S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl | PC
Przynajmniej pobawiłem się kontrastem gammą itd i gra faktycznie wygląda trochę lepiej, bardziej naturalnie.
No to możesz się przyszykować, że do końca gry, takich sytuacji, że gra nie działa będzie całe multum. Właśnie ukończyłeś najlepiej zrobioną część gry. Do momentu ataku Zalisji błędów z misjami jest niewiele. Teraz, to już będzie tego masa.
Technik w Zalisji jest ranny, by go wyleczyć, musisz wykonać misje dla Lekarza, który stoi obok, jeżeli gra go wczytała :D
Staleker, to obecnie najbardziej zabugowana gra ostatnich 10 lat. CP2077 to przy tym majstersztyk jakości.
Jeśli masz nawałnicę błędów w Zalesiu, to pewnie nawet po ocaleniu wiochy i tak ją stracisz, gdy ruszysz do zakładów chemicznych. Ale trzymam kciuki, żeby się wszystko udało. ;)
Ciekawy jestem, dlaczego u ciebie dalej występuje ten błąd, skoro został załatany. A misję profesora na Wyspie wykonałeś bez problemów? Powinna się była pojawić zaraz po wyjściu z Instytutu.
U mnie przed łatkami profesor, Zalesie i zakłady chemiczne to były jedyne zabugowane misje główne.
Kolegów to się ratuje w potrzebie, a nie cyka zdjęcia :-)
Ach ta dzisiejsza młodzież, jak jakiś wypadek to smartfon w ruch zamiast do boju ;-)
Zdjęcie cudne, a dasz radę zrobić selfie z pijawką, he he?
Albo mam wyjątkowe szczęście, albo jestem mało czepliwy. Szykując się do wymiany blaszaka i korzystając z czarno-piątkowej promocji GeForce Now, gram w krótkich sesjach od dnia premiery, w chmurze na abonamencie Ultimate, mam dwadzieścia kilka godzin, jestem teraz na Dzikiej Wyspie i poza malutkimi glitchami nie uświadczyłem niczego, co psułoby mi zabawę. Owszem, Zona mogłaby być nieco bardziej żywa, zdarzyło mi się kilka raz, że przeciwnicy zrespowali się za moimi plecami 30 sekund bo zakończeniu strzelaniny, ale żaden taki epizod nie wpłynął jakoś znacząco na moje doświadczenia związane z grą. A gra się wspaniale. Gun-play jest absolutnie znakomity, a klimat wprost leje się z ekranu. Z początku brakowało mi trochę lektora, ale ukraiński dubbing i napisy IMO podkręca wczutkę jeszcze bardziej. Dla mnie jako fana serii, to jest sequel, który mnie satysfakcjonuje. Daleko mu do ideału, ale zabawa jest przednia.
Stalker 2 to niewątpliwie jedno z arcydzieł gamingu. Spokojnie plasuje się obok takich arcydzieł jak: Czeskie gry o Jędrzyku 1 i 2, RDR1 i 2, Cała seria Souls, Bloodborne, Elden Ring, Death Stranding, Flight stymulator 2020/2024, Starsze części Stalkera
Zastanawia mnie w sumie ta różnica - jedni prawie nie mają bugów, inni całą masę.
I tak w sumie zastanawia mnie, czy winą nie jest wybranie Wardu w pierwszym akcie - jak wybrałem Stalkerów, to prawie całą grę miałem bez bugów, teraz, jak wybrałem Ward, to mam wrażenie, że widzę ich znacznie więcej (typu lewitujące postacie, znów spawnowanie broni w rękach), ale błędów questowych jeszcze nie miałem (dotarłem drugi raz do obrony wioski, u mnie na 1.03 bez żadnego buga przeszła, uratowana i tak samo dostałem poprawnie komunikat, że jest bezpieczna.
No ja właśnie wybrałem Strażników i miałem nawałnicę błędów. :(
Ciekawe, czemu Grabarz ma (po łatkach) zabugowane Zalesie, a u ciebie - wszystko w porządku. To jest naprawdę dziwne. Jedyne wytłumaczenie to chyba jakieś dane w starych zapisach gry (sprzed łatek).
Szczerze to nie zdziwiłbym się, gdyby problemem naprawdę był sprzęt - w końcu zarówno pogoda, jak i questy to głównie skrypty. Może coś spieprzyli, i niczym w Skyrimie, bez odpowiedniego sprzętu (lub modów) z czasem cały save ulega uszkodzeniu, a ulega uszkodzeniu, bo zbyt wolno wykonywane były skrypty, których backlog z czasem powodował coraz gorsze działanie gry.
Czyli ktoś ma naprawdę top sprzęt - gra prawie bez bugów, bo procek wszystkie skrypty sprawnie wykona, zapisuje się bez skryptow w trakcie ich wykonywania (czyli problem Skyrimowy), nie musi ich wznawiać jak ktoś wczyta grę/zginie.
A na jakim sprzęcie grasz? U mnie i7 i RTX 4080, a błędów (związanych np. z zachowaniem AI w czasie oskryptowanych misji) cały czas pełno.
IMHO jeżeli mam rację (że to powtórka ze Skyrima), to tylko procek i RAMy mają znaczenie. U mnie 13900K, RTX4090 i DDR5 (32GB, 6400Mhz, CL32)
Ja jeszcze dodam, że grałem do tej prawie bez modów.
Na dosłowny moment włączyłem ten mod fubar i już w czasie błędu załączyłem mod na wspinanie się na przeszkody wyższe, niż krawężnik.
Co do błędów, to oprócz w/w, błędu z zabiciem przywódców statków to nie spotkałem się z niczym tak ewidentnym, ot kilku wiszących w powietrzu typów, pop upy i respawnujący się wrogowie za plecami.
W dzienniku miałem wiszące jako aktywne zadania, które dawno wykonałem, ale to olewałem.
Plus w plecaku mam rzeczy, których po prostu nie mogę włożyć do skrytki, jakieś PDA Bąbla, jakiś pendrive, jakieś 3 klucze do malachitu. Mam świadomość, że to rzeczy potrzebne do zadań, ale brak możliwości usunięcia ich z ekwipunku jest jakimś żartem.
4070ti super, 13600kf, 32 gb ddr4
No to procesor (u mnie 13700K) i RAM mamy niemal identyczne. Ciekawa sprawa.
Podzielę się swoimi doświadczeniami:
Przechodzę teraz drugi raz grę, bazując na wersji 1.0.3 pod początku nowego save'a to przejście jest wyraźnie zabugowane, chociaż do Lodoczki dostałem się bez problemu, Zalesie/Zalisia- tutaj musiałem się uciec do ostrego kombinowania w Cmd, aby w ogóle pogadać z Tatkiem, dalej niestety gra cały czas wita mnie jakimiś kwiatkami, które ratuję odpowiednimi komendami - na przykład brak sekwencji animowanej ze Szramą, przed atakiem na Dugę. Pytanie na ile to nie jest droga w ślepy zaułek i nie zaciskam sobie pętli na szyi:D
Co ciekawe, przy pierwszym przejściu jedyny bug jaki mnie przywitał, to masowo respiący się Monolitowcy w chacie Tatka, no ale respili się i wychodzili na ganek walczyć. Przy drugim podejściu bezmyślnie stali w budynku, razem ze Stalkerami z Zalisji.
Sprzęt, jak już pisałem, raczej z dolnej półki bo Ryzen 5 5600, 24gb ram, RTX 4060.
Edit: Zdałem sobię, że pierwsze przejście zaliczyłem na średnich detalach, bez Frame Generatora, a teraz gram na wysokich z włączonym FG. Być może faktycznie na obecność bugów ma wpływ ogólne obciążenie PCta.
Trzy godziny gry za mną i cholernie mieszane uczucia:
1. Jak na razie zero bugów (Xbox)
2. Prolog jeden z najgorszych jakie widziałem w grach. Byłem blisko deinstalacji gry.
3. Graficznie… krajobrazy bardzo ładne, niektóre obiekty mega klimatyczne, postacie i wrogowie poziom kukiełek z serii Fallout.
4. Fabuła taka sobie.
5. Eksploracja wciąga jak cholera.
Na ten moment 6.5-7.0/10
Szczerze to już po pół godziny można ocenić jaka jest jakość dialogów czy prowadzenia fabuły. Np. w Cyberpunku fabuła trzymała w napięciu od pierwszych minut. W GTA fabuła też daje radę od początku. Tutaj jest sporo drewna co mnie martwi bo to psuje klimat. Natomiast nawiązania do Stalkera Tarkowskiego dodają całości smaczku. Ale z trzeciej strony upchanie na tak małym obszarze tak wielu atrakcji trochę przypomina AC i psuje odbiór. No zobaczymy jak się rozwinie. Może będzie lepiej niż na początku :) tak czy inaczej jest to pożeracz czasu.
Pod względem klimatu trochę przypomina mi F3. Tam też był ten efekt osamotnienia i pięknego świata. Fabularnie F3 leżało ale ten klimat wszystko ratował. Spodziewam się więc, że do końca będzie dobrze :)
Cieszy mnie to, że wychodzi masa modów. Z czasem pojawią się także te bardzo ambitne. I ta gra będzie tylko zyskiwać w czasie.
Na dodatek regrywalność tego jest wspaniała, bo nie sposób wszędzie pójść za pierwszym razem, a nawet za drugim przejściem.
Drogie dzieci, odłóżcie na bok rowerki i skakanki, bo dziś w przedszkolu gościmy reprezentanta lokalnego folkloru, Dziadka Mroza.
Twórcy mieli taką niesamowitą okazję, by dać pełnię księżyca, która w nocy oświetlałaby teren, ale oni nawet nie dodali księżyca czy słońca. Mimo że odbija się od tafli wody, to na niebie go nie ma :D
Możliwe, że gra próbuje coś wygenerować, bo czasami takie glicze sie trafiają.
Ktoś mi podpowie co to niby jest? Już dwa razy się na to natknąłem.
No daje to, że żołnierze Monolitu już się w tym miejscu nie gromadzą i nie musisz się z nimi naparzać ciągle do nowa.
No daje to, że żołnierze Monolitu już się w tym miejscu nie gromadzą i nie musisz się z nimi naparzać ciągle do nowa.
I tu się mylisz kolego. O tym to decyduje skrypt imitujący A-Life i jak mu się zechce to będą się pojawiać według jego widzi mi się.
NIE KUPUJCIE TEJ GRY. To jest niedorobiony bubel. Wczesna wersja beta. Obok "złotego statusu" to ona nawet nie stała. Po trzech patchach bugi nadal uniemożliwiają przejście gry.
Do rzeczy: zmusiłem się żeby w to dalej grać. Teraz żałuję, że tę grę kupiłem zamiast ją po prostu spiracić - zaoszczędziłbym sobie kupy nerwów i pieniędzy. Serio. Jestem w momencie gdy
spoiler start
Zalisja woła o pomoc
spoiler stop
i pomimo wielokrotnych prób misja nawet nie pojawia się w dzienniku, na miejscu wszyscy są pozamykani w pomieszczeniach i nie mogę otworzyć drzwi ponieważ Magiczny Skrypt mi na to nie pozwala, nie dzieje się nic. A jeśli sobie po prostu stamtąd pójdę, to dostaję wiadomość o niepowodzeniu i już nie da się tam wrócić.
Wydawanie gry w takim stanie to jest jeden wielki SKANDAL. Ona absolutnie nie jest warta pieniędzy które za nią wołają. Wylatuje z dysku ostatecznie, wrócę do niej może za dwa lata. Jestem wściekły, bo dałem się ponieść nostalgii - zostałem wydymany bez mydła.
NIGDY WIĘCEJ.
Chyba wszyscy mamy kłopot z tą misją. Oby szybko naprawili. Olej ją i graj dalej, nie zniechęcaj się. Innych błędów raczej nie powinieneś mieć.
Moja rada jest taka - pisałem o tym wyżej - podczas tej misji pochodź po mieścinie, tu i tam postrzelają. Wyjdzie kilku i zostawi otwarte drzwi. Podejdź i porozmawiaj z tatkiem. Potem już jakoś to ruszy.
niestety. graficznie wyglada ładnie,zalązki klimatu tez pewnie są. ale ta gra jest nie dokończona. rozumiem fanów że chca pograć.sam posiadam poprzednie trzy części. tez czekałem na dwójkę.ale to co sie dzieje w tej grze to jak najbardziej skandal.to poprostu bubel.rozsądek i uczciwość powinna nakazywać o ostrzeganiu przed tą gra a nie zachęcać do zakupu. jest tu na forum niestety kilku graczy którzy przestali być objektywni. mało tego nawet krytykę gry podpisuja pod bycie ruską onuca. Jesli myślicie że ukraina za zyski z tej gry kupi czolg i wygra nim wojne to sie mylicie. moze kiedys kupie ten tytuł ale moją kase zobacza tylko wtedy kiedy ta gra zostanie dokończona.moge poczekać mam w co grać. lepiej czasem wrócic do starego tytułu niż meczyc się z takim bublem. a tyle było pisane na tym forum by nie kupować bubli,aby poczekać chociaz ze dwa dni po premierze i poznac prawde o produkcie. i co?
Wreszcie przestało padać. W słońcu lepiej widać mistrzostwo rzemieślniczej roboty techników konstruujących egzoszkielety.
Stalker 2 to niewątpliwie jedno z arcydzieł gamingu. Spokojnie plasuje się obok takich arcydzieł jak: Czeskie gry o Jędrzyku 1 i 2, RDR1 i 2, Cała seria Souls, Bloodborne, Elden Ring, Death Stranding, Flight stymulator 2020/2024, Starsze części Stalkera
Nie musisz tak prymitywnie podbijać (i zaśmiecać) tego wątku. Tobie chyba naprawdę ktoś z GSC sypie groszem za wyjątkowo beznadziejną "akcję propagandową".
osoby niezadowolone ze stanu gry moga zgłosic problem do urzedu praw konsumenckich. wystepuje tu zbiorowe naruszenie prawa konsumenckiego. dystrybucja wadliwego produktu i brak mozliwości zwrotu po 2 godz. na steam kiedy gra zaczyna sie sypać. Urzad nie zatrzyma dystrybucji ale moze nałożyć karę. proszę sie dowiedzieć jesli komus zalezy.Jako klienci jesteśmy chronieni prawem i warto z tego skorzystać.
Płatek na pewno znalazłem w skanerze, który trzeba było aktywować. Znajdował się na dachu małego budynku w pobliżu rzeki. Chodzi o region Zakłady Chemiczne i o budynek transformatora (na prawo od mostu).
Śniadanie Turysty jest losowe. Trzeba szukać w anomaliach chemicznych (zielonych). To samo dotyczy Czarciego Grzyba.
"Trochę" mnie niepokoi brak kolejnej łatki w sytuacji, gdy gra wciąż jest niestabilna, AI ma wywalone na wszystko, a w misjach nadal pojawiają się błędy. Byłem przekonany, że przed weekendem coś wyjdzie. A tu się okazało, że nawet po weekendzie nie ma kolejnej paczki poprawek.
Bo ogarnięcie takiego śmietnika zajmuje z rok. CP2077 już to pokazał i tu jest ta sama powtórka z rozrywki. Większość kodu trzyma się na taśmę, ślinę i "słowo honoru". Dlatego ja po 20h odłożyłem grę na półkę i zamierzam spróbować minimum w połowie roku.
Jest znacznie gorzej niż w CP2077 tam pomimo gliczy wizualnych i kiepskiej optymalizacji dało się bez problemu ukończyć gre na pc i dzialaly wszystkie mechaniki wraz z wiekszoscia zadan pobocznych .Tutaj potrzeba lat by doprowadzić gre do stanu użytku, o ile wgl będzie im sie chciało bo hajs im już wpadł do portfela. To jest tytuł który wyszedł o minimum 2 lata za wcześnie
Wkroczyłem w ten ostatni etap i grę ukończyłem. Niestety, musiałem się wspomóc konsolą, bo ostatnie misje wymagały, żeby w dwóch miejscach wskoczyć w anomalię grawitacyjną. U mnie gra się w tych momentach zawieszała na amen. Pełen zwiech.
A łatek jak na lekarstwo. :P
Ciemno. Nic nie widać. :)
Ale część kul (z czarnym środkiem) służy do teleportacji. BTW, niedaleko Zalesia jest anomalia w kształcie wielkiej kuli nad sporym bajorkiem. Możesz tam znaleźć legendarny i bardzo przydatny artefakt.
BTW, spraw sobie lepszy detektor. :P
Ukończyłem przed chwilą i szczerze mówiąc dawno nie grałem w tak nierówną żeby nie powiedzieć słabą grę. O ile klimat jest, eksplorowanie jest fajne (ale cholernie niezbalansowane, po jakichś 25-30h grania dałem sobie spokój z jakimikolwiek skrytkami) to reszta jest po prostu skopana. Animacje drętwe, sztuczna inteligencja nie istnieje, Zona jest martwa (no poza respiącymi się nam za plecami przeciwnikami xD).
Brak rozwoju postaci, mocno ograniczone ulepszanie broni, brak możliwości ulepszania/zmiany plecaka na lepszy (albo nie odkryłem, nie wiem haha) odpycha w dalszych etapach od robienia czegokolwiek poza fabułą. Poza kilkoma ciekawymi zadaniami pobocznymi i fabularnymi to wygląda tak jakby ta gra była "skończona" na szybko, byle ją wydać. Symulator kurierki i robienia jako chłopiec na posyłki dosłownie. Ale nie wiem, może to tak ma wyglądać? W poprzednie części nie grałem, może ktoś przybliży jak to tam wyglądało.
Nigdy jakimś wielkim fanem Stalkera nie byłem, lubię po prostu klimat postapo, ale dla mnie ta gra w takim stanie nie powinna ujrzeć światła dziennego.
Co do optymalizacji, grałem na i5 13500, 32gb ram i rtx 4070 ti super. Po wejściu do Rostoku, a potem do Prypeci mało się nie zrzygałem od wszechobecnego stutteringu, nawet podbijając rozdziałkę do 4K. Było stabilniej niż w 1440p, ale nadal potrafiło rwać bez jakiegoś większego powodu. Taki urok Unreal Engine? Bo nie chcę mi się wierzyć, że ten procek był aż takim wąskim gardłem.
ZTCW, na Xboxie Stalker śmiga bez żadnych problemów.
Na PC optymalizacja jeszcze leży i mody mi nie pomogły. Nie mam najmocniejszego setupu (i5 11 gen, RTX 3050 Ti), ale gra leci spokojnie na low lub medium (na YT ludziom też) do momentu napotkania anomalii, wybuchu czy wyskoczenia psa - wtedy już tnie jak diabli i nie da się grać. Póki co porzucam tytuł.
Dobra, długo broniłem tej gry, po spędzeniu w niej 20h i ostatecznym wyjebaniu jej z dysku konsoli mam dość, i już dobrego słowa o niej na pewno nie powiem.
Nie ukończyłem tego gówna bo misja gdzie walczę z faustem na dachu zniechęciła mnie ostatecznie, a idiotyczna, kompletnie nie porywająca fabuła spowodowała że po prostu nie chciałem na ten badziew więcej tracić czasu. Po kilku podejściach gdzie wystrzeliłem chłopu w goły łeb KILKADZIESIĄT RAZY z shotguna a on i jego projekcje i tak mnie pokonały, odpuściłem sobie. To nie mój poziom masochizmu ?? Oczywiście przez durny do bólu system save zostałem cofnięty na sam dół budynku pełnego głupich jak but i odpornych jak czołg żołnierzy ?? i to wszystko na poziomie easy, ciekaw jestem co się dzieje na hard xD
Co można o tej gównianej grze powiedzieć? O tych drewnianych, szpetnych postaciach , których każda jest bardziej antypatyczna od poprzedniej? O fascynujących misjach pokroju idź 2km, pogadaj z chłopem i idź 5km? XD O braku szybkiej podróży (to coś z przewodnikami, nawet nie wspominam) i bieganiu jak debil z buta po całej mapie, podczas gdy twój bohater sapie i dyszy co 50m, woła o żarcie i pije kilkadziesiąt energy drinków ?? Oczywiście wprowadzenie tutaj pojazdów czy zwykłej szybkiej podróży byłoby głupie, lepiej zapierdalać jak idiota na nogach po zonie xD
Fabuła jest nijaka, nie wciąga a po czasie wręcz irytuje, modele postaci dramat, przeciwnicy pokroju skaczących szczurów XDDD o błędach i gliczach nie wspominam bo to nie ma sensu.
Ta gra jest nudna, za długa, za trudna na easy, nużąca, irytująca, niedorobiona, pełna idiotycznych mechanik, mocno przeciętna graficznie i po prostu średnia. Z radością wywaliłem z konsoli bez najmniejszego żalu że tego gniota nie ukończyłem, nawet nie musicie zdradzać mi jak się ta nudna jak flaki z olejem historia kończy- mam to totalnie w dupie xD pozdrawiam
Klasyczny rage widzę ;-) Mnie to lekko dopadło w samej końcówce. O ile zgadzam się z kilkoma przypadłościami tej gry, które wymieniłeś, to mały komentarz do Fausta "na dachu". Jemu się nie strzela w łeb. Tak go chyba nie zabijesz. Najpierw musisz zniszczyć 3 "psionowe lampioniki" na tym dachu, a potem ten u jego pasa, ciach ciach i po zabawie. Też się na to złapałem przy pierwszym podejściu do tej walki, kiedy ubiłem tych "Faustów" ponad 30, ale zajarzyłem, ze nie o to chodzi i w drugim podejściu poszło bardzo szybko. Ale jak wykasowałeś to i tak bez znaczenia...
Tam jest jedynie problem z kijowym chackpointem i faktycznie jak zginiemy to trzeba biec z samego dołu.
To nie mój poziom masochizmu ??
Rozumiem: mieć problem z bossem, poszukać rady, zapytać, poszperać w Sieci... i ocenić walkę jako dobrze zaprojektowaną lub fatalną.
Ale nie rozumiem: mieć problem z bossem, kompletnie nie ogarniać tego, jak należy z nim walczyć, choć przebieg fabuły daje wyraźne i wielokrotnie wskazówki (bo przecież Faust jest wyznawcą Monolitu i sam korzysta z emiterów, żeby podporządkować sobie innych żołnierzy i wywoływać u przeciwników psioniczne iluzje), a następnie stwierdzić, że... gra jest do dupy.
Faust to nie jest jakiś szczególnie trudny przeciwnik. Wystarczy zlikwidować wszystkie emitery na dachu (w tym jeden noszony przez Fausta). Jeśli miałeś problem z tym bossem, to wątpię, czy byłbyś w stanie w ogóle ukończyć grę, skoro pojawiają się później nieco trudniejsze "zagadki bossowe".
Aż przypomniałem sobie problemy ludzi, którzy zgłaszali fatalne błędy AI (słychać głosy, brak przeciwników, ekran wariuje), po czym okazało się, że atakowały ich psy psioniczne. ;)
Tam jest jedynie problem z kijowym chackpointem i faktycznie jak zginiemy to trzeba biec z samego dołu.
Jeśli dobrze pamiętam, wystarczy szybko zlikwidować trzy emitery, a gra zapisuje swój stan przed drugą (trudniejszą) fazą walki. Nie pamiętam jednak, gdzie znajduje się wcześniej punkt zapisu, bo nie zginąłem w pierwszej fazie walki. ;) Ale może sprawdzę wieczorem.
Od czasów patcha 1.03 na razie cisza chyba ? Sam na razie gre zostawiłem na boku, a dopiero wysypisko jestem.
Na poprawę humoru https://streamable.com/gnhs15
Od czasów patcha 1.03 na razie cisza chyba ?
Niestety, tak. Mam nadzieję, że to cisza przed burzą, bo gra wymaga wielu poprawek.
Czy jest w tym momencie grywalna? I tak, i nie. To zależy od konfiguracji sprzętowej (i nie chodzi wyłącznie o moc kombajnu) i od szczęścia. Bo niektórym działa stabilnie, a niektórym - nie działa stabilnie. Jeśli działa w miarę stabilnie (np. nie ląduje na pulpicie przy wejściu w anomalię), wówczas grę można ukończyć. Ale to nie znaczy, że będzie to "racjonalne" doświadczenie. Trzeba się przygotować na wiele absurdów w mechanizmach rozgrywki, a przede wszystkim - na (często) kompletnie skopane AI (zwłaszcza w przypadku starć w miastach lub we wnętrzach). Czy warto się "męczyć"? To już zależy od indywidualnej odporności na błędy i od tego, czy ktoś złapie bakcyla Zony. Mnie pochłonęła całkowicie, choć doświadczyłem chyba wszystkich możliwych niedoróbek.
Problemem jest też fakt, że gra może w pewnym momencie wejść w stan agonalny, choć wcześniej działała całkiem poprawnie. Jest nieprzewidywalna. IMHO "Stalker 2" w obecnym stanie to dopiero wersja gry, która powinna być oznaczona jako "Early Access". CP2077 (na pecety) był w dniu premiery znacznie bardziej dopracowany.
Tak jak Bukary napisał, to na razie ukraińska loterią. Rozstrzał jest od prawie zero bugów, przez wiele bolączek do aż nie grywalnej gry, w której nie da się poprawnie wykonać zadań. Nie wiadomo w sumie od czego to zależy, u mnie naprawdę po patchu 1.01 grało się naprawdę bez bugów i crashy, u innych, tylko z naprawdę leciutko gorszym sprzętem już gra pełna bugów.
No i gra wciąż ma niektóre rzeczy po prostu słabe, np. AI lub brak Alife, które w sumie nie wiem, czy traktować jak buga (wg. twórców "optymalizacja" zupełnie wykastrowała Alife, czyli teoretycznie to feature, nie bug).
Stalker 2 to niewątpliwie jedno z większych bubli gamingu. Jeśli połatają to w rok/dwa być może znajdzie się kiedyś obok takich arcydzieł jak: Czeskie gry o Jędrzyku 1 i 2, RDR1 i 2, Cała seria Souls, Bloodborne, Elden Ring, Death Stranding, Flight stymulator 2020/2024, Starsze części Stalkera
Stalker 2 to niewątpliwie jedno z większych bubli gamingu.
Przecież kilka dni temu twierdziłeś, że "Stalker 2" działa znakomicie i bezbłędnie, jeśli tylko ma się odpowiedni sprzęt (taki z kwatery Nvidii). Co się stało?
I tak lepszy jest ten kolo Krypta co łupał średnio 8 godzin dziennie przez 2 tygodnie (100h+), napisał tu ~200 postów, po czym oznajmił "gra do dupy".
Ludzie, nie czekajcie na łatki, które poprawią wszystko. Zainstalujcie parę modów, a bolączki pójdą precz.
Zainstalujcie parę modów, a bolączki pójdą precz.
Jak znasz moda, który naprawi występujący u mnie (i wielu innych graczy) problem, daj znać. ;)
Chodzi o to:
https://steamcommunity.com/app/1643320/discussions/0/4626981579416148311/
Ale rzeczywiście wkrótce skorzystam z twojej listy i klika rzeczy wypróbuję.
Trudno mi na to odpowiedzieć, ponieważ nie miałem tego krasza. Jednak grę modowałem dość mocno od samego początku, więc tak na prawdę nie grałem w "gołą" wersję.
Na początek spróbuj może to i zobacz jakie masz wrażenia i czy na plus:
https://www.nexusmods.com/stalker2heartofchornobyl/mods/7
Łatwo sprawdzić- robisz sejwa przed feralną anomalią, ładujesz moda i próbujesz jeszcze raz. Jeśli to będzie Twój jedyny mod (poza nieskończoną staminą), to różnice zauważysz łatwo.
Jeśli to nie pomoże, to może opcjonalnie to:
https://www.nexusmods.com/stalker2heartofchornobyl/mods/2
Ognisty wir, podejdź bliżej.
Ja za pierwszym razem szukałem artefaktu i prawdopodobnie kopnąłem go i spadł niżej, bo nie wiedziałem że jest w tym miejscu.Więc load sprzed pierwszego wejścia w to miejsce wskazany.
Load, bo znalezienie go niżej było niemożliwe.
Chyba można ale atmosfera robi się gorąca ;). U mnie pomógł load, bo jednak skakałem tam wcześniej za dużo.
Ja nawet zeskoczyłem na ta półkę poniżej, ale nie było. No, trudno, pewnie nie dane mi go znaleźć. Jak pech to pech.
A w Zalesiu, jak gdyby nigdy nic, atak Monolitu...;D
Nigdy bym nie zgadł...
Stary, dobry obóz żółtodziobów ze Stalkera 1.
A propos, czy wie może ktoś gdzie znaleźć hydrauliczne wzmacniacze serwomechanizmów (sprint w pancerzu wspomaganym)?
Stalker spoko, można chwilę pograć ale From Software i to co zapowiedzieli jak zwykle pieć kroków przed całą branżą. Fenomen dzisiejszych czasów. Miyazaki król
Trzy razy podchodziłem do Stalkera 2. Dzisiaj odbiłem się po raz kolejny. Siedmiu przeciwnikow z czego tylko dwóch mnie widzi. To jakiś zart? A-life, które współpracowało z X-ray nie chce współpracować z UE5. Fizyka leży. Dziwne, że niby nowa gra a błędy żywcem przeniesione z pierwszej części stalkera. Czytam, że taki skopany jest Unreal Engine... Niestety nie. Rosyjskie studio Mudfish pokazało jaki świat można wygenerować za pomocą UE wydając Atomic Heart. Grafika i optymalizacja stoi na wyższym poziomie niż Stalker 2. Możecie mnie nazwać ruskim trolem teraz co nie zmieni faktu, że przez tyle czasu GSC nie potrafi dopracować gry i to w miejscu gdzie nie latały im kule nad głowami... Produkt nie dokończony i wymagający DUŻEGO wkładu ze strony twórców. Dla mnie to na tym etapie to nawet nie jest Beta. Ocena 5 tylko dlatego, że mam sentyment do poprzednich części. Gdybym miał ocenić jako nowy gracz dostałby co najwyżej 3.
Kurczę, mam mega problem z tą grą. Klimat jest świetny ale cała reszta leży. Niestety!
Gra jest bardzo przyjemna ale trzeba jak najszybciej zdobyć kilka rzeczy.
1. DIAMOND Exoskeleton Armor - jeden z najlepszych egzoszkieletów w grze.
2. Thunderberry artifact - artefakt który maksymalnie wspiera naszą kondycje. Nie będzie cię już denerwował wiecznie wolno ładujący się pasek wytrzymałości.
3. Weird Water - artefakt który podnosi wraz z naszym egzoszkieletem udźwig do max 140kg, również łagodzi całe promieniowanie od założonych artefaktów. Minus jest taki, że ekran chwieje się jak byś był nawalony, mi to akurat tak bardzo nie wadzi.
4. Dnipro i saiga, świetne bronie z których pewnie tak jak ja nie zrezygnujesz.
Wszystko drogie w naprawie, ale mając taką dużą ładowność zbierasz dużo broni i sprzedajesz. Tak samo jak artefakty. Ani się obejrzysz i masz kilkaset tysięcy. Sposoby na zdobycie owych przedmiotów znajdziecie na youtube. Zanim zdobędziecie DIAMOND Exoskeleton Armor możecie sobie znaleźć na wysypisku PSZ-5V. Jest też łatwy sposób na dotarcie do Prypiat, jest tam technik który może wykonać wszystkie upgrade dla waszego wyposażenia. Do niektórych lokalizacji trzeba zabrać dużo apteczek i leków przeciwpromiennych, ale się opłaca. Nie wiem czy twórcy gry zlikwidują niektóre glitche, na dzień dzisiejszy tj. 12.12.2024 wszystko jest dostępne. Co do artefaktu pkt 3 niestety jest błąd i butelka nie zawsze się pokazuje. Trzeba w podaną lokalizacje udać się przed 22 i poczekać do 22. Są trzy miejsca w których butelka się powinna pojawić. U mnie zadziałało za pierwszym razem. Jeżeli dotarłem o 22 lub po to nigdy się nie pojawiła. Powodzenia.
Oprócz czasu na poprawe gry nic tu nie pomoże...
Kilka rzeczy, których nie mogę znieść:
1. Respawnujacy się bandyci i stada psów. Zwiedzasz miejscówkę i co dwie minuty nowa brygada do odstrzelenia.
2. Oskryptowanie misji zabija cały czar. „Zaraz będzie emisja, szybko, znajdź schronienie!”. Wbiegasz do baru, do lekarza… i nic. „Ach, tu jest jakaś nora”.
3. Olbrzymia ilość pytajników na małym obszarze. Ach, duchowi spadkobiercy Wiedźmina 3 i Ubisoft. Zbieg ukrywający się 150 m od strażników i oczywiście nikt go nie przechwyci. Bandyci 200 m od Zalisji i nikt oczywiście nie zrobi z nimi porządku. Bleh.
4. AI ogranicza się do strzelania kiedy Cię „usłyszy” lub „zobaczy”. Wychodzisz ze strefy, walisz 10 granatów, zabijasz paru chłopa. Chwilę potem okazuje się, że 20 metrów dalej było innych kilku chłopów którzy nie zobaczyli wybuchów i strzelaniny. 20 metrów dalej kolejni.
5. Walczysz z bandą snajperów. Czterech wrogów sobie stoi i każdy z nich trafia cię od pierwszego strzała. Walki sprowadzają się do znalezienia czegoś za czym można się ukryć i próby odstrzelenia trzech idiotow, którzy po 5 sekundach nie pamiętają gdzie jesteś.
6. Ach, skradanie, które powinno być domeną stalkera jest ograniczone do nocy i deszczu. A i wtedy szansa że wróg na drugim końcu bazy, który sobie świeci latarką przed nosem (czyli nie powinien widzieć nic poza zasięgiem latarki…) bez problemu zauważa skradającego się gościa i otwiera ogień bez wyłączenia latarki. Oczywiście kontrast mu nie przeszkadza i zawsze trafia.
7. Niestety ale postaci wyglądają jak szmaciane lalki.
Ech, taki potencjał a na ten moment wahałbym się między 6 a 6.5.
Mnóstwo błedów ale i mnóstwo nowych rozwiazań. Do popawy poziom śmiertelności mutantów. Za wysoki próg. Himera - abstrakcja, na średnim poziomie. Aby wróg się schował (mutanci), wystarczy, że wejdziesz na szkrzynię. Tak nie powinno być! Surwiwal - 8/10, bo nie ma nikogo z podobnym tematem w pobliżu. To za błędy. Grafika 10/10 patrząc na to co mam dostepne. Niestety musisz stosować min 8GB DDDR6 żeby zobaczyć część piękna Zony. Płynnie, szybko, bogato. Ledwo wyjdziesz z dołka a za chwilę masz dwie pijawki pod celownikiem. Poprawki lecą jedna za drugą więc nadzieja jest dla 9/10. Czas pokaże, aczkolwiek porównując z grami na tym silniku, reszta ma małe szanse być grywalniejszą. Trzeba się angażować żeby przetrwać. A o to chyba chodzi ;)
On to jest jakiś odklejony po prostu. Nie po to wydaje się 250zł na grę, by nie dało się w nią zagrać bez mdoów. Przez takich kretynów jak
seba999PL
Solikoss
Z czasem łatki poprawią wiele mechanik, to i duża ilość modów będzie zbędna.
Czytaj uważnie, a tymczasem trzymaj buzię jeden z drugim zamiast obrażać.
Nie marnuj czasu tylko zbieraj podpisy pod petycją, wrzuć kolejne 50 zdjęć ze staklera i napisz jakieś newsy o nowych modach...
<------- Co, dupsko boli, że u niektórych gra ładnie wygląda i dobrze chodzi? Niech ci rodzice kupią dobry sprzęt, to nie będziesz musiał grać na kalkulatorze :D
Wuj cię obchodzi ile zdjęć tu wklejam i ile piszę o modach.
Jak ci się nie podoba, to wypad i nie obrażaj ludzi. To jest wątek o Stalkerze, a nie dla sfrustrowanych ludków, którym gra "nie chodzi".
Sprzedawca: Jeszcze są w produkcji.
Ragn'or: Ale mi to nie przeszkadza.
S: Nie mają foteli.
R: Wsadze sobie krzesła z Ikea.
S: Nie mają klimatyzacji...
R: To kupię sobie wiatraczek na baterie.
S: Ale nie ma wstecznego.
R: To nic. Rzadko się uzywa to przecham. Najważniejsze, że będę mógł robić fotki tego auta i wrzucać na Facebooka. Przecież z czasem ASO zamontuje mi te braki i naprawi to co nie działa co nie?
S: Takich mało wymagających klientów nam trzeba więcej:) Naiwniaki zapłacą i jeszcze się będą cieszyli kiedy jawne robimy ich w ch**a. Ale po co się spinać skoro już kupili?
Nie płacz, że ci gra nie działa. Nawet moda nie potrafisz sobie znaleźć, który naprawi ci rozgrywkę. Żałosny jesteś z tymi prywatnymi przytykami.
A ja ci się nie będę tłumaczył ile zdjęć wklejam, jak masz problem... to twój problem :D
Wypraszam sobie wyzywanie mnie od pojebów. Trochę kultury...
masz rację.czy kupujemy niedokończone spodnie? czy kupujemy wybrakowany sprzęt np agd w sklepie?czy kupujemy np smartfona bez ekranu i baterii ? i to wszystko z obietnicami ze zostanie nam dostarczone w jakimś bliżej nie okreslonym czasie? nie kupujemy to czemu kupujemy wybrakowane niedokończone gry> czy jestesmy frajerami? forumowi naganiacze wrzucają screeny z komputerów za 20k i ochy achy a wiekszość przez brak optymalizacji i tak zjedzie z ustawieniami i tej grafy u siebie nie zobaczy. ale na forum kupcie kupcie modzika sobie zainstalujcie. naprawdę? naprawdę musze instalowac jakieś mody po premierze gry aby pograc coś wogóle ukonczyć. wstydu nie macie ani odwagi przyznac ze wydano bubel i ostrzegać innych a nie naciagaczon devom zarabiac kase.tego bubla dopóty nie dokończą należy hejtować i ostrzegac gdzie sie da przed zakupem.mam obawy że niestety za póżno. Macie nauczke. może plus tego taki że przy nastepnej premierze jakiejś gry poczekacie z zakupem pare dni .ci co nigdy nie trzymaja ciśnienia i nie szanują swojej kasy i tak kupią. beda płakac to zaraz wszystko wyjdzie.
Bllazer--- nikogo nie zachęcałem do kupna, a o problemach mówiłem bardzo dużo. Nikt nie zaprzecza, że gra jest zabugowana, ale zamiast płakać nad rozlanym mlekiem, można podejść do problemu kreatywnie i poszukac rozwiązań. I po to te mody są, żeby tymczasowo połatać to, co można połatać. Jak wyjdą oficjalne łatki, to większość modów stanie się niepotrzebna. Niektórzy jednak wolą wciąż narzekać i pomstować na grę.
seba, weź już zamknij japę gówniarzu, skakać to sobie możesz w domu.
Nie pouczaj, bo sam zacząłeś mnie pierwszy obrażać, więc skończ już tą gadkę.
"Psychologu" z bożej łaski, idź już stąd. Komiczny jesteś. Najpierw obrażasz, potem masz pretensje. "Najpierw sam zchowaj kulturę skoro wymagasz jej od innych"
Hipokryto.
1269
1270
"Nie dokonczyli gry bo maja wojne i co chwile brak pradu. Warunki ciezkie z codzienna groza i obawa o swoje zycie... "
Bezczelność ukraincow nie zna granic. Zaraz po rozpoczęciu wojny przenieśli swoje biuro do Czech a tam nie ma wojny... Chyba, że o czymś nie wiem. Ciekawe wymówki mają.
To, że biuro zostało przeniesione, nie oznacza, że cała ekipa deweloperów wyjechała. Wielu pracowników nadal pracuje zdalnie z Ukrainy, gdzie ciągle brakuje prądu i internetu. Nawet jeśli część ekipy jest w Czechach, to procesy produkcyjne są nadal utrudnione. Nie wszystko da się przenieść na nowe miejsce od razu, a presja psychiczna związana z wojną też robi swoje.
Gra tymczasowo idzie w odstawkę, czas na ocenę.
Niesamowity potencjał. Świetny pomysł na fabułę, całkiem dobry klimat, który niestety jest zrujnowany przez wykonanie.
Graficznie są ładne miejsca ale wszystko psują tragiczne modele postaci i wrogów i drewniane animacje. Co z tego, że chata jest śliczna w środku, jeśli przebywający w niej wyglądają jak z czasów Skyrim lub Oblivion.
AI uprzykrza grę: wróg jest tępy z absurdalnie wielkimi umiejętnościami strzeleckim, intelekt na poziomie IQ 40, skradanie nie istnieje przez popsute mechaniki.
Ściema z żyjącym światem… nie ma żyjącego świata. Wrogowie respawnuja się na potęgę, wrogów nie da się obejść lub podejść bo skradanie jest spaprane. Najgorsze jest to, że po wczytaniu gry nagle potrafi nam pojawić się 3 wrogów pod nosem.
I tak dalej, i tak dalej. Kiedyś gry w takim stanie trafiały do beta testów a teraz beta testerami jesteśmy my.
Kiedyś pewnie wrócę do gry ale najpierw niech deweloper wypuści dopracowaną wersję. Ja się poddaję, gra w takim stanie to bardziej masochizm niż radość.
Wyczuwam granie w podstawową wersję.
Ale ciężko się nie zgodzić z większością.
Tak, bez modów. Modów używam tylko w Cities: Skyline (nowe modele budynków), MSFS (obiekty, świat i samoloty) i ETS2 (natężenie ruchu). Nie lubię modów ingerujących w mechanikę gdy, które prowadzą do braku zgodności zapisów z nowymi wersjami gry. Niestety ale powinni dać sobie jeszcze z półtora roku na dopracowanie gry. W porównaniu ze Stalkerem podstawowa wersja Cyberpunka była dopieszczona.
Nie chodzi o mody, tylko o wersję 1.0
Po dwóch łatkach nadal jest spawning przeciwników, ale w oddali. Raz miałem sytuację, w której wchodzę do budynku, wyskakuje 2 pijawki, 3 moich kolegów i rozpoczyna się walka. Pijawki ubite, wychodzę, a tam cały oddział przeciwników ze snajperem na wieży. Ale oprócze tej pojedynczej sytuacji to przeciwnicy pojawiają się w odległości kilkudziesięciu metrów.
NewGravedigger grałem w wersję po nowym update i nadal jest syf. Sorry... Jeszcze nie teraz. Zanim będziemy mieli grywalną wersję minie z rok albo i dwa.
Gram na Xbox w najbardziej aktualną wersję (nie da się grać jeśli jest update) po update chyba. Respawn przede mną następuje tylko przy ładowaniu gry. W innych wypadkach trochę dalej co nadal zaburza immersje.
Ok.
Ja generalnie zgadzam się z oceną. Ta gra nie zostanie nigdy naprawiona, bo jest zbyt duże zatrzęsienie błędów zbyt dużego kalibru. Od zepsutych misji pobocznych, przez generalny zły design, po błędy krytyczne uniemożliwiające dalszą grę.
Plus ogólny pierdolnik - wchodzę do walki z faustem, gra nagle drastycznie dropuje, pokonuję, jest ta cuscenka, wracam na dach, a tam moi ludzie siedzą i grają na switchu, a przeciwnicy nadal biegają po dachu i do mnie strzelają. IMHO tego się nie da naprawić i nawet się tego nie podejmą - co zresztą pokazuje fakt, że przestali wydawać łatki.
Wbrew ragnorowi mody też tego nie naprawią.
Podstawowa gra nie zasługuje na większą ocenę, mogli wydać diament, a wydali szkiełko.
Wszystko da się naprawić, pytanie tylko kiedy. I dlaczego jednym działa perfetto a inni mają takie szopki.
Przechodzę teraz grę drugi raz, fabularnie jestem w Prypeci idąc inną ścieżką, a jedyny bug jaki miałem to misja w Zalesiu. Chcesz- wierz, nie chcesz- nie wierz.
Na obecną chwilę potrzebna lepsza latarka i noktowizja- asap, bo te mody akurat mi nie działają, lol :) A ciemno jak nie powiem gdzie.
NewGravedigger Myślę, że da się naprawić. Potrzeba jednak duuuuużo czasu. Może aktualnie pracują nad jakimś większym update i stąd taki czas oczekiwania. Wątpię, że chcieli by pozwy zbiorowe. Cyberpunk oddawał pieniadze. Dla niektórych czasy się zmieniły i mody zamiast ulepszyć rozgrywkę służą teraz do naprawy chłamu... Bo jakoś trzeba sobie radzić a nie płakać nad rozlanym mlekiem...? Nie. Trzeba egzekwować to za co się zaplacilo!
Jak ktoś liczy, że oni naprawią te grę, to jest takim samym frajerem, który dał się naciągnąć na nostalgie i kupił ten bubel w dniu premiery. Takim samym frajerem, który mówi, że modami się zateguje.
Niedługo minie miesiąc od premiery, a gra jest w takim samym stanie jak w dniu premiery.
Misiu kolorowy, ja modami załatałem wszystko co chciałem, łącznie ze skopanym AI, mechaniką broni, ekonomią. Więc skończ już z obelgami, bo to się robi niesmaczne.
Nie wiesz o czym mówisz, twierdząc usilnie, że mody nic nie reperują. Wprost zarzucam Ci manipulację.
Niedługo minie miesiąc od premiery, a gra jest w takim samym stanie jak w dniu premiery.
Ty tak serio?
Auto sobie też zateguj trytytkami baranie. Przez takich kretynów mamy potem zalew gier niedokończonych, bo zamiast skrytykować, wystawić negatywną ocenę, by twórcy zobaczyli, ze gracze sobie nie życzą takich gier, to latasz wszędzie podniecasz się, a jak CI plują w twarz twórcy, to mówisz "modami się zateguje".
Jesteś idealnym przykładem konsumenta, któremu można każde badziewie wcisnąć.
Skończ misiu z tymi inwektywami, bo powędrujesz jak tan klaun Sebuś na listę ignorowanych. Bez chamstwa, proszę.
Jest jak jest, trzeba sobie radzić modami, może kiedyś zrozumiesz.
Sebuś. Skąd się takie niereformowalne pokemony jak ty lęgną to jest zagadka. Zaprawdę ostatnie pokolenie:D Idź frustracie się rozpędź i bryknij czerepem w ścianę to ci ulży. Nie wyżywaj się na ludziach, którym ta gra daje przyjemność. Skończyłem z tobą pisać kretynie.
*Puf* i zniknął.
Pozdro mordeczko.
Ragn’or
Ale ja nie twierdzę, że są bugi. Dla mnie ten respawn to nie musi być bug. Ja twierdzę, że skopane na maksa są mechaniki. Co z tego, że gra działa ultra płynnie, jeżeli granie w takim stanie rzeczy nie sprawia przyjemności? To wygląda trochę jak projekt zaliczeniowy na uniwerku a nie na poważną grę.
Dla odmiany popykalem półtorej godziny w nowego Indianę. To niebo i ziemia co deweloperzy dali graczom.
Przepraszam wszystkich w tym wątku za niepotrzebną, emocjonalną i pełną inwektyw wymianę zdań z seba999PL.
Nie powinniście być tego świadkami. Niepotrzebnie wdałem się w tą dyskusję, czego żałuję. Szkoda że poróżniła nas różnica zdań na temat oceny gry.
Nie mam ochoty się kłócić przed Świętami. Ta gra wzbudza niezdrowe emocje. Chyba wszyscy łącznie ze mną oczekiwali, że to będzie gra stulecia po wielkich obietnicach ukraincow. Wypuszczono totalny crap... Żeby dało się w to jakoś grać... JAKOŚ... potrzebne faktycznie są mody. Drugi update zniszczył mi savy. Kolejne podejście do gry i zawód. Jeżeli Tobie ta gra sprawia dużo radości to stary szacun! Ale nie wmawiaj wszystkim, że jest super i wystarczy ja zmodowac bo wsadzasz kij w mrowisko. Nie tylko ja się wkurzyłem a eskalacja negatywnego zachowania sama wychodzi z czego też nie jestem dumny. Od początku Stalker 2 miał niezadowolonych klientów i wszyscy mają do tego prawo. Ta gra na chwilę obecną to pomyłka. Właściciele Xboxow nie mają możliwości nawet zmodowac tej gry. Dopóki GSC nie poprawi tego nie ma mowy o mniej negatywnych emocjach. Zwróćmy uwagę na to, że z początkowych Ach i Och na wszystkich portalach zaczynają wieszać psy na tym czymś co miało być GOTY... Wszyscy się mylą? Za inwektywy w Twoim kierunku też przepraszam. Pewnie Ta sama rozmowa przebiegła by inaczej przy piwie i na grillu. W necie ciężko wyrazić emocje, które mogą być odebranie wręcz odwrotnie do zaplanowanych... Proponuję zawieszenie broni i zakończenie tej bezproduktywnej dyskusji, której rozpoczęcia też żałuję oraz powrócić do zdrowych relacji.
OMG mam przegrane 40 godzin na piracie i 60 na oryginale i nie narzekam, zapłaciłem za grę 162 zł i jestem rozczarowany. Gra jest strasznie niedopracowana, biegasz jak idiota, mało życia w zonie, mało anomalii, tym bardziej artefaktów. Niezliczona ilość błędów graficznych tak jak w misjach. Monolitowcy zaatakowali Zalisje, komunikat o pomoc....przybiegam po 3 minutach...wszystko puste...ludzie zamknięci w budynku i nic nie mogę zrobić. wczytuje grę...to samo...ok idę dalej...po kilkunastu minutach komunikat tatko, że zalisja padła...omg...Gra została wydana na siłę może brak funduszy, nie wiem. My gracze nie możemy się na to godzić. Co do kłótni wyżej, nie płaci się panowie za niedokończony produkt. Mnie jako konsumenta nie interesuje kto i w jakim czasie mi coś sprzedaje... ma to działać i ma być zgodne z wyznaczonymi wytycznymi. Każdy z nas kupuje samochód, dom czy w ogóle coś innego w stanie gotowym, to kurwa w gotowym. Jestem fanem stalkera i dalej gram w tą niekompletną grę, ale mody nie są rozwiązaniem do naprawienia zjebanej gry...graliśmy w poprzednie części i używaliśmy modów, ale gra działała dobrze. Mam niestety wrażenie, że nie naprawią tej gry. Takie nastały czasy. Tak czy inaczej gra nie jest warta więcej niż 100 zł na dzień dzisiejszy, czyli stan w jakim, obecnie jest...zaznaczam że śmigam na 60 fpsach cały czas...czasami spadnie do 40, ale gra u mnie jest w pełni grywalna. Denerwuje mnie tylko długość uruchamiania gry i wczytywania sava. U mnie na nvme to porażka, czasami save wczytuje się 10 sekund a czasami prawie minute...zaznaczam, że nie zależy to od lokalizacji...ponieważ tego samego sava wczytuję i jest taka właśnie zajebista różnica. Gram na pc Radeon 6900 Xt, Ryzen 5900x, 32gb ram, 4k ustawienia ultra, hdr on. Optymalizacja leży i kwiczy, niestety. Miejmy tylko nadzieję, że grę naprawią, ale ja w to nie wieżę...niestety.
Może doleję oliwy do ognia, ale czy pamiętacie Cyberpunka i w jakim stanie wyszedł? Ile misji było schrzanionych, postaci wpadające w tekstury, T-pose, wyskakujące w powietrze samochody, policja spawnująca się za plecami, postaci pojawiające się znikąd, zero obiecywanego żyjącego miasta, cuda dziwy? Cybera ukończyłem dopiero w wersji 1.06, bo wcześniej nie dało się grać.
I nie było żadnych modów co by to połatać.
Pamiętam jakie było wtedy pomstowanie na CD- PR. A teraz wszyscy już happy, bo gra działa dobrze po trzech latach.
Dajmy trochę czasu Stalkerowi, będzie lepiej.
Kiepskie porównanie. Zaraz po premierze spędziłem 100h w świecie Cyberpunka na XBX. Tak, błędy były ale grało się całkiem komfortowo. Sorry, teraz mitologizujesz tamtą premierę, gdzie główne błędy były na starszej generacji konsol (tam gra była niegrywalna). W porównaniu ze Stalkerem Cyberpunk był w naprawdę niezłej kondycji.
Misiaty, widocznie wtedy miałem pecha, bo grę skończyłem na wersji 1.06. Pamiętam do dziś. Dwie osoby, różne doświadczenia.
Wniosek jest taki że trzeba nabrać dystansu, uzbroić się w cierpliwość i nie kupować niczego przedpremierowo kiedy nie jest się pewnym jakości.
Wtedy nie będzie rozczarowań, poczucia oszukania przez firmę taką czy owaką, frustracji i gniewu.
Ja bledow mam malo. Zalisja, postrzelalem troche w budynek, podszedlem do wioski z innej strony i sie monolitowcy pojawili.
Ragnor
czyli nie grałeś w ani jedną, ani drugą podstawową wersję, więc o jakich doświadczeniach mówisz.
CP77 to przy tej pozycji dopracowana produkt. OCzywiście, że miało swoje bolączki ale przynajmniej szkielet był dobrze wykonany. Tutaj do poprawy jest praktycznie wszystko oprócz grafiki i feelingu strzelania. Zresztą sam masz kilkadziesiąt modów.
NewGravedigger. Ale ja w żadnym momencie nie przeczyłem że gra Stalker nie ma błędów. Pisałem o tym wiele razy. I dlatego sięgnąłem po mody, żeby jak najlepiej obejść problemy i podrasować przy okazji wszystko to co się da. Co się w 90% w moim przypadku udało.
Co do Cybera, to owszem, miałem na premierę i próbowałem grać w to coś.
Dla Cybera zmieniłem wtedy kompa, bo stary był już leciwy.
Ragnor- Grałem w CP2077 od dnia premiery zrobilem wszystkie zadania poboczne i główne nie mają w nich ani jednego błędu a grałem raczej srednim PC jesli nie slabym.Starasz sie caly czas wybielic bubla jakiego wypusczono w postaci Stalkera.Ta gra nie powinna wyjsc w takim stanie jak wyszla.
Chyba znalazłem jakiś głęboko zaszyty przekaz, bo jak inaczej wytłumaczyć tak precyzyjnie wymodelowaną teksturę?
Jakieś pomysły? dodam że na blacie leżał tylko jeden zdechły szczur, nijako przytulający tę fotografię. Aż się chyba na Reddita zgłoszę z tym fantem.
Edit: była to zdaje się, jedna ze skrytek w czerwonym lesie.
No właśnie nie mam pojęcia, choć jestem nie mal pewien że to jakiś suptelny easter egg.
Wiesz co, różne fotografie widziałem tu i ówdzie, ale tylko mężczyzn.
Może twórcy gry?
Zona cały czas utrzymuje chęć powrotu do niej. Gram naprzemiennie z Indianą i co jakiś czas powraca ciekawość tego co znajdę, gdzie posunie się fabuła.
O take gerki walczyłem ;)
Zamknąłem na razie przygodę z S2 i się nie bawię od zakończenia gry, zobaczymy co będzie za rok-dwa. Ale mam taką ciekawostkę, co mi wczoraj wyskoczyła w telewizorze, świeży materiał sprzed 8 dni ==>
https://www.youtube.com/watch?v=3azuigLn1Bc
Wycieczka w realu po miejscu katastrofy i okolicach, w tym spory fragment z Prypeci. Polecam zwłaszcza rozdział Ghost City of Prypiat od 4:00 do 13:40. Wrażenia niesamowite i spora zgodność między grą a rzeczywistością, choć rzeczywistość jest chyba bardziej przerażająca i niepokojąca. Nawet niewytłumaczalne anomalie występują, zaraz na początku tego fragmentu, detekcja z licznikiem Geigera w zwykłej miejscówce mieszkalnej Prypeci, całkiem jak w grze jak się kobitka z detektorem zbliża, no i ten dźwięk pikania identyczny. Natomiast wnętrza zamkniętych lokacji w realu przyprawiają o gęsią skórkę, gra nie dała mi chyba aż takiego uczucia horroru.
I jak z optymalizacją gry? Po łatkach i modach udało się to trochę poprawić czy nadal nie?
Pytanie co dla Ciebie to oznacza? Ja używająć 4080s od początku na optymalizację nie narzekałem. Wierzę, że karty od 3080 w dół już mogły mieć problem. Pytanie czy wynika to z braku optymalizacji czy jednak wymagań....
Myślałem, że może coś zrobią by osoby ze słabszym sprzętem były w stanie pograć.
No może ktoś odpowie, kto borykał się wcześniej z płynnością.
Wiem też, że są gotowe konfigi, które mogłyby Tobie pomóc.
Z doświadczenia wiem, że nawet jeżeli wyjdą kolejne patche to nie dadzą ona zbyt wiele pod kątem optymalizacji.
Plik enigne w grze, skopiować jakiś tak wskazany wcześniej config i myślę, że będzie to szybciej niż czekanie za patchem.
Xandon
Właśnie chęć zobaczenia Prypeci powstrzymała mnie na razie od skasowania gry. Może jeszcze wrócę :)
No widziałem, widziałem. Wpadłeś, zarządziłeś, zjechałeś od góry do dołu, odstawiłeś ;-) Nie wiem czy widziałeś moją opinię końcową, w sumie zgadzam się z Twoim podsumowaniem. Ja miałem i nadal mam do tej gry trochę sympatii. Bo jak chyba każdy chciałem sobie wsiąknąć na dłużej w takiego klimatycznego sandboxa. Tak sobie wyobrażałem. Po drodze była mała huśtawka nastrojów. Z tego co zrozumiałem razem graliśmy na Xboksie. Ja zbyt wielu problemów stricte technicznych czy blokujących nie doświadczyłem. Różne inne kłopoty z balansem i mechanikami to tam jakoś starałem się ogarnąć. Cierpliwy dziergacz jestem ogólnie. Na etapie Prypeci byłem zadowolony, bo tam sobie poradziłem, zebrałem co chciałem, ulepszyłem jak chciałem, rozegrałem jak chciałem, fajna miejscówka, właśnie oddaje realizm tragedii i klimat rzeczywistego miasta z naszego świata, choć to trochę inne realia fabularnie. Tylko potem rozwaliła mnie sama końcówka, nie trudnością, ale swoją długością, i nużącym do bólu, powtarzalnym schematem. I choć sama fabuła i zakończenie były nawet OK, to się zirytowałem tym nudnym drillem, naszła mnie refleksja co ja robiłem przez ten cały czas gry, zaraz po zakończeniu wyłączyłem i już nigdy nie wróciłem. A niedawno też wykasowałem. Złości czy pretensji żadnych nie mam, ale chęci powrotu też na razie. Fajne doświadczenie, jak za rok-dwa zaczną chodzić wieści, że jest lepiej, to z chęcią wrócę sprawdzić i jeszcze tam sobie pobiegać.
Przy okazji jak tam nowy MSFS, próbowałeś?
Xandon
Ja mam ten sam problem, który miałem ze Starfield: drewniane postaci (w moim odczuciu), które psują klimat i walki oparte o schemat głupiej AI. Skradanie, które powinno być domena stalkera, praktycznie nie istnieje itd. Itd.
No ale teraz pomyślałem, że mogę ustawić poziom trudności na najniższy i potraktować to jako wycieczkę krajoznawczą. Może tak zrobię :) ta Prypeć nie daje mi spokoju.
Jeśli chodzi o MSFS to bezgranicznie uwielbiam. Niestety też nie jest wolny od błędów, a największym z nich jest streaming danych, ale tryb kariery to gamechanger w serii. Wymaga jeszcze sporo prac ale potrafi zatrzymać w grze. Co jeszcze ważniejsze, lot z celem nabiera dodatkowego sensu: musisz kogoś gdzieś dowieźć, coś przewieźć, zareklamować czy uratować. A przy okazji powinieneś uważać jak latasz bo to też podlega ocenie. Plusem są też znacznie bardziej rozbudowane szkolenia niż w poprzedniej serii.
Niemniej zaznaczam, że streaming danych to olbrzymi problem. Przy problemach z serwerem grafika cofa się o 20 lat bo tekstury nie ładują się. Na XBOX X jest problem z rysowaniem w oddali. Wbrew pozorom to znaczący problem bo drzewa pojawiają się tylko na najbliższych wzgórzach i niestety efekt jest dla pokraczny przy lotach na niskich wysokościach: wokół masz las a 10 km dalej nagie wzgórze, które jak podlecisz bliżej nagle zapełnia się drzewami.
Są loty kiedy wszystko ładnie się laduje a są takie gdzie wyłączam konsole bo grafika jest nie do zniesienia.
Natomiast model lotu jest bardzo fajny. Loty do 1,5 h są wciągające (dłuższych na razie nie mam w misjach, gram z doskoku). Pomysł z certyfikacjami jest fajny.
Minusem jest brak sklepu (ruszy na początku roku), co powoduje, że nie masz dostępu do kolekcji modów. Plusem z kolei jest bardzo duża kolekcja samolotów w podstawce. Miałem kupić Aviatara ale po problemach technicznych w dniu premiery pozostałem przy podstawce z GamePass.
Duża upierdliwością (ale z perspektywy gry nie jest to wielki minus) jest problem z zachowaniem ustawień joya. Od czasu do czasu gra uruchamia się z odwrócona przepustnica i odwrócona osią górą-dół joya. Zmiana (jak już dowiesz się gdzie to się zmienia…) to minuta ale jednak jest to denerwujące.
Ocena jest problemem. Bo jeśli serwery chodzą dobrze, gra nadąża z ładowaniem to na ten moment jest to dla mnie gra 8.5-9.0 ale jeśli tekstury się nie ładują (czasem jest problem z teksturami w kokpicie samolotu!!) to ocena spada do 6.0, może i mniej, bo grać się wtedy nie da.
Na szczęście z czasem problemy z doczytywaniem są rzadsze ale wciąż mam nadzieję, że dadzą możliwość wrzucić tekstury na dysk.
Dlaczego 9 a nie 10? Cóż, jest sporo rzeczy do poprawy: statki cargo pływające po Sekwanie i małych jeziorach, ruch jadący często po wyimaginowanych drogach, głos AI w trybie kariery który nadaje się do śmietnika. Itd. Niemniej jeśli lubisz polatać to moim zdaniem na rynku nie ma obecnie nic choćby w połowie tak dobrego (mowa o pasażerskich).
Tony błędów i niedoróbek w Stalkerze 2 i wogóle w grach wkurza głównie tych którzy mieli deficyt ładnych dziewczyn w liceum i na studiach. Są w związkach, to nie incele ale żeby wejść w relację z kobietą musieli totalnie obniżyć swoje oczekiwania i są z tymi brzydszymi laskami. Strasznie ich to boli ale ciężko się przyznać i zwyczajnie ich irytuje, że jakis typek influ co ledwo skończył 25 lat ma zajebiste laski, nie musi obniżać oczekiwań i jeszcze do tego ma dochody z patronite, a oni zapieprzają na swojego szefa i jeszcze w domu siedzi zaniedbana niezbyt ładna żona. Wtedy WOKE wk*#wia na maxa bo czasami transy i geje są atrakcyjniejsi niż ich żony
Najbardziej wkurza się twój lekarz, że na Twoje upośledzenie umysłowe nie ma lekarstwa.
Widać administracja tego forum gówno robi. Banuje osoby, które zaczynają się wkurzać i dochodzi do głupich sprzeczek. Pojawiają się inwektywy bo komuś puszczają nerwy to odrazu ban zamiast warna. Tego trola który ewidentnie prowokuje na każdym kroku i wkleja swoją gównowatra wypowiedź po dziesięć razy z rzędu zostawia. Mowa o Prise the Sun! Teraz pieprzy jakieś głupoty o liceach i dziewczynach. To, ze mu sie bardziej podobaja geje i transwestyci niz czyjes żony to ok... jego wyboór. Szanowna administracja czy w końcu zaczniecie coś robić w tym temacie? Bo chyba idziecie na łatwiznę I zamiast banować takich kretynow jak on to banujecie osoby, które się z kimś pokłócą.
Nie, Nie. Przeczytałeś bez zrozumienia. "Niektóre transy, geje i lesby są często bardziej zadbani i atrakcyjni niż żony wyjących o woke. Tak to już niestety jest, że najłatwiej jest ztrigerrować facetów, którzy musieli obniżyć oczekiwania bo ich te łade nie chciały i siedzą z tymi brzydszymi dla wypełnienia obowiązku cywilizacyjnego. Jak masz brzydką żonę w domu, a chciałeś mieć ładną to bardzo podobne że większość rzeczy na około będzie cię wkurzać nawet głupie gry komputerowe co pewnie specjalnie wpieprzają jakieś ideologie żeby wkurzać półinceli takich jak tu się mnożą na tym forum.
Mnie wkurzają naciągacze. Jak płace za grę to wymagam, żeby była GRYWALNA. Wkurzają mnie też tacy debile jak ty. Wkurzaja mnie nie gry tylko oszlolomy, ktore albo narzucaja innym swoje zdanie albo kretyni jak ty. Spamujesz i prowokujesz do kłótni przez caly czas. Wrzucasz jakies gowna z mazakim nie na temat... Administracja jeszcze nic z tobą nie zrobiła ale mam nadzieje, ze to kwestia czasu. Napisałeś, że niektórzy geje I transeksualisci są atrakcyjniejsi niż niektóre żony. Skoro tobie się podobają to sam może jesteś kryptogejem debilu. Zamknij już pizde na forum i idź walić konia przed zdjęciem swojego mazakiego cymbale.
Psst. Ale wiesz, że możesz ignorować jego komentarze, prawda? I wiesz, że karmisz trolla i łapiesz się na jego bait? On siedzi przed komputerem i ma bekę z ciebie, że dajesz się wciągnąć w takie głupie gadki, bo tylko to ma do roboty w smutnym życiu, a najgorszą karą dla takiego typ jest olanie go.
Via Tenor
Po 30 h też sobie na razie odpuściłem, jak piszą inni trzeba czekać z pół roku na naprawę i poprawę gry.
Dzięki Bogu, że za możliwość "przetestowania" gry nie zapłaciłem - wstyd i hańba. 15 lat temu taka gra by dostała z wejścia 2/10 za optymalizację i zostałaby odprawiona z kwitkiem. Bez względu na fabułę, grafikę. W ciągu 2 godzin grania jakieś 3 resety do pulpitu i jakieś 5 wczytywań save, bo grę crashowało tak potężnie (czasem spadki do 2-3 FPS i 100% CPU), że nie dało rady zrobić nic. Niestety 1/3 czasu poświęcona na granie to zmaganie się z bugami. Nie jestem pracownikiem GSC, aby robić dla nich jako tester ich niegotowego do wydania produktu. Gra ma potencjał, ale tu nie pomoże patch 1.01 czy 1.10, a potrzeba wersji 2.0. Wystawiam 3.5 z sentymentu.
Z całym szacunkiem. Gra jest świetna. Bardzo mi się podoba fabuła i te zwroty akcji. Ogólnie stalker 2 bardzo fajnie nawiązuje do poprzednich 3 części fabularnie i jeśli ktoś nigdy nie grał w Stalkera i ta ostatnia część jest jego pierwszą to generalnie nie ma prawa się dowiedzieć wszystkiego co ta gra oferuję w formacie fabuły i historii. Ja jako weteran serii z przyjemnością zachwycałem się tym co zaprezentowało GSC. Ale. Niestety są Ale i to wielkie Ale.
Technicznie gra leży i kwiczy. To nie są problemy jak w Mass Effect Andromeda z dziwną mimiką twarzy czy problemy z respiącą się Płotką na dachu w Wiedźminie 3. Tutaj problemy wynikają z absolutnie złego zaimplementowania najważniejszych funkcji gry! Migające tekstury w taki sposób jakby zostały zdublowane, problemy z systemem ai przeciwników, absolutnie niezrozumiały system ekonomii gry, brak jakiegokolwiek craftingu (no miło by było zobaczyć jak samemu naprawiasz broń czy ubiór) kategoryczne błędy związane z zadaniami i misjami które totalnie uniemożliwiają przejście gry czy to po restarcie czy to po ponownym wczytaniu save. Technicznie gra totalnie leży, nasz protagonista nie potrafi się wspinać na murki 0.8 metra, nasz protagonista jest niemy (to że w misjach gada to tam ciul) on podczas rozgrywki nic nie mówi, mógłby np mówić że źle się czuje z powodu promieniowania czy że zjadłby coś. A on totalnie nic. Upośledzony system uszkodzeń bohatera gdzie mamy tylko krwawienie które podczas potyczki występuje minimum ze 4/5 razy. Ekonomia świata, bronie z czerwonym zniszczeniem nie sprzedasz, jest po prostu do wyrzucenia. Ogromna ilość amunicji apteczek żarcia i broni już w pierwszej startowej lokacji. Bardzo dziwny aystem artefaktów, są rzadkie i mało co dawają poza pojedynczymi przypadkami. W całej serii stalker (3 pierwsze części) mieliśmy emisji koło 10 czy maks 15. Tutaj emisjii mamy praktycznie ile chcemy. Bardzo krótki dzień i dużo dłuższa noc. Skopany system szybkiej podróży. Skopany system odpoczynku. Skopany system sprzedaży i zakupu broni i amunicji. Skopany system napraw sprzetu i broni (wysokie ceny z kosmosu). Bugujące się lunety broni, brak systemu poprawy udźwigu (poza symboliczną poprawą przez artefakty i niektóre trudno dostepne i drogie ulepszenia kombinezonu). Bardzo dziwny system obrażeń dla mutantów. W rekordzie na średnim poziomie trudności w pijawkę wywaliłem 19 strzałów ze srmtrtzelby w korpus. Jakby nie patrzeć trochę jednak za dużo. Trochę mało różnorodnej broni. Mamy kilka karabinów dwa smg z czego jeden to mac a drugi to podróbka mp5 mamy ze 5 strzelb z czego saiga jest poprostu najlepszym wyborem dostępnym dosyć wcześnie w grze. Rzekomo kilka pistoletów ale szczerze nie widziałem różnicy poza pistoletem który dostaniemy na początku gry a sprzętem który pozyskujemy z zony (poza rewolwerem on jest kozak) karabiny snajperskie uważam że są żartem przy takim AI przeciwników. Gdzie są nowe Groty, jakiś karabin na 12.7 mm pociski gdzie są jakieś granatniki ręczne (tak są podwieszane ale amunicja do nich to jakiś horror) gdzie są pistolety takie jak cz-tka, Glock czy nawet zwykły m1911? Gdzie są karabiny fn fal czy fn 2000? Gdzie są bardzo znane i popularne karabiny Scar czy piatolety maszynowe typu g36 ito? Gdzie są karabiny maszynowe typu RPD RPK czy nawet starszej już Ppshk? Wiele pytań mało odpowiedzi. Twórcy zwalają winę na sytuację na ukrainie. Co wobec mnie jest totalną bzdurą. Nie wypuszcza się gry tak niedorobionej i tak nieskończonej. Serio mam wrażenie grając w tytuł jakby został ukończony w maks 60% i szybko wydany bo obiecane było że w listopadzie wydamy. Osobiście głupio mi że czekałem za tą grą. Mody uratują gry jak zwykle i jedyne co pozostało to odpuścić stalkera na 1/1.5 roku i powrócić po kilkunastu lub kilkudziesięciu łatkach by znów cieszyć się Zoną i jej mrokiem.
Nareszcie w pełni obiektywna recenzja. Klimat? Czarnobyl i Stalker mowią same za siebie czyli jest mega. Poprawiona grafika umila eksploracje Zony chociaz dupy nie urywa... Kilka innych gier juz pokazalo co co potrafi UE5 wiec Stalker nie powalił na kolana. I tak trzeba uzywac reshading do poprawienia grafiki. Znajdzie się co prawda na tym etapie paru wielbicieli. O Alexie nie wspomnę bo to wynalazek stuleci, dla którego nawet gra w kółko i krzyżyk na kartce to arcydzieło GOTY z wciagajaca fabułą. Te migoczące tekstury to na 100% nałożone jedna na drugą bez separacji. Kto bawił się w Blenerze3D czy 3DMax ten wie o co chodzi. Co do mechaniki... Jest spieprzona i to grubo. Obecne modowanie przypomina reanimacje trupa. Nie stuninguje się samochodu, który ma uszkodzony silnik! Najpierw muszą doprowadzić grę do stanu grywalnosci a później tak jak wielokrotnie pisał Ragn'or można będzie modować i naprawić wszystkie bolączki ekonomiczne itp. Parę razy próbowałem podchodzić i tylko mnie zniechęciło. O uszkodzonym save po update nie wspomnie... Trzeba czekać z rok albo nawet i dwa. Tłumaczenie wojną jest co najmniej smieszne. Na samym jej początku przeprowadzili się z biurem do Czech bohaterowie... Żeby "z oddaniem i narazeniem życia" tworzyć Stalkera...
Ciekawa opinia :-)
Z całym szacunkiem. Gra jest świetna.
Z całym szacunkiem, z opisu nie wygląda na świetną ;-)
Bardzo mi się podoba fabuła
Dla mnie też fabuła i zakończenie fabularne w moim scenariuszu ze Strażą były całkiem OK. Plus bardzo ciekawe lore gry.
jeśli ktoś nigdy nie grał w Stalkera i ta ostatnia część jest jego pierwszą to generalnie nie ma prawa się dowiedzieć wszystkiego co ta gra oferuję w formacie fabuły i historii.
To właśnie ja :-) Że co, nie mam prawa? ;-) ;-) Z ciekawości, co byś zasugerował takim osobom, których może być całkiem sporo, bo cały czas rodzą się przecież nowi ludzie, a nie wszyscy 12+ interesowali się Stalkerem w odległej przeszłości? Zagranie dzisiaj we wcześniejsze części? To np. u mnie odpada, z braku czasu, dla zasady i Stalker nie jest dla mnie na tyle ważną serią, aby grzebać się własnymi rękoma w historii. Z rozgrywki S2 się sporo dowiedziałem, ale chętnie bym się dowiedział więcej o lore może kiedyś w wolnej chwili. Co sugerujesz w takim przypadku - skróty lorowo-fabularne na YT czy jakieś inne konkretne źródła?
Ale. Niestety są Ale i to wielkie Ale.
Ze zdecydowaną większością punktów się zgadzam i też je nawet częściowo wymieniałem wcześniej. ALE. Ale nie ze wszystkimi. Czytając ten opis mam wrażenie, że w kilku momentach idziesz o mały, taki tyci krok dalej i jakbyś narzucał swoją wizję gry. Mówiący czy niemy protagonista to już wybór twórców i indywidualna preferencja gracza. Mi np. doskonale odpowiada ile mówi, co pasuje do nastroju gry, ale nie odpowiada mi za to jak anemicznie mówi. Nie cierpię bohaterów, którzy w grach mówią nie moim głosem, odrzuca mnie to i psuje imersję, zdecydowanie wolę to robić sam w wyobraźni. To, że czerwonych broni nie sprzedasz, to akurat doskonale rozumiem, chyba że byłyby jeszcze jakieś składy złomu obok handlarzy :-) Tak zadecydowali, fajnie i sprawnie to działa - pełne, żółte, czerwone. Z czerwonymi to by już była całkowita hurtownia i ciężarówką by trzeba ten cały loot wozić, a ciężarówek brak ;-) Zgadzam się bardzo co do systemu artefaktów, to jeden z niewielu mechanizmów "rozwoju" i jakoś mało przekonywająco zaimplementowany. Nie rozumiem natomiast uwagi do emisji? Jaki jest problem z emisjami i ich częstością, mi się akurat bardzo ten system podobał i jak często występowały? Może nie wiem jak powinny? :-) (Szybka) podróż byłaby na upartego do zniesienia, ograniczone podróżowanie - survival czy coś jak DD2, gdyby świat nie był tak pusty pomiędzy, aktywności w świecie miały większy sens dla "rozwoju" postaci, mniej aktywności zanoszenia i pobierania z punktu do punktu przez kilometry, i był jakiś realistyczny środek transportu... Naprawy sprzętu i broni u mnie były OK po patchach w sensie kosztów. System udźwigu, skoro można było zwiększyć z 80 do 140, czyli o dokładnie 75%, nie wiem czy to symboliczne jak piszesz, mi to nawet odpowiadało - nie za dużo, nie za mało, przy 140 na więcej można sobie było pozwolić, ale jednak nadal trzeba było rygorystycznie zarządzać, no i to pozostawało jakoś tam "realistyczne". Zgadzam się w pełni co do mutantów, mój największy zarzut, zarówno z durnymi mechanikami większości z nich, po gąbeczki obrażeniowe przy niektórych jak chimera czy ten mały olbrzym, z obrażeniami to pijawka była akurat całkiem spoko. Ja się na realistycznych rodzajach broni nie znam i nie wiem jakie były zasady doboru. To, że nie ma jakiegoś konkretnego gnata z realu czy z wcześniejszych części, to nie problem. Natomiast miałem wrażenie małej różnorodności broni, czy nawet klas, które występują w mniej realistycznych grach - obok balistycznych jakieś laserowe, cząsteczkowe itp :-)
Ja bym od siebie dodał z grubych rzeczy brak jakiejś sensownej opcji walki melee i porażka ze skradaniem. To, że Stalker oprócz małego nożyka nie potrafi posłużyć się jakąś sztachetą czy pałką to co najmniej dziwne. Powszechna mechanika w innych grach, tu się zdziwiłem że brak w Zonie. A skradanie, które powinno być jedną z podstawowych mechanik, tu prawie nie ma zastosowania poza kilkoma przygotowanym scenariuszami specjalnie ustawionych przeciwników. No i jakiś pojazd może, ale to już chyba by było za dużo..
Osobiście głupio mi że czekałem za tą grą.
E tam, czekać z nadzieją to rzecz naturalna. Oczekiwać najlepszego, być przygotowanym na najgorsze, jak to mówią ;-)
Ja po skończeniu S2 występuję teraz trochę jako dezerter Zonowy ;-) ale interesuję się na boku i może jak gra osiągnie kiedyś lepszy level, to sobie jeszcze wrócę. W tym czasie chętnie dowiem się więcej o tym uniwersum, nawet na sucho i nawet gdybym miał więcej nie zagrać.
Czemu czerwonych broni się nie sprzeda, skoro przeciwnicy sprawnie się nią posługują. Nam z kolei nie działa. Tak samo zresztą z amunicją, czy strzelają do nas 5 sekund, czy 20 minut i tak w ekwipunku zostanie im 5 sztuk.
Źle zrozumiałeś.
Gra jest świetna pod względem fabularnym i opowiedzianej historii ale technicznie leży.
Z opisu opowiadam technikalia i te są skopane.
Odnośnie zrozumienia fabuły, chodzi mi o to że jeśli ktoś spotyka się w Stalker 2 pierwszy raz z zoną to żeby zrozumieć cały lore nie ma takiej opcji by poznał je tylko ze stalkera 2. Musisz zdobyć ten lore z 3 poprzednich części grając w nie, oglądając filmy na yt czy przeczytać wiki stalkera. Inaczej ciężko jest zrozumieć świat. Głupi przykład kto to jest Striełok, Szrama czy nawet włóczęga. Cała ich historia nie jest w ogóle opowiedziana w stalkerze 2.
Narzucanie wizjii gry nie ma tu sensu. Zrozum że jestem weteranem serii. Dla mnie ta gra się nie zmieniła. Mamy te same bronie te same itemy praktycznie takie same artefakty sprzęty itp. nie ma nic dodatkowego bądź jest to bardzo szczątkowe. W Zonie minęło kupę lat od Zewu Prypeci aż do Stalkera 2 i serio nic żadnego nowocześniejszego sprzętu?
To znaczy że nie cierpisz żadnych bohaterów z każdej gry bo każdy ma swój głos nagrany przez innego człowieka? xD wiesz dlaczego to wypunktowałem jako błąd? Gdy postać jest głodna, nie masz NIC pokazane poza malutką ikonką szyneczki nad paskiem hp i staminy. Zdażyło mi się dwa dni w zonie chodzić bez jedzenia a ten nic nie powie. Immersja jest wtedy kiedy bohater i otoczenie zachowuje się tak jak w rzeczywistości. Ktoś jest głodny to mówi że jest głodny albo burczy w brzuchu, kogoś boli kostka to mówi że boli go kostka itp.
Odnośnie tematu z czerwony lootem. W teorii masz rację ale biorąc pod uwagę wersję przed zmianami wyprawy czasami się nie opłacały ze względu na koszt naprawy sprzetu broni czy apteczek itp, a takiej broni nie sprzedasz bo nie. Jeśli masz gnata czerwonego niech zostaną sprzedawane u technika za grosze np 1/5 ceny broni sprawnej w 40% (żółty poziom zniszczenia) bo tak to bez sensu trochę.
Odnośnie emisji, słuchaj emisje w serii Stalker miały bardzo duże znaczenie fabularne. Były rzadkie ale bardzo straszne, bolesne i generalnie były swojego rodzaju rzedkim zjawiskiem. A tutaj "oo emisja, ee tam idę do piwnicy 2 minutki i kolejne kilka dni se pochodzę". Emisje straciły trochę na takiej niebezpieczności i jednocześnie zmarginalizowano ich wpływ na fabułę. I właśnie w takich sytuacjach widać jak mało wiesz o Lore świata Stalker (oczywiście bez urazy, musisz się dowiedzieć jest niesamowicie ciekawa ta historia)
Nie no, skradanie to jest porażka o tym to mi żal cyfrowego atramentu na napisanie epitetów.
Także słowem końca, gra świetna i cudowna pod względem Lore, feelingu prowadzenia ostrzału czy temu miodnemu niekiedy klimacie ale technicznie to dno i splunięcie w twarz graczom, nie nie nie graczom KLIENTOM na których firma zarabia.
Co do zrozumienia, to mam nadzieję rozumiesz znaczenie emotek ;-) i :-) ? W bardzo energiczny nastrój wpadłeś, a ja piszę tylko, że się zasadniczo zgadzamy, oprócz kilku punktów, gdzie mamy nie w 100% jednakowe zdania, to normalne i mam nadzieję dopuszczalne ;-) Zawsze jest też tak gadając online, że znaczenia i emocje mogą nie być oddane precyzyjnie.
Gra jest świetna pod względem fabularnym i opowiedzianej historii ale technicznie leży.
Pod względem fabularnym dla mnie jest dobra i ciekawa, ale ze świetnością to bym nie przesadzał. Jak zawsze sprawa indywidualna. Pewnie dokładna znajomość lore pomaga bardziej docenić. Z kolei technicznie jest skopana to fakt, ale nie tak totalnie. Skończyłem ją bez większych problemów technicznych i grało mi się w miarę dobrze, więc nie mogła całkowicie leżeć. Co nie usprawiedliwia, że pod kątem różnych koncepcji, mechanik i balansu jest słabo.
Musisz zdobyć ten lore z 3 poprzednich części grając w nie, oglądając filmy na yt czy przeczytać wiki stalkera.
O to właśnie pytałem. Dzięki! Zaglądnę sobie na yt do jakiegoś syntetycznego podsumowania lore.
To znaczy że nie cierpisz żadnych bohaterów z każdej gry bo każdy ma swój głos nagrany przez innego człowieka?
Jeżeli bohater, którym gram ma głos, z którym się nie identyfikuję, jak w przypadku Stalkera 2, to tego nie znoszę. Tragedia. Gdy go słyszałem, to chwilę mi zawsze zajmowało, żeby sobie uświadomić, że to "ja" mówię, tak bardzo to nie byłem "ja". Wybicie z imersji. Dużo lepiej wtedy mieć niemego protagonistę, co mi w ogóle nie przeszkadza, to częste rozwiązanie. Z NPC nie ma takiego problemu. Co do syganlizowania głodu mi ta ikonka głodu wystarczała. Ale zgadzam jakaś dodatkowa sygnalizacja by nie zaszkodziła. Jakaś graficzna zamian ekranu, mgła przed oczami, spowolnienie poruszania itp. mogłoby być fajne. Choć gadanie protagonisty do samego siebie, że jest głodny raczej mniej. Ja jak jestem głodny to nie chodzę i nie gadam do siebie, że jestem głodny, tylko taka mgła przed oczami mi się pojawia ;-)
Jeśli masz gnata czerwonego niech zostaną sprzedawane u technika za grosze np 1/5 ceny broni sprawnej w 40% (żółty poziom zniszczenia) bo tak to bez sensu trochę.
Tu pozostaniemy przy swoich zdaniach. Byłbym przeciwny takiemu rozwiązaniu jak proponujesz i za pozostawieniem tego co jest.
Odnośnie emisji, słuchaj emisje w serii Stalker miały bardzo duże znaczenie fabularne.
A dzięki za wyjaśnienie. Nad tym się właśnie głośno zastanawiałem. Ciekawe. Mi się te emisje bardzo podobają w S2 dokładnie tak są zrobione. Pooglądam sobie jakie było kiedyś ich znaczne fabularne, bo nikt o tym tu wcześniej nie wspominał jako problemie. A to ciekawe. Jak jest zgrzyt z lore i razi kogoś, kto grał we wcześniejsze części to oczywiście inna sprawa. Nie chciałbym, aby zepsuć coś co mi się podoba, ale jak może być lepsze i bardziej poprawne to jak najbardziej.
I właśnie w takich sytuacjach widać jak mało wiesz o Lore świata Stalker (oczywiście bez urazy, musisz się dowiedzieć jest niesamowicie ciekawa ta historia)
Zero urazy. Piszę przez cały czas, ze jestem nowicjuszem i się zawsze dopytuję :-)
Na koniec podtrzymuję jednak zdanie, że ciężko odnieść wrażenie z Twojego opisu, że gra jest świetna. Świetna gra jak dla mnie musi mieć przede wszystkim dobry gameplay, poza samymi technikaliami, a on aż taki dobry nie jest. Fabuła jak dla mnie dobra i wystarczająca jak na taką grę, ale nie świetna, z tego co widziałem to dość powszechna opinia. Ale w moim przypadku może głębsze poznanie lore pomogłoby ją jeszcze bardziej docenić, choć jak mówię tu nie narzekam. Tak czy inaczej, życzmy sobie, aby grę poprawili i abyś Ty mógł być z niej w pełni zadowolony jako weteran z dobrymi doświadczeniami pierwszych części, a ja abym mógł sobie do niej jeszcze kiedyś z przyjemnością wrócić bez tych wszystkich zgrzytów :-)
No i "Stalker 2" już przynosi zyski:
https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1hgz8lg/stalker_2_has_recouped_its_investments_and_turned/