Ja myślę, że fundamentalny błąd, jaki robię ja i PiS-osceptyczni forumowicze to to, że uważamy, że o PiS można rozmawiać jak o każdej innej partii politycznej. Że ma ona swoich wyborców, sympatyków, niekiedy też członków. Otóż nie.
PiS ma swoich wyznawców, ukształtowanych na modłę nie polityczną, lecz religijną. Nie jest to co prawda ich cały elektorat, ale jego najbardziej aktywna, nieskażona wstydem część. Jest to podejrzewam ok. 1/3-1/2 osób, które oddają na nich głosy. Dlatego też dyskusja z niepodważalnymi dogmatami to nieco walenie głową o ścianę, bo każde łajdactwo "dobrozmianowców" jest bagatelizowane lub tłumaczone, a każde, nawet najmniejsze potknięcie opcji anty-pisowej jest pompowane w nieskończoność. I miejsca na dyskusję tutaj nie ma, bo to jak próba przekonania samego papieża Franciszka, że Boga nie ma. Ot-religia, wyznanie, dogmat. Jak z tym polemizować?
A, i zapomniałbym. Oprócz wyznawców są też rzecz jasna opłacane trolle :).
Tusk wraca. Powrót wiele razy wyczekiwany, wybłagiwany przez sporą część anty-pisowych publicystów i polityków. Wraca, gdy już większość zwątpiła, czy to zrobi i gdy przestał być wypatrywany - bo skoro wybory prezydenckie rok temu nie były powodem do tego, to w zasadzie czemu teraz?
Fanem nie jestem, na jego rząd z lekka narzekałem, w powrocie wielkiego punktu zwrotnego nie widzę. ALE jeżeli to ma być element niezbędny do pokonania PiS - to niech tak będzie i niech się wiedzie.
A wy? Tzn. rzecz jasna ta część forum, która by chciała odejścia aktualnych rządzących. Pomoże to czy raczej zaszkodzi w wyborczych bataliach z PiS? I na ile ma to teraz sens?
Za rządów PO Tusk musiał wyjechać do pracy za granice a za PIS wrócił.
Zobaczymy czym zagra Tusk, jak zacznie wygrywać melodie anty-pisu która od 8 lat się nie sprawdza to cóż kaczka będzie rządzić do śmierci :P
Rozmawialiśmy o tym w wątku dobrozmianowym.
Moim zdaniem Budka i Trzaskowski mieli sporo czasu by rozruszać swoje środowisko. Zamiast tego Platforma nie tyle popadła w stagnację, ile pogrążyła się w przedrozłamowym chaosie.
Innymi słowy ani Budka, ani Trzaskowski, jako liderzy, niespecjalnie się sprawdzili.
A Tusk? Przez te 7 lat nabrał doświadczenia w polityce europejskiej. Zawsze też cechował się dość sprawną retoryką, czego o Budce i Trzaskowskim powiedzieć nie można. Praktycznie każdy tweet Tuska to trafienie w sedno problemu. Również jego ostatnie przemówienie było dobrym nowym początkiem. Podobnie jak Tusk, uważam, że ze zdrajcami Polski cackać się nie wolno.
Tusk jest konkretny, wyrazisty, potrafi narzucić swoją narrację. W dobie propagandy neobolszewickiej sączącej się z mediów publicznych, jest to spory atut, którego dotychczasowi liderzy PO raczej nie posiadali. Wierzę też, że ma większy dar organizacyjny od Budki i Trzaskowskiego.
Nawet jeśli ta misja się nie powiedzie, to Tusk jest już faktycznie ostatnią nadzieją, nie tylko dla PO. Hołownia, mimo całej mojej sympatii dla niego, nie potrafił stworzyć formacji politycznej. To znaczy niby jakaś jest, ale nie za bardzo kojarzę te nazwiska i twarze a ich działalność publiczna, nie licząc samego Hołowni, nie jest zbyt przekonująca.
Trzaskowski i Budka zarządzają PO w ostatnim okresie, z wiadomym skutkiem. Więc jak nie Tusk, to kto? Ja cenię doświadczenie, bo uważam, że doświadczenie jest bezcenne ;) A Tuskowi go odmówić nie sposób. Może jego doświadczenie coś zmieni w układzie sił. Myślę, że nawet pisowcy się tego boją, patrząc na ich dość histeryczne albo absurdalne reakcje, na wieść o powrocie Tuska do PO.
Myślę, że betonu pisowskiego to i tak nie skruszy... bo nadal funkcjonuje retoryka, że to wina Budki, Trzaskowskiego czy całego PO - bo oni się nie starają. Jedynym 'staraniem się' Tuska będzie rzucanie ciętych ripost i ogólne bycie miłym, grzecznym - 30% głosujących raczej bycie grzecznym ma w dudzie :). Główni winowajcy tej komuny pisowskiej nadal są i będą bezkarni. I nadal będą głosować na PIS :).
Raczej wiele nie zmieni.
Troche jak zespoly rockowe zchodzace sie po latach. Niby daja razem znowu jakies koncerty ale to juz nie to samo co kiedys.
Trzaskowski to generalnie ma problem, bo nie da się jednocześnie być dobrym liderem partii i prezydentem stolicy.
Mam wrażenie, że on chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko
Wszystko lepsze niż PIS. PO przy wszystkich wadach jest partią milion razy lepszą dla Polski niż partia największego szkodnika nowożytnej Polski jakim jest ha tfu Kaczyński.
Ok, pis może i nie trzyma demokratycznych standardów, wstawił swoich sędziów, w tvp sieje propagandę i wciska swoich ludzi do spółek państwowych. Ale czy to jest od razu zło?
A co to jest, wogsel?
Najpiękniejszy w tym wszystkim jest ten skowyt na prawicy :)
Widzę że coraz ciekawszy wątek, jutro muszę się mocno w popcorn zaopatrzyć. Bo o to nadchodzi starcie onanistów PO oraz PiSu, zobaczymy kto jest lepszym malarzem i więcej farby wyprodukuje.
Podsumowanie dla tych mniej w temacie co się zastanawiają o czym tutaj mowa a nie chce im się oglądać całego wystąpienia.
Jak uważacie, uda się Tuskowi odbudować zaufanie do swojej partii?
Co by nie mówić, elektorat Hołowni to w dużej mierze beneficjenci socjalnych programów, którzy zrazili się światopoglądowo do PiSu. Pokutuje u nich przeświadczenie, że Tusk to złodziej i nie dał na bombelki. Ośmiorniczki za osiem złotych też bardzo silnie ciążą na reputacji.
PiS tak bardzo wszystko rozwalił, że ludzie cieszą się z powrotu Tuska. Nisko upadł nasz kraj, oj nisko...
Tusk cudów nie zdziała, ale scena polityczna mocno się zmieni. Już dziś widać po PiSowcach, że mocno się trzęsą na samą myśl o jego działalności. Kaczyński doskonale wie, że Tusk jest na tyle doświadczony, że w końcu opozycja zacznie walić tam, gdzie walić powinna, a nie wszędzie dookoła. Jego powrót i mocne, aktywne zaangażowanie w krajową politykę to plus dla każdego, kto chce odsunięcia bandy Jarkacza od władzy.
Powrót Tuska ma swoje plusy i minusy. Od paru lat opozycja zmierza donikąd, więc może wreszcie się to zmieni w jakiś sposób. Z drugiej strony wracamy do punktu wyjścia sprzed paru lat gdzie większość poparcia ma PO i PiS.
Na pewno w polskiej polityce będzie ciekawiej z Tuskiem, to jest pewne.
Nie wchodzi się nigdy do tej samej rzeki, aczkolwiek może być ciekawie.
Najbardziej mnie zastanawia, co z tym fantem zrobi Trzaskowski.
Jeżeli Po przyciągnie na swoją stronę elektorat Hołowni, to może być ciekawie, ale to też na ten moment będzie za mało. Ostatni słupki dla Pisu idą ostro w górę, a Po od ponad roku jak stoi w miejscu tak stoi.
Ale każdy reżim ma swój początek - a może nim być nepotyzm, propaganda w mediach i właśnie wpływ polityki na cały wymiar sprawiedliwości. Nie można tego porównać do dyktatury Korei Północnej, ale niszczenie demokratycznych standardów państwa prawa nie można uznać tylko za „program i pogląd”.
Sprawdziłem jego wypowiedzi i pojawiła się pierwsza nadzieja na odsunięcie tego socjalizmu od władzy.
Bo pozostali motaja się i nie mają żadnej wizji żeby zdobyć głosy. Nie chodzi o to co będą po wyborach robić ale trzeba się sprzedać wyborcom.
Tusk chociaż to umie. Od razu pokazał problemy i obiecał ich zwalczanie np. Wysoka inflacja np. Obecna polityka zniechęca do pracy i pogarsza przyszłość młodych pokoleń i obiecabka zmiany. Następnie darmocha zostaje nie zabieramy (różne plusy) podniesienie wieku emerytalnego to był błąd (odcina się od negatywnych głosów) itd itp.
Ten chociaż wie jak rozmawiać z masami.
Czy ktos moglby zaprojektowac jakas fajna kampanie w hirołsach pn. Powrot Tuska?
Tak w skrócie to nie za bardzo rozumiem, czym się ludzie tak ekscytują i uważam, że postawienie na Trzaskowskiego byłoby lepszą opcją. Poza tym jakikolwiek sukces peło w chwili obecnej opiera się praktycznie całkowicie na dogadaniu z innymi opcjami, kto tam u nich za oficjalnym kółkiem siedzi ma stosunkowo marginalne znaczenie.
Tusk to taki kryptonit na Kaczyńskiego
on ma jakiś wielki kompleks Tuska który przelewa na resztę pisowców
stąd taka panika wszędzie
Donald Tusk jest zagrożeniem dla Polski. Niemcy kazali mu wracać do kraju, siać tu nienawiść, pogłębiać konflikty i spowodować destrukcję. Jego powrót oznacza powrót do afer, pogardy i biedy – tak TVP próbuje wywołać psychozę strachu po tym, jak Donald Tusk ogłosił, że wraca do polskiej polityki.
Mowic ze to przekaz dla kretynow to obraza kretynow. TVP traktuje "ogladaczy" tej stacji jak zaprogramowane bezrozumne ameby :0
cholercia, dowcipnisia w polityce teraz bedziemy miec :)
https://twitter.com/Slowik_pl/status/1412057095445356551
Swojej spóźnienie, przewodniczący tłumaczył, że wina Tuska
Ciężkie działo wytoczyła totalna, skoro Manolito się zjawił.
Czekać, aż do życia powstanie Belert :)
Ja czekam jeszcze na powrót koparki Smoleńskiej.
co jak co ale trzeba przyznać że państwowe media propagandowe poświęcają naprawdę dużo czasu antenowego Tuskowi
Szczerze mówiąc sam jestem ciekaw co teraz się wydarzy. Czy Donaldu Tusku uda się zjednoczyć opozycję?
Jak tak czytam, to do konca nie jestem pewien kto jest bardziej osrany z powrotu Tuska, PiS czy Lewica
jak kogos nie stac na dopalacze alkohol narkotyki, grzybki itp to polecam dzisiejsze paski w tvp
Oglądam konferencję Tuska i trzeba przyznać, że świetnie definiuje wiele współczesnych problemów społecznych i politycznych.
No to teraz będzie dopiero zabawnie z odbijaniem piłeczki. TVP Donald i PO to szatan wcielony, TVN Jarosław i PiS to zło, a Polsat zorganizuje MMA z udziałem dwóch panów i wszystko się rozstrzygnie.
Wcale się nie myliłem że zbawiciel z PO jest już przereklamowany, bo mam deja vu... A myślałem że jednak coś mądrzejszego usłyszę od wybawiciela Polski, nadal uważam że wszystkich w stronę słońca trzeba wysłać jak śpiewała jedna pani.
Poparcie, które kiedyś miała PO/KO, czyli te około 30%, jest teraz dzielone między KO a Hołownię. I to Hołownia najbardziej ucierpi na powrocie Tuska, bo wielu wyborców może wrócić do PO. Powtarzam: Tusk jest politykiem wybitnym, zaś Hołownia to amator płaczący nad Konstytucją na jutubie. Kogo wybierze typowy wyborca? W dodatku w PO zostali już tylko ludzie o poglądach typowego centrum i centro-lewu, bo wszyscy konserwatyści zostali wywaleni lub sami odeszli. Ok, PO odeszła od wizerunku partii chadeckiej, ale lepsze to niż przyjmowanie wszystkich od Sasa do lasa, jak to czyni Hołownia. Jakim cudem ci ludzie na dowolnym szczeblu się ze sobą dogadują: nie mam pojęcia. Konserwatywny elektorat PO uciekł do PSLu, może do Konfederacji nieco. Lewica raczej powrotu Tuska bać się nie musi bo celują w trochę inny elektorat: Tusk dla typowego elektoratu lewicy jest wciąż zbyt konserwowy ;) PiS zaś nie musi się bać że mu Tusk zabierze elektorat bo to zupełnie inny target. Jedyne czego mogą się obawiać, a wręcz muszą, to że Tusk będzie ich trollować i wytykać wszelkie błędy z zegarmistrzowską precyzją. A on to potrafi.
Tusk pięknie ośmiesza przeciwników, więc zdecydowanie dobra rzecz dla nas.
Im więcej idiotów się kłóci, tym lepiej.
Taka śmieszna błahostka - chyba dorobiliśmy się swojej, GOL-owej, pro-pisowej farmy trolli. W postach 5.1 i 6.1 miałem ranking plusowy, jeszcze dwa dni temu na poziomie +5, czyli posty podkreślone były na zielono, jako mocno popierane przez społeczność, tymczasem raking ten dzisiaj zszedł do zera.
Zadzwiające, taki nagły spadek i to tyle czasu po ich napisaniu. Czy trolle z pisowej armii zostały wysłane też już na GOL-owy odcinek frontu, by wściekle minusować nieprzychylne partii komentarze? Bo to, że kilka ksywek tutaj od dawna ewidentnie pachniało opłacaną, profesjonalną agitacją to raczej żadna nowość. Czy liczymy się już politycznie tak bardzo, jak komentarze na onecie i wykop?
Miło kurde!
A, i nie, nie chodzi mi o plusy, w pompie mam to, ile ich dostaję, ale o sam fakt takiego masowego minusowania. Zupełnie przypadkowego, rzecz jasna :).
To zadziwiające zjawisko, ten szum wokół Tuska jaki zrobił się ostatnio. Skąd ta naiwna wiara że wszystko się zmieni bo oto powrócił on, wielki szu? Ja jeszcze pamiętam jak wyjeżdżał objąć stanowisko figuranta we władzach UE. To ten sam człowiek który zostawił po sobie bajzel w rządzie i swojej partii. Nagle dostał jakieś boskie moce? Jak się przegląda internet to można odnieść wrażenie że pojawił się co najmniej mesjasz.
Ależ wzburzenie wśród pisowców wywołał mój krótki post :). Szczerze mówiąc, spodziewałem się tego, bo powiedzenie kilku przykrych, być może, ale potrzebnych słów prawdy, wśród hipokrytów, wśród ludzi zakłamanych często taki efekt przynosi. Próbują zaprzeczać. Usprawiedliwiać. Są "moralnie wzmożeni" :).
Qverty, to się tak zaperzył, że obarczył PiS odpowiedzialnością za śmierć Adamowicza wprost (ten znak zapytania to tylko zbędna kurtuazja), przypisując mi swoje zdanie (projekcja?). Podczas kiedy ja napisałem o moralnej odpowiedzialności za tą śmierć. Obarczyłem tą odpowiedzialnością pisowskich funkcjonariuszy (dziennikarzami ich nigdy nie nazwę, z wielu powodów) z "publicznej kanalizacji" na Woronicza. Tak właśnie uważam - moralna odpowiedzialność spada na pracowników szczujni. To na pewno. Czy na PiS? Jest to prawdopodobne, jeśli rozkazy szczucia szły do Kurskiego z Nowogrodzkiej. Tutaj jednak pewności nie mam (choć jest to wysoce prawdopodobne), więc wprost nikogo nie obarczę. Natomiast zawsze można odmówić wykonania rozkazu, dlatego niewątpliwie Jacek Kurski i pracownicy jego "rządowej fabryki hejtu i propagandy" moralnie ponoszą winę za tą śmierć.
Kurcze, nawet Manolito wypłynął, z tym swoim symetryzmem, ale i przechyłem, w stronę jedynie słusznej partii. Nie wiąże chłopaki z wami jakiejś większej nadziei, ale słowa Tuska mogę wam zacytować:
To jest ten problem nowej kultury politycznej nie tylko w Polsce, że są dwie strony sporu, pada deszcz i ten komentujący pyta "czy według pana pada deszcz". A ja wam mówię otwórzcie okno i zobaczcie, że pada. Nie szukajcie tej prawdy pośrodku. Prawda nie jest kompromisem między faktem a kłamstwem.
No niestety, Tusk nie skorzysta z ochrony. Moim zdaniem to błąd:
^^Swoją drogą, dokładnie tak wczoraj to relacjonowano, na twitterze (z mediów rządowych korzystam sporadycznie): jakaś fanka PiS krzyczała na Tuska, za co zwolennik Donalda ją uderzył. Oburzyło mnie to, bo brzydzę się przemocą, jest to dla mnie nieakceptowalne. Także po Naszej, propolskiej stronie. A nawet zwłaszcza po naszej, bo My Polacy, patrioci musimy być lepsi.
Natomiast dziś okazuje się, że to owa pani stosowała przemoc. Na zamówienie. Wiadomo czyje.
- Chciałbym od razu nazywać rzeczy po imieniu i przerwać ten sposób relacjonowania świata zgodnie z zamówieniem partyjnym - powiedział Donald Tusk. - Wczoraj w Szczecinie składaliśmy także kwiaty pod pomnikiem Czynu Polaków, a było to związane ze świętem miasta, czyli rocznicę przejęcia Szczecina przez polską administrację i zostałem bezpośrednio zaatakowany przez obecną tam kobietę, która rzuciła się na mnie z pięściami. Inni ludzie próbowali ją powstrzymać i doszło do szarpaniny - relacjonował Tusk.
Później kilku szczecinian podeszło i powiedziało mi, że wiedzieli, że tak się stanie, wiedzieli, kto ją przywiózł i jakie miała zadanie do wykonania. Następnie w telewizji publicznej oglądamy interpretację tych zdarzeń nawet z udziałem ministrów rządu. Nawet minister Sasin postanowił opisać tę sytuację, jako brutalny atak moich zwolenników i narastającą agresję - mówił oburzony Donald Tusk. - W to wszystko wmontowana jest wielka machina propagandowa PiS-u - dodał.
- Mówię o tym z autentycznym niepokojem, bo przecież to jest tylko jeden z wielu incydentów - stwierdził były premier.
Po tygodniu fani i antyfani Tuska na zblizonym poziomie (miesiac wczesniej antyfani znacznie przewazali) wiec czemu ma byc "niezadowolony"?
Kaczyński lekceważąco o powrocie Tuska. "Brak zamiłowania do ciężkiej pracy"
Trzeba przyznac, ze jak prezes zrywa sie wczesnym rankiem, tak o 11 albo 12 w poludnie, to dowcip ma jak brzytwa wyostrzony. Pewnie ta praca na kominach w czasach mlodosci, gdy Tusk siedzial na dupie w bibliotece, daje tyle polotu.
Odbieram pozytywnie w tym sensie, że może PIS w końcu przestanie szczuć na mniejszości, lekarzy, nauczycieli, imigrantów ratowników i tysiące innych zwykłych ludzi.
Część znajomych jest zdziwionych że cieszę się z powrotu Tuska. Gdyby obecne PO mi się podobało siedziałbym w PO a nie w PSL. Ale przecież ja 15 lat temu przez rok działałem w PO. Tak jak mówiłem: Tusk to najwybitniejszy polski polityk po 1989 i nie dziwię się że Pisowców piecze dupa że powrócił.
Ojejku, przecież wszyscy wiedzą że Tusk wrócił aby uświetnić kolejny zwycięski Kongres PiS. Teraz Kaczyński będzie mógł go nareszcie zamknąć do więzienia albo zastrzelić ze swojego "pistoleciku"..
Sukces ma być tu i teraz. "Za 10 lat" lol. Trzaskowski ma "na głowie" osssstre srranie do Wisły, żeby w Płocku się lepiej nie żyło, ale jest młody, przystojny, gada w jakichś dziwnych językach i ogólnie wpisuje się idealnie w podział na którym obie opcje budują swój kapitał. Ale przede wszystkim jest, pomijając odor kału, całkiem świeży. Donek to ta sama ekpia co Rostowski, Niesiołowski itp, ludzie, którzy w oczach wielu osób są skrajnie skompromitowani i znienawidzeni i efekt powrotu króla będzie się równoważył z efektem dziadka z wehrmachtu. No chyba, że Tusk ma lepszy pomysł na dogadania się z (tu wstaw nazwę obecenej niby-partii, która pojawia się znikąd i zgarnia 10-20% poparcia stając się koalicjantem idealnym), wtedy to ma sens.
To co odpierdala TVP jest kolejnym dowodem na to, że tą szczujnie należy zaorać razem z abonamentem. Zostawić porządnej jakości TVP Sport, Kultura i ABC. Reszta won.
Pijarowcy doradzili mu że ma gestykulować ręcami, no i gestykulował całe przemówienie. Przekomicznie to wyglądało. Stary dziadek, któremu się wydaje że jeszce może.
Jeeeest! Tusk na białym koniu! W końcu horda 40- i 50-latków będzie wiedziała na kogo zagłosować!
Aczkolwiek by pobić PiS, to trzeba wrócić na 110%, a nie tylko na 100.
Tusk wrócił zagonić barany z powrotem do obory, w retoryce walczy z pisem, a tak naprawdę chodzi o to by trzódka nie uciekała do hołowni, bo to on jest prawdziwym celem, to z nim będzie walczył o elektorat - wrócił dopiero jak poparcie KO zaczęło szorować ryjem po dnie, nie ma żadnej wizji, żadnej oferty, jedyne co proponuje to kolejna totalna walka z pisem - chodzi tylko odzyskanie agresją, wojną Polsko - Polską poparcia dla KO, nic więcej - ja wiem, że niektórym zaślepionym lemingom to pasuje, ale to nie przyniesie zwycięstwa nad PISem, bo tak na prawdę jego powrót jest na rękę PISowi, bo to zmobilizuje jego elektorat - a to oznacza, że nic się nie zmieni.
Powstaje pytanie, co zrobi Hołownia, jeśli obaj ogłoszą sojusz przeciw pisowi i zaczną się wzajemnie przymilać, to znaczy tyle, że mamy do czynienia z tym czasowym projektem politycznym, coś jak wiosna Biedronia, stworzonym po to by zagospodarować sierotki po KO, które przekonają się, że są tak czy siak różnymi metodami zaganiani do zagrody - jeśli jednak zacznie Hołownia walczyć o swój elektorat i nie przełoży się to na odpływ nowych wyborców z powrotem do KO i nie straci w sondażach, można się spodziewać eksodusu do niego największych przegranych takich jak np. Trzaskowski.
Wydawało się ze etap opozycji totalnej i budowania poparcia wyłącznie na antypis mamy już za sobą, ale wrócić Tusk i co 5 minut nazywa Pis złem. Chyba naoglądał się za dużo lotr, bo pis to nie Sauron, a z takim nastawieniem to Kaczyński wygra po raz 3...
Pamiętam jak wyszło że Tusk po wygranych wyborach do sejmu stwierdził że teraz to paliwo może kosztować po 7zl. Osobiście uważam tego człowieka za bezwzględnego cynika który spuścił by nas wszystkich w kiblu gdyby tylko miał w tym interes. Moim zdaniem Tusk nie chciał wracać do Polski tylko dostał takie polecenie od Merkel żeby odsunąć obecną władzę przy kolejnych wyborach. A powodem tego było zawetowanie przez Polskę i inne kraje pomysłu zorganizowania szczytu UE-putin który był bardzo folowany przez Niemcy i Francję.