25 godzin gry stuknęło. Oto lista rzeczy, które chciałbym widzieć naprawione jak najszybciej:
- dwa przyciski do czterech przedmiotów. Ludzie, ależ to jest EKSTREMALNIE wpieniające!!! Mimo wielu godzin spędzonych w grze nie mogę się do tego przyzwyczaić.
- koślawa proteza A-Life (bo wprowadzenie prawdziwego A-Life zajmie pewnie długie miesiące, o ile nie lata). Trzeba to zmodyfikować tak, żeby to chociaż dawało iluzję działania, tj. nie spawnowało graczowi przeciwników i potworów za plecami gracza w nieskończoność, również w wyzwolonych lokacjach. I żeby stalkerzy chociaż udawali, że wychodzą gdzieś z bazy albo do niej wracają. Teraz tak nie robią, bo to nie ma sensu, zaraz będzie ciemno :P
- stanowczo zbyt szybki cykl dobowy. Tutaj czas nie płynie - on tu ZA-PIER-DZIE-LA jak zwariowany. Rano wychodzę z bazy i po przejściu kilometra zapadają ciemności?!
- brak możliwości przeczekania nocy w polu - nie prześpisz się w przydrożnej chatce. Możesz tylko położyć się do wyrka w bazie i tutaj nie ma opcji ustawienia budzika, zawsze przesypiasz ściśle określoną liczbę godzin.
- ślamazarne przemieszczanie się po mapie (przeciążenie, sprint szybko wyczerpuje pasek wytrzymałości), "szybka podróż" jest kosztowna i trudno dostępna. Rozumiałbym gdyby to było spowodowane mnogością anomalii i mutantów, ale tych jest niezwykle mało.
- brak lornetek i noktowizji (!!!) mimo że np. pułkownik Powinności którego spotkałem miał noktowizor na hełmie.
- brak systemu plecaków i niedostateczny udźwig - utrudnianie graczowi życia na siłę.
- latarka która świeci jakby chciała a nie mogła - tj. na kilka metrów. Mogę przysłać GSC nową współczesną latarkę LEDową żeby zobaczyli jak takie urządzenie działa i że w prawdziwym życiu po jej włączeniu da się oświetlić drugi koniec zwykłego pokoju. W Stalkerze 2 - nie. Budowanie napięcia nieudolne i na siłę.
- AI przeciwników które wykłada się prawie na każdym kroku. Wrogowie potrafią dostrzegać nas przez ściany, komunikują się telepatycznie z resztą kolegów (jeśli jeden nas zauważy - to nawet jeśli go natychmiast zabijemy po cichu, on zdąży ostrzec resztę) i zawsze wiedzą gdzie jesteśmy - również telepatia?
- balans potworów i ich słabe punkty. Potwory są po prostu niedorzecznie żywotne - trzeba wywalić w nie tyle ołowiu ile same ważą zanim zechcą łaskawie zdechnąć. Chyba tylko ślepe psy, kabany i tuszkany zrobiono poprawnie.
- balans ludzkich przeciwników i ich słabe punkty. Niektórzy są OK, ale spotykałem masę gąbek na pociski i już nawet strzał w nieosłoniętą głowę ich nie zabijał :/
- balans broni i amunicji. Karabiny kalibru 5,56 mm zadają MNIEJSZE obrażenia niż 5,45 mm? Przecież to się kupy nie trzyma! Makarow 9x18 mm który wali mocniej niż USP kalibru .45 cala to po prostu jakieś JAJCA. Podobnie Mac-10 który w czarodziejski sposób zadaje prawie 3x mniejsze obrażenia niż USP, mimo że strzela dokładnie tym samym pociskiem. W ogóle to bronie używające tej samej amunicji, z lufą tej samej długości - potrafią zadawać różne poziomy obrażeń, co jest idiotyzmem.
- bezużyteczne PDA w którym wszelkie zakładki oprócz mapy i dziennika są zupełnie zbędne, mogłoby ich nie być. Nie ma natomiast tego, co by się naprawdę przydało: historii wiadomości i rozmów, listy frakcji z dokładną historią i opisem, nie da się dowiedzieć jak są do nas nastawione, nie ma encyklopedii i opisów potworów gdzie byłyby wyszczególnione ich słabe punkty.
- spartolony i robiony pod konsole interfejs. Zawiera ładne ikony, olbrzymie napisy - I PRAWIE ŻADNYCH INFORMACJI. Nie ma zegarka, trzeba w PDA sprawdzać godzinę. Nie wiem jaki jest mój obecny poziom zaspokojenia głodu. Nie wiem mam sumaryczną ochronę przed chemią, promieniowaniem, prądem psioniką etc., wszystko trzeba sprawdzać w pancerzu i kalkulować samemu. Nie wiem jakie dokładnie bonusy dają artefakty. Są tylko poziomy "niskie", "średnie", "wysokie" - WYPCHAJCIE się takimi opisami. Okienka ekwipunku i handlu są żałośnie małe. I tak dalej.
- bardzo ograniczony zakres ruchów Skiffa. Facet nie potrafi chwycić się krawędzi i podciągnąć, co jest standardem od jakichś 15 lat. Przez to żeby wejść na jakiś wyższy obiekt trzeba kombinować jak koń pod górę.
- błędy techniczne. Znikające napisy, znaczniki zadań, postacie wpadające w tekstury, postacie blokujące dojście do pokoju z handlarzem (w ten sposób straciłem dojście do jednej ważnej osoby) i cała masa innych niedoróbek utrudniajacych zabawę. Co gorsza, postacie nie resetują się po ponownym uruchomieniu gry - stoją jak beton tam, gdzie były.
- pusty świat w którym niewiele się dzieje. Potwory znajdują się głównie tam, gdzie mają być - tj. w miejscu rozgrywania zadania lub zlecenia, odpalają się w określonych momentach - np. przy skrytkach. Spotkanie ich po drodze to ogromna rzadkość. Anomalie występują bardzo rzadko i gdyby nie ten przeklęty pasek stammy można by było po Zonie hasać jak zając.
- loot. On jest po prostu zbyt obfity. Apteczki i bandaże sypią się całymi stertami, amunicji nigdy mi nie brakowało, zwłaszcza gdy zacząłem łupić skrytki. Tu nie ma żadnej walki o przetrwanie ani zastanawiania się czy warto wchodzić w potyczkę. Bo i "unikanie potyczek" z obecną protezą A-Life jest niemożliwe, można co najwyżej uciekać gdy znienacka za plecami zmaterializują się bandyci.
- burze są imponujące i czuć ich potęgę, ale wydarzają się ZA CZĘSTO. Przez połowę czasu gry towarzyszą mi gromy i wiatr, nosz ludzie...
- zasoby handlarzy. Nikt w Małej Zonie nie ma zwykłej strzelby powtarzalnej?? (zbawienie w przypadku napotkania pancernych pijawek)? Jakieś embargo czy co?! Podobnie z amunicją 5,56 mm mimo że ona jest gorsza od 5,45 której mają po sufit. Jedyne wyjście to olanie głównego wątku i eksploracja na własną rękę.
- brak możliwości samodzielnej konserwacji broni i stroju, brak jakichkolwiek zestawów do czyszczenia broni czy naprawy pancerzy.
- przegięte ceny za naprawę wyposażenia
- nieopłacalne misje poboczne. Zapłata jest najczęściej znacznie niższa niż koszt zużytych apteczek i amunicji oraz naprawy uszkodzonego sprzętu.
- ubogi arsenał. GSC chyba nie zdaje sobie sprawy ilu z ich klientów to fani uzbrojenia strzeleckiego i/lub grało w rozbudowane modyfikacje "jedynki" - a teraz są rozczarowani. Znalazłem sterty dobrze znanej amunicji 7,62x39 mm - ale da się jej użyć tylko w jednym jedynym RPD. W grze nie ma nawet jednego z całej gamy karabinów szturmowych używających tej amunicji. Podobnie z 7,62x51 mm NATO - BARDZO mi brakuje SA-58, HK 417 albo FN-SCAR-L. Już nawet nie domagam się Grota (chociaż Kharod wyglądający jak czeski CZ 805/807 jakoś się znalazł), ale większy arsenał byłby bardzo pożądany. Skoro wiele broni i animacji zostało "pożyczonych" z modów - to czemu tak mało?
Czyli alexowi jako mesjaszowi gamingu jako jedynemu gra działa w takiej formie, w jakiej zapowiadali to twórcy?
Stare, znałem.
Zresztą jak zawsze bezcenną jest proporcja faktycznego grania, a spędzenia czasu na forum wykłócając się o to jaka gra jest fenomenalna, na yt szukając filmów które mają w założeniu potwierdzić, jaka gra jest fenomenalna i w plikach, aby ta gra mimo, że jest już fenomenalna, to była jeszcze bardziej fenomenalna. Na ten moment ma 9 godzin na liczniku, czyli zakładam, że już recenzja na steamie jest.
edit
o chuj XD --->
Sorki ale zawiodłem się... Nie dla tego, że jest bardzo słaba tylko dlatego, że wygląda to jak dlc do podstawki. Oryginalny stalker z modami wyglądał naprawdę dobrze i niewiele odstawał od tego tu z numerem 2. Tutaj oczekiwałem zapowiadanego ach i och przepaści graficznej i gameplayu ryjącego beret. Wyszedl im odgrzewany kotlet z poprawiona grafika bo o nextgenowej nie ma mowy. Animacja brzydka, grafika postaci tragedia a AI? Bez komentarza. Cała masa błędów i przenikających tektur. Wydaje mi się, że poszli na łatwiznę i tylko przenieśli stara grę w nowa szatę graficzną... Jedyne co jest ładne to pogoda i niektóre efekty. Chyba na razie wrócę do poprzednich części i ochłonę z rozczarowania zanim ponownie odpalę nr 2...
Aleksowi to chyba coś dosypują do jedzenia i biedny nieświadomy jest pod wpływem..
Przeciez ;
A) jemu zawsze wszystko działa perfekcyjnie, nigdy nie ma zadnych bugów, zadnych glitchy, crashy
B) 99% gier to gry 10/10, kazda kolejna która wychodzi przebija poprzednią
C) caly swiat sie myli, gra na bieda kompach, on jako jedyny ma 'prawilna' wersje i prawilny sprzet
Chcieliście starego, dobrego, wiernie odwzorowanego Stalkera, to macie!... łacznie ze skurwiałą optymalizacją i pierdyliardem błedów, glitchy-sriczy. W 21-wieku mówię NIE!!! takim produktom.
Ja odpadam, nie doszedłem do końca i w sumie przestało mnie to interesować. Jeszcze trzymała mnie ciekawość jak będzie wyglądać prypeć, ale raz że nie jest aż tak porywająca, dwa że jest tam tylu przeciwników, że robimy wszystko tylko nie podziwiamy krajobraz.
Z plusów co mogę wymienić to
grafika
miejscami design lokacji, jednak im dalej w las tym częściej dochodziłem do wniosku, że dany budynek widziałem już milion razy. Tak jakby słabł zapał do projektowania lokacji.
Dosłownie kilka razy miałem odczucie, że "a to całkiem fajnie rozwiązali"
i generalnie nic mi więcej nie przychodzi do głowy
świat jest pusty, biega się i biega kilometry, od czasu do czasu trafi na jakiś budynek. W 1/3 jest jakiś bardziej znaczący loot. Bardziej znaczący nie oznacza potrzebny, bo zwykle są to diagramy do rzeczy, których nie używamy.
Znajdowane artefakty niewiele wnoszą, skupiałem się na tych dających wytryzmałość i ciężar ale po znalezieniu dziwnej wody olałem szukanie.
Nie pomaga dramatycznie głupi system staminy.
fabuła jest nudna i prosta jak cep, generalnie idź, znajdź coś, idź z tym do kogoś, który cos powie, jak coś zrobisz, powtórz. Jeszcze na początku to byłem ciekawy co będzie dalej, ale już później to scenka leciała a ja siedziałem na instagramie albo przeklikałem spacją bo ile można słuchać tego samego. Może dla znawców poprzednich pozycji znajomi npce podnoszą wartość fabularną.
AI tępe jak but z morderczą celnością, nie ważne czy przeciwnik ma pistolet, uzi czy snajperkę, zawsze trafia z odległości 70 m. Wyjątkiem jest typ ze strzelbą, który musi do nas biec. Przeciwnicy łączą się telepatycznie, jeden wykryje to wiedzą wszyscy, jak nie wykryje, to chociażby stał obok trupa to nic nie zrobi. Dramat.
WIELOKROTNIE strzelali do mnie przez obiekty i nie mówie tutaj o zasłonie z drewna czy blachy, tylko typ stoi za ciężarówką albo w pokoju w bloku i dokładnie widzę jak przez ten obiekt lecą do mnie pociski. W sensie to przeciwnik jest za obiektem, ja go nie widzę, on mnie tak. DRAMAT
Zaden z przeciwników nigdy nie ma więcej niż kilka sztuk amunicji i praktycznie zawsze z zepsutą bronią, ale mimo tego mogą startować na olimpiadzie.
NIgdy nie mają innych pocisków niż bazowe, więc jak sobie zmienisz strzelbe na brenekę to zapomnij o znalezieniu tej amunicji w terenie. 90% jest do kupna u handlarza.
Broń psuje się w tempie ekpresowym i gdyby jeszcze to wynikało z anomalii, to bym rozumiał - wchodzisz w kwas, to psujesz broń. Ale żebym musiał naprawiać broń po wystrzeleniu 60 pocisków? Durne.
Modeli przeciwników jest mało więc przez kilkadziesiąt godzin strzelamy do tego samego. Podobnie z mutantami. Ileż można.
Generalne absurdy, typu w prypeci wszyscy biegają w egzoszkieletach, których koszt i ulepszenie wymaga miliona monet. Wszyscy są uber bogaci. Mimo tego, gdy się ich zabije, to egzo znika. Nie ma tak łatwo.
Pod koniec każdy monolitowiec to gąbka na pociski, jeśli nie strzelasz w głowę to zapomnij o graniu. Zresztą nawet strzelanie w głowę wymaga zwykle dwóch trafień NAWET jeśli typ ma zwykłą maskę gazową. Chyba, że masz przebijające pociski ale wtedy broń psuje się po 15 minutach.
Błędy błędy błędy i jeszcze raz błędy.
Ogólnie wg mnie to jest drewniana pozycja, gra z 2007-2011 przeniesiona na UE5. Nikt tego nie testował przed wydaniem i stąd tak głupie rozwiązania.
Gra tymczasowo idzie w odstawkę, czas na ocenę.
Niesamowity potencjał. Świetny pomysł na fabułę, całkiem dobry klimat, który niestety jest zrujnowany przez wykonanie.
Graficznie są ładne miejsca ale wszystko psują tragiczne modele postaci i wrogów i drewniane animacje. Co z tego, że chata jest śliczna w środku, jeśli przebywający w niej wyglądają jak z czasów Skyrim lub Oblivion.
AI uprzykrza grę: wróg jest tępy z absurdalnie wielkimi umiejętnościami strzeleckim, intelekt na poziomie IQ 40, skradanie nie istnieje przez popsute mechaniki.
Ściema z żyjącym światem… nie ma żyjącego świata. Wrogowie respawnuja się na potęgę, wrogów nie da się obejść lub podejść bo skradanie jest spaprane. Najgorsze jest to, że po wczytaniu gry nagle potrafi nam pojawić się 3 wrogów pod nosem.
I tak dalej, i tak dalej. Kiedyś gry w takim stanie trafiały do beta testów a teraz beta testerami jesteśmy my.
Kiedyś pewnie wrócę do gry ale najpierw niech deweloper wypuści dopracowaną wersję. Ja się poddaję, gra w takim stanie to bardziej masochizm niż radość.
Gra, która nawet na obecnym etapie zawiera bugi uniemożliwiające postępy w grze. (odwiedzenie tartaku). Po dojsciu na miejsce okazuje się, że potrzebny nam NPC się nie spawnuje i nie ma mozliwości wyjścia z tej sytuacji. Fani wynaleźli sposób z użyciem moda, ale czy to jest poważne żeby gra tego typu nawet po patchu zawierała takie błędy?
Na minus również zasługują lokacje. Są nudne, mało wyposażone. W większości błąkamy się po opuszczonych budynkach, od czasu do czasu zabijemy mutanta, czy grupke npc.
Gra ma klimat, czasami potrafi pozytywnie zaskoczyć projektami lokalizacji, "smaczkami", ogólnie grafiką.... ale jej wykonanie jest wręcz tragiczne, ciągle jakieś bugi, zawieszanie sie gry już na etapie kompilacji szaderów, postacie utykające w drzwiach i niepojawianie się kluczowych NPC czy przedmiotów w lokalizacjach w których powinny być itd.... a wczoraj po 53,5h walki z grą doszła ona do wniosku że nie będzie mnie więcej męczyła i po ukończeniu 70% gry wywali mi się ponownie jednocześnie usuwając wszystkie SAVE (WSZYSTKIE! a miałem ich kilkanaście). Cyberpank 2077 ogrywany na premierę był 10 razy bardziej grywalny niż ten...
Stalker 2 To jest dopiero Brzydka gra To jednak indiana Jones jest dużo lepsza od Stalkera 2 Tego gnota to już wcale bym nie ogrywał jak już to wolę ograć indiana Jones.
Gram ok. 50 godz. i stopniowo opuszcza mnie entuzjazm dla tej gry, W ramach przedbiegów przeleciałem po raz n-ty trylogię i w moim przekonaniu klimat poprzednich gdzieś się ulotnił. Niektóre rzeczy są szczególnie irytujące: ładowanie shaderów to dramat, po kilka razy muszę startować grę. Bohater ma kondycję starego astmatyka, przejście z punktu A do B to test cierpliwości. Brak noktowizji a latarka ma moc ogarka ciekawi mnie co powodowało tak niefortunne rozwiązanie szczególnie że spora część gry rozgrywa sie w nocy. Sprzęt zużywa się bardzo szybko a naprawa kosztuje krocie. Z trudem zdobyty Weteran po kilku strzałach do naprawy a koszt naprawy ponad 5 000 kuponów. O naprawie kombinezonów nawet nie warto wspominać. W rezultacie mało która misja przynosi zysk, a jeśli to niewielki. Naprawdę nie wiem czy dalej grać. Przeciwnicy strzelają niezwykle celnie z odległości z której trudno ich zauważyć a po ich zlikwidowaniu okazuje się że strzelali ze strzelb lub zwykłych kałachów a nie ze snajperek. Skif nie dysponuje lornetką jak było w poprzednich wersjach! W byle mutanta trzeba władować min. 2 magazynki. Doprawdy są jakieś granice prawdopodobieństwa , nawet w grach, .
3 tysiące godzin Alexa spędzonych w zonie w ciągu 2 tygodniu już niedługo.
Goty 2024/5/6/7/8/9. Nie znacie się, nie umiecie grać, nie macie kompa za 50 koła lub macie kompa za 50 koła ale źle go złożyliście itd.
To wspaniale, że (prawie) wszyscy grają i zachwycają się klimatem i atmosferą pomimo tyłu błędów i niedociągnięć w kluczowych aspektach produkcji.
Wydawcy i deweloperzy lubią to - jak widać jeśli tematycznie gra chwyci, gracz zniesie wszystko.
W tym kontekście naprawdę dziwi porażka SWO - widocznie jest to niezbity dowód, że marka Star Wars nic już nie znaczy albo że z lepszą fabułą Ubisoft nie musiałby naprawiać żadnego skradania, zbierania broni, animacji itp.
Gdyby UBI, wypuściło by tak niedorobioną gry, to pewnie większość, dała by ocenę 0.5 albo 1.0 XD. Ale, że to krapiszcze zrobili niedoje**ni banderowcy, to podnieta leci na maxa!
Dobra, długo broniłem tej gry, po spędzeniu w niej 20h i ostatecznym wyjebaniu jej z dysku konsoli mam dość, i już dobrego słowa o niej na pewno nie powiem.
Nie ukończyłem tego gówna bo misja gdzie walczę z faustem na dachu zniechęciła mnie ostatecznie, a idiotyczna, kompletnie nie porywająca fabuła spowodowała że po prostu nie chciałem na ten badziew więcej tracić czasu. Po kilku podejściach gdzie wystrzeliłem chłopu w goły łeb KILKADZIESIĄT RAZY z shotguna a on i jego projekcje i tak mnie pokonały, odpuściłem sobie. To nie mój poziom masochizmu ?? Oczywiście przez durny do bólu system save zostałem cofnięty na sam dół budynku pełnego głupich jak but i odpornych jak czołg żołnierzy ?? i to wszystko na poziomie easy, ciekaw jestem co się dzieje na hard xD
Co można o tej gównianej grze powiedzieć? O tych drewnianych, szpetnych postaciach , których każda jest bardziej antypatyczna od poprzedniej? O fascynujących misjach pokroju idź 2km, pogadaj z chłopem i idź 5km? XD O braku szybkiej podróży (to coś z przewodnikami, nawet nie wspominam) i bieganiu jak debil z buta po całej mapie, podczas gdy twój bohater sapie i dyszy co 50m, woła o żarcie i pije kilkadziesiąt energy drinków ?? Oczywiście wprowadzenie tutaj pojazdów czy zwykłej szybkiej podróży byłoby głupie, lepiej zapierdalać jak idiota na nogach po zonie xD
Fabuła jest nijaka, nie wciąga a po czasie wręcz irytuje, modele postaci dramat, przeciwnicy pokroju skaczących szczurów XDDD o błędach i gliczach nie wspominam bo to nie ma sensu.
Ta gra jest nudna, za długa, za trudna na easy, nużąca, irytująca, niedorobiona, pełna idiotycznych mechanik, mocno przeciętna graficznie i po prostu średnia. Z radością wywaliłem z konsoli bez najmniejszego żalu że tego gniota nie ukończyłem, nawet nie musicie zdradzać mi jak się ta nudna jak flaki z olejem historia kończy- mam to totalnie w dupie xD pozdrawiam
Kilka rzeczy, których nie mogę znieść:
1. Respawnujacy się bandyci i stada psów. Zwiedzasz miejscówkę i co dwie minuty nowa brygada do odstrzelenia.
2. Oskryptowanie misji zabija cały czar. „Zaraz będzie emisja, szybko, znajdź schronienie!”. Wbiegasz do baru, do lekarza… i nic. „Ach, tu jest jakaś nora”.
3. Olbrzymia ilość pytajników na małym obszarze. Ach, duchowi spadkobiercy Wiedźmina 3 i Ubisoft. Zbieg ukrywający się 150 m od strażników i oczywiście nikt go nie przechwyci. Bandyci 200 m od Zalisji i nikt oczywiście nie zrobi z nimi porządku. Bleh.
4. AI ogranicza się do strzelania kiedy Cię „usłyszy” lub „zobaczy”. Wychodzisz ze strefy, walisz 10 granatów, zabijasz paru chłopa. Chwilę potem okazuje się, że 20 metrów dalej było innych kilku chłopów którzy nie zobaczyli wybuchów i strzelaniny. 20 metrów dalej kolejni.
5. Walczysz z bandą snajperów. Czterech wrogów sobie stoi i każdy z nich trafia cię od pierwszego strzała. Walki sprowadzają się do znalezienia czegoś za czym można się ukryć i próby odstrzelenia trzech idiotow, którzy po 5 sekundach nie pamiętają gdzie jesteś.
6. Ach, skradanie, które powinno być domeną stalkera jest ograniczone do nocy i deszczu. A i wtedy szansa że wróg na drugim końcu bazy, który sobie świeci latarką przed nosem (czyli nie powinien widzieć nic poza zasięgiem latarki…) bez problemu zauważa skradającego się gościa i otwiera ogień bez wyłączenia latarki. Oczywiście kontrast mu nie przeszkadza i zawsze trafia.
7. Niestety ale postaci wyglądają jak szmaciane lalki.
Ech, taki potencjał a na ten moment wahałbym się między 6 a 6.5.
S2 to dla mnie zmarnowany potencjał. Gra jest niezła, wciąga, ma fajne strzelanie i niesamowity klimat, tylko cały czas sobie zadaje pytanie - czy bawiłbym się przy niej tak "dobrze" gdyby to nie była tak naprawdę Zona znana z trylogii?
Na plus: przepiękna grafika, klimat, ogromna świetnie zaprojektowana mapa, efekty pogodowe, pomysłowe anomalie, niektóre zagadki środowiskowe związane ze schowkami, oprawa audio, niektóre cutscenki i questy, gunplay.
Na minus: tragiczny stan techniczny; AI/"A-Life"; questy, które polegają na przemierzaniu ogromnych odległości - gra w 75% to symulator picia energetyków; średnia fabuła i beznadziejnie napisane postaci; przeciętny ukraiński voice acting; przestarzałe mechanizmy i rozwiązania rodem z gier sprzed 15 lat; brak cieni od latarki; eksploracja to tylko doznania wizualne - wszędzie leży TO SAMO; zjebana ekonomia; nierówny poziom trudności (hp mutantów i inne bzdury); brak lornetki, noktowizora, minimapy chociażby w formie trzymania PDA tak jak detektora byśmy byli zmuszeni do trzymania jednoręcznej broni; słaba grafika w podziemiach.
Nie chce mi się wymieniać dalej małych pierdół. Jest potencjał na 8+ a nawet 9/10, ale to tego jest długa droga i lata pracy. To jest niestety bardziej early access niż pełnoprawna gra.
Dzisiaj zagram chyba ostatni raz, potem jadę na urlop i w sumie nie chce mi się już wracać. Jestem w prypeci, jest od ZA JE BA NIA wrogów, praktycznie na każdym kroku trafiamy na mutanty. Pół biedy jeszcze jak możemy przebiec, ale czasami się po prostu nie da. Mutantów 5 na krzyż, monolitowców 2 modele na krzyż, strzelaj, strzelaj, strzelaj.
Jak dla mnie niestety wielki zawód :
- bardzo wolna gra, poruszanie się zamiast dodawać klimatu jest irytujące
- puste mapy, brak zwierząt, npców bardzo duże odległości do pokonywania podczas których nic się nie dzieje
- brak noktowizora przez co noc staje się usless
- fatalna optymalizacja
- bugi bugi bugi a najgorsze że dużo takich przez które nie da się ukończyć gierki
Gra spadła z rowerka, może za 2-3 lata się wróci ale mocny zawód
Jednak się poddałem. Rezygnuję i odinstalowuję tego bubla. Z trudem zdobyta Saiga i klops, ulepszanie tej strzelby możliwe dopiero w końcowej fazie gry. Mam kolekcję snajperek a we wszystkich powiększenie lunet to zaledwie 4x, tak jak w zwykłym kałachu, możliwość lepszych lunet również pod koniec gry. Dwa etapy w środku gry i naprawa sprzętu w tym nieużywanego (też się zużywa) to 50 tysiaków! Następna sprawa, hełm + kombinezon, każdy przedmiot z osobna ma jakieś parametry ochrony ale jaka ochrona jest łącznie nie ma możliwości zobaczyć. Nie chcę już wyliczać pozostałych niedoróbek i nielogiczności, gra jest skrajnie niedopracowana. Uważam że twórcy tego "dzieła" powinni przeprosić graczy i jeśli nie zwrócić pieniędzy to przynajmniej opracować jakąś formę rekompensaty. Najbardziej mnie zadziwia to że gra jest osadzona w świecie 3 poprzednich stalkerów i popełniono tyle kardynalnych błędów. Niepojęte.
Wygląda na to, że GSC nie leci sobie w kule, na ich stronie faktycznie jest następująca informacja:
"Currently company is developing S.T.A.L.K.E.R. 2"
https://www.gsc-game.com/
https://www.stalker2.com/
Jeżeli to nie jest mocno spóźniony, primaaprilisowy dowcipas, albo hakierskie sztuczki, to nie jest to wiadomość dnia, ale wiadomość roku!
Grając na XSX mogę powiedzieć że konsola nie daje rady. Ale to nie konsola jest winna a bardzo słaba optymalizacja, rozumiem że ludziom nie przeszkadza gra w 30 fps. Ale mi tak, gra która ma 30 fps końcem 2024 to rozczarowanie. Po co ludzie kupują konsole za duże pieniądze skoro nie ma na nich prawidłowo działających gier. Ale okej mniejsza już o konsole. Sama gra nie wydaje mi się być wciągająca, zagrałem już kilka godzin, przechodząc singla, dużo zbieram praktycznie co mogę, robię tę misję z jednej na drugą i nie wiedzę efektu łał. Nie ma w tej grze fabuły która pociągnęła by mnie w otchłań Czarnobyla. Jest to mocno nudne, sama grafika nie jest zła ale to nie jest 2018 rok. Dźwięk jest dobry ale nie wspaniały, często słowa nie nadążają nad wymowa co mnie irytuje mocno, pojawiają się mutanty nie są trudne, straszne ani nawet ich inteligencja nie jest przesadnie głupia ale przeciwnicy inni ( ludzie ) już tak. Tak naprawdę wystarczy chodzić z pistoletem strzał w głowę i nie ma ich, zrozumiałe aczkolwiek nie potrafią się chować, tak żeby było trudniej ich sztuczne myślenie jest głupie. Najbardziej śmieszy mnie jednak w tej grze to jaka prostota jest w singlu, praktycznie zero myślenia. Dla mnie gra jest na 4.5 słaba. Nie warta kupna.
Tyle lat czekania by dostać wlasciwie bezpieczny do bólu tytuł bedacy tak naprawde remasterem jedynki I niczym więcej. Ta dwójka w tytule to chyba tylko po to by nawciskac kitu że to nowy tytuł i sprzedać tym gre. I oczywiście masę fanow będzie zachwyconych ale jak na tyle lat powstawania to ta gra jest mizerniutka, techniczny cyberpunk po najmniejszej lino oporu. Nawet bugi przeniesione rodem z jedynki. Pomijajac optymalizacje to respienie się przeciwników i strzelanie przez ściany sprawia że gra z ciekawego wyzwania robi się agrywalna upierdliwoscia
Dziękuję wam za wszystkie komentarze, skutecznie zniechęciliście mnie do instalacji i zasysania tych 150 GB mimo że mam Game Pass i w miarę sensownego kompa (13600K, RTX 4070 Ti), poczekam na patche. Mam nadzieję że Indiana Jones za dwa tygodnie wyjdzie w lepszym stanie;)
Po całym dniu grania entuzjazm trochę opadł. Przede wszystkim to co jest bardzo meczące to nieustanne wędrowanie po mapie kilometrami. Problem się pojawia kiedy jesteś przeciążony, o co bardzo łatwo (syndrom Starfielda). Dochodzi do takich paranoi- przy obciążeniu blisko 80- że łykasz co pięć sekund- red bull, rb,rb,rb, kiełba, rb, rb,rb,rb,rb, kiełba, wódka (bo używam artefakt na zwiększone obciążenie w takich newralgicznych momentach). I tylko tym sposobem jakoś przemieszczasz się wprzód. Ciężki jest żywot stalkiera a później umiera;)
Zdarzają się również glicze i przekłamania graficzne- czasem bardzo znaczne. N.p przy wejściu do bazy w Wysypisku pojawiła się jakby wielka, szara, nieprzeźroczysta ściana/ półkopuła. Okazjonalnie jakaś postać unosi się w powietrzu, tudzież przedmioty.
A.I- bardzo nierówne. Jeśli wpadniesz znienacka na kilku kolesi (zwłaszcza jak znajdujesz się na pustej przestrzeni), to jesteś pozamiatany w kilka sekund- jak w rzeczywistości. Tu się nie czepiam. Jednak kiedy zza węgła zdejmujesz ich pojedynczo, to tak jakby nie mieli świadomości co się dzieje. Po kolei wychodzą przed lufę, czasem rzucą granatem.
W taki sposób wystrzelałem całą bazę silnych żołnierzy. Nie zauważyłem tego o czym piszą inni, że przeciwnicy strzelają do ciebie przez ściany. Co innego konkretna betonowa ściana (nigdy nie doznałem obrażeń za taką osłoną), a co innego połamany eternit, drewno czy pogięte blachy- tu często strzelali do mnie i kule przechodziły- normalka. Sfora psów działa bardzo porządnie, doskakują z każdej strony, ciężko się obronić, trudno ogarnąć gdzie w ogóle są- tak jak w rzeczywistości.
Na Wysypisku w bazie nie gra żadna muzyka, nastrój widać u stalkierów tam grobowy- stoją i się patrzą. Więcej życia było w pierwszym Stalkerze w bazie Duty albo Freedom.
Tempo rozwoju fabuły jest bardzo wolne, co wielu osobom nie będzie pasowało. Spowodowane jest to tym, ze gra niejako wymusza robienie zadań pobocznych, zbieranie sprzętu, przygotowania. Mnie to nie przeszkadza, bo już w Stalkerze 1 lubiłem robić najpierw zadania poboczne, dopakować postać. Tutaj jednak przydałby się jakiś sensowny ("ala-rpgowy") system rozwoju postaci. Trzeba uważać by nie wejść gdzieś zbyt słabą postacią (słaby pancerz, słaba broń, braki w amunicji), skąd nie można się wydostać. Mogą być bardzo poważne problemy. Miałem tak dwa razy, na szczęście udało mi się przeżyć.
Sejwy, sejwy i jeszcze raz sejwy. Nie tylko rutynowo F5, tylko robić ręcznie, bo można się wkopać.
Gra ma fantastyczny klimat, niezłą grafikę- momentami wspaniałą, ale chwilami czujesz że jest to tylko podrasowany Stalker 1. Jednak wymaga dużo pracy i poprawek.
Nie narzekam na płynność gry, na grafikę, jedynie na te kwestie o których powiedziałem.
Gra nie wywaliła mi się ani razu.
Dalsze kilka godzin grania i kolejne wnioski.
- mod na spowolnienie cyklu dobowego to konieczność. Wychodzisz rano z bazy, po przejściu niecałego kilometra zapada noc - no co to ma być :|
- BARDZO mi brakuje systemu rozwoju z GAMMY/Anomaly gdzie biegając jakiś czas z obciążeniem zwiększał się odrobinę udźwig albo długość sprintu. To miało ogromny sens bo zwiększało się to co powinno bez naruszania podstawy rozgrywki (celność strzelania nadal zależała od gracza, a obrażenia od użytej przezeń broni i amunicji).
- BARDZO mi brakuje systemu plecaków zwiększających udźwig.
- lepsze kombinezony ważą coraz więcej, ale nie dają żadnego bonusu do udźwigu. Już teraz z podstawowym wyposażeniem jestem mocno obciążony - a co będzie dalej? A zapas amunicji trzeba ze sobą nosić, bo wrogowie upuszczają minimalne ilości. Targanie ze sobą lekko uszkodzonej broni zdobytej na wrogach jest niezbędne, inaczej szybko pójdziesz z torbami;
- ależ mnie wpieniają te dwa przyciski do czterech przedmiotów :/ Nie mogli zrobić przełącznika "sterowanie pecetowe" i "sterowane konsolowe"?!
- broń wymaga rebalansu. USP strzelający amunicją .45 zadaje mniejsze obrażenia niż Makarow na nabojach 9x18 mm - to są chyba jakieś JAJCA. Podobnie w przypadku amunicji 5,56 mm i 5,45 mm - NATOwska powinna być ciut mocniejsza (ma większy kaliber, energię i prędkość wylotową) a nie na odwrót!
- wiele zadań pobocznych nie zachęca do ich wykonywania. Przykład: odszukaj zaginionego stalkera w zamian za 700 papierów. Wyskakuje na mnie pijawka i stado psów - i to jeszcze w trakcie potężnej burzy, w wysokiej trawie, w szczerym polu bez szansy na ucieczkę. Pierrrrrdzielę, wczytuję grę i idę stamtąd, w rzyć se wsadźcie takie zadania :/
- AI przeciwników jest całkowicie do chrzanu.
- PDA jest zasadniczo bezużyteczny - nie znajdziesz w nim bazy danych frakcji, opisów broni, danych o potworach, historii dialogów. Nie dowiesz się kto cię lubi a kto nie. Na razie nie mam problemów z frakcjami, ale kto wie jak to będzie dalej? To tylko mapa i spis zadań.
- A-Life nie działa. Przeciwnicy i stalkerzy wyskakują w zasadzie losowo. Zabijam bandytów w lokacji naftowej, odchodzę 300 metrów i wracam próbując dobrać się do skrytki na rurach - zonk, w ich miejscu już się pojawili kolejni. Czasem tworzą się ciekawe sytuacje, np. potyczka dwóch frakcji w ruderze nad rzeką po której został tylko jeden osobnik i mogłem się trochę obłowić.
- po jakimś czasie znajdujemy całe tony apteczek, bandaży i żywności. Po każdej wyprawie muszę sporo tego zrzucać do skrzynki lub sprzedawać żeby zmniejszyć obciążenie;
- co to za durna waluta: "kupony"?! Nie mogli dać po ludzku: rubli, hrywien albo dolarów? Przecież stalkerzy nie łażą do Zony dla bezwartościowych papierków tylko właśnie dla twardej waluty!
Podtrzymuję to, co pisałem wcześniej. Gra ma gigantyczny potencjał, ale wymaga ogromnej ilości pracy.
Ten stalker nie dorasta do piet modyfikacji Stalker Anomaly... puste lokacje, biegasz tylko od questa do questa po 10 minut i jak trafisz na jakieś zagrożenie po drodze to masz szczęście, reputacja do niczego nie jest przydatna możesz równie dobrze wybić wszystkich, fabuła jest tak średnia że skipujesz cały czas. Względem poprzednich stalkerów czuje się zawiedziony
Gra wyebana z dysku.W pierwszym regionie bylo ok,gra sie czasem przycinala ale dzialal dobrze,dzis wlazlem do strefy drugiej i sie czaelo spadki z 90 do 10 fps 3 razy w ciagu jedej godziny wywalilo do pulipitu.Ogolnie wszystkie bledy,przycinki wywalanie do puliputy sa gdy mam w poblizu paru NPC,nic takiego sie nie dzieje gdy mnie napadna pieski czy tam co innego.W drugiej strefie pomagam strazy oczyscic miejscowke z bandtyow-misja fabularna,bandyci wybici zbieram zlom i nagle wpada inna ekipa i do mnie wali a straznicy ktorym pomagalem chodza sobie wsrod ekipy ktora do mnie strzela i nie robia nic by mi pomoc. Inna sytuacja,pusta wiocha nikogo jak okiem siegnac wchodze do ostatniej chaty by pszeszperac nagle uj wie skad naparzaja sie dwie ekipy tak po 5-7 osob,jakas anomalia z teleportem chyba.Kur.... wiekszego bubla to nie widzialem.CP2077 gralem i skonczylem tuz po premierze gdzie niby byla w tragicznym stanie ale takich bledow i baboli to tam nie bylo a gre dalo sie spokojnie skończyć,tej sie nie da albo da z k.... na ustach i zacisnietymi zebami.Dobrze ze gralem w gamepassie bo wkurw byl by jeszcze wiekszy.Do gry wroce gdy naprawia jesli naprawia.Jesli jeszcze do wczoraj ocene mogl bym dac miedzy 7 a 8 to dzis jest to 3 za to ze wogole dziala.Gra mi sie podobala bo poprzednie stalkery chcialem ograc ze 3 lata temu ale sie odbilem ze wzgledow graficznych,wiec ten stalker wyglada poprostu jak bardzo podrasowane poprzednie czesci i w koncu myslalem ze zanurze sie w ten swiat a tu kupa i kamieni kupa.Do tego zamiast isc z duchem czasu i rozbudowac o gre o lepszy crafting,jakies gotowanie,ogolnie zwiekszyc mozliwosci zabawy jak to bylo w anomaly to zrobiono kopiuj wklej z poprzednich czesci.Na razie to skok na kase w fazie beta.Teraz czekac az naprawia i pojawia sie jakies mody urozmaicajace rozgrywke.No i jescze jedno,gra robiona pod pada ewidentnie i gra sie naprawde dobrze ale nie wszystko mozna padem zrobic bo nie dziala.
Po kilkudziesięciu godzinach stwierdzam że to pol produkt po najmniejszej lini oporu. Zapowiadali nowa gre a wyszedł niedopracowany remake stalkera z mechanikami gorszymi momentami niż część pierwsza. Grając w ta gre czuje się jak by twórcy gry zatrzymali się w czasach pierwszej dekady 21 wieku. Grafika oczywiście jest ładna ale też tyłka nie urywa i to chyba jedyna znacząca ewolucja tego tytułu względem poprzedniej części. Nawet jak poprawia bolączki optymalizacyjne to nadal gra będzie kotletem udającym nowa gre. Tej części potrzebny jest mod typu anomaly wywracający cała gre do góry nogami bo twórcy to raczej partacze od ktorych nie ma co wymagac skoro ta gra jest ich szczytem ambicji po tylu latach.
Ekonomia gry jest kompletnie spartaczona. Sprzęt i broń psuje się w komicznym tempie a ceny napraw są idiotycznie wysokie. Ogólna ekonomia ma sztucznie podnieść poziom trudności a jedyne co osiągnęła to frustrację i brak radości z eksploracji zony. Mam wrażenie, że twórcy nie grali we własną grę. Największe rozczarowanie w tym roku. Do tego ilość bugów jest zatrważająca a ogólny poziom grafiki tragiczny (działanie latarki to okrutny żart) zmarnowany potencjał jest niewybaczalny.
O cholera, jaka piękna katastrofa.
Do misji w SIRCAA 0 (słownie 0) bugów zauważyłem. Po niej, czyli po 26 godzinach grania, bug na bugu. I nie są to jakieś drobne bugi, o nieeeeee - to jest całkowicie niegrywalny stan gry. Zepsute misje fabularne, niedziałające poboczne, przeciwnicy respią się jeszcze bardziej za plecami, nagle ich AI jest jeszcze głupsze (a wcześniej było słabo-przeciętne), nagłe podmienianie broni (typu idziemy ze strzelbą, nagle znika z rąk postaci a pojawia się broń, której nigdy nie mieliśmy nawet w ekwipunku, dostałem snajperkę z dupy a straciłem broń wartą ponad 100k!). I zaliczyłem już dwa pierwsze crashe do pulpitu.
Przecież w to się nie da po prostu grać - to nawet nie beta. Ewidentnie doszlifowali (przynajmniej ja miałem takie wrażenie) pierwszą połowę gry, a później to machnęli ręką. Na chwilę obecną gra musi pójść w odstawkę, bo nie jestem nawet w stanie ukończyć misji fabularnych do popchnięcia gry do przodu. Tak jakby całkowicie rozlatywał się silnik gry po tej misji - nawet FPSy nagle zaczęły spadać i na RTX4090 przestało trzymać sztywne 60 FPSów.
Gra to wersja alfa stan techniczny dramat w Prypeci więcej zwierząt niż w lesie na niektóre mutanty wystrzeliwuje się 500 pocisków AP.Ekonomia nie istnieje chyba że panuje tam hiperinflacja.Do elektrowni nie można trafić chyba że użyjemy modów reaktor jest cały nienaruszony przecież to on stworzył zonę , powinien być dostępny i uwalniane z niego promieniowanie powinno być widoczne z każdego końca mapy.Gra wygląda jak by była tworzona pod mmo pustkę mieli by zapełnić gracze.Dramat
Tak gram i tak sobie teraz myślę że w "jedynce" wszyscy gadali po rusku a teraz Ukraińcy sobie przypomnieli że mają swój język. Punkt widzenia wciąż zależy od punktu siedzenia.
Kurczę, mam mega problem z tą grą. Klimat jest świetny ale cała reszta leży. Niestety!
Zastanawiam się dlaczego nie usuną w grach całkowicie spamowania ponownego npców... Ja bym był szczęśliwy, bo w każdej grze mnie to irytuje. Zabijam wszystkich, a po jakimś krótkim czasie są znowu, dla mnie to jest opcja bezsensowna ponieważ nigdy nie zabijam tych samych npc, tylko wtedy kiedy muszę.
Jakieś przemyślenia... Bo ja tego nie rozumiem dlaczego tak jest.
Pozdro.
Wiem, że to norma, ale jak można sprzedawać wadliwy towar (gry)? To nieuczciwe. Niedługo będą sprzedawać nam auta bez kół, TV bez kabla zasilającego, laptopa bez klapy, pralki bez bębna itd. To przecież OSZUSTWO jest!
mam nadzieję że przykład stalkera obudzi wielu graczy aby chłodniej podchodzić do premier. Ta niedokończona gra jasno nam pokazała jaka jest skala nieuczciwego marketingu nie tylko od strony steam ale również portali o grach jak i użytkowników forum którzy niczym naganiacze zachwalają bubla. To czynny udział w procederze jakim jest wyłudzenie pieniędzy od graczy Fatalny stan tej gry jest oczywisty. Kpiną jest gdy musimy sie posiłkować jakimiś modami aby wogóle pograć a kolejne patche nie przynoszą oczekiwanych zmian.Kpina równiez jest sięganie tej gy po GOTY,jaja poprostu .ale ktoś tę grę tam wrzucił.zakładam że z ,,woli graczy,, hahah. Dodam jeszcze- żałosne jest nadal bezszczelne wciskanie tej gry i jej promowanie! a przynajmiej do momentu jej pełnego ukończenia przez wydawce. STOP BUBLOM.
kompilacja shaderów leży, pachy na ponad 140gb bo drugi to po prostu sciąganie nowej gry 114Gb dokładnie tyle ile w dniu premiery miała gra a po trzecim pachu siada mi kompilacja shaderów to wcześniej od kupienia gry nie miałem z tym problemu, kompilacja odbywała się dłużej fakt ale się nie zawieszała, a teraz co jakiś czas kompilacji jest gówno porównując z Indiana Jones to dzień do nocy, nasze rodzime Chernobylite boskie mam nadzieje że 2 cześć będzie taka sama, to zwykły półprodukt który nigdy nie powinien trafić do sklepów bo jak ponad 140Gb pachy tego gówna nie naprawiło to już nic nie pomoże, żenada jeb.
Jeszcze się nie poddaję ale jestem blisko rezygnacji z gry. Dotarłem, po długiej drodze, do Instytutu z maksymalną ilością zdobytego sprzętu, z wyposażeniem w opłakanym stanie i okazuje że nie mam gdzie niepotrzebny sprzedać albo przechować, również nie mam gdzie naprawić uszkodzony, nie ma gdzie dokupić amunicji. Zapieprzać przez pół mapy do schowka albo do kupca i mechanika? A potem ponownie do Instytutu! Cholera bierze na takie sztuczne i jałowe wydłużanie gry. Zaoszczędzili na testerach?
Ja spasowałem na ostatnim etapie - w Fundamencie. Monolitowcy respawnujący się hurtowo 2 m przed postacią trochę mnie zmęczyli - poczekam aż to naprawią. Gra jest całkiem niezła choć nie odkrywcza ale ilość bugów po prostu ją zabija...
oby ta gra wyszła i oby miała ten sam klimat:Noc,anomalie,ognisko,gitara,wszędzie mutanty, ty i twoja strzelba
Byłoby zajebiście gdyby Mirosław Utta użyczył ponownie głosu w Polskiej wersji :)
Fajnie, że w nowym Metro mamy namiastkę klimatu ze S.T.A.L.K.E.R
Na pewno kiedy się pojawi STALKER2 to będzie to moja pierwsza gra którą będę chciała kupić w pre-orderze. Nieważne, jak to będzie wyglądało! Stalker byl częścią mojego młodocianego życia kiedy zaczynałam zabawe z grami, mam do tej serii taki sentyment że nie wiem, co musiałoby się stać by mnie odrzucili od myśli zakupu tej gry.
To są wymagania dla 1080p? Jak tak to grubo.. byłem trochę przyzwyczajony, że taki gtx 1660 spełniał zalecane wymagania dla full hd, a nie minimalne :D
Ukraina robi najlepsze gry w klimatach post-nuklearnych. Trylogia STALKERA to arcydzieło. Spędziłem tam z 200 godzin. Mimo że zawsze byłem fanem Fallouta, to STALKERY nokautują go klimatem w pierwszej rundzie. Z całego serca ubolewam że jeden z twórców tej wspaniałej gry poległ na froncie. Jeżeli to prawda, bo nie siedzę aż tak w takich informacjach. Ale jeśli tak to ogromne wyrazy ubolewania dla całej ekipy STALKERA. To gra na którą czekam najbardziej. Już sam trailer przyprawia mnie o gęsią skórkę i mam ciarki na plecach jak go oglądam. Będzie mrocznie i z ogromną siłą. Na żadną grę tak nigdy nie czekałem. Zamawiam od razu pre-order. Bo twórcy tak wspaniałej serii jak STALKER na to zasługują. A powiem szczerze że nigdy nie kupuję pre-orderów bo taką mam zasadę. Ale zasady są po to żeby je łamać, jeśli chodzi akurat o STALKERA:)
Numer 1. Ciekaw jestem ilu graczy dzisiaj na steam będzie grało jednocześnie. Rosjanie tacy byli pewni, że bez nich gra się słabiutko sprzeda, bo to oni są głównym targetem tej gry, a tutaj proszę, zdziwieni orkowie pewnie.
------>
Przynajmniej HDR dowieźli, na Xboxie:
https://www.youtube.com/watch?v=44LSSlK7afw
Film z PC ma być dziś (tym będą wszyscy zainteresowani, więc powyższe jako "zajawka").
Oglądam to wszystko na chłodno (bo odbiłem się od jedynki, więc sequel to nie jest, dla mnie, "must play") i strasznie rzuca się w oczy bardzo nierówna grafika - mająca swoje momenty, żeby za chwilę wyglądać jak sprzed dziesięciu lat :). Także na wypasionym rydwanie Alexa - nie mówię oczywiście o przedpremierowych "bullshotach" w wątku, tylko o screenach "in game", które wrzucił na steam - jest tam nawet taki, gdzie widać ogień, palący się w beczce. I słowo daję, że ten ogień wygląda, jak stara, dobra "bitmapa" :).
No, ale to może Wy tak macie. Bo ja wciąż czekam na ten filmik od Hydro, gdzie hardware'owym RT złotousty troll forumowy zamknie wszystkim usta (coś mu się długo "kompiluje" - miał być chyba do północy?), a ja nacieszę oko :P.
Wczoraj wieczorkiem miałem okazję troszkę Sobie pograć i powiem szczerze, że na ten moment mam strasznie mieszane odczucia. Z jednej strony świat, grafika, klimat robią naprawdę super wrażenie tak z drugiej strony ilość błędów czy optymalizacja na konsoli jest słaba... Gra w trybie wydajności ma celować w 60fps, ale widać niestety po testach na yt, że gra średnio działa w 50fps, a momentami spada do 40 jak nie niżej... widać dużo serducha które zostało włożone w tą grę, ale twórców czeka długoterminowe łatanie tak jak w przypadku Cyberpunka.
Czas grę odstawić i poczekać na hotfixy i z jakieś dwa duże patche, aż się uporają z największymi problemami. Wyjdzie z early accessu, to się ogra bez nerwów.
Optymalizacyjny śmieć!!! Myślałem, że mi się komp zepsuł, tak klatkuje!!! Banderowcy nie potrafią gry dobrze zrobić i tyle...
JEZUS MARIA. Panowie jestem na prawdę wściekniety . Wróciłem z pracy przed 15 i grałem w grę do tej chwili , jakieś ponad 3 godziny , doszedłem już do tej wioski plus wykonywałem jakieś zadanie poboczne , nazbierałem sobie całkiem fajny sprzęt przynajmniej na początek rozgrywki i CO???!! I crash w podczas przeglądania ekwipunku co zmusiło mnie to zrestartowania komputera i CO??!! I nie ma żadnego save hahaha rozumiecie nie ma żadnego save , jedyny save który mam to ten z wczoraj gdzie włączyłem grę żeby zobaczyć czy działa...
Brak słów. Oczekiwania i obietnice w porównaniu z rzeczywistością równają się minusowi. Zwrot za ten chłam. Poczekam na jakiś torentowy zwrot sytuacji zanim kupię cokolwiek z tej stajni. Poniżej jakiejkolwiek konstruktywnej krytyki. Scam.
Via Tenor
Widzę, że zwiechy "An Unreal process has crashed" to już plaga. :)
14 godzin gry. Spodziewałem się nowej mechaniki walki czyli rozwinietego trybu skradania. Lepszej AI przeciwnikow. Przynajmniej tych "zywych". Większej interakcji z otoczeniem. Model zniszczen czy uszkodzeń oslon za którymi chowają się przeciwnicy. A tu nic... wyjałowiony stalker. Poprawili trochę grafikę. Trochę... Bo poprzednie części nie wyglądały dużo gorzej z modami. Już to wcześniej napisałem... odgrzewany kotlet gdzie ukraincy poszli na łatwiznę i już nie pierwsza rzecz jaka znalazłem to kopiuj wklej z poprzednich części. Nawet twarze są te same u połowy postaci.
Jak widać piorun może trafić nie tylko w gracza
https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1gx8stc/what_the_fuck/
Po początkowym zauroczeniu i prawie 30h w grze nadszedł czas na refleksję. Prawie że permanentny respawn niektórych potworów zaczyna mnie denerwować (tym bardziej ze wiele z nich wciąga amunicję jak gąbka wodę), gdybym był złośliwy to byłbym powiedział że to prawie system pojawiania się orków w Shadow of Mordor. Na 30 godzin gry miałem ze 30 CTD (zasadniczo gra wychodziła do czarnego ekranu, o po alt+f4 wracałem do pulpitu), przez to nabawiłem się prawdziwego CTD (cumulative trauma disorder), jednak innych poważnych bugów nie zaliczyłem (poza migotaniem niektórych tekstur). Kunszt wykonania świata jest naprawdę niezły, ale design artystyczny to jak odwzorowanie lokacji z prowincjonalnego miasteczka w PRL, nudzi po pewnym czasie - brak mi czegoś „niepowtarzalnego i nowego”, większość wyglada jak wiele lokacji, które widziałem w czasie wczesnej młodości.
Nie to żebym chciał specjalnie krytykować, ale po tych wszystkich spazmach w temacie stalkera spodziewałem się czegoś na miarę Fallout w realiach EE. Tymczasem dostałem grę, która - jak wiele innych - nie wnosi wiele nowego. Jak skończę to ocenie, tymczasem dobre 6.5/10.
https://www.youtube.com/watch?v=CaZE3AuZ9BM&t=0s
Mirosław Utta w Stalkerze 2. Jezuuu Panie Mirku, prosze o odzew, pomimo iż to AI. A może jest jakiś mod do ściągnięcia ?
Sterowanie w tej grze jest skopane na maksa, jak zresztą 99% rzeczy.
Woda jest po kostki, a idzie z prędkością ślimaka. Dodatkowo się blokuje i nie da się wyjść. Trzeba wczytać zapis :D GOTY jak nic.
https://www.youtube.com/watch?v=BiWzHI99u2w
Po dotarciu do Baru(bar z części 1), gra mnie juz męczy. Gra jest mocno nie dopracowana. Przeciwnicy caly czas się respia z tylu gracza . Ciężko znaleźć chodzące mutanty tak jak w części 1 . Tak samo stalkerzy . Nie raz mialem sytuację gdzie hordy mutantów mi sie pojawiły i do tego bandyci . Jak dla mnie ta gra moze jest ukończona w 60 %.
7.4
Za taki bubel wstyd i żal tych gier które są niżej ocenione bo to jest wysoka ocena za te gówno.
Za tak skopaną optymalizacje gra już dostaje połowę oceny z resztą grafika to średniak, jeszcze jak dodamy postacie i respawn to już mam dość tej gry.
W tej grze nie ma nawet Raytracingu co jest śmieszne bo NVIDIA strasznie tę grę reklamowała.
Oczywiście zagracie dzieci ale po premierze kart 5000 XD
Po przedwczorajszym wkurwie ponownie dałem szanse grze .Po nowej instalacji gra dziala lepiej choc jestem tuz przed momentem po ktorym gre wywalilem z dysku wiec wszystko przedemna.Gra wciaga niemilosiernie,zaczalem o 24 i skonczylem o 8 rano,brak znudzenia,znużnia grą.Zjem sniadanie,spacer z psem i wracam do zony,takie gry to ja lubie.Oby tylko szybko poprawili optymalizacje i ten nieszczesny system a-live choc przy obecnej grze mam mniej dziwnych respien sie przeciwnikow z nikad.Co ciekawe w barze pierwszej zony gdzie zleceniodawca daje nam trzy zadania do wyboru dwa byly takie same ale trzecie inne wiec gra daje inne mozliwosci przy ponownym przechodzeniu nie tylko na poziomie fabuly ale takich drobnych zlecen tez.Przy wykonywaniu zadania fabularnego w pierwszej zonie tam gdzie znajduje sie gosc co go szukamy walczymy z żołdakami,grajac pierwszy raz z trupow zebralem troche broni amunicji i medykamentow,a teraz dodatkowo dało dwie wojskowe kamizelki kuloodporne obie nówki duzo lepsze niz to co mialem do tej pory,tak ze grajac ponownie jest inaczej.Takie drobnostki pokazuja jak roznorodna moze byc rozgrywka.
Ożesz kur.... no wiecie co chcę przekląć ale gniota wyrzygali po tylu latach i to za taką kasę cóż tu dodać już jestem przy oracaniu trzech band a tu jebut reset i ni chuuu nie znajdziesz gry zapisanej ja pier...co za frajerstwo ukrom daje tyle kasy za takiego wała no cóż to my napaleńcy dobrze że na cd key kupiłem po promocji ale i tak zawiedziony jestem do bólu i już nigdy na to nie polecę
Moja finalna ocena: NIE POLECAM. Przynajmniej jeszcze przez parę miesięcy. Gdyby Stalker w takiej postaci wyszedł w 2007 roku, to dzisiaj nikt by o nim nie pamiętał.
Klimat Zony był - ale zniknął gdy się zorientowałem że jest ona PUSTA. Nie ma tam żadnych mutantów - one się pojawiają wtedy, gdy osiągniemy odpowiedni "marker" - w misji fabularnej lub pobocznej albo poprzez otwarcie skrytki. A tak to można sobie biegać po zonie nawet na golasa i nawet durnego ślepego psa nie spotkasz. To samo z przeciwnikami ludzkimi. Pojawiają się losowo, ale już dawno zacząłem ich olewać - wystarczy dać w długą i odpuszczą po stu metrach bo ich ułomne AI nie pozwoli na pościg. Apteczki i bandaże sypią się całymi stertami, w osobistej skrzynce mam ich ponad 200 i od dawna przestałem zbierać.
To wszystko sprawia, że Zona przestaje być nieznanym i tajemniczym miejscem. Nie jest już wyzwaniem ani zagrożeniem. Potwory już nie straszą - są zwyczajnie upierdliwe. Klimat zdechł całkowicie, nie chce mi się już tego nawet odpalać. I oni tego nie naprawią szybko - o ile w ogóle :(
Ale to staje się jasne dopiero po opuszczeniu Małej Zony. Ta gra jest bezczelnie robiona pod przekroczenie limitu 2h na zwrot produktu na Steamie. Nie bez powodu dziennikarze mieli limit trzech godzin gry i mało który wyszedł na nowe obszary.
Fabuła jest taka sobie - na pewno nie jest warta 230 złotych. Misje poboczne olewam - są w większości po prostu słabe, a wysiłek i koszt włożony w ich wykonanie przewyższa wynagrodzenie.
Gra wylatuje z dysku. Może zainteresuję się nią ponownie za rok, na razie czuję tylko wielki smutek i rozczarowanie. Znowu dałem się zrobić w jajo :(
Moja przygoda z drugim stalkerem skończyła się po 8 godzinach gry. Bug w głównej linii zadań spowodował że zablokowałem się z fabułą. Według mojej oceny jest to błąd niedopuszczalny w becie, a co dopiero pełnoprawnym wydaniu. Dlatego zostawiam tej grze ocenę 4.0 za efekty graficzne i klimat, i z przykrością że nie mogę już zrobić zwrotu, robię przerwę na jakiś czas.
różne reakcje NPCa w zależności od tego, co zrobi się z plecakiem na polu maków
https://youtu.be/23ut7yhvkiw?si=xW7AbIxb1LtlaWoK
Ponieważ łatki dziś raczej nie będzie, to jeszcze potestowałem różne sposoby na neutralizację błędów w misjach, które pojawiają się tuż po Instytucie. Może to, co napiszę, komuś pomoże. Postaram się unikać większych spoilerów.
Niezależnie od tego, co wybraliście w Instytucie, najpierw pojawi się misja z profesorem. W niej mogą wystąpić różnego rodzaju błędy. Części z nich nie da się "obejść".
- Jeśli nie pojawi się żółty marker, to nic nie da się zrobić. Czekamy na łatkę.
- Jeśli pojawi się żółty marker, ale nie w miejscu obozowiska lub bunkra, to profesora nie ma i nie będzie. Nic nie da się zrobić. Czekamy na łatkę.
- Jeśli pojawi się żółty marker w miejscu obozowiska lub bunkra, to może wystąpić błąd, który polega na tym, że drzwi "do profesora" się nie otworzą. Jedyny sposób na rozwiązanie tego problemu, to użycie odpowiedniej komendy z konsoli, która pozwoli przeniknąć graczowi przez ścianę. Wtedy można porozmawiać z profesorem.
- Jeśli dotrzemy do profesora, ale nie chce z nami rozmawiać (brak interakcji), nic nie da się zrobić. Czekamy na łatkę.
Jeśli wybraliście ścieżkę, po której jako jedyna pojawia się misja z profesorem i nie byliście w stanie sobie z nią poradzić, to.... kaplica. Czekamy na łatki. Albo wracamy do momentu wyboru i decydujemy się na inną ścieżkę. Być może istnieje sposób na zaliczenie tego zadania za pomocą konsoli, ale na razie na niego nie trafiłem.
A jeśli wybraliście inną ścieżkę, po której pojawiają się równocześnie dwie misje - z profesorem i ze Sferą - możecie spróbować wykonać misję z profesorem, ale gdy to się z jakiegoś powodu nie uda, bez problemu można ruszyć dalej (profesor jest opcjonalny). W misji ze Sferą natraficie zapewne na problem, który polega na tym, że zadanie opcjonalne (ze Spawaczem) - choć wykonane poprawnie - nie zostanie zaliczone. Trudno. Można ruszać dalej.
I tu pojawi się również spory problem. Ruszycie w stronę zakładów chemicznych (to będzie trzecia w kolejności misja po Instytucie), ale pod żadnym pozorem nie opuszczajcie Pomniejszej Zony. Najpierw udajcie się do Zalisji. To ważne, bo jeśli pójdziecie do zakładów chemicznych, stracicie z mapy całą wioskę.
W Zalisji zapewne natraficie na nawałnicę błędów. Jeśli chcecie uratować wioskę, trzeba wykonać dokładnie i w odpowiedniej kolejności działania, które wyżej przedstawił Bullyy [932.2] i które wymagają użycia konsoli deweloperskiej. U mnie za pierwszym razem nie wyszło, bo w pewnym momencie postaci straciły możliwość interakcji. Ale wróciłem do poprzedniego zapisu, spróbowałem jeszcze raz i w końcu się udało. Wioskę można ocalić.
I dopiero teraz można ruszać do zakładów chemicznych (trzecia w kolejności misja po Instytucie). Niestety, tu też się pojawia problem. Nie podchodźcie do tego budynku od strony wschodniej (tam, gdzie znajduje się posterunek kontrolny). Jeśli to zrobicie, rozpocznie się dialog ze strażnikiem, który blokuje grę. Brakuje w nim linii dialogowych i nie da się wyjść z menu rozmowy. Wejdźcie do zakładów od strony południowej (tam, gdzie znajduje się tabor kolejowy), a wszystko będzie dobrze. Pamiętajcie, żeby po zakończeniu "zwiedzania" zakładów nie podchodzić do tego posterunku na wschodzie. Bo wciąż interakcje ze strażnikiem będzie popsuta. Ruszamy po prostu dalej. I modlimy się, żeby kolejne zadania już działały poprawnie.
Powodzenia, stalkerzy! ;)
BTW, wgranie konsoli deweloperskiej likwiduje początkową kompilację shaderów. Gra uruchamia się błyskawicznie, a mimo to działa płynnie i poprawnie (przynajmniej przez godzinę testowania). Ciekawe.
Alex mnie zablokował... chyba się rozpłacze...
No i cały misterny plan ze to GOTY poszedł w pizdu.Teraz juz tylko wszystko w rekach moderow by ze średnio dobrej gry zrobic bardzo dobrą grę bo twórcy to jedynie mogą poprawic optymalizaję i moze alife.
Ukończyłem przed chwilą i szczerze mówiąc dawno nie grałem w tak nierówną żeby nie powiedzieć słabą grę. O ile klimat jest, eksplorowanie jest fajne (ale cholernie niezbalansowane, po jakichś 25-30h grania dałem sobie spokój z jakimikolwiek skrytkami) to reszta jest po prostu skopana. Animacje drętwe, sztuczna inteligencja nie istnieje, Zona jest martwa (no poza respiącymi się nam za plecami przeciwnikami xD).
Brak rozwoju postaci, mocno ograniczone ulepszanie broni, brak możliwości ulepszania/zmiany plecaka na lepszy (albo nie odkryłem, nie wiem haha) odpycha w dalszych etapach od robienia czegokolwiek poza fabułą. Poza kilkoma ciekawymi zadaniami pobocznymi i fabularnymi to wygląda tak jakby ta gra była "skończona" na szybko, byle ją wydać. Symulator kurierki i robienia jako chłopiec na posyłki dosłownie. Ale nie wiem, może to tak ma wyglądać? W poprzednie części nie grałem, może ktoś przybliży jak to tam wyglądało.
Nigdy jakimś wielkim fanem Stalkera nie byłem, lubię po prostu klimat postapo, ale dla mnie ta gra w takim stanie nie powinna ujrzeć światła dziennego.
Co do optymalizacji, grałem na i5 13500, 32gb ram i rtx 4070 ti super. Po wejściu do Rostoku, a potem do Prypeci mało się nie zrzygałem od wszechobecnego stutteringu, nawet podbijając rozdziałkę do 4K. Było stabilniej niż w 1440p, ale nadal potrafiło rwać bez jakiegoś większego powodu. Taki urok Unreal Engine? Bo nie chcę mi się wierzyć, że ten procek był aż takim wąskim gardłem.
ZTCW, na Xboxie Stalker śmiga bez żadnych problemów.
Na PC optymalizacja jeszcze leży i mody mi nie pomogły. Nie mam najmocniejszego setupu (i5 11 gen, RTX 3050 Ti), ale gra leci spokojnie na low lub medium (na YT ludziom też) do momentu napotkania anomalii, wybuchu czy wyskoczenia psa - wtedy już tnie jak diabli i nie da się grać. Póki co porzucam tytuł.
Sprzedawca: Jeszcze są w produkcji.
Ragn'or: Ale mi to nie przeszkadza.
S: Nie mają foteli.
R: Wsadze sobie krzesła z Ikea.
S: Nie mają klimatyzacji...
R: To kupię sobie wiatraczek na baterie.
S: Ale nie ma wstecznego.
R: To nic. Rzadko się uzywa to przecham. Najważniejsze, że będę mógł robić fotki tego auta i wrzucać na Facebooka. Przecież z czasem ASO zamontuje mi te braki i naprawi to co nie działa co nie?
S: Takich mało wymagających klientów nam trzeba więcej:) Naiwniaki zapłacą i jeszcze się będą cieszyli kiedy jawne robimy ich w ch**a. Ale po co się spinać skoro już kupili?
Ragn’or
Ale ja nie twierdzę, że są bugi. Dla mnie ten respawn to nie musi być bug. Ja twierdzę, że skopane na maksa są mechaniki. Co z tego, że gra działa ultra płynnie, jeżeli granie w takim stanie rzeczy nie sprawia przyjemności? To wygląda trochę jak projekt zaliczeniowy na uniwerku a nie na poważną grę.
Dla odmiany popykalem półtorej godziny w nowego Indianę. To niebo i ziemia co deweloperzy dali graczom.
OMG mam przegrane 40 godzin na piracie i 60 na oryginale i nie narzekam, zapłaciłem za grę 162 zł i jestem rozczarowany. Gra jest strasznie niedopracowana, biegasz jak idiota, mało życia w zonie, mało anomalii, tym bardziej artefaktów. Niezliczona ilość błędów graficznych tak jak w misjach. Monolitowcy zaatakowali Zalisje, komunikat o pomoc....przybiegam po 3 minutach...wszystko puste...ludzie zamknięci w budynku i nic nie mogę zrobić. wczytuje grę...to samo...ok idę dalej...po kilkunastu minutach komunikat tatko, że zalisja padła...omg...Gra została wydana na siłę może brak funduszy, nie wiem. My gracze nie możemy się na to godzić. Co do kłótni wyżej, nie płaci się panowie za niedokończony produkt. Mnie jako konsumenta nie interesuje kto i w jakim czasie mi coś sprzedaje... ma to działać i ma być zgodne z wyznaczonymi wytycznymi. Każdy z nas kupuje samochód, dom czy w ogóle coś innego w stanie gotowym, to kurwa w gotowym. Jestem fanem stalkera i dalej gram w tą niekompletną grę, ale mody nie są rozwiązaniem do naprawienia zjebanej gry...graliśmy w poprzednie części i używaliśmy modów, ale gra działała dobrze. Mam niestety wrażenie, że nie naprawią tej gry. Takie nastały czasy. Tak czy inaczej gra nie jest warta więcej niż 100 zł na dzień dzisiejszy, czyli stan w jakim, obecnie jest...zaznaczam że śmigam na 60 fpsach cały czas...czasami spadnie do 40, ale gra u mnie jest w pełni grywalna. Denerwuje mnie tylko długość uruchamiania gry i wczytywania sava. U mnie na nvme to porażka, czasami save wczytuje się 10 sekund a czasami prawie minute...zaznaczam, że nie zależy to od lokalizacji...ponieważ tego samego sava wczytuję i jest taka właśnie zajebista różnica. Gram na pc Radeon 6900 Xt, Ryzen 5900x, 32gb ram, 4k ustawienia ultra, hdr on. Optymalizacja leży i kwiczy, niestety. Miejmy tylko nadzieję, że grę naprawią, ale ja w to nie wieżę...niestety.
Widać administracja tego forum gówno robi. Banuje osoby, które zaczynają się wkurzać i dochodzi do głupich sprzeczek. Pojawiają się inwektywy bo komuś puszczają nerwy to odrazu ban zamiast warna. Tego trola który ewidentnie prowokuje na każdym kroku i wkleja swoją gównowatra wypowiedź po dziesięć razy z rzędu zostawia. Mowa o Prise the Sun! Teraz pieprzy jakieś głupoty o liceach i dziewczynach. To, ze mu sie bardziej podobaja geje i transwestyci niz czyjes żony to ok... jego wyboór. Szanowna administracja czy w końcu zaczniecie coś robić w tym temacie? Bo chyba idziecie na łatwiznę I zamiast banować takich kretynow jak on to banujecie osoby, które się z kimś pokłócą.
Dzięki Bogu, że za możliwość "przetestowania" gry nie zapłaciłem - wstyd i hańba. 15 lat temu taka gra by dostała z wejścia 2/10 za optymalizację i zostałaby odprawiona z kwitkiem. Bez względu na fabułę, grafikę. W ciągu 2 godzin grania jakieś 3 resety do pulpitu i jakieś 5 wczytywań save, bo grę crashowało tak potężnie (czasem spadki do 2-3 FPS i 100% CPU), że nie dało rady zrobić nic. Niestety 1/3 czasu poświęcona na granie to zmaganie się z bugami. Nie jestem pracownikiem GSC, aby robić dla nich jako tester ich niegotowego do wydania produktu. Gra ma potencjał, ale tu nie pomoże patch 1.01 czy 1.10, a potrzeba wersji 2.0. Wystawiam 3.5 z sentymentu.
Nowy patch pięknie spieprzył optymalizacje. Czasami mam wrażenie, że spada do 15kl/s bez wyraźnej przyczyny. Brawo GSC.
Po deklarowanej naprawie blokowania się npców w drzwiach gra jest już prawie perfekcyjna.
Dalej te shadery wczytuje długo?
Mam teraz gp i gdyby to już było gruwalne to bym zagrał. A tak czekam dalej i gram w co inne.
Spróbowałem zagrać po patchu ale... on nie zmienia głównego feelingu gameplayowego. Nie ma nowego balansu wrogów, AI nadal jest głupie jak but z umiejętnościami snajperskimi, które zawstydzają cheaterów w CSie. Walka w dalszym ciągu jest tak samo kiepska i fajnie, że wrogowie spawnują się dalej ale przecież nie o to miało chodzić w tym całym systemie. Wszystko jest takie jakie było i przechodzenie tej gry nadal jest masochizmem. Robię na razie uninstall.
Co ciekawe od czasu do czasu przygrywam sobie w Indianę. To jest ten stan w którym chciałbym dostawać finalne gry - sprawne, działające, przemyślane i przetestowane.
nadal ostrzegam przed zakupem tej gry. Nie dajcie się omamić fotkom z gier. ta gra na dzień dzisiejszy ma tak wielka ilość błędów że nazywają te grę najbardziej zabugowaną grą dekady.Nadal crashe,wycieki pamięci,problemy z zapisem.i wiele innych nie ma sensu wypisywać jest tego zbyt wiele.każdy dzień to napływ nowych skarg na stan techniczny gry od graczy którzy ,,jednak sie skusili,, patche które wyszły nie naprawily wszystkiego. Grę cechuje ładna grafika ale w zasadzie tylko tyle. bo co do klimatu opinnie sa bardzo różne-w zasadzie sprzeczne.reszta leży i kwiczy. Mnóstwo skarg do producenta że zrobiono z nas beta testerów,a nawet alfa testerów.Wydanie niedokończonej gry jako pełnego produktu to oszustwo a branie pełnej kwoty za takiego bubla to kradzież. Dopóty ta gra nie osiągnie właściwego stanu technicznego należy sie poważnie zastanowić z zakupem . jak można oceniać gre tak wysoko i dawac kase ludziom którzy nas oszukali,wyłudzili pieniadze oferując taki syf?
Okej skończyłem:
+
Fajny świat, dialogi, fabuła, jest klimat serio
-
Boże Panie Kochany ile bugów! Bez kilku modów nie da się grać. Wycieki Vram/RAM, pojawiąjące się i znikające itemy w EQ, znikające NPC
Bardzo zmarnowany potencjał. Czy warto? Tak warto, jeśli jesteś fanem stalker. Jednak czuję się i tak oszukany przez Ukrainski zespół GSC
Gra jest raczej nie do odratowania jest tak zjebana pod względem mechanik - po wyjściu z Zasiji FPS spadają dramatycznie , broń się psuje od patrzenia , w misji głównej prawda ma swoją cenę goście mają kamizelki z kartonu a i tak pół magazynka w gościa trzeba wladowac, nadal sami snajperzy wszędzie -trafiają zza muru z 500 m , wracałem z tej glownej misji do aresztu i ostrzeliwali mnie goście których nie było widać ale każdy strzał trafiali - szkoda czasu na tą gre
Partacze Odpowiedzialni za ta padake powinni zagrac w kc2 i zobaczyć jak powinno się tworzyć grywalny produkt. Ukraincy przez 3 lata patchowania nawet nie zbliża się do poziomu Czechów
CS i CoP działają na tym samym silniku, co SoC. Został jedynie lekko podrasowany.
xKOWEKx
Prawdę mówiąc zwisa i powiewa mi to, ile zmieniono w plikach i tak dalej. Grafika wciąż jest taka sama, a więc silnik został lekko podrasowany.
piotreksik23
W sumie masz rację, ale Fallout według mnie jest raczej złym przykładem. Przyzwyczaiłem się do interfejsu Bethesdy z Obliviona i granie w Fallouta 3 sprawiało mi wielką przyjemność, a więc świadczy to tylko o tym, że uproszczenie rozgrywki może być zaletą. No, ale muszę pamiętać o starych wyjadaczach przyzwyczajonych do dwuwymiarowych Falloutów, bo sam jestem niezadowolony z Gothica 4 i wiem, jakie to uczucie być "oszukanym" przez producenta.
Jeśli jakieś studio ma przejąć stalkera to zdaje mi się że będzie to 4Agames a to z dwóch powodów:
1- metro 2033 i metro last light wyszło im świetnie więc myśle że i z tym projektem sobie poradzą
2- po "upadku" GSC wielu programistów i ogólnie pracowników GSC przeszło właśnie do 4Agames gdzie kontynuowali prace nad metro last light
A co do poprzednich wypowiedzi to uważam że na premierę nie bedziemy czekać dłużej niż powiedzmy dwa lata bo w ostatnim roku istnienia GSC GameWrold zrobiło w tej kwestii dość dużo (jak na początek)
Ziomy, macie jakieś konkretniejsze info nt. Stalkera? Mam nadzieje, że praw do marki nie przejmie EA :D To byłby rychły koniec klimatu :D
No cóż, dopóki na Ukrainie trwa wojna domowa. Nie będzie żadnego Stalkera, Metro albo Cryostasis..
Am wszystkie czesci i chetnie bym sie na ta skusil a jak narazie to tylko pisac do stalina zebylo pozwolil dokonczyc gre
Premiera miała się odbyć w 2012 roku teraz 2021 :)
Tak więc po około 400h w soc 100 w cs i 300 w cop wreszcie mam nowy obiekt zainteresowania czekam na gierke od 2012 i aż tu nagle ostatnio pojawiła sie mała informacja że stalker 2 wrócił do produkcji (2021?) no cóż na półeczce już się grzeje miejsce a tym czasem czytałem sobie stare komentarze na temat "stalker oblivion lost" heh fajnie sobie wrócić w czasie mam nadzieje że tak samo będzie w rzeczonym roku 2021 gdzie będe czytał ten komentarz z nostalgią :)
-Good hunting stalker :)
Pozdrawiam każdego który czeka razem ze mną i mam nadzieje że gra nie będzie "potworkiem" typu DNF którego ja kocham a większosć nienawidzi nie wiem czemu gierka jedna z lepszych jakie kiedykolwiek grałem :D
Mam nadzieję, że gra okaże się przyzwoita (wiele gier mnie w ostatnim czasie zawiodło, stąd ten sceptycyzm).
Moje premiery
Metro Exodus 22 Luty 2019
RAGE 2 14 Maj 2019
Doom Eternal 2019
Atomic Heart 2020
Wolfenstein III 2020
S.T.A.L.K.E.R. 2 2021
STALKER 2 jak będzie mireczek Utta lektorem i nie spierdolą klimatu. to będzie git majonez i gitara siema :D
Jak tam, nadal macie nadzieję na lektora?
Dla niekumatych - "subtitles" znaczy że tylko napisy.
W ogóle jakiś dziwne zamieszanie wokół gry, skórki czy brak planów na wersję DRM free na GOGu.
Czas na wieści z Zony.
W PC Gamer pojawił się artykuł dotyczący Stalkera 2, a wraz z nim twórcy udostępnili również 5 screenów.
Krótkie podsumowanie:
- lata w Zonie mijają, tak więc się zmienia; natura przejmuje coraz więcej, więc pewne znane miejscówki są jeszcze w gorszym stanie niż pamiętamy, z drugiej strony niektóre widoki potrafią zachwycić kolorami (tak, Zona tym razem nie będzie jedynie odcieniami szarości)
- nowe mutanty, artykuł wspomina o jeleniu, psionicznym jeleniu... nie dość, że ma być ciężki do ubicia ze względu na wzmocnioną skórę, to może przywołać inne pomniejsze mutanty z okolicy, jak również tworzyć iluzje
- anomalie, które mają być jeszcze bardziej niebezpieczne
- nowa frakcja zwana Ward; mają być strażnikami porządku w Zonie pod przywództwem pułkownika Alexandra Korshunova; porównywani do stróżów prawa z dzikiego zachodu, przypominają dość mocno Powinność, lecz nie dążą do zniszczenia Zony, a raczej zaprowadzenia w niej porządku (współpracują z Uniwersytetem)
- aspekt survivalowy, który ma odgrywać duże znaczenie; głód, jak również sen (jego brak, będzie powodował omamy słuchowe)
- wsparcie popremierowe, w multi dostaniemy kolejne tryby, aczkolwiek w grze nie pojawi się coop.
Spokojnie ludzie pamiętajmy że nad grą pracuje 500 deweloperów, wątpie że to samo GSC jest podejrzewam że zewnętrzne studia. No i M$ trzyma tam ręce na tym. Ale teraz jest najważniejsze żeby Ukraina się broniła dzielnie i nie wspierać ruskich. JP
Szokuje mnie, że pierwszy komentarz na tej stronie to szok, że dopiero w 2012 roku wyjdzie.
Jak Stalker Cień Czarnobyla i Czyste Niebo uwielbiam i uważam za arcydzieła, to musiałem wystawić siódemki, bo gry mają ogromną ilość błędów. Stalker Zew Prypeci jest moim zdaniem najlepszy. Nie miałem tam żadnych błędów utrudniających grę. Stalker 2 pozamiata. Już wiem że to będzie arcydzieło na jeszcze większym poziomie od Zew Prypeci, który już jest idealny. Gra pozamiata wszystkie tytuły AAA najbardziej znanych firm. Myślę że to może być spokojnie gra u Gry Online na ocenę 9.5/10. Takie mam przeczucie że taką ocenę wystawi redakcja. [link]
Edycja specjalna zamówiona, cena dość niska zobaczymy co wyjdzie ale jako że hardfan stalkera ze mnie więc muszę ja mieć w kolekcji jakby nie była
Obstawiamy ocenę na GOLu? recenzował pewnie będzie znowu DM, bo był ogrywać Stalkera w Czechach, to pewnie ocena 8/10 pójdzie, po jego popisie przy Outlaws, to nawet jak gra będzie lekko skopana, to dostanie dosyć wysoką ocenę - ogólnie to przewiduję oceny dosyć średnie. Głównie przez stan techniczny gry - nie wierzę, że optymalizacja będzie dobra, skoro wymagania są podane z FSR i DLSS. Do tego pewnie tona bugów dojdzie - będzie premiera podobna do Gothica 3.
Przyznam szczerze, że aż tak nie czekałem na ten tytuł, ale w końcu po latach zobaczyłem Gameplay z TVGry i powiem: WOW !!! - od dawna nic tak na mnie nie zrobiło wrażenia jeśli chodzi o gry i z ręką na sercu mówiłem, że Silent Hill naprawdę jest zagrożony jako GOTY. Przecież to wygląda jak wszystkie najlepsze cechy Metro i Stalkera 1 razem wziętych. Metro w wersji na VR to w porównaniu do tego Stalkera pre Alpha. Czeeeekaaaaam. Jeszcze tylko 2 dni i nie ma mmnie w nocy dla świata !!
No właśnie pytam, bo ktoś wcześniej pisał, że o godz 21, a ktos mu odpisał, że mu pokazuje 22-ga, wiec juz sam mie wiem skad oni to wzięli. Ja też widzę godz 17
Przydałaby się destrukcja otoczenia, otwory po kulach i możliwość odstrzeliwania kończyn, głów. Tak jak to było w Soldier of Fortune.
Streszczenie trylogii Stalkera. Kto już mało co pamięta, to polecam.
https://www.youtube.com/watch?v=oMAJLNjPNZc
Dziwi mnie fakt, że na tym forum są podbijane inne tematy niż ze Stalkerem. Przecież żadna inna gra nie powinna się dla Was w tym momencie liczyć
Ten Benekchlebek i DexteR_66 to ktoś z GOL-a których zadaniem jest robienie ruchu na forum bo inaczej nie wierzę, że dorosły człowiek może mieć taką mentalność.
Brylok z edycji specjalnej ciężki jak diabli, czekam na 17:00 i Gaben wreszcie uwolni pobieranie dla szaraków
Uruchomiłem i już widzę dwa problemy:
- nie da się włączyć HDR (na monitorze z włączonym profilem HDR);
- gra nie wspiera trybu ultrapanoramicznego.
Aleks, u ciebie też HDR nie działa (opcja jest wyszarzona)?
EDYCJA: udało się uruchomić tryb ultrapanoramiczny, choć w opcjach nie pojawia się natywna rozdzielczość monitora. Dziwne.
bez MoozE to nie to samo ! a muzyka to połowa sukcesu jedynki
Jestem po kilku godzinach, gra jest w fazie bety. Optymalizacja to jakis zart, a gram na rtx 4090. Najwiekszy plusem gry jest klimat i walka z ludzmi na dystans. Lepiej poczekac
Okiem zapalonego gracza Stalkerów, Anomaly i GAMMY po kilku godzinach:
PLUSY:
- KLIMAT!!! To naprawdę jest Zona
- mocne ulepszenie i rozwinięcie mechanik znanych z podstawek
- świetny system strzelania i dodatków do broni
- w końcu dostajemy wielką, otwartą mapę bez ekranów wczytywania
- klimatyczne lokacje i wioski - tu naprawdę można poczuć ciarki na plecach
- mutantów jest dużo więcej i lubią chodzić stadami - trzeba bardzo uważać
- trudno jest tu zarabiać, amunicja jest droga, wiecznie jej brakuje, przy wrogach znajdujesz jej mało - trzeba oszczędzać i bardzo uważnie strzelać
- ekonomia jest tak zrobiona, że się nie wzbogacisz na zabijaniu wrogów: nie upuszczają oni pancerzy, a handlarze skupują tylko broń w dobrym stanie - taką bardzo rzadko spotykasz
- mutanty są bardzo wytrzymałe i/lub zwinne, walka z nimi potrafi mocno napsuć krwi i trzepnąć po kieszeni. Myślisz, że mając MP-5 i 200 sztuk amunicji możesz podbijać Zonę? Pierwsze spotkanie z kabanami zaraz wyleczy ze złudzeń
- zlecenia poboczne to na chwilę obecną nie jest poziom Wiedźmina, ale też daleko im od "przynieś, podaj, pozamiataj"
MINUSY:
- znacie powiedzenie "ależ ten czas zapier...."? No, to tutaj naprawdę OSTRO zapierdziela. Wychodzisz z wioski w południe, a kawałek dalej łapie cię nocka. Ktoś tu ostro przesadził, czas w grze powinien lecieć 2-3x wolniej!
- nie ma zestawów naprawczych do broni ani kombinezonów. Jedyna opcja to naprawa u technika za grube kredyty :/
- nie ma przycisku do szybkiego rzutu granatem!!! Przez to granaty są praktycznie bezużyteczne, bo gdy spotkasz grupę mutantów to nie ma czasu na przeprowadzanie skomplikowanej procedury wyciągania granatu, wyciągania zawleczki, rzutu i czekania paru sekund na wybuch.
- latarka jest żałośnie słaba, daje światło max na kilka metrów.
- idiotyczny system przedmiotów szybkiego użycia: zamiast czterech klawiszy masz dwa - jeden na każdy przedmiot. Żeby użyć przedmiotu 1 i 3 trzeba wcisnąć raz, dla przedmiotów 2 i 4 trzeba przytrzymać.
- bardzo wysokie wymagania sprzętowe jak na taką jakość grafiki
- słaba obsługa ultrawide: w sekwencjach przerywnikowych pojawiają się czarne pasy po obu bokach :/
Na RTX 4090, 13600K i 64 GB RAMu mam 120-160 klatek w 3840x1600, oczywiście na epicu i z generatorem. Często spada do 80.
Ogólnie: gra ma ogromny potencjał, ale czeka ją długi proces łatania i ulepszania. Moderzy również będą mieli co robić.
Pierwsze wrażenia pomimo skopanej warstwy technicznej pozytywne.
Czuć w tym trochę taką surowość STALKERów i gra jest miejscami naprawdę ciężka, wprowadzając klimat zaszczucia w przypadku spotkaniu większej grupy mutantów.
Miałem sytuację gdzie spotkałem sforę psów i musze przyznać że zachowywały się nadzwyczaj inteligentnie, chowały się za osłoną dobiegając z zaskoczki, ale AI jest mimo wszystko bardzo nierówne i czasami popełniają mocne głupoty.
Świetne udźwiękowienie, zarówno muzyka jak i dźwięki wydawane przez otoczenie, mutanty czy bronie.
Mapa wydaje się ogromna, póki co nie obszedłem nawet skrawka z pierwszej lokacji a już kilka godzin za mną, o dokładnej eksploracji nie mówiąc.
Wszystko jest mega szczegółowe, zabudowania jak domki czy fabryki wraz z porastającą ją roślinnością wyadają się bardzo naturalne.
Dobrze wygląda sama pogoda, pierwsza burza robi spore wrażenie.
4070Ti SUPER Ryzen 7 7800X3D 64GB RAM, 1080p gra zblokowana na 60 klatek(bo mam stary monitor 60hz) i zazwyczaj tyle trzyma.
Początkowe framedropy które zmusiły mnie do zejścia na ustawienia WYSOKIE występowały tylko na początku, potem większych problemów nie miałem, ale tak jak piszę, to mały skrawek gry.
Póki co pozytywnie, ale zgodzę się co do korzystania z szybkich przedmiotów, zamiast ustawić tak by były pod F1/F2/F3/F4 to widać te konsolowe naleciałości i teraz jest Q i E, które ciągle mi się myli i w zależności którego z dwóch przedmiotów pod klawiszem chcemy użyć trzeba go wcisnąć lub przytrzymać.
Ciekawe kiedy hardware RT dodadzą bo odbicia software Lumen nawet na Epic to masakra
Nie spodziewam się prędko, bo mają do łatania sporo rzeczy.
Przedpremierowe zdjęcia u Aleksa? LOL
Gra wygląda dość przeciętnie na tle innych produkcji z ostatnich lat. Lumen odstaje wyraźnie od sprzętowego RT (wystarczy porównać np. kałuże w SH2 i w "Stalkerze"). Cześć tekstur (zwłaszcza na obiektach) pozbawiona jest efektów wypukłości, a twarze wielu postaci wyglądają przedpotopowo. Tym, co ratuje "Stalkera" wizualnie, są cudowne efekty pogodowe. System skradania jest skopany (np. AI widzi przez ściany). Przeciwnicy zachowują się chyba nieco gorzej niż w pierwszym "Stalkerze" (co w połączeniu z fatalnymi animacjami ruchu daje często efekty komiczne). Mutanty działają dobrze na otwartym terenie, ale w pobliżu budynków kompletnie się gubią (np. stoją przy drzwiach wejściowych jak kaczki na strzelnicy). Poziom dialogów - akceptowalny, ale o jakości "cdprojektowej" można zapomnieć. Projekt UI trąci zdechłą myszą.
Gra jest bardzo "drewniana". To właściwie kopia dawnych "Stalkerów", swoisty remaster, co jest zarazem zaletą (klimat!) i wadą (bo świat gier nieco się posunął w rozwoju). Widać, że proces produkcji był wyjątkowo długotrwały.
Jako miłośnik dawnych "Stalkerów" mam mieszane odczucia, choć ochota na kontynuację rozgrywki jest wielka. Niestety, nie toleruję ciągłych zwiechów, więc chyba dokonam zwrotu, póki jeszcze mogę, i poczekam na łatki.
Czuję się, jakbym oglądał po latach ukochany film, doznając lekkiego rozczarowania, bo jednak nie okazał się aż tak dobry, jak go zapamiętałem.
Możliwe że spadły mi też wymagania odnośnie rozmów i tekstów ale po debilach z Veilguarda i rozmowach jakie tam prowadzono tutaj czuje się jakby dostał grę z kosmosu. Nawet rozmowy w tle zasłyszane są ciekawe tak samo jak opisy w notatkach.
Niektórym to wiele nie potrzeba do zachwytów. Do prostackich tekstów wystarczy wrzucić kilka fakow i już jest wspaniale
nie rozumiem tych zachwytow nad tą grafiką, przeciez ta gra zaliczyła downgrade graficzny. [link] przciez na tym pokazie sprzed 3 lat ta gra tak nie wygląda. A o drewnianych animacjach i mordach z plasteliny już nie wspomne, AI i dialogi to też na miare poziomu bethesdy. jedyne co to moze obronic to klimat zony. pozostaje czekac na patche ktore to naprawia. narazie jest tragedia. po 6h daje takie 5.5/10
Jak Nvidia nie da nowych bajerów typu DLSS 4.0 do kart 50xx to jakoś trzeba podgrzać atmosferę słabą optymalizacją do kilku gier i ludzie napalą się na nowe karty. Pamiętajcie, że KCD też miał spore wymagania i przewiduję, że w KCD2 też będzie ciężko jeśli chodzi o optymalizację.
Jeśli ktoś ma problemy z częstym zwiechem (crash), to dobra wiadomość jest taka, że wiele osób doświadcza tego "fenomenu" w Zonie (niezależnie od konfiguracji, rodzaju karty graficznej czy procesora):
https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1gvxi4x/stalker_2_crashing_every_minute/
https://steamcommunity.com/app/1643320/discussions/0/4626980689722527850/
Żadne typowe metody (reinstalacja, weryfikacja plików, aktualizacja BIOS-u, zwiększanie pojemności folderu z plikami tymczasowymi itp.) nie pomagają. Niektórzy mają rzadsze zwiechy po wyłączeniu FSR. Można spróbować.
Ale to na tyle częsty problem, że potrzebna jest szybka łatka.
GSC potwierdziło, że zarówno AI w walce, jak i sterujące zoną leży i kwiczy - tj. bugi sprawiają, że nie działają poprawnie. A-life 2.0 zostanie naprawione jako pierwsze - "wkrótce" przeciwnicy powinni przestać w kółko respić się na oczach graczy (lub za ich plecami).
Nie no granie w tą grę teraz to masochizm. Poczytałem i nie tylko ja mam problem z save , ludzie po zawieszeniu się gry tracą swój save. Ja straciłem po 3h grania , rozumiem że mam zacząć grać od nowa i liczyć że gra mi się nie zawiesi nie wiem po 10 godzinach i znów utrace postęp? XD dobrze że to wszystko w gamepass a byłem napalony na kolekcjonerkę
Ale mordo ja normalnie też zapisywałem grę ręcznie i skumaj że te zapisy też utraciłem , zostały mi 4 savy z wczoraj z początku prologu. Najlepsze to że mam osiągnięcia ukończ prolog itd a w grze ostatni zapis to pierwszy autozapis z prologu
uczucie gdy gra jest grywalna dla małej liczby odbiorców a dalej ma 7.4/10 XDDDD
Gra nie wygląda lepiej jak wiedźmin 3 na modach graficznych 4k od HulkHogana , więc te wszystkie wysokie wymagania gier to nic innego jak sztuczne wymuszenie mocniejszych podzespołów aby w to grać. Producenci jak by chcieli to ten stalker 2 dobrze by działał w 60 fps na 1080ti ale nie będzie , bo to jest biznes..., grami się napędza rynek kart graficznych, procesorów itp, gry mają wyrywać pieniądze z naszych portfeli!
Jeszcze takie szybkie amatorskie pytanie: jak używa się bandaż na padzie? Bo strzykawkę używa się lewym d-padem, a bandaż? :E
Po ponad 4 godzinach gry mogę coś napisać.
Kwestie techniczne.
Dla potomnych gram na:
I5 12400F
64GB DDR4 fury 3600MHz
Gigabyte b660
Asus RX6750XT (gram na 1920x1080)
NVMe Samsung 980 pro (sama gra, system jest na bliźniaczym dysku).
Tu info dla nerdów jakie mam ustawienia:
spoiler start
Ustawienia gry: Jakość tekstur: Epickie, Włosy: Wysokie, Szczegóły obiektów: Epickie, Jakość efektów: Epickie, Materiały: Wysokie, Postprocessing: Wysokie, Anty-aliasing: Epickie, Jakość rozmycia ruchu: Wysokie, Głębia ostrości: Wysokie, Widoczne promienie: Włączone, Metoda skalowania: TSR, Jakość skalowania: UltraQuality, Skala rozdzielczości: 100, FSR 3: Włączone, Jakość cieni: Wysokie, Globalne oświetlenie: Epickie, Odbicia: Epickie, Jakość cieni: Wysokie, Chmury: Epickie, Mgła: Epickie, Niebo: Epickie, Jakość roślinności: Epickie, Odległość generowania otoczenia: Dalekie
spoiler stop
Nie mam najnowszego sprzętu ale narzekać nie mogę. Na domyślnych ustawieniach a było nim wysokie i TSR przy skalowaniu 66 osiągałem 50-60 kl/s, po ukończeniu prologu zacząłem testować ustawienia graficzne. Testowanie opcji graficznych zajęło mi lekko godzinę i po kilkudziesięciu testach wyszło że najlepiej sprawuje się u mnie TSR 100 + generowanie klatek. Dzięki temu mam we wiosce 70-85kl/s a na mapie buja się między 70 a 100kl./s. Spadki fps do 45kl./s są zaraz przy wejściu do wioski (nie zauważyłem mulenia, tylko FPS na wejściu do pda spada do 45kl./s). W trybie skalowania FSR miałem dziwne zakrzywienia na płytkach chodnikowych a i straszne były opóźnienia, jakby celownik pływał, przy TSR tego nie ma. A i jeszcze jedno, w karczmie kiedy to rozmawia się z barmanem a zaraz wpada kilku innych gości spadło do 35kl./s, jak tylko to się zakończyło wróciło do 80. (procesor wtedy pracował na 40% a grafika 96% i 170W gdzie w np . RDR2 potrafiła ciągnąć 250W).
Co do gry. Myślę że nowy stalker spodoba się grupie 30+ bo owy rocznik doskonale pamięta poprzednie odsłony i szanuje za możliwość powrotu do stalkera. Na tę chwilę mocno mnie wciągnęło. Jak się skrupulatnie szuka to amunicji, apteczek, bandaży czy żarcia starczy aż za dużo (poziom trudności stalker). W takim Metro exodus mocno musiałem oszczędzać. Stalker ma wiele błędów graficznych czy dialogowych ale w żaden sposób nie utrudniało to rozgrywki. Naprawią to, tylko trzeba czasu. Sama gra, fabuła, strzelanie przypomina mi to co było 16-17 lat temu w shadow of chernobyl.
Prywata:
spoiler start
W tamtych latach było bardzo ciężko zdobyć jakąkolwiek grę na PC. Padło na giełdę komputerową w warszawie ale tam brak więc pojechaliśmy na stadion dziesięciolecia (obecnie narodowy), tam był ogromny rynek wszystkiego. Znalazłem ale oczywiście płyta zawierała co innego... Kilka miesięcy później jak już w gazetkach było ruszyliśmy do saturna (obecny mediamarkt) tam było ale mega drogo, dopiero wujo pracujący w optimusie załatwił mi grę. Finalnie zagrałem dopiero rok później bo PC trochę niedomagał -_-
spoiler stop
Obecny stalker to masa błędów graficznych czy dialogowych ale nie przeszkadza to w grze. Optymalizacja nie jest najlepsza ale przy normalnym średnim (dobrze złożonym a nie że rtx4070 połączony z ddr3 i procesorem serwerowym xeon) PC działa bez żadnych skoków. Raz mi się gościu dwa razy odrodził jak go z komina zabijałem, inny lewitował. Podejście obecnych producentów gier do graczy jest karygodne. Przykład Cyberpunk chyba nie dał innym do myślenia.
Ten stalker nie dorasta do piet modyfikacji Stalker Anomaly... puste lokacje, biegasz tylko od questa do questa po 10 minut i jak trafisz na jakieś zagrożenie po drodze to masz szczęście, reputacja do niczego nie jest przydatna możesz równie dobrze wybić wszystkich, fabuła jest tak średnia że skipujesz cały czas. Względem poprzednich stalkerów czuje się zawiedziony
Ja właśnie w sobotę miałem ruszać ze Stalkerem, ale sledze wątek i widzę co piszecie i rzeczywiście lepiej jeszcze poczekać na jakieś patche.
weekend można uważać za rozpoczęty a łatek dalej nie ma :p słabo ze strony twórców.
Po wczorajszym pograniu dodam dwie kwestie:
1) podoba mi się, że za każdym razem po zgonie praktycznie idziemy inną drogą i trafiamy na coś zupełnie innego. Żaden Sandbox mi tego nie oferował wcześniej i poczucie zaszczucia w tym świecie jest obłędnie dobre :D
2) Natomiast ta kwestia jest juz sporna. Chodzi o AI. Z jednej strony jest klimat, ponieważ przeciwnicy naprawdę potrafią zaskoczyć i się schować, po czym właśnie w tej drugiej kwestii raz mi się tak schowali, że pojawili się nie wiadomo skąd i zaczęli strzelać, tyle tylko że zamiast do mnie, to strzelali w linii prostej biegnąc stadami ale zamiast mnie atakować to... wybiegli w budynku i dalej strzelali biegnąc prosto w krzaki :D Nieważne że to już jest koniec drogi, oni dalej sobie wbiegają w te krzaki i strzelają do siebie aż jeden sam siebie zabił :D :D Takiego cyrku nie miałem nawet w pierwszych wersjach Cyberpunka :D
Ale nie oszukujmy się: gra jest mega i twórcy włożyli dużo serca w ten świat i naprawdę grając czuję się jego częścią i za każdym razem chce iść inną drogą i sprawdzać wszystko co tylko się da czego nigdy nie miało miejsca w żadnej grze, ponieważ nie przepadam za sandboxami, a tu jest jakiś ewenement. Chcę lizać wszystko, co istnieje :)
Bardzo dobrze GSC, kosic naiwnych graczy, za darmo testerów mają :D
RTX 3080, Ryzen 5700X3D, 32GB RAM i gra działa i wygląda jak gunwo. Zero jakiejkolwiek optymalizacji.
16 godzin gry za mną czas więc na pierwsze wrażenia.
Na plus:
* Klimat - miażdży
* Świat gry - przepiękny
* Gunplay - cudo
* Eksploracja - miód
* Fabuła - póki co jest ok, bez rewelacji ale tak po prawdzie zaliczyłem tylko Zalisje, połowę Wysypiska teraz bawie się w Kordonie u Sidora
* Umiejętne zarządzanie zasobami na które gra pozwala (ss)
* Lepsze warunki pogodowe widziałem tylko w RDR2
Na minus:
* Optymalizacja - gry potrzebuje solidnej optymalizacji, poprawy oraz wyostrzenia tekstur bo choć świat jest piękny to niektóre tekstury wyglądają jakby były celowo downgradowane
* ALife 2.0 - jeśli on istnieje to jest do przebudowy i nie tyle chodzi mi o pojawiające się czasami ataki potworów czy bandytów ale o ich częstotliwość nawet kiedy przed chwilą wyczyściliśmy zasadzkę to za chwile może pojawić się nowa...
* Cykl dnia i nocy - dzień za krótki, noc jest ok. Wydłużyć dzień 2 razy i będzie git
* Glicze, bugi - nie ma tego dużo ale wytrącają z immersji
* Boli brak możliwości samodzielnego naprawiania swojego sprzętu jak w Gamma czy Anomaly
Ogółem jestem oczarowany, gra mnie pochłonęła, wiele jej wybaczyłem bo wiem że albo devi albo moderzy ją ogarną, kwestia czasu.
https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1gxnrzg/this_seems_like_a_normal_amount_of_bullets_to/
Przecież ci twórcy mają napierdolone we łbie.
AI to jedno ale i system obrażeń jest do naprawy. Mutanty takie jak psy, mięsacze czy dziki mają za dużą pulę HP nie wspominając już o Pijawkach, Chimerach czy Poltergheistach. O ile pijawka jeszcze się kładzie po 4 celnych strzałach w łep z pomki to Chimera i Polter to cieżkozbrojne tanki...przegięli tu pałę, wiem że jest mod ale mam nadzieję że to wezmą pod uwagę w przyszłotygodniowej aktualizacji
Kto z Was widział jakąkolwiek grę z chociaż trochę zbliżoną burzą czy chmurami, niech pierwszy rzuci kamieniem. Ten element w Stalkerze miazdzy inne gry
Odpalam grę po 2 dniach - co widzę, brak zapisów. Cudowna gra, nie pozwala, by ją czasem ukończyć i przestać grać.
Gry, które wypuszczają twórcy, to coraz większe niedopracowane gówna.
Kasowanie zapisów, to jeden z najpoważniejszych błędów. TO jest karygodne, że cos takiego występuje.
Oczywiście shidery też musiały się na nowo wczytać. Tak jakby gra myślała, że ją piewszy raz odpalam.
Czy tylko u mnie sterowanie jest jakieś dziwne?
Postać jakoś dziwnie się porusza, trudno mi to wytłumaczyć ale to trochę tak jakby lekko pijany koleś był xd
No i samo strzelanie totalna nędza, a ktoś pisał że model strzelania bardzo dobry
No i 18 godzin poszło sie pierd.... Stalker przestał wczytywać Save. Ani obecnego ani żadnego innego. Nie trzeba było jednak kupować niedokończonego ukraińskiego gówna.
A nie chce tego i za darmo w pasie, dalej taki Ukraiński klimacik jak w poprzednich częściach tfuu, pograłem godzinę i dość tego barachła a paszli szoszony!
Tak czytam te plusy i minusy a chyba nie zauważyłem jednego - brak możliwości "formowania" otoczenia. Strzelam w działający monitor i nic, spróchniałe ramy okien są przeszkodą nie do pokonania, ale z drugiej strony trzeba pic energetyki, jeść kiełbasę itp, zona, świat pełen absurdów;)
Pozdrawiam
Dzis miałem pieknego buga,a mianowicie w ogóle nie schodził mi pasek wytrzymałosci,mogłem biegac cały czas, nawet przeciązony,coś pięknego.Jescze jak by tak pora dnia przyciela sie gdy jest widno to bylo by idealnie.Wiem,wiem A.l.e.X, korzystanie z bugów psuje imersje.
Ależ fajnie kontrastuje IBAOC z zoną. :)
Mam deja vu z pierwszej części "Half-life".
Dobrze, że zapis gry zepsuł mi po ledwie po 5 godzinach, a nie po 20.
Zaczynać od nowa nie zamierzam. Bardzo zbugowana gra. Graficznie idzie z niej dużo wycisnąć, ale niestety straszy bugami na każdym możliwym kroku. Wylatuje z dysku i póki co nie wraca. Dawno nie grałem w tak źle zoptymalizowaną i dziurawą produkcje. Same rozwiązania gameplayowe również dyskusyjne. Mocno się zawiodłem.
Było trzeba mnie słuchać, a nie tylko obrażać :). Pisałem w dniu premiery, że to crap.
To jest naprawdę szokujące jak ta gra potrafi działać różnym ludziom losowo. Jedni mają potato pc z serii 1000 i im dziala lepiej niż na kartach z serii 3000 xD mi na 3070 gra dziala nieznacznis lepiej z dlss niż kumplowi z 1070ti na tych samych detalach ale bez dlss xD
Niestety, dopadł mnie jakiś poważny błąd, który uniemożliwia kontynuację rozgrywki. Powrót do znacznie wcześniejszej wersji zapisu i ponowne rozegranie poprzedniej misji nie pomaga. Po otrzymaniu głównej misji nie pojawia się u mnie żółty znacznik. A kiedy udam się na miejsce, gdzie powinienem wykonać zadanie, nikogo tam nie ma.
I widzę, że nie tylko ja mam dokładnie ten sam problem w tym samym miejscu:
https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1gynlkx/just_like_good_old_days_talk_to_prof_lodochka_bug/
https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1gwz6qk/bugged_mission_fix/
https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1gx6a3t/bug_in_main_quest_no_spoilers/
https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1gxxkc1/no_more_quest_markers_bug/
A więc to koniec mojej stalkerowej przygody. :)
Ciekawe, czy kiedykolwiek to połatają, bo społeczność graczy od kilku dni nie znalazła rozwiązania tego problemu.
A jest już w końcu ten mod na AI lektora? Pytam, bo po optymalizacji jest to chyba drugi z najczęściej poszukiwanych modów do Stalkera
Hulajnogę by stalkierowi kupili, albo chociaż wrotki, bo ilość chodzenia jest męcząca. Aż mnie nogi zaczynają boleć.
..."Grosza dej stalkierowi, grosza dejjjj".
Tę balladę wam,
śpiewa skromny bard,
co ze Skifem stalkerem
wyruszył na szlak.
Chimerę spotkał tam,
szukał z nią zwady,
z stalkerów hufcami
urządzał biesiady.
Pochwycili mnie,
podstępem, no bo jak!
Zniszczyli mi wódkę,
skopali jak psa!
Ciała nasze dźgał
mackowaty stwór,
zapłakał nasz stalker,
"Mam dosyć już!"
Grosza daj stalkerowi,
gorzałką potrząśnij,
gorzałką potrząśnij,
ło, o, o!
Grosza daj stalkerowi,
gorzałką potrząśnij!
Lecz chwycił nasz Skif,
za morderczy róg,
co tylu już przed nim
obalił był z nóg.
Potwory cisnął precz,
aż na górski szczyt,
daleko od ludzi,
gdzie miejsce ich.
Choć oberwał sam
zmiażdżył bestii kark,
ten obrońca ludzkości,
toastu jest wart.
Oto moja pieśń,
to wasz bohater jest,
on wrogów pokonał,
nalejcie mu więc!
Grosza daj stalkerowi,
gorzałką potrząśnij,
gorzałką potrząśnij,
ło, o, o!
Grosza daj stalkerowi,
obrońcy ludzkości!
Albo klex nie umie w reshade albo to jest z hdr, bo jego skriny wyglądają okropnie. Wszystko oversaturated.af.
Zrobił z Zony cukierkowego Horizona.
Całe szczęście jestem dopiero w ponad połowie Veilguarda. Może zdążą coś załatać w ciągu najbliższych dwóch tygodni
Po informacji od dwójki znajomych przeprosiłem się ze Stalkerkiem i ponownie go zakupiłem. Przez ostatnie 4 dni nabiłem 20 godzin i definitywnie będzie to moja gra roku.
Co prawda, trzeba było się sporo narobić:
1. Sterowniki musiałem usunąć DDU i zainstalować ponownie - rzeczywiście stuttering całkowicie znikł.
2. UW jest kompletnie w grze spieprzone - jest... vertkalne, czyli tak, jakby totalnie, całkowicie UW było niezaimplementowane. I nie jest to jakiś problem, tylko lenistwo lub partactwo twórców. Do naprawy potrzebny jest dowolny UE5 injector, dzięki któremu zmieni się na horyzontalne UW - dawniej można było to zrobić edytując JEDNĄ linię w engine.ini, ale niestety Stalker 2 nie łapie tej edycji.
3. Implementacja HDR leży i kwiczy - tj. jest, ale tylko w fullscreenie. Na szczęście, jak ktoś ma kartę NVIDII to może ustawić RTX HDR.
Co do błędów i stanu technicznego - przez te 20 godzin... ani jednego buga, ani jednego błędu, ani jednego crasha. FPSy - sztywno nie spadające poniżej 60 fpsów, limit taki ustawiłem, gdyż frame generator powoduje OGROMNY input lag i... stuttering. To właśnie spowodowało, że grę zwróciłem pierwszego dnia, ale właśnie po namowie znajomych raz jeszcze spróbowałem bez niego i magia - gra działa lepiej tylko z DLSS. Utrzymuje ciągle 60 fpsów na 7680x2160 (czyli jak dwa monitory 4K) ze wszystkim na high - ciężko mi powiedzieć, czy to dobrze, czy źle, bo mój sprzęt po prostu brute-forcuje grę (RTX4090+13900K).
I po 20 godzinach jedyne, do czego mogę się przyczepić, to brak A-Life (uważam, że w grze nie zostało w ogóle zaimplementowane nic przypominającego A-Life z poprzednich Stalkerów, a jeżeli twórcy nie kłamią i rzeczywiście jest to A-Life2.0 - to jest to poziom zwykłej gry Ubisoftu, bez jakiejkolwiek symulacji tylko tępe spawnowanie przeciwników wokół gracza.) i AI przeciwników. Kilkukrotnie potyczki wygrałem, bo rzucili tak pięknie granat, że sami się nimi wykończyli, WIELOKROTNIE zostałem zauważony przez ściany, bo... przeciwnicy spawnują się w bazach ZAWSZE w trybie ataku na gracza.
Czyli jak cicho czyścimy przeciwników, to gra może nagle stwierdzić, że trochę mało NPCów w bazie, a jak ich zrespi, to nie w stanie "pasywnym" jak inni NPCe (czyli nie wiedzące, że jesteśmy w bazie), tylko w agresywnym trybie, wiedzącym gdzie jesteśmy i rozpoczynającym alarm. Na to jest dość głupi sposób, otóż wczytując grę przed spawnowaniem przeciwników jest jakieś 30% szansy, że gra się pogubi i nie pojawią się z dupy przeciwnicy widzący nas przez ścianę.
W sumie wczytywanie całkiem ogłupia grę - zaczyna się emisja? Wczytaj zapis sprzed 3 minut i emisja się nie zacznie. W kółko spawnujący się przeciwnicy? Co 3 lub 4 wczytanie przestają się spawnować (nie jest to cheesowanie, bo w żadnym Stalkerze nie powinno być NIESKOŃCZONYCH NPCów w bazie). Drzwi się nie otwierają? Wczytaj raz czy dwa, magicznie się naprawiają (mi się jeszcze to nie zdarzyło, ale znajomi już mnie uprzedzili przed bugiem z drzwami w jakimś laboratorium).
No i w sumie ekonomia leży - naprawy kosztują IMHO zbyt mało (dlatego korzystam z moda, który koszt napraw ZWIĘKSZA, nie zmniejsza), ale broń degraduje się zdecydowanie zbyt szybko. To naprawiają mody od Grokka, czyli u mnie naprawy kosztują jeszcze więcej, ale broń degraduje się znacznie, znacznie wolniej - uważam, że tak jest więcej sensu. No i ilość bandaży, medykamentów jest przesadzona - ale to także mody niby zmieniają (ale tylko na nowych zapisach niestety).
O pozytywach nie będę się jeszcze rozpisywał, bo jednak zaczekam na całość gry. Ale klimat zony - coś pięknego. Najładniejsze burze, jakie widziałem w grach - mają to coś, że chce się schować pod dachem i je przeczekać. Strzelanie (a raczej nieprzewidywalność zacięnia), walka z mutantami, szukanie anomalii - udało im się odwzorować klimat.
A, i pro tip - amunicja przeciwpancerna jest... na mutanty. Ludzie padają jak muchy od zwykłej lub przeciwpancernej, ale mutanty potrzebują amunicji AA - i wtedy wampiry padają nie od 6 czy 8 strzałów ze strzelby, ale od dwóch-trzech. Rozwiązaniem jest właśnie używanie na nie amunicji AA albo wgranie odpowiedniego moda.
Mógłby ktoś zrobić porządek z debilami w tym wątku? Chciałbym na spokojnie poczytać o tym jaka jest gra i jak się w nią gra. Ale Ci idioci po prostu psują imersję ....
zna ktoś kod do drzwi w magazynach wojskowych ? płacę niczym
MAM ! 0690
Ale żeby tydzień nie wydać żadnego patcha, jeśli gra jest w takim a nie innym stanie technicznym, to jest lekka przesada...
Alex jest sprawa. Dzwoniła sąsiadka przerażona, że od tygodnia z domu nie wychodzisz myśli żeby na policje dzwonić, bo martwi się i odchodzi od zmysłów co się z Tobą dzieje. Powiedziałem jej, że zasiadłeś do gry GOTY tego roku, która Cie wciągnęła jak nic innego, że świat piękniejszy niż realny i że wolisz w nim spędzać czas niż w prawdziwym i że ma się nie martwić. Dobrze zrobiłem?
Mówiła, że ogólnie nic w tym dziwnego, bo z domu i tak prawie nie wychodziłeś, ale zasmucił ją fakt, że kot napier.dala w drzwi, drapie od tygodnia, a Ty nic.