AI oszukuje i wykonuje dziwne manewry, grafika jest miejscami gorsza niż 10 lat temu, fizyka w większości nie działa, no ale jest super dźwięk, ładne kokpity, laserowo skanowane tory i ogólnie czuć klimat wielkiego ścigania, :)
MaXXii - to, że wina Ubisoftu, biorąc pod uwagę ich możliwości, warunki pracy, doświadczenie z silnikiem (choć ludzie od SWO chyba pierwszy raz robili coś na Snowdrop) jest nieporównywalnie większa, to nie ulega wątpliwości. I faktycznie, nawet biorąc pod uwagę pasujące rozgrywkę problemy Stalkera, za bugi w SWO, za zepsute mechaniki, zepsuty projekt rozgrywki, za różne głupoty, za scenariusz itp. należy im się o wiele wiele wyższy wymiar kary.
Ale jeśli chodzi o Stalkera to czegoś nie rozumiem - albo mamy opisywane wszędzie błędy rujnujace rozgrywkę, albo nie.
A jeśli mamy, to żaden odpowiedzialny gracz nie powinien pisać że i tak jest wspaniałe i WRACA GRAĆ, bo ROZGRYWKA JEST MIODNA.
Gdzie tu jakaś spójność i obiektywne spojrzenie?
A no ni ma, giereczkowo to tylko hajp i emocje, czyli dalej pompujemy budżety na marketing...
OK, doceńmy to, co jest dobre, chwalmy klimat, kierunek artystyczny, pomysł, piszmy, że gra ma potencjał, ale nie piszmy że działa i nie jest tak źle, jeśli rzekomo nie działa.
Mam dokładnie takie same odczucia. Gdyby to był ubisoft, to byłaby sieczka i gównoburza w necie.
Ale to jest stalker. To jak własny domek po dziadkach, lekko się zapada, a ściany są krzywe, ale jest własny z historią.
A na poważnie, sam nie gram, ale czytając zdecydowanie większą ilość narzekań na poważne rzeczy, w kontrze do kilku mega optymistów z tekstami typu "nie jest tak źle, przynajmniej jest syndrom jeszcze jednej stodoły", to raczej w najbliższej przyszłości gry nie kupię.
Może to dlatego że od Ubikacji się więcej wymaga? A oni zjebali taki potencjał gry, i oni mają większe doświadczenie i są już obeznani w takich grach, a tutaj GSC to jest studio które nie miało doświadczenia z takimi dużymi grami, i też należy pamiętać w jakich warunkach tworzyli gre. A i tak jak na moje wyszli z tego naprawdę dobrze bo świat jaki zrobili i oddali klimat więc tutaj świetnie wyszli. Ja tutaj nie chce usprawiedliwiać, bo ja też uważam że powinni opóźnić grę jeszcze o trzy miesiące
"Może to dlatego że od Ubikacji się więcej wymaga?" z takim nastawieniem, to każde gówno gracze łykną. Nie dziwota, że od bardzo dawna nie było hitu, który zmiótłby wszystkich z planszy. Tylko dostajemy niedopracowane, miałkie, bez polotu produkcje.
Nie ma czegoś takiego " mniej się wymaga", to produkt konsumencki i powinien spełniać odpowiednie standardy. Płacisz za to. Podejście, że ktoś może dostarczyć gówno, bo jest mniejszy, to sranie do własnego gniazda.
To jakby od sklepu lokalnego nie wymagać, by sprzedawał normalny dopieczony chleb, bo przecież nie ma takich możliwości jak duże molochy.
Gracze to najgłupsza grupo kulturowa jak istneije. Kupią każde gówno i jeszcze z e smakiem zjedzą.
OK, więcej się wymaga, ale jeśli jako gracz złapię się na optymizm fanów w osobie Bukarego i spółki, a potem się okaże, że w obecnym stanie klimat, owszem, jest, tylko grać się nie da, to jaką to robi mi różnicę, że od UBI można wymagać więcej?
Kupisz samochód, w którym połowa rzeczy nie działa, i będziesz chwalił, bo to dopiero pierwszy/drugi projekt małej firmy i ASO obiecuje naprawę?
No kurde, tu już przegięli.
spoiler start
Jestem na środku bagna, atakuje mnie chimera nie do zaje...a która jest szybsza, emisja nadchodzi. Wbiłem się do jakiejś chatynki w pobliżu, chimera nie wlazła, emisja zabiła.
spoiler stop
Przegięcie pały.
Edit. Na farcie, na farcie i na sekundach uciekłem do
spoiler start
bazy Czystego Nieba.
spoiler stop
Edit 2. Złamały mnie te bagna;) Więcej tam za uja nie wrócę;)
Jako stalker poczułem ból psychiczny i fizyczny w tej lokacji;) Chyba takie było zamierzenie;)