Bo gracze chcą poważnych gier z klimatem i fabułą. A ostatnio nic takiego nie wychodzi (do głowy przychodzi mi jedynie BG3), tylko kupska typu SW Outlaws albo DA Veilguard. Więc się nie dziwię że się sprzedaje pomimo stanu technicznego i optymalizacji. Sam gram w GP na swoim dziadku, gra chodzi nie za specjalnie, mówiąc delikatnie, ale cioram bo gra mi sie podoba. Klimat jest mega.
Jak naprawią to będzie kapitalna gra, podobnie jak Kingdom Come, też kapitalna gra ale skopana na premierę, albo Cyberpunk.
Ciekawe jak w tej branży ma się poprawić skoro ludzie kupują gry jak szaleni, mimo, że ma bugi uniemożliwiające progres, i ogólny okropny stan techniczny... Nigdy się tu nie poprawi bo niby po co? Gra działa koszmarnie a i tak cyk 1milion sprzedanych egzemplarzy.
Mam 45 lat na karku, w gry gram od 1985, uwielbiam wszystkie Stalkery przedewszystkim za KLIMAT Strefy.Mam OGROMNY SZACUN do deweloperow z GSC ze pomimo ze sa w stanie wojny potrafili dociagnac projekt do konca i wydac tak genialna gre.Ta gra to FENOMEN w dzisiejszych czasach, gdzie wiekszosc gier wydawanych teraz to jak ktos napisal wczesniej samograje dla 20 letnich gowniarzy ktorzy chca latwo, szybko, kolorowo i bezstresowo bo mysla ze takie jest zycie.Nie dziwie sie ze sprzedali milion egzemplarzy gry, a to dopiero poczatek sprzedazy.Fakt faktem ze wiele mechanik w grze nie dziala tak jak powinna ale obawialem sie ze bedzie znacznie gorzej,ja jestem zakochany w tej grze pomimo licznych bledow,specjalnie zmienilem kompa zeby moc w to spokojnie zagrac.Mysle ze GSC nie zostawi swojego flagowego produktu na pastwe losu i w miare szybko wyeliminuja wiekszosc bledow.Polecam gre kazdemu fanowi wczesniejszych odslon jak i nowym mlodym graczom ktorzy szukaja wyzwania i nie boja sie MYSLEC.Powodzenia w Strefie!
Gra jest spoko , ale potrzebuje poprawek. Ludzie nauczcie się grać a nie tylko płakać. Dzisiejsze społeczeństwo w większości to banda debili, tylko im igrzysk brakuje.
Nie ma już bugów uniemożliwiających progres, były ale day one patch je załatał. Jak masz mocnego kompa to gra się wyśmienicie, jedyne co wkurza mnie osobiście to Alife które jest do naprawy - reszta to mało znaczące czasami glicze
Ja tam zaczekam, aż poprawią to co w tej grze szwankuje, ogram pierwszego Stalkera, bo nigdy nie grałem. A poza tym i tak muszę zaczekać, aż wyjdzie to na PlayStation, pewnie kwestia jakiegoś roku czy dwóch lat.
Najbardziej na grę narzekają fani samograjów dla casuali. Może są jakieś bugi ale to i tak bardziej wartościowy produkt niż 90% gier a wydajność nie jest wcale taka zła, na moim 4080 chodzi jak złoto
I bardzo dobrze ze sprzedali milion. To im da motywacje zeby szybko poprawic co sie tylko da i moze gdzies w okolicach drugiego albo trzeciego miliona tez zagram :)
Graczy PC i Xboxa jest 55% - pomijając, ze ludzie czasami mają to i to.
55% rynku growego, to jest jakieś 1.8 miliarda graczy, czyli potencjalnych nabywców gry PC/Xbox. To jest ledwo 5% wszystkich graczy. Naprawdę tak niewiele potrzeba, by kreować rynek growy. Twórcom to wystarczy, więc mają w nosie te 95%,
Zasłużenie, choć trzeba jeszcze trochę cierpliwości i poczekać na łatki.
Klimat przecudny.
Jest klimat, to kij że noc i wnętrza wyglądają jak kupa, AI nie działa i popsuty jest balans?
Gracze mają jednak male wymagania.
Moja recenzja steam: Nie polecam, tragedia, jeśli liczyliście na przygodę w stylu Call of Prypat to zapomnijcie o tym, czekałem z utęsknieniem bo CoP był chyba jedyną grą single która wessał mnie tak, że nie mogłem się oderwać i skończyłem ją w jednym prawie posiedzeniu, przeplatanym krótkim wymuszonym snem, tutaj mamy obraz zgoła inny. To co od razu odrzuca to to, że widać naleciałości konsolowe, tragiczny UI, wygląda to strasznie prymitywnie, generycznie i konsolowo. Graficznie Zona wygląda dość przyjemnie przynajmniej na otwartych przestrzeniach, bo wnętrza, powtarzające się postacie i ich generyczne twarze wyglądają fatalnie. To wszystko bym jakoś przełknął, jeśli fabularnie było by dobrze, ale nie jest za bardzo, parę pierwszych misji i mam wrażenie, że za bardzo chcieli zrobić z tego CoD. Są klimatyczne momenty jak wyskoczy np. pijawka, bardzo dobrze ma zrobiony movment i daje to poczucie zagrożenia, ale jak pojawiają się za plecami nty raz stado dzikich psów nie wiadomo skąd bez żadnych wcześniejszych choćby odgłosów zbliżania się, to się odechciewa. Sztuczna inteligencja nie istnieje, podchodzę do żołnierza, który stoi tyłem, strzelam, ginie, włączam latarkę bo pomieszczenia za nim jest zaciemnione, a tu nagle kolejny, odwrócony tyłem, który coś robi po ciemku przy skrzyniach (wtf) i nie reaguje wgl na fakt, że przed chwilą strzelałem do jego kompana, czy fakt, że zapaliłem latarkę, no ¦¦¦¦¦ given. Wstawki oskryptowane jak w jakimś tanim hollywoodzkim akcyjniaku klasy B. Zona wypełniona ludźmi, jakby mieli otworzyć obok Media Markt, W Cop zanim zdobyłeś pierwszy sprzęt, zapasy i amunicję, musiałeś się nieźle napocić, cały czas towarzyszyło Ci poczucie zagrożenia, tutaj raczej zażenowania, bo zapasy czy skrytki są w tak oczywistych miejscach, ślepy i głuchy by na to wpadł, akurat w zonie, gdzie każdy krok może kosztować Cię życie, a sprzęt jest na wagę złota, ktoś nagle zostawia amunicję na widoku, wódkę i prowiant, to tak kretyńskie, że psuje totalnie imersję. Pierwsze parę misji, a plecak wyładowany brońmi, amunicją , apteczkami, i prowiantem jak autobus do Lichenia. Jeżeli grałeś w Anomaly która jeszcze bardziej poszła w stronę realizmu, to tym bardziej nie da się na to patrzeć, smutny obrazek. Jest parę fajnych elementów, walka jest dość dobrze zrobiona, rag doll. visceral blood etc., ale całościowo ta gra to kupa, twórcy wgl poszli w złym kierunku, jest trudniej, niż w przeciętnej grze dla casuali, ale ta gra bardziej przypomina rambo pierwszą krew, niż starego Stalkera, jak chcesz spędzić lepiej czas polecam CoP z Atmoshpere i Absolute Nature albo Anomaly. Postacie, voiceacting, generyczność wielu elementów, wszystko to trąci średniakiem. Liczyłem na więcej.
Pograłem na GP, na moim: i7 10700, 16 GB, RTX 4070 Ti, jest problematycznie. Stuttery/Dropy mimo FG na Epic użycie karty i procka na poziomie 60% w pierwszym mieście. Czekam na patche :)
Wynik cieszy!
Tak należy nagradzać dobre gry!
Z tego co widzę to większość, ma problemy techniczne i nie wiem z czego to wynika ale u mnie, po 5h gry, nie mogę powiedzieć niczego złego.
Ot, spotkałem kilka bugów ale to tyle, optymalizacja u mnie na wysokim poziomie.
Klimat jest mega, ciary mi już po plecach przeszły kilka razy, trzeba uważać gdzie się idzie i jak, tam nie miękkiej gry. Takie gówna jak SW:Outlaws czy DA: Osrałem Zasłon ę niech się schowają.
A o Wokeguardzie cisza... zupełnie jakby nikt nie kupował tej gry xD
No ładny wynik ale niestety ile pirackich kopii się rozeszło szczególnie u kacapów to nikt nie zliczy... Wiekszość ponoć z niespodziankami w postaci trojanów i minerów różnej maści...
- kupuj na premierę niedokończone, niedopracowane gry olewając inne, mniejsze, ciekawe tytuły w pełni dorobione na premierę
- narzekaj, ze branża się stacza, narzekaj, ze nie ma w co grać bo gry AAA robi się 7 lat a segment gier AA zniknął
- profit?
Cieszy fakt, że gra się sprzedała, bo to nie jest kolejne kopiuj-wklej barachło czy też ugrzeczniona produkcja dla wszystkich (czyli dla nikogo). Niestety, mniej cieszy fakt, że "Stalker 2" to technologiczna porażka, która powinna jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy poleżeć w piecyku i dojrzeć, bo mamy tutaj problemy ze stabilnością, liczne błędy, niedopracowany system AI, niezbalansowane mechaniki, archaiczne animacje itp.
Sam przyłożyłem rękę do tego sukcesu sprzedażowego, ale mimo wszystko mam mieszane odczucia. Gdybym teraz wiedział to, co wiem, pewnie bym się wstrzymał z zakupem. Zdawałem sobie sprawę, że to może się okazać produkt borykający się z pewnymi problemami, a jednak świadomie dokonałem zakupu, bo gotów byłem przymknąć oko na premierowe niedoróbki. Ale nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle pod względem technologicznym. Mea culpa.
Tak czy owak, bawię się nieźle, choć często trzeba zaciskać zęby i przestawić się psychicznie na doznania growe z roku 2010, a nie 2024.
Do wszystkich co piecze was dupa. Odsyłam do rise od the Ronin. Na moim ps5 dalej chodzi jak gówno. Ale ciśnie was ewidentnie rów.
Stalker na moim series X ma jakieś bolączki ale to są jakieś podkniecia. Cyberpunk nie tak wygladał w dniu premiery. Ograłem trochę poczekałem do 2.0 i przeszedłem ta piękna i zajebs*** grę. Tak samo podejrzewam będzie tu. Jestem cierpliwy czekałem tyle lat poczekam i rok. A potem zona mnie pochłonie.
Elo pieczące rowy.
Zastanawiam się ile lat mają komentujący na tym forum. Ci co tak się zachwycają "klimatem" i realizmem tego bubla. Albo zapłacone komentarze albo pożteczni idioci. Dużo by się rozpisywać nad durnotą tej zabudgowanej gry ale wyjaśnijcie mi dlaczego w Żonie biegają wszyscy poza nami w stadach? Nie ma jednego psa tylko zawsze kilka, mutanci też w stadzie. I wszystko co tam się rusza jest ctrl c + ctrl v. Nie ma 2 takich samych ludzi i 2 takich samych psów a w tej grze potrafi być kilkadziesiąt klonów zmutowanej świni xd. Nawet wielkość ta sama. Twórcy odwalili gniota a wy klaszczecie.
kiepska gra, grafika beznadziejna drewniana czułem jakbym grał w 1990 roku, dziadostwo