Ech... ciężko żyć w czasach, gdzie nie można polegać na ocenach ani recenzentów, ani tym bardziej samych graczy.
Naprawdę normalnym ludziom można polecić wyłącznie obejrzenie gameplayu, aby samemu się przekonać czy gra jest dobra i trzymać się z daleka od tych metracritików i innego syfu.
Dawniej bylo coś takiego jak demo gry. Trzeba do tego wrócić. Tak wiem, to nie jest łatwa sprawa w tych czasach ale na pewno warto. Przynajmniej takie cioły z eurogamera nie będą znowu pisać "bioware znowu w formie"
Oczywiście, ze to jak działa serwis metacritic jest gówniane, ale płacze Vavry, kolejne zresztą, o oceny są żałosne dokumentnie. Typ zrobił całkiem spoko grę, chwaloną, a sra się, bo nie dostał samych 9+/10 xD Że-na-da
Vavra jest coraz bardziej żenujący. Sprzedał się, a teraz zachowuje się jak pajac.
To, że gra jest dobra, elementy woke nienachalne, i że całość nie zasługuje zaapene na ostrą krytykę czy bojkot - to jedno.
Ale przecież przyjęcie przez graczy było, poza jednostkowymi przypadkami, doskonale - po co więc Vavra podbija bębenek i zagłębia się w bagno?
Każdy skrawek stał się polem bitwy. Nie dopuśćmy by ta maleńka ziemia, nazywana forum na gry-online została pochłonięta przez trawiącą internet chorobę.
Nie lubię jak twórcy gier skupiają się na tak błahych sprawach i wciągają się w dyskusje i przepychają o recenzję. Ale jak widać niektórzy lubią czerpać satysfakcję że szturchania kupy kijkiem. Niech się skupi na fanach a nie wojenkach internetowych .
Wracamy do tego, że Metacritic nie ma żadnego znaczenia. Nie tylko dlatego, że nie trzeba posiadać gry, by dodać recenzje, to jeszcze portal ten służy do wojenek ideologicznych (w jedną lub drugą stronę), zamiast do oceny faktycznego produktu (który w tym przypadku jest naprawdę dobry).
To jak on i nie tylko, podeszli pod względem PRu tej gry to jest istna giga katastrofa.
Cały czas pchają kij w mrowisko, dolewają oliwy do ognia i plują jadem na lewo i prawo.
Na zaczepki trzeba odpowiadać, tylko co raz więcej ludzi ma tego dosyć i bokiem wychodzą im jego wypowiedzi, trzeba wiedzieć kiedy zamknąć dziób na kłódkę.
Niestety, ale dzisiaj gracz praktycznie całkowicie samodzielnie musi ocenić, czy dana gra jest dla niego czy nie, bo duża część recenzji w dzisiejszych czasach całkowicie nic nie znaczy i albo są one mocno zawyżane lub zaniżane, bo ktoś prowadzi sobie wojenki ideologiczne... (albo został przekupiony). Opinie graczy też nie zawsze są w pełni miarodajne, bo wiadomo w grę wchodzi tutaj subiektywizm.
Ja wczoraj odpaliłem KCD2, ukończyłem dopiero prolog i trochę się poszwendałem po pierwszej wsi i jak na razie gra zrobiła na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Oczywiście widzę jakieś niedoróbki techniczne, a animacje postaci czasami są drewniane, ale nie są to jakieś istotne błędy, które psują odczucia z rozgrywki.
KCD2 to może nie jest ten sam poziom wykonania co RDR2 w kwestiach technicznych czy graficznych (bo gdzieś takie porównania widziałem), to i tak nadal uważam, że dostaliśmy naprawdę porządną grę i ja zamierzam w niej spędzić sporo godzin :)
I taka to dzisiaj jest zabawa w ocenianie gier. Idiotyczny system not liczbowych musiał w końcu do czegoś takiego doprowadzić.
Inna sprawa, że gra faktycznie nie jest dla każdego. Ja grałem w jedynkę i się od niej odbiłem więc wiem, że do dwójki nie mam co podchodzić. To też twórcy powinni zaakceptować, że gra po prostu może się komuś nie spodobać.
W jednym z newsów wspomniałem o tym jak Vavra zaatakował YTbera, bo nie spodobał mu się tytuł filmu, jednocześnie po odpowiedzi oskarżył YTbera o słowa, których nie było ani w tytule, ani w materiale oczywiście samego materiału nie obejrzał, tylko rzucił się z pianą na ustach na kolesia.
Vavra coraz bardziej przesadza i jego niedojrzałe zachowanie w końcu zaszkodzi jego firmie. Ja rozumiem, że wiele osób go atakowało przez te lata, ale to nie znaczy, że musi się zachowywać tak powierzchownie i dziecinnie jak oni, powinien pokazać klasę, a jak widać hejterzy sprowadzili go do swojego poziomu i niedługo Vavra ich przebije.
Koleś powinien sobie zrobić sporą przerwę od socjal mediów.
Nie słyszałem jeszcze żeby ktoś się przejmował jakimś metacriticiem lol. Są opinie na steamie i wystarczy. Natomiast jeśli gra zawiera woke treści to powinna być ikonka na karcie gry informująca o toksycznej zawartości
Jezu, jaki to jest smutas. Zamiast się cieszyć, że gra okazała się sukcesem, to będzie teraz wojował z "szeregowymi internautami". No jak dziecko.
Sama gra zasługuje na 8 + 8,5 max. Dla mnie walka wciąż jest drewniana mimo usprawnień z pierwszej części, animacje to też nie jest topka, mimika twarzy podczas rozmów moim zdaniem nie dostała żadnych usprawnień w stosunku do pierwszej części, wszystko się robi strasznie długo co może prowadzić do monotonii, historia po moich 10 godz. gry jest ok ale nie wybitna. 8 to dobra ocena.
Kupiłem preordera wersję gold bo jedynka była świetna i wszystko wskazywało, że dójka też taka będzie (chwilę tylko ograłem dwójkę bo mam nawał pracy w tym tygodniu). Niemniej Vavra to kłamca i osobiście oburzam się, że pewna grupa graczy krytykująca jest mieszana z błotem a niesłusznie. I nie chodzi o jakąś postać z ciemniejszą karnacją bo mógłbym przyjąć za duże prawdopodobieństwo, że pojedynczy osobnik mógł trafić w tamtych czasach no ale nikt mi nie wmówi, że narracyjnie kupy się trzyma to, że cz1 bohater umarłby jakby zjadł jagody bo ma srogie uczulenie a w cz2 zajada się jagodami garściami i uważa, że są wspaniałe i zawsze je jadł i nigdy nie leczył alergii bo jej nigdy nie miał. Podkreślam - nie chodzi mi o wątek nie hetero jako możliwość bo ma gdzieś te przepychanki ale o logikę a Vavra według mnie z logiki zrobił tanią kurtyzanę.
Zgadzam się z tym że OpenCritic jest lepszy. Bo tam ocena każdej redakcji ma taką samą wartość a na Metacritic są portale których oceny liczą się bardziej.
Niestety, ale dzisiaj gracz praktycznie całkowicie samodzielnie musi ocenić
Tak robię od wielu wielu lat. Osobiście sprawdzam gierkę i jak mi podejdzie to zostawiam. Nie wzoruje się na innych opiniach bo każdy ma inny gust. Jeden nap.... w Fife czy NFS dniami i nocami, a dla mnie to guano ale nie biegnę na wątek Fify czy NFS żeby jakieś wysrywy napisać.
Przymykam oko też na pedalstwo jak gra ma fajną fabułę i dobry gameplay to gram ale niestety DA Vailguard nie przypadł mi do gustu właśnie jeśli chodzi o fabułę, rozwój postaci, durne dialogi czy nawet dobór ekwipunku. Odbiłem się i uważam ją za słabą grę pod tym względem.
to jest świetne, bo pokazało jak bardzo bezużyteczne są takie serwisy, gdzie można dowolnie manipulować oceną i to znacznie
zerowa przydatność i wiarygodność
Dla mnie osobiście oceny graczy na jakichkolwiek serwisach nie są wartę za wiele. 30% graczy nie dorosła do tego żeby posługiwać się takim narzędziem jak Internet. I nie tylko graczy zresztą.
Nie chodzi tu konkretnie o przykład KC2, ale wszystkiego co jest oceniane na necie. Ludzie wystawiający oceny 1/10 nie mogą być poważni. Rozumiem, że każdemu gra się podobać nie musi, ale wystawiając tak niską ocenę to podpisanie się pod stwierdzeniem, że to totalny gniot, który nie powinien istnieć. Zero wartościowych wypowiedzi pod takimi ocenami, zwykły trolling.
Wypowiedź Vavry z artykułu GOL-a tak bardzo was rozsierdziła? Przecież powiedział to, co większość z was gada tutaj codziennie. I nie zachęcał do żadnego "review bombingu", tylko poprosił o zamieszczanie recenzji, jeśli gra się podoba. To samo robią wszyscy deweloperzy (włącznie z np. ludźmi z Lariana).
Chyba że chodzi o jakąś inną wypowiedź, której nie znam.
Szczerze? W d*pie mam ten płacz o woke i inne bzdety. Gierka ogólnie nie zaskoczyła w porównaniu z jedynką. I jest trochę bolączek. Path tracing zawodzi. NPC się na wszystkim blokują, jest trochę bugów, lockowanie kamery podczas walki jest clunky (mówili, że ulepszą walki z wieloma przeciwnikami a nic nie ulepszyli i według mnie jest gorzej niż w jedynce). Na początku gry questy mega schematyczne. Samego noszenia worków naliczyłem chyba z 5x. Mimika postaci jest dalej upośledzona w porównaniu z pierwszą częscią. Jazda konno ma strasznie małą responsywność tak samo jak ataki kierunkowe. Ogólnie gierka spoko ale liczyłem na jakiś większy improvement. Coś w stylu Wiedźmin 1 vs Wiedźmin 3. Niestety widać, że są niewolnikami CryEngine.
W grę nie gram (jedynka średnio mnie zainteresowała) wiec się nie wypowiem o samej grze ale sprawdziłem oceny wybiorczo w różnych miejscach i ma od 8 do 10. O co mu chodzi to nie wiem.
O ile samo KCD2 sobie chwalę i review bombing z powodu tych wokenglupor uważam za zły to od premiery gry Vavra zachowuje się jak debil. Wyśmiewa słabe oceny, i się pulta o każdy negatywny głos
Ujmę to krótko - tam pracują, że tak określę, sami czubusie, i to wszystko wyjaśnia, aby dawać taką, a nie inną ocenę.
Obydwie strony są żenujące
I ci którzy na siłe wpychają woke do gier
I ci którzy wszędzie się tego doszukują
I ma rację. Takich ludzi jak "harlotsmouth", którego ocenę sam cytuje trzeba tępić. Tym wystawił ocenę 0 bo jest mocno opcjonalny wątek gejowski i 1 czarnoskóry lekarz - podróżnik, który jak najbardziej mógł się zdarzyć w Kutenbergu, to nie jest ahistoryczne, nawet jeśli nie występuje w źródłach, bo cóż, źródła jeśli chodzi o średniowiecze nie są tak liczne jak dla powiedzmy XVIII wieku.
Ale jeśli weźmiemy nawet źródła znacznie wcześniejsze, to jasne jest, że do Czech czy Polski docierali od dawna ludzie z basenu Morza Śródziemnego. Najwcześniejsza relacja o Polsce i między innymi właśnie czeskiej Pradze jest przecież autorstwa Ibrahima ibn Jakuba, dyplomaty w służbie hiszpańskiego kalifa.
Do tego jeśli spojrzymy na mapę Europy w początku XV wieku czyli w czasie akcji gry, to widać, że od Królestwa Czech wcale tak daleko nie było do Imperium Osmańskiego, gdzie niewolnictwo było powszechne, a niewolnikami byli również Afrykanie. Wielu służyło dla osmańskich elit (często byli np. eunuchami na dworze sułtana) i ich nowi panowie dawali im wykształcenie.
Daniel Vavra w 2015:
...
Niezależnie, czy ktoś jest Woke, anti Woke, czy w ogóle go nie interesują te wojenki, faktem jest, że Daniel Vavra sprzedał się dużej korporacji.
Na PS5 nie da się normalnie grać, zwiesza się, doczytuje tekstury, pojawiają się artefakty (bez patcha).
Dei Left nie wypaliło,teraz będzie w grach Dei right czyli poprawnie religijnie,nie ani takich gier ani drugich The Inquisitor a najpewniej i jedno i drugie będzie w gry upychane a potem sie forumowcy pienią jak na forach szury prawaki bo lewuski wstępu nie mają.ja w jedynke zaczełem grać i jest ok.dwójke ogram jak wszystkie dlc wyjdą,a że mało mnie warstwa indoktrynacyjna gry obchodzi skupiam sie na aspektach innych niż dogmat/religia choć motorykę tej gry wokuł religii jako takiej napędza aspekt okresu w jakim ta gra sie dzieje i ludzkiej pustoty umysłowej w tamtych czasach podatności na potege jaką uwcześnie władza kościelna miała
Mówiłem że będzie z nim wesoło . Manipulant i narcyz a pelikany to łykają i wstawiają na zawołanie 10 . Ciekawe jakby tak Ubisoft nawoływał , oczywiście wtedy pełna pogarda no ale on może .
To było do przewidzenia. W dzisiejszych czasach aktywiści próbujący cenzurować gry i wpychać wszystkim do gardła swoją prawicową propagandę, to zmora większości premier dużych gier.
Te same bezmyślne prawicowe snowflaki, które krytykują AC: Shadow, którym nagonka na kulturę woke przysłoniła racjonalne myślenie. Pozostaje im tylko współczuć i się nad nimi litować, że bezmyślna nagonka zaślepia im rozum.
Ból dupy aktywistów w tej chwili sięga zenitu i jedyne czego pragną to zemsty, więc będą się teraz czepiać dosłownie wszystkiego i z zasady będą bezmyślnie krytykować tytuły nie spod tęczowej flagi.